Dodaj do ulubionych

dobry bibliotekarz

25.02.06, 09:45
Ciekawa jestem, czy na forum sa mamy bibliotekarki? Taka mnie poraz kolejny
naszla refleksja po wczorajszej wizycie z corka w osiedlowej bibliotece, jak
wiele zalezy od bibliotekarza. Czasem moze dziecko calkiem zniechecic do
czytania. Wzorcowym przykladem antybibliotekarza dzieciecego jest wlasnie
"nasza" osiedlowa, z reszta mloda osoba. Tam zawsze jest pusto, tloku nie ma,
nawet nowosci mozna bez trudu pozyczyc, a mimo to ona do bolu egzekwuje
regulamin. Zawsze na wejscu instruuje moja corke, ze przekroczyla termin,
poszukuje nawet najmniejszej plamki na ksiakach i zaraz komentuje, wczoraj
chcialysmy przedluzyc jedna z ksiazek, przedluzyla...o tydzien. Akurat corce
duzo fajnych ksiazek wczoraj wpadlo w rece, chcialysmy wyblagac wziecie
jednej poza limit (3 ksiazki), miimo ze musiala widziec ten blysk w oku
corki, to lakmostwo na czytanie, byla nieugieta. Wyszlysmy stamtad poraz
kolejny pelne niesmaku, jak zbite psy.Dla mnie dobry bibliotekarz to ktos,
kto zachcea do czytania, a zatem nie moze to byc sluzbista, w zadnym
wypadku. A co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • pszczolamaja Re: dobry bibliotekarz 25.02.06, 22:18
      Zdecydowanie - bibliotekarz - służbista liczący książki to klęska. My w Aninie
      mamy dwie biblioteki i dwie super bibliotekarki. Jedna z nich jest osobą
      kultową, pracowała jeszcze w bibliotece, z której wypożyczałam książki 20 lat
      temu jako uczennica podstawówki. Wychodziłam od niej zawsze i wychodzę nadal
      objuczona książkami. Dobry bibliotekarz to wg mnie osoba nienamolna, delikatna,
      wyczuwająca nałogowych czytaczy, wybaczająca. Do innych ja nie chodzę, bo jest
      mi nie po drodze ;))))
    • i2h2 Nasza biblioteka... 19.03.06, 21:45
      ... to regały sięgające aż pod sufit, małe krzesełka, biurko bibliotekarskie
      wbite w kąt, z niepokojącym nawisem półek z książkami do słuchania nad głowami
      Pań, kosz komiksów i innych "tymczasowych" druków... Moja córka wchodzi tam jak
      do siebie, w locie rozpina kurtkę i wyciąga książki z półek, pędzi do biurka i
      wspina się na palce podając kartę :-) A Panie jeszcze zachęcają: "o, tu jeszcze
      miejsce na dwie książki; a może bratu coś weźmiesz itp." Coś stoi na szczycie
      regału? - Nie ma problemu! Pani balansuje na krześle i podaje. Czegoś szukasz?
      O roślinach? Przeglądają z dzieckiem regał po regale, półkę po półce. Zawsze
      coś znajdą :-)
      Słowo daję, że to nie marzenia: ta biblioteka istnieje naprawdę...
      Iwona
    • martuszkaw Re: dobry bibliotekarz 19.03.06, 22:40
      Przypomniała mi się nasza bibliotekarka z podstawówki. Biła dzieci książkami po
      głowach za zniszczenie książki lub jej rzekome zniszczenie. Przez osiem lat
      dostałam tylko raz i moim zdaniem o jeden raz za dużo. Niestety pamiętam, bo to
      był Król Maciuś dość ciężki. Moi kumple mieli mniej szczęścia, dostawali w łeb
      częściej i mocniej, były to lata osiemdziesiąte i baby nie szło w żaden sposób
      usunąć. Mimo to nie zniechęciła mnie do czytania, ale dreszcze na samo
      wspomnnienie są nawet po latach. M.
      • abepe Re: dobry bibliotekarz 20.03.06, 08:35
        A u nas panie sympatyczne,tylko,że mam wrażenie,że średnio zorientowane. Jak
        słyszę, że bibliotekarka poleca dla ośmolatka "Rogasia...":(
    • mama_kasia Re: dobry bibliotekarz 20.03.06, 09:18
      My mamy super bibliotekarkę. Pozwala wypożyczać więcej niż
      można. Mówi: jak chcą czytać, niech czytają. Komiksy nie liczą
      się jako książki, więc można je brać poza limitem. Jak tata
      chce coś wypożyczyć dla siebie, to dodatkowo bierze na kartę syna.
      Trzylatka jest zachęcana do oglądania książeczek. Książki dla
      młodszych dzieci są na niskich półkach.
      Pani nie narzuca się, jest dyskretna, ale jak jest problem, chętnie
      pomaga.
      Poza tym, co bardzo sobie chwalimy, mamy w bibliotece nowości :-)
      Nie wszystkie, ale całkiem sporo.
      Do biblioteki z reguły wpadamy bandą pięcioosobową i nigdy nas nie
      przegoniła, choć rozłazimy się jak szarańcza w poszukiwaniu
      duchowego pożywienia ;-))))
    • elaw2 Re: dobry bibliotekarz 20.03.06, 09:40
      Ha! Ja jestem bibliotekarzem. Niestety jest to duża biblioteka naukowa i ja
      pracuję w dziale, który nie ma kontaktu z czytelnikiem...
      Mogę jednak powiedzieć, że znam bibliotekarza, który lubi dzieci a raczej jest
      to grupa bibliotekarzy. Pracują w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece we
      Wrocławiu. W Dziale dla dzieci, oczywiście. To ludzie z powołania. Lubią
      maluchy. Ba, moja córeczka została nawet obdarowana kilkoma książeczkami
      podczas bytności w tejże bibliotece. Raz w miesiącu panie i pan tam pracujące
      organizują spotkania bajkowe. Słowem dobra biblioteka z dobrym bibliotekarzem!
      • klaryma Re: dobry bibliotekarz 20.03.06, 09:59
        U nas komiksy liczone są jak książka:( A kiedy pani odmówiła córce tej jednej
        ponad limit ksiażki, to ja zapytałam, czy w takim razie mogę się zapisac. Ze
        złośliwą satysfakcją odpowiedziała mi, ze tylko osby do 18-go roku życia:( Ale
        ostatnio córka powiedziała :"wiesz mamo, to nawet jest fajne, tak sobie
        rozmyślać o co TYM razem bedzie do nas miała pretensje" :)Ale myślę, że gdyby
        córka nie miała mojego wsparcia, tylko chodziła tam sama, to juz by sie dawno
        do bibliotek (a moze i książek) zniechęciła.
        • bea-sjf Re: dobry bibliotekarz 20.03.06, 16:30
          Klaryma czy Ty aby nie w Krakowie odwiedzasz biblioteki? ;)
          Ja zostałam skutecznie zniechęcona ,gdy chcąc się zapisać do dziecięcej
          bibioteki dowiedziałam się ,że muszę zapłacić 30 zł za każdą pożyczoną książkę
          ( z limitem 3 sztuk na miesiąc i wizją kar pieniężnych za każdy tydzień
          opóźnienia )- ot ,takie "ułatwienie" dla tych co nie mają zameldowania w
          królewskim mieście :(

          Ale teraz dobre słowo o dziecięcej wojewódzkiej bibliotece w Nowym Sączu -
          panie cudowne ,zorientowane ,poszukujące na półkach i w kompie , za jednym
          wejściem zabieraliśmy ok.20 książek (żeby się z małymi dziećmi nie męczyć
          częstym jeżdżeniem ) ,kącik dla dzieci ze schodkami do siedzenia ( projekt
          mojego brata :)) i nowościami . Częste zajęcia tematyczne .Cudownie nam tam
          było ,ech ,łezka się kręci w oku .
      • pia_ Re: dobry bibliotekarz 20.03.06, 16:05
        A mogłabyś zdradzic w jakich bibliotekach pracują te osoby. Jestem z Wrocławia,
        chodzę do biblioteki przy bulwarze Ikara, panie nawet miłe, ale jakieś takie bez
        serca do tej roboty. Chodzę tam często z moją 2,5 l córką i kącik dla dzieci
        jest ok, ale brak mi większej oferty książek dla dzieci, no i życzliwych porad,
        bo jak na razie to moim jedynym przewodnikiem jest to forum :-).
        • a444 Re: dobry bibliotekarz 20.03.06, 19:05
          Witajcie, ja jestem bibliotekarką i jednocześnie autorką książek dla dzieci.
          Ooo, z pewnością nie jestem służbistką:)Wiem, że nie można się zbytnio
          narzucać, bo niektóre dzieci mają szczególne upodobania. Jeśli przechodzą etap
          komiksów, to wielkim nietaktem byłoby zaproponowanie pozycji popularno-
          naukowej... Ale bywa też tak, ze dziecko samo wybiera sobie literaturę, a
          wkracza mama z tekstem: "A co ty wziąłeś? Bez sensu.Wypożycz to i to.." I
          dziecko wychodzi z miną cierpiętnika. Głosuję za tym, żeby szanować zdanie
          młodego czytelnika bez względu na to co wybiera. Nie cierpi wierszy? To dajmy
          sobie spokój na jakiś czas.Boi się grubych książek - nie naciskajmy. Niestety,
          w prowincjonalnych bibliotekach są problemy z nowościami. Jest mi ogromnie
          przykro, że nie mam wielu świetnych pozycji. Dosłownie gryzę się w język, żeby
          nie mówić wszystkim; "Mam to w domu, jutro przyniosę!" Poza tym lubię
          wynajdywać niezwykłe i niepozorne książki-perełki, o których wcale nie jest
          głośno, a warto je przeczytać. To są moje osobiste odkrycia, którymi pragnę się
          podzielić.
          I gwarantuję,że jeśli powiecie jakiejś bibliotekarce: "Dzięki pani moje dziecko
          polubiło książki, jak pani to robi?", to dacie jej motywację do lepszej pracy.
          Podejście psychologiczne? Manipulacja? Byc może...ale w słusznej sprawie:)
          Pozdrawiam
    • elaw2 Re: Pia 21.03.06, 09:31
      Ta biblioteka znajduje się w Rynku. Kiedyś pisałam już o niej na forum. Między
      Witaminką a na przeciw fontanny, tego jej krótszego boku. Zresztą wolimi
      literami ma szyld. Pozdrawiam.
    • kolorko Re: dobry bibliotekarz 21.03.06, 13:40
      Masz rację, na szczęście nasza pani bibliotekarka zachęca do czytania:)
      Czytając wasze wypowiedzi, widzę, ze nasza biblioteka to fenomen niemalze-
      maleńka, na uboczu, a dobrze zaopatrzona i tyle sie w niej dzieje. Zajęcia
      plastyczne dla dzieci, czytanki dla młodszych, czesto jakies konkursy ( i z
      jakimi nagrodami!!), spotkania z autorami. Chcemy wypozyczyc 10 ksiażek- zaden
      problem, wspominam o jakiejs nowosci- za pare dni/tygodni widzę ja na półce,
      gdy szukałam rzadkich ksiazek Astrid Lindgren i okazało sie, że nie ma ich w
      naszej bibliotece, pani bibliotekarka przyniosła je dla nas z innej
      wypozyczalni:) Nie ma zadnego problemu, jesli pojawi sie plamka czy rozdarcie,
      a o nie nietrudno, zwłaszcza przy ksiazeczkach z ruchomymi elementami ( np
      Mysia), nasza pani wychodzi z załozenia ,ze wpisane jest to w "koszty" czytania
      i po prostu odkłada do sklejenia:) Nasza bibliotekarka to skarb prawdziwy- ma
      swietny kontakt z dziećmi i młodzieżą, zawsze potrafi wysłuchac i doradzić, no
      i ma tylko jeden minus- odchodzi do innej biblioteki, u nas będzie jeszcze
      tylko kilka miesięcy:((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka