Dodaj do ulubionych

a ja kotow nie lubie! No.2

08.05.06, 20:46
Pozwolilam sobie otworzyc nowy watek, bo tamten jest juz mega dlugi, a Asia
tak bardzo lubi czytac o kotach i ten bedzie jej wygodniej otwierac! wink

Melbo, jest kilka nowych fotek, jedna specjalnie dla Ciebie, znowu na tle
niebieskim wink.
Kot obrazony, bo caly dzien nas nie bylo sad. Wczoraj bylismy na wystawie,
przewaga brytyjczykow, a jednak mco sa najpiekniejsze (chociaz na poczatku
chcialam Bryta wink). No i wyslalam do klubu mco zapytanie o dorosle koty,
czasem maja, musze wypelnic formularz, a noz widelec sie cos trafi wink.
Mysle, ze Leosiowi przydal by sie kumpel (ka?) do zabawy.
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: a ja kotow nie lubie! No.2 09.05.06, 02:22
      musisz mu jak najszybciej sprawic rodzenstwo!!! to praktycznie obowiazek kazdej
      mlodej kociej mamy smile) zobaczysz te wszystkie chwyty judo, kopanie po
      pyszczku, te dzikie podskoki, te klebowisko kocie, ktore raz na jakis czas sie
      splata tak, ze bez ludzkiej reki nie moze sie rozplatac smile
      • a.polonia Re: a ja kotow nie lubie! No.2 09.05.06, 11:10
        Tamsin, CHCEMY drugiego! A raczej kotke, ale MCO, ale na razie nie mam kasy na
        drugiego, rozgladam sie codziennie, czekam na odpowiedz z kluby mco!
        Leonsjo sie w koncu rozkrecil - dowod, dzisiaj rano moja orchidea znalazla sie
        na podlodze! wink
        • asia.sthm Re: a ja kotow nie lubie! No.2 09.05.06, 11:42
          tylko orchidea?
          Poczekaj jak z cala choinka sie upora i bombkami pobawi tongue_out
          Koniecznie spraw sobie drugiego, nie bedzie wtedy wiadomo kto zawinil jak sie
          gruzowisko w chalupie zrobi.
          Nie ma nic piekniejszego niz wszystkie dywaniki zwiniete ciasno w harmonijke.
          • a.polonia Re: a ja kotow nie lubie! No.2 09.05.06, 12:09
            hehe
            Asiu, no wlansie mnie zadziwia, ze dopiero teraz i to jedna jedyna orchidee
            haha wink
            No dobra, zabil jednego zapyzialego kwiatka, ktory i tak byl skazany na
            smietnik, a reszta stoi nie ruszona, kocia trawa tez wink
            Dywanikow u nas niet wink
            • tamsin Re: a ja kotow nie lubie! No.2 09.05.06, 22:37
              no to sobie zobaczylam nowe zdjecia Leosia smile toz to cukiereczek nie kocie!
              • a.polonia Re: a ja kotow nie lubie! No.2 09.05.06, 23:13
                Tamsin, dziekuje w imieniu futrzaka wink. Sama sie nie moge nim nacieszyc wink).
                Dzisiaj sie na chwile obrazil, bo mu wyczyscilismy uszy, ale byl wrzask!
                Ale tylko na chwile, a pozniej, jak akurat mialam zabierac sie do "odrabiania
                lekcji", przyczolgal sie na kanapie, rozlozyl sie kolo mnie na plecach, leb
                zadarl i mowi: "No drap mnie, kobieto, drap". No i taka terapie mialam
                antystresowa - mizianie kota wink.
                I odpisala mi b. mila pani z klubu MCO i pomoze nam znalezc towarzystwo dla
                Rudego wink.
                • melba_piszczykowa Re: a ja kotow nie lubie! No.2 10.05.06, 13:04
                  no znaczy ze wszystko ku dobremu zmierza wink
                  jak ci sie bardzo spieszy to dowiedz sie tez w schroniskach, czasem tam tez
                  trafiaja rasowe kociszcza.

                  a czy ja moge miec osobista prosbe o wklejanie linka do zdjec jak dodajesz
                  nowe?? bo otwieram posta widze ze nowe sa i od razu klikam i mam wink takas jakas
                  leniwas jestem wink dalo by sie?

                  szkoda mi sterego watku smile
                  • a.polonia Re: a ja kotow nie lubie! No.2 10.05.06, 13:37
                    Melba, dziewczyny, zobaczcie co znalazlam:

                    www.dierenasieldeark.nl/page6.html
                    ostatni kot, na dole strony
                    ogolili go bo mial cala siersc skoltuniona
                    trzymajcie kciuki, probuje przekonac mojego
                    trzymajcie, zebym po powrocie do chalupy nie zastala walizek wystawionych!

                    • tamsin Re: a ja kotow nie lubie! No.2 10.05.06, 16:22
                      kociak swietny! dwa lata, wiec jeszcze fiu bzdziu w lepetynie smile trzymam
                      kciuki, a jakbys go wziela, to prosze go do konca zgolic, niech sobie raz w
                      zyciu bedzie skinhead!
                      • a.polonia Re: a ja kotow nie lubie! No.2 10.05.06, 18:16
                        hehe, i chociaz raz w zyciu bedzie sphinxem, fuuuuuj!
                        No nic, trzymajcie kciuki, dzisiaj bedziemy rozmawiac.
                        • asia.sthm Re: a ja kotow nie lubie! No.2 10.05.06, 18:41
                          Trzymam za skina wink
                          Bedziemy miec forumowego skina ! Slicznego skina smile))
                          • a.polonia Re: a ja kotow nie lubie! No.2 11.05.06, 01:09
                            dupa blada
                            nici ze skina
                            sad((
                            • asia.sthm Re: a ja kotow nie lubie! No.2 11.05.06, 10:33
                              a co? a co?
                              sad
                              no zeby nasze kciuki nie pomogly to jest skandal.
                              • a.polonia Re: a ja kotow nie lubie! No.2 11.05.06, 11:14
                                Asiu
                                ech, nie chce mi sie po raz kolejny przekonywac, wracac do sprawy, bedzie kot,
                                ale drugi MCO (a wlasciwie kotka), tak sie kiedys tam umowilismy i tak ma
                                zostac, a ja wracam na te strone i ogladam skina...
                                • asia.sthm Re: a ja kotow nie lubie! No.2 11.05.06, 12:41
                                  no to skin bedzie naszym niedoszlym forumowym skinem, a twoj przyszly doszly
                                  gdzies tam juz na ciebie czeka..

                                  Tez go przyjmiemy do serca jak tylko go pokazesz w calej kociej dostojnej
                                  okazalosci.
    • melba_piszczykowa linek do cz.1 watku :) 10.05.06, 13:10
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16726&w=29411055&s=0
      zeby nie zginal...
    • babiana Re: a ja kotow nie lubie! No.2 11.05.06, 12:44
      nie przypuszczalam, ze az tyle kociar na tym forum.Opisze historie z moim s.p.
      kotem Gonzalesem.Otoz zaprosilam mojego na pierwsza kolacje. Jeszcze tak dobrze
      sie nie znalismy.Bialy obrus, francja elegancja, stol zastawiony. Otwieram
      drzwi po czym widze jego spojrzenie pelne grozy i od drzwi mowi, ze nie jest
      glodny. Odwracam glowe, a ten moj Gonzales po stole buszuje.Rzucilam sie w
      strone polmiskow i udalo mi sie przekonac Mojego, ze on tylko jeden ruszyl, po
      czym cichcem w kuchni przelozylam na inny i z powrotem postawilam.Siedzimy
      sobie saczac winko. Gonzalez w tym czasie z uporem maniaka wdrapywal sie jak
      malpa na drzewo Benjamina i zeskakiwal i tak w kolko. drzewo mialo z 1.80m.,a
      Gonzalez 3 mies.W pewnym momencie Moj pochylony nad talerzem wydaje okrzyk
      madonna mia! Gonzalez wykonal skok z drzewa i wyladowal na jego karku.
      Myslalam, ze udusze sie ze smiechu. Moj na to, ze jeszcze w calym swoim zyciu
      nie byl na takiej kolacji.Myslalam, ze juz nici z naszej znajomosci, ale
      okazalo sie, ze tak byl zakochany, ze z Gonzalesem pogodzil sie
      biedak.zaznaczam, ze nie przepadal za zwierzetami ze wzgledu na swoj pedantyzm.
      Nie mogl zniesc wlosow na swoich wymuskanych garniturkach i po kazdej wizycie u
      mnie oddawal do pralni chemicznej.No i zylismy dlugo i szczesliwie.
      • tamsin Re: a ja kotow nie lubie! No.2 11.05.06, 14:46
        swietne opowiadanie smile co do gosci i elegancko podanego obiadu, to tez mam
        historie. Zaprosilam znajama polska pare na obiad, nagotowalam sie polskiego
        jedzenia jak glupia, no wiec wszyscy siedza sobie w "salonie" a ja w jadalni
        naustawialam talerzy z zupa pomidorowa (tak to jest jak wazy sie nie posiada w
        domu wink ide do salonu po gosci, wracamy a na moj szczeniak (bardzo wyrosniegtu
        juz - jakies 65 funtow) siedzi sobie na krzesle przy stole, i chlapie zupe z
        talerza! jak wkroczylismy to wlasnie sie odstwil i jeszcze mu kapala
        pomidorowka z brody na bialy obrus. Do tej pory pomidorowa to jego ulubiona
        zupa!
    • babiana Re: a ja kotow nie lubie! No.2 11.05.06, 16:38
      nie dziwie sie mu poniewaz pomidorowa to tez moja ulubiona zupa. z psem tez
      mialam podobny przypadek. To bylo jeszcze w Polsce.Byly takie sklepy gdzie po
      wyzszej cenie mozna bylo dostac szynke.Wystalam te szynke i przynioslam do
      domu.Wieczorem mialam miec gosci i w planie zrobienie kanapek.Wieczorem
      otwieram lodowke i szukam szynki. Przeszukalam nawet kubel od smieci myslac, ze
      moze skleroza mnie juz dotknela. W tym czasie moj owczarek niemiecki lezal
      sobie pod stolem w kuchni i tylko przygladal sie. Troche mnie to dziwilo
      poniewaz ilekroc otwieralam lodowke to zawsze usilowal wepchnac swoj pysk do
      srodka. szynki nie znalazlam. Myslalam, ze moze gdzies zostawilam po drodze. W
      rezultacie gosci poczestowalam czyms innym. Na drugi dzien rano wypuszczam psa
      za potrzeba a on wraca ze sznurkiem od szynki wiszacym z wiadomego
      miejsca.zaznaczam, ze szynka wazyla ze 2 kg i byla w calosci zasznurowana. Nie
      moglam wyjsc z podziwu jak on ja szybko spalaszowal. Widocznie sciagnal ze
      stolu. Pocieszylam sie tylko tym, ze jednak skleroza jeszcze mnie nie
      dotknela.Smiechu tez mialam co nie miara jak Moj wyciagal mu ten sznurek w
      rekawicach gumowych.on byl wtedy jeszcze "malym" szczeniakiem. Pozniej byl juz
      bardzo wychowany i posluszny. To chyba najmadrzejsze psy na swiecie.
      • asia.sthm Re: a ja kotow nie lubie! No.2 11.05.06, 16:53
        Oj dzieki wam za fure smiechu smile)
        Przypomniala mi sie nasza Frankie (gdzie jest Frankie??)
        jak musiala psu przydeptac skarpete wiszaca z tylka, i popchnac lekko tego psa
        do przodu. Ona to tak pieknie wtedy opisala a ja nie umiem.
        W oczach mi to stoi i znow kwicze.
        • tamsin Re: a ja kotow nie lubie! No.2 11.05.06, 19:25
          pamietam, ja myslalam ze to mu torba reklamowa z tylka wisiala a nie skarpeta,
          ale efekt byl ten sam smile
          • asia.sthm Re: a ja kotow nie lubie! No.2 11.05.06, 20:31
            To byla zagubiona skarpeta Olusia.
            Znowu widze to popchniecie smile)))))
    • babiana Re: a ja kotow nie lubie! No.2 11.05.06, 21:26
      no to chyba poznalysmy tajemnice znikajacych skarpet w suszarkach do
      prania.wszyscy nad tym sie glowia i na mysl im nie przyjdzie poobserwowac
      swojego zwierzaka.
      • asia.sthm Re: a ja kotow nie lubie! No.2 11.05.06, 21:41
        Babianku wybacz, ale przez ciebie podnioslam moj ulubiony watek o skarpetach
        zeby tego tu kociego juz skarpetami nie przeciazac.
        Zajrzyj w "przeklete single"
        • a.polonia Re: a ja kotow nie lubie! No.2 11.05.06, 22:46
          hehe, Asiu, a ja wchodze, oczy przecieram i mysle se: Kto odkopal trupa? wink))
          • asia.sthm Re: a ja kotow nie lubie! No.2 11.05.06, 23:02
            ten twoj trup nie do zdarcia jest smile))
            • tamsin Re: a ja kotow nie lubie! No.2 11.05.06, 23:08
              ten co wyciaga stare trupy, moze byc posadzony o nekrofilie!
            • a.polonia Re: a ja kotow nie lubie! No.2 11.05.06, 23:10
              Ech, ja juz machnelam na mojego reka, skoro mu odpowiada noszenie dziurawych
              skarpetek tongue_out
              A wracajac do tematu, to Leos wlasnie byl na swoim pierwszym spacerku na
              szelkach i smyczy, hahaha wink))
              • melba_piszczykowa Re: a ja kotow nie lubie! No.2 12.05.06, 11:05
                dziewczyny boskie historie, boskie smile))))))))))))
                zwierzaki to potrafia narozrabiac smile

                lysemu siersc odrosnie i pewnie znajdzie sie ktos kto sie nim zajmie...

                Pola jak bylo w szelkach? moja staska po zalozeniu szelek sie kladzie smile i
                lezy smile
                nie mam cos sily jej przekonywac chociaz powinnam w sumie...

                a propos popychania to i mnie sie przypomnialy rozne historie kuwetowe...
                Glunio przeciez pozera rozne rzeczy... pol biedy jesli to sie potem znajdzie
                ale jak ja tego nie znajduje w kuwecie to gdzie to jest???? kocia czarna dziura
                hihihihiiii

                niedawno kot mojej znajomej zabral sie za flamaster. wydlubal ta mala skuwke z
                konca niepiszacego, wyjal sobie ten nasaczony tuszem wkladzik i go zezarl. kot
                ma sie dobrze. Kwazimodo sie nazywa smile (kot, nie flamaster)
                • a.polonia Re: szelki ;-) 12.05.06, 22:44
                  Najpierw sie zaparl i nie chcial isc, ale jak wyszlismy na klatke, to obwachal
                  wszystko, nie zwazajac na szelki wink, na dol nie chcial zejsc, bo sie chyba bal
                  schodow (pierwsza stycznosc ze schodami). Znieslismy go i postawili kolo
                  krzakow i troche sie rozkrecil wink. W kazdym razie nie bylo wiekszych
                  problemow, nie wil sie, nie kladl, nie drapal, itd wink
                  Ale nadal mam mieszane uczucia, bo szkoda mi go jak go widze w tych szelkach.
                  Zamontowalismy dzisiaj drapak i okazalo sie, ze za niski!!!! (powinien byc
                  przykrecony do sufitu, ale nie dostaje), kot wykazuje minimalne zainteresowanie
                  drapakiem, na razie wink
    • babiana Re: a ja kotow nie lubie! No.2 12.05.06, 13:38
      To tak jak moj syn. Tez po zalozeniu szelek kladl sie na ziemie i
      wrzeszczal.Musialam wozic go w wozku do 5-tego roku zycia poniewaz notorycznie
      uciekal.najgorsze bylo pchanie tego wozka z duzym juz chlopiskiem pod Monte
      Cassino w Sopocie.W koncu wpadlam na pomysl szelek.Ale spalil na panewce.Cale
      szczescie, ze bylam wtedy mloda i silna.
      • melba_piszczykowa Re: a ja kotow nie lubie! No.2 12.05.06, 15:05
        babiana ty to masz przejscia smile))))))))))
    • babiana Re: a ja kotow nie lubie! No.2 12.05.06, 21:27
      Melbo_piszczykowa czy ten twoj nick od tego Piszczyka, ktorego gral Kobiela?
      Podoba mi sie.Szelki mojego synka to jeszcze nic.On byl po prostu diablem
      wcielonym.Jak tylko zaczal raczkowac to zaczal z lozka wychodzic wkladajac
      stopy w te siatke i tym sposobem wydostawal sie na zewnatrz. O zadnym spaniu
      nie bylo mowy. My wkladalismy go do lozka a on juz za chwile czolga sie do
      kuchni. Bylismy juz wykonczeni, cale noce nieprzespane.Pewnego razu przechodzac
      kolo sklepu ze sprzetem rybackim doznalam olsnienia. Zakupilam siec rybacka i
      przywiazalam ja na cala gore lozka. Tylko taki otwor zostawilam aby go wkladac
      i zasznurowywac.To byl cudowny wynalazek, powinnam byla go opatentowac.Odbywa
      sie pierwsza proba. Wkladam go do lozka, zawiazje siatke. On probuje sie
      wydostac, ale nic z tego. porozgladal sie dookola siec lezala mu na glowie,
      pomanipulowal przy sznurku, ale nie dal rady i poszedl grzecznie
      spac.Zrozumial, ze nie ma wyjscia. Tym sposbem spal miedzy 13 i 14 oraz
      punktualnie o 20.Moi znajomi do tej pory jak go spotykaja to wciaz widza te
      siec na jego glowie.
      • gherarddottir Re: a ja kotow nie lubie! No.2 12.05.06, 21:54
        Babiana Twoje opowiesci sa niesamowite - wylam jak potluczona smile)))
        rewelacja!!!smile)
      • asia.sthm Re: a ja kotow nie lubie! No.2 12.05.06, 22:05
        Babianku, opatentuj to koniecznie. Moze sie wzbogacisz.

        Moj pierworodny byl juz spory i gadajacy kiedy cos go w nocy budzilo i
        przychodzil cichutko do naszej sypialni, stawal przy mojej glowie i budzi mnie
        delikatnym pytaniem: Mamo, dlugo sie na mnie naczekalas ?
        I jak tu nie otworzyc koldry i nie zaprosic takiego grzecznego chlopczyka.

        Czy to jest watek o kotach czy co tu sie porobilo ?!! Cholera!!
        • gherarddottir Re: a ja kotow nie lubie! No.2 12.05.06, 22:07
          asia.sthm napisała:

          > Babianku, opatentuj to koniecznie. Moze sie wzbogacisz.
          >
          > Moj pierworodny byl juz spory i gadajacy kiedy cos go w nocy budzilo i
          > przychodzil cichutko do naszej sypialni, stawal przy mojej glowie i budzi
          mnie
          > delikatnym pytaniem: Mamo, dlugo sie na mnie naczekalas ?
          > I jak tu nie otworzyc koldry i nie zaprosic takiego grzecznego chlopczyka.
          >
          > Czy to jest watek o kotach czy co tu sie porobilo ?!! Cholera!!

          Jak zwykle watek dostal skretu, znaczy skoltunienia innymi slowy
          Asia to ta Twoja dziecina to przeslodka byla smile a co teraz z niego wyroslo? smile)
          • asia.sthm Re: a ja kotow nie lubie! No.2 12.05.06, 22:22
            > Asia to ta Twoja dziecina to przeslodka byla smile a co teraz z niego
            wyroslo? smile)

            Dorka , wyrosl z niego wspanialy mlodzieniec, bardzo utalentowany socjalnie,
            wszyscy go lubia pomimo STRASZLIWEGO balaganiarstwa. On umie zrobic pierdolnik
            w ciagu minuty. Nikt nie wie jak on to robi, on sam sie dziwi....no talent taki
            nie do poskromieniawink
            • gherarddottir Re: a ja kotow nie lubie! No.2 12.05.06, 22:43
              asia.sthm napisała:

              > > Asia to ta Twoja dziecina to przeslodka byla smile a co teraz z niego
              > wyroslo? smile)
              >
              > Dorka , wyrosl z niego wspanialy mlodzieniec, bardzo utalentowany socjalnie,
              > wszyscy go lubia pomimo STRASZLIWEGO balaganiarstwa. On umie zrobic
              pierdolnik
              > w ciagu minuty. Nikt nie wie jak on to robi, on sam sie dziwi....no talent
              taki
              >
              > nie do poskromieniawink
              smile)))) Bo, ze przystojny to widzialam smileP
            • monhann2 Re: a ja kotow nie lubie! No.2 12.05.06, 23:21
              Asiu, nie martw sie, u Ciebie tylko jeden balaganiarz, a u mnie dwoje. Nie wiem
              juz ktore jest gorsze? Raz mysle, ze on, raz, ze jednak chyba ona. W kogo toto
              sie wrodzilo, to ja kurcze nie wiem. Wyrosna z Tego? (powiedzcie, ze tak, bo
              sie zalamie)
              • a.polonia Re: a ja kotow nie lubie! No.2 12.05.06, 23:40
                Raczej nie wyrosna, ale to nie jest taka straszna tragedia, z TYM da sie zyc ;-
                ))
                Pola-balaganiara przeokrutna
                • monhann2 Re: a ja kotow nie lubie! No.2 12.05.06, 23:42
                  nie ja z tym bede musiala zyc a ich partnerzy, wspolczuje im juz terazsmile
                  • a.polonia Re: a ja kotow nie lubie! No.2 13.05.06, 00:03
                    no chyba,ze sie zwiaza z takimi samymi balaganiarzami wink) jak u nas wink
                    nie moglabym byc z pedantem wink
                    • gherarddottir Re: a ja kotow nie lubie! No.2 13.05.06, 00:06
                      Moj maz jest lekkim pedancikiem - ale juz go sobie "wychowalam" smile))))
                      Ja nie lubie jak jest brudno - dlatego lubie sprzatac i myc okna itd, ale lekki
                      balagnik czemu nieconfused)))))
              • gherarddottir Re: a ja kotow nie lubie! No.2 12.05.06, 23:42
                monhann2 napisała:

                > Asiu, nie martw sie, u Ciebie tylko jeden balaganiarz, a u mnie dwoje. Nie
                wiem
                >
                > juz ktore jest gorsze? Raz mysle, ze on, raz, ze jednak chyba ona. W kogo
                toto
                > sie wrodzilo, to ja kurcze nie wiem. Wyrosna z Tego? (powiedzcie, ze tak, bo
                > sie zalamie)

                Monia smile)) nie martw sie ja tez balaganiara niby z natury ale ja sie zawsze
                tlumacze przed moim M, ze ja moze na zewnatrz zakrecona i lekki balaganik robi
                w domu, ale w glowie wszystko poukladane jak w zegareczkusmile
    • babiana Re: a ja kotow nie lubie! No.2 12.05.06, 22:29
      To ja zboczylam ze wzgledu na te kocie szelki.Asiu to przychodzenie do lozeczka
      to mnie razem z moim nr.1 malo co do ataku serca nie doprowadzilo.Otoz moja
      coreczka tez miala taki zwyczaj, ze noca wciskala sie nam w nocy do lozka. Nie
      bylo to zbyt uciazliwe poniewz mielismy Queen size(identyczne jakie ma
      farmaceutka Ela w Klanie).Spala zreszta jak zabita.Pewnej nocy mojemu zebralo
      sie na figle.Nagle slyszymy glosik "ja ciem tez siem tak bawic" i takie wielkie
      zdziwione oczy wpatrujace sie w nas. Bozez co za wstyd.Zmrozilo nas i tak w
      szoku nie moglismy dojsc do siebie.Teraz ostatnio opowiadalam jej te historie i
      zasmiewala sie do rozpuku.
      • triskell Re: Zupełnie nie o kotach 12.05.06, 23:46
        No proszę, przypadkiem tu weszłam (za kotami nie przepadam, w sumie są mi
        obojętne, więc wątek do tej pory omijałam), a tu tak ciekawie smile

        Ja, mając chyba z 5-6 lat, byłam tą drugą stroną, tą zaskakującą rodziców
        córeczką. Mieliśmy dziwny rozkład mieszkania i jedyne drzwi z mojego pokoju
        wychodziły na ich pokój, więc chcąc pójść gdziekolwiek (toaleta, kuchnia)
        _musiałam_ przez ich pokój przejść. No i raz wchodząc do niego natknęłam się na
        jakąś dziwnę scenę, po której rodzice szybko w panice przykrywali się pierzyną a
        mama rzekła "Przynieś mi z łazienki moją piżamę, bo jestem naga". Naszukałam się
        w łazience tej piżamy, w końcu wracam z pustymi rękami, a mamusia w piżamce
        siedzi na łóżku i mówi: "No co ty, żartowałam, oczywiście byłam ubrana,
        _dlaczego_ niby mielibyśmy byc nago???" ;-P
      • melba_piszczykowa wiosek racjonalizatorski :) 15.05.06, 12:02
        to ja proponuje babianie sprawic dwa koty smile))))))))))))))))))
        watku nie bedzie skrecac i raczyc nas bedzie opowiesciami smile)))

        co wy na to?
        • babiana Re: wiosek racjonalizatorski :) 15.05.06, 17:56
          Melbo tak w tej glowie mam pokrecone, ze skrecam te watki.Obiecuje poprawe.Tymi
          kotami troche mnie przestraszylas.tyle juz ich mialam, ze swoje obowiazki wobec
          kotow wypelnilam.Teraz rozkoszuje sie emeryturka.
    • babiana Re: a ja kotow nie lubie! No.2 13.05.06, 12:51
      Widze, ze wiele klonow balaganiarzy mam na tym forum. Musze was zmartwic, ale
      to jest choroba nieuleczalna.Naucz Asiu swoja pocieche maskowania.To takie
      upychanie calego balaganu do szafek, szuflad gdzie sie da.Ja stosowalam te
      metode wobec mojego nr2, ktory byl pedantem do ntej potegi.Po jego wyjsciu
      wszystko wracalo na swoje miejsce.Jak sie zorientowal jakie to ze mnie ziolko
      to juz bylo za pozno.Najlepsze bylo jak mi robil porzadek w torebce.
      Rachuneczki ukladal, spinal spinaczami,pieniadze rowniutko ukladal w portfelu i
      zawsze dokladal banknocik niespodzianke.To bylo bardziej symboliczne bo i tak
      pieniadze byly wspolne, ale zawsze fajny gest.Po czym dolaczal spis czynnosci
      jakie wykonal i co gdzie umiescil.Wpisywal przy okazji do mojego notesu
      wszystkie numery telefonow ze swistkow porozrzucanych w mojej torbie. Na
      poczatku do pasji mnie to doprowadzalo, ale w koncu poddalam sie.
      • a.polonia Re: a ja kotow nie lubie! No.2 13.05.06, 13:05
        o kurcze, chyba bym szalu dostala wink moja torebka/plecak, moj teren
      • gherarddottir Re: a ja kotow nie lubie! No.2 13.05.06, 13:17
        Moj M co prawda mi nie robi porzadku w torebce, ale w szafie np jak
        najbardziejsmile)A potem placac za kolejne buty czy jakis ciuch mowi, "no to
        trzeba bedzie nowa szafe kupic".))) hahahha
      • asia.sthm Re: a ja kotow nie lubie! No.2 13.05.06, 14:00
        > to jest choroba nieuleczalna.Naucz Asiu swoja pocieche maskowania.To takie
        > upychanie calego balaganu do szafek, szuflad gdzie sie da.

        Niestety, on jest wrecz uodporniony na wszelkie nauki.
        Za to sam z siebie umie wziac odkurzacz i odkurzyc srodek tak, zeby zadnego z
        tysiaca poniewierajacych sie przedmiotow na srodku podlogi nie poruszyc.
        Zadziwiajaca, wrodzona chyba umiejetnosc sprzatania w taki sposob, zeby nikt
        sie nawet nie domyslil ze tu bylo juz sprzatane.
        Wystarczy ze tylko spojrzy na pomieszczenie a ono znow zamienia sie w
        pobojowisko.
        W sklepach ciuchowych to samo...personel lata za nim i sprzata, a ja udaje ze
        go nie znam.

        Tak sie rozpisalam ,bo dawno go nie bylo i juz tesknie za balaganem.
    • a.polonia Re: nowe zdjecia ;-) 14.05.06, 11:58
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=41089247&a=41769212
      • gherarddottir Re: nowe zdjecia ;-) 14.05.06, 13:00
        Sliczny ten kociak, normalnie slodycz samasmile One podobno rosna do metra
        dlugosci!!!!!!smile)))
      • melba_piszczykowa Re: nowe zdjecia ;-) 15.05.06, 12:04
        Pola!!! zranilas dzis me serce tymi zdjeciami!!!!

        czy jemu te farfocle miedzy poduszkami lap nie przeszkadzaja wink))))? znaczy w
        chodzeniu, bo w spaniu to na pewno nie smile)))))))))))))
        • a.polonia Re: nowe zdjecia ;-) 15.05.06, 17:11
          Melba, zmiluj sie nade mna, ja dzisiaj nie jestem kumata, czemu ci serce
          zranilam? wink)))
          Chyba mu nie przeszkadzaja, przynajmniej nic nie mowil.
          Wlasnie zrzucil swoja trawe na podloge.....ech, ide odkurzyc tongue_out
          • melba_piszczykowa Re: nowe zdjecia ;-) 16.05.06, 09:32
            no bo takiego slodkiego kota w internecie wstawiac toz to tortura... i tak ci
            wszystkie zazdroscimy a ty nas jeszcze tu lechczesz jego podusiami smile
            • a.polonia Re: nowe zdjecia ;-) 16.05.06, 12:36
              uff, juz myslalam, ze mnie opitolisz, ze kot taki wcisniety miedzy doniczkami
              musi spac tongue_out
              • melba_piszczykowa Re: nowe zdjecia ;-) 22.05.06, 11:13
                eee ja tam dobrze wiem ze kot spi tam gdzie chce. jesli sie wciska miedzy
                doniczki to znaczy ze tak lubi.
                moj na przyklad lubi sie wcisnac w pudelko po butach. zwyklych, nie kozakach.
                robi sie kwadratowy ale sie wcisnie i jeszcze rozkosznie sobie tam lezy z mina
                przyglupa smile

                jak najdalsza jestem od opitalania wink
        • tamsin Re: nowe zdjecia ;-) 16.05.06, 04:33
          no jak mu moga przeszkadzac? to jakby chodzenie w bamboszach, pewnie super
          miekko i super cicho moze pozwalac te doniczki z parapetow! zreszta kto to
          slyszal trzymac cos takiego, gdy kotu moze sie zachciec tam polozyc smile)
          • a.polonia Re: nowe zdjecia ;-) 16.05.06, 08:24
            straszne te doniczki, nie? niestety, dwa zamioculcasy i orchidea zostaja!
            bledem bylo stawianie jego trawy na parapecie, bo za kazdym razem zrzuca na
            podloge, no to ja bedzie mial na podlodze tongue_out
    • a.polonia Re:linkuje dla Melby, nowe fotki;) 17.05.06, 21:19
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=41089247&v=2&s=0
      • asia.sthm Re:linkuje dla Melby, nowe fotki;) 17.05.06, 21:44
        Pola, ale ci sie cudo trafilo. Jak ci za bardzo dopiecze to go do mnie wyslij.
        Ja juz sie alergicznego dziecka pozbylam to twojego rudzielca biore.
        Na wszystko mu bede pozwalac, taki ladny big_grin
        • a.polonia Re:linkuje dla Melby, nowe fotki;) 17.05.06, 21:49
          Moj Ci on, lapy precz! wink))))))))))))))))
          • asia.sthm Re:linkuje dla Melby, nowe fotki;) 17.05.06, 21:55
            No przeciez krasc ci go nie lece. Jakby ci dopiekl..brylant z palca
            polknal ..to go w paczke jeszcze przed kupka zapakuj. Ja go tu wykupie i bede
            kochac, kupeczki tez dopilnuje
            tongue_out
            • a.polonia Re:linkuje dla Melby, nowe fotki;) 17.05.06, 22:02
              hehe, wlasnie sobie mysle, co mialby zrobic, zeby mi dopiec tak, zebym go sie
              chciala pozbyc, no nie moge nic wymyslec wink))
              • asia.sthm Re:linkuje dla Melby, nowe fotki;) 19.05.06, 14:15
                gdyby ci wylizal glowe zupelnie do lysego na przyklad ? I jeszcze bys ryba na
                stale po tym wylizaniu smierdziala? Wtedy mi go przyslesz?

                Pola, ty krzycz jak nowe zdjecia umieszczasz..Leosia w pralce prawie bym
                przegapila sad
                tylko kota nie wyzymaj!!
                • melba_piszczykowa dziekuje, dziekuje! 22.05.06, 11:18
                  czuje sie polechtana zlinkowaniem wink)))))))))

                  nie wiem jak on to kurcze robi, ale jest strasznie fotogeniczny smile)))))))))))))
                  i rozdziaw jaki ma smile

                  chyba zostalas zawojowana smile a pomysl co bedzie jak juz drugiego bedziesz
                  miala smile))))
                  • a.polonia Re: dziekuje, dziekuje! 23.05.06, 12:01
                    Oczywiscie, ze obydwoje zostalismy zawojowani, ale to juz od pierwszego dnia wink
                    Wczoraj aportowal, przez godzine chyba, ten taki drucik do zamykania woreczkow
                    foliowych (?). Lezalam sobie na kanapie, czytajac, od niechcenia machajac mu
                    tym drucikiem i rzucajac na podloge, dopiero po kilku aportowaniach zauwazylam,
                    ze jest to czynnosc powtarzajaca sie. Wlazil na oparcie kanapy, rzucal na mnie
                    drucik, ja rzucalam na podloge i tak chyba ze dwadziescia razy. Pozniej drucik
                    sie zgubil i to samo bylo z korkiem od butelki wink)))).
                    Oczywiscie nie udalo mi sie przeczytac tego, co chcialam wink.
                • a.polonia Re:linkuje dla Melby, nowe fotki;) 23.05.06, 12:27
                  Wariatka wink))))))))))))))))))))))
                  Uprzedzaj kobieto, bo mnie zaraz kto z sali komputerowej wyprowadzi, jak sie
                  bede rechotac i opluwac monitor tongue_outPPPP
                  • asia.sthm Re:linkuje dla Melby, nowe fotki;) 23.05.06, 13:19
                    ze scierka do kompa podchodz smile)))
                    no? Lysina i staly zapach ryb wystarczylby do eksmisji Leosia ?
                    Sie pytam grzecznie tongue_outP
                    • a.polonia Re:linkuje dla Melby, nowe fotki;) 23.05.06, 13:42
                      Asiu, obiecuje Ci, ze wtedy kot bedzie TWOJ wink)))))))))
                      • melba_piszczykowa nowe pomysly... 24.05.06, 10:14
                        a moje cuda dzis wymyslily ze skoro zamknelam ich na noc poza sypialnia, to
                        rano beda skrobac do drzwi (no to juz przerabialismy, klade wtedy poduszke na
                        glowe i nic nie slysze) ale jesli to nie skutkuje to bedziemy skakac na klamke.
                        ciekawa jestem ktore to tak madrze wymyslilo... nie widzialam ktore bo bylam po
                        drugiej stronie drzwi wink
                        jak sie naucza same otwierac to ja juz we wlasnym domu nie bede miala
                        spokojnego miejsca! smile))))
                        • a.polonia Re: nowe pomysly... 24.05.06, 13:09
                          wink)
                          My od poczatku konsekwentnie przed pojsciem do lozka wypraszamy Leonsja z
                          sypialni, pierwsze dwie noce to byl koszmar, wrzask (uspokoil sie, jak mu
                          sypnelismy zarcia tongue_out), skakanie na drzwi, myslalam, ze zamorduje tongue_out. Teraz jest
                          spokoj, tylko czasami miauczy nad ranem, ale nie pod drzwiami, wiec nie wiem o
                          co sie rozchodzi, hmm.
                          W weekend na ten przyklad tez daje sie wyspac, zloto, nie kot wink
                          • kendo Re: nowe pomysly... 25.05.06, 10:03
                            no sliczne kocie "rudzielec"
                            calkiem podobny do mojego podrzutka,ktory na okres letni przeniosl sie na
                            drugie willowe tereny,bo znalazl sobie panienke i beda kociaczkismile),
                            tak oznajmila sasiadka,wlascicielka swej kotki.
                            • melba_piszczykowa Re: nowe pomysly... 25.05.06, 11:02
                              no to d... blada....
                              szkoda ze nie zdazylas pozbawic go klejnotow...
    • asia.sthm Re: a ja kotow nie lubie! No.2 26.05.06, 13:53
      Pamietacie moja Grohe co to poezje o kotach pisze ??
      Ciag dalszy kociej poezji:



      • Re: Panna Migotka i inne kociakismile
      groha 26.05.06, 13:44 + odpowiedz


      Wciąż jestem pod wrażeniem perypetii kotów Guruy, więc postanowiłam utrzymać
      się w temacie. Zresztą, ja zawsze jestem pod wrażeniem kotów, więc to tylko
      taka wymówkasmile Otóż będzie o Pannie Migotce. Kto pamięta wątek o Icku, ten
      domyśli się, że to ta bida przez niego przygarnięta. Reszcie wyjaśniam, że
      Icek, to cudownej piękności kocur mojej mamy, wielki, jak tygrys i rudy, jak
      płomień, który przyprowadza do domu sieroty płci obojga. Z tym, że częściej
      panienki. No i kiedyś, gdy jeszcze zima była na całego, przyprowadził
      tricolorowe chucherko, zagłodzone niemal na śmierć i dzikie, jak sto diabłów.
      Ślepo w nim zakochane, jak nie przymierzając, niejaka Elunia Burska w Stefanie
      Barniczu, ale ludzi bojące się panicznie. Na pewno nie bez powodu. No więc,
      dostało swoje michy oraz ciepłe legowisko na tarasie i zaczął się żmudny proces
      zmieniania toku myślenia o istotach ludzkich w tym czarno-beżowym łebku, czyli
      oswajanie. Aha, na tymże łebku, który wygląda, jak obrzucone jasnym błotkiem, w
      gwiaździście rozchodzące się smugi na czarnym tle, ma jedną białą, trójkątną
      plamkę na bródce, jakby umoczyła ją w mleku. Reszta futerka jest czarno-
      brunatna, w beżowe kropki, jedynie na łapkach odwrotnie - skarpeteczki ma
      jasnobeżowe w czarny rzucik. Po prostu cudo. Chociaż stan tego futerka był
      daleki od cudowności, bo steraczało matowo, jak włosy na każdym niedożywionym
      cherlaku, więc równocześnie z oswajaniem, zaczęło się odpasanie, odrobaczanie i
      tego typu działania, zeby doprowadzić ją do wyglądu kota. Wszystko na
      odległość, bo zbliżyć się do siebie, bliżej niż na metr z kawałkiem, nie
      pozwoliła, choćby nie wiem, jak się człowiek starał. Wkrótce okazało się, że
      charakterek ma dziarski i zaczyna z powodzeniem rządzić Nitką i Lemurem oraz
      pozostałymi kotami (Ickiem nie, bo on w życiu sobie na to nie pozwoli. To on ma
      wszystkie pod łapą), a do ludzi powoli nabierała zaufania, ale z dystansem, to
      znaczy - blisko, ale poza zasięgiem ręki. Tak się złożyło, że z powodu długiego
      pobytu mamy w szpitalu, przejęłam opiekę nad jej żywiną i mogłam nie tylko
      prowadzić codzienne obserwacje, ale również wykazać się działaniem w zakresie
      oswajania dzikusów, co nie ukrywam, lubię. Nie tylko w odniesieniu do kotówsmile
      Pierwszym krokiem ku zbliżeniu z ową dzikuską, było nadanie jej imienia, co
      pewnie sprawiło większą przyjemność mnie, niż jej, ale uznałam, że jeśli mamy
      być blisko, to bez tego nie ma mowy. I tak została Panną Migotką. Potem było
      już coraz lepiej, bliżej i serdeczniej, aż w końcu, w ubiegłym tygodniu, dała
      się pogłaskać! Żeby jej nie spłoszyć, padłam przy niej na kolana i delikatnie
      dotknęłam futerka na grzbiecie, a ona nie uciekła! Przycupnęła z miną: niech
      się dzieje, co chce i nagle, jakby odkryła, że dotyk człowieka jest przyjemny -
      położyła się na pleckach i zaczęła mruczeć! Aż mi kolana ścierpły od tego
      głaskaniasmile) Więc już się pieścimy, ale do wzięcia na ręce jeszcze daleko.
      Tymczasem, weterynarz czeka, bo trzeba jej jeszcze uszy podleczyć przed
      sterylizacją, a wzięcie jej na siłę, to gorzej, niż gwałt; pewne zaburzenie, z
      takim trudem zdobywanego, zaufania, a kto wie, może i nawet cofnięcie się w
      stan półdziki. Czyli trzeba sposobem. Od wczoraj, na tarasie stoi
      transporterek, w którym pojedzie do pana doktora, niech się oswaja. Migotka,
      nie pan doktorsmile) Mądrala, udaje, że go nie widzi, mimo że ma w nim swoje
      miski. Zaczęła jeść z Lemurowych (Lemur, to temat na osobne opowiadanie.
      Młodszy o dwa lata braciszek mojego Frycka, któremu wprawdzie nie dorównuje pod
      względem szaleństwa, ale za to przewyższa go słodyczą charakteru. Prawdziwy
      Lemur, nawet pod względem ogonasmile No więc, Migotka jest cwaniara, ale ma pecha -
      trafiła na wyjątkowo cierpliwych ludzi. Poczekamy, aż pokocha ten
      transporterek tak, jak głaskanie, hehe. Myśle, że to kwestia kilku dni. A
      potem, mam nadzieję, że wreszcie zrozumie, iż w domu jest o wiele przytulniej,
      niż na tarasie i wreszcie zechce się do niego wprowadzić na stałe. Moje kolana
      znów będą lekko nadwyrężone, bo przecież po zabiegu trzeba klęczeć przy takiej
      bezwładnej szmatce i pilnować, żeby sobie szwów nie wygryzała, ale nic to.
      Chrzanić kolana. Gdy chodzi o ratowanie kota, mogę się nawet czołgać. Oraz
      padać na twarz. Przed kotami mogę, bez oporówsmile
      O dalszych losach Panny Migotki będę informować w miarę rozwoju sytacji,
      oczywiście, jeśli Szanowni pozwolą.
      • ania_2000 kociaki 26.05.06, 20:41
        smile
        grouper.com/GlobalMedia/MediaDetails.aspx?id=421263&tf=1
        • asia.sthm Re: kociaki 26.05.06, 21:02
          Oooo!! ja to moge ogladac az do bolesci brzucha smile))
          • melba_piszczykowa Re: kociaki 31.05.06, 10:17
            ja tez smile juz strasznie stary ten filmik ale zawsze sie smieje jak go widze...
      • melba_piszczykowa Re: a ja kotow nie lubie! No.2 31.05.06, 10:11
        o i co ja mam powiedziec? tylko mnie ciary przechodza po plecach i roznych
        innych czesciach.
        ciesze sie ze sa tacy ludzie i takie koty smile
    • a.polonia Re: a ja kotow nie lubie! No.2 27.05.06, 21:41
      Praktyczne zastosowanie ma moj kot. Wynajduje mianowicie wszelkie gumki do
      wlosow, ktore mi zaginely bez wiesci. Ja je znajduje w moich butach, w jego
      misce z woda, w najlepszym wypadku gdzies na podlodze albo na lozku wink))
      • asia.sthm Re: a ja kotow nie lubie! No.2 27.05.06, 22:46
        a zywych myszek ci do lozka nie przynosi ??

        Moja przyjaciolka wlasnie mi sie poskarzyla, ze niechcacy zabila myszke
        kubelkiem. Strasznie to przezywa wink) a jej kocica sie obrazila, ze zabawka juz
        sie nie rusza.
        • a.polonia Re: a ja kotow nie lubie! No.2 27.05.06, 23:05
          wink))
          nie przynosi, na razie myszy u nas nie ma i nie bylo :p
          mojej kolezanki dzikus przyniosl w prezencie trzy malenkie piskleta w pysku,
          jeszcze zywe wink
          no i notorycznie przynosi im takie wlasnie prezenty (myszy to normalka wink)
          jedziemy w poniedzialek ogladac potencjalna towarzyszke zycia dla Leonsja,
          3majcie kciuki wink))
          • kendo Re: pamietacie mojego podrzutka?? 30.05.06, 09:28
            kociaka Rudiego,
            przezimowal u mnie na altanie i w polowie kwietnia zniknal,
            sasiadka z innego willowego rejonu,oznajmila,ze jej kotka
            urodzila "dzieciatko"Rudiego,czyli stalam sie "babcia kocia"smile))))))))))))
            pod koniec tygodnia zostalam zaproszona do obejzenia potomstwasmile)
            a tu dla przypomnienia zdjecie Rudiego z poznej jesieni, lubial bardzo wspinac
            sie na wysokoscismile
            img216.imageshack.us/my.php?image=katt117qu.jpg
            i jeszcze na dachu od garazu,lepiej widac wszystko z wysokoscismile
            img216.imageshack.us/my.php?image=katt093hp.jpg
            • a.polonia Re: pamietacie mojego podrzutka?? 30.05.06, 10:17
              Piekny ten rudzielec,
              ale przylacze sie do Melby z apelem o "pozbawienie go klejnotow"


              • kendo Re: pamietacie mojego podrzutka?? 30.05.06, 10:42
                a.polonio,
                ta sasiadeczka czce nam wcisnac tego kociaczka,
                i gdybym sie zgodzila,to "klejnoty "pod skalpel,a slubne juz sie wykloca,bo
                chcialby naturalne zwierzadko i chyba z samego faktu nie bedzie kociaczka.
                • tamsin Re: pamietacie mojego podrzutka?? 30.05.06, 16:16
                  kendo, moja kolezanka miala takiego z klejnotami, jak szlam do niej na klatce
                  juz bylo czuc gdzie jej kocie mieszka. ten kocurek lubil sobie popsikac tu i
                  owdzie, a smrod byl taki ze wlascicielka ja wreszcie wywalila z domu z kotem na
                  zbity pysk wink mysle ze jakbys wziela nawet z kejnocikami, to slubny szybko by
                  sie przekonal ze trzeba pozbawic, po jednym spryskaniu smile
                  • kendo Re: pamietacie mojego podrzutka?? 30.05.06, 20:55
                    masz racje tamsin,
                    choc wyszorowalam podloge na altanie,gruntowne sprzatanie zrobilam,gdy kocie
                    przestalo przychodzic,czuje jednak zapach kota....ale slubne twierdzi,ze nic
                    nie czuje...
                    zastanowie sie dobrze tym razem czy bedziemy miec zwierzaczka,
                    • melba_piszczykowa Re: pamietacie mojego podrzutka?? 31.05.06, 10:30
                      wiesz kendo, ja zauwazylam ze (nie wiedziec czemu) faceci sie mocno
                      solidaryzuja z jajkami, nawet jesli to sa jajka kota.
                      przytaczaja jakies argumenty ze niby to ingerencja w nature, ze okaleczanie
                      kota, ze on bedzie nieszczesliwy. normalnie rece mi opadaja i inne czesci ciala
                      tez.

                      w tej chwili sterylizacja jest najskuteczniejsza, najtansza i najbardziej
                      komfortowa metoda pozbawiania plodnosci zwierzaka. a sama sterylizacja po
                      prostu mniejszym zlem ktore trzeba wybrac gdy sie trzyma zwierzeta w domu, i
                      kropka.
                      Zwierze to odpowiedzialnosc ktora trzeba przyjac a nie chowac glowe w piasek
                      tlumaczac ze takie piekne kociaczki to pewnie znajda dom. G..... prawda....
                      niech sie przejdzie do schroniska i sam obejrzy ile kotow malych i duzych
                      spedza lata za kratami albo po prostu umiera z tesknoty.
                      Grrr... troszki mnie ponioslo... przepraszam jesli ktos sie poczul urazony, ale
                      ja sie juz na takie rzeczy napatrzylam.

                      Mysle kendo ze ty spokojniej z nim porozmawiasz wink moze sprobuj metody malych
                      kroczkow... ktos kto nie siedzi w temacie zupelnie, pewnie nie zdaje sobie
                      sprawy z wagi problemu.
                      • a.polonia Re: pamietacie mojego podrzutka?? 31.05.06, 10:34
                        > Mysle kendo ze ty spokojniej z nim porozmawiasz wink moze sprobuj metody malych
                        > kroczkow... ktos kto nie siedzi w temacie zupelnie, pewnie nie zdaje sobie
                        > sprawy z wagi problemu.


                        Bardzo to madre Melbo, malymi kroczkami. Ludzie naprawde nie maja pojecia z
                        czym sie wiaze niewysterylizowanie kotki czy kocura, mi sie sie "dostalo" jaka
                        to okrutna jestem, jak to wbrew naturze postepuje, bo chce kota wykastrowac. A
                        teraz, jak bedziemy miec parke wysterylizowana to juz w ogole sodoma i gomora,
                        bo jak mozna taka piekna kotke pozbawic mozliwosci "macierzynstwa", ech.
            • melba_piszczykowa Re: pamietacie mojego podrzutka?? 31.05.06, 10:21
              kendo gratulacje smile)))
              moze przygarniesz malucha wink))))))))))
          • melba_piszczykowa potencjalna towarzyszka... 31.05.06, 10:20
            no to strasznie powaznie brzmi z ta potencjalna i towarzyszka.... na pewno bede
            trzymac kciuki smile)))))))))
            • a.polonia Re: potencjalna towarzyszka... 31.05.06, 10:29
              Malbus, juz zalinkowalam, mala bedzie nasza za miesiac wink)) wkleilam tez nowe
              fotki Leonsja wink.
      • melba_piszczykowa szukacz 31.05.06, 10:18
        o to trzeba jakis interes ubic z asica, ona szukala chyba swoich soczewek wink
    • a.polonia Re: linkuje ;-))) 30.05.06, 21:32
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=41089247&a=42741290
      • asia.sthm Re: linkuje ;-))) 30.05.06, 21:39
        o matko o matko smile))))))))))))))))))))))))
        • melba_piszczykowa Re: linkuje ;-))) 31.05.06, 10:32
          bozesztymoj............... pola przeciez ty ziszczasz sobie moje marzenia!!!!!
          zawsze chcialam miec takie pieknoty.......

          ty widzialas jak ona patrzy? przecie tymi oczetami to sam czar slodki przemawia
          i tyle rzeczy... ona moze kazdego sobie owinac dookola pazurka w piec sekund!
          • a.polonia Re: linkuje ;-))) 31.05.06, 10:37
            hehe, Melbus, ona ma te oczeta jak sierotka biedna zagubiona, a prawda jest
            taka, ze jest najwieksza dzikuska z calego miotu, najmniej towarzyska, tzn
            trzymala sie od nas z daleka, nie dala sie nawet przez chwile potrzymac na
            rekach. Charakterna, bedzie wesolo wink))))))))))

            Melba, Twoje koty sa piekne, rudy to oczywiscie moj faworyt, mam slabosc tongue_out. A,
            i bardzo podobny mamy drapak wink.
            • melba_piszczykowa Re: linkuje ;-))) 31.05.06, 11:36
              aaaaaaaa poznalam ze cos w tych oczetach tam iskrzy smile

              wlasnie o tym drapaku tez mi sie pomyslalo jak zobaczylam najnowsze zdjecia
              Leonsja smile

              sluchaj a znasz moze to forum?
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10264
              • a.polonia Re: linkuje ;-))) 31.05.06, 12:01
                a znam winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=41044310&a=41044310
                • melba_piszczykowa Re: linkuje ;-))) 31.05.06, 15:10
                  choroba a myslalam ze ci jakas niespodzianke zrobie...

                  no i nie myslalam ze tam sie trzeba dopraszac o pisanie...
            • angieblue26 Re: linkuje ;-))) 31.05.06, 12:27
              Czesc a.polonia smile Mam ochote zadac Ci niedyskretne pytanie... Mozesz
              odpowiedziec a) tutaj, b) na priva c) wcale smile
              Czy nierasowe koty wchodza w gre ? Dlaczego tak uparlas sie na koty z LOOF ?
              • a.polonia Re: linkuje ;-))) 31.05.06, 14:00
                > Czy nierasowe koty wchodza w gre ? Dlaczego tak uparlas sie na koty z LOOF ?



                Powiem tak, WIECEJ kotow nie wchodzi w gre, dwa z zupelnosci wystarcza wink.
                Natomiast kiedys, w przyszlosci, jesli bedziemy miec wiecej metrow
                kwadratowych, to kto wie. A czemu wyskakujesz z takim pytaniem? Domyslam sie,
                ze nie masz dobrych zamiarow, hm...
                • asia.sthm Re: linkuje ;-))) 31.05.06, 14:32
                  ...bo akurat taki Leos i taka panienka z oczkami najlepiej mi do sofy i dywanu
                  pasuja...
                  • a.polonia Re: linkuje ;-))) 31.05.06, 14:35
                    Asiu wink)))))))))), Leos ladnie sie komponuje na tle niebieskiej sofy, dziekuje
                    za przypomnienie wink))

                    • asia.sthm Re: linkuje ;-))) 31.05.06, 15:03
                      no dwa razy w duzy palec od nogi sie ugryzlam zeby cie nie wydac ...ale nie
                      udalo mi sie smile)))))))))))))))))
                • angieblue26 Re: linkuje ;-))) 31.05.06, 15:29
                  smile Znasz mnie, ja mam nieodmiennie zle zamiary smile
                  Hi hi smile Pozdrawiam dawna laptokowa kolezanke smile
                  • a.polonia Re: linkuje ;-))) 31.05.06, 15:38
                    a teraz to juz calkiem wymieklam
                    Pozdrowienia dla Ciebie i Zurka wink
                    • angieblue26 Re: linkuje ;-))) 31.05.06, 16:02
                      Z Zura juz calkiem duzy kot wyrosl, ale z Twoim MCO nie ma co konkurowac smile
                      Ostatnio widzialam coona ok 10-cio kilowego smile) Wlascicielka zarzekala sie, ze
                      kocik najlagodniejszy pod sloncem smile
                      Pozdrawiam Wasza kocia rodzine smile
                      Ola i Zur
                      • a.polonia Re: linkuje ;-))) 04.06.06, 23:22
                        Angie, moj nie ma jeszcze 6 miesiecy (za kilka dni smile), a wazy juz 4kg smile

                        a to link do nowych zdjec
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=41089247&a=43036861
                        • asica74 Re: linkuje ;-))) 04.06.06, 23:28
                          Pola, czy ty tego kota sama w koszyku upychasz? Czy sam sie do niego pcha?
                          Miodzio nie kot smile

                          Maila dostalam, odpisze wkrotcewink
                          • a.polonia Re: linkuje ;-))) 04.06.06, 23:39
                            Asiu, kazde nowe pudelko/koszyk to wielkie wydarzenie wink i trzeba od razu
                            wyprobowac wink.
                            Najfajniejszy jest o tej porze, budzi sie (spal caly dzien) i kladzie sie na
                            klawiaturze (drap mnie, glaskaj, miziaj!), zmieniajac mi swoim cielskiem
                            ustawienia w kompie, wyrzucajac co niektore watki do kosza, itd, ech smile.
                            • asica74 Re: linkuje ;-))) 04.06.06, 23:45
                              Ach te koty... Poglasz go ode mnie smile
                              • a.polonia Re: Melba ;-)))))) 05.06.06, 17:34
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=41089247&a=43074686
                                • melba_piszczykowa Pola :) 06.06.06, 12:51
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=41089247&a=43130362
                                  ja chyba musze wreszcie swoim porobic jakies zdjatka i tez sie bede chwalic tak
                                  jak ty smile
                                  • a.polonia Re: Pola :) 06.06.06, 21:14
                                    Melba, rob zdjecia, ja mam niedosyt Glunia wink)

                                    Moj wlazi do pudelek i do kosza na papiery (tzn to juz nie jest kosz na papiery
                                    tylko na kota) i trzeba go wtedy nosic i robic obchod mieszkania wink), lubi to,
                                    chociaz nie lubi jak sie go nosi bezposrednio na rekach.
                                    • melba_piszczykowa Re: Pola :) 07.06.06, 09:12
                                      ale glupole te koty sa smile)))))))))))))))

                                      z przedwczoraj mam zdjecia kociego trojpaka... maja takie ulubione poslanko,
                                      niestety obliczone na jednego lub dwa koty... a one sie uparly ze beda
                                      wszystkie trzy tam spaly smile no i moj Diariusz im pstrykal fotki w roznych
                                      konfiguracjach
                                      • asia.sthm Re: Pola :) 07.06.06, 09:37
                                        pstrykal fotki w roznych
                                        > konfiguracjach

                                        Gdzie, no gdzie one ? polatalam po mozliwych miejscach ale kociego klebowiska
                                        nie znalazlam.
                                        smile
                                        • melba_piszczykowa Re: Pola :) 07.06.06, 14:26
                                          no....y... w aparacie mam...

                                          smile
                                          jutro wyjezdzam ale moze mi sie uda wrzucic w przyszlym tygodniu smile oczywiscie
                                          sie pochwale nie daruje sobie smile bedziesz wiedziala jako pierwsza wink
                                          • tamsin Re: Pola :) 07.06.06, 15:38
                                            uwielbiam klebowiska kocie!!!!! wracaj szybko Melba i daj nam te rozkosz dla
                                            oczu smile))
                                            • a.polonia Re:troche nowosci 10.06.06, 11:34
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=41089247&v=2&s=0
    • melba_piszczykowa uwaga! kocie dwu- i trojpaki!!!!!!! 13.06.06, 15:09
      dawka jest uderzeniowa wiec prosze nie przedawkowac wink

      community.webshots.com/user/melba_
      • tamsin Re: uwaga! kocie dwu- i trojpaki!!!!!!! 13.06.06, 19:02
        o bosze jakie kocie glebowisko!!! mysle ze powinnas na probe zmniejszyc te
        poslanko o jakies 1/3 i zobaczyc w jakiej konfiguracji mimo wszystko sie
        zmieszcza smile))
        • melba_piszczykowa Re: uwaga! kocie dwu- i trojpaki!!!!!!! 14.06.06, 14:27
          ty Tamsin to masz jakies naprawde sadystyczne pomysly wink))))))))))
          kot sie podobno wszedzie zmiesci a ja bede miala spanko w plecy co? smile
      • dziunia2b Re: uwaga! kocie dwu- i trojpaki!!!!!!! 15.06.06, 10:50
        Dzień dobry !
        Przegladnęłam zdjęcia , może nie proszona ale uwielbiam koty i nie mogłam
        się oprzeć.
        Są przesliczne,gratuluje rodzinki.
        Ja mam tyko jedna czarno-biała kocice,Pusie,ale gdybym mogła to wzięłabym
        wszystkie koty do siebie.
        Melba - jeszce raz gratuluje zdjęć i kotków.
        • melba_piszczykowa Re: uwaga! kocie dwu- i trojpaki!!!!!!! 16.06.06, 09:04
          dziuniu klub kociolubow jest zawsze otwarty i chetnie przyjmuje nowe
          czlonkinie smile
          ciesze sie ze siersciuchy ci sie podobaly... no i Leos poli pewnie tez juz
          podbil twoje serce (chlip chlip wink)
          a masz gdzies moze sfotografowana swoja Pusie? chetnie bym zajrzala jej w
          oczka smile
    • melba_piszczykowa Pola tesknimy za toba :) 22.06.06, 13:14
      bez Poli i bez Leosia to watek nam upada... wink
      ciekawe kiedy nowa pannica do Leosia przyjedzie...
      • asia.sthm Re: Pola tesknimy za toba :) 22.06.06, 13:49
        Melbus, koci watek nigdy nie upadnie.
        Twoje klebowisko narazie nam starczy. A jak nikt sie nie rzuca z pochwalami co
        5 minut to i tak wiesz ze wszystkie koty zawsze w naszym sercu, co nie?
        Buzka.
        • melba_piszczykowa Re: Pola tesknimy za toba :) 23.06.06, 14:53
          no wiem wiem smile to wszystko z tej frustracji za Leosiem smile)))))))
      • kotorybka Melba :-))) 22.06.06, 16:12
        Ale fenomen - niesamowite smile))
        Poprawił mi się znacznie humor patrząc na tą kocią orgię wink)))
        Czy to bracia i siostry? Czy zawsze się tak lubili?
        • melba_piszczykowa Re: Melba :-))) 23.06.06, 14:58
          kotorybko smile spiesze doniesc ze to w zadnym wypadku nie sa bracia i siostry smile

          kazde jest z innej parafii i z innej historii... ale tworza calkiem zgrane
          stadko. potrzebowali tylko troche czasu zeby sie dotrzec wink
          dwa chlopaki i dziewczyna - okazuje sie ze kociczka rzadzi wszystkimi smile choc
          jest najmniejsza...

          spiesze tez doniesc ze tulenie sie i kocie orgie zajmuja im tak gdzies jedna
          trzecia czasu. druga trzecia czasu zajmuje im jedzenie i zabawy indywidualne
          lub meczenie czlowieka smile trzecia trzecia czasu zajmuje im pranie się smile to
          znaczy piora sie w roznych konfiguracjach (choc musze przyznac ze nigdy dwoch
          na jednego, zawsze jest to pojedynek) i wyglada to baaaardzo serio smile lacznie z
          groznymi zawodzeniami w stylu 'grrrrriiiii......' i 'miaaaaaaaa!...' ale ja
          wiem ze one sie musza poczubic zeby sie potem lubic. takie tam kocie sprawy wink

          ps.
          podzial na czesci trzecie jest raczej z grubsza wink
          • kotorybka Re: Melba :-))) 23.06.06, 15:59
            Baaardzo mi się to podoba smile

            Niestety z moją dwójką jest trochę inaczej - młody kocur strasznie miętoli i generalnie torturuje kotkę w
            podeszłym już wieku... Czasem naprawdę mi jest jej żal, ale dlaczego ona się w ogóle nie broni??? Oj
            chciałabym w moim domu widzieć to co ty...
            ******************
            Matti
            Bongo
            • melba_piszczykowa Re: Melba :-))) 26.06.06, 09:52
              no pewnie jej sie nie chce bronic albo nie ma sily albo nie ma motywacji. widac
              maja zbyt rozne charaktery...

              nic tylko musisz wziac trzeciego, mlodego kota zeby kocurowi pokazal jak to
              jest gdy sie ktos odgryza wink))))))))
          • asia.sthm Re: Melba :-))) 23.06.06, 17:53
            > podzial na czesci trzecie jest raczej z grubsza wink
            czwarta i piata trzecia czesc jest przeznaczona na spanie, prawda?
            • melba_piszczykowa Re: Melba :-))) 26.06.06, 09:51
              oj tam... teraz jak sa upaly to spanie zajmuje juz w ogole wiecej czesci wink
              koty ozywiaja sie nad ranem i o zmroku smile
              • a.polonia Re: Melba :-))) 27.06.06, 23:27
                Kobitki no jestem juz, ale jakoby mnie nie bylo. Na razie sobie chyba przycupne
                w kaciku. Melbus, kocia kotlowanina jest rewelacyjna, no wez, czy ktos je do
                tych zdjec tak ukladal? wink
                • melba_piszczykowa Re: Melba :-))) 28.06.06, 08:55
                  wziely i sie same ulozyly wink tylko ze to nie bylo tak raz za razem, troche
                  musialam polowac wink
                  szkoda ze tego nie widac jak sobie leza, jeden lize drugiego po uchu... pelna
                  sielana... i nagle ten co lize robi: dziaaab w to ucho...i nagle jest wielki
                  syk, prychanie i walenie lapami po lbach smile hehehe... tak to sie rzeczy maja,
                  raz na kocie raz pod kotem wink
                  • asia.sthm Re: Melba :-))) 01.07.06, 13:23
                    Pozdrowienia od mojej Grohy:

                    Re: O nas w Pinezce smile
                    groha 23.02.06, 22:05

                    Ku chwale Gurui, rozsławiam TWCh, jak umiem i gdzie się tylko dasmile A Pinezka,
                    to... Pinezka. Wspaniała jest. Być w niej, to honor wielki, jak... jak nie wiem
                    cosmile
                    Asiu, Ty jesteś, jak słoneczko... smile) Przekaż proszę tym kociarom z KP, co to
                    kotów nie lubią, że są tak wspaniałe, jak ich koty (a dorównać kotom pod
                    względem wspaniałości, to ho, ho! trudna sztuka) i kocham je bardzosmile
                    ---------------------------------------------------------------------

                    i jeszcze raz Pinezka:
                    www.pinezka.pl/content/view/2148/216/
                    • a.polonia Re: Melba :-))) 03.07.06, 19:43
                      Asiu, nie dziala ten link sad
                      tu nowe fotki:

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=41089247&v=2&s=0
                      • asia.sthm Re: Melba :-))) 03.07.06, 19:48
                        Oj dziala link smile)

                        Pola, ten twoj uczony kot jest nastepnym kandydatem do Nagrody Nobla.
                        Widac jak go ta nauka strasznie meczy, odespac musi kazda przeczytana kartke.
                        Cudo nie kot.
                        • tamsin Re: Melba :-))) 03.07.06, 20:01
                          Leos nawet w pozycji zdechlaka na parapecie jest tak piekny, ze spokojnie moze
                          stawac do konkursu Mister Universe, bo sto procent ze wygra! a malutka
                          dziewczynka to jak cukierek, choc ciekawi mnie czy bedzie Leosiem pomiatala po
                          domu jedna mala lapka wink

                          p.s. wczoraj bylam z moimi kocurami na szczepieniach, przed nami byl wypisz
                          wymaluj kocurek ukolorowany jak Leos. Jak go wyciagneli na stol, to wrzask taki
                          podniosl, tak wojowal z asystentka weta, ze jej recznik i grube rekawice do
                          lokci nie pomogly - capnal ja tak mocno, ze siniaka miala na palcu. Moj biedny
                          kociak z tej emocji az sie posikal w transporterku sad - a tego kocurka
                          nazwali "kitty from hell". Osobiscie balabym sie sama chodzic wieczorem gdzie
                          ten kocur grasuje wink
                          • a.polonia Re: Melba :-))) 03.07.06, 20:11
                            hehe, Tamsin, wcale nie musi byc zabijaka, nasz do rany przyloz, a zebys
                            widziala co my wyczyniamy, zeby mu pazury przyciac. Owijamy go w koc, a i tak
                            sie wije, ze nie daje sie go utrzymac wink.
                            • a.polonia Re: asiu, ano dziala ;-))))))) nt. 03.07.06, 20:22
                              • a.polonia Re: Jest kosmatka ;-) 07.07.06, 09:37
                                Relacja tutaj:

                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=44819500

                                Na razie nie mam zdjec, bo trudno uchwycic kota wcisnietego za kaloryfer tongue_out.

                                Ale smieszna jest, dluga glisda, oczy brazowe na pol pyszczka i radary jak
                                nietoperz tongue_out
                                • tamsin Re: Jest kosmatka ;-) 07.07.06, 22:37
                                  o ludzie ludzie, to dopiero musi byc fajnie smile ciekawe jak dlugo beda sie
                                  nawzajem opluwac przy tym syczeniu smile
                                  jak moje dwa kocury przybyly do mnie, tylko jeden syknal, splunal drugiemu w
                                  oko, a nastepnie stwierdzil ze skopie mu twarz. Po tej ceremoni nastapila
                                  milosc, przeplatana od czasu do czasu wyrywaniem klebow futra.
                                  • asia.sthm Re: Jest kosmatka ;-) 07.07.06, 22:47
                                    Mowie wam: Panienka wylezie zza kaloryfera i tak pogra ze Leos zapomni ze
                                    kiedys sam chalupa rzadzil smile)))
                                    Pola zdjecia! nawet jakbys musiala z aparatem warowac w szparce.
                                    • marjanna1 Re: Jest kosmatka ;-) 07.07.06, 22:55
                                      Pola, ja dopiero teraz Twojego Leosia i nowa panne obejrzalam. Piekni!!!!smile)))

                                      Ja moja pannice przywoze za 2 tygodnie z Polski. W sumie to nie taka pannica, bo
                                      7 latek ma. Juz sie doczekac nie mogesmile))
                                      • a.polonia Re: Jest kosmatka ;-) 07.07.06, 23:08
                                        Marjanno, a jakim srodkiem transportu bedziecie ja przewozic? Daj znac jak
                                        poszlo!

                                        Dziewczyny, jestem zahipnotyzowana wink)). Mala wyszla zza sofy, najpierw pol
                                        godziny przesiedzieli w bezruchu gapiac sie na siebie i od czasu do czasu
                                        posykujac, kosmatke az korci, wyszla zza sofy i ostentacyjnie bawi sie kulka z
                                        folii alu. A Leosiu zglupial calkiem. Charakterna i o matko, jak ona smiesznie
                                        wyglada.
                                        Wracam na moja poduszke na podlodze. Niezly szol smile

                                        • a.polonia Re: Jest kosmatka ;-) 07.07.06, 23:09
                                          aaaa
                                          do wczoraj nie mielismy imienia i zglosilam sie do mojej osmioletniej
                                          chrzesnicy po pomoc i stanelo na Tessy (moja wersja: Tesia), podobno z jakiejs
                                          bajki, ja tam nie wiem smile
                                          • marjanna1 Re: Jest kosmatka ;-) 07.07.06, 23:15
                                            Ja ja bede samolotem przewozic. no i cala w stersie jestem, bo ona nie lubi
                                            epodrozowac. I juz sobie wyobrazam miny pasazerow na miaukolacego kota przez 2
                                            godz.smile))
                                            Super, ze Tesia wyszla z ukrycia. Teraz to bedziesz miala wesolo.smile))
                                            • a.polonia Re: Jest kosmatka ;-) 07.07.06, 23:50
                                              To bedzie normalnie z Toba jako pasazer? Gdzies czytalam, ze koty z bagazami
                                              sie przewozi, makabra sad
                                              • marjanna1 Re: Jest kosmatka ;-) 08.07.06, 10:30
                                                Jako pasazer. Ale zwierzeta mozna przewozic na pokladzie tylko do wagi bodajze 3
                                                kg. A potem do luku bagazowego. Moja wazy 2 kg wiec nie mam problemu. Sa linie,
                                                kotre wogolenie biora zwierzat na poklad. Tylko do luku. Ja lece KLM i tam na
                                                szczescie mozna na poklad.
                                                • a.polonia Re: Jest kosmatka ;-) 09.07.06, 23:48
                                                  2kg? To straszna chudzinka chyba? No to Leos by sie nie zalapal, bo on w wieku
                                                  16 tyg. wazyl juz 2,5 smile.

                                                  I nowe zdjecia:
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=41089247&v=2&s=0
                                                  • tamsin Re: Jest kosmatka ;-) 09.07.06, 23:52
                                                    sliczna ta glizdusia smile) na drapaku wygladaja jakby bylo zawieszenie broni, a
                                                    moze nawet i podchody.
                                                  • a.polonia Re: Jest kosmatka ;-) 09.07.06, 23:55
                                                    > sliczna ta glizdusia smile) na drapaku wygladaja jakby bylo zawieszenie broni,
                                                    a
                                                    > moze nawet i podchody.


                                                    -----ech, tamsin, na razie jest walka o to, kto rzadzi, na razie nic wiecej nie
                                                    napisze, ale mam nadzieje, ze bedzie lepiej...
                                                  • melba_piszczykowa Re: Jest kosmatka ;-) 10.07.06, 12:41
                                                    Pola, nie desperuj smile

                                                    sa koty ktore sie miesiacami do siebie przyzwyczajaja a ty po paru dniach
                                                    wpadasz w czarna rozpacz smile wez pod uwage ze sa postepy i ze wszystko bedzie
                                                    dobrze w kocim tempie smile

                                                    wiem ze juz by sie chcialo oba przytulac i glaskac i miętosic ale jeszcze
                                                    troszke wytrzymaj smile
                                                  • marjanna1 Re: Jest kosmatka ;-) 10.07.06, 18:15
                                                    a.polonia napisała:

                                                    > 2kg? To straszna chudzinka chyba?

                                                    no chudzinka, chudzinka. Je jak wariat a nie tyje. Od malego tak ma. Lekarz
                                                    mowi, ze ten typ tak ma. smile)))
                                                  • melba_piszczykowa Re: Jest kosmatka ;-) 11.07.06, 11:51
                                                    marjanna ciekawa jestem jak to pojdzie z tym samolotem smile
                                                    trzymam kciuki za ciebie i kota i koniecznie nam napisz co i jak...
                    • melba_piszczykowa Re: Melba :-))) 10.07.06, 10:54
                      ojej smile azem sie splonila wink))))

                      urlopowalam sie tydzien a tu taka niespodzianka smile dziekuje Groho i Asiu tez wink
    • melba_piszczykowa Re: a ja kotow nie lubie! No.2 19.07.06, 14:29
      Pola a linka to nie wstawilas wink sama musialam znalezc ze sa nowe fotki
      Leosia smile)))) i malej rozrabiary tez smile
      • asia.sthm Re: a ja kotow nie lubie! No.2 19.07.06, 14:49
        Dajcie, podstawcie linka pod nos zapracowanym ludziom.
        Ratunku nie mam czasu szukac, pliiizzz.
        • asia.sthm Re: a ja kotow nie lubie! No.2 19.07.06, 23:33
          znalazlam smile)
          jak w starym miejscu to po omacku trafie.

          Pola, Teska juz wylazla zza kaloryfera ale jeszcze nie rzadzi w chalupie?
          Leos bezczelnie z miski wyjada o ona mu tylko po ogonie skacze.
          • a.polonia Re: a ja kotow nie lubie! No.2 20.07.06, 00:51
            Aaaasiuuu, no co Ty, juz na drugi dzien wylazla! ;-0
            Teraz sa ganianki (stado koni). Chyba wielkiej przyjazni nie bedzie. Dzikus
            maly drze sie wnieboglosy jak Leos sie z nia "bawi", ucieka, a za chwile wraca
            i pac! rudego lapa po lbie. I takie wlasnie przewalanki. Nadal na niego syczy
            (ale juz nie za kazdym razem jak gruby kolo niej przechodzi tongue_out), ale ogolnie
            jest zgoda, zwlaszcza w taka pogode, nie maja sie sily ruszac, bidulki.
            Dzisiaj pily razem wode z jednej.....nakretki od butelki tongue_out.
            Kochana jest i calkiem inna od Leosia. On to taki przytulak chodzacy, wlasciwie
            moglabym go non stop drapac i chyba nie mialby dosc wink, a mala to pchelka-
            dzikuska, na glaski przychodzi rzadziej, ale jak juz przychodzi, to od razu na
            kolana sie zwala czlowiekowi (Leo raczej nie).
            No wesolo mamy, fajnie jest, podwojnie fajnie wink.
            • melba_piszczykowa Re: a ja kotow nie lubie! No.2 21.07.06, 15:33
              Pola no co ty tu piszesz smile?! przeciez to walenie po lbach i ganianki, udawanie
              obrazonej a potem zaczepianie to wlasnie JEST kocia przyjazn smile)))))))))))
              spanie razem to juz jest ekstremum, mysle ze i do tego dojdzie, tylko pamietaj
              ze to sa wyjatki z tym spaniem razem, malo czasu zajmuja smile wiecej czasu
              zajmuja ganianki razem smile
              • a.polonia Re: a ja kotow nie lubie! No.2 21.07.06, 15:40
                wink
                Razem moze nie spia, ale obok siebie to i owszem.
                Wlasnie teraz Tesia spi w koszyku na pranie (pustym), a Leo obok koszyka wink
                • tamsin Re: a ja kotow nie lubie! No.2 21.07.06, 15:51
                  moje dwa chlopaki, mimo ze kochaja sie na zaboj, to nie spia nigdy ze soba.
                  Nawet jak sie rozpocznie takie wspolne lezenie, to tylko dlatego ze czlowiek
                  jest w poblizu i go obstawiaja. Za to podchodza swoje ulubione miejsca do
                  spania i kto pierwszy ten lepszy. Ten ktory przegra jest w zasadzie bardzo
                  nieszczeliwy..przez jakies piec minut wink
                  • marjanna1 Re: a ja kotow nie lubie! No.2 24.07.06, 09:19
                    To juz jutro, dziewczyny. Pierwsza podroz samolotem mojej kotki.smile) W sumie tak
                    sobie pomyslalam, ze jak sie maja pania, ktora jest stewardessa i pana, ktory
                    jest pilotem to trzeba chociaz raz samolotem poleciec.smile))

                    A tak na serio to mam stresa jak cholera. Jutro mam nadzieje sie zabrac na
                    samolot o 12. Trzymajcie kciuki. Dam znac jak dolecimy.
                    • asia.sthm Re: a ja kotow nie lubie! No.2 24.07.06, 09:35
                      Jak kot sie w was wrodzil to bedzie zadowolony, ze sie przelecial.No bo jak
                      to ? Kot takich panstwa !!??
                      Bedzie dobrze.
                      A na wszelki wypadek §¤§

                      PS niektore koty lubia pysk troche podrzec z powodu klatki, ale wasz pewnie
                      nawet nie pisnie. smile)))))
                      • melba_piszczykowa Re: a ja kotow nie lubie! No.2 24.07.06, 10:33
                        marjanna bedziemy trzymac kciuki jak nie wiem co smile)))))
                        • a.polonia Re: a ja kotow nie lubie! No.2 25.07.06, 00:17
                          trzymam kciuki, zdaj relacje jak juz bedzie po wszystkim wink


                          nasze nowe zdjecia:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=41089247&v=2&s=1
                          • melba_piszczykowa Re: a ja kotow nie lubie! No.2 26.07.06, 08:38
                            Pola, co do rolety rzymskiej to sprobuj ja swoimi perfumami popryskac smile moze
                            to co da...
                            a co do sznurkow to juz jestem mniej optymistyczna, nie da sie ich jakos
                            zawinac do gory?
                            • marjanna1 Jestesmy 26.07.06, 09:23
                              Dolecialysmy. smile))
                              Nie bylo tak zle. Kotka caly lot spokojna. Nawet nie pisnela. Gorzej bylo na
                              lotnisku. Byla zdenerwowana, bo glosno bylo i wszyscy zagladali do klatki.
                              Kontrola bezpieczenstwa to inna historia. Trzeba kota wyjac z klatki,a klatke
                              przeswietlic. Ni moglam jej wyciagnac tak sie zapierala. Za to po raz pierwszy
                              tak szybko wskoczyla do klatki. smile))
                              Wczoraj sie zapoznawala z nowym otoczeniem. A dzisiaj juz szaleje. Chyba sie
                              zadomawia.
                              Mam nadzieje, ze bedzie w porzadku.
                              • a.polonia Re: Jestesmy 26.07.06, 09:42
                                No to fajnie, ze juz to macie za soba wink. Teraz tylko sprawcie jej drugiego
                                kotka do towarzystwa, zeby jej smutno nie bylo w deszczolandii wink.
                              • melba_piszczykowa Re: Jestesmy 27.07.06, 12:58
                                dzielna kicia smile))))))) i dzielna pani smile)))))))

                                tak tak drugiego kota, koniecznie smile
                            • a.polonia Re: a ja kotow nie lubie! No.2 26.07.06, 09:44
                              Melba, sprobuje, poza tym zaczela sie wspinac po zaslonach, podusimy sie, jak
                              to wszystko wyperfumuje...
                              I najlepsze, Leos tez dostal malpiego mozgu, wlasnie go sciagnal M. z
                              zaslony....A mowia, ze czego sie Jas nie nauczyl.....wink
                              • marjanna1 Re: a ja kotow nie lubie! No.2 26.07.06, 14:10
                                Zdjecia mojej kotki: tiny.pl/t6px
                                • asia.sthm Re: a ja kotow nie lubie! No.2 26.07.06, 14:22
                                  Sliczna ta twoja koteczka.
                                  Wcale sie nie dziwie, ze taka styrana tym lataniem i ogladaniem. Znam koty co
                                  mniejsze atrakcje musza natychmiast odsypiac.
                                  Dobrze, ze sie wszystko ladnie udalo.
                                  • a.polonia Re: a ja kotow nie lubie! No.2 26.07.06, 15:25
                                    Fajne zdjecia, ale jej dobrze, takie szerokie parapety smile
                                • tamsin Re: a ja kotow nie lubie! No.2 26.07.06, 15:27
                                  sliczna koteczka, no i juz oberzyswiatka wink okno wypisz wymaluj dla kota:
                                  wygodnie polozyc sie mozna i swiat ogladac.
                                  • marjanna1 Re: a ja kotow nie lubie! No.2 26.07.06, 16:07
                                    Hahaha tamsin, ja te poduszki kupowalam dla siebie, zeby moc usiasc na parapecie
                                    wygodnie i ksiazke poczytac. A tu prosze kot mnie wykolegowalsmile)
                                • melba_piszczykowa Re: a ja kotow nie lubie! No.2 27.07.06, 13:13
                                  smile)))))))sliczna kicia smile takie ma delikatne lapki, prawdziwa dama smile i te
                                  latki takie mniam smile
                                  • marjanna1 Re: a ja kotow nie lubie! No.2 27.07.06, 13:47
                                    Dziekuje za komplemety. Na razie jeszcze sie oswaja z terenem.
                                    Jakies pomysly na to zeby nie wchodzila do sypialni? Poza zamknietymi drzwiami
                                    oczywiscie. smile))
                                    • a.polonia Re: a ja kotow nie lubie! No.2 27.07.06, 15:15
                                      a nie chcesz, zeby w ogole nie wchodzila do sypialni, czy tylko w nocy?
                                      tak czy siak nic innego niz zamkniete drzwi mi do glowy nie przychodzi sad
                                      nasze w nocy nie maja wstepu, jakos sie przyzwyczaily, a i w dzien rzadko tam
                                      przebywaja.
                                      • asia.sthm Re: a ja kotow nie lubie! No.2 27.07.06, 15:20
                                        uperfumowac jadowicie prog i futryne,ale jest ryzyko, ze wy sie udusicie, a
                                        kociczka sie smiertelnie obrazi. Wyprobowalam na zewnatrz w mojej rabatce nie
                                        chcac miec tam kociego kibla. Kot sasiada fukal na mnie pare lat z wielkim
                                        oburzeniem.
                                        • marjanna1 Re: a ja kotow nie lubie! No.2 27.07.06, 16:49
                                          Z tymi perfumami to niezle. Ale obawiam sie, ze przy tych upalach to nie
                                          najlepszy pomysl. smile))
                                          Moj M nie chce kota w sypialni wogole. Mi w dzien ona nie przszkadza, ale nie
                                          lubie jak kot ze mna spi. W Polsce nie mialam problemu, bo preferowala druga
                                          sypialnie. No nic pomyslimy.
                                          • asia.sthm Re: a ja kotow nie lubie! No.2 27.07.06, 17:01
                                            Psikawka z woda czasem zdaje egzamin. Widzialam jak jeden kot specjalnie broil
                                            zeby pani leciala po psikawke....no zabawa taka.
                                            • marjanna1 Re: a ja kotow nie lubie! No.2 27.07.06, 17:02
                                              Hmmmm znjac moja kotke to pewnie by sie tak samo skonczylosmile)
                                              • tamsin Re: a ja kotow nie lubie! No.2 27.07.06, 17:20
                                                moje koty lubia sie ze mna polozyc, pomruczec i do widzenia, bo za bardzo sie
                                                przewracam. Nie spia w sypialniach tylko gdzies buszuja na dworze, rano mozna
                                                znalezc ciekawe eksponaty (np. mysz bez glowy), wiec widac ze mialy pracowita
                                                noc.
                                                • melba_piszczykowa Re: a ja kotow nie lubie! No.2 02.08.06, 14:57
                                                  no to moze po prostu ja wypraszaj konsekwentnie jak wam sie bedzie pakowac do
                                                  lozka smile i tyle, po jakims czasie na pewno zrozumie.

                                                  ja tam sobie nie wyobrazam jak to jest spac bez kota smile nawet moj chlop juz tez
                                                  nie moze, zawsze sobie bieze kocice pod pache smile inaczej sie nie liczy...
                                                  i dziwna sprawa ale jak sie chcemy poprzytulac to koty nigdy nam nie
                                                  przeszkadzaja, same wiedza ze teraz nie nalezy wchodzic w parade smile
                                                  • asia.sthm Re: a ja kotow nie lubie! No.2 04.08.06, 20:55
                                                    Melbo, jakie ty masz genialne, taktowne koty wink)

                                                    A ja sie chcialam pochwalic ze mam smietanke z kota !
                                                    Miec smietanke oznacza miec wszystko co najlepsze i zadnych klopotow.
                                                    Od jakiegos czasu przychodzi do nas kot z sasiedzwa, kot jest nowy, nawet nie
                                                    wiem czyj. Pare razy przyprawil nas, znaczy mojego M i mnie o zawal bo
                                                    zeskakiwal z wysokiej strony werandy w krzaki i robil taki rumor zupelnie nie
                                                    jak kot tylko wielkie cos i niezdarne. Okazuje sie ze to tylko pozory, bo
                                                    kot Sasiad jest piekny,nakrapiny rudoszaroczarnie, wyjatkowo czarujacy w
                                                    wywijaniu ogonem i tak naprawde to przychodzi sie do nas wyspac w hamaku.
                                                    Podejrzewam, ze mieszka w domu z czworgiem halasliwych dzieci i te dzieci go
                                                    zdziebko denerwuja.
                                                    No wiec dzis kot Sasiad postanowil obejrzec wnetrze domu. Poniewaz moje
                                                    alergiczne na koty dziecko sie wynioslo za ocean, mam kota w goscinie... musze
                                                    go wystawic na podworko, ale tam grasuje polewaczka i on wraca pod moje nogi.
                                                  • melba_piszczykowa Re: a ja kotow nie lubie! No.2 07.08.06, 15:24
                                                    no prosze smile kurtuazyjne wizyty widze urzadzacie wink protokol dyplomatyczny i
                                                    takie tam...
                                                    a ja mam teraz przez trzy tygodnie cztery koty smile Mrowa przyszla przeczekac
                                                    wakacje swojej pani, ktora pofrunela za ocean... Jej pani twierdzi ze Mrowka
                                                    jest kocim idealem smile jestem sklonna podzielic to zdanie, jak na razie... od
                                                    razu chciala sie zaprzyjaznic z tubylcami, niestety w wyniku sykow i wscieklego
                                                    wrzasku zarzucila ten pomysl. Ciekawe jak to sie rozwinie smile
                                                  • melba_piszczykowa Re: a ja kotow nie lubie! No.2 11.08.06, 14:11
                                                    przekopiuje wam maila jakiego dzis napisalam do pani malej kocicy Mrowki ktora
                                                    mam na przechowaniu... pytanie brzmialo: jak sobie radzicie? smile
                                                    -----------------------------------
                                                    jesli chodzi o mrowke wink to pierwszego dnia bylo wielkie syczenie gospodarzy...
                                                    drugiego dnia syczeli juz wszyscy... trzeciego dnia mrowka pierze gospodarzy.
                                                    nie ma znaczenia ze jest ich wiecej i ze sa starsi wink mniej wiecej tak to
                                                    wyglada smile
                                                    mala mrowa napada na kota z zaskoczenia, albo natyka sie na niego w przejsciu i
                                                    robi pac pac lapa... no i jest awantura smile
                                                    zauwazylam wzrost spozycia chrupek i mieska, zaznaczam ze wzrost nieuzasadniony
                                                    jedna mala, chudziutka mrowka smile chyba konkurencja dziala cuda... na razie daje
                                                    im czesciej do miseczek smile
                                                    kuwete druga juz sprzatnelam, mrowka oczywiscie zawlaszczyla kuwete gospodarzy
                                                    bez krempacji wink
                                                    no, nic nie zrzucila jeszcze smile koci ideal smile)))))))))))) za to biega mi po
                                                    glowie w nocy smile))))))))))))))))))))))))))))))) czego zaden kot do tej pory nie
                                                    robil wink to znaczy rozpedza sie w przedpokoju i gna na skroty na balkon smile
                                                    dodam, ze metodycznie i z namietnoscia morduje wszystkie myszki jakie
                                                    znajdzie smile czy ty jej zabawek nie dajesz??? wyposzczona jakas wink a w ogole to
                                                    chyba przynioslas mi innego kota niz mialas w domu smile ona jest niesamowicie
                                                    szybka, ruchliwa i w ogole nie ma kompleksow smile staram sie ja podtuczyc ale
                                                    chyba sie nie uda smile

                                                    po wejsciu do domu mam wrazenie stada kociego smile nie wiem jak ona to robi ale
                                                    przy tak malych gabarytach potrafi sobie wszytko owinac wokol pazurka. fajnie
                                                    jest patrzec na taka zmiane relacji w moim stadku, zawsze to jakis sprawdzian
                                                    dla nich i nowa sytuacja.

                                                    acha, zadziwilam sie jak mrowa potrafi glosno mruczec smile)))))))))) ma sie te
                                                    plucka...

                                                    no i uwielbia miesko smile surowe i krwiste, im bardziej surowe i krwiste tym
                                                    lepiej.
                                                    co za kocica!
                                                    --------------------------
                                                  • tamsin Re: a ja kotow nie lubie! No.2 11.08.06, 15:19
                                                    swietnie masz Melba smile najbardziej podoba mi sie to bieganie po glowie w nocy,
                                                    masz rozrywke nawet jak spisz, tylko pozazdroscic. A takie male niedojadki to
                                                    wlasnie nadrabiaja swoja posturke silnym charakterkiem. Jak ci zacznie klac i
                                                    pluc na podloge to tez bym sie nie zdziwila wink
                                                  • a.polonia Re: up! 01.09.06, 00:56
                                                    Watek zostal zaniedbany, juz sie poprawiam smile
                                                    tu aktualne fotki:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=41089247&v=2&s=1
                                                    Koty rosna i coraz bardziej rozrabiaja (patrz: problem z suszeniem prania).
                                                    Dzisiaj o 6.30 rano obudzil mnie huk, zerwalam sie, lece do przedpokoju, a te
                                                    malpy dwie taplaja sie w wodzie i kawalkach szkla uncertain, zrobily mi pobudke
                                                    zwalajac na podloge wazon z grubego szkla. Nawet nie wiem, ktore to takie
                                                    madre. Ale podejrzewam, ze to Leo - widze oczyma wyobrazni jak siedzi na
                                                    stoliku i przesuwa (ze stoickim spokojem) wazon lapa w strone krawedzi tongue_out.
                                                    Sprzatnelam polprzytomna i wrocilam do wyrka, wstalam pozniej i niewiele
                                                    pamietalam, dopiero jak znalazlam szklo, to sobie przypomnialam smile
                                                    Ech smile A Teska mi chlopa odbila, o!
                                                    A co tam u Was? Melba, jak Twoja brygada? Marjanna, kitka juz sie calkiem
                                                    zaaklimatyzowala w nowym domu?
                                                  • marjanna1 Re: up! 01.09.06, 08:27
                                                    Pola po zdjeciach widac, ze sie zaakceptowali.smile) Sliczne masz te kocurysmile
                                                    MOja sie zadomowila a jakze.smile)) Co owocuje w szalenstwa pierwszej kategorii. A
                                                    pomyslec, ze powinna byc stateczna dorosla kocica. smile)))
                                                  • tamsin Re: up! 01.09.06, 16:17
                                                    no swietny update smile Najbardziej podoba mi zdjecie jak koty susza pranie.
                                                  • asia.sthm Re: up! 01.09.06, 16:57
                                                    no pranie, nalezy dobrze ugniesc po praniu.

                                                    Ja lubie te jak Leosiowi dupsko ciezy z parapetu.
                                                    Podobno trzeba ostroznie pstrykac aparatem, bo jak kot sie ocknie to zanim sie
                                                    ocknie juz spada. Po obudzeniu jakby dupsko ciezsze sie robilo i znienacka
                                                    przewaza. Pola zaobserwuj czy tak naprawde jest.
                                                    Bo ze glowa i przednia czesc tak przewaza to mam dowod naoczny na TWCH
                                                    poswiadczony przez swiadka : Grohe, a jej sie wierzy na kazde slowo smile))
                                                  • a.polonia Re: up! 02.09.06, 18:59
                                                    Asiu, moj nigdzie nie spada smile)))
                                                    Mam juz opanowane odpowiednie techniki fotografowania kotow smile)


                                                    Marjanna, OT, bo wlasnie ogladam Twoje zdjecie i mam zapytanie - gdzie kupilas
                                                    sukienke, w ktorej bylas na weselu? smile sliczna!
                                                  • marjanna1 Re: up! 02.09.06, 19:22
                                                    Sukienke kupilam w WE. Zrobila furore na weselu.smile
                                                  • marjanna1 Porady potrzebuje 05.09.06, 15:49
                                                    Poniewaz kocie watkisa okrutnie dlugi wiec nie mam sily i przeszukiwac. (chora
                                                    jestem i w oczach mi sie mieni) Moja kochana koteczka zaczela nam sikac pod
                                                    drzwiami wejsciowymi. Zupelnie nie wiem dlaczego i o co chodzi. Raz pojdzie do
                                                    kuwety a raz pod drzwi. Czy znacie jakis sposob na pozbycie sie zapachu? I czy
                                                    jest jakis srodek odstraszajacy kota od danego miejsca. Zeby tam nie sikal juz?

                                                    Pomocy, blagam.
                                                    Marjanna wykonczona "zapachami".
                                                  • asica74 Re: Porady potrzebuje 05.09.06, 15:54
                                                    Marjanna: na przeziebienie : kup korzen imbiru, ukroj kilka plasterkow do
                                                    kubeczka, dodaj cytryne i miod (mozna tez dodac miete swieza, sok malinowy,
                                                    etc) Przeczyszcza drogi oddechowe i pomaga sie wypocic smile. Moze jak Pola sie
                                                    zjawi to potwierdzi? (o ile posluchala rad ciotki klotki smile)

                                                    O kotach: slyszlam, ze zasikane miejsce trzeba zasypac bicarbonate soda...
                                                    podobno wchlania takie zapachy, ale sama w praktyce nie probowalam.
                                                  • marjanna1 Re: Porady potrzebuje 05.09.06, 16:02
                                                    Asica dziekuje za obydwie porady. Zaraz zadzwonie do M., zebyu zakupy zrobil w
                                                    drodze powrotnej do domu.smile
                                                  • tamsin Re: Porady potrzebuje 05.09.06, 16:10
                                                    u twojej kotki wystapilo tzw. pomieszanie z poplateniem wink cala wine mozna
                                                    zwalic na nowy dom, przeprowadzke, okolice i zaklimatyzowanie sie. Radze
                                                    trzymac kuwetke w stanie sterylnym, tzn. wymieniac jak najczesciej, zacheci to
                                                    kotke do czestego odwiedzania zwirku zamiast dywaniku smile
                                                  • marjanna1 Re: Porady potrzebuje 05.09.06, 17:18
                                                    Ale ja wlasnie kuwetke w stanie sterylnym trzymam. I ona sie tam zalatwia. Ale
                                                    ostatnio cos jej sie odmienilo i postanowila sobie czasem zrobic siusiu po
                                                    drzwiami.smile
                                                  • marjanna1 Re: Porady potrzebuje 05.09.06, 17:24
                                                    asica74 napisała:

                                                    > Marjanna: na przeziebienie : kup korzen imbiru, ukroj kilka plasterkow do
                                                    > kubeczka, dodaj cytryne i miod (mozna tez dodac miete swieza, sok malinowy,
                                                    > etc) Przeczyszcza drogi oddechowe i pomaga sie wypocic smile. Moze jak Pola sie
                                                    > zjawi to potwierdzi? (o ile posluchala rad ciotki klotki smile)

                                                    I zalac to woda?
                                                  • asica74 Re: Porady potrzebuje 05.09.06, 18:06
                                                    no, ciotka klotka od rad nie do zastosowania!

                                                    Tak, zalej goraca woda, ale nie wrzaca. Poczekaj jakies kilka minut, by
                                                    herbatka naciagnela smile Ow koren mozna zetrzec tez na tartce. Aha i jeszcze:
                                                    jezeli korzen obierzesz ze skorki, to farfocle beda plywac "po dnie". Jezeli
                                                    nie to beda na wierzchu!

                                                    Przyznam sie, ze to moja ulubiona herbatka zimowa smile)
                                                  • marjanna1 Re: Porady potrzebuje 05.09.06, 18:18
                                                    Zastosuje na pewno, ale niestety dopiero jutrosmile
                                                    Dziekuje bardzo ciociu klociusmile
                                                  • asica74 Re: Porady potrzebuje 05.09.06, 18:19
                                                    a na zdrowie, moja ty kuzyneczko smile)))
                                                  • a.polonia Re: Porady potrzebuje 05.09.06, 21:22
                                                    Marjanno, zapytaj na forum koci zakatek
                                                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10264
                                                    Jesli chodzi u usuwanie zapachu, to widzialam w zoologicznym taki srodek w
                                                    spray'u, ale nie mam pojecia, czy to dziala, na razie nie bylo "okazji", zeby
                                                    wyprobowac.

                                                    Asiu, dzisiaj musialam sie zwlec, ale nie kupilam cudownego srodka ciotki
                                                    klotki, bo kwitlam prawie caly dzien na uniwerku sad
                                                    Trochem polamana, ale juz lepiej.
                                                    Chyba trzeba zalozyc nowy koci watek, bo ten rzeczywiscie za dlugi smile
    • marjanna1 Re: a ja kotow nie lubie! No.2 06.09.06, 09:12
      Pola chcialam zapytac tam na forum, ale ja tam nie moge pisac. Zglosilam chcec
      udzialu, ale jak na razie cisza. Wyprobuje sode a jak nie zadziala to poszukam
      tego sprayu w zoologicznym. Jeszcze pozostaje pytanie czy jak tam nie bedzie
      zapachu to ona przestanie tam sikac.
      Dzisiaj wlasnie znowu plama.
      • a.polonia Re: a ja kotow nie lubie! No.2 06.09.06, 12:01
        marjanna1 napisała:

        > Pola chcialam zapytac tam na forum, ale ja tam nie moge pisac. Zglosilam chcec
        > udzialu, ale jak na razie cisza. Wyprobuje sode a jak nie zadziala to poszukam
        > tego sprayu w zoologicznym. Jeszcze pozostaje pytanie czy jak tam nie bedzie
        > zapachu to ona przestanie tam sikac.
        ------obawiam sie, ze nie sad(
        musisz znalezc POWOD sad
        wiem, ze czesto sa to problemy z nerkami, to sikanie poza kuweta, wiec moze
        badanie nie zaszkodzi?
        Ja czekalam chyba dwa dni zanim mnie tam wpuscili, ale mozesz tez poczytac,
        jest sporo watkow z podobnymi problemami.
        >
        >
        • marjanna1 Re: a ja kotow nie lubie! No.2 06.09.06, 14:06
          Mi sie wydaje, ze powodem mogl byc wczesniejszy zapach kota w tym miejscu. I jak
          sie juz poczula tu jak w domu to postanowila moze go odstraszyc swoim zapachem?
          No nie wiem. Tak kombinuje.
          Pojdziemy tez do weta. Tylko najpierw musze wykombinowac jakies dobrego tu u
          mnie. Moze znasz dobrego weta w Haarlem?

          A no i chyba rzeczywiscie czas na kolejna czesc, bo ten watek jest juz okrutnie
          dlugi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka