goska81-gryfino
17.12.13, 15:56
Cholera, chyba jestem w ciąży. Nie dostałam miesiączki, a zawsze miałam w miarę regularne. Boli mnie głowa, ciągle jestem śpiąca, trochę częściej korzystam z toalety, ciągle jest mi zimno, czuję się tak, jakby mnie coś łapało. Jutro zrobię test. Najgorzeej, że we wrześniu zaczęłam leczyć umiarkowaną depresję. Biorę stabilizator nastroju i antydepresant. Jak wyjdzie, że to ciąża, to zadzwonię do lekarza, bo nie wiem co robić. Tym bardziej, że lekarz pracuje do czwartku, a potem wraca dopiero 7.01.
Jestem roztrzęsiona i wściekła. Od pewnego czasu zaczęłam stosować metodę objawowo- termiczną. Ale mój mąż i tak cały czas praktykował stosunek przerywany. No mamy. Olałam miesiąc temu mierzenie temperatury, bo stwierdziłam, że to bez sensu. I tak współżycie jest takie samo, niezależnie od fazy cyklu. Wiem, nasza wina. Naważyliśmy piwa, więc musimy je wypić. Boże, za parę miesięcy na ulicę nie wyjdę.. dobrze, że mam nadwagę, to może dłużej nie będzie widać. No ale tak, nasza wina. Jak ktoś myśli tyłkiem, a nie mózgiem, to ma co chce...