yatzekalexander 27.08.05, 21:08 ile jej pijecie? bo ja dzis za duzo, czuje jak mi serce wali w szybkim tempie, no i zoladek tez sie odzywa, rece sie trzesa i jestem 'irritable' Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
frankie36 Re: kawa, kawusia 27.08.05, 21:35 Potrafie nie pic przez kilka dni,a potem popijac caly dzien.Przed wyjsciem do pracy robie sobie kawe-plujke,mocna jak skurczybyk,ale za to jestem bardzo "trzezwa" i gotowa do boju.Dodam jeszcze ze pije czarna,gorzka. Odpowiedz Link
kasiasmom Re: kawa, kawusia 28.08.05, 00:33 Nie pije wiele, glownie dla smaku, nie efektow "otrzezwiajacych" - zwykle rano, z mnostwem mleka i jakims dodatkiem smakowym w proszku. W przeszlosci maja ogromna slaboscia byly Starbucks frapuccinos - najlepsze kokosowe, ale odkad wiecej ich nie robia dalam sobie spokoj - i pewnie dobrze, bo to prawdziwe bomby kaloryczne Odpowiedz Link
i.p.freely Re: kawa, kawusia 28.08.05, 02:50 Nie powiem, lubilam przez jakies 40 lat ale ostatnio jakos mi ochota na kawe przeszla. W ciagu ostanich trzech miesiecy pilam kawe moze trzykrotnie. Nawet Starbuck mnie nie kusi)) Odpowiedz Link
tora99 Re: kawa, kawusia 28.08.05, 03:56 czasem wcale, zwykle jedna, ale zdarzaja mi sie dwie. ze smietanka zawsze, kolumbijska "z troszeczke waniliowej" albo frappe :o))) Odpowiedz Link
triskell Re: kawa, kawusia 28.08.05, 04:26 U mnie z kawą bywa różnie, w różnych okresach życia. Przez lata piłam jej dużo, niektórzy z moich polskich przyjaciół nazywali mnie nawet Kawoman. Potrafiłam pić i 10 kubków dziennie (zazwyczaj mniej, tak ok. 3-5). Jak przyjechałam do Stanów, na początku trudno mi się było kontrolować w knajpach, w których są free refills. Przez jakiś czas comiesięczne spotkania Pagan Meetup mieliśmy w Denny's. Takie spotkanie trwało kilka godzin, w czasie których kelnerka co chwilę podchodziła z dzbankiem kawy, a ja bezmyślnie (byłam pogrążona w rozmowie, myślałam o czymś innym) wyciągałam kubek. A potem liczyłam opakowania po śmietankach i okazywało się, że właśnie wypiłam 7 kaw w ciągu zaledwie 3 godzin. Przychodziłam do domu i iskry ze mnie leciały ;-P. Wiosną zrobiłam sobie oczyszczającą głodówkę. Zakładała ona także nie picie kawy. Przez pierwsze dwa dni było okropnie - bóle głowy, wymioty, klasyczne objawy odwyku. Ale potem okazało się, że bez kofeiny lepiej się czuję, jestem znacznie bardziej energiczna i wypoczęta, potrzebuję mniej snu, śpię lepiej. Od marca do ok. połowy lipca nie piłam kawy prawie wcale. Czasami, może raz na 2 tygodnie, może rzadziej, jako special treat . W Stanach praktycznie w każdej knajpie mają decaf, więc smakowo dużo na tym nie traciłam. Do Polski wzięłam saszetki kawy bezkofeinowej i np. odwiedzając przyjaciół miałam je przy sobie. Inni pili kawę, a ja mój decaf. No i wreszcie ostatni jak na razie etap opery mydlanej "Triskell i kawa" - dieta kopenhaska. A tam zalecenie picia rano kubka kawy, i to dokładnie nie takiej, jaką piłam wcześnie, tzn. z cukrem i bez mleczka (a ja wcześniej piłam z mleczkiem ale nie słodziłam). Po zakończeniu diety postanowiłam utrzymać zwyczaj picia porannej kawy i gimnastyki zaraz po niej. Lepiej mi się po kawie ćwiczy i mam nadzieję, że faktycznie zwiększa ona spalanie tłuszczu. Ta poranna kawa jest moją jedyną w ciągu dnia, mam więc nadzieję, że nie popadłam znowu w uzależnienie i ze w przyszłości, kiedy już zakończę walkę z kilogramami, będę mogła kawę po prostu odstawić. Odpowiedz Link
alltid_ung Re: kawa, kawusia 28.08.05, 11:59 pije kawy duzo.....i juz od wielu lat......pije kawe rano i wieczorem....uwielbiam kawe i bez kawusi "zyc nie moge"......raczej nie odczuwam negatywnych skutkow picia kawy na moim organizmie, ale wiem, ze chyba bym sie nie obudzila rano jakbym sie kawy nie napila Odpowiedz Link
beetaa Re: kawa, kawusia 28.08.05, 12:38 kiedys pilam bardzo duzo, bardzo mocnej bez mleka i cukru potem tylko z mlekiem, a ostatnio kawa mi poprostu nie smakuje, pije czasami, jak mam ochote, zawsze z mlekiem i do tego koniecznie cos slodkiego (inaczej mi nie smakuje). w kraju kawoszy patrza na mnie jak na chora, kiedy wybieram herbate, chetniej czarna (hihi, to tez tutaj jest dziwactwem no ale moge przeciez üpozwolic sobie na dziwactwa Odpowiedz Link
asia9111 Re: kawa, kawusia 28.08.05, 15:13 kiedys pilam prawie 4 dziennie-2 rano i 2 ok. 15-16 aby w pracy wytrzymac dlugie godziny i glowa w biurko nie rabnac. Od kilku lat pije jedna-rano-z mlekiem i bez cukru, jak zawsze. Odpowiedz Link
nataasza Re: kawa, kawusia 28.08.05, 15:28 Jestem totalnie uzalezniona od kawy. Uwielbiam jej smak( bez cukru i mleka).Pijam rano i wieczorem. Moja zguba jest tez posiadanie ekspresiku, w ktorym wystarczy wlozyc malutka saszetka z kawa, wcisnac guziczek i w kubeczku ma sie pyszniutka kawke. Odwyk kawowy mi nie wychodzi, podobnie jak papierosowy No to tyle, a teraz ide na kawe ! Odpowiedz Link
blue_jay Re: kawa, kawusia 28.08.05, 15:39 lubie kawe bez mleka i cukru, kiedys stawiala mnei na nogi z rana, teraz pije ja tylko dla przyjemnosci, za to na nogi z rana stawia mnie wizja nastepnego wykladu z chemii).. teraz, odkad mnie uraczono herbata tajwanska i argentynska mate, mam wielki problem, bo lubie obie rzeczy Odpowiedz Link
gherarddottir Re: kawa, kawusia 28.08.05, 15:53 Generalnie kawa to moj podstawowy napoj Powoli zaczynam sie przekonywac do herbaty, ale ciezko mi idzie. Uwielbiam zarowno kawe bez cukru jak i moja ulubiona z cafe de lucia . na tlustym mleku, z plynna biala czekolada Odwyk na razie nie wchodzi w gre, ale ograniczylam picie kawy wieczorem, pozdrawiam Odpowiedz Link
neeki Re: kawa, kawusia 28.08.05, 16:03 ja pije duzo kawy, rano zawsze w pracy espresso, no i w pracy moge sobie pic ile chce i jakie chce kawy. ale lubie tylko espressso, macchiato i americano.w domu lubie rozpuszczalna Nescafe - altarica lub Kenco. pije gorzka czarna Odpowiedz Link
kociaszek Re: kawa, kawusia 28.08.05, 18:54 po 5 wloskich latach, kawa to moj ulubiony, po winie, napoj...ale musi byc dobra...mam mokatierke i rano obowiazkowo z kosteczka trzcinowego cukru...Taka czarna kawa rano, Tris, podkreca metabolizm i spala sie lepiej...co do cwiczen to najlepsze efekty daja aeroby rano na czczo...tzn sie po kawie... Ogromna to przyjemnosc taka kawusia...pojzniej pije jeszcze jedna po poludniu, ale duzo slabsza... Dawniej pijalam kilka kubkow neski z mlekiem, ale po wloszech i przygodach z kopenhaska dieta (zbliza sie czas mojej corocznej kopenhagii by the way) zostalam przy czarnej arabice 100%... Jak bylam w USa ostatnio poszlam do strabucksa...i to nie jest kawa, tylko napoj kawowy albo deser!!! dobry, ale z rzeczywista kawa nie ma zbuyt wiele wspolnego PP A probowal ktos napoju z guarany? ponoc ma lepsze wlasciwosci niz kawa, lepiej pobudza... Generalnie jestesmy herbaciarze i aktualnie mamy kilkanascie gatunkow herbat...moj ulubiony czerwony junan (puerh), to dopiro jest spalacz tluszczu!!! kilka czarnych herbat z suszonymi owocami i cala masa zielonych...jest nawet rojbos i Michasiowa mate, ktore ponoc nie sa herbatami, ale sa niezwykle orzezwiajace i baaardzo zdrowe...a teraz koncze bo wlasnie moje kochanie przynioslo kawusie...ale pachnie!!!! Odpowiedz Link
monhann2 Re: kawa, kawusia 28.08.05, 19:02 Kawa stawia mnie na nogi, ale nie moge wiecej niz dwa kubeczki dziennie, bo mnie trzepie i czuje sie poddenerwowana. Za to Tim Hortons coffee to jest to!!! Uwielbiam pic ja w pracy. Odpowiedz Link
ponponka1 Re: kawa, kawusia 28.08.05, 20:27 Kawe pijam najchetniej ..... kawiarniana. Jestem len ale lubie dobra kawe. Zatem robiac zakupy w soboty w centrum handlowym nie odmawiam sobie odrobiny luksusu i siadam przy kawie w Tchibo kaffe i najczesciej zamawiam Cafe Latte W domu trzymam rozpuszczalna - bo czasami lubie z rana z mleczkiem ... Cmok (jaki smok?) Odpowiedz Link
blue_jay Re: kawa, kawusia 28.08.05, 20:57 kociaszku> wczoraj na brazylijskim lunchu poczestowano mnie guarana..smak, do ktorego na pewno trzeba przywyknac, ale zapewniano mnie, ze to najlepsza rzecz na swiecie Odpowiedz Link
triskell Re: kawa, kawusia 28.08.05, 22:25 Ja guaranę znam tylko jako dodatek do napojów (chyba niektóre rodzaje Sobe ją mają, ale ja ostatnio piję tylko Fuze Slenderize, a ten ma tylko l-karnitynę, chrom i citrimax). Guarany w czystej postaci nigdy nie piłam, w jakiego rodzaju sklepach jest ona dostępna? Pozdrawiam znad porannego kubka kawy i zaraz odchodzę ćwiczyć . Odpowiedz Link
mulinka Re: kawa, kawusia 29.08.05, 04:42 kazdy dzien zaczynam od kawki....i papieroska Odpowiedz Link
mon101 Re: kawa, kawusia 31.08.05, 21:29 Rano koniecznie kawa z mlekiem i gazeta, inaczej nie wychodze z domu! Potem pierwsze late w pracy zanim jeszcze wejde na schody.Tzn lapie kubek z late w garsc, bo automat do kawy jest na dole i maszeruje z nim po schodach. Potem capuccino po lunchu i late po poludniu, kolo trzeciej. Wieczorami nie pije kawy, chyba ze jakies przyjatko. Odpowiedz Link