eleanorrigby
09.11.05, 11:44
Wiadomość dotarła do mnie okrężną drogą,przez moją znajomą położną,która
dostała list od swoich koleżanek z Węgier.Młoda dziewczyna w 28 tygodniu
ciąży, przyjechała ze swoim mężem do Polski.Nagle zaczęły sączyć jej się wody
(była przedtem zdrowa).Teraz leży w klinice na Kopernika w Krakowie,mąż
musiał wrócić na Węgry.Dziewczyna jest zupełnie sama,w obcym kraju,potrzebuje
naszej pomocy,nie materialnej,ale wsparcia psychicznego,tego,żeby ktoś do
niej zajrzał, pobył przez chwilę.
Wiadomość jest absolutnie prawdziwa.(Są tu na forum osoby,które znają mnie
osobiście).Chętnym udostępnię list,nazwisko dziewczyny i mój telefon .Ja
oczywiście też będę do niej zaglądać,ale nie dam rady codziennie.Jeśli
pomożecie,postaram się wszystko skoordynować.
Umieszczę tę wiadomość także na innych forach,liczę na szybki odzew!
Kasia