Dodaj do ulubionych

efekty uboczne leków

08.09.05, 12:17
powiedzcie mi, jak to jest, zażywam obecnie depakine i trileptal, przy obydwu
tych lekach jako efekty uboczne wymienione są drgawki,
i co:) - drgawki są, lekarz neurolog stwierdza napad i jeszcze zwiększa
dawkę leków,
nie wiem, w sumie co mam myśleć na ten temat, jestem ciekaw waszych opinii
Obserwuj wątek
    • o_ll_a Re: efekty uboczne leków 08.09.05, 12:35
      witaj:-)

      Jakieś dwa lata temu lekarka przepisała mi lek , który miał zastępować
      Clonazepam ( który biorę od początku jak choruję na epi ).
      Niestety, lubie czytać ulotki jeśli mam jakikolwiek nowy lek, maść...Zdębiałam
      jak przeczytałam na ulotce tegoż leku. Przeciwwskazania : padaczka
      Oczywiście mojej pani doktor powiedziałam że czegoś takiego z pewnością łykać
      nie będę, prosze o przywrócenie Clonazepamu ( choć wiem że uzależniałam się od
      niego. Ostatnio biorę o wiele mniejsze dawki, jednak bardzo dużo go w
      organiźmie zalega ).

      Jeśli po zażywaniu leku masz napady a lekarz zwiększa dawki tego samego leku,
      to moim zdaniem coś nie tak.
      Zasięgnij opinii innego neurologa.

      Pozdrawiam gorąco:-)
      • lzygan Re: efekty uboczne leków 08.09.05, 20:19
        > Jeśli po zażywaniu leku masz napady a lekarz zwiększa dawki tego samego leku,
        > to moim zdaniem coś nie tak.
        > Zasięgnij opinii innego neurologa.

        byłem już u niejednego neurologa i każdy swierdzał, że skoro napady się
        powtarzają to trzeba dawkę leku zwiększyć,
        najbardziej dziwi mnie w tym wszystkim to, jak efektem ubocznym leku mającego
        docelowo wyeliminować napady, może być występowanie drgawek, trochę to dziwne
        • maszar Re: efekty uboczne leków 08.09.05, 20:32
          zupełnie czym innym jest pojawienie się napadów po włączeniu jakiegokolwiek leku
          (wtedy oczywiście należałoby go odstawić) a czym innym UTRZYMYWANIE się napadów
          występujących wcześniej - wówczas istnieje szansa, że po zwiększeniu dawki leku
          uda się napady opanować;

          " najbardziej dziwi mnie w tym wszystkim to, jak efektem ubocznym leku mającego
          docelowo wyeliminować napady, może być występowanie drgawek, trochę to dziwne"

          możliwości takiego stanu są dwie - albo niedobranie leku właściwego do rodzaju
          napadów (i tu wina leży po stronie lekarza), albo (rzadko wystepująca)
          nieprzewidywalna reakcja organizmu - i tego nikt nie jest w stanie przewidzieć;
          • jestemkotem Re: efekty uboczne leków 22.09.05, 17:59
            Tak, z pewnością dobrac lek odpowiedni nie jest łatwą sprawą, lecz ważna, a
            może najważniejszą jest przeprowadzenie odpowiednich badań sprawdzających jaki
            lek ma wpływ na zażywającego, badań krwi i wątroby (czy innych/ nie wiem na co
            poszczególne leki mają "uboczny" wpływ).Wiem, że na pewno na wątrobę.
          • gg41 Re: efekty uboczne leków 31.01.06, 22:34
            WEDŁUG MNIE TWÓJ NEUROLOG POWINIEN CIĘ SKIEROWAĆ DO SZPITALA NA BADANIA
            EEG,MORFOLOGIE I BADANIE MOCZU.
            A CO DO SZKODZENIA LEKU PRZECIWPADACZKOWEGO TO WIEM ŻE ON SZKODZI WĄTROBIE
            PONIEWAŻ SAM TO ODCZUŁEM SAM TO NA SOBIE.
            POZDRAWIAM ARKADIUSZ Z WARSZAWY.
        • frida26 Re: efekty uboczne leków 01.02.06, 20:00
          Niech ktos szerzej powie o szkodliwości lekarstw na wątrobę. Czym sie to
          objawia?
          • o_ll_a Re: efekty uboczne leków 01.02.06, 22:44
            zrób próby wątrobowe jeśli podejrzewasz że lek może Ci szkodzić
            Lekarz pisze na skierowaniu do laboratorium co zbadać, a Ty idziesz tylko do
            pobrania krwi ( czasami jeszcze czas krzepnięcia ).

            Pozdrawiam
            • frida26 Re: efekty uboczne leków 02.02.06, 10:57
              Dzieki za informacje:)
          • ogrudek Re: efekty uboczne leków 02.02.06, 14:56
            frida26 napisała:

            > Niech ktos szerzej powie o szkodliwości lekarstw na wątrobę. Czym sie to
            > objawia?

            Posłuchaj frido26.
            Każdy specyfik (środek chemiczny) wprowadzany do organizmu jest w jakimś stopniu
            szkodliwy. Wielka dawka piwska - też (i też na wątrobę, choć głównie na rozum) i
            nadmiar słoniny - też. Leki przeciwpadaczkowe to nie cytryna, nie kiełbasa
            wiejska i nie kozie mleko - to groźne (jakby były niegroźne, to byś je kupiła w
            kiosku RUCH-u) substancje, które jedynie umiejętnie i ściśle (pilnuj dawek i
            terminów!) dozowane leczą/zapobiegają napadom, ale źle działają na główny organ
            "akceptujący" wszystko z przewodu pokarmowego, czyli wątrobe, która jest
            zmuszana do nadzwyczajnego wysiłku (choćby ten jeden aspekt biorąc pod uwagę),
            żeby to nasz organizm "przetrawił". Oczywiście, ich stężenie po jakimś czasie
            spada - przecież się rozkładają - i staje sie mniej szkodliwe. Ale w naszym
            przypadku nie - my ciągle ładujemy organizm tymi truciznami. Dlatego trzeba
            oszczędzać wątrobę (trzustkę i resztę "jestestwa" też), nie katować jej bez
            sensu i osłaniać (dieta i leki osłonowe!). Po to lekarz każe robić próby
            wątrobowe i badać stężenie leku we krwi, żeby wiedzieć, czy cię nie zabija!.
            Lekarze neurolodzy mylą się dość rzadko i zazwyczaj wiedzą, co trzeba wiedzieć.
            Ale nie żądaj od nich cudów - oni nie są cudotwórcami, tylko (zazwyczaj
            porządnie) wykształconymi ludźmi z tym, że akurat ta dziedzina medycyny jest...
            jakby to powiedzieć... najmniej zbadana. No, za cholerę nie można stopnia jej
            rozwoju porównać nawet do onkologii (metody diagnostyczne, itp.). Po prostu
            organizm każdego z nas, a szczególnie system nerwowy (po całości rzecz ujmując)
            to nie jest elektryczna lokomotywka, ani komputer, ani nawet fabryka-petrochemia
            - tylko wściekle skomplikowany system bioelektrochemiczny, jakiego jeszcze
            długooooo nie rozgryziemy.
            Dbaj o siebie i nie bój się byle czego.
            Ogrudek
            • frida26 Re: efekty uboczne leków 02.02.06, 19:50
              No to mnie pocieszyłeś;)
    • adelka_z_epi Re: efekty uboczne leków 01.02.06, 20:07
      wypadanie włosów,plus kilko kg,zmęczenie,rozkojarzenie,problemy z
      koncentracją,zmęczenie (wieczne)
      • very_martini Re: efekty uboczne leków 02.02.06, 12:39
        Adelka, a może to nie tylko kwestia leku, ale diety? Jak się człowiek opycha
        zanadto "złymi" węglowodanami, to nic innego nie musi brać, zeby go zmuliło.
        Jeśli jesteś pewna, że to od leku, to może czas zastanowić się nad zmianą? Lek
        ma Ci zapewnić między innymi komfort życia, a wieczne zmęczenie trudno tym nazwać.

        16%VOL
        22%VAT

        --
        takie tam... forum homeopatia
        • adelka_z_epi Re: efekty uboczne leków 02.02.06, 18:09
          No proszę,kolejny specjalista.Zaczyna mnie to bawić,wieć odpowiem Ci,nie
          opycham się węglowodanami,zawsze byłam bardzo wysportowana,należałam nawet do
          sekcji jeździectwa,więc nie wmawiaj mi że jest to wina wyłącznie mojego
          obżarstwa.Po Depakinie przytyłam trochę (ok.5 kg) i bardzo szybko neurolog
          zmienił mi lekarstwa,tak że wróciła szybko do normy,musiałam oczywiście
          popracować ale po miesiacu wszystko było juz wporządku.
          Dla Twojej wiadomości mam 163 cm i ważę 53 kg.
          Od 2 lat biorę lamitrin
          • frida26 Re: efekty uboczne leków 02.02.06, 19:52
            Ja po lekach raczej mam problem z utrzymaniem normalnej masy ciała.Jem i jem a
            waga taka sama.
          • very_martini Re: efekty uboczne leków 03.02.06, 09:26
            Dziewczyno, Tobie nie można nic powiedzieć inaczej, niż głaszcząc Cię po główce!
            Nie wydaje mi się, żeby mój poprzedni post był w jakiś sposób obraźliwy... Nie
            pisałam nic o otyłości, bo to nie ma tutaj dużo do rzeczy, tylko o węglowodanach
            jako takich. Wiesz, czemu? Bo te "złe" dostarczają mózgowi niepotrzebnych
            bodźców, niepotrzebnie pobudzają. I tylko tyle. Twoja waga i sprawność fizyczna
            mnie naprawdę nie obchodzą, mam wystarczająco dużo zamieszania ze swoimi:)

            Czy zawsze tak wyśmiewasz kogoś, kto próbuje Ci pomóc,a nie jest lekarzem?
            Miałam Ci napisać jeszcze parę rzeczy w wątku o nauce, ale teraz się boję, że
            wyzwiesz mnie od "domoroslych psychologów", więc mi się odechciało. Jeśli nie
            chcesz pomocy i wspólnego szukania wyjścia - radź sobie sama.
            Zepsułaś mi humor na cały dzień. Dziękuję.

            16%VOL
            22%VAT

            --
            takie tam... forum homeopatia
            • adelka_z_epi Re: efekty uboczne leków 03.02.06, 09:49
              Oczywiście że można powiedzieć,a o węglowodanach 'złych "nie słyszałam,i nie
              zrozumiałam o co chodzi.
              Przepraszam moja wina.
    • julia999 Re: efekty uboczne leków 02.02.06, 23:07
      Ja obecnie jestem przy depakine chrono 500-0-500, próby wątrobowe idealne,
      włosy, no cóż wypadają, jak każdemu, z dietą muszę uważać, łatwo tyje, no i
      uwielbiam długo spać, ale to chyba rodzinne:)
      Widzę tu bardzo dużo złych opini na temat depakiny, dla mnie ten lek to jedyny
      jaki przyswaja mój organizm, pomimo że napady się zwiększyły są co miesiąc (ale
      bez utraty przytomności) najdłuższy czas bez napadów dzięki depakinie to 3
      latka, teraz starając się o dziecko zostaję przy niej, tak będzie lepiej, inny
      lek mój organizm moze nie tolerować co objawi się napadem a to najgorsze dla
      dzidziusia.
      Co do drgawek nie miałam ich od kilku lat więc chyba depakina ich nie powoduje,
      zresztą wszystko zależy od organizmu
      gorąco pozdrawiam i życzę jak najwięcej zdrówka:)!!!
      • frida26 Re: efekty uboczne leków 02.02.06, 23:41
        Julia jakiego typu masz napady??
    • julia999 Re: efekty uboczne leków 03.02.06, 00:00
      moja lekarka opisuje je jako częściowe proste z aurą (czyli bez utraty
      świadomości)
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka