Dodaj do ulubionych

Edukacja Domowa

15.11.06, 09:00
Hejsmile Czy mówi komuś coś hasło "Edukacja Domowa"? Czy są tu praktycy bądź
sympatycy Edukacji domowej?
Obserwuj wątek
    • eleanorrigby Re: Edukacja Domowa 15.11.06, 17:39
      Tak,ja uczę w ten sposób moją córkę.A dlaczego pytasz?
    • zuzanna56 Re: Edukacja Domowa 15.11.06, 19:00
      Czytałam na temat edukacji domowej w innych krajach.
      Jak jest u nas? Napiszcie, jestem bardzo ciekawa.
      • barbegazi Re: Edukacja Domowa 15.11.06, 22:05
        Ja zetknęłam się z edukacją domową na studiach. Jestem nauczycielem , mój mąż
        też ale nie pracujemy już w zawodzie. Ponad cztery lata temu gdy miałam już
        serdecznie dość pracy w szkole i tak sobie rozmawiałam o tym z mężem wpisaliśmy
        w wyszukiwarkę "edukacja domowa" i eureka!!! To było to! Pasjonuje mnie to już
        od ponad 4 lat i wdrażam tą ideę w życie. Choć moje dzieci jeszcze nie są w
        wieku szkolnym (najstarsze ma 4 lata,średniak 2l, a maluszek 3 m-ce) to
        staramy się z nimi twórczo spędzać czas,zbieramy pomysły na przyszłość.I chcemy
        uczyć je w domu.
        Zadałam to pytanie właśnie na tym forum gdyż do tej pory czytałam o rodzicach
        uczących 1 lub 2 dzieci w domu. Zastanawiam się czy jest w Polsce (albo za
        granicą) rodzina wielodzietna w której wszystkie dzieci są uczone w domu. Jak
        wygląda w praktyce taki dzień w domowej szkole gdzie tych uczniów jest
        kilkoro? smile
        Elanorrigby - czy jesteście z Polski? Ile masz dzieci? Nas jest na razie troje
        ale chcielibyśmy mieć więcej. Mieszkamy nad polskim morzemsmile

        Zuzanna56 - a może ty cztałaś o tym co mnie interesuje? Jeśli masz jakieś
        artykuły (moga być po ang.) - podziel się. Chętnie poczytamsmile W Polsce istnieje
        Stowarzyszenie Eduk. Dom. - oto strona: www.edukacjadomowa.piasta.pl/

        Pozdraiwam Was serdecznie
        Ola
    • magduniar3 Re: Edukacja Domowa 16.11.06, 07:50
      Niestety nie jestem praktykiem edukacji domowej, chociaż od pewnego czasu się
      nad tym zastanawiam. Moi starsi chłopcy chodzą już do szkoły, ale mam też 4
      latka z dysfunkcjami i właśnie w związku z nim zastanawiam się jak z tym sobie
      legalnie poradzić.
      Też jestem nauczycielem i pracuję w zawodzie (kiedy nie jestem na L4 lub
      urlopie macierzyńskim).
      W ulubionych mam sporo linków. Spróbuję je wstawić:
      To jest blog:
      whyhomeschool.blogspot.com/
      homeschooling.itruths.com/homeschoolingcon/
      A tu 2 stronki Polki mieszkającej w UK. Ona też czasami pisuje na tym forum
      jako mama5plus
      sawltribe.homestead.com/homeschool.html
      umamy.homestead.com/homeschoolinks.html
      www.nheri.org/
      Miłego czytania
      • barbegazi Re: Edukacja Domowa 16.11.06, 09:55
        Magdunia - edukacja domowa jest legalna - zgodę podpisuje dyrektor szkoły w
        rejonie.Wszystkie kroki jakie należy podjąć w tej kwestii są doładnie opisane
        na stronie Eduk.Dom. którą wstawiła. My jeszcze formalnie nic nie załatwiamy bo
        mamy czas, ale już uczę dzieci angielskiego, liczenia i rozpoznawania literek.
        Dużo rysujemy, czytamy bajki i biegamy na podwórku.
        W internecie jest bardzo dużo stron o ED,zwłaszcza po angielsku.Dzięki za
        linki.Ten blog jest fajny- poczytam sobie. Stronę "umamy" znamsmile Trafiłam na
        nią przed porodem w maju i zaczytywałam się w niejsmile
        Mój synek starszy jest po mózgowym porazeniu dziecięcym - bardzo słabym co
        prawda i w 99% zrehabilitowany,tzn nic nie widac. Byc może ma jakieś
        mikrouszkodzenia mózgu które ujawnią sie w jakiś dysfunkcjach (oby nie!).
        Co ciekawe wielu rodziców ED o których czytałam to byli nauczyciele...
        • magduniar3 Re: Edukacja Domowa 17.11.06, 08:03
          Wiem, że to jest legalne o ile Dyrektor się zgodzi, a wcale nie musi.
          Poza tym dziecko jest narażone na stres, bo musi zdać egzaminy co roku. To
          tylko takie małe niedogodności.
          • tygrys_pasiasty Re: Edukacja Domowa 22.11.06, 21:39
            Jaki stres? 2 razy do roku? W szkole ma klasówki, kartkówki, jest pytane na
            lekcji co jakiś czas. Testy maturalne czy kompetencyjne też musi zdawać. Więc
            na moje oko to ma mniejszy stres. Oczywiście omija go trochę życia szkolnego i
            takie atrakcje jak przemoc starszych, przekleństwa, palenie w ubikacji, picie
            alkoholu, narkotyki i podobne. Nie uczy się też radzenia sobie z
            niekompetentnym czy złośliwym nauczycielem, albo takim co ma zły dzień i kogoś
            musi zbluzgać. Na pocieszenie mamy fakt, że jak się kiedyś w swoim życiu z tym
            zetknie to może będzie miał już bardziej ukształtowaną psychikę i nie zrobi
            sobie krzywdy z tego powodu. Ostatecznie przeklinania, picia i palenia możemy
            dziecko nauczyć we własnym zakresie w ramach przystosowania do życia w
            społeczeństwie.

            tygrys
    • eleanorrigby Re: Edukacja Domowa 17.11.06, 13:22
      Mieszkam w Polsce,mam 4 dzieci,z czego w pełni w domu uczy się córka (IV
      klasa),syn (VI klasa) ma nauczanie indywidualne i uczy się częściowo w szkole a
      częściowo w domu.Młodszy syn ma dopiero 4.5 roku i uczy się niejako "przy
      okazji" nauki starszych dzieci.
      Na nauczanie domowe dyrektor szkoły może się nie zgodzić,ale od tej decyzji
      przysługuje normalna droga odwołania,od kuratorium począwszy,na Trybunale
      Europejskim skończywszy.W praktyce w wiekszości przypadków nie ma problemu z
      uzyskaniem zgody.
      Co do egazminów,myślę,że jest to mniejszy stres dla dziecka,niż codzienne
      przebywanie po kilka godzin w nieprzyjaznym środowisku,ale jak to będzie w
      praktyce,zobaczymy dopiero w grudniu-wtedy córka będzie "zaliczać" pierwsze
      półrocze.
      Przy wiekszej liczbie dzieci nauka zajmuje oczywiście więcej czasu,bo nie da
      się równocześnie tłumaczyć bp.matematyki na 3 różnych poziomach,z drugiej
      strony można czasem wykorzystać starsze dziecko,żeby pomogło w nauce młodszemu-
      korzystają na tym oboje.W moim przypadku staram się kłaść nacisk na to,żeby
      dzieci nauczyły się same uczyć,znajdować potrzebne informacje,robić dobre
      notatki (stosujemy mapy myśli zamiast notatek linearnych),ja tylko w tym
      pomagam.
      • barbegazi Re: Edukacja Domowa 17.11.06, 22:08
        Tak jak piszesz eleanorrigby - ze zgodą na eduk.dom. nie ma raczej
        problemow.Zazwyczaj pada pytanie:Czy tak można, czy to jest legalne? Po
        przedłożeniu dyrekcji odpowiednich paragrafów sprawa jest załatwiana pomyślnie.
        Na stronie eduk.dom która wczesniej wkleiłam są wyszczególnione przepisy na
        które powołujesz się u dyrekcji.Są wzory podań , które można sobie wydrukować.
        Zgadzam się że 1 egzamin w semestrze to nie jest żadna tam straszliwa dawka
        stresu , której dziecko nie byłoby w stanie znieść.
        Ja też sobie myślę że przy liczniejszej gromadce ważne jest to żeby dzieci same
        się uczyły a my im tylko pomagamy. Mój mąż troszkę się obawiał jak to będzie
        wyglądało. Ja myślę że wszystko jest do pogodzenie - uczący się starszak i
        młodsze rodzeństwo, które coś przy okazji podłapie.
        Warto jest uczyć swoje dzieci - mam takie przekonanie. Ja się cieszę z każdego
        dnia i choć jestem wieczorami bardzo zmęczona to widok dzieci chłonących
        wiedzę, świat z szeroko otwartymi oczami jest bardzo krzepiacysmile
        Zastanawiam się co z "zerówką" bo podobno trudniej uzyskać zwolnienie
        z "zerówki" - angażuja w to psychologów, robią dziecku jakieś testy itp.
        No nic - my mamy jeszcze czas na formalności - jakies 2 lata.
        • magduniar3 Re: Edukacja Domowa 18.11.06, 10:10
          Jak to jeden egzamin? Dziecko musi zaliczyć materiał ze wszystkich przedmiotów,
          bo żeby mieć świadectwo musi mieć oceny ze wszystkich przedmiotów. W nauczaniu
          początkowym może to i wychodzi jeden egzamin, ale później to chyba nie tak
          łatwo. A może się mylę?
          Chyba czytałyście tylko pozytywne opinie na temat edukacji domowej w Polsce.
          • barbegazi Re: Edukacja Domowa 18.11.06, 12:04
            Masz rację - w nauczaniu początkowym to jest jeden egzamin, potem niestety
            więcej.Ale czytałam relacje rodziców i dzieci i dzieciaki sobie z tym radzą
            świetnie. Ja nie mam jeszcze niestety własnych doswiadczeń na ten temat. Jest
            książka Marka Budajczaka "Edukacja Domowa" - on tam porusza te i inne problemy
            związane z eduk.dom. Na stronie www.edukacjadomowa.piasta.pl znajdziesz
            wszystko - także rozmowy z rodzicami i dziećmi. Raz lub dwa razy w roku
            sympatycy i praktycy edukacji domowej,całe rodziny spotykaja się żeby
            porozmawiac, podyskutowac nad nurtującymi problemami, wymienić doswiadczenia.
            Ja się edukaci domowej nie boje i myślę że warto. Pracowałam w szkole, mój mąż
            tez i wystarczająco sie napatrzyłam żeby się zniechęcić to takiego systemu.
            Decyzja zawsze należy do rodziców. Ja nie chcę tu nikogo przekonywać że domowe
            naucznie jest najlepsze - to jest jedna z opcji. Ja ją wybieram. Jeśli obawy i
            wątpliwości u ciebie przeważają - niech dziecko chodzi do tradycyjnej szkoły.
            Ja po prostu wiem że nauka i poznawanie świata może być pasją. Osobiście wydaje
            mi się że szkoła i przymus szkolny tę pasję skutecznie zabija. W tej kwestii
            akurat mam dosiadczenia własne.
            • domagda działający link (mam nadzieję;) 18.11.06, 23:06
              www.edukacjadomowa.piasta.pl/
    • neonka693 Re: Edukacja Domowa 21.11.06, 15:06
      Dzięki za wywołanie tego tematu. Od jakiegoś czasu myślałam sobie o takiej
      opcjii choć kompletnie nie wiedziałam że są realne możliwości. Mam synka
      wcześniaka po sepsie z pewnymi problemami logopedycznymi i z chodzeniem. Poza
      normalną rehabilitacją dużo staram się robić z nim w domu, nie jestem ani
      nauczycielem, ani psychologiem z wykształcenia, ale temat mnie "ruszył". Dzięki
      dziewczyny!

      P.S. Barbegazi - ja też znad morza, z Gdyni.
      • barbegazi Re: Edukacja Domowa 21.11.06, 15:22
        Hej neonkosmileTwoje wykształcenie akurat nie ma znaczenia - na pewno byś sobie
        poradziła. W internecie jest dużo ciekawych materiałów na ten temat ale głównie
        po angielsku.Chociaż po polsku też można znaleźć podstawowe informacje,np o
        nauce czytania. Pojawiło się trochę linków w tym wątku - one wszystkie są
        bardzo dobre. Mnie ten tematruszył kilka lat temu i skutecznie trzymasmilena
        stronie www.edukacjadomowa.piasta.pl jest też forum.
        Ps: pozdrawiam z drugieko końca polskiego wybrzeża - u nas sztormowo smile))
        • neonka693 Re: Edukacja Domowa 22.11.06, 23:15
          Angielski nie będzie problemem, gorzej z czasem, bo nawarstwiło mi się ostatnio
          sporo wydarzeń i obowiązków, ale od czego są noce? Więc pewnie się wciągnę.
          Pozdrawiam.
          • barbegazi Re: Edukacja Domowa 22.11.06, 23:21
            Ja właśnie nocami wszystko przerabiam. Tak porządnie to się wysypiam jak
            zasypiam o 23.00 i śpię do 7.00. A po północy czy pójdę spać o 1.00 czy o 3,00
            to jestem tak samo niewyspana. Właśnie czytam o metodzie Montessori :
            www.montessori.edu/homeschooling.html - fajna stronka, przydatna.
            smile
            • kasiulka1975 Re: Edukacja Domowa 18.12.06, 21:54
              Olenko,fajne te stronki bardzosmileA o nauce czytania gdzie?Mozesz mi podac na
              maila?Fajnie,ze juz uczysz dzieci angielskiego.Moja to sie chyba nauczy sama od
              sasiadow i dziecismile)))Pozdrawiam tez znad morza,tyle,ze irlandzkiego
    • mama5plus Re: Edukacja Domowa 20.12.06, 01:04
      My uczymy w domu nasza szostke. W sumie moge chyba tak powiedziec wink bo
      edukacja domowa zaczyna sie tak naprawde od kolyski a nie od przepisowego wieku
      szkolnego wiec najmlodsza dwojka w wieku 1 i 4 lata czynnie juz w tym
      uczestniczy.
      Zaczelismy ...jeszcze gdy najstarsza corka byla w planach.smile
      Zbierac materialy, rozmawiac ze znajomymi ktorzy tez ucza w domu (czworke
      dzieci).
      Czyli juz w sumie pon 10 lat wink
      Z tym, ze my mieszkamy w UK.
      Przy wiekszej gromadce z jednej strony moze wiecej tego czasu i pracy, z
      drugiej dzieci chwytaja jedno od drugiego, starsze poglebiaja wiedze przez
      klarowanie czegos mlodszym, mlodsze zapuszczaja zurawia i przystawiaja gumowe
      ucho smile gdy cos starszym wyjasniamy. Roznica wieku jest tez niewielka a do
      tego kazde dziecko rozwija sie indywidualnie, zwlaszcza mlodsze z duzym
      wyprzedzeniem ida.
      Jednak to, co mnie zaskakuje, to ile mozna zrobic w stosunkowo krotkim czasie i
      ze to, co dzieci chwytaja(ilosciowo i jakosciowo) jakos tak harmonijnie sie
      odbywa. Z jednej strony wydaje sie, ze stoimy w miejscu, z drugiej robimy sobie
      interaktywny test ktory obejmuje matematyke, angielski i nauki scisle dla 11-
      latkow i starsze dziewczyny (8 i 9 lat) przechodza go spiewajaco (bez jednego
      bledu ) a mlodsze (6 i 7 lat) maja po 3 bledy.
      My nie mamy egzaminow bo system tu inny ale czasem lubie sobie sprawdzic na
      jakim etapie mniej wiecej jestesmy.
    • agnieszkas72 Re: Edukacja Domowa 20.12.06, 10:09
      Przyznam się szczerze,ze Was nie rozumiem.Dlaczego nie wypuscić w świat
      siedmiolatka?Szkoła to nie tylko testy,ale inne dzieci,inni ludzie,inne niż dom
      srodowisko...Moi chłopcy nie chodzili do przedszkola,przygotowywałam ich w domu
      do szkoły-bardzo lubią do niej chodzić.
      • mama5plus Re: Edukacja Domowa 20.12.06, 15:28
        Szkoła to nie tylko testy,ale inne dzieci,inni ludzie,inne niż dom
        > srodowisko...

        `Inne srodowisko` to nie tylko szkola wink
        Dla mnie szkola jest akurat srodowiskiem wyjatkowo sztucznym.
        Jednak daruje sobie moze zaglebianie sie w szczegoly bo czesto w takich
        dyskusjach inni rodzice (wysylajacy dzieci do szkoly)odbieraja kazdy argument
        jako atak personalny, zeby nie powiedziec, ze te dyskusje sami inicjuja i
        napedzaja. wink
        Powiedzmy sobie po prostu, ze szkola nie jest dla kazdego tak jak edukacja
        domowa nie jest dla kazdego. Zarowno dziecka jak i rodzica.
        Jedni wysylaja dzieci do szkol panstwowych, inni do prywatnych, jeszcze inni
        do domowych. Co dla kogo. Kazdy decyduje w/g wlasnego uznania. Ot po prostu smile
        • barbegazi Re: Edukacja Domowa 20.12.06, 17:21
          Dobrze to ujęłaś mama5plussmile
          A swoją drogą dzięki ze dopisałaś się do mojego wątku.To budujące czytać o
          waszych sukcesach w EDsmile Szkoda tylko że mieszkacie za granicą. W polsce
          rodziny edukujące domowo robią zjazdy i wymieniają się doświadczeniami. A że ty
          masz go już dużo to z pewnością ubogaciłabyś takie spotkanie.
          A ja, jak pisałam wcześniej, pracowałam w szkole i nie jestem fanką tej
          instytucji. Po prostu mam własną wizję wychowania i edukacji moich dzieci.
          • mama5plus Re: Edukacja Domowa 20.12.06, 22:27
            barbegazi,
            nam b. pomogly tubylcze( i amerykanskie) grupy dyskusyjne - kopalnia
            doswiadczen i informacji. Choc musze przyznac, ze ile by tych doswiadczen nie
            bylo to i tak kazdy wyrabia sobie wlasnym, wyjatkowy styl bo dzieci sa tak
            rozne i kazde czegos nowego uczy.smile
            No ale od strony formalnej na pewno jest to pomoc.
            Zagladalam swego czasu na polska strone ED. Widze, ze powstalo tam forum.
            Pewnie z czasem sie rozrusza.
            Jak pisalam wyzej, bralismy w pewnym momencie pod uwage przeprowadzke do
            Polski, ale wlasnie gl.status ED nas akurat odstrasza.

            Ja tez pracowalam troche w szkole.smile
            Jestem z wykszt. nauczycielem (j.francuzkiego)
            Moj maz zreszta tez smile
            Spostrzezenia mamy, jak przypuszczam, podobne do Twoich, choc to nie jest
            jedyny i nie glowny powod, dla ktorego zdecydowalismy sie na HE.
            Ale, co ciekawe... mamy wsrod znajomych (tu i W Polsce) wielu nauczycieli. I
            to oni zazwyczaj najbardziej rozumieja, szanuja i wspieraja nasz wybor.smile
            Niektorzy tez ucza w domu.
        • agnieszkas72 Re: Edukacja Domowa 20.12.06, 20:22
          Wydaje mi się,że edukacja domowa była czymś naturalnym,gdy ojciec kowal
          przygotowywał syna do pracy w kuźni,a matka uczyła córki ,jak prowadzić dom,bo
          tym właśnie miały się zajmować przez całe życie.Natomiast sytuacja,w której
          rodzic pracuje pełną parą realizując programy szkolne i przygotowując swoją
          gromadkę do egzaminów i testów,do których inne dzieci przygotowują się w szkole
          wcale nie wydaje mi się naturalna.Nie chcę prowokować żadnej dyskusji,o edukację
          moich dzieci bardzo dbam... po prostu zajrzałam w ten wątek,zainteresowałam się
          i zdziwiłam.Z jednym na pewno bym się zgodziła:w domu można pracować z dziećmi o
          wiele szybciej.Ale w sumie nie ma to żadnego znaczenia, moim zdaniem.
          Czytujemy z mężem "Najwyższy czas"-tematyka nauczania domowego była tam
          poruszana bardzo często.Pozdrawiam serdeczniesmile.
          • mama5plus Re: Edukacja Domowa 20.12.06, 22:11
            agnieszkas72 napisała:

            > Wydaje mi się,że edukacja domowa była czymś naturalnym,gdy ojciec kowal
            > przygotowywał syna do pracy w kuźni,a matka uczyła córki ,jak prowadzić dom,bo
            > tym właśnie miały się zajmować przez całe życie.

            No to rzeczywiscie m*o*c*n*o zawezone pojecie ED wink
            Z pominieciem chocby calego epizodu guwernantow, samoukow, czeladnikow (bo to
            czesciej obcy fachu uczyl niz ten `ociec-kowal`winkze nie wspomne juz o wielkich
            tego swiata bo to duzy kawalek historii i przypominania nie powinien wymagac.
            A wspolczesna ED tez niekoniecznie odbywa sie przy kuchennym stole, zwlaszcza
            w krajach gdzie jest duzo popularniejsza. W mojej okolicy, w promieniu ok. 5
            mil spotyka sie chyba 7 grup wsparcia, regularnie, przynajmniej raz w tyg. sa
            zajecia, wycieczki, warsztaty jesli ktos chce skorzystac. W calym hrabstwie
            pewnie kilkadziesiat bo kilkaset rodzin uczy ` w domu`. Samodzielnie, z pomoca
            wzajemna czy/i zatrudnionych w tym celu osob.
            Co tu bede mowic...nawet ta samodziel;na nie musi sie odbywac przy kuchennym
            stole czy na siedzaco wogole wink

            Natomiast sytuacja,w której
            > rodzic pracuje pełną parą realizując programy szkolne i przygotowując swoją
            > gromadkę do egzaminów i testów,do których inne dzieci przygotowują się w
            szkole
            > wcale nie wydaje mi się naturalna.

            A to akurat tez niekoniecznie.
            Zalezy jaki jest status ED w danym kraju. My dla przykladu zadnych oficjalnych
            testow czy egzaminow nie musimy zaliczac. Na szczescie.
            W zw z tym mozemy sobie pozwolic na tzw unschooling czy, jak moj maz nazywa,
            wychowywanie ekologicznych dzieci wink
            Od czasu do czasu sprawdzamy na wlasne potrzeby `gdzie jestesmy` ale
            koniecznosc trzymania sie kurczowo oficjalnego programu mija mi sie z celem w
            przypadku ED (zwlaszcza ww stylu) wiec chocby z tego wzgledu nie bierzemy pod
            uwage zamieszkania w Polsce. Wydaje mi sie, ze, ze wzgledu na pozycje ED w
            polskim systemie edukacyjnym nie mielibysmy takiej wolnosci.

            Nie chcę prowokować żadnej dyskusji,o edukacj
            > ę
            > moich dzieci bardzo dbam... po prostu zajrzałam w ten wątek,zainteresowałam si
            > ę
            > i zdziwiłam.

            Zdziwienie to jedno a oceniajace zdziwienie to zupelnie inna para kaloszy. Ale
            widocznie juz odwyklam od pytan zaczepnych w tym temacie.
            Czym innym jest dla mnie zwykla ciekawosc a zupelnie czyms innym pytanie z
            pierwiatkiem oceniajacym.
            I, choc moglabym odpowiedziec na nie bardzo wyczerpujaco bo co rodzina czy
            dziecko to niemal inna historia poczynajac od dzieci ze specjalnymi potrzebami
            edukacyjnymi, poprzez przypadki skrajnego bullingu, powody wyznaniowe, alergie
            na szkole, zwyczajnie zle szkoly... to daruje sobie wywody bo obawiam sie , ze
            argumenty nie trafia ze wzgledu na brak otwarcia.

            • barbegazi Re: Edukacja Domowa 20.12.06, 23:00
              Ach - mama5plus - UK tak jak Stany to raj dla homeschoolers'ow smile W Polsce jest
              jak jest ale nie jest najgorzej. W Niemczech jest zakaz całkowity. To dopiero
              koszmar.
              Napisz mi prosze czy korzystalaś z książek Lindy Dobson? A może masz jakieś
              inne ulubione tytuły i autorów. Pytam bo w styczniu lecę do Irlandii i jak
              zwykle nakupuję książek a tym razem chętnie kupiłabym sobie coś ciekawego o HS.
              Nie znam jednak nic godnego polecenia. Pozdrawiam.Ola
              • mama5plus Re: Edukacja Domowa 21.12.06, 00:11
                O rany! Dopiero sie dopatrzylam tego byka francuSkiego surprised
                Prawda jak byk stoi i w oczy kole wink Przepraszam najmocniej!!

                Co do lektur... przegladalam i czytalam fragmentami co mi w rece wpadlo.smile
                M in L. Dobson, sporo mi pomogly tez ksiazki ktore nie dotycza specyficznie ED.
                Jak np `The Absorbent Mind` Marii Montessori (acz ciezka to lektura jak dla
                mnie)
                Rudolf Steiner-caloksztalt od strony edukacji waldorfowskiej
                Momentami `How to Raise a Bright Child` Joan Freeman.

                I tez:
                `Homeschooling More Than One Child` Carren W. Joye
                Brytyjskiej autorki (pionierki) Charlotte Mason's
                chyba jej `Original Homeschooling Series`

                Ktos pamietam, ze b polecal

                `Beyond Survival` Diany Waring

                i tez ponoc bardzo warta lektury
                `How Children Learn` John Holt

                ale jeszcze nie dotarlam do nich.

                Poza tym sporo o stylach uczenia sie.
                A i nieodmiennie taki biuletyn wydany przez brytyjska EO (education otherwise)-
                wszystko na temat HE ale w tubylczych warunkach, choc tez pewnie sporo
                uniwersalnych porad i zalaczone doswiadczenia innych.
                Tyle na szybko odkurzylam w pamieci i na polkach smile



                • barbegazi Re: Edukacja Domowa 21.12.06, 14:22
                  Wiesz - nawet nie zwrocilam uwagi na ten "francuski"smileDzięki za podpowiedzi co
                  do książek. Ja póki co korzystam z tych nie dotyczacych specyficznie ED, tez
                  m.in. Montessori. O Charlotte Mason czytałam w internecie. No to będę na nie
                  polowac smile)) Ja zawsze wracam z takich wyjazdow obładowana książkami, zawsze
                  mam przez to nadbagaż, ale mili ludzie na lotnisku jakoś przymykali na to okowink
                  Pozdrawiamy świątecznie i życzymy radości życia!!! Ola
          • barbegazi Re: Edukacja Domowa 20.12.06, 22:42
            My tez czytujemy z mężem "Najwyższy czas" smile
            Ale jeśli nie jesteś przekonana do ED to nie zamierzam cię przekonywac.To o
            czym piszesz to jednak zawężone i stereotypowe rozumienie ED. Ja po prostu nie
            lubię chodzic wytyczonymi dla wszystkich ścieżkami, ciągle coś kontestuję i nie
            przyjmuję argumentów w stylu "wszysca tak robią" albo "większość tak robi". Mam
            taka naturę i ED doskonale się w nia wpisuje jak wiele niekonwekcjonalnych
            wyborów jak poród w domu czy nieszczepienie dzieci.. Ale to juz inna bajka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka