Dodaj do ulubionych

zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!!

05.06.08, 22:44
Rozszalałam się przez ostatnie miesiące zanadto. Przybyło wiele
książek, mamy zapas co najmniej do końca wakacji i te, które sobie
zaplanowałam chyba odpuszczę, choć żal;)Forum tez chyba należy
omijać, bo kusi:)
Niniejszym oddalam się do Andersena (no! śliczne te wycinanki),
muszę odpocząć po nudnym "Nowym życiu" Pamuka:))
Obserwuj wątek
    • alistar1 Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 06.06.08, 07:17
      Ano właśnie! Nam też nazbierało się zapasu, do ktorego nawet jeszcze
      nie zajrzeliśmy; ba, nawet nie został obdzielony między dzieci! I ja
      sama też mam swój własny zapasik do przeczytania.
      I wakacje idą...
      Nasz książkowy plecak swoje waży, ale skłamałabym mówiąc, że nie
      chciałabym upchnąć doń jeszcze kilku miłych ksiażeczek ;-)
      • mamapodziomka Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 06.06.08, 07:53
        A nasze zapasy siedza sobie jeszcze u babci w Polsce i w Merlinie (wczoraj sie
        jeszcze szybciutko na D.O.M.E.K skusilam, bo byly jeszcze niewyslane) i jeszcze
        troche tam posiedza. Zreszta nie ja pierwsza bede z nich korzystac, bo mloda
        jedzie do babci na cale wakacje (nowa praca = brak urlopu) i troszke mi zal, ze
        nie ja pierwsza bede czytac te smakowite Laroussy, nowe Lindgrenki, Julki, etc.
        Ale co tam, niech sobie i babcia uzyje ;) a i slownictwo mlodej sie bedzie
        musialo zaktywizowac, bo w tej chwili rozumie prawie wszystko, ale gada glownie
        po niemiecku. A babcia twardo udaje, ze nie rozumie ;)

        Za to niemieckie zapasy cale na Dzien Dziecka dalismy, bo po co mialyby siedziec
        na polce cale wakacje. "Ja i moja siostra Klara" w oryginale (nie wiedzialam
        nawet, ze Inkiow po niemiecku je pisal) okazalo sie hitem, zaplakujemy sie
        wszyscy troje czytajac i na pewno kupimy druga czesc.

        A moich tez mam zapasik, jeszcze z urodzin, ale ostatnio tyle sie uczylam, ze mi
        sie mniej chcialo czytac. Mam nadzieje, ze jak mlodej nie bedzie to wroce powoli
        i do czytania i do haftu wieczorami.
        • alistar1 Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 06.06.08, 10:19
          Nie wiem tylko na ile wytrwam w postanowieniu ograniczenia się.
          Właśnie podejrzałam sobie od środka bębniącą Bintę, a jeszcze sprawa
          D.O.M.K.U otwarta i gwiżdżąca Joanna pewnie skusi...
          Chyba się już stąd wyloguję.
          • abepe Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 06.06.08, 13:36
            alistar1 napisała:

            > Nie wiem tylko na ile wytrwam w postanowieniu ograniczenia się.
            > Właśnie podejrzałam sobie od środka bębniącą Bintę, a jeszcze
            sprawa
            > D.O.M.K.U otwarta i gwiżdżąca Joanna pewnie skusi...
            > Chyba się już stąd wyloguję.

            No właśnie:)
            Mam taki pomysł, żeby zaglądając na forum zawsze obok otwierać
            podgląd naszego konta bankowego, po którym widać, że pieniądze się
            same nie rozmnażają:))
            A poważnie mówiąc - ostatnio walczy i walczy z moją głową migrena,
            usiłuje mnie dopaść, ja ją lekiem bum a ona za chwilę atakuje znowu.
            Dlatego chcąc nie chcąc ograniczam wizyty przed monitorem (z
            pożytkiem dla kieszeni).
            • alistar1 Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 06.06.08, 14:21
              Ostatnio zauważyłam, że lepiej robi mi się książkowe zakupy w
              księgarniach stacjonarych, bo choć książki są tu droższe, nie kupuję
              ich hurtowo, tak jak ma to miejsce w księgarniach wirtualnych, gdzie
              rachunek (po podliczeniu owych przyjaznych, odtłuszczonych rabatami
              cen) jakoś dziwnie daje po kieszeni...
              • alistar1 Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 06.06.08, 14:23
                I wniosek stąd taki, że internetowe kupowanie sprzyja finansowej
                niefrasobliwości ;-)
                • pa_yo Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 06.06.08, 14:24
                  oj sprzyja
                  mnie maz ostatnio spytał czy nam sie finasowo polepszyło, ze ciagle
                  ksiazki kupuje :)
                • zf71 Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 06.06.08, 14:44
                  Widzę że mam bardzo podobne wnioski.
                  stan konta,
                  przepełnienie w zapasach czytelniczych,
                  bardziej refleksyjne wizyty na forum
                  pewien dystans do zakupów internetowych,
                  wizyta w stacjionarnej księgarni - ileż przyjemności
                  Wszystko to osobiście przerabiam ostatnio.
                  Ostatni zakup to Moja księga bajek laroussa - nie widziałam nigdy
                  tego na żywca, aż zobaczyłam w księgarni, przeczytałam kilka
                  fragmentów, w głowie miałam czułe wspomnienia Alistar no i nie
                  mogłam się oprzeć - kapitalna!
                  Żeby tylko Joasia nie dostała pomieszania zmysłów od tych wersji ....
                  Dzisiaj jedziemy nad morze i będą nam towarzyszyły na plaży i
                  basenie :)

                  A kolejny zakup to chyba będą dopiero "Zółty smok - baśnie chińskie".
                  Tak sobie obiecałam, i mam zamiar trzymać się osobiście ustalonych
                  zasad.
                  • alistar1 Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 06.06.08, 14:57
                    zf71 napisała:

                    > Dzisiaj jedziemy nad morze i będą nam towarzyszyły na plaży i
                    > basenie :)

                    O, chyba jako pierwsza uruchamiasz forumowe wyjazdy wakacyjne. Nic
                    się nie martw, zanim wrócisz, zasypiemy Cię tu nowościami ;-)

                    Miłego wypoczynku:-)))
                    • zf71 Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 09.06.08, 11:34
                      Już wróciłam, to były tylko malutkie trzy dni ale jakże owocne.
                      A Bajki Laroussa kapitalnie się sprawdziły, towarzyszyło nam nawet
                      pewne grono maluchów które w oczekiwaniu na skok do wody z
                      zaciekawieniem słuchało.
                      (Krasnoludki w czarnych czapeczkach sa kapitalne :))
                      • alistar1 Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 09.06.08, 11:47
                        A wiesz, że ja zupełnie nie mogę sobie przypomnieć, abym pisała coś
                        o laroussowych bajkach? Może jedynie w kontekście takiego wątku o
                        czytania bajek bez "zmiękczania" ich pierwotnej treści?

                        Ale tak czy inaczej do laroussowych bajek chętnie wracamy. Moja
                        ulubiona to Czerwony Kapturek, a córki ostatnio Śnieżka, choć mnie
                        trochę skóra cierpnie, jak Śnieżka umiera.
                        • zf71 Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 09.06.08, 14:27
                          Był taki wątek - problemy z bajkami
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16375&w=75961362&a=75961362
                          i jakoś tak utkwiła mi Twoja opinia. I chyba gdzieś jeszcze ale nie
                          pamiętam dokładnie.

                          Polecam bajki gorąco - graficznie są świetne, i mimo że znamy je na
                          pamięć to właśnie te niuanse, zakończenia, i szczegóły zaczynają
                          fascynować Joasię.
                          Krasnoludki w czarnych czapeczkach i zimowej scenerii są
                          niesamowite :)
                          • alistar1 Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 09.06.08, 14:45
                            O tej właśnie myślałam:-)

                            Krasnoludki w czarnych czapeczkach i zimowej scenerii są
                            > niesamowite :)

                            Mnie laroussowa "Śnieżka" uderzyła swoją stroną wizualną.
                            Nie wiem dlaczego właściwie, ale dotychczasowe wersje "Śnieżki"
                            znane były mi z wyłącznie letniej scenerii, lecz dopiero ta zimowa
                            jest niesamowita i IMO zdecydowanie lepiej do historii Śnieżki
                            pasuje...
                            • alistar1 Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 09.06.08, 14:46
                              I jeszcze ta "surowość" ilustracji. Kapitalna!
                              • abepe Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 09.06.08, 15:00
                                Nie denerwujcie mnie zachwytami na Laroussowymi Baśniami. Tyle razy
                                je odkładałam na półkę w księgarni!
                                Zachwycam się wycinankami w trzytomowym Andersenie, ale ilustracje
                                też by się chciało mieć. Larousse'a albo te z jednotomowego
                                Andersena z Media Rodzina (Mediów Rodziny?)
                                Nie kupię, nie kupię, nie kupię!!!

                                Chacha, przez ostatnie dwie godziny zajmowałam się dystrybucją
                                książek na półki. Znalazłam miejsce na książki u chłopaków -
                                zrzuciłam z szafy hotwheelsy, przeniosłam tam inne zabawki a swoje
                                stare książki, które czekają na dorośnięcie młodzieży umieściłam u
                                nas na półce pod samym sufitem. Teraz muszę gdzieś wcisnąć
                                hotwheelsy (po kiego grzyba G. ma aż 3 komplety, skoro średnio go
                                zajmują? oddać nie mogę, bo to prezent, ach, jak mój brat źle zna
                                swego chrzesniaka:)
                            • ash3 Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 10.06.08, 23:36
                              Zimowe ilustracje ma też wydanie baśni z Arkad (o którym też już tu było:-))
                              Własnie niedawno miałam w ręku po raz pierwszy to wydanie bajek Larousse'a i
                              jeśli zainteresowanie baśniami utrzyma się, to może wejdę w bliższy kontakt:-).
                              Na razie jesteśmy na cudownym (dla mnie) etapie wgłębiania się w szczegóły
                              (widoczne na ilustracjach) i dokładniejszego studiowania szczegółów tekstu.
                              Niemal wszystko jest teraz zagadkowe i daje do myślenia;-)

                              • abepe Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 11.06.08, 11:38
                                ash3 napisała:

                                > Zimowe ilustracje ma też wydanie baśni z Arkad (o którym też już
                                tu było:-))

                                Tak, tak, te też są kuszące:(
                              • alistar1 Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 11.06.08, 11:57
                                ash3 napisała:

                                > Zimowe ilustracje ma też wydanie baśni z Arkad

                                Mowa o "Bajkach wszech czasów"? Nie mam tej książki, tylko
                                podejrzewam.
                                • zf71 Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 11.06.08, 12:48

                                  Mamy, mamy :)
                                  „Bajki wszech czasów”
                                  www.nowela.net/ksiegarnia/opt_showbook/idksiazki_85859/idkat_litdzi
                                  Są świetne - to taki ukłon w stronę malarstwa niderlandzkiego.
                                  Joasia po tych baśniach łaskawym okiem patrzyła na Breugla i Wermera
                                  i bardzo jej się podobało że ma bajko podobnie ilustrowane.
                                  Zastanawiam się czy to nie jest trochę infantylne takie ilustrowanie
                                  no ale ... Autor miał prawo. Zaczerpnął motywy wprost ze słynnych
                                  obrazów – kiedy kapturek wraca cały i zdrowy do mamy cała
                                  miejscowość świętuje „obrazem Breulgla”
                                  Kopciuszek jest bardzo Wermerowski. Itd.
                                  Całość utrzymana w brązach i żółciach (tak z grubsza mam w głowie)
                                  Językowo czasami jak Bajki Laroussa mają niedoskonałości ale nie ma
                                  tego aż tak wiele.
                                  Dla większości książka w odbiorze będzie trudna, nieco mroczna, to
                                  raczej taki ukłon w stronę rodziców-miłośników malarstwa. To oni od
                                  razu się zorientują o co chodzi, dlaczego to tak wygląda. Osobiście
                                  słyszałam wielkie zdziwienie „jak można dzieciom dawać takich
                                  mrocznych chłopów i straszydła”
                                  Książka ma też specyficzny układ tekstu i ilustracji – na jednej
                                  stronie jest ta sama postać pokazana w różnych czynnościach (cos jak
                                  w Findusie) a co za tym idzie tekst też jest w kilku blokach i
                                  czasami chwilę się przyglądam jaka to kolejność.
                                  Niestety w książce brak informacji o ilustratorze, autorze tekstu –
                                  szkoda.
                                  • alistar1 Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 11.06.08, 13:02
                                    O dziękuję Ci pieknie za opis tej książki :-)
                                    Te Bajki to jedna z książek, które od wieków kurzą się w mojej
                                    wirtualnej przechowalni ;-)
                                    I wiem, że jest coraz mniej dostępna, niestety. Ale zawsze jest coś
                                    ważniejsze, coś na wczoraj...

                                  • abepe No wiesz, Zosiu... 11.06.08, 13:17
                                    ...to jest świństwo, tak zachęcać mnie do kupna, biorąc pod uwagę
                                    temat tego wątku. Mężowi chyba kupię na pociechę, bo jest wielkim
                                    fanem niderlandzkiego malarstwa, a wygląda na to, że nawet
                                    oszczędzanie na książkach nie pozwoli nam zrealizować wakacyjnych
                                    planów i zanurzyć się w ukochane Kunsthistorisches Museum (mąż był
                                    gotów nawet swego pieszczoszka G. zostawić dziadkom, żeby móc w
                                    spokoju chłonąć, chłonąć, chłonąć:)
                                    • zf71 Re: No wiesz, Zosiu... 11.06.08, 13:52
                                      nie chciałam, wybaczcie :)

                                      jeszcze coś - niech ktoś też nie pomyśli że to jest jakies Bóg wie
                                      jakie dzieło - zwyczajnie księga bajek na motywach malarskich, ale
                                      ile razy Joasia żada czytania tego to ja sie zastanawiam czy to jest
                                      świetne czy raczej ciekawostka. Ale jednak ja lubię, właśnie za
                                      pomysł, za konsekwencję, za charakter całości. Coś w tym jest.

                                      Swoją drogą ciekawe czy podobne zabiegi ktoś spotkał - ilustracja
                                      bajki inspirowana malarstwem - konkretnymi obrazami?

                                      • abepe Re: No wiesz, Zosiu... 11.06.08, 14:26
                                        zf71 napisała:

                                        > nie chciałam, wybaczcie :)

                                        Wybaczam, bo książka i tak raczej jest niedostępna.


                                        > Swoją drogą ciekawe czy podobne zabiegi ktoś spotkał - ilustracja
                                        > bajki inspirowana malarstwem - konkretnymi obrazami?
                                        >
                                        Ja spotkałam przynajmniej dwa razy (tyle pamiętam) - w baśniach
                                        Reader's Digest jest ilustracja do Pinokia inspirowana "Zabawami
                                        dziecięcymi" Bruegla
                                        www.artchive.com/artchive/B/bruegel/bruegel_games.jpg.html
                                        a w "Bożym Narodzeniu w Niedźwiadkowie" jest rysunek misia na
                                        łyżwach w pozie w z obrazu angielskiego czy amerykańskiego malarza,
                                        którego nazwiska nie pamiętam (a albumy mam nadal w starym
                                        mieszkaniu).

                                        To zaskakujące - nie są to książki wysokich lotów a ilustratorzy
                                        tacy sprytni:)
                                        Pewnie spece od malarstwa widzą tych inspiracji więcej.
                                        • zf71 Re: No wiesz, Zosiu... 11.06.08, 14:43
                                          jest też książka z motywem moneta (nie jestem pewna czy dobrze
                                          zapamiętałam)
                                          jerryandmartha.com/yourdailyart/images/monet.jpg
                                          niestety jestem kompletną ingorantką, czego w tym momencie żałuję -
                                          bo widziałam w bibliotece i nie zajrzałam do środka ale wydała mi
                                          się za wczesną dla mojej Joasi - niestety nie pamiętam zupełnie
                                          tytułu.
                                          • alistar1 Re: No wiesz, Zosiu... 11.06.08, 14:52
                                            Taką zabawą z obrazami i malarstwem jest troszeczkę "Linnea", skoro
                                            już Moneta przywołałaś.
              • abepe Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 09.06.08, 01:02
                alistar1 napisała:

                > Ostatnio zauważyłam, że lepiej robi mi się książkowe zakupy w
                > księgarniach stacjonarych, bo choć książki są tu droższe, nie
                kupuję
                > ich hurtowo, tak jak ma to miejsce w księgarniach wirtualnych,
                gdzie
                > rachunek (po podliczeniu owych przyjaznych, odtłuszczonych
                rabatami
                > cen) jakoś dziwnie daje po kieszeni...

                Mnie też to zawsze dziwi:)

                Niestety jestem skazana na zakupy w sieci. Jak myślicie, ile może
                być dobrych księgarń w pięćdziesięciotysięcznym mieście?
    • katrio_na Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 06.06.08, 19:42
      Abepe rozumiem Cię jak nikt ;)
      Z tym, że-
      primo: u mnie to już dochodzi do absurdu bo jeszcze nie mam
      wszystkich regałów na istniejący ksiągozbiór a ostatnio kupiłam
      bardzo dużo nowych pozycji, które ładnie stoją na kupce.
      secundo: masz zrozumienie męża a u mnie to zwykła akceptacja czasami
      podkupiona kilkudniowym biadoleniem ;)

      Ale nieśmiało dodam, że ja się dopiero rozkręcam. Postanowiłam
      sobie, że do końca sierpnia uzupełnie wszystkie nasze braki.
      Wydawane w ostatnim czasie ciekawe pozycji wcale mi tego nie
      ułatwiają...
      • abepe Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 09.06.08, 01:08
        katrio_na napisał:

        > Abepe rozumiem Cię jak nikt ;)
        > Z tym, że-
        > primo: u mnie to już dochodzi do absurdu bo jeszcze nie mam
        > wszystkich regałów na istniejący ksiągozbiór a ostatnio kupiłam
        > bardzo dużo nowych pozycji, które ładnie stoją na kupce.

        U mnie gorzej, nowe regały książkowe w nowym pokoju chłopaków miały
        być na lata a już są właściwie pełne. Pokój się nie rozciągnie, a
        mały właściwie jeszcze mieszka w naszej sypialni. Cóż, spać chyba
        będzie...na regale:)

        > secundo: masz zrozumienie męża a u mnie to zwykła akceptacja
        czasami
        > podkupiona kilkudniowym biadoleniem ;)

        Mąż wyrósł w domu, w którym większość ścian była zastawiona
        książkami, główne prezenty od teściów to książki:)
        Ale mam wrażenie, że jego zrozumienie wynika częśćiowo z faktu, że
        na konto zaglądam tylko ja:))

        >
        > Ale nieśmiało dodam, że ja się dopiero rozkręcam. Postanowiłam
        > sobie, że do końca sierpnia uzupełnie wszystkie nasze braki.
        > Wydawane w ostatnim czasie ciekawe pozycji wcale mi tego nie
        > ułatwiają...

        To ja nieśmiało poproszę o listę tego, co zamierzasz kupić. Bardzo
        mnie interesuje, co kto uważa za pozycję obowiązkową na
        swojej/dziecięcej półce.
        • alistar1 Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 09.06.08, 12:05
          U mnie gorzej, nowe regały książkowe w nowym pokoju chłopaków miały
          > być na lata a już są właściwie pełne.

          Też zaczynam dostrzegać problem dostępności przestrzeni. Jeszcze
          trochę jej jest, ale co potem???
        • katrio_na Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 09.06.08, 15:03
          Ha! A tu Cię zaskoczę. Mój mąż wyrósł w domu w którym ściany też
          były zastawione regałami z książkami. Niestety niewiele mu to dało w
          sensie czytelniczym ;(

          Co do listy to tworzę, tworzę ale coś MNP Brombinii jakoś ociąga się
          z jej zamieszczeniem.
          A Ciebie nie oddelegowała jeszcze do tworzenia listy dla
          niemowlaków???




          • abepe Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 09.06.08, 15:17
            katrio_na napisał:

            > Ha! A tu Cię zaskoczę. Mój mąż wyrósł w domu w którym ściany też
            > były zastawione regałami z książkami. Niestety niewiele mu to dało
            w
            > sensie czytelniczym ;(

            Aaaaa, mój mąż też jakis czas temu wyglosił deklarację - na wszystko
            nie ma czasu, czytanie won, najwazniejsza jest muzyka:) Cóż, co
            jakis czas się łamie:)
            >
            > Co do listy to tworzę, tworzę ale coś MNP Brombinii jakoś ociąga
            się
            > z jej zamieszczeniem.
            > A Ciebie nie oddelegowała jeszcze do tworzenia listy dla
            > niemowlaków???


            Oddelegowała - niemowlaki w wieku do 2 lat:)) Mój, na przykład, jest
            juz trochę mowlak. Niewielki ma zasób, ale ma:)

            Ale myślałam o Twojej prywatnej liście braków, ktore zamierzasz
            uzupełnić.


            Czas mowlaka obudzić, bo przedszkolak czeka na odebranie;)
            • katrio_na Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 09.06.08, 15:26
              Aaaa prywatnej..., to przesle Ci wieczorem moj link do koszykowego
              Merlina ;)
              • abepe Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 09.06.08, 21:46
                katrio_na napisał:

                > Aaaa prywatnej..., to przesle Ci wieczorem moj link do koszykowego
                > Merlina ;)

                :)) Ciekawe, czy ten numer jeszcze działa? A poważnie to merlinowa
                przechowalnie dla mnie kiedyś była takim zbiorkiem książkowych
                planów. Ale często kupowałam gdzieś indziej, albo nawet w merlinie
                wrzucałam do koszyka prosto ze sklepu. I bardzo się przechowalnia
                zdezaktualizowała - wiele książek już mam, albo z nich
                zrezygnowałam. A, że wolno chodzi to nie chce mi się jej oprózniać.
                • i2h2 Re: zrobiłam zapasy letnie i teraz pas!!! 09.06.08, 21:51
                  U mnie ta przechowalnia służy jako "pamiętnik biblioteczny", bo w
                  bibliotece niestety przechowalni nie ma ;-)
                  • katrio_na Abepe 10.06.08, 18:23
                    Abepe- masz na gazetowym.
                    Moja przechowalnia zabojcza nie jest, ja to bym chciala zobaczyc
                    przechowalnie Iwony ;)

                    A czy Wy tez macie 2 konta w Merlinie - jedno dla Was a drugie
                    dzieciece? Czy tylko ja wpadlam na ten pomysl organizacyjno-
                    porzadkowy?
                    • i2h2 Re: Abepe 10.06.08, 18:28
                      Zdziwiłabyś się, bo dziecięcych ksiażek jest tam niewiele :-)
                      Za to są różne inne ciekawe rzeczy ;-P
                      • katrio_na Re: Abepe 10.06.08, 18:48
                        Zdzwiłabym się gdybyś kolekcje kosiarek w niej przechowywała ;)
                        • abepe Re: Abepe 11.06.08, 11:36
                          katrio_na napisał:

                          > Zdzwiłabym się gdybyś kolekcje kosiarek w niej przechowywała ;)

                          Podejrzewam, że raczej ekskluzywne kosmetyki:)
                          Książek dla dzieci Iwona w przechowalni nie może trzymać, z
                          obowiązku musi je mieć w domu:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka