kania210 31.01.10, 19:26 Byla sobie sciana, i problem rozplanowania schafy w czasie kryzysu i nadmiar tanich ciuchow.Jak przestac byc niewolnikiem wlasnej szafy? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asia.sthm Re: Psycholgia szafy 31.01.10, 19:41 Co roku oddawac na dobroczynnosc czy jak to sie teraz nazywa. Mowie powaznie, bez przetrzebienia raz na rok daleko sie nie pociagnie nawet kupujac nowa szafe. Powodzenia. Odpowiedz Link
rudzikowa Re: Psycholgia szafy 31.01.10, 22:13 heh mi sie swiadome przetrzebianie udaje raz na 1,5 roku do 2 lat bo zawsze mam nadzieje ze w przyszlym roku dana rzecz naloze, tiaaaaaaa. teraz na szczescie ciut mi sie przytylo kolejny dobry sposob - przeprowadzka, ja juz przezylam z 10 wiec przy kazdej kolejnej coraz wiecej rzeczy opuszcza moj dom i to nie tylko ciuchy Odpowiedz Link
balamuk Re: Psycholgia szafy 01.02.10, 11:05 Przeprowadzka albo remont. U mojej tesciowej po generalnym remoncie tyle sie miejsca zrobilo, ze wszyscy mieli objawy agorafobii A powaznie - mnie dyscyplinuje brak miejsca, musze wymieniac zimowe na letnie i odwrotnie, i wtedy powsciagam sentymenty i odkladam to, czego nie uzywam. Przy najblizszej okazji idzie w swiat. Odpowiedz Link
monhann2 Re: Psycholgia szafy 01.02.10, 15:00 asia.sthm napisała: > Co roku oddawac na dobroczynnosc czy jak to sie teraz nazywa. > Mowie powaznie, bez przetrzebienia raz na rok daleko sie nie pociagnie nawet > kupujac nowa szafe. Swieta racja! Jak sie kupuje nowe ciuchy, a ktora kobita tego nie robi??? to trzeba od razu sie pozbywac "staroci". Ja sie kieruje zasada, ze jak dwa lata (to i tak za dlugo ale niech tam nie mialam czegos na grzbiecie to od razu do wora i czeka na oddanie do Salvation Army. Nie ma co sie ludzic, ze moze sie kiedys przyda. Moda sie zmienia, nawet jak wraca, to w innej wersji Odpowiedz Link
tamsin Re: Psycholgia szafy 01.02.10, 18:52 jak juz nie mam miejsca w szafie to biore duzy karton i przegladam co moge z lekkim sercem oddac. zwykle obok tego kartonu laduja dwa duze worki wypchane do niemozliwosci, a i tak zostaje mi duzo rzeczy do "malowania" albo do kopania w ogrodkowym blocie. najgorsze jest to, ze ja czesto odkrywam ubrania ktorych nigdy nie nalozylam!! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Psycholgia szafy 05.02.10, 09:34 No i gdzie ta Kania - nadal w szafie siedzi zniewolona? Odezwij sie ze zyjesz Odpowiedz Link
tamsin Re: Psycholgia szafy 05.02.10, 15:29 ma pewnie duza szafe i jeszcze z niej nie wyszla. Ja mam zamiar zrobic przeglad generalny na wiosne i wypieprzyc te wszystkie zmochacone swetry. chyba zainwestuje w te piekne norweskie 50cio kilowe bo wszystko inne to g..no warte Odpowiedz Link