Dodaj do ulubionych

co zrobic, jak sie zachowac

15.12.05, 16:27
zadzwonila do mnie kolezanka...pisalam raz o niej-bardzo mnie zranila zaraz
po smierci mojego Jovana...bylam w szpitalu, dzien po cc, a ona dzwoni i
bzdury opowiada jak jj ciaza sie fajnie rozwija...i kolezanka dowiedzial sie,
ze jestem wpolsce na urlopie i jutro do mnie wpadnie...z
corka...dwumiesieczna...nie potrafilam powiedziec NIE...jak sie zachowac
jutro, co zrobic
Obserwuj wątek
    • wustyle Re: co zrobic, jak sie zachowac 15.12.05, 17:42
      teraz troche juz za pozno, kolezanke musisz przyjac...
      swoja droga, nietaktem jest przychodzenie do matki po stracie dziecka z malenkim czlowieczkiem
      moi znajomi (swoja droga cudowni ludzie) zorganizowali nawet specjalne spotkanie, by poradzic sie
      mnie co zrobic, gdyz zona jednego z przyjaciol jest w ciazy i nie wiedza jak na te wiesc zareaguje
      moja...
      z drugiej strony nie bron sie chronic swoich uczuc - jesli nie czujesz sie na silach, mow po prostu "NIE"
      prawdziwi przyjaciele zrozumieja

      trzymaj sie
      • ela2225 Re: co zrobic, jak sie zachowac 15.12.05, 17:57
        Myślę że Sebastian ma rację.Nic nie musisz.Reszta zależy od przyjaciólki.
        Pozdrawiam
        Ela mama aniołka Pawełka
      • martabydgoszcz Re: co zrobic, jak sie zachowac 15.12.05, 18:06
        uwazam podobnie jak przyjaciele powyzej

        nic nie musisz na sile, mow NIE jesli tylko masz odmienny nastroj, nie kryj sie
        z tym ... prawdziwy przyjaciel zrozumie ... trzeba czasu on jedyny leczy rany
        lecz pozostawia blizny

        trzymaj sie cieplutko i badz silna

        pozdrawiam serdecznie
        MARTA MAMA ZUZANNY (*)
    • anuteczek Re: co zrobic, jak sie zachowac 15.12.05, 22:10
      Ewuniu,
      Ja napiszę coś innego niż moi poprzednicy.
      Kiedy byłam w ciązy Tosią nasza najlepsza przyjaciółka też spodziewała się
      dziecka - miał być tydzień różnicy. Obiecaliśmy sobie, że będziemy chrzestnymi
      naszych dzieci.
      Ja straciłam Tosię a ona urodziła Matiego. Długo zwlekałam zanim zdobyłam się na
      odwiedziny. Wiedziałam, że chrzciny mnie nie miną. W końcu zobaczyłyśmy się dwa
      tygodnie przed chrzcinami - zwyczajne weszłam, podeszłam do łóżeczka, wzięłam go
      na ręce, przytuliłam i było mi dobrze z tym. Łzy kapały ciurkiem, a Mati się
      uśmiechał...
      Magiczne chwile - naprawdę- przeżyłam karmiąc Igunię Agi i trzymając Sylwunię
      Joli. Założę się, że Maciek to ich sprawka...
      • dalia771 Re: co zrobic, jak sie zachowac 16.12.05, 00:12
        Anuteczku, ty tak czułaś i w porządku.
        Ale ja akurat rozumiem Dragicę.
        Od smierci mojego synka minął rok, a ja wciąż nie jestem gotowa na oglądanie
        małych dzieci, ani tym bardziej na obcowanie z nimi bezpośrednio.
        Ja bym od razu powiedziała, że nie jestem gotowa na wizytę z niemowlakiem.
        • anuteczek Re: co zrobic, jak sie zachowac 16.12.05, 10:19
          Ja też się bałam, bałam się każdego brzuszka, każdego wózka, każdego dziecka...
          chciałam tylko napisać, że czasami nasze reakcje mogą być zaskakujące dla nas
          samych...
          • dalia771 Re: co zrobic, jak sie zachowac 16.12.05, 11:28
            ja też miałam taką nadzieję. I z dwa miesiące temu spotkałam się z koleżanką i
            jej 5 miesięcznym dzieckiem. Bardzo to przeżyłam. Za bardzo. Nie mogłam potem
            wrócić do równowagi.
    • joanna9920 Re: co zrobic, jak sie zachowac 16.12.05, 07:52
      nic nie rób i trzymaj się.jak ci będzie smutno po wizycie koleżnki to wyżyj się
      na KMW.na ludzki nietakt nic nie poradzisz.nie każdy potrafi zrozumieć.
    • mmmmmm2 Re: co zrobic, jak sie zachowac 16.12.05, 08:43
      Jeśli nie chcesz się spotkać z koleżanką, masz prawo powiedzieć NIE.
      Nawet, jeśli tego nie powiedziałaś wczoraj, zadzwoń do koleżanki, powiedz to
      dzisiaj. A niby dlaczego masz się zmuszać?
      Ja na Twoim miejscu powiedziałabym albo wprost - "nie, jeszcze nie chcę widzieć
      Twojego dziecka, muszę poczekać jeszcze kilka miesięcy aż Twoja córka będzie
      większa - widok małych dzieci sprawia mi ból", albo - jeśli nie chcesz się
      wywnętrzać - zadzwoń do niej i skłam że masz 39 stopni, boli Cię gardło i nie
      spotkasz się dzisiaj żeby nie zarazić małej.
      Pozdrawiam, trzymaj się, (i bądź asertywna - to pomaga:).
      Ewa - mama Aniołka Julii
    • wiosenna10 Re: co zrobic, jak sie zachowac 16.12.05, 12:28
      Uważam, że Twoja koleżanka po tym jak potraktowała Ciebie i Twojego Aniołka,
      dzwoniąc po cc. i opowiadając o swojej ciąży, nie zmieni się(wybacz, nie znam
      jej, ale z tego co piszesz, tak myślę). Będzie opowiadać o swoim dziecku, tak
      normalnie, będzie się cieszyć, że ma tak wspaniałą córkę. Nie pomyśli, co Ty
      czujesz. Wg mnie, okłam ją albo bądź szczera. Obym się myliła, jeżeli dojdzie
      do waszego spotkania, życzę ci "miłego zaskoczenia". Z resztą, dasz nam znać?
      Trzymaj się. Będzie Ci to potrzebne.
      Gosia
    • dragica Re: co zrobic, jak sie zachowac 16.12.05, 14:11
      i samo sie rozwiazalo...padac deszcz, wiec kolezanka nie chce ryzykowac dojazd
      z malym dzieckiem..zaprosdila mnie do sibie... ja sie pakuje, jestem w
      chaosie...ciezko mi...zranie ja, ale ona zranila mnie...zobaczymy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka