Dodaj do ulubionych

Przygotowanie

28.03.12, 10:01
Rozmawiacie o kolejnym dziecku tylko z sobą czy z całą rodziną, w sensie żeby poinformować że chcecie mieć jeszcze dzieci a nie że pytacie o zgodę. Ja usiłowałam kilka razy coś przebąkiwać ale wszyscy jak jeden mąż uważają że żartujemy bo przecież mamy już parkę to na co nam więcej. dosłownie nikt nie podchodzi do tego poważnie.Obawiam się przy takim podejściu fali krytyki jak już będę w ciąży.
Obserwuj wątek
    • trojkowamama Re: Przygotowanie 28.03.12, 11:50
      Nigdy ilości dzieci nie konsultowałam z całą rodziną .
      • tatjana Re: Przygotowanie 28.03.12, 12:59
        Ja raczej z tych, co więcej robią niż gadająwink
      • pola468 Re: Przygotowanie 28.03.12, 13:03
        Rodzina - nigdy taki temat nie zaistniał, ale znana jestem z postawy "profamilijnej" i np. w przypadku teściów każda kolejna ciąża była lepiej przyjmowana smile.
        My - to, że rozmowy były to oczywiste wink; z reguły z mojej inicjatywy i potrzeby, a że rozmowy były owocne widać po gromadce naszych młodych mężczyzn big_grin.
        Znajomi - sa tylko dwie zaufane mi kobiety, z którymi taki temat byl możliwy do poruszania.
        Pzdr!
    • dzieciata.renata Re: Przygotowanie 28.03.12, 14:36
      Tak, rozmawialiśmy z teściami i moją mamą w sumie od początku o tym jak wyobrażamy sobie naszą przyszłość, ile chcieliśmy mieć dzieci, jak chcemy rozwiązać kwestie mieszkaniową itd. normalne, zwykłe rozmowy z bliskimi osobami. Już jak byłam w pierwszej ciąży wiedzieli, że chcemy małą różnicę wieku, że będziemy sie starali rok po roku, poźniej dłuższa przerwa na powrót do pracy i zebranie pieniędzy na większe mieszkanie i później znowu dwujeczka z małą różnicą wieku. Z mamą rozmawiałam bardzo szczerze po urodzeniu W. kiedy miałam wielkie wątpliwości, czy dążyć do spełnienia naszych marzeń i starać się o czwarte dziecko, a jednocześnie wiedziałam, że jeśli nie zdecyduję się teraz to później już wogóle i w pewnym sensie postawa mamy, jej wsparcie pomogły mi podjąć decyzję.
      • eps Re: Przygotowanie 29.03.12, 09:49
        my jakis specjalnych sesji informacyjnych nie robiliśmy.
        Czasem przy jakiejś rozmowie jak np. teściowa powiedziała ze no teraz to juz Wam dzieci starczy bo macie dwójkę to my zawsze śmiejac sie mówilismy że to nie koniec, a ona myślałam że żartujemy.
        Jak juz urodziła sie córka to też były przebąkiwania że teraz to juz wszystkie dzieci są bo nawet córka i wystarczy, na co my znów że to sie okaże.
        Na razie jeszcze nic sie nie okazało smile ale moze.
    • pa-trynka Re: Przygotowanie 29.03.12, 12:59
      nasi najbliżsi (teściowie, moja mama) nie są z opcji miłośników większej ilości dzieci niż 2, więc nie konsultowaliśmy ani nie informowaliśmy ich o naszych zamiarach. natomiast przyjaciół i bliskich znajomych owszem - ich entuzjastyczna i miła reakcja zawsze była plastrem na moje zbolałe, niezrozumiane przez rodzinę, wielodzietne sercewink
    • urge Re: Przygotowanie 29.03.12, 14:27
      Na poważnie rozmawiamy tylko ze sobą, aktualnie również z naszymi dziećmi, bo są już duże, ale też bardziej żeby mieć obraz tego co czują i rozwiewać ewentualne wątpliwości (których póki co nie mają) niż pytać o zgodę.
      Co do rodziny to w mojej kolejne dzieci są oczywistością więc nikogo nie zaskoczą. W rodzinie mojego męża ideałem jest rodzina 2+2 ale ogólnie wszyscy mają świadomość że my mamy inną wizję rodziny. W twarz mi nikt nie mówi co sobie myśli a co mówią za naszymi plecami mam w trąbie wink Bardzo odpowiada mi postawa mojej teściowej, która mówi wprost że uważa rodzinę 2+2 za optymalną ale skoro my się chcemy "męczyć" to nasza sprawa, ona będzie kochać każdą ilość wnuków.
      • mamaanieli Re: Przygotowanie 31.03.12, 16:04
        nie. nasze dzieci - nasze decyzje i rozmowy smile
        • lisia312 Re: Przygotowanie 31.03.12, 20:45
          nie, bo mąż jedynak, teściowa spazmów już przy drugim dostawała ( co ludzie powiedzą??), w 4 ciąży zrobiła MI awanturę, co ja sobie wyobrażam...No więc nie !
        • natikow Re: Przygotowanie 16.04.12, 19:01
          Nie - u nas tak samo, jak u mamaanieli - nasza rodzina, nasza sprawa.
          Mieszkamy sami, jesteśmy "wystarczalni", ja mam wolny zawód (pracuję na etacie, ale to mogę w sumie kiedy chcę zmienić), będziemy mieli minimum 3 sztuki w domu.
          2 są, trzecia "się robi", oby już niedługo, bo moje wielodzietne serce cierpi z nadmiaru miłości big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka