eutyfrona
27.07.06, 18:08
Niedawno miałam dość ciekawe, przynajmniej dla mnie, doświadczenie. Rozmawiałam z moją koleżanką, Ukrainką, kobietą z wyższym wykształceniem, około 40-letnią na temat dat urodzenia, powiedziałam jej, że mój brat urodził sie 17.09, czyli w rocznice sowieckiej napaści na Polskę. Koleżanka bardzo sie zdziwiła: jak to napaści, to była przyjacielska pomoc. Zapytałam, czy wie, co się wydarzyło w Katyniu - nie wiedziała.
To był pierwszy raz, kiedy rozmawiałam o historii z osobą zza wschodniej granicy i tak się teraz zastanawiam, czy istnieje jedna obiektywna historia, czy tylko wiele subiektywnych historii poszczególnych narodów, społeczności czy jednostek.