Dodaj do ulubionych

Nieśmiała prośba...

16.08.05, 21:17
Kochane wielodzietne Mamusie!
Wiedząc, że niestety Wam się nie przelewa trochę się krępuję zwracając się
właśnie na tym forum o pomoc. Nie robię tego jednak dla siebie. Ale może
wyjaśnię. Od niedawna pracuję na świetlicy środowiskowej w małej wiosce w
dolnośląskim. Najczęściej przychodzą tu dzieciaczki z rodzin wielodzietnych
ale niestety często nie z wyboru. Potrzeby są ogromne a możliwości niestety
mizerne. Brakuje wszystkiego. Może macie po dzieciach jakieś stare gry, czy
materiały plastyczne, które już są Wam niepotrzebne. Mogą być niekompletne
kredki, czy farbki, tylko w części pomalowane kolorowanki, ksiązeczki dla
maluchów, może już niepotrzebna skakanka. Przyda się naprawdę wszystko.
Będę wdzięczna za wszelką formę pomocy.
Pozdrawiam cieplutko.
Marzena
Obserwuj wątek
    • romanska.3463 Re: Nieśmiała prośba... 17.08.05, 07:26
      czy mogłabyś podać adres na jaki można wysyłać rzeczy, o których piszesz w
      swoim poście ?
      I drugie pytanie czy mogę wkleić Twój post na innym forum (dla emam
      nieziejących jadem) ?
    • madziaost Re: Nieśmiała prośba... 17.08.05, 10:10
      ja też proszę o adres. jestem z Wrocławia, więc mogę podrzucic tam parę rzeczy
      osobiście.
    • mamand Re: Nieśmiała prośba... 17.08.05, 18:22
      ja też prosze o adres
      mam bardzo dużo wydrukowanych obrazków - szablonów do window color, super do
      kolorowania
    • marzekal Dziękuję 17.08.05, 22:29
      Bardzo dziękuję za odzew. Dane prześlę na pocztę. Naprawdę jestem wzruszona.
      Macie wdzięczność moją i dzieciaków. Pozdrawiam serdecznie.
      Marzena
      • eury1 Re: Dziękuję 20.08.05, 18:23
        Podaj adres proszę,moim maluchom przydadzą się małe porządki smile)
    • czesiula Re: Nieśmiała prośba... 21.08.05, 09:39
      Mam sentyment do wsi dolnośląskiech, szczególnie jednej. Jest to Chwałków w
      powiecie świdnickim.Spędzałam tam, wielokrotnie swoje wakacje.Dawno temu.To
      dobrze,ze chcesz coś zrobić w tym kierunku. Mam pytanie, jakie są możliwości
      dofinansowania Twojej pracy z budżetu gminy i czy wiesz, że wogóle jest taka
      możliwość. Jest tzw.fundusz alkoholowy, a pieniądze z tej puli powinny być
      wykorzystywane na taką, jak Twoja działalność.Wynika to z ustawy o wychowaniu w
      trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. A władze nie mogą wykorzystać
      inaczej pieniędzy "kapslowych" jak na realizację Gminnego Programu Profilaktyki
      i Roawiązywania Problemów Alkoholowych, który każda gmina ma obowiazek uchwalać
      co roku. Inna sprawa- jak wysoki jest ten fundusz alkoholowy w Twojej gminie.
      Napisz, proszę. Pozdrawiam.
      • marzekal do Czesiuli 21.08.05, 11:24
        Jak najbardziej świetlica jest finansowana przez gminę. Tylko, że dostajemy na
        miesiąc 100 zł. Wydaje się że sporo, niestety przy liczbie ok. 20 dzieci
        zakupienie podstawowych przyborów momentalnie przekracza tę sumę. Znamy zresztą
        ceny przyborów szkolnych. Trochę przeznaczam prywatnych pieniędzych ale też nie
        mam wielkich możliwości. Ponadto przydałoby się niewielkie dokarmienie maluchów
        (nie wszyscy przychodzą z kanapkami), a na to już niestety po zakupie farbek,
        klei, kartek itp. brakuje. Dodatkowo są pieniądze z fundacji na wyjazdy na
        basen (ale ile i jak często narazie nikt nie wie.) Jeszcze w lecie są większe
        możliwości: wyjście na spacer do lasu, na boisko, wykorzystanie darów ziemi w
        pracach plastycznych. Gorzej będzie jesienią i zimą. Dzieci nie są wybredne i
        nawet wydzieranki chętnie wykonują z gazet, czy ludziki z szyszek. Ale kleje
        potrzebne są niestey i farbkami uwielbiają malować, a to bardzo szybko się
        wykańcza. W naszej gminie (też w powiecie świdnickim) działa pięć takich
        świetlic i niestety wszystkie borykają się z takimi problemami.
        Staram się nie narzekać tylko poprostu coś robić, dlatego szukam pomocy i nawet
        niewielkiego wsparcia. Przyjęłam nawet kartki zadrukowane z jednej strony, bo
        przeciez zawsze mozna malować z drugiej. To dla kogos tak niewiela a dla nas
        ogromna pomoc. Strasznie sie rozposałam. Myślę, że mi wybaczysz... Strasznie
        emocjonalnie do wszystkiego podchodzę. Pozdrawiam cieplutko.
        Marzena
        Niestey Chwałkowa nie znam. Muszę wybrać się na wycieczkę po okolicach.
        • czesiula Re: do marzekal 21.08.05, 11:56
          Bardzo sie cieszę,że odpisałas. Wcale nie za dużo. Wiesz, ja rozumiem, że
          gminny budżet jest zupełnie inny niż w małym nawet, jak moje, miasteczku.Ale
          100zł na miesiąc, to wyjatkowo mało.Może warto poszukać sponsorów. Wiem coś na
          ten temat, bo przez wiele lat zajmowałam sie w mieśćie tą problematyką.
          Musiałam niejednokorotnie bardzo intensywnie przekonywać władze miasta i
          radnych ,że to co robię ma sens.Ale rozumiem Twoje rozerki. Przyślij mi mailem
          adres. Może uda mi się choć trochę pomóc.I nie poddawaj się. Patrz na Twoją
          świetlicę. Czasem gmina wydaje pieniądze alkoholowe niezgodnie z ustawą, bo
          potrzebne są drogi, chodniki itd.Ale na pewno wśród radnych znajdą się tacy,
          którzy problem zrozumieją. 1200 zł rocznie , to za mało.
          A Chwałków znajduje się 5 km od znanej wszystkim Sobótki, u podnóża przepięknej
          Ślęży.Znajdują się tam urocze jeziora w kamieniołomach po granitowych
          wyrobiskach. Jadąc pociągiem od strony Wrocławia wysiadalo się w Strzeblowie i
          dalej na piechotkę. Jeśli nie znasz tamtych okolic, zachęcam do zwiedzania.
          Naprawdę warto.Może kiedyś odwiedzę tamte strony ...Pozdrawiam i życzę
          powodzenia na niwie zawodowej.
        • liliana22 Re: do Czesiuli 22.08.05, 21:16
          Też poproszę o adres, na razie nie obiecuję, ale jak wrócą moi chłopcy z wakacji
          to porozmawiam z nimi -jak możemy pomóc. Myślę, że jakieś kolorowanki i kredki
          znajdziemy.
          Lila
          mama Pawełka (14.09.1998r.), Andrzejka (09.06.2000r.) i Basi (26.01.2005r.)
    • nata76 Re: Nieśmiała prośba... 21.08.05, 12:18
      Ja tez poprosę o adres. MArzenko.podziwiam CIe, jesteś
      niesamowita!!!!pozdrawiam,nata
    • madziaost Re: Nieśmiała prośba... 22.08.05, 11:15
      Marzenko! zrobiłam małą przymiarkę do wysyłki (jednak nie przyjadę sama,
      sprawdziłam na mapie, za daleko na wyjazd z moją małą) i zapełniłam ledwie pół
      pudełka. mam kilka kompletów puzzli, domino, farbki, ale przydałoby się jeszcze
      coś, żeby nie robic pustych przebiegówsmile czy mogłabyś napisac, co konkretnie
      przyda się najbardziej? poza tym, teraz we Wrocławiu jest dużo kiermaszy
      szkolnych i kupując moim dzieciom, chętnie dokupię coś dodatkowego.
    • barbie-torun Re: Nieśmiała prośba... 22.08.05, 11:53
      możesz prosić o pomoc piekarnię i masarnię
      z tego co się orientuję to daja drożdżówki, bułki, kiełbaski na różne festyny,
      dla dużej piekarni to żaden koszt 30 bułeczek dziennie czy 30 serdelków
      a reklama darmowa we wszystkich mediach, listy pochwalne, zdjęcie z burmistrzem
      itp.
      może jakaś hurtownia czy sklep papierniczy (też dla rozgłosu)teraz wspomoże
      waszą świetlicę

      takie teraz czasy, to się nazywa marketing

      3mam kciuki smile
      • mamaanieli Re: Nieśmiała prośba... 22.08.05, 14:54
        Wyślij mi na skrzynkę adres. Jak pogadam ze znajomymi i zbierzemy coś do kupy -
        to prześlę.
    • marzekal Co mogłoby się przydać... 23.08.05, 09:56
      Naprawdę nie spodziewałam się, że taż żywo zareagujecie na moją prośbę. Madziu,
      co do Twojego pytania, to przydałoby się najbardziej to co się szybko wykańcza:
      klej, plastelina, farbki, kredki (świecowe i ołówkowe), pisaki. Może być też to
      co pozostaje w domu lub w pracy np. zadrukowane z jednej strony kartki (tylko
      bez poufnych danych, bo nie ręczę za dzieciaki), motki wełny (świetne na
      niektóre prace plastyczne), rolki z papieru papierowego (świetne rzecy można
      wykonać), kubeczki po jogurtach, margarynach, pokrywki plastikowe od kawy (do
      wszystkiego mogą się przydać), husteczki higieniczne, papier kuchenny, papier
      kolorowy. Oczywiście w cenie są też malowanki, książeczki, puzzle, różne gry
      stolikowe, skakanki, piłeczki itp.
      Dziewczyny, nie chciałabym żebyście robiły zakupów. To wszystko nieźle
      kosztuje. Chodzi mi raczej o to co czasmi zostaje po naszych pociechach. Np.
      jakieś niekompletne kredki (do szkoły kupujemy najczęściej i tak nowe pudełka),
      czy gry, w które nasze dzieci juz nie grają.
      Pozdrawiam wszystkich.
      Marzena
    • ania970 Re: Nieśmiała prośba... 24.08.05, 09:15
      Witaj Marzena
      Właśnie przeczytałam Twój post. Proszę, prześlij mi dokładny adres świetlicy.
      Postaram się choć trochę pomóc. A czy mogą też być zabawki? Mam ich sporo,
      niedawno zapakowałam siatkę i czekam na chętnych. Może się przydadzą, głównie
      pluszaki?
      Pozdrawiam serdecznie.
    • jaga772 Re: Nieśmiała prośba... 26.08.05, 00:50
      ja też proszę o adres i jakiś kontakt do Ciebie. mieszkam we Wrocławiu więc
      moge coś podrzucić.
      jaga772@gazeta.pl
      • tarba Re: Nieśmiała prośba... 26.08.05, 20:45
        proszę o adres świetlicy.
        Czy mogą byc też gry planszowe puzzle itp?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka