Dodaj do ulubionych

Wszystkich Swietych

17.10.05, 21:39
Czy i jak obchodzicie dzien Wszystkich Swietych jesli, tak jak ja, nie macie
grobow swoich bliskich w kraju , w ktorym mieszkacie? Ja jade w tym roku do
Polski, ale to pierwszy raz po wyjezdzie, czyli po wielu latach. Pamietam, ze
w dziecinstwie zawsze jezdzilismy przez pol Polski na groby dziadkow, bylo to
dla mnie tak oczywiste, ze gdy bylam studentka i rodzice nie mogli pojechac,
pojechalam tam sama, czym bardzo wzruszylam mojego ojca. Dziadkow nie znalam,
umarli w czsie wojny, moj drugi dziadek zginal w Katyniu, dopiero teraz mamy
tablice. Tutaj w Szwecji zawsze we Wszystkich Swietych zabieralismy ze soba
dzieci i szlismy na cmentarz zapalic znicze w "lesie pamieci", gdzie
rozsypuje sie prochy. Stawalismy tam chwile w ciszy i dumali. Jest to dla
nich teraz tradycja, zawsze idziemy razem na pobliski cmentarz, niestety lezy
na nim teraz juz dwoch kolegow starszego syna. Zapalamy na ich grobach znicze
i potem milczymy chwile w lesie pamieci.....
Obserwuj wątek
    • st0krotka Re: Wszystkich Swietych 17.10.05, 22:00
      tutaj nie obchodze, z Polski pamietam, jak marzlam w tym dniu i moja mame,
      mowiaca: 'a nie mowilam zebys zalozyla cieplejszy sweter / kurtke / buty' i
      kazdego roku bylo dokladnie tak samosmile
      zimna nie znosze, moze dlatego nie lubilam tego swieta, do tego atmosfera
      swieta byla jakas taka smutna.
      • yatzekalexander Re: Wszystkich Swietych 17.10.05, 22:20
        tez tu nie obchodze
        ale podobaly mi sie te znicze palace sie wieczorem
        • viki2lav Re: Wszystkich Swietych 17.10.05, 22:29
          a mnie to zawsze zloscilo, ze myli sie dzien wsz. swietych z dniem zadusznym,to
          co powinno byc wielkim swietem, bo wszyscy swieci naraz, jest smutnym dniem
          zadumy nad tym jak malo myslimy /generalizuje!!/o naszych zmarlych bliskich.
          dla mnie te chryzantemy zlociste sa zupelnie bez sensu!
          • triskell Re: Wszystkich Swietych 17.10.05, 22:39
            Jako dziecko zawsze bardzo lubiłam te wieczorne wyprawy na cmentarz, bo jak
            dorośli rozmawiali, to szło się pod taki duży krzyż, gdzie było mnóstwo świeczek
            i pełno innych dzieci i bawiło się woskiem. Pamiętam jak dziś, jak jakiemuś
            dziecku płaszczyk się zaczął palić.

            Potem, gdy miałam 9 lat, urodziła się moja siostra no i 1 listopada to dla mnie
            od tej pory przede wszystkim Magdy urodziny smile.

            Jak tu świętuję? Dla Pogan też to jest święto, Samhain. Od dwóch lat z tutejszą
            grupą pogańską obchodzę je w sposób, który bardzo kojarzy mi się ze słowiańskimi
            Dziadami, a mianowicie "dumb feast" ("niema uczta" - bo odbywa się w ciszy), na
            którą uczestnicy przynoszą zdjęcia przodków i innych drogich im zmarłych istot,
            trochę sobie wzajemnie o nich opowiadają, a następnie (tu właśnie następuje ta
            "cicha" część) spożywają odrobinę ulubionej potrawy tej osoby, symbolicznie się
            z tą osobą dzieląc.
            • frankie36 Re: Wszystkich Swietych 17.10.05, 23:25
              Trskell przypomina mi to zwyczaje prawoslawne bodajze,gdzie przynosi sie
              ulubione potrawy na grob zmarlego .Pamietam czytalam kiedys fantastyczna
              ksiazke,szlag mnie trafi aze nie pamietam autora,opowiesc dotyczyla biednego
              rosyjskiego cyrkowca i wlasnie tam sie dowiedzialam jak biedota rusza na
              cmentarze wieczorem zadusznym i zjada potrawy z grobow,pierogi,bliny.

              Jako dziecko pamietam widzialam cukierki na grobach malych dzieci(na LItwie i
              Bialorusi).A pare tygodni temu ogladalam reportaz o dzieciach z Bieslanu i
              dzialo sie tam to samo,ludzie stawiali przed zdjeciami kubki z woda,zaosili
              picie na groby,jakoze w bieslanskiej szkole ludzie przed smiercia byli
              strasznie spragnieni.Mala dziewczynka upiekla ciasto i kawalek zaniosla nagrob
              swojej mamy,strasznie mnie to wzrusza...
              • gherarddottir Re: Wszystkich Swietych 25.10.05, 01:05
                To o czym pisze Triskel i Frankie to takze zwyczaj Romow czyli Cyganow -
                przynosi sie na cmentarz jadlo i picie i odbywa sie uczta przy grobie.
                Ja osobiscie lubie swieto zmarlych - normalnie ciezko mnie zaciagnac na
                cmentarz, ale w to swieto z checia ide "porozmawiac" z tymi ktorzy odeszli,a
                byli mi bliscy.
                pamietam, ze jak mieszkalam w Polsce i np wydarzylo sie cos z czego sie
                cieszylam to latalam do taty na grob i mu o tym mowilamsmile
                Moja babcia dokad zyla zawsze na swieta kladla na grobach oplatki i stawiala
                lampki.
                Tu w Norwegii nie obchodze tego swieta - tzn troche mnie z rytmu wytracaja
                dzieciaki ktore od rana laza od domu do domu przebrane za wampiry i chca
                cukierkow, najblizszy grob bliskiej osoby jest 800 km na polnoc Norwegii wiec
                raczej nie moge odwiedzic.
          • ampolion Re: Wszystkich Swietych 18.10.05, 00:56
            Jest All Saints i jest All Souls. 1 i 2 listopada.
            www.suite101.com/article.cfm/675/10256
            Tako rzecze Ameryka.
            • monhann2 Re: Wszystkich Swietych 18.10.05, 04:11
              Bardzo przezywam kazdego roku, ze nie moge byc w ten dzien w Polsce na grobach,
              zwlaszcza na jednym, bliskiej mi i mojej rodzinie osoby. Idziemy tego dnia do
              Kosciola, mimo, ze z reguly chodzimy rzadko, zapalamy wtedy po zniczu przy
              olbrzymim krzyzu, ktory wlasnie w takim celu tam stoi i chwila modlitwy czcimy
              ten dzien. Bardzo chcialabym w ten dzien byc w Polsce, moze nawet bardziej niz
              na Swieta...
    • wiedzma30 Re: Wszystkich Swietych 18.10.05, 04:40
      1 listopada to urodziny mojej siostry...

      A jezeli chodzi o swieto, to zawsze chodzilismy na cmentarz w dzien i pozniej
      drugi raz jak bylo ciemno - bylo jakos niesamowicie.
      Kilka lat temu jeszcze jezdzilismy na groby pradziadkow i pra-pra pra...

      W ubieglym roku bylo moje pierwsze swieto tutaj... Smutne...
      • triskell Re: Wszystkich Swietych 18.10.05, 07:32
        wiedzma30 napisała:
        > 1 listopada to urodziny mojej siostry...

        Ej, no chyba nie mamy _tej_samej_ siostry??? :-o

        Jak napisałam powyżej, to również urodziny mojej smile.
    • cuciolo Re: Wszystkich Swietych 18.10.05, 09:23
      Na wszystkich swietych chyba jade od tesciow wiec i tak bede miala prawie
      zaduszki cha cha cha bez odwiedzania grobow
      Jakos nie tesknie za tym swietem i zawsze bylo mi zle jeszcze w Polsce jak
      szlam 1 listopada na zielonogorski cmentarz. Moze naprawde dlatego ze poza
      dziadkami mialam i znajomych i kolegow tam pochowanych?
    • bergo1 Re: Wszystkich Swietych 18.10.05, 11:18
      To bedzie moj drugi 1 listopada po za POlska - tak sie sklada, ze 2 razy bylismy akurat w POlsce i mezowi podobala sie tamta atmosfera. W Norwegii zapalaja znicze na grobach w wigilie Bozego Narodzenia.

      Nie uznajcie mnie za nieczula, ale to swieto mnie nigdy jakos specjalnie nie poruszalo. Zapewne z racji mlodego wieku i tego, ze nie doznalam smierci bliskich mi osob.

      Swieto to kojarze glw z porzadkami na grobie prababci jakis czas wczesniej; z mama, ktora przed godz 7 rano jezdzila na cmentarz w z kwiatami i galazkami swierku (zanim policja zamknela droge), a potem wieczornym spacerem z ojcem (jako dziecko) a w latach pozniejszych z kolegami ze szkoly. Dla mnie byl to dzien gdzie sie zawsze spotykalo mase znajomych.
      Zawsze wieczorem na zakonczenie odbywalo sie spacer na Cmentarz Zasluzonych na Peksowym Brzysku - (Makuszynski, Witkacy, Chalubinski itp).
      I ten ziab.... zapach wosku.......
      • jan.kran Re: Wszystkich Swietych 18.10.05, 22:12
        Nigdy specjalnie nie brakuje mi Bożego Narodzenia czy Wielkanocy poza Polską.
        Natomiast co roku robi mi się tak saremno pierwszego listopada...

        Święto to zaczynało się u mnie w domu kilka dni wcześniej. W domu pojawiały
        się znicze , rożznokolorowe chryzantmy, własnoręcznie układane wieńce.

        Planowanie co na który grób ( zawsze okazywało się że wszystkiego było w
        nadmiarze ).
        Potem pierwszego listopada podjeżdźał sąsiad taksowkarz i wiózł nas około 20
        kilometrów na mły wiejski cmentarz podwrocławski.

        Już od kilku dni a nawet tygodni rodziny uprzątały i upiększały swoje groby.

        Każda Rodzina stawała koło "swojego " grobu , w naszym przypadku to był grób
        Babci a potem mojego Taty.
        Babcia sobie zażyczyła żeby NIE być pochowaną razem z Dziadkiem smile))
        Tato do swojego Ojca nie miał estymy więc grob Babci był punkten centralnym.

        Najpierw się upiększało swoj grób a potem ze zniczami odwiedzało zaprzyjaźnione
        groby.
        Na tym cmentarzy byli pochowani ludzie którzy z kilku kieleckich wiosek
        przenieśli się na " zachod" i niemalże każdy był spokrewniony albo skoligacony.
        Dla mnie jako dziecka to było niezwykła uczucie jak przychodzili obcy ludzi,
        rozmawiali z Rodzicami ,wspominali rózne wspólne przeżycia.
        Ja byłam " córką Tadzika " i "panną z rodziny X " i to było ważne dla tych ludzi.
        Dla niektorych to spotkanie na cmentarzu było jedyne w całym roku i stanowiło
        okazję do porównania jak dzieci urosły , opowiedzenia co się w ich życiu zdarzyło.
        Potem Ksiądz odprawiał mszę na cmentarzu .
        Do najbliższego czerwonego autobusu było kilka kilometrow i przez wiele lat tę
        droge odbywaliśmy na furmance co dla mnie było niezwykłą atrakcją.
        Zawsze zabieraliśmy ze sobą jakichś gości , w domu było masę jedzenia i alkoholu
        trochę .
        Odbywały się wspominki o tych którzy odeszli , bardzo często okraszone wybuchami
        śmiechu bo ta cała kielecka ekipa przesiedlona na zachód to był zbiór niezłych
        indywidualności.
        Scena z krową z " Samych Swoich " też się zdarzyła w tej ogromnej
        zaprzyjaźnionej i spokrewnionej grupie.
        Bardzo mi tego Święta brakuje...
        |Kran.
    • mon101 Re: Wszystkich Swietych 18.10.05, 22:21
      Ja myle zaduszki i wszystkich swietych, jestem ignorantka religijna, u nas w
      domu mowilo sie Wszystkich Swietych. Dla mnie to swieto kojarzy sie z zapachem
      lisci na cmentarzu, mgla i lunami nad wiejskimi cmentarzami. To dzien, w ktorym
      mysle o tym ze mam korzenie, ze ta tablica katynska i opolski cmentarz to czesc
      mojej historii. Chcialabym zeby moje dzieci tez tak czasem z zaduma spojrzly w
      przeszlosc i pamietaly, ze "nie wypadly sroce spod ogona"
    • demonka7 Re: Wszystkich Swietych 18.10.05, 22:55
      Wczoraj ogladalam reportaz o ciekawych wynalazkach. I jeden szczegolnie mi sie spodobal. Byla to taka
      ekologiczna urna (jak sie tlumaczy "biodegradable"?) w ktorej sklada sie prochy zmarlego, nastepnie
      wsadza sie nasionko, umieszcza sie to w ziemi i z tych prochow wyrasta drzewo... wydalo mi sie to
      bardzo interesujace, zwlaszcza ze odnosze wrazenie, ze tutaj nie ma takiego szacunku dla zmarlych jak
      np. w Polsce, przynajmniej wsrod moich znajomych. Cmentarz to raczej nieprzyjemne miejsce, na ktorym
      bywa sie tylko z koniecznosci, przy okazji pogrzebu... I to bardzo rzadko, bo msza albo swiecka
      "uroczystosc" odbywa sie w domu pogrzebowym a na cmentarz udaje sie tylko najblizsza rodzina.
      • jaga_nj Do Mon101 19.10.05, 01:49
        Jestes z Opola? Jejku, jak strasznie ciezko kogos spotkac stamtad. Ja tez
        chadzalam na opolski cmentarz, lubialam atmosfere tego dnia i do dzis pamietam
        zapach lisci i palacych sie swiec.
        • mazurka313 Re: Do Mon101 19.10.05, 06:42
          to beda moje 1 swieta poza Polska... nie wiem jak to bedzie bo w Usa to
          Hallowen bedzie ... aczkolwiek moja kuzynka "dostala zlecenie" zakupienia
          kwiatow i zniczy na grob babci
          • viki2lav Re: Do Mon101 19.10.05, 08:21
            demonko, ja bym tak wlasnie chciala brzozowato po smierci wystrzelic, z tego co
            zostanie bo zamierzam sie rozdac, jesli tylko cos sie nada dla innychsmile
        • mon101 Re: Do Mon101 19.10.05, 14:19
          Nie, ja jestem z Warszawy. moi dziadkowie ze strony ojca byli z okolic
          Kazimierza i pochpwani sa na cemntarzu w Opolu Lubelskim.
          • jaga_nj Re: Do Mon101 19.10.05, 20:16
            W Opolu Lubelskim nawet nie bylam, ja ze stolicy polskiej piosenkismile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka