Dodaj do ulubionych

kontakt z nieznanym profesorem z innego osrodka

20.01.05, 15:12
wielokrotnie bylam w takiej sytuacji, natknelam sie na artykul jakiegos
naukowca, najczesciej profesora (mowa o Polaku), i chcialam zdobyc wiecej
informacji o jego publikacjach, niestety google i tym podobne zawodzily.
moze pytanie naiwne ale:
jakich argumentow uzywac zeby oni wogole odpowiadali na maile - bo nie
odpowiadaja (co do Amerykanow to doswiadczenia mam pierwsza klasa)
i drugie - czy jest sens namolnie prosic o konsultacje osobiste?

milego
pagoda

Obserwuj wątek
    • rilian oś argumentów oś wartości 20.01.05, 22:01
      Co do argumentów - nie ma dobrych rad, jedynie spostrzeżenie, że w tym naszym
      nieszczęsnym miejscu Europy rzadko napotyka się na kulturalnych ludzi, którzy
      wiedzą, że nie odpisuje tylko świnia (ktoś tak kiedyś powiedział, nie wiem kto,
      jakiś Amerykanin). Sam chciałbym znać taki przepis, zaklęcie pozwalające na to,
      by e-mail czy list (nibypewniejszy w dotarciu do adresata) nie pozostawał bez
      odpowiedzi - niestety, kończy się zazwyczaj na kilkudziesięciu wysłanych
      znaczkach i kilku ledwie odpowiedziach. Tak jakoś jest.

      A może jest w tych wiecznie nieodpisujących lęk - przed zdemaskowaniem?... ;)
    • md0512 Re: kontakt z nieznanym profesorem z innego osrod 20.01.05, 23:42
      Cześć !!

      22pagoda napisała:

      > jakich argumentow uzywac zeby oni wogole odpowiadali na maile - bo nie
      > odpowiadaja (co do Amerykanow to doswiadczenia mam pierwsza klasa)
      > i drugie - czy jest sens namolnie prosic o konsultacje osobiste?

      Stwierdziłem że w środowisku naukowym e-mail często jest ignorowany. Może
      lepiej zadzwonić i porozmawiać?
      • coalla Re: kontakt z nieznanym profesorem z innego osrod 21.01.05, 02:52
        nie daj się, namolnie "molestuj", mailuj, dzwoń, osaczaj ;)

        - niech rzeczywiście się przekona, że to dla Ciebie ważna sprawa (może taki
        profesor jest atakowany przez magistrantów z pytaniami typu jaki ma być
        margines, więc nie tyle olewa, co ucieka od wszystkich zapytalskich zbywając
        ich milczeniem)
        a znasz miejsce pracy tego profesora? ja bym spróbowała zadzwonić tam,
        porozmawiała z jakąś sekretarką instytutową odnośnie preferencji profesora co
        do kontaktu kontaktu, a nawet jej bym wysłała maila z prośbą o wydrukowanie i
        wręczenie profesorowi.

        do niego też bym mailowała i w mailu napisała uniżenie, coś typu "będę
        wdzięczna za odpowiedź, a ponieważ zależy mi na osobistej rozmowie z Panem,
        pozwolę sobie zadzwonić do Pana w najbliższym tygodniu z prośbą o poświęcenie
        10 minut" - żeby dać mu do zrozumienia, że masz telefon i nie zawahasz się go
        użyć ;)

        parę razy szukałam u obcych profesorów narzędzi badwczych, albo miałam jakieś
        pytanie odnośnie metodologii i udawało mi się ich łapać, mimo że się migali.
        W mailu powołuję się na promotorkę ("w imieniu własnym oraz profesor X zwracam
        się...") a przedewszystkim wyjaśniam swoje intencje - żeby nie bali się takiego
        starzału-maila zza węgła (zdemaskowania ;) - "potrzebuję kwestionariusza XYZ do
        pilotażu zaplanowanego na luty 2005 + udostępnię wyniki"). Raz znalazlam
        telefon domowy stetryczałego profesora i... zalatwiłam wszystko przez jego żonę.

        a znasz scholar.google.com/ ?

        powodzenia!
      • iwa01 Re: kontakt z nieznanym profesorem z innego osrod 21.01.05, 14:10
        niestety wielu profesorow meili nie uznaje, zwyczajnie nie umie ani ich wysylac
        ani odbierac, bo nie potrafi korzystac z komputera, do pisania ma sekretarki,
        asystentow, magistrantow itd
        moj osobisty profsor (70 lat + vat) tez poinformowal mnie, ze wszelskie teksty
        tylko na wydruku przyjmuje, meila ma , ale poczte elektroniczna odbiera za
        niego wnuczka, ktora z nim nie mieszka
        inny profesor (ponizej 70tki) na pytanie czy ma moze meila, na ktorego moglabym
        mu szybko przeslac opracowane materialy, odpowiedzial, ze ma w domu "taki maly,
        skladany komputerek" i pewnie meila tez w nim ma ale nie wie jak sie do niego
        dostac, bo na tym komputerku to mu sie do tej pory nawet niezle pisze ale poza
        tym to go jeszcze nie rozpracowal

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka