tyldak 12.01.15, 22:31 Właśnie wyczytałam że spodziewasz się maluszka Strasznie gratuluję i zyczę spokojnej i 40-tyg ciąży Od dawien dawna jesteś jedną z moich ulubionych mamuś Starszaki się cieszą??? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hanti Re: Hanti 13.01.15, 10:34 dzięki, starszaki cieszą się bardzo, nawet odbyła się walka z kim maluch będzie spał, wygrałam jako jedyna posiadaczka mleka 24 h na dobę Generalnie bardzo pozytywnie to przyjęli, co mnie bardzo ucieszyło. A ciąża, o 40 tygodniach nawet nie marzę, z ginekologiem ustaliliśmy plan minimum 36 tygodni Odpowiedz Link
bubasio Re: Hanti 13.01.15, 11:13 u mnie niestety najstarszy zachwycony nie jest ja zawsze wytrzymuję do 37 tc, więc niby termin na 4 sierpnia mam, ale obstawiam an 99% lipiec Odpowiedz Link
hanti Re: Hanti 13.01.15, 11:24 Najstarszemu daj chwilę to taki głupi wiek. Pogadaj czego się obawia, mój jak zobaczył jak reagują koleżanki na młodszą słodką siostrę, to mógłby mieć jeszcze tuzin maluchów w domu Odpowiedz Link
bubasio Re: Hanti 13.01.15, 11:29 oj bardzo głupi wiek porozmawiać się nie da, wszystko jest na nie, sam nie wie czego chce, więc nawet rozumnych argumentów nie umie przedstawić- jednym słowem bez kija nie podchodź ale nie ma innego wyjścia, jakoś się będzie musiał pogodzić z nowym lokatorem Odpowiedz Link
andaba Re: Hanti 13.01.15, 21:05 bubasio napisała: > oj bardzo głupi wiek > porozmawiać się nie da, wszystko jest na nie, sam nie wie czego chce, więc nawe > t rozumnych argumentów nie umie przedstawić- jednym słowem bez kija nie podchod > ź Serio piszesz o 15 - latku? Odpowiedz Link
miacasa Re: Hanti 16.01.15, 21:41 Przyłączam się do gratulacji a co do reakcji syna to mojej koleżanki synowie (14 i 18 lat) powiedzieli, że "w tym wieku się takich rzeczy nie robi" i zachowywali się brzydko przez pierwsze miesiące ciąży. Później zrobiło im się bardzo wstyd i przyszli przeprosić (naradzili się, poczytali). Mam nadzieję, że u ciebie młody też okrzepnie. Odpowiedz Link
bubasio Re: Hanti 17.01.15, 00:34 nie, no tak źle u nas nie ma chodzi mi bardziej, że on jest teraz w takim głupim wieku - niby już nie dziecko, ale jeszcze nie dorosły , chce manifestować swoją odrębność, ale robi to bardzo nieumiejętnie czym denerwuje nas i przede wszystkim siebie i myślę, że czuje się trochę zagrożony, bo jednak z racji wieku traktujemy go inaczej niż maluchy, więcej wymagamy itd a że z racji swojego "dorosłego" wieku, nie przyzna, że potrzebuje czułości, przytulenia - jak go sama nie przytulę, to nie przyjdzie, bo to dziecinne, no ale nie ucieka jeszcze przede mną, więc chyba nie jest tak źle ogólnie stwierdzam, że bycie nastolatkiem jest przekichane dla obu stron Odpowiedz Link