ewamamaolka3
08.07.06, 18:01
Czolem. Wczoraj pojechalam na zakupy spozywcze. Obok ksiegarnia(zawsze maja
cos ciekawego na przecenie).Wstapilam i wyszlam z siata pelna ksiazek. Do
spozywczego nie dotarlam, bo za 5 trudno cokolwiek kupic. Wrociwszy do domu,
maz sie tylko usmiechna mowiac"Ewka moze jest gdzies indziej sklep przy,
ktorym nie ma ksiegarni". Nie chcialo mi sie wracac po zakupy wiec poszlismy
spac bez kolacji. Czy wy tez tak macie? Pozdrawiam.
Przepraszam za prywate, ewamamaalexa, napisz do mnie bo mialam robactwo i
wszystkie adresy zniknely.