asia.sthm Re: 60 lat minelo!! 01.08.04, 11:07 Krzysztof Kamil Baczyński- zginał jako żołnierz AK w pierwszych dniach Powsatnia Warszawskiego POLEGŁYM Nocą, gdy ciemność jest jak zwierzę czarne, stoi cisza jak lęku drgający biały słup. I żyła śmerci bije: na marne-drży- na marne, a rano znów się potknę o rozkopany grób. A dniem stół pusty stoi, zabrakło na nim rąk, które by razem ze mną wzniosły kruchą sieć, a uporczywe twarze i ciała wokół siedzą, jak gdyby tu przykute miłości mroczną wiedzą, i głos na ścianach osiadł jak szron i dzwoni:" Leć!". I każą mi: " Zapomnij!". Więc ręce ciężkie włożyć w ciężarny ołów gliny i pracy toczyć głaz, więc jeszcze dzień obrócić, jak mokry piach wyłożyć, odetchnąć jeszcze śmiercią i jeszcze, jeszcze raz. A potem znowu noc i słuchać długo trzeba, jak schodów trzask się wznosi, jak dławi płótno czarne, a w szyby śniegu bicz: " Na marne - drży- na marne!" I życie w gardle tkwi jak ostry kamień chleba, i czuję was w ciemności bez zmian i bez nieba. I wtedy trzeba wierzyć, i każą mi:" Zapomnij!". I trzeba martwą broń zamienić w krzyż i płomień..... Ulice moich dróg są wszystkie w górę - strome, i cienka struga krwi jak lont sie spala - do mnie. Żelazna miłość - tak - wybuchło, zgasło, starło, pozostał tępy mus, co w pięści tkwi jak gwóżdż. Zapomnieć teraz, zdrętwieć, milczeniem tak się struć, żeby mi pisklę ognia na dłoni nie umarło. Odeszli. Noc po nocy. Coraz to krzyk za gardło i tylko cisza po nich i dzwoni śniegu słup, ale się głupie ciało jak ciężki pień uparło, choć rano - ktoś się potknie o mój dymiący grób... Tadeusz Gajcy- Zginął w Powstaniu Warszawskim. MIŁOŚĆ BEZ JUTRA Mój sen śmiertelny ciałem spełniasz i słowem płochym w śnie poczętym; puszysta włosów twoich perła jak promień krągły w pościel spływa, gdzie dłoń pierzasta jak z igliwia rozdziela cienie ciał od lęku. Mówimy szeptem krwi łagodnej słuchając w sobie: niech w nas płynie, niech niesie - światło jak w roślinie prześwietli serc planety małe i obudzimy się słuchając szelestu chmur i grania wody. Bo tyle tylko jest w nas ciepła, co dłoń zdziwiona objąć zdoła, i trwogi tyle, co zakrzepła wyryje w twarzy łza jak z ognia i głosu w nas, co wydać może w kielichu warg języka ostrze. Niech płynie w nas- mówimy jeszcze ten szmer ciemności, póki księgę obłoków wiatr przegina miękką. Bo tyle tylko wiary w pieśni, ile obrazu pod powieką ziemi odbitej ostatecznie. próbuję zaśpiewać piosenkę Agnieszki Osieckiej "Czerwone maki na ENtej ulicy" to te maki o których się milczy, milczało tyle lat. ( to z dziennika Krystyny Jandy) Odpowiedz Link
frankie36 Re: 60 lat minelo!! 01.08.04, 19:42 Zagladam do dziennika Krystyny Jandy b.czesto,wzruszylam sie czytajac ostatnie zapiski o warszawskim Powstaniu.Dzisiaj na CNN powtarzaja dokument o Powstaniu,niestety nie wiem dokladnie o ktorej godzinie.Goraco polecam,ogladalam program pare tygodni temu z moim mezem i znajomym Holendrem i taka bylam dumna,ze pochodze z kraju bohaterow. Odpowiedz Link
marialudwika Re: 60 lat minelo!! 01.08.04, 22:16 O ile pamietam o 8-mej wieczor!!! I ja czytuje pamietnik KJ!! ml Odpowiedz Link
tamsin Re: 60 lat minelo!! 02.08.04, 17:24 Chancellor Gerhard Schroeder byl w Warszawie na obchodach 60 tej rocznicy, pierwszy raz kanclerz Niemiec byl zaproszony na obchody rocznicy powstania, ciekawy zbieg wydarzen bo na 60 ta rocznice D-DAy Francja tez po raz pierwszy raz w historii zaprosila delegacje niemiecka, co wywolalo troche kontrowersji. A tutaj z BBC o powstaniu: news.bbc.co.uk/2/hi/europe/3943265.stm Odpowiedz Link