Dodaj do ulubionych

przepis na....

15.05.05, 23:22
...mole ktoras z Was posiada? a raczej na pozbycie sie tego paskudztwa?
Bede wdzieczna..
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • daisy123 Re: przepis na.... 15.05.05, 23:25
      > ...mole ktoras z Was posiada?
      Mole tak, ale przepisu nie (chyba Ci chodzi o to jak sie pozbyc bestii). U mnie
      mole wylatuja z kominka w kuchni...
      • greentea2 Re: przepis na.... 15.05.05, 23:29
        Zapach lawendy je odstrasza, o ile sie nie myle.
        Ja sobie przywoze takie zapaszki do szafy z Wloch. Tak jakbym ich nie mogla
        kupic na miejscu, ale te bardziej mi sie podobaja.
    • asia.sthm Re: przepis na.... 15.05.05, 23:28
      Dorka, kulki z naftaliny najlepsze i proca do tego. Nawet jak wszystkich nie
      ubijesz to zabawa wysmienita.
      A na serio to przebrac, przewietrzyc, zamrozic i w naftaline.
      Wspolczuje.
      • gherarddottir Re: przepis na.... 15.05.05, 23:29
        zaleglo mi sie to szajstwo w piwnicy!!!!!! chyba przylecialo od kogos!
        (pamietacie plage stonki ziemniaczanej w Polsce?)
        wyzarlo mi polowe chodnika- dywanu z prawdziwej wleny i szlag mnie malo nie
        trafil jak zobaczylam!
        dzieki za rady!

        Buzka
        • greentea2 Re: przepis na.... 15.05.05, 23:41
          Mnie kiedys wyzarly dziure w nowym plaszczu kupionym.
          Mam wrazenie, ze w UK mole nie sa bardzo popularne, jeszcze ich tu nigdy nie
          widzialam. Hmm.

          Wietrz, trzep, innej rady nie ma.
          • blue_jay Re: przepis na.... 16.05.05, 01:32
            dobrze, ze doczytalam do konca, bo chcialam podac przepis na mole czesto gesto
            uzywany w kuchni Ameryki Poludniowej hihihihih
            • jan.kran Re: przepis na.... 16.05.05, 01:40
              W DE można było kupić paski nasączone specjalnym płynem. Mole znikały jak ręką
              odjąl.
              Może popytaj się w Oslo. Ciekawe jak jest mól po norwesku tongue_outPPP
              Jest tez w Kieleckiem roślina zwana bagno. Mama zawsze przywoziła i suszyła.
              Pięknie pachniało ale nie dla moli...
              A jakby nic nie pomogło to poproś Blue Jay ( co to znaczy ? ) o przepis:-ppp
              Kran Życzliwy
              • blue_jay Re: przepis na.... 16.05.05, 01:48
                kranie> blue jay to nazwa dosc popularnego tu ptaka, piekny niebieski, ale za
                grosz nie ma glosu do swych treli, zupelnie jak ja ( z zespolu szkolnego mnei
                wywalili hihihihi)
                • jan.kran Re: przepis na.... 16.05.05, 02:02
                  Jay to znalazłam w słowniku. Sójka. Kran.
                  • triskell Re: przepis na.... 16.05.05, 02:37
                    Tak, blue jay to faktycznie sójka, z tym że tu w Stanach wygląda ten ptaszek
                    trochę inaczej od sójki europejskiej (ta tutejsza chyba się nawet po polsku
                    nazywa "sójka amerykańska"). Ma więcej niebieskich piórek (nie tylko na
                    brzuszku, jak te w Europie), ale za to trochę mniej intensywnie niebieskich.
                    Ciekawe, czy te tutejsze też się wybierają za morze, jeśli tak, to może za 3 dni
                    jakąś w samolocie spotkam? ;-P

                    A jeśli chodzi o mole, to w Polsce kupowałam zawsze (dwa razy w roku) taką
                    płytkę na mole. Była zawsze skuteczna, podobno nieszkodliwa dla ludzi i
                    zwierząt, ale moim zdaniem przez pierwszych parę dni śmierdziała chemią. Ale i
                    tak wolalam to od moli. Tutaj na szczęście na razie jeszcze tego problemu nie
                    miałam.
                    • blue_jay Re: przepis na.... 16.05.05, 02:43
                      triskell> sojki byly za morzem w grudniu i teraz niestety sie nie wybieraja;-((
    • roseanne Re: przepis na.... 16.05.05, 02:45
      ja kupuje kulki cedrowe (czy jak to sie po polsku nazywa)
      nic absolutnie od jakis 3 lat mi nie pogryzlo, a zapach ma zdecydowanie
      latwiejszy do zniesienia niz naftalina
    • ag.ni Re: przepis na.... 16.05.05, 04:07
      `pokochac` ..to chyba Chmielewska napisala w ktorejs ze swoich ksiazek. po czym
      okazalo sie ze mole sa zyczliwymi zwierzatkami i zra tylko stare ubrania...

      a swoja droga to ci szczerze wspolczuje i mam nadzieje ze ktorys ze sposobow
      podanych przez madre Foremki zadziala :0)
      • gherarddottir Re: przepis na.... 16.05.05, 12:48
        Kochane, dziekuje Wam bardzo za rady. Po siwetach wybieram sie do sklepu i
        kupie te rozne specyfiki o ktorych piszecie.
        Pokochac tego paskudztwa raczej nigdy mi sie nie uda...

        smile)


        Pozdrawiam i dziekuje za rady!
        • kurczak1976 Re: przepis na.... 16.05.05, 15:47
          U mnie mole poszly w cholere przy pomocy smierdzacych farba drukarska gazet:o)
          Wiecie, swieze czytadla z kiosku maja taki zapaszek i jakims cudem mole tego
          nienawidza. Wklada sie w ciuchy te gazety i fru!

          Nie wiem moze mole tez uciekly jak przczytaly te glupoty :o)))
          • mulinka Re: przepis na.... 16.05.05, 18:14
            a jak sie juz teoretycznie pozbedziesz tych cholernych moli, to popatrz w
            katach i tam, gdzie sciana laczy sie z sufitem - lubia tam jaja znosic!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka