mama38
01.09.04, 11:16
Zupełnie nie mogę sobie dać rady ze sobą. Nie wiem co mam robić. Wszystko
wydaje mi się takie bezsensowne. Mam wrażenie, że rozsypuje się mój związek.
Nie mam pracy i właściwie nie wiem co chciałabym robić. Domowe obowiązki
wykonuję mechanicznie jak jakiś robot.Myslę, że jakąs nową nadzieję dałoby mi
zajście w ciążę, a z drugiej strony boję się tego.Podjelismy próby, póki co
żadnych efektów. Chciałabym wziąść sie w garść, zacząć działać, pracować.
Wiem, że mój maleńki nie wróci. Pogodziłam sie z tym, tylko że ja tu zostałam
i zupełnie nie wiem co dalej. Wczoraj wieczorem znów się popłakałam. Staram
sie nie płakać przy TZ, bo widze, że on to bardzo źle znosi. Boję się, że w
końcu mnie zostawi.Chce sie pozbierać, zacząć żyć, tylko nie wiem jak. Ten
marazm mnie dobija...