Dodaj do ulubionych

Maz a jezyk polski

28.08.04, 13:23
Witam serdecznie smile

Moj kochany Szkot , z ktorym jestem od 3 lat podjal decyzje
o nauce jezyka polskiego . Zakupil cd-romm do nauki i ... po kilku
dniach zrezygnowal . Chcial bym mu pomoc . W okolicy , gdzie mieszkamy
nie ma kursow nauki polskiego , ale sa ksiazki pomocne w bibliotece .
Mysle , ze mogla bym mu pomagac 2 razy na tydzien .
Problem w tym , ze nie wiem jak sie do tego zabrac .
Czy ktoras z Was miala podobna sytuacje ?
Jesli tak to bede wdzieczna za kazda wskazowke smile)
Z gory dziekuje
Obserwuj wątek
    • izabelski Re: Maz a jezyk polski 28.08.04, 23:23
      moj maz tez mial ochote sie pouczyc polskiego - dla niego jedynym bodzcem byl
      jego pierweszy wyjazd do pOlski - od tego czasu nie zrobil wielkich postepow -
      chociaz rozumie bardzo duzo (nauczyl sie przy dzieciach) - Twoj Szkot musi miec
      jakis cel w swojej nauce totez dobrze byloby znalezc cos w Polsce lub po polsku
      co wiaze sie z jego hobby.
      Moglabys go zabrac na jakis festiwal lub okazje w Polsce gdzie spotkalby ludzi
      jemu podobnych - mysle ze to mogloby to go zmobilizowac.
      • asica74 Re: Maz a jezyk polski 31.08.04, 00:39
        moj jeszcze nie maz jest, ze mna obecnie w polsce. I dalo mu to nieco motywacji
        do nauki... wiec zgadzam sie z izabelski: trzeba miec cel
    • monie_pl Re: Maz a jezyk polski 31.08.04, 02:32
      moj M. zaczal bardzo praktycznie:
      - jedzenie, czyli lista zakupow po polsku
      - "uzyteczne slowka" - caluski, daj mi, moze, czasami
      - czesci ciala
      pozniej po prostu gromadzil slowka zwiazane z jego hobyy - samochody, i w tej
      chwili nie potrafi zbyt wiele po polsku, ale zna takie slowa jak: zawieszenie,
      kola, opna

      czasem jest smiesznie, bo np. czegos zapomnial i nazwal siebie "dummy misiak",
      co przetlumaczylma jako "dupa misiak" i jest nie tylko smiesznie ale i po polsku

      no i tak nam powolutku do przodu idzie. oczywiscie kupilam mu w Polsce
      ksiazeczke "Polskiw 4 tygodnie" z CD, ale tylko popatrzyl i powiedzial, ze
      dziekuje i zobaczy sie co dalej

      mysle sobie, ze jak w koncu zamontujemy polska telewizje to sie oslucha troche
      przy okazji i bedzie latwiej

      kazdy podchodzi do tego inaczej
      pozdrawiam
      monia
    • jagienkaa Re: Maz a jezyk polski 31.08.04, 13:42
      ja też się zgadzam co do motywacji.
      Mój mąż zaczął się uczyć polskiego w Polsce, i mu dobrze szło, ale jak tylko
      wyjechał z kraju to już mu się nie chce. A na pewno sam by się nie zaczął uczyć!
      • kinky5 Re: Maz a jezyk polski 31.08.04, 22:17
        moj ukochany umie zaspiewac tylko 2 goralskie piosenki ktorych nawet nie rozumie, umie powiedziec
        Niech moc bedzie z toba i ladnie potakiwac- tak, tak jak cos ktos do niego po polsku mowi.
        a ja...czekam na dzieci- wtedy nie bedzie mial wyboru bo bede mowic z nimi po polsku. Ale kiedy to
        nastapi?
        • izabelski Re: Maz a jezyk polski 01.09.04, 01:58
          toby sobie pogadal z moim smile
          ostatnio moj A. tlumaczyl gosciom jak to w Polsce mu wystarczy znac nastepujaca
          slowa/wyrazenia : dobrze, chyba tak, tak, na pewno, oraz : tylko wode (bo nie
          pije herbaty anie polskiej kawy plujki smile )
    • kurczak1976 Re: Maz a jezyk polski 01.09.04, 10:43
      Moj nie maz ale z polskim to tez mu idzie jak po grudzie:o(
      Nauczyl sie kilku dzien dobry, dziekuje i dobranoc przy czym uzywa wymiennie i
      na przyklad po podaniu mu kawy mozna usyszec dzien dobry:o)))
      Slownictwo wzbogacone jest jeszcze wyrazem sliczny, kotki, mamuska i koza z
      nosa. To chyba caly repertuar mojego lubego :o))
      Ale tez sie ludze ze bedzie lepiej:o)
    • asia.sthm Re: Maz a jezyk polski 01.09.04, 11:33
      Moj zakonczyl edukacje po 18 stronie podrecznika i uznal, ze mu wiecej nie
      potrzeba.Zrozumial zasady odmiamy rzeczownikow,czasownikow i tworzenie
      przymiotnikow od rzeczownikow : kolej - restauracja kolejowa, obiad - przerwa
      obiadowa itd.
      Pojal tworzenie liczby mnogiej: dziecki,japki,kluczki.
      Umie zdrabniac: kon - konik , dlon - dlonik itd
      Nalogowo zdrabnia imiona: pani Alicunia, pan Wieslawek .
      Nadal nie rozroznia zapalniczki od popielniczki, ale daje sobie rade znakomicie
      w razie potrzeby. Umie podsluchiwac i powtorzyc co podsluchal.
      No i uwazam, ze nie mozna za duzo wymagac i nie byc drobiazgowym smile))
      • okrent9 Re: Maz a jezyk polski 05.09.04, 01:06
        smile))) Piękna ta polszczyzna Twojego ukochanego smile))) Moja miłość zapisała się
        na błyskawiczny konwersacyjny kurs polskiego (zaczyna za tydzień) i już się nie
        mogę doczekać rezultatów. smile)))
    • frankie36 Re: Maz a jezyk polski 01.09.04, 17:33
      Moj M ,w czasach naszego "chodzenia"chodzil na prywatne lekcje
      polskiego.Pamietam jak sie zjawil w Polsce (ktoregos tam razu),wyciagnal kartke
      papieru z plecaka i wyrecytowal:Czy mnie jeszcze pamietasz?
      A teraz,nie jest tak zle,nie mowi calymi zdaniami ,ale zna wiele slowek i
      strzela z nimi jak z karabinu maszynowego,az zrozumiesz o co chodzi.smile)))
      • angieblue26 Re: Maz a jezyk polski 01.09.04, 18:47
        Moj maz tez dosc opornie uczy sie polskiego... Na razie potrafi "mamouscha,
        bacia,jestem fransuzem, nie mufie po polsku, kociana, tigriska, kocham-Cie!",
        i...."jestem zionaty"... Niestety, nie udalo mu sie skorygowac jego wymowy...
        • kinky5 Re: Maz a jezyk polski 01.09.04, 22:41
          moj ukochany ma dosc dobra wymowe (pierwszy jezyk wegierski- tez sobie polamac jezyk idzie wiec
          sobie z polskim daje rade). Ostatnio zauwazylam u niego dziwne zachowanie- gdy rozmawiam po
          polsku przez telefon z moja przyjaciolka zaczyna powtarzac moje slowa jak papuga.
          niestety zapamietuje je tylko na czas powtorzenia.
    • szpulkaa Re: Maz a jezyk polski 02.09.04, 16:52
      wlasnie wrocilam z moim ukochanym francuzem z prawie miesiecznego pobytu w
      Polsce. to nie pierwsza nasza wspolna wizyta w kraju. za kazdym razem jest tak
      samo. moj osobisty lazi po wszystkich mozliwych ksiegarniach i szuka ksiazek do
      nauki polskiego. a potem... a potem... minimum 2 godziny dziennie siedzi nad
      taka ksiazka i sie uczy!!! to jest fenomen, bo ja tak absolutnie nie potrafie.
      gdybym uczyla sie francuskiego z taka intensywnoscia, jak on polskiego, to
      mialabym juz doktorat!smile on juz potrafi dogadac sie z moja mama, zrobic zakupy
      w sklepie i ogolnie sobie radzismile
      ale to fakt, ze wazna jest motywacja. dla Mojego najwazniejsze jest, zeby moc
      sie dogadac z wlasnymi dziecmi w obu jezykach, ktore beda znaly!smile to urocze,
      zwlaszcza, ze jak na razie dzieci nie planujemywink
      jesli ktorys z waszych facetow zdecydowalbys sie na wsparcie ksiazka to
      polecam "Polish in 4 weeks" firmy rea.
      • ania55 Re: Maz a jezyk polski 03.09.04, 00:22
        moj anglik mowi:popielniczka, zapalniczka (strasznie mu sie to myli) - na
        poczatek dodaje - czy moge. inne slowa to: prosze, dziekuje,piwo (tu
        porozumiewa sie z moim Tata smile), daj mi buzi (nie bardzo uzyteczne) - he,he.
        Regula podobna - zapal tylko jak jestesmy w Polsce, poniej mu przechodzi. Czy
        sa moze pary Anglik -Polka w Dublinie na tym forum? Bardzo chetnie wymienilabym
        doswiadczenia z taka para.
        • gosiash Re: Maz a jezyk polski 19.09.04, 22:06
          Jak mi podpowiesz, jak przekonać Anglika do przeprowadzki do Irlandii, to ja
          się bardzo chętnie będę wymieniała doświadczeniami smile))
          Mieszkamy w Londynie, ale ja bym zdecydowanie wolała w Irlandii, więc jeżeli
          mogłabyś podpytać swojego Anglika co mu się w Irlandii podoba, to ja będę miała
          troszkę więcej argumentów.
          Z góry serdecznie dziękuję smile
          gosia
      • okrent9 Re: Maz a jezyk polski 05.09.04, 01:09
        wow, gratuluję ukochanego, a jemu motywacji smile))
        • okrent9 Re: Maz a jezyk polski 05.09.04, 01:10
          mój powyższy post był oczywiście adresowany do pani z ukochanym Francuzem.
    • syswia Re: Maz a jezyk polski 03.09.04, 00:55
      Moj tez swietnie wymawia trudne polskie wyrazy typu szczur albo chrzaszcz (w
      punjabskim sa takie dzwieki), a wykoleja sie na specyficznych zlepkach
      spolglosek. Przez dluzszy czas nie mogl powiedziec truskawkowy - mowil
      trutkatkowy... Ostatnio zapal do nauki mu sie jakosc zmniejszyl, ale uczyl sie z
      ksiazek, kaset, nawet zapisal sie na kurs polskiego i chodzil przez kilka
      miesiecy. Ostatnio ambitnie wypozyczyl sobie ksiazke z polskiej biblioteki, ale
      dobrnelismy do konca pierwszej strony... Zniechecil sie, mysle, ze troche za
      wysoka sobie postawil poprzeczke.
      Ale - zgadzam sie w calej rozciaglosci, najlepiej mezow mobilizuje pobyt w Polsce...
      • angieblue26 Re: Maz a jezyk polski 03.09.04, 10:30
        Syswia, zajrzyj do albumu, wkleilam tam zdjecie na ktorym jest
        Selvanaganopathy, przyjaciel mojego meza z dziecinstwa smile tez mowi w punjabi :-
        )
        • izabelski Re: Maz a jezyk polski 03.09.04, 15:23
          ale ten kolega jest z poludniowych Indii smile zzy mowi tez po tamilsku?
        • jo.hanna Re: Maz a jezyk polski 03.09.04, 15:29
          H. nawet nie udaje, ze probuje uczyc sie polskiego, chociaz bedac w Polsce
          stara sie czytac napisy i naglowki w gazetach. Zna jedynie kilka slow takich
          jak herbara, duze piwo, czesc. Czasami wychodza mu swietne rzeczy takie jak:
          duzo dobre w znaczeniu smaczne. Ostatnio podlapal nowe slowko-slucham, ktore
          powtarza jako pytanie. No coz, jezyk polski jest u nas niejako dodatkowy. On
          mowi po niderlandzku, ja po angielsku, a polski gdzies sie tam majta na
          koncu....
        • syswia Re: Maz a jezyk polski 03.09.04, 17:01
          No wlasniesmile)) Kolega wyglada na bardziej z poludnia.... ale wszystko jest
          mozliwesmile)) Moj C. ma kilku dalekich kuzynow, ktorzy tez nie sa wysocy... i maja
          nieco ciemniejsza karnacjesmile
    • staua Re: Maz a jezyk polski 03.09.04, 20:56
      Moj debiut na tym forum smile Witam
      moj maz uczy sie powoli polskiego (ma ksiazke "Teach Yourself Polish" i z
      przerwami ja czyta i robi cwiczenia), najbardziej pomagaja mu wizyty w Polsce.
      Na poczatku nauczyl sie tez czesci ciala (niestety nauczylam go zdrobnien, np.
      nosek, uszka i teraz tak mowi), jedzenia, proszenia o jedzenie, picie, toalete,
      ubran. Najczesciej mowi "chce" albo "nie chce" i "glupia malpka". Nie mam
      dzieci, ale wydaje mi sie, ze to bedzie taki proces, jak z dzieckiem, tylko
      wolniejszy.
      Wymowe ma bardzo dobra (Rumun). Czasem tylko zmiekcza. Np. trudno mu uslyszec
      roznice miedzy "Czesc" i "ciesc", "prosze" i "prosie".
      • asia.sthm Re: Maz a jezyk polski 03.09.04, 21:09
        Witaj Statua
        Moj zdolny lubi przesadzac z "ą" i "ę" . Wymawia tak przesadnie, ze ludzie
        pekaja. Jak juz sie nauczyl, to lubi sie popisac.
        Taka francja elegancja sie robi. wink)
        • szpulkaa Re: Maz a jezyk polski 03.09.04, 21:45
          witaj statua!smile
          moj M ma to samo: "prosze" to czesciej "prosie". jak bardzo o tym pamieta, to
          mu wychodzi poprawnie i nawet potrafi z tego zartowac... ale na ogol, kiedy
          podaje mi filizanke herbaty, to dostaje prosiewink
          • staua Re: Maz a jezyk polski 03.09.04, 22:22
            i psieprasiam smile
    • abere8 Re: Maz a jezyk polski 04.09.04, 01:04
      Moj maz spedzil rok w Polsce, mieszkajac sam w malej wiosce, gdzie raczej nikt
      nie mowil po angielsku, wiec sila rzeczy rozwinal swoje umiejetnosci z
      dwumiesiecznego kursu, ktory mial zaraz po przyjezdzie. A przy moim boku malo
      sie uczy, bo ja ide na latwizne i uzywam angielskiego. Mamy pare ksiazek w
      stylu "Czas na czasownik" czy "Polski w trzy miesiace" (ha ha!), ale rzadko ich
      uzywamy, bo on jest bardzo zajety, a ja nie mam czasami cierpliwosci. Moze za
      bardzo sie czepiam jego wymowy, ale on nie slyszy roznicy miedzy "kasza"
      i "Kasia" albo "mysz" i "mis". A kiedys sie poklocilismy, bo on sie upieral, ze
      imie "Anna" ma trzy sylaby (dodawal jakies "a" miedzy "n" i wychodzilo A-na-na).

      Na co dzien potrafi powiedziec "zaraz", "kochanie", "chodz do lozka", takie
      praktyczne rzeczy smile
    • syswia Re: Maz a jezyk polski 04.09.04, 02:11
      Przed chwila mielismy lekcje polskiego. Musialam sie sila powstrzymac od
      smiechu. Tlumaczyl zdanie: Na sniadanie ja pije jogurt a moj maz pije herbate
      (cwiczenie na odmiane czasownikow). No wiec wyszlo mu tak:
      Na nasniadanie ja pije jogurt....
      smile))))
      On nigdy nie slyszal "sniadania" osobno, zawsze bylo pytanie: A co jest na
      sniadaniesmile))
      • kurczak1976 Re: Maz a jezyk polski 04.09.04, 09:11
        U nas od czwartku postep:o)
        Mamy kotka do ktorego ja mowie po polsku i w jakis cudowny sposob moj luby tez
        stara sie do niego mowic wlasnie w naszym jezyku:o)
        Ostatnio juz nawet pojawily sie cieple slowa "no tak sliczny kotki" i "chodz".
        Ciekawe moze to bedzie dobra motywacja:o) Mam nadzieje!!!
        • kinky5 Re: Maz a jezyk polski 04.09.04, 18:17
          czesc Kurczaku- nie bylabym taka pewna z tymi zwierzakami- moj ukochany sie
          przysluchal jak to moj tata do mojego psa mowil "siad" i teraz jak sie na mnie
          denerwuje to mi mowi "siad". Bylabym ostrozna na Twoim miejscu. wink
    • kasienka80 Re: Maz a jezyk polski 05.09.04, 20:26
      Moj przyszly maz tez nie mowi zbyt wiele po polsku, choc chyba jednak troche
      wiecej niz niektorzy wasi panowie.
      Jestem szczesliwa, bo zna sporo slowek, umie je dobrze zastosowac, choc z
      tworzeniem zdan chyba jeszcze bedziemy musieli poczekac wink) Tzn umie
      powiedziec jakies tam proste.

      Ucze jedna dziewczyne polskiego i rozumiem dlaczego mowienie po polsku jest
      takie trudne. Gdybym ja byla cudzoziemka chyba bym sie nie zdecydowala smile)
      Nasz jezyk jest nielogiczny smile)
    • abere8 Z ostatniej chwili... 06.09.04, 02:27
      W sobotę byliśmy na imprezie charytatywnej w Domu Polskim i w pewnym momencie
      mój mąż zaczął oglądać olbrzymie zdjęcia polskich łanów zbóż, gór itp., które
      wisiały na ścianach. Chciał się dowiedzieć, w jakiej części Polski te zdjęcia
      były robione, więc przeczytał podpisy, przychodzi do mnie i pyta: "Gdzie jest
      Ofiarowane?" smile))

      Każde zdjęcie było ofiarowane przez różnych darczyńców. A myślałam, że tylko w
      kawałach takie sytuacje wystepują... smile
    • dorkalesk Re: Maz a jezyk polski 06.09.04, 02:36
      witam
      najlepiej uczyc zdaniami nie gramatyka tylko gotowe zdania
      pozdrawiam
      zona norwega
    • dorkalesk Norweg po polsku 06.09.04, 02:52
      jeszcze raz ja
      tez sie podziele tym co umie moj maz Norweg
      a wiec kocham cie, ty jestes moje malenstwo
      ja jestem towim malenstwem
      ty jestes bardzo ladna
      ja jestem twoim mezem
      ty jestes moja zona
      ja jestem gruby i kosmaty
      ty masz cudowny nosek i uszka
      ty jestes tak piekna
      o Boze ale to straszne
      mam kosmate cialo i grube
      ty masz piekne cialko i pupe
      ty jestes moje zycie
      ty jestes malenki *niestety nie udalo mi sie wytlumaczyc ze ja jestem rodzaj
      zenski smile)))
      dziekuje
      dzien dobry
      dowiedzenia
      moje kochanie
      ty masz cudowny i taki piekne oczy

      dodam ze wszytsko wymawia perfekcyjnie ze swietnym akcentem'
      jest moim mezem od paru dni
      znamy sie w sumie 7 miesiecy
      z czego 6 na odleglosc tylko telefon i mail

      jestem z niego dumna!!!!
      bardzo lubi Polske i przyjal moje polskie nazwiskosmile))
      kupilam mu ksiazke polski w 4 tygodnie na razie sie uczy
      czekam na efekty

      Pozdrawiam serdecznie
      a moze jest tu jakas Polka zamezna z kims ze Skandynawii? chetnie nawiaze
      korespondencje


      pozdrawiam z zimnej Norwegii
      • thorgalla a moj Dunczyk nie chce sie uczyc poskiego 08.09.04, 17:28
        ..czasami pyta sie o pojedyncze slowa ale nic poza tym,
        umie tylko powiedziec ladna kobieta.
        Moze za krotko jestesmy malzenstwem a w Polsce byl tylko raz.gdybysmy mieszkali
        w Polsce to bylby zmuszony a tak to ja sie ucze dunskiego choc ten jezyk mi sie
        nie podoba ale chyba nie mam innego wyjscia.

        Do dorkalesk
        Masz racje ze jestes dumna,pojedyncze wyrazenia ale to i tak sukces.
        Ja tez mieszkam w Skandynawii ale nieco badziej na poludnie
        • dorkalesk Re: a moj Dunczyk nie chce sie uczyc poskiego 09.09.04, 15:02
          hej
          witam
          moze z czasem bedzie chcial sie nauczyc jakis slowek?
          Mieszkasz w danii? Gdzie?
          Moze pomailujemuy?

          Pozdrawiam
    • dorkalesk Re: Maz a jezyk polski 06.09.04, 03:01
      a i moj jeszcze mowi:

      tak oczywiscie, napewno, prawda?
      ja jestem twoja rodzina
      nigdy cie nie opuszcze

      wszystko z perfekcyjna wymowa
      przy slowie opuszcze lekko zmiekcza na koncu

      pozdrawiam
    • feelfine Re: Maz a jezyk polski 08.09.04, 11:05
      moze troche nie na temat ale ostatnio w zwiazku
      z moim ukochanym niemcem (zdeterminowanym wciaz do nauki polskiego)
      przeszukuje sobie rozne strony i znalazlam cos takiego :

      wszczebrzeszynie.blog.pl/
      Czyli blog o nauczaniu obcokrajowcow polskiego.

      Bardzo polecam wszystkim ktore meczycie sie z polskim waszych mezow/partnerow.

      Szczegolnie podobal mi sie watek o pracy domowej o tym czy kobieta powinna byc
      inteligentna smile)
      Hmmm na polonia IT obserwowalam kiedys dyskusje o idealnej zonie informatyka.
      U mnie na studiach natomiast (jestem po informatyce) gloszono wersje
      ze idealna zona informatyka powinna miec 1,50 m i plaska glowe ... zeby bylo
      wygodniej piwo stawiac.
      Ale to juz taka zupelna dygresja od glownego tematu.

      W kazdym razie pozdrawiam wszystkie dziewczyny i zycze wam wytrwalosci w
      meczeniu waszych ukochanych polskimi koniugacjami...

      • abere8 Re: Maz a jezyk polski 08.09.04, 11:30
        "W Szczebrzeszynie" mam w ulubionych i zagladam tam codziennie smile Bardzo
        zyciowy blog, nie powiem...
        • oladios Re: Maz a jezyk polski 10.09.04, 22:25
          Na poczatku chce podziekowac za wszystkie wpisy smile
          Wlasnie wrocilismy z 5-dniowego pobytu w Polsce
          (jego pierwszy w ogole ,a moj pierwszy od 3 lat smile
          Polska bardzo mu sie spodobala i juz po kilku
          dniach oswiadczyl , ze po powrocie ma zamiar zaczac sie
          uczyc . Mam nadzieje , ze starczy mu zapalu .
          Dziekuje rowniez za link - obejrze kiedy tylko
          uda mi sie rozpakowac bagaze .
          Pozdrawiam
    • gosia_t Re: Maz a jezyk polski 11.09.04, 16:29
      Moj maz mowi tylko prawda piec co to znaczy nie wiemsmile.
      Poza tym ciezarowka i automatyczna skrzynia biegow.
      Pozdrawiam z Norwegii.
      • lili76 Re: Maz a jezyk polski 21.09.04, 12:40
        Moj jeszcze nie maz z wielkim uwielbieniem powtarza nazwy polskich potraw albo
        innych przypadlosci kulinarnych. Pewnego dnia pojechalismy do Londynu do
        polskiego sklepu. Ja oczywiscie szalalam ze szczescia nie zwracajac uwagi na
        mego lubego, wiec on sam zaczal sobie radzic. Zapytal spezdawce " Do you have
        koperek? And sezamki?" Nikt nie wiedzial czy mozna sie smiac glosno czy
        chichrac w ukryciu.
    • szpulkaa cos dla was i dla mezow... 14.10.04, 16:41
      ... do pocwiczenia naszej ojczystej mowywink


      BĄK
      Spadł bąk na strąk, a strąk na pąk. Pękł pąk, pękł strąk, a bąk się zląkł.
      BYCZKI
      W trzęsawisku trzeszczą trzciny, trzmiel trze w Trzciance trzy trzmieliny a trzy
      byczki znad Trzebyczki z trzaskiem trzepią trzy trzewiczki.

      BZYK
      Bzyczy bzyg znad Bzury zbzikowane bzdury, bzyczy bzdury, bzdurstwa bzdurzy i nad
      Bzurą w bzach bajdurzy, bzyczy bzdury, bzdurnie bzyka, bo zbzikował i ma bzika!

      CHRZĄSZCZ
      Trzynastego, w Szczebrzeszynie chrząszcz się zaczął tarzać w trzcinie. Wszczęli
      wrzask Szczebrzeszynianie: - Cóż ma znaczyć to tarzanie?! Wezwać trzeba by
      lekarza, zamiast brzmieć, ten chrząszcz się tarza! Wszak Szczebrzeszyn z tego
      słynie, że w nim zawsze chrząszcz BRZMI w trzcinie!
      A chrząszcz odrzekł nie zmieszany:
      - Przyszedł wreszcie czas na zmiany! Drzewiej chrząszcze w trzcinie brzmiały,
      teraz będą się tarzały.

      CIETRZEW
      Trzódka piegży drży na wietrze, chrzęszczą w zbożu skrzydła chrząszczy,
      wrzeszczy w deszczu cietrzew w swetrze drepcząc w kółko pośród gąszczy.

      CZYŻYK
      Czesał czyżyk czarny koczek, czyszcząc w koczku każdy loczek, po czym przykrył
      koczek toczkiem, lecz część loczków wyszła boczkiem.

      DZIĘCIOŁ
      Czarny dzięcioł z chęcią pień ciął.

      GORYL
      Turlał goryl po Urlach kolorowe korale, rudy góral kartofle tarł na tarce
      wytrwale, gdy spotkali się w Urlach góral tarł, goryl turlał chociaż sensu nie
      było w tym wcale.

      HUCZEK
      Hasał huczek z tłuczkiem wnuczka i niechcący huknął żuczka. ? Ale heca... -
      wnuczek mruknął i z hurkotem w hełm się stuknął. Leży żuczek, leży wnuczek, a
      pomiędzy nimi tłuczek. Stąd dla huczka jest nauczka by nie hasać z tłuczkiem
      wnuczka.

      JAMNIK
      W grząskich trzcinach i szuwarach kroczy jamnik w szarawarach, szarpie kłącza
      oczeretu i przytracza do beretu, ważkom pęki skrzypu wręcza, traszkom suchych
      trzcin naręcza, a gdy zmierzchać się zaczyna z jaszczurkami sprzeczkę wszczyna,
      po czym znika w oczerecie w szarawarach i berecie....
      • ellenai Re: cos dla was i dla mezow... 15.10.04, 04:12
        szpulka ten tekst jest dobry! piekna sprawa!
        Bardzo ciekawe sa wasze posty na temat nauki naszego jezyka! moj maz sie
        specjalnie nie pali do tego by sie uczyc polskiego! a ja mnie to jest
        obojetne,jednak dzieci nasze (planowane dopiero) bede starac sie uczyc
        polskiego!smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka