Dodaj do ulubionych

tylko mi duchow jeszcze brakuje...

05.08.06, 21:56
Normalnie jak w filmach. Zyje sobie spokojnie, nikomu nie wadze, jezdze na
rowerku, mam balagan w saloniku, czytam sobotnia gazete. Az przychodzi ten
dzien, ze dzieje sie cos zupelnie "od czapy".

Dzis po powrocie do domu, ugotowalam obiad. Ot zwykla pasta z cukinia i
mozarella (zainteresowanym przepis moge dac, bo latwe i smaczne). Objedlismy
sie jak baki i troszeczke w garnku zostalo, wiec przykrylam to szklana
przykrywka i zostawilam w kuchni, do ostygniecia. Po ilus minutach,
uslyszalam jakich brzek. Poszlam do kuchni, szukajac na podlodze, tego co
niby spadlo... a tam nic. Spogladam na kuchnie i... owa szklana przykrywka do
garnka pekla w drobny mak. Nie byla niczym obciazona, ani zadna zimna kropla
na nia nie spadla (ale i tak byla juz zimna)... wiec czemu? Sa tu moze jacys
fizycy do wyjasnienia owego zjawiska?

Po pol godzinie przyszla sasiadka z pytaniem, czy nie widzielismy jej buta?
Bo zostawila na dworze, a na drugi dzien jednego nie bylo. Kto ukradl? Koty
mutanty???

I sie obecnie rozgladam po mieszkaniu... duchy czy co?

Macie takie historie?
Obserwuj wątek
    • ulinha Re: tylko mi duchow jeszcze brakuje... 05.08.06, 22:23
      Duchy jak duchy.... A moze to poprostu grupa psotnych krasnoludkow? Baraszkuja
      sobie pewno gdzie sie da i psoca tez na calego... W Twoim Asico przypadku
      musialy byc to te z gatunku uwielbiajacych mozarellewink A but sasiadki ukryly
      dla uciechywink
      • asica74 Re: tylko mi duchow jeszcze brakuje... 05.08.06, 22:37
        Ulinha, a czy juz czekolade belgijska odkrylas? I strasznie sie ciesze, ze
        zaklimatyzowywanie, tudziez wrastanie z korzeniami,odbywa sie sprawnie i bez
        bolu smile Niemniej powodzenia zyczewink))))))))))))

        A krasnoludkow bede wypatrywac wink
    • asia.sthm Re: tylko mi duchow jeszcze brakuje... 05.08.06, 22:39
      Jesli to jest pokrywka ze szkla tak zwanego zaroodpornego to ja wiem ze one
      lubie robic buchh. Mam taki piekny garnek z owego szkla i bóje sie go uzywac bo
      slyszalam niesamowite historie...jak to obiad caly na podloge wylecial, albo
      dno zostalo na na kuchence a reszta podskoczyla. No ja swoj przestalam uzywac i
      wlasnie mi zginal caly bo go w szafce nie ma. Krasnoludki wyniosly jak but
      twojej sasiadki, czy co ?

      Duchy kiedys mialam teraz nie mam big_grin
    • tamsin Re: tylko mi duchow jeszcze brakuje... 05.08.06, 22:48
      ohh jak ja uwielbiam historie o duchach smile) u mnie tutaj nie ma, chyba za nowy
      dom, wiec pocieszam sie ogladaniem historii ludzi ktorzy mieli okazje spotkac
      takich osobnikow. Okazuje sie, ze to wcale nic przyjemnego. Te duchy lubia sie
      za toba wloczyc, nawet jak sie przeprowadzisz. Poza tym nie sa wcale
      przywiazane do poszczegolnego domu ale raczej do okolicy.

      ps. najlepszy film o duchach jaki ogladalam to chyba "the Others" Alejandro
      Amenabara, z Nicole Kidman w roli glownej. Zreszta ten Alejandro jest naprawde
      super uzdolniony, napisal scenariusz, muzyke i wyrezyserowal ten film.
      • asica74 Re: tylko mi duchow jeszcze brakuje... 05.08.06, 22:53
        ojeju! na owym filmie, prosilam moja znajoma (ale tylko znajoma, bo wcale nie
        jest to mi bliska osoba!), by potrzymala mnie za reke, bo normalnie... wcisnelo
        mnie w fotel! W ogole to nie przepradam za horrorami. Snia mi sie potem.
        Podobno swiadczy to o nieprzystosowaniu spoleczno-emocjonalnym ;P
        • asia.sthm Re: tylko mi duchow jeszcze brakuje... 05.08.06, 23:11
          prosze mnie filmami nie straszyc. Filmow boje sie przeogromnie, w realu wcale
          sie nie boje i dlatego nic mi sie nie przydarza z tej branzy.

          A garnek sie znalazl czyli krasnoludkow tez nie mam.
          • annah11 Re: tylko mi duchow jeszcze brakuje... 06.08.06, 02:10
            Krasnoludki sie przestraszyly Ciebie i garnek odaly. Krasnoludkom zawsze w
            kaciku gdzies kapeczke dobrego jedzenia zostawic trzeba. Mleczko tez lubia.
            A duchy w domu mnie odwiedzaly czesto i Dzieckomoje tez je niezaleznie ode mnie
            widzialo, teraz rzadziej przychodza. Dom ma przeszlo 40 lat i kiedys to byly
            tereny aborygenskie, potem farmy....
    • babiana Re: tylko mi duchow jeszcze brakuje... 06.08.06, 16:21
      U mnie w domu trole od dawna juz sie zadomowily. Wczoraj przed party torebki w
      ogole nie znalazlam, na buty natknelam sie przypadkiem w innej szafie szukajac
      broszki, ktora zlosliwie zostala przypieta do zimowej marynarki, na ktora
      natknelam sie w poszukiwaniu torby. Torebke chyba mi wyniosly. Sukienke ukryly w
      szafie mojej corki, ale na szczescie ona to zauwazyla tak ze glowna czesc stroju
      przynajmniej mialam zabezpieczona.
      Spotkanie z duchem przezylam 2 tygodnie po smierci mojego M. Obudzilam sie
      rankiem i poczulam w sypialni silny zapach jego perfum.Perfumy to byla jego
      pasja. Zapach byl bardzo silny. Pomyslalam sobie, ze cos ze mna jest nie tak.
      Lazienki jego nie uzywalam od dnia jego smierci. Po prostu nie moglam tam wejsc
      poniewz sprawialo mi to wielki bol. Corka moja robila sobie sniadanie w kuchni.
      Poszlam po nia i poprosilam o przyjscie do mojej sypialni(nic nie mowiac o tym
      zapachu). Ona wchodzi i mowi"Boze, jaki silny zapach Jego perfum". Poszlysmy
      zjesc sniadanie i wrocilysmy za pol godziny sprawdzic sypialnie. Zapach ulotnil
      sie. Juz nic nie bylo. Za kilka dni corka kupila mi ksiazke na temat komunikacji
      zmarlych ze swoimi bliskimi. Byl tam rozdzial na temat perfum. Opisane tam byly
      przypadki dokladnie takie same jaki mnie sie przytrafil.
    • bietka1 Re: tylko mi duchow jeszcze brakuje... 06.08.06, 23:42
      Ja poprosze tylko o ten przepis, bo to cos dla mnie. Uwielbiam cukienie i uwazam, ze jest
      niedoceniona.
      A duchy... ja tam nie wiem, ale wole sie nie zastanawiac...
      • blaubeeree Re: tylko mi duchow jeszcze brakuje... 06.08.06, 23:52
        W naszym mieszkaniu jest taki jeden,a moze nawet dwa
      • asica74 specjalnie dla bietki 07.08.06, 18:58
        MAKARON Z MOZARELLA I CUKINIA

        ok. 100G mozarelli
        400g makaronu (penne lub fusili)
        2 waskie cukinie pokrojone w grube plastry
        1 cebula pokrojona w paseczki
        1/2 czerwonej papryki pokrojonej w paski
        3 zabki czosnku pokrojone w plasterki
        oliva z oliwek
        sol
        pieprz
        parmezan

        Nastawic osolona wode na makaron i rozgrzac oliwe na patelni.
        Do goracej oliwy wrzucic cebule i czosnek, lekko zarumienic, dodac cukinie i
        papryke, podsmazyc. Posolic i popieprzyc.
        Ugotowac makaron, al dente. Odcedzic.
        Wlozyc makaron do goracych warzyw, wymieszac. Zgasic ogien.
        Dodac pokrojona mozarelle, wymieszac i zostawic z warzywami, pod przykrywka na
        5 min.
        Podawac posypane parmezanem.

        (przepis pochodzi z ksiazki A.Kreglickiej Kuchnia Swiata)

        A dzis robie kasze gryczana z kielbaskami i sosem grzybowym tongue_out
        • bietka1 Re: specjalnie dla bietki 07.08.06, 20:09
          Bardzo dziekuje.
          Dzis juz nie mam sily, ale jutro na pewno to zrobie.
          Brzmi pysznie smile
          • annah11 Re: specjalnie dla Asicy 08.08.06, 00:22
            Witaj, przepis wspanialy, zaraz go sobie skopiuje. Zdjecia z gor z Morkiego Oka
            genialne. Pozdrawiam z Australii -Anka
        • bietka1 Re: specjalnie dla bietki 08.08.06, 15:53
          Ja oczywiscie tylko o jedzeniu.

          Asico, jutro znow robie. A po jutrze dodam sosu pomidorowego, a popojutrze fety zamiast
          mozzarelli itd.
          Dzieki, swietny przepis!
    • asia.sthm Re: tylko mi duchow jeszcze brakuje... 08.08.06, 18:08
      to tez z serii duchow, Trędowata, czyli: a to świństwo!

      Stefcia Rudecka przezyje zapalenie opon mozgowych i duchem nie bedzie,ha!
      Czytalyscie kolezanki Gazete Ogorkowa? Nie , to skandal.

      "Przeszczep świńskiego mózgu to jedyna szansa postawienia na nogi konającej
      Stefci, bohaterki "Trędowatej". Ryzykowny zabieg przeprowadzi docent Wilczur -
      dziś uwspółcześnioną wersję powieści, która przed wojną wycisnęła najwięcej łez
      przedstawia Izabela Sowa "
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3536109.html
      • tamsin Re: tylko mi duchow jeszcze brakuje... 08.08.06, 18:18
        hmmmmm, ten przeszczep swinskiego mozgu przypomina mi skadindziej znajomy
        przeszczep serca od knura wink
        • asia.sthm Re: tylko mi duchow jeszcze brakuje... 08.08.06, 20:14
          hmmm, to znaczy ze z postem idziemy najpierw serce potem mozg.
          Juz teraz wiem po co ta farma w naszej powiesci.(jak to ona sie nazywala?)
          A swoja droga to tez moze dalszy jej ciag napisac, co?
    • asica74 inwazja 08.08.06, 23:10
      Dzis mi wcielo list ktory mialam wyslac. Wczoraj przynioslam go do living-room,
      polozylam na kanapie... a dzis rano go tam nie bylo. Slowo daje: zwariuje!!!
      • napolnoc Re: inwazja 08.08.06, 23:24
        Duchy mozna zobaczycsmile
        (nie traktujcie mnie jak wariatki,prosze)
        Ja je czasem spotykam,one lubia cisze i spokoj,jak koty.Same przyjda,nie sa grozne,nie wierz w
        beznadziejne horrory.
        W gruncie rzeczy malo jest domow z duchami,jesli takiego masz,to szczesciara z Ciebie.
        Zazwyczaj bardziej sie czuje ich obecnosci niz je je sie widzi,powitaj je wtedy,zagadaj,niech Cie
        polubiasmile
        Iles lat temu prasowalam w jednym domu,i zawsze wtedy ( w srodku dnia) towarzyszyl mi duch malej
        dziewczynki.Z tygodnia na tydzien podchodzil blizej.Nigdy sie na nia nie patrzylam,widzialam ja katem
        oka,mowilam do niej co robie itd.Jak ci ludzie sie wyprowadzali to zebralam sie na odwage i spytalam o
        5-6 letnia dziewczynke,blondynke.Powiedzieli ze tyle lat miala by ich coreczka,gdyby nie poronienie.
        A ducha w mojej daczy w PL to juz cala rodzina widziala.Kiedys ci co w duchy nie wierzyli, byli pewni ze
        mamy wlamywacza w domu,hehe.Ile smiechu bylo jak z patelniami ducha gonili,hehe.
        Nie wariuj,przedstaw sie,w koncu duch tu mieszkal pierwszysmile
      • babiana Re: inwazja 09.08.06, 05:20
        Asica, to sa te same zlosliwe duszki, ktore u mnie grasuja.Takich przypadkow to
        mam kilka dziennie.
    • lol21ndm Re: tylko mi duchow jeszcze brakuje... 08.08.06, 23:48
      asica74 napisała:

      > Macie takie historie?

      O duchach, a raczej duchu pisalam kiedys u siebie na blogu. Ale dawno to bylo
      (juz nie pamietam kiedy, pewnie z rok temu...) - bede musiala poszukac. Dla
      niecierpliwych podaje link do bloga: www.malczyn.blox.pl (- mam nadzieje, ze
      mozna). smile
      • napolnoc Re: tylko mi duchow jeszcze brakuje... 08.08.06, 23:58
        Dokladnie,jak ktos zalapal kontakt z duchami to go juz bedzie mial.Ja nawet nie pamietam ile duchow
        juz spotkalam,hehe.
        Najwiecej podczas pewnego seansu ,ale to bylo prowokowane (choc szalenie dla obu stron przyjemne)
        • annah11 Re: tylko mi duchow jeszcze brakuje... 09.08.06, 00:52
          Widzialam kilka razy duchy, w PL jeszcze, a tutaj na obczyznie wiele razy gdy
          kupilismy dosyc stary dom. Nigdy sie nie balam. Moja Corka tez widziala duchy w
          swoim pokoju i w tym samym czasie co ja w innej czesci domu. Teraz juz nie tak
          czesto mnie odwiedzaja, bo wiedza ze szanuje dom i miejsce w ktorym mieszkamy.
    • alltid_ung Re: tylko mi duchow jeszcze brakuje... 10.08.06, 17:21
      Asica mnie tak kiedys rozsypal sie talerz stojacy w zlewie....z duralexu byl
      chyba smile jaki ktos, kto niby wiedzial, wink powiedzal mi ze to prawdopodobnie
      bylo "nadwyrezenie szkla" ktore sie ujawnilo po tym jak talerz prawdopodobnie
      wczesniej stuknol o cos ....ale czy to prawda to nie wiem...moze to tez duchy
      byly wink
      • jan.kran Re: tylko mi duchow jeszcze brakuje... 12.08.06, 01:02
        O Matko Boska , internet moze byc przyczyna smierci lub kalectwa!!!
        Siedze nocnie w fabryce cisza , dosc ciemno i czytam o tych Waszych duchach.
        W duchy za bardzo nie wierze jestem raczej racjonalistka choc sa nieliczne
        wyjatki.
        Tak sie zaczytalam ze o Bozym swiecie zapomnialam.. i nagle od lektury oderwal
        mnie dzwiek komorki.
        Lezala na biurku , najpierw wibruje a dopiero potem dzwoni i narobila takiego
        halasu ze dostalam Herzklekottensmile))
        Ufff!
        Kran Nocny
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka