ewengarda
19.01.07, 21:40
Dzis bylam w kinie na "Pachnidle" - nie wybieralam sie zupelnie, trafilam
przypadkiem, nie wiedzialam nawet, ze nasz ulubieniec tam gra.
I wiecie co wam powiem? Jak zawsze sama klasa, rewelacyjna gra i zniewalajacy
urok, mimo, ze widac po nim, ze nie mlodnieje. Najwieksza chyba zaleta calego
filmu, mimo ze ten zaskoczyl mnie pozytywnie.
Z calego tego zachwytu rozpedzilam sie i nabylam w drodze kupna "To wlasnie
milosc";-)
Przypomne tez, ze akurat na Mistrza Eliksirow mi kolega Rickman nie do konca
pasuje. Ale co tam, i tak milo popatrzec (no i posluchac).
p.s. do wlasnej uwagi na temat glosu Rickmana - tego, kto wybral glos do
polskiego dubbingu powinno sie rozstrzelac. co najmniej.