4lata róznicy

08.05.05, 23:47
Witam, to mój drugi post na tym forum.
Jestem mamą jedynaka zastanawiajacą sie nad kolejną ciążą.
Mam pytanie do mam posiadających dzieci z różnicą wieku 4lata. Mój synek
skończył 3 latka. Gdybym urodziła w przyszłym roku róznica między dziećmi
byłaby 4lata. Jakie są relacje między takim rodzeństwem? Synek jest bardzo
nieśmiały i bardzo przywiązany do nas , czyli mnie i męza. Jak 4latki
przeżywają narodziny rodzeństwa? Zależy mi ,żeby miedzy rodzeństwem wywiązała
się duża wieź, czy nie za późno decyduję się na drugie dziecko?
    • wiga1968 Re: 4lata róznicy 09.05.05, 09:12
      Może moja odpowiedź nie bęzie adekwatna do Twojej sytuacji, bo mam znacznie
      więcej niż dwoje dzieci, ale mam też dwie podobne różnice wiekowe, jak
      wypadłoby to u ciebie. Między 3 a 4 córką jest ponad 5 lat róźnicy. 3 córka
      urodziła się chora, więc dużo czasu spędzała w szpitalach, łącznie z operacją
      serca, wszyscy jej szkodowali, więc narodziny młodszej siostry bardzo przeżyła.
      Zaczęła "spieszczać" swoją mowę, tak, jakby cofnęła się w rozwoju o kilka lat.
      Musiałam poświęcać jej dużo czasu. Długo to trwało, zanim dotarło do niej, że
      ją też kochamy, nie tylko to młodsze dziecko. Na szczęście nie próbowała zrobić
      nic złego swojej siostrze. Między 6 a 7 dzieckiem różnica wynosi prawie 4 lata.
      Tu praktycznie nie było żadnych objawów zazdrości, ani chęci zwrócenia na
      siebie uwagi. Rodzeństwo jest bardzo potrzebne dla twojego synka, włąśnie
      dlatego, że jest nieśmiały i przywiązany tylko do Was - dorosłych.Myślę, że nie
      powinnaś jescze bardziej powiększać różnicy wiekowej. Im większa będzie ta
      różnica, tym mniejsza więź może być między rodzeństwem i im młodsze jest
      dziecko, tym łatwiej znosi narodziny "konkurencji". Ale to jest tylko moje
      zdanie. Pozdrawiam. Jadwiga
      • jol5.po Re: 4lata róznicy 09.05.05, 10:28
        4 lata różnicy miedzy rodzeństwem to bardzo fajna przerwa. ja ma siostrę 4 lata młodszą. Kiedy sie urodziła, chodziłam już do przedszkola. Nie pamietam w ogóle uczucia zazdrości czy żalu, raczej dumę, pamietm, że to było coś kiedy mama przyjeżdżała z wózkiem po mnie, a inne dzieci - daj się pobawić, daj potrzymać, daj po chuśtać wózkiem.
        Pamietam też wspólne zabawy nas jako małych dzieci - moja siostra przebąkuje coś, że bylam dominująca, ale cóż przywilej starszegowink Grunt, że rodzeństwa z taką różnicą ma w miarę dobry kontakt, jest w stanie się razem bawić. Na pewno w okresie dzieciństwa.
        Pamiętam, że lekkie urwanie kontaków i problemy w dogadaniu się nastąpiły około mojego 15 roku zycia. Siostra miała 11 (czyli jeszcze dziecko), a ja weszłam na całego w wiek nastoletni. Ona nie rozumiałą moich problemów, ja jej.
        Po kilku latach zaczęłyśmy sie znowoz dogadywać. Wtedy kiedy miałam około 19 lat.
        Teraz znowóż mamy rewealacyjny kontakt, duzo rozmawiamy (niech zyje plan taryfowy "weekendy i wieczory za darmo" w TP).
        Myślę, że 4 lata to ostatni moment kiedy dzieci będa Ci się dobrze dogadywać i wspólnie bawić. Przy większej różnycy może byc już trudniej. 5-6 lat, dziecko zaraz idzie do szkoły, ma całkiem różne problemy niż maluch, potrzeby zabawowe też juz całkiem inne.
        Różnicę 4 lat mam tez wśród moich dzieci - starsza trójka to róznica po 2 lata, potem miedzy 3 i 4 jest 4 lata różnicy. To dwie dzieczynki, faktycznie dzisiaj się dużo ze sobą bawią. Strasza ma 8 lat, zaraz kiedy przyjdzie ze szkoły wsiąka we wspólna zabawę, najczęsciej z własnie z 3 latką.
        Porównując przerwy miedzy dziećmi z pozycji mamy, kiedy doświadczyłam też mniejszej odległości między dziećmi, to muszę powiedzieć, że dużo łatwiej było mi wejść w rolę mamy noworodka przy mniejszej różnicy wieku - przy dwóch latach to było bardzo płynne - i reakcje organizmu i karmienie i rzeczy dziecka jeszcze były pod ręka. Trochę gorzej czułam się pod tym względem po 4 latach, ale to nie znaczy, że były problemy, tylko, że musiałam się trochę dłużej przestawiać.
        Ogólnie - przetestowalam różnicę 4 lat, jest OKsmile)
        i... jeśli podobały Ci się rady do dziełasmile)
        pozdrawiam życzę powodzenia
        Jola
    • mama_kasia Re: 4lata róznicy 09.05.05, 10:04
      U nas jest 3 i pół i potem cztery lata różnicy. Czasami jest źle,
      często dobrze. Syn najstarszy bardzo dobrze przyjął narodziny
      siostry. Nie było zazdrości, gorzej z córką, gdy urodziła się
      kolejna córka. Nie były to jednak przejawy drastyczne smile
      Myślę, że jak nie spróbujesz, to nie będziesz wiedzieć. Każde
      dziecko naprawdę jest inne i inaczej może zareagować.
      Między najstarszym synem i najmłodszą jest 7 i pół różnicy i ci
      to się kochają. Syn ją uwielbia. Czasami mówi, że to dlatego, że taka
      mała, a jak będzie taka jak średnia, to też przestanie ją lubić. Ze
      średnią i kłócą się i bawią razem, i jest dla mnie serdeczny i wstrętny.
      Na to nie ma reguły.
      • jswm Re: 4lata róznicy 09.05.05, 10:22
        im większa różnica tym mniejsza szansa na dobry kontakt ,więc się nie
        zastanawiaj tylko bierz do roboty smile
        u mnie między pierwszym a drugim jest 5,5 , potem 5 i dopiero teraz 3 (międzt
        trzecim a czwartym) te ostatnie bawią się razem najlepiej

        Mam brata 7 lat młodszego wychodziłam zamąż w wieku 21 lat on miał wtedy 14!
        kompletny szczaw smile, dopiero długo potem przestalam traktować go jak dziecko
      • szani38 Re: 4lata róznicy 16.05.05, 23:00
        Mama-kasia, widze, ze u Ciebie to tak jak i u mnie ... Najstarsze dziecie (syn)
        wrecz ubostwia swoja najmlodsza siostrzyczke (z wzajemnoscia oczywiscie),
        ledwie ze szkoly wraca, juz sie rzuca do malej (niespelna 3 latka, ale tak jest
        od jej urodzenia)a mala jak braciszek w szkole, to co chwilke do okna i zerka,
        czy Pawel juz wraca. Niestety ze srodkowa siostrzyczka relacje juz sa duzo
        gorsze.
    • ulkad Re: 4lata róznicy 09.05.05, 13:44
      Miedzy moim najstarszym a srednim jest 4,5 roku róznicy. Kiedy łukasz sie
      urodzil mielismy pewne problemy ze starszym - strasznie to przezywal
      wewnetrznie, choc niby nie byl zazdrosny o noworodka. ALe wszystkie swoje
      uczucia przelal na brata, a wobec nas sie buntowal. Wtedy tego tak od razu nie
      wykrylismy, ale - np. mial od dziecinstwa wodniaczka jadra. Wodniak niby sie
      prawie wchlonął, ale z jednej strony Michal zaczal chodzic na karate (bo
      myslelismy, ze tam sie troche rozladuje), a z drugiej nam urzadzal sceny z
      wrzaskami itp., co spowodowalo ogromna powiekszenie sie wodniaka i koniecznosc
      operacji. Równiez w tym czasie nalezy widziec poczatki jego zeza (moze i zez
      szykowal nam sie wczesniej, ale nic nie bylo widac). przy czym naprawde, niby
      bardzo kochal brata (i kocha), ogólnie byl nawet grzeczny, ale jednak
      wewnetrznie bardzo silnie to przezywal. Teraz po pieci prawie latach chlopcy
      bardfzo dobrze sie dogaduja, razem bawia, robia front, zobaczymy jak bedzie,
      kiedy troche jeszcze dorosna.

      Pozdraiwam - ula
    • apsik1 Re: 4lata róznicy 09.05.05, 21:29
      wg mnie najlepsza różnica wiekowa pomiędzy rodzeństwem to 2-3 lata. Dlatego
      jeśli chcecie mieć drugie dziecko to nie traćcie czasu na zastanowienie się a
      zabierajcie się do roboty. Im większa różnica wieku to dzieci są jak jedynacy z
      dodatkowym rodzeństwem. u mnie różnica jest 2 lata 10 mies oraz 2 lata i 3 mies.
      • iju Re: 4lata róznicy 12.05.05, 10:26
        U każdego wygląda to inaczej, ja nie wyobrarzam sobie róznicy wieku mniejszej
        niż 4 lata, małe dzieci potrzebują dużo uwagi rodziców i właśnie w wieku 3, 4
        lata stają się bardziej społeczne i łatwiej im przyjąć rodzeństwo, wydaje mi
        się że wtedy jest między rodzeństwem mniejsza rywalizacja i nie ma
        tylu "bitew". Między moimi dziećmi jest 7 lat różnicy, dla niektórych to bardzo
        dużo, ale one mają ze sobą bardzo dobry kontakt, bawią się i razem i osobno,
        tęsknią kiedy starsza gdzieś jedzie, nie ma też między nimi rywalizacji, bo
        każda ma inne potrzeby związane z kontaktem z rodzicami. Między mną a moim
        bratem był roki 2 miesiące róznicy całe nasze dzieciństwo to były mniejsze lub
        większe boje i walki, dopiero w średniej szkole nawiązała się nić porozumienia.
        Jak widać w życiu bywa różnie. Myślę, że różnica wieku powinna głównie zależeć
        od gotowości rodziców na przyjęcie nowego malca. Pozdrawiam.
        • ewa9923 Re: 4lata róznicy 13.05.05, 13:47
          Dziękuję Wam za wypowiedzi. Ja bardzo bym chciała drugie dziecko. Zauważyłam,że
          mój mąż też ostatnio zmienił zdanie i zaczyna wspominać coś o córeczce.
          Wczesniej był przeciwny ze wzgledów finansowych ,bo tylko on pracuje i z
          zarobkami jest róznie. Najgorsze jest to , że teraz gdy dochodzimy w tej sprawie
          do porozumienia i mieliśmy niebawem "wziąsc sie do roboty", okazuje się ,że dla
          mnie szykuje się praca. Nic tylko się załamać smile
          • benita30 Re: 4lata róznicy 29.05.05, 15:44
            Ja myślę że różnica 3-4 lata jest dobra - to starsze idzie do przedszkola,
            potrafi pobyć samo, samo zje, woła jeśli czegoś potrzebuję itp My staramy się o
            drugie dziecko od września i nic z tego pozytywnego nie wychodzi. Wymarzyłam
            sobie różnicę 3 lata i nie wyszlo.
            Nie czekaj z tymi podejściami bo moze być różnie...

            Szykuje ci się praca zawodowa i stąd to załamanie ?
Pełna wersja