Dodaj do ulubionych

5 lat forum

16.02.09, 01:24

Witam wszystkich.

Mija 5 lat istnienia tego forum. 5 lat temu moja Igusia skończyla 3.
miesiąc swojego życia. 5 lat temu żylam w innym świecie, w innej
rzeczywistości. Zmienilo się wszystko - marzenia, plany, znajomi,
spojrzenie na świat. Obrazki uroczych bobasków w gazetach staly się
nie do zniesienia, sluchanie o problemach znajomych narzekających
na "niegrzeczne" dzieci, również. Świat przestal być miejscem milym
i przyjemnym. Okazalo się, ze w tym świecie dzieci rodzą się, zeby
umrzeć. Boleśnie musialam się przekonać, ze mogą być z rodzicami
tylko chwilkę lub dwie.

Mimo wszystko tamten czas byl wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju. Bo
wtedy doświadczylam niezwyklej bliskości z nieznajomymi dotąd
ludźmi. Na tym forum poznalam ludzi takich, jak ja. Tu otrzymalam
największe wsparcie, tutaj obcy ludzie stali się bliżsi niż dalsza
rodzina. Z nimi moglam rozmawiać o każdej porze dnia i nocy, im
chcialam opowiadać o mojej Malutkiej, z nimi cieszylam się i
plakalam. Potem, jak zaczęlam wracać do zycia, do tej "normalnej"
codzienności, brak mi bylo tej atmosfery forum, ludzi, spotkań.
Paradoksalnie, bo przecież nie chcialam tu tkwić cale życie,
chcialam być "normalną" matką, chcialam mieć zdrowe i zywe dzieci.
Tęsknilam za forum dla zwyklych rodziców, ale prawda jest taka, ze
na żadnym innym forum nie czulam się tak dobrze, jak tutaj.

Forum to ludzie, to internetowa spoleczność, nasza grupa wsparcia,
jak o sobie mówiliśmy. Nie sposób zapomnieć nicków - anio3 - mamy
Malgorzatki, melki_x - mamy Natalii, malomi - mamy Stefanka,
natkiszczerbatki - mamy Brunona, ewymoniki1 - mamy Piterka z misiową
lapką ( niezmordowany szperacz :),rendziaka - mamy Wiktorii,
anuteczka - mamy Tosi, a potem również Zojki, j0204 - mamy Sylwuni
Króliczka, mamyadama4 - mamy Hanki, ulkar - mamy Tomka... Z
nimi "rozkręcalyśmy" to forum. Potem dolączali inni - rispetto -
tata Hanusi, asiaminiaczek i joannajarek - mamy Zuzinek,
martagoryczka - mama Wiktorii, alana5 - mama Czarusia, calineczka -
mama bliźniaczek, Ewa 5005 - mama Misiaczków - też bliźniaków,
jaewa - mama Amelki, agafa - mama Igusi, zorka - mama Martynki,
607.706m - mama Piotrusia, kartoflanka - mama też Piotrusia, amania -
mama Alicji, betty i wustyle - rodzice Laury, yen - mama Hani,
vinga_o - mama Juleńki, anniia - mama Majuni. Byly też mamy dzieci
chorych - Hubcia - mama Huberta, mamakaroli - mama Karoliny,
gruchotka - mama Mata i Dominika, namiki - mama Tomusia, ali_bey -
mama Kubusia, ada16 - mama drugiego Kubusia, agab51 - mama Ewuni,
annall - mama Mateuszka, gosia - mama Martusi, Igga81 - mama Laury,
foczka4 - mama Olusia. I jeszcze wspomnę zaprzyjaźnionych -
penelinę, fibo, spyheart, sloggiego, ewatoya, Ola angieblue....

Tyle ludzi, tyle wspomnień. Pewnie wielu jeszcze pominęlam, nie
sposób zapamiętać wszystkich, jeśli się nie obrazicie -
przypomnijcie się.

Mialam ogromnie duzo szczęścia w moim nieszczęściu. Jeszcze raz
podziękuję tym wszystkim, którzy byli wtedy ze mną - bez Was byloby
dużo, dużo trudniej. Dziękuję i wierzę, ze to dobro, którego od Was
doświadczylam w tym trudnym dla mnie momencie życia, wróci do Was.

W 2004 roku cieszenie się żywym i zdrowym dzieckiem bylo szczytem
marzeń. Nic innego nie bylo istotne. O wszystko inne można
zawalczyć. Żywe, zdrowe dziecko wydawalo się luksusem, czasami
wątpilam czy jest to do osiągnięcia. Życie pokazalo, ze jest. Po
Igusi pojawila się w naszej rodzinie jeszcze dwójka dzieci. Ja to
sobie tlumaczę slowami Ks. Twardowskiego - jak Bóg zamyka drzwi,
otwiera okno. Czasami bywa bardzo ciężko z dwójką maluchów z taką
malą róznicą wieku, tamten rok 2004 wydaje się oazą spokoju w
porównaniu z rokiem 2007, ale przecież tego chcialam, o tym marzylam.
Drażnilo mnie pocieszanie, ze po burzy zawsze wychodzi slońce (
Edytko - pozdrawiam :), ale też wychwytywalam każdą wiadomość, o
tym, ze po stracie dziecka, można mieć kolejne. To dawalo mi
nadzieję. I tę nadzieję chcę przekazać wszystkim osieroconym
rodzicom, którzy czekają na dzieci. Niech znajdą do was drogę - jak
mówila aniao3.


Sciskam Was wszystkich mocno.

P.S.
O tej rocznicy przypomnial mi mój wczorajszy sen - a śnila mi się
jakaś rocznicowa Msza za Igę.
Obserwuj wątek
    • agablues 5 lat forum - prośba 16.02.09, 01:52
      Może z okazji "okrąglej" rocznicy napiszecie co u Was? Jestem pewna,
      ze wielu z nas pamięta, wspomina, jest ciekawa jak się poukladalo,
      pozmienialo przez 5 lat. Jakie dzieci się pojawily, jak urosly te,
      które byly ( Piterek, Tomuś, Kubusie, Karola). Napiszcie pokrótce,
      co się z Wami dzialo przez te 5 lat.

      Ja wrócilam do pracy w październiku 2004 ( 4 miesiące po śmierci
      Igi). Od razu okazalo się, ze jestem w ciązy. Ala urodzila się
      prawie rok po smierci Igi. Jak miala pól roku, znowu wrócilam do
      pracy ( na 1/3 etatu), a kiedy kończyla pierwszy roczek zycia,
      wiadomo bylo, ze nie jest naszym ostatnim dzieckiem. Mateusz urodzil
      się 3 lata po Igusi. W tamtym okresie życia - w ciągu 3 lat bylam 3
      razy w ciąży i urodzilam trójkę dzieci.

      Od roku pracuję i zyję na tyle intensywnie, ze brak mi czasu na
      jakiekolwiek forumowanie. Czasami trudno mi uwierzyć, że wtedy byl
      czas na forum, na czaty, na spotkania... Pozdrawiam :)
      aga
      • mamakaroli Re: 5 lat forum - prośba 03.03.09, 09:15
        5 lat. Kawał czasu .Nieczesto tu teraz zagladam.
        Co sie u nas działo? Ano raz lepiej raz gorzej . Niestety od dwóch
        lat tylko gorzej .Karolina po operacji "przeszła" dosc silny regres.
        Po ostatniej listopadowej kolejny. Czasem brak mi sił. Teraz
        walczymy , by pomału doszła do siebie , zapomniała o bólu ( który
        dość często jej niestety towarzyszy) i .... żeby znowu sama usiadła.
        Tak trudno teraz wywołac usmiech na jej twarzyczce.
        Aga całuski dla calej trojeczki.
    • sibeliuss Re: 5 lat forum 17.02.09, 14:10
      Tak wolno płynie czas, jak wolno płyną łzy.
      Ciepło Was pozdrawiam, dla Agi całus - trwaj.
    • vinga_o Re: 5 lat forum 17.02.09, 17:44
      Aga, to już 5 lat? To kawał czasu, sporo się zmieniło ...

      Moje 5 lat na forum minie w sierpniu, kiedy dowiedziałam się, że moja Julka ma Zespół Edwardsa. To forum przysporzyło mi wiele nieprzyjemności (czyt. podejście rodziny), ale jeszcze więcej wsparcia, dobrych słów i pozytywnej energii, której wtedy nie umiał i nie mógł dać nikt inny. Przez pierwsze 2 lata byłam na forum parę razy dziennie, a przez kolejne 1,5 roku - w ogóle. Zaszłam wtedy już w trzecią ciążę, ale to była jedyna "zdrowa" ciąża i bardzo chciałam należeć do forum dla "normalnych" rodziców i nie miałam już sił na czytanie o tragediach ... Wiem, że się oszukiwałam, bo po krótkim czasie zorientowałam się, że nigdy nie będę tą "normalną" matką bez obciążeń, na dzieciowych forach czuję się niekomfortowo :( To nie moje miejsce.
      Dlatego po długiej nieobecności na tym forum, znów zaczęłam tu zaglądać.

      Po stracie dwójki dzieci mam rocznego synka, który jest moim Słońcem :) Wiktor urodził się 3 lata i 2 miesiące po Julce. W zasadzie pogodziłam się, że nie będę miała już dzieci, a mam mój Cud! Dlatego dziewczyny, nie traćcie nadziei :) Z perspektywy czasu widzę, że każda chwila jest nam w życiu potrzebna, nawet jeśli to czas niecierpliwego oczekiwania. Powodzenia! :)
    • agab51 Re: 5 lat forum 17.02.09, 19:40
      Rzeczywiście, to już 5 lat ...
      a ja... cóż, jakiś czas mnie tu nie było, teraz jestem, co dzień, potrzebuję
      tego, choć nie udzielam się jakoś mocno.
      nic nie jest takie samo, cały czas czuję się tak, jakby umarła część mnie a
      mimo to muszę żyć dalej.

      dla naszych Aniołków (*)
    • bunio1 Re: 5 lat forum 18.02.09, 06:31
      Ja chciałbym podziekować wszystkim z tego forum,bardzo pomagaliście
      mnie przetrwać tem czas po stracie mego synka,tylko My z tego forum
      wiemy,co to jest strata dziecka,bo dla innych to jest abstrakcja.

      Adam tata Bunia-Roberta-aniołka.
    • ewamonika1 Re: 5 lat forum 18.02.09, 10:11
      Aga,
      bardzo rzadko już tu zaglądam, a dziś zajrzałam - intuicja? :)

      Kawał czasu.. tyle się zmieniło. Do tej pory pamiętam swój pierwszy
      post, pytanie o radę, po której dostało mi się co nieco, ale też
      pierwszy raz poczułam, co oznacza wsparcie grupy.
      Jestem pewna, że szybciej doszłam do siebie dzięki temu, że mogłam
      Was tu spotykać. Potem również w realnym życiu. Spotkania hospicyjne
      i pokora, której uczyłam się za każdym razem, gdy słuchałam Waszych
      relacji. Dało mi to i daje do tej pory - ustawienie w odpowiednim
      miejscu w szeregu. Zdania, które czasem padały, były dla mnie
      niezrozumiałe, ale przyszedł czas, gdy dotarły. I dały mi bardzo
      dużo.

      Bez tego forum nie byłoby Dlaczego, bez Dlaczego z kolei nie
      założyłabym strony i forum wady-dloni. Jedno wynikało z drugiego, w
      najbardziej naturalny sposób z możliwych.

      Piotrek skończył w listopadzie 5 lat. Jest super chłopcem. Naszą
      wielką radością.

      W grudniu 2006 założyłam stronę i forum (wady-dloni.org.pl). Aga,
      pamiętasz, jak szukałam "kogokolwiek", kto miałby rękę podobną do
      Piotrka? W tej chwili na forum jest zarejestrowanych ok. 380 osób!
      Oczywiście nie wszyscy są aktywni, niektórzy tylko czytają, a
      niektórzy byli kilka razy i już nie wrócili. Ale aktywnych
      użytkowników jest naprawdę dużo. Historie się mnożą, relacje
      zacieśniają. Udaje się chyba nam wszystkim tworzyć nową społeczność.

      A teraz zaczynamy (wreszcie) na poważnie myśleć o założeniu
      stowarzyszenia. Wolałam poczekać i sprawdzić samą siebie, czy mam na
      tyle siły i energii, aby dać radę. I wszystko wskazuje, że nadal
      mam :)

      Jeśli chodzi o starsze dzieci - Kasia w I klasie gimnazjum, Michał V
      klasa (zaczyna mieć już wąsy ;))). Kaśka jest mojego wzrostu i chyba
      dalej rośnie! Jest "czadowo", jak to przy dwójce dzieci w tym wieku.
      Piotrek i jego wszystkie 5-latkowe akcje to tylko odprężenie wobec
      tego, co się czasem dzieje z nimi ;)

      Aga, za wirutalne "przygarnięcie" 5 lat temu bardzo dziękuję. I tym
      z Was, z którymi udało się być i coś wspólnego stworzyć.

      Wspólnych chwil z wtedy nie da się wymazać. Po prostu.

      Pozdrawiam ciepło!
      Ewka
      • agablues Re: 5 lat forum 18.02.09, 22:43
        Ewa, jakie przygarnięcie?? Przecież Ty bylaś od samego początku, od
        pierwszego wątku na forum eDziecko ;) A swoimi niebywalymi
        zdolnościami szperaczymi pomagalaś bardzo dużo.

        Cieszę się, ze rozwijacie swoje forum i szykujecie się do
        organizacji, a z drugiej strony trochę "żaluję" ;) Bo wierzę, ze
        kiedyś przyjdzie pora na stowarzyszenie dla rodziców osieroconych i
        Twoja pomoc bylaby nieoceniona. Ale pewnie dasz się namówić na pomoc
        jako osoba już bardziej doświadczona i znając Ciebie, udzielisz
        cennych wskazówek.

        Sciskam mocno, aga
        • j0204 Re: 5 lat forum 19.02.09, 15:41
          ja krótko, dziękuję za wsparcie i bycie razem.
    • kasia_kp Re: 5 lat forum 19.02.09, 19:20
      moją historię zaczęłam dokładnie 5 lat temu na wcześniakach mniej więcej w tym
      samym czasie powstało i to forum ...



      Dziwnie się plecie życie ale teraz po pięciu latach znów jestem piszę na
      poronieniu :(

      KK
      • zorka7 Re: 5 lat forum 21.02.09, 10:16
        Dużo dobrego wydarzyło się na tym forum. To tu dostawałyśmy od
        siebie nawzajem wsparcie, mogłyśmy się poznać; przyjaźnie zawiązane
        na tym forum przerodziły sie w całkiem niewirtualne bliskości.
        :)

        Aguś, stowarzyszenie dla osieroconych przecież już jest i od paru
        lat działa (formalne przekształcenie "koła" w "stowarzyszenie" jest
        dużo prostrze niż zakładanie od nowa)- to DLACZEGO, które powstało
        dzięki znajomościom nawiązanym na tymże własnie forum, detreminacji,
        i które bardzo chętnie przyjmie osoby gotowe do współpracy.


        ps. To forum jest w wieku mojego Bartka - który przyszedł do nas po
        śmierci Martynki.
    • madziulec Ja tez chcialam podziekowac... 22.02.09, 11:08
      Prawie 5 lat temu, no moze 4,5 szukalam tu pierwszych informacji i rodzicow
      majacych problemy podobne do mojego, majacych dzieci z wadami ukladu moczowego.

      Dzieki temu forum powstalo duzo cennych inicjatyw:
      - powstalo "Dlaczego"
      - powstalo forum Ewymoniki dla osob z wadami rak i dloni
      i powstalo moje forum dla Rodzicow dzieci z wadami ukladu moczowego.


      Dziekuje wszystkim.
      Takze za spotkania hospicyjne...
      Bardzo mi ich brakuje.
    • penelina Re: 5 lat forum 23.02.09, 23:51

      O rany...cóż mam rzec...

      Ściskam Cię, Agnieszko - jak zwykle serdecznie i gorąco !




      P.S.

      Amelka wyrasta z ramoneski - czy dalej jesteś zainteresowana ? ;-)
    • mmmmmm2 Re: 5 lat forum 24.02.09, 10:53
      Dziękuję po raz kolejny za to forum.
      Pomogło mi przetrwać czas żałoby po śmierci Julci.
      I te wszystkie etapy - od niechęci oglądania kobiet w ciąży przez
      niechęć do dzieci, niemożność zajścia w ciążę.

      Ale udało mi się.
      Mam córeczkę, która często mi powtarza "kocham Cię mamusiu"...
      I wiem, że jestem dobrą, przewrażliwioną, podwójnie kochającą mamą.

      Jeszcze raz dziękuję....
    • i.gosia Re: 5 lat forum 27.02.09, 12:16
      ja bardzo dziękuję za to forum, w chwilach, kiedy moje życie staje
      się niedozniesienia wchodzę na to forum, to smutne, ale ono naprawdę
      pomaga...smutne są okolicznośći, smutne jest to,że dzieci umierają,
      że są bardzo chore, a my rodzice tak bezsilni i samotni...
      tutaj mogłam się wypłakać, nie musiałam i nadal nie muszę nic
      udawać, bo wiem, że tu zostanę zrozumiana, tu i tylko tu...
      Ja nie miałam zielonego pojęcia o istnieniu tego forum, dopoki moje
      szczęście nie umarło, teaz z biegiem czasu zastanawiam się w jakim
      ja świecie żyłam, żyłam jak ślepiec, teraz odzyskałam wzrok i to co
      widzę jest bardzo szare...
      te forum to naprawdę wspaniała sprawa..dziękuje...
    • annall a u nas... 02.03.09, 09:21
      Dziękuje Aguś:)

      większość z Was ma ze mną stały w miarę kontakt,nawiązały się przyjaźnie i dzieci które odeszły, czy są z nami stały się dla nas częścią naszych rodzin...
      Ja zaglądam raz w tygodniu- czasem częściej, kiedy mam chwilkę na forum.
      Pierwszy raz weszłam tu gdy szukałam pomocy w sprawie mojego Mateuszka, byłam wtedy już mamą 2-ki anielskich dzieciątek.Jestem z Wami od 7 lipca 2004 roku...
      Od tamtej pory wiele się zmieniło, powiększyło się grono moich anielskich dzieci (do 4-ki)ale i ziemskich też(mam prawie 2 letnią córcie, która też nie jest w pełni zdrowa).
      dla mnie to forum to był drugi dom, teraz potrzebuję go rzadziej, ale jednak potrzebuję...
      Dziękuję Wam dziewczyny kochane za pomoc, wsparcie i po prostu bycie...
      pamiętam nasze wieczory na czacie...i tyle innych wspomnień we mnie siedzi...
      Dzięki temu forum powstało wiele nowych, cudownych miejsc- wiec Aguniu dzięki Iguni życie tylu tysięcy ludzi się zmieniło- tyle tysięcy ludzi znalazło swoje miejsce i wparcie...

      szczególnie dziękuję :
      agablues(za wszystko- wiele by tego wymieniać trzeba było kochana książkę napisać...),
      vinga_o(za najpiekniejszą przyjaźń, naszą Julcię, Wiktorka i nie tylko...),
      j0204(za pamieć i przyjaźń i...),
      zorka(za nasze spotkania, rozmowy i odwiedzinki- i za najważniejsze za przyjaźń),
      agafa(Ty wiesz za co),
      anio3(za to wszystko co zrobiłaś dla mojego Mateuszka, za przyjaźń i zrozumienie),
      malomi(za pocieszenie, piękne posty ...)
      natkaszczerbatka(za wspólne rozmowy i odwiedzinki...),
      ewamonika1(za maile z wsparciem...),
      anuteczek(za przyjaźń i zaufanie...),
      joannajarek(- za rozmowy, wsparcie... mamy nasze ziemskie córcie imienniczki w tym samym wieku),
      jaewa(za nasze spotkania i rozmowy...),
      amania(za wszystko...),
      betty i wustyle(za rozmowy)
      gruchotka (za pomoc)
      agab51( za zrozumienie, pomoc- dzięki Tobie Mateuszek ma swoje subkonto. Kochana- Ewunia nadal jest w naszych sercach i w linku na stronce Mateuszka i zawsze tam pozostanie),
      Igga81( za rozmowy, maile i blog o naszej czarodziejce do którego cichaczem zaglądam... )
      i wiele innych osób, aż trudno Was wszystkich wymienić...

      Za to, że mogłam dzięki Wam przetrwać w tym świecie, za to, że trwam i mam siłę do dalszej walki. i za to, że odzyskałam wiarę w ludzi...
      Anka
    • urszula5 Juz ponad 4 lata tu jestem 06.03.09, 00:57
      Witam po dlugiej przerwie 13 stycznia minelo 4 lata jak odszedl moj
      Bartus, 16 stycznia jak odszedl moj Kubus ( 2001 r ) ale wtedy nie
      bylo tego forum jeszcze. I wierzcie mi upadlam wtedy na samo dno.
      Jak urodzil sie Bartus gdyby nie WY wszyscy niewiem tez co by ze mna
      bylo. W pazdzierniku minelo 4 lata jak weszlam tu bezradna ze lzami
      w oczach nie wiedzac co robic , co pisac i o co wogole pytac.Az mi
      sie wierzyc nie chce ze to minelo juz tyle czasu. Gdyby nie to forum
      kto wie co by dzis ze mna bylo.Czytajac wasze posty poplakalam sie (
      jak to ktos napisal Pan Bog zamyka dzrzwi a otwira okna ) niektorym
      sie udalo miec ten swoj skarb. Mnie niestety nie , choc caly czas
      mimo wszystko mysle o tym , tylko ze do tego trzeba 2-ga a u mnie
      niestety z miesiaca na miesiac z dnia na dzien coraz to gorzej. No
      ale nie weszlam tu po to zeby sie zalic, weszlam tu ... niewiem
      poprostu poczulam jakas taka ogromna potrzebe bycia tu wlasnie
      dzis , sama niewiem dlaczego. I przeczytalam ten post, ktory mi
      uzmyslowil ze to juz ponad 4 lata a ja caly czas myslalam ze moj
      Bartus to malenki moj aniolek. Niestety jest inaczej. Dziekuje
      Wszystkim ktorzy mnie wspomagali dodawali otuchy, pocieszali wtedy
      kiedy nie dawalam rady. Jeszcze raz dziekuje niestety nie potrafie
      nic wiecej napisac , procz podziekowan dla was , bo to nadal bardzo
      boli.

      Pozdrawiam Ula

      Jest milosc co byla cialem, a stala sie duchem.....
    • bejoy Re: 5 lat forum 28.03.09, 17:03
      5 lat...
      kawał czasu...
      weszłam z paniką w sprawie Oli, dziecka, które miało być ciężko chore - na
      szczęście nic jej do dziś nie jest, poza jakimiś bzdurnymi alergiami. Rodzice
      tego forum dali mi wiele wsparcia i rad.
      Następne starcie - Aniołek, po którym nastąpił ślub kościelny, mnóstwo emocji i
      chwil, których wolę nie pamiętać. Wasze wsparcie w tym czasie bylo nieocenione
      Za trzecim podejściem Mała - i rok walki o jak najbardziej normalne życie dla
      niej. życie bez ojca biologicznego, z mnóstwem rehabilitacji i prawnych kłopotów.
      Niestety na zakończenie drogi formalnej otrzymałam wyrok. Ja. Osobiście. Dzień
      po uzyskaniu w końcu rozwodu. MAm nadzieję, że się nie potwierdzi, ale na to
      jeszcze poczekam. Nadzieja matką głupich, a ja mam większość objawów z "wyroku"
      pierwszych badań, więc... no cóż, wiem chociaż na co umrę :)
      Chcę tylko parę lat, żeby zobaczyć jak rosną dziewczynki
      • vinga_o bejoy ... 06.04.09, 15:01
        ... kiedyś miałyśmy dobry i częsty kontakt, mam nadzieję, że mnie pamiętasz :)
        Przykro mi, że u Ciebie tak się potoczyło - szczególnie w życiu małżeńskim.
        Dobrze, że masz przy sobie pociechy, choć na pewno potrzebujesz czasu, by
        odzyskać poczucie bezpieczeństwa, zaufanie do ludzi i wiarę w siebie. Ale to Ci
        się na pewno uda :)
        A za Twoje wyniki trzymam kciuki - nic nie jest przesądzone, czasem poważne
        objawy są efektem łatwej do wyleczenia dolegliwości. Może to "tylko" stres i
        pomoże trochę spokoju i odpoczynku? Tego spokoju i zdrowia Ci życzę :)
        • bejoy Re: bejoy ... 10.04.09, 20:06
          Kinia, prześlij mi na priv telefon do siebie :)
          Mam pewnie gdzieś Twój stary numer, ale pewnie nieaktualny...
          • vinga_o Re: bejoy ... 16.04.09, 20:27
            Madziu, napisałam @ na gazetowy :)
    • nemiki1 Re: 5 lat forum 10.04.09, 14:34
      To i ja coś napiszę...
      nemiki1 - mama niewidomego Tomka - ciesze się, że ktoś o nas jeszcze pamiętał

      5 kwietnia minęło 5 lat mojego forumowania. Z ciekawości zajrzałam na swoje
      pierwsze kroki na tym forum i doszłam do wniosku, że wiele się zmieniło w moim
      życiu.
      Nadal czasami zadaje sobie pytanie dlaczego... ale przyznam Wam, że robię to
      bardzo rzadko.

      Tomek ma 5 lat i 5 m-cy. Chodzi do przedszkola w Laskach (już drugi rok) i jakoś
      tam sobie radzi.
      Te 5 lat to był trudny okres, ale było też wiele pozytywnych okresów - głównie
      związanych ze zdobywaniem nowych umiejętności u Tomka.
      Teraz jakby życie zatoczyło koło... okazało się, że brak wzroku nie jest jedynym
      problemem u Tomka (istnieje podejrzenie padaczki wczesnodziecięcej, autyzmu,
      lekkiego porażenia mózgowego...). Znowu diagnozy i czekanie na wyniki, znowu
      trudny dla nas czas.

      W moim życiu zaszły jeszcze inne zmiany - rok i 4 m-ce temu urodziłam Hanię.
      Dzięki niej mogę cieszyć się macierzyństwem bez strachu o przyszłość, bez
      rehabilitacji i diagnozowania.
      To jednak dzięki temu pierwszemu, trudniejszemu macierzyństwu jakie
      doświadczyłam i doświadczam przy Tomku, potrafię się cieszyć z prostych,
      wydawałoby się normalnych rzeczy.

      Dziękuje Wszystkim osobom z tego forum, które udzieliły mi ogromnego wsparcia w
      tak trudnych dla mnie momentach. Ciesze się, że miałyśmy okazję się poznać...
      ale wolałabym, żeby takie smutne wydarzenia nigdy nas nie połączyły...
      • yen74 Re: 5 lat forum 13.04.09, 08:14
        Aga, dzięki za pamięć. Prawie już tu nie zaglądam. To już 5 lat...niesamowite
        jak czas leci. I tyle znajomych nicków się pojawiło znowu :)
        Co się wydarzyło przez te 5 lat? Mam synka, który urodził się po Hance i
        uczucie, że nareszcie rodzina jest w komplecie. Ona tam, my tu wszyscy. Nadal
        działam lokalnie dla rodziców po stracie, ale teraz już bardzo okazjonalnie. To
        forum i Dlaczego pomogło mi jakoś się zorganizować. Wiele fantastycznych osób
        poznałam dzięki Hance-kochani dziękuję, że byliście w tamtym czasie...
    • aniaz-w Re: 5 lat forum 06.05.09, 19:08
      Samych początków forum nie śledziłam. Ale odkryłam je w czasie
      drugiej ciąży. Mój mały synek nie żył wśród nas od 8 lat.I
      zrozumiałam, że nie ja jedna po wielu latach mam problemy z
      pogodzeniem się ze śmiercią dziecka. Forum, które założyłaś pomogło
      mi "przepracować" żałobę. Czas leci i ból też ma inny wymiar.
      >Tu otrzymalam
      > największe wsparcie, tutaj obcy ludzie stali się bliżsi niż dalsza
      > rodzina.
      Ja również. Dzięki Tobie Aga, dzięki Wam wszystkim.
    • jaewa1 Re: 5 lat forum 07.05.09, 14:22
      Zajrzałam tu po dłuuuugiej przerwie...

      5 lat forum
      i 5 letnia panienka, taka byłaby dzisiaj moja Amelka.
      Pewnie miałaby różowe spinki i wiosenny płaszczyk. Nigdy tego nie zobaczę, mogę
      sobie wyobrażać i tego mi nikt nie zabrani, nie zabierze. Chociaż tego.

      Do pytania "Dlaczego?" dochodzi jeszcze "Co by było gdyby?"
      i tyle.

      Wiele w moim życiu się zmieniło, byłam mamą po stracie córeczki, a teraz jestem
      mamą 2 synów. Bywało różnie, średnio sobie radzę z codziennością, ale z drugiej
      strony jestem szczęśliwa, chcę być szczęśliwa, ale to bardzo trudne.

      Dziękuję opatrzności, że forum powstało w najbardziej potrzebnym mi momencie.

      pozdrawiam serdecznie,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka