fanka_online
06.04.13, 13:07
Kontrowersyjne decyzja Marka Knopflera , zwłaszcza z zestawieniu z wcześniejszą manifestacją rusoflistwa Gerarda Depardieu, rodzi pytanie o sens okazywania ostentacyjnej niechęci oraz o moralne straty po stronie bojkotowanego i bojkotującego.
Wszyscy, którzy pamiętają olimpiadę w Moskwie i w Los Angeles dobrze wiedzą ile szkody można wyrządzić postronnym ludziom wykorzystując sport dla celów politycznej propagandy.
Sztuka, a przede wszystkim muzyka, jako uniwersalny język komunikacji miedzyludzkiej, powinna się rządzić własnymi prawami i być ponad podziałem, wszelkim.
P.S. Do dyskusji zapraszam zwłaszcza tych, którzy porażeni ponadprzeciętnością obecnego Papieża, Franciszka, czytaj ; zdezorientowani i zagubieni i/lub ograniczeni , swego czasu wyrzucili z FP jeden z ciekawszych wątków, "Habemus Papam!"