Dodaj do ulubionych

Poradzcie Madre Glowy...

29.08.05, 16:36
Czy bedzie ok, jak po tym wszystkim nie pojde odprowadzac?

Czy bedzie ok jak sie zmyje z domku kilka godzinek wczesniej i polize gdzies,
a wroce jak juz bedzie po?

Bo tak chce zrobic...

Za to wszystko nie poczuwam sie do odprowadzania i pozegnan...

Co o tym sadzicie?
Obserwuj wątek
    • yatzekalexander Re: Poradzcie Madre Glowy... 29.08.05, 16:41
      musisz byc dorosla osoba i lepsza od niej, dlatego nie mozesz sie zmyc
      fizycznie, ale mozesz sobie plywac w chmurkach, odprowadz ja
      • wiedzma30 Re: Poradzcie Madre Glowy... 29.08.05, 16:48
        Zeby mi powiedziala na pozegnanie cos "milego"? Nie wiem czy bym to zniosla...
        Malo sie nadenerwowalam?
        Moze mialabym jakis tik nerwowy lapka?....
        • yatzekalexander Re: Poradzcie Madre Glowy... 29.08.05, 16:59
          zniesiesz, ludzie zawsze zniasa wiecej niz im sie wydaje...

          • mulinka Re: Poradzcie Madre Glowy... 29.08.05, 17:03
            tez tak mysle, zniesiesz
            jestes duza Dziewczynka i masz klase
            na dodatek pomachasz chusteczka smile)
            • wiedzma30 Re: Poradzcie Madre Glowy... 29.08.05, 17:07
              No co ty........ nie mam takiej wielkiej wink))
          • wiedzma30 Re: Poradzcie Madre Glowy... 29.08.05, 17:05
            Limit znoszenia zostal wyczerpany.....
    • beetaa Re: Poradzcie Madre Glowy... 29.08.05, 16:42
      ja chyba bym tez tak zrobila, ale wydaje mi sie, ze to jest w pewnym sensie
      przyznanie sie do porazki... wiec moze bym jednak poszla, zeby pokazac swoja
      wyzszosc.
      ale musisz sama zdecydowac, mysle, ze zadnej decyzji nie powinnas zalowac.
      ...
      a swoja droga to prawda, ze gosc jak ryba po trzech dniach smierdzi wink

      3maj sie cieplutko i zycze powodzenia
      bea
      • cuciolo Re: Poradzcie Madre Glowy... 29.08.05, 17:09
        Pozniej bedziesz zalowac zes sie nie zdobyla na ten gest pozegnania.
        Bedzie dobrze
        • wiedzma30 Re: Poradzcie Madre Glowy... 29.08.05, 17:11
          Jak mam sie pozegnac, jak to milczy juz ponad m-c??
          • ania_2000 Re: Poradzcie Madre Glowy... 29.08.05, 17:42
            wiedzma - nie wiem o co chodzi.
            aha - i nie jestem madra glowasmile))
            moge jedynie wnioskowac ze masz to co i mi sie przytrafilo.

            ja nie poszlam - nie odprowadzilam. i bardzo dobrze zrobilam.
            nie zaluje - a tez mialam mysli zeby pokazac jaka jestem "madrzejsza
            dziewczynka".
            wg mnie - nie warto, nie zmienisz ludzi - .....w mojej sytuacji czlowiek ten
            byl tak przepelniony bezinteresowna -prawie_ze_nienawiscia (tako to
            przynajmniej odczuwalam) bezpodstawnie wymyslona zloscia, ktora to okazalo sie
            ze hodowal w swoim "sercu" przez wiele lat - ze nic NIC co bym zrobila -
            sytuacji by tej nie naprawilo.
            Wiec po co udawac? zegnac sie? machac chustka?
            Ja nie umiem "grac" i udawac ze nic sie nie stalo kiedy cos sie stalo
            • wiedzma30 Re: Poradzcie Madre Glowy... 29.08.05, 17:44
              Wlasnie o to mi chodzi smile))

              Dzieki!
              • yatzekalexander Re: Poradzcie Madre Glowy... 29.08.05, 17:51
                ale niektorzy sie zmieniaja
                pozatym to 18-letnie g....o
                ktore jeszcze powinno sie ksztaltowac i nabirac (+) cech,
                • wiedzma30 Re: Poradzcie Madre Glowy... 29.08.05, 17:59
                  Ona ma tak od zawsze, to nie okres dojrzewania...
                  • ania_2000 Re: Poradzcie Madre Glowy... 29.08.05, 18:02
                    Haniu - to jest 18?smile eee... to jeszcze nie jest zlesmile)) ja mialam tak z 68smile))

                    nie przejmuj sie, wszystko minie i czas zaleczy ranysmile)
                • monhann2 Re: Poradzcie Madre Glowy... 29.08.05, 18:02
                  Wiedzma, ja tez nie wiem o co chodzi, ale czasami warto pokazac klase i swoja
                  wyzszosc nad innymi. Czasem nas ponosi i mamy z tym problemy (wiem cos o tym)
                  ale w ogolnym rozrachunku, z perspektywy czasu zawsze wydaje sie, ze tak jest
                  lepiej.
                  • malpka108 Re: Poradzcie Madre Glowy... 29.08.05, 18:44
                    Czesc wiedzmo, mysle ze bedziesz sie czula lepiej, tak jak powiedziala monhann,
                    jesli pojedziesz. Z drugiej strony moze warto przynajmniej darmozjada-krolewne
                    uswiadomic, ze takie zachowanie jak jej jest niedopuszczalne?? Choc osobiscie
                    watpie, ze cos dotrze, bo to chyba jest obiekt z gatunku "mnie sie wszytko
                    nalezy" I tak pewnie bedzie wymyslala, jaka to Ty bylas dla niej niedobra i
                    dasz jej jeszcze jeden argument jesli ja zlekcewazysz (na co w pelni zasluguje)
                    Trzymamy kciuki
    • st0krotka Re: Poradzcie Madre Glowy... 29.08.05, 19:00
      nie wiem, o co chodzi, ale po powyzszych postach troche sie domyslam. zrob to,
      co czujesz, jesli nie masz ochoty odprowadzac, to nie odprowadzaj, jesli
      czujesz taka potrzebe, mimo tego, co ta osoba ci zrobila, to zrob to, co
      czujesz. nie kieruj sie tym, co wypada a co nie wypada, czy inna osoba by
      odprowadzila (nie pisze, ze to sa twoje argumenty, tylko takie przyklady
      podaje), czy jakies tam inne argumenty, kieruj sie tym, co czujesz, ze jest
      wlasciwe dla ciebie w tej sytuacji.

      pozdrawiam!
    • ag.ni Wiedzma... 29.08.05, 23:05
      zrob TO z czym TY bedziesz sie czula najlepiej

      Jeszcze pare lat temu pewnie bym gledzila i smedzila jechac nie jechac wypada
      nie wypada i pewnie koniec koncow bym pojechala no bo tak wypada. No i
      oczywiscie bylabym strasznie nieszczesliwa z tego powodu.

      Zmienilam sie!

      Teraz bym olala i na 50% bym nie pojechala.
      A 50% pozostawilabym na:
      a) pojechac i upewnic sie ze niunia odleciala
      b) pojechac i uniemozliwic niuni narzekanie na siebie w ostatnich chwilach
      c)pojechac i zepsuc niuni ostatnie chwile pobytu
      d)pojechac i pokazac niewerbalnie radosc z jej odlotu-np omawiac z lubym wybor
      restauracji
      e) pojechac i w drodze powrotnej zajsc do super restauracji na super kolacje
      wrocic do domu i kontynuowac obchody z KP

      i pewnie teraz bym tak zrobila, ale ja w przeciwienstwie do ciebie jestem wredna smile

      A dla ciebie powtorze jeszcze raz:
      zrob TO z czym TY bedziesz sie czula najlepiej smile
      • ania_2000 Re: Wiedzma... 29.08.05, 23:25
        Jak juz wczesniej pisalam - nie znam sprawy.
        znaczy sie - twojego szczegolnego przypadku.
        Sama idee znam - i nie odprowadzialam. Jednak ja mialam doczynienie z
        czlowiekiem "uksztaltowanym psychicznie" i w sumie jemu ogromnie i wielce
        zwisalo czy ja cos sobie bede udowadniac czy nie jaka jestem dobra i co
        powinnam.

        ty jak widze masz doczynienia z 18 letnia pannica. Rozumiem, ze dopiekla ci
        strasznie - ale wiesz - naprawde, to jest dopiero 18 letnia pannica. Glupizna w
        mozgu, wiec nie mozna wymagac od niej wyrafinowania i wyzdania doroslejsmile))

        Daj sobie na luz Haniu - olej to, zrob tak jak ag.ni pisze - jedz, badz
        wniebowziecie szczesliwa, rob plany wieczorowo-zakupowe na glos, smiej sie i
        bawsmile))
        A dziewcze niech sobie jedzie samo na miotlesmile
      • triskell Re: Wiedzma... 29.08.05, 23:32
        Ag.ni - jeszcze zanim przeczytałam Twojego posta, chciałam napisać mniej więcej
        to samo. I ja zrobiłabym tak nie na 50% ale na 99% (pozostawiam ten 1% na jakieś
        nieprzewidziane okoliczności).

        Wiedźmo... prawie wszyscy Ci radzą, żebyś była miła, pokazała klasę. Ja mogę
        tylko powiedzieć, co _ja_ bym zrobiła. Bo widzisz, ja kocham ludzi, staram się
        ich nie ranić... ale raz na parę lat (może nawet rzadziej, ostatni raz miało to
        miejsce ok. 10 lat temu) zdarza mi się w życiu osoba, która tak zachodzi mi za
        skórę, że dostaje ode mnie "special treatment". Tylko że w przeciwieństwie do
        Ciebie nie ma w tym złości i nerwów, bo to byłaby strata mojej energii.
        Potrafiłam właśnie te 10 lat temu, spojrzeć mojej współlokatorce w oczy i z
        opanowanym uśmiechem powiedzieć "Całe szczęście, że się wreszcie wyprowadzasz,
        bo nie znoszę Cię" Więc ja pewnie pojechałabym na to lotnisko i zrobiła coś
        podobnego do tego, o czym pisze ag.ni. Po za tym pomyśl, jak satysfakcjonujący
        będzie widok tego wznoszącego się samolociku smile. I ag.ni ma absolutną rację z
        tą kolacją. Celebrować, tak, nie zaszywać się w domu.

        Ale oczywiście każda z nas reaguje inaczej, ja Ci mogę tylko napisać, co _ja_
        zrobiłabym smile.
      • kinky5 Re: Wiedzma... 30.08.05, 03:37
        TO JEST SIETNA RADA!
        Ag.ni....
        zrobilabym tak samo!
        • kinky5 Re: Wiedzma... 30.08.05, 03:38
          mialo byc swietna
      • wiedzma30 Re: Wiedzma... 30.08.05, 06:53
        Ja jestem przekonana na 90% ze nie pojde...
        A poza tym: a-poleci, bo szkoda kasy na przebukowanie, b-ona nie narzeka przy
        A, c-wystarczy ze ja mam zepsute 2 m-ce, d-wie, ze wyjezdzamy -jedziemy na
        polnoc Ont. smile e-dobry pomysl smile))

        Nie bede tam robila scen - bo sie w tym - w przeciwienstwie do niej - nie
        specjalizuje... a poza tym na 99% bedzie tam kolezanka matki, ktora jest tu na
        chwile. Nie bede tez robila z siebie idiotki przy obcych...
        Nikt mnie w zyciu tak nie potraktowal jak ona... Nie ponizyl... Nikt! W dodatku
        bez powodu. Nie moja wina, ze jest rozpuszczona do granic mozliwosci, albo i
        nawet ponad i uwaza, ze wszystko jej sie nalezy i to pod nos!

        Zostalo mi teraz doprowadzenie sie do stanu "uzywalnosci". Ciekawe ile mi to
        zajmie...

        Pozdrawiam i dzieki!
    • wiedzma30 Re: Poradzcie Madre Glowy... 30.08.05, 06:39
      Godzinke temu wrocilismy z Niagary.

      Jestem wykonczona, glowe mi rozsadza, wygladam jak zmora... Jak dobrze, ze to
      jeszcze tylko kilka godzin...
      W zyciu czegos takiego nie mialam.
      Czuje sie wypluta, przejechana walcem, powloczona konmi itp.
      Koszmar...
      • kociaszek Re: Poradzcie Madre Glowy... 30.08.05, 11:06
        Wiedzmo kochana,
        badz dobra dla siebie. nie mysl absolutnie o tym co wypada, co powinnas...niunia nie myslala o tym, co
        wypada i co powinna bedac takim gosciem...i prosze nie pisac, ze ma dopiero 18 lat, bo to zadne
        usprawiedliwienie...
        wiec zdobadz sie na zdrowy egoizm, napusc sobie wanne pelna piany, swieczuszki, winko i muzyczka...
        a wieczorem super kolacja z kochaniem i imprezka na KP!!!
        pokazywanie klasy nie mam sensu, takie niunie nie rozpoznaja sie absolutnie!!!
        odliczam razem z Toba!!!
        • mon101 Re: Poradzcie Madre Glowy... 30.08.05, 19:45
          Wiedzmo, ale ty jestes wiedzmowata dama , pokaz swoja wyzszosc, zacisnij zeby,
          zachowaj sie elegancko, a zobaczysz ze bedziesz miala lepsze samopoczucie na
          tej kolacyjce przy swiecach.
          • malpka108 Re: Poradzcie Madre Glowy... 30.08.05, 20:40
            Wiesz co Wiedzmo, az mnie korci zeby niuni przylozyc kilka pasow, ktos wreszcie
            powinien. A tak to sie wszyscy caly czas obchodza jak ze smierdzacym jajkiem.
            Szkoda, ze mnie z Toba tam nie bylo, juz bym pokazala krolewnie gdzie raki
            zimuja. Oczywiscie jesli to bliska rodzina, to pewnie nie warto byloby robic
            sobie wrogow ze wszystkich tylko z powodu takiego upierdliwca
            Trzymaj sie i relaksuj.
    • sylwek07 Re: Poradzcie Madre Glowy... 06.09.05, 10:33
      "Nikt mnie w zyciu tak nie potraktowal jak ona... Nie ponizyl... Nikt! W
      dodatku bez powodu."

      tez kiedys to przezylem ,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka