slonko771 25.05.08, 19:46 dzis pocieli mja siostre , chłopiec wazy 600 gram , mamy nadzieje ale szanse sa jakie sa , czy był jakis watek albo ktos mogłby mi napisac jak wyglada biurokracja , gdy odchodzi taki mały aniołek Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dragica Re: CC 23 tydzien walka 25.05.08, 19:56 Istnieje forum Wczesniaki ma gazecie... forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15302 Nie obraz sie, ale makabryczne jest organizowanie pogrzebu zywego dziecka... Odpowiedz Link
nati1011 Re: CC 23 tydzien walka 25.05.08, 20:50 nie ma to jak wsparcie w rodzinie :/ Faktycznie organizowac pogrzeb dziecku - które walczy o życie - wyjątkowo makabryczne. Na wcześniakach jest kilka mam z dziećmi - żyjącymi - które urodziły sie w 23 tygodniu. Niewielkie szanse? I co z tego. Jak ja się urodziłam - wprawdzie o czasie - lekarze też stwierdzili, że na pewno nie przeżyję. Na szczeście moja ciotka zamiast zając się moim pogrzebem poszła pocieszyć moją mamę. Mam nadzieję, że napisałaś to pod wpływem szoku. I prosze administratora o usunięcie tego wątku. Odpowiedz Link
slonko771 Przepraszam jesl ipoczułyscie sie 25.05.08, 22:10 urazone takim pytaniem, i jeli tak uznacie administrator usunie watek, tak jest to dla nas duzy szok , sters nerwy itd wiem ze jest forum wczesniaki ,przejrzałam je zanim napisałam tu, switnie znam etapy rozwoju dzieci i rozne schorzenia jakie moga wystepowac , sam tydzien ciazy nie wyrokuje szans na przezycie jest wiele innych jeszcze czynikow, siostra jest w innymmiescie wiec jej nie moge pojsc i pocieszyc , zanim napisałam tu zrobiłam wiele innych rzeczy ktore w jakikolweik znany mi sposob mogły by pomoc, np ten ze wysłałm ja natychmiast do szpitala i ze ja pocieli to pytanie zadalam dla własnej wiadomosci, nie dla siostry ,jestem realistka bede barszo szczesliwa jesli wszystko bedzie dobrze ale wiem ze nie zawsze układa sie tak jakbysmy tego sobie zyczyli , i tak tak wyobrazam sobie wsparcie w rodzinie,ze bede wiedziała co robic gdy zycie napisze inny scenariusz Odpowiedz Link
nati1011 Re: Przepraszam jesl ipoczułyscie sie 26.05.08, 11:08 wiesz, gdy umiera dorosły, to przeważnie zostawia po sobie pewne niedokończone sprawy, które nalezy wyprostowac przed śmiercią i wtedy przygotowywanie się na śmierć jest w pełni uzasadnione. Gdy umiera dziecko - nie ma problemów spadkowych i nie trzeba myślec o zabezpieczeniu finansowym rodziny. Brakuje tylko czasu i miłości, kóra mogłaby rozkwitnąć, gdyby tego czasu było więcej. Nie martw się, jeżeli dziecko nie przeżyje - bedzie wystarczająco dużó czasu, by ząłatwić wszystkie formalnośći. Poza tym dziecko urodziło sie żywe, wiec nie będzie problemów formalnych np z aktem zgonu (taki problem zdarza się przy poronieniach, gdy dzieko rodzi się martwe przed osiągnięciem pewnego wieku. Pamietaj jednak o jednym. Bez względu na marność szans jakie ma to dziecko, twoja siostra potrzebuje wiary w cuda. Ona wyczuje twój brak wiary i to ją może dobić. Na śmierć dziecka nie można się przygotować. Bez wzgledu jak marne sa szanse i jak ciężki jest stan dziecka, rodzice i tak do końca wierzą w cud. Nie staraj sie im tej wiary odebrać. I postaraj się sama uwierzyć. Odpowiedz Link
buleczka-t informacje 25.05.08, 21:16 rozumiem, że to nerwy, strach i stres że chcesz się przygotować na najgorsze żeby po tem nie cierpieć ok, ale jeśli te informacje są ci lub będą potrzebne to pisz na meila: buleczka-t@gazeta.pl odpisze Odpowiedz Link