monika105
06.07.04, 22:39
11 czerwca 2003 urodzilam swoja córeczke niestety 7 tygodni póżniej tz 30,07
2003 roku zmarla miala problemy z jelitami i bardzo cierpiala min dwie
operacje i bylo mi bardzo ciezko bo to bylo moje pierwsze dziecka a lat
mialam 26. Pamietam jak na wszystkich swietych prosilam coreczke zeby mi
pomogla bo chcialam sobie odebrac zycie zeby mi dla jakis znak ze bedzie
lepiej i jest w styczniu dowiedzialam sie ze jestem w ciazy dzis to juz 34
tydzien i badania wykazaly ze dzidzius jest zdrowy dlatego mamy ktore
stracilyscie swoje dzieci nie podawajcie sie to ciezkie ale trzeba zyc nawet
po to zeby pamietac o naszych aniolkach i isc zapalic swieczke pozdrawiam
wszyskich