zalia77
02.11.10, 21:14
Od ok. 8 m-cy mieszkam z mężczyzną chorym na padaczkę. Ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad sensem tego związku. Z jednej strony bardzo mi zalezy na Nim ale gdy widzę jego niezdecydowanie stopuję się.. cechuje go duża zmienność, z jednej strony chce byc ze mną a z drugiej traktuje mnie jako przyjaciółkę. Ten stan trwa już dłuższy czas, jego chcę-nie chcę zaczyna mnie męczyć. Czasami myślę, że może ta choroba ma jakiś wpływ na niego, bo nie uważam za normalne to jego "miotanie" się samego ze sobą.. obawiam się, że nigdy nie będzie pewien swoich uczuć, jego emocjonalne rozchwianie nie jest dla mnie normalne.
Proszę o opinie na ten temat.. coraz częściej myślę o zerwaniu boję się, że to związek bez przyszłości..