Dodaj do ulubionych

10 miesiac

31.10.09, 20:47
jesli dobrze licze. z grubsza tyle sie staramy. za tydzien bede mogla zrobic
test (musze wiedziec jak najwczesniej, czy jestem w ciazy, zeby moc jak
najwczesniej odstawic lek, ktory biore). jak juz kiedys pisalam, pierwsze
dziecko mamy z leczenia (moja ciotka jest sklonna uwazac, ze mamy je raczej
dzieki antycznemu amuletowi, ktory mi w ostatniej chwili przyslala). druga
ciaze stracilam, drugie dziecko adoptowalismy, trzecie pojawilo sie ot, tak,
ledwo sie nam go zachcialo. zastanawialam sie jak daleko sie posuniemy (mam na
mysli ew. leczenie), zeby zajsc z czwartkiem. i wiecie co?
mimo ze na poczatku wydawalo mi sie to smieszne, to doszlam do wniosku, ze
gralabym do konca. tzn - in vitro. tak, jak myslalam za pierwszym razem. i
strasznie mnie to ucieszylo smile
bo pomyslalam sobie, ze to znaczy, ze na prawde go chce. i ze nie bedzie to
"jedno z czworga", tylko to czwarte, upragnione, wyczekane, wyproszone. wiem,
ze pewnie dla czesci z was in vitro jest zle, ale mam nadzieje, ze i tak
rozumiecie, co mnie w tym cieszy.
tyle tylko, ze mloda to ja jak na zachodzenie nie jestem (38), wiec sytuacja
robi sie nerwowa.
Obserwuj wątek
    • ukryta Re: 10 miesiac 31.10.09, 23:06
      najważniejsze, że chciane, wyczekiwane i kochane jeszcze przed poczęciem!
      a czy mniej czy bardziej popularną metodą - nie ma znaczenia.
      osobiście bym chyba nie sięgneła po in vitro - ale jeśli ktoś chce/musi/może -
      to czemu nie?
      i niech mi nie tłumaczą. Bóg na pewno ma przygotowane piękne duszyczki dla
      dzieciaków z próbówki. przecież on jest Bogiem! smile

      pozdrawiam
      i życzę zajścia!
      Kaśka
    • bibba Re: 10 miesiac 31.10.09, 23:08
      trzymam kciuki. jakkolwiek, zeby wam sie udalo. bardzo wam tego
      zycze, sciskam i pozdrawiam.

      in vitro jest ok smile
    • matunia12345 Re: 10 miesiac 01.11.09, 18:03
      Mam nadzieję, że obejdzie się bez in vitro i zobaczysz na teście upragnione dwie
      kreseczki.
      My staramy się o trzecie. To dopiero pierwszy cykl a ja już się zastanawiam ile
      to potrwa i kiedy nam się uda, szczególnie, że wszystkie moje koleżanki chyba
      życzą mi jak najgorzej bo mówią "w pierwszym cyklu na pewno wam się nie uda
      pewnie z rok to potrwa bo nam się udało po roku dopiero"
      O pierwsze dziecko się dosyć długo staraliśmy. Też nie obeszło się bez leczenia
      i w końcu się udało. Drugie było nie do końca zaplanowane, ale chciane. Ciekawe
      jak wyjdzie z trzecim na które naprawdę czekamy.
      Teoretycznie mamy czas bo jestem młoda, ale chcielibyśmy niedużą różnice wieku
      między dziećmi. Niestety życia sobie nie można zaplanować tak jakby się chciało.
      Ja nie mam nic przeciwko in vitro. Może dlatego, że nie jestem osobą wierzącą.
      Jeszcze raz życzę powodzenia
      • sli-maczek Re: 10 miesiac 01.11.09, 18:50
        Zycze Ci z calego serca zeby sie udalo.Podobno najlepiej wychodzi
        jak sie o tym nie mysli...tylko ze to nielatwe.Ale na pewno warto
        sie starac, skoro takie sa Wasze marzenia, to trzeba do nich
        dazyc.In vitro diabel nie stworzyl, to metoda dla ludzi.Ale moze uda
        sie tak, po prostu
        • chilencja Re: 10 miesiac 01.11.09, 19:36
          Bardzo się cieszę z twojego szczęścia. Moja koleżanka z pracy urodziła z in
          vitro bliźniaczki bo inaczej nie miałaby szans na dziecko. I mam nadzieję, że
          fanatycy pewnej opcji nie będą dokuczać z tego powodu ani Tobie ani twoim
          dzieciom. Na forum wielodzietni.org byłabyś wyklęta z tego powodu. A ja też
          sądzę, że pan Bóg jest mądry i nie słucha idiotów, którzy twierdzą, że ta metoda
          to coś złego. Pozdrawiam
          • agskaplus5 Re: 10 miesiac 02.11.09, 12:27
            Chyba sama masz Pana Boga za idiotę...Myślisz, że Mu się podoba to,że podczas
            całej procedury zapłodnienia pozaustrojowego powstają "nadprogramowe zarodki" i
            potem są zamrażane, a nie wykorzystane są po jakimś czasie likwidowane(czytaj
            zabijane)?.Wg. wiary katolickiej ( podobno koło 95%społeczeństwa )dziecko ma
            duszyczkę od chwili poczęcia...ZARODKI TO SĄ DZIECI!!!- z zarodka króliczek nie
            wyrośnie, tylko dziecko!. Z pewnością to trudny temat i nie do omówienia na
            takim forum, pomijam tu inne aspekty całej problematyki in vitro...jak dla mnie
            ten argument przeciw wystarczy. Sama kiedyś się zastanawiałam, nad tym co
            zrobiłabym w sytuacji gdybym nie mogła zajść w ciążę - czy skorzystałabym z tej
            ostateczności? Doszłam do wniosku, że tylko wtedy gdyby powstał jeden lub dwa
            zarodki i oba byłyby wprowadzone do mojego ciała. Tak, żeby nie było żadnego
            innego więcej w "zawieszeniu"...Nie wiem czy w ogóle bym się zdecydowała, ale
            jeżeli tak, to tylko pod takim warunkiem.
            Jestem pewna, że nawet mając 38 lat można z powodzeniem zajść w upragnioną ciążę
            ( czego mamie zakładającej ten wątek z całego serca życzę, próbuj kochana!
            )...sama mam 39 i jestem teraz w szóstym mies.ciąży, a o poprzednią ciążę
            staraliśmy się 1,5 roku, moja koleżanka urodziła mając 42lata...podobno pod
            koniec płodności u kobiety następuje nadprodukcja jajeczek, taki ich "wyrzut",
            stąd coraz częstsze ciąże bliźniacze( może ten płodny okres zacznie się niebawem
            u Ciebie droga Mamo?)
            Pozdrawiam
    • hanti Re: 10 miesiac 02.11.09, 14:57
      trzymam kciuki żeby Wam się udało, nie ważne w jaki sposób smile

      swoją drogą to cieka jestem czy znajdzie się jakiś zagorzały przeciwnik IV wśród
      ludzi którzy chodź baaardzo chcą to dzieci mieć nie mogą ....
    • mamumilu Re: 10 miesiac 03.11.09, 11:17
      To ja też trzymam kciuki - my o swoje trzecie staraliśmy się też juz dość długo,
      ale ja twierdzę, że Bóg najlepiej wie czego nam potrzeba i jeśli mamy miec
      jeszcze jedno dziecko to nam je da, jeśli nie, to przyjmiemy taka sytuację,
      chociaż od zawsze chcieliśmy mieć trójkę. Zaczęliśmy się zastanawiać również nad
      adopcją.

      Dzisiaj własnie idziemy na usg - i teraz marzy nam się, że to będzie parka, bo
      doroślismy już do czwórki wink a ze wzgledu na wiek właśnie możemy już inaczej
      takiej liczby nie osiągnąć.

      I też jest to dziecko wyczekane i wymodlone - jeśli dwoje to tak samo, więc
      doskonale rozumiem Twoje oczekiwanie - mam nadzieję, że się wkrótce pochwalisz i
      będziemy mieć równolatki smile
      • mamumilu Re: 10 miesiac 03.11.09, 20:18
        wygląda na to, że za jakis czas trzeba będzie się postarać o jeszcze kolejne, bo
        przybędzie nam tylko jedno smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka