Gość: Unimil
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
31.07.05, 22:25
Miałem 'przyjemność' wysłuchania zapowiedzi koncertu w Trujce, w wykonaniu
pana Mareczka Niedźwieckiego. Zapowiedź składała się z zanucenia 'Walentyna,
Walentyna' i okrzyku w którym padło nazwisko wykonawcy - niewątpliwie
wybitnego.
Zostałem porażony.
Czy ten genialny tfurca genialnej listy przebojów dojrzał już do uczestnictwa
jako główna atrakcja w imprezach organizowanych przez jakąś sieć
hipermarketów?
Będzie tam wznosił inteligientne toasty i rozdawał autografy.