charlo_tte
24.03.10, 23:09
Prosze o pomoc...
W grudniu urodzil sie nasz synek Victorek. Niestety dziecko juz nie zylo.
Dodam, ze ciaza byla prowadzona w Wielkiej Brytani. Sekcja zwlok wykazala, ze
cala krew dziecka przedostala sie do mojej (ja mam ujemna grupe krwi).
Angielski lekarz powiedzial, ze to bardzo rzadki przypadek, wedlug ich statysk
1 na 15 tysiecy urodzen. Ostatnio bylam u polskiego ginekologa, ktory
stwierdzil, ze w calej jego 30-letniej karierze o niczym takim nie slyszal.
Wiem, ze czasu nie cofne i nie wroce zycia naszemu synkowi, ale to
wytlumaczenie nie daje mi spokoju. Musze to wiedziec.... Bardzo pragne zajsc
kolejny raz w ciaze, ale boje sie, ze historia sie powtorzy. Czy moze ktos z
Was mial albo slyszal o takim przypadku? Prosze, pomozcie mi zrozumiec.