Dodaj do ulubionych

Lennon sfałszowany

    • Gość: antykretyn BEZ P. MC CARTNEYA LENNON OKAZAL SIE ZEREM IP: *.fbx.proxad.net 08.12.05, 11:53

      Lennon to blazen i pieczeniarz,ktory zbudowal swoj mit na plecach Paula
      Cartneya .
      Wszystkie przeboje Beatlesow byly podpisywane Lennon-Mc Cartney ale tak
      naprawde to Mc Cartney byl inpiratorem i kompozytorem piosenek Beatlesow.
      Do tego te obsesyjne azjatouwielbienie dla starej malpy Yoko Ono ,ktora z
      nadmiaru ambicji popchnela Lennona do rozwalenia zespolu wszechczasow.
      Fani beatlesow nigdy jej tego nie zapomna.Zamiast 10 lat mogliby grac
      ze 40 jak widac na przykladzie Rolling Stonsow ,ktorzy byli miernotami w
      porownaniu z Beatlesami.
      Najlepszym dowodem miernosci Lennon w porownaniu z Mc Cartneyem jest fakt,ze w
      10 lat po rozwiazaniu "The Beatles",Lennon mial tylko dwa swiatowe przeboje
      "Imagine" i "Starting over" a Mc Cartney miazl dziesiatki przebojow
      i jeszcze teraz jest w czolowce.

      Fan Beatlesow rocznik 1943 tak jak G.Harisson
      • horus8 Re: BEZ P. MC CARTNEYA LENNON OKAZAL SIE ZEREM 08.12.05, 12:25
        Chłopie co ty wypisujesz? Jestem od ciebie trochę młodszy, ale znam dyskografię
        Bitli i solistów po rozwiązaniu grupy. Popatrz na płyty, te piosenki, które
        spiewa John były na pewno jego autorstwa, a na pierwszych longach on wyraźnie
        dominuje nad Paulem. Poza tym komponował piosenki z nerwem, rokowe, żywsze a
        Paul wodewilowe i balladki (często kolejne wersje standardów amerykańskich).
        Chyba nie znasz kompletnie dyskografii Lennona. Mc Cartney tylko bezpośrednio
        po rozstaniu miał więcej przebojów (lp. Band on the run). Potem siadał coraz
        mocniej, a ostatecznie jego wszystkie dotychczasowe przeboje solowe zmieściły
        się na jednej płycie.
        To Lennon założył Bitlów i on rządził w tej grupie, np. zawsze najpierw on
        udzielał wywiadów.
        Wolę jego niż grzeczniutkiego i ulizanego, ładnie usmiechającego sie Paula.
        • Gość: antykretyn Re: BEZ P. MC CARTNEYA LENNON OKAZAL (horusowi IP: *.fbx.proxad.net 08.12.05, 12:52
          horus8 napisał:

          > Chłopie co ty wypisujesz? Jestem od ciebie trochę młodszy, ale znam
          dyskografię
          >
          > Bitli i solistów po rozwiązaniu grupy. Popatrz na płyty, te piosenki, które
          > spiewa John były na pewno jego autorstwa, a na pierwszych longach on wyraźnie
          > dominuje nad Paulem. Poza tym komponował piosenki z nerwem, rokowe, żywsze a
          > Paul wodewilowe i balladki (często kolejne wersje standardów amerykańskich).
          > Chyba nie znasz kompletnie dyskografii Lennona. Mc Cartney tylko bezpośrednio
          > po rozstaniu miał więcej przebojów (lp. Band on the run). Potem siadał coraz
          > mocniej, a ostatecznie jego wszystkie dotychczasowe przeboje solowe zmieściły
          > się na jednej płycie.
          > To Lennon założył Bitlów i on rządził w tej grupie, np. zawsze najpierw on
          > udzielał wywiadów.
          > Wolę jego niż grzeczniutkiego i ulizanego, ładnie usmiechającego sie Paula.

          Nie zaprzeczam ,ze wokalnie do spiewania piosenek rockowych bardziej pasowal
          lekko zachrypniety glos Lennona.
          Ale to nie Lennon rzadzil tym zespolem.
          W najlepszych latach swietnosci Beatlesow kierowal i ustawial muzycznie
          ten zespol genialny jak na tamta czasy menager Brian Epstein.
          To jemu a nie Lennonowi zawdzieczaja Beatlesi swoja swietnosc.
          Niektorzy nazywali wtedy Epsteina 5tym Beatlesem chociaz nigdy nie wystepowal z
          nimi na estradzie.
          Jego ukierunkowanie muzyczne i estradowe Beatlesow zadecydowalo o swiatowym
          sukcesie.
          Niestety tajemnicze samobojstwo Epsteina polozyle kres szczesliwej passie i
          stalo sie poczatkiem konca tego zespolu,gdzie zaczely odgrywac decydujaca role
          rywalizacja ambicji dwoch liderow.
          Co do piosenek rockowych Beatlesow,to duzo z nich nie bylo autorstwa Lennona
          byly przerobione z dawnych przebojow Chuck Berry'ego:
          "Rock and roll music",""Roll over Bethoven",Long tall Sally","Kansas city",
          "Hey,hey,hey" to tyle co pamietam.
          Nawet w ich najlepszym przeboju rockowym "I saw her standing there" trudno
          przypisac autorstwo Lennonowi chociaz wokalnie to jego slychac w tej piosence.
          I tak wedlug mnie wygladaja "zaslugi "Lennona i historia ich sukcesu.
          • Gość: jasioo Re: BEZ P. MC CARTNEYA LENNON OKAZAL (horusowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 15:17
            > Nawet w ich najlepszym przeboju rockowym "I saw her standing there" trudno
            > przypisac autorstwo Lennonowi chociaz wokalnie to jego slychac w tej piosence.
            > I tak wedlug mnie wygladaja "zaslugi "Lennona i historia ich sukcesu.

            czlowieku !! nie kompromituj sie !! i saw her standing there spiewa paul !!
        • Gość: jasioo Re: BEZ P. MC CARTNEYA LENNON OKAZAL SIE ZEREM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 15:15
          tak sie jakos sklada ze ten grzeczniutki paul angral najbardziej rockowa
          piosenke beatlesow - helter skelter, i zaspiwal najbardziej rockowa partie
          wokalne long tall sally. poza tym wydal w 1977 singiel ktory stal sie
          najlepeiej sprzedajacym sie singlem lat 70 (mull of kintyre). porownujac lata
          70 paul naprawde byl duzo lepszy od johna. ale na pewno john nie byl zerem - to
          byl bardzo utalentowany czlowiek, ktory pchnal muzyke do przodu w stopniu
          rownym paulowi i georgeowi
        • Gość: antykretyn(horusow Re: BEZ P. MC CARTNEYA LENNON OKAZAL SIE ZEREM IP: *.fbx.proxad.net 08.12.05, 16:30
          > Chyba nie znasz kompletnie dyskografii Lennona. Mc Cartney tylko bezpośrednio
          > po rozstaniu miał więcej przebojów (lp. Band on the run). Potem siadał coraz
          > mocniej, a ostatecznie jego wszystkie dotychczasowe przeboje solowe zmieściły
          > się na jednej płycie.

          Co do dyskografii Beatlesow to mam doslownie wszystko co nagrali z Apple
          poczynajac od "From me to you" a na "Let it be" konczac ,przegrane
          na CD ,ale tylko oczyszczone z szumow w oryginalnym brzmieniu z lat 60tych
          • Gość: dzieci chwasty Re: BEZ P. MC CARTNEYA LENNON OKAZAL SIE ZEREM IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 08.12.05, 20:45
            Ja uwazam ze John byl wiekszym artystym poniewaz jadl wiecej narkotykow od Paula.
            Moje ulubione piesni beatelsow to te narkotyczne :
            A day in the life,
            I am the walrus,
            Blue Jay Way,
            Tomorrow never knows.

            Czy ktos moze polecic jakies inne utwory beatlesow inspirowane lsd?

            pozdrawiam i zachecam wszystkich do spozywania wiecej narkotykow
      • Gość: Starling Re: BEZ P. MC CARTNEYA LENNON OKAZAL SIE ZEREM IP: *.net.autocom.pl 08.12.05, 21:24
        Pan z tym McCartneyem poważnie? Całe życie w cieniu Johna,czego zapewne nie
        mógł zdzierżyć i co najprawdopodobniej po dziś dzień odbija sobie w
        powiększaniu fortuny i nagrywaniu kolejnych ''przebojów''.Proszę mi powiedzieć
        czym jest ''Band on the road'' w porównaniu z ''Give peace a chance''
        albo ''God''???? Mam 19 lat patrzę na historię muzyki nie przez pryzmat list
        przebojów ale tego co z dawnego szumu zostało.I dochodzę do wniosku,że Beatlesi
        to Lennon(+ reszta).Muzyka rockowa i idole XX wieku to Lennon.Tęsknota za
        Beatlesami i starym rockiem to Lennon.
        • Gość: antykretyn Re: BEZ P. MC CARTNEYA LENNON OKAZAL (starlingowi IP: *.fbx.proxad.net 09.12.05, 10:01
          Mam 19 lat patrzę na historię muzyki nie przez pryzmat list
          > przebojów ale tego co z dawnego szumu zostało.I dochodzę do wniosku,że
          Beatlesi
          >

          Jak ja mialem 19 lat to Beatlesi zaczynal spiewac,bo ich hamburskie poczatki
          trudno uwazac za poczatek kariery.
          Roslem i dojrzewalem z ta muzyka.Kazdy ich nowy przeboj stawal sie no1 na
          swiatowej liscie.
          Gdzies tak do 1965 to byli jeszcze normalni ludzie.
          Wprowadzili mode na dlugie wlosy,waziutkie spodnie i buty w dlugi szpic.
          Ten sposob ubierania a szczegolnie dlugie wlosy draznil i denerwowal starsze
          pokolenie tamtych lat.
          Od polowy lat 60tych nastapila radykalna zmiana w ich zachowaniu i stylu
          ubierania .
          Ma to zwiazek z poczatkiem hipisow.
          Zapuscili brody i wasy jak pionierzy na Dzikim Zachodzie w XIX wieku w USA
          W poszukiwaniu natchnienia zaczeli narkotyzowac sie (LSD),no i zaczely sie
          skandale lajdackich orgii z dziewczynami ,prostytutkami i wszystkim co nawinelo
          sie pod reke.Pojawila sie tez Yoko Ono nielubiana przez pozostalych czlonkow
          zespolu a potem znienawidzona gdy przejrzeli jej gre.
          To ta druga polowa lat 60tych stala sie poczatkiem konca The Beatles
          i zapoczatkowala proces zlajdaczenia swiata ,ktore przezywamy w jeszcze
          bardziej zaostrzonej formie do dzis.
    • Gość: Tadeusz John Lennon OK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 12:05
      przeczytawszy sam wstęp zaniechałem dalszego czytania; nędza
    • kamel_leon Re: Lennon sfałszowany 08.12.05, 12:10
      Michnik to wprawdzie malutki jak pchełka,ale zawsze błazen. Błazen Szachrajka
    • Gość: basand Re: Lennon sfałszowany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 12:14
      Lennon the best
    • Gość: kirk Re: Lennon sfałszowany IP: 213.76.148.* 08.12.05, 12:19
      RYDZYK TO DOPIERO JEST FENOMEN
    • born_to_lose Re: Lennon sfałszowany 08.12.05, 13:02
      Cześć!

      Autor tego artykułu to drugi Goldman. Zniszczyć Lennona. Pewnie woli Maccę.
      • Gość: Andrzej Ten czas IP: 213.88.140.* 08.12.05, 13:27
        Nigdy się nie powtórzy pozostała wspaniała muzyka i dla mnie żaden Bono nie
        dorasta im pięt. Nie interesują mnie jego polityczne przesłanki wtedy nie
        rozumiałem angielskiego liczy się muzyka. Dziękuję Wam The Beatles dzięki Wam
        moje życie było i jest ciekawsze a silenie się na oryginalność i mieszanie to
        żałosna zawiść. Nigdy nie przepadałem za Lennonem ale jego muzyka szczególnie
        The Beatles pozostanie a po tobie Błaźnie silący się na oryginalność pisząc
        artykul pozostanie tylko zanieczyszczone środowisko i nawet GW nie poświęci
        jednego słowa bo szkoda klawiatury na takie zero
    • Gość: CLinCH Nastepny 'mundry' sie wypowiedzial IP: *.zurich.com 08.12.05, 13:13
      Po kilku zdaniach przestalem czytac odnoszac po raz ktorys tam niezawodne
      wrazenie nie jesli juz "zdrowej" krytyki, ale zwyklej i prymitywnejm a typowo
      polskiej zazdrosci/zawisci. To ohydne zjawisko wydaje sie wsrod Polakow
      niezniszczalnym, a dalej (mimo "otwarcia") pokazuje glebokie kompleksy
      przegranego.
      A nie akceptujac takiej formy rozpowszechniania religii i Kosciola kat.
      generalnie zawdzieczam wieksza "korzysc" dla mojego zycia Johnowi, niz bredniom
      papieskim.
      • gucio60 Re: Nastepny 'mundry' sie wypowiedzial 08.12.05, 13:31
        zastanawia mnie, co wy widzicie w Lennonie i wogole w Beatlach
        robili prymitywna muzyke, spiewali jeszcze gorzej, zaden z nich nie dysponowal
        glosem wartym wzmianki
        dzis nie dopuszczony by zadnego nawet do castingu a tu ludzie, czesto powazni
        ludzie robia prawie w portki na wzmianke o nich
        Boze pomiluj

    • Gość: Vincent Re: Lennon IP: *.adsl.inetia.pl 08.12.05, 13:36
      Ludzie zawsze uslysza co chca uslyszec i maja do tego prawo gorzej gdy
      wszystko chca zaszufladkowac i wykorzystac sztuke do swoich celow i potrzeb w
      celu osiagniecia korzysci. akademia.ovh.org
      • Gość: andy Re: Lennon IP: *.netcologne.de 08.12.05, 22:23
        popieram .andy
    • Gość: Zuczek TENDENCYJNE bzdury IP: *.pkobp.pl 08.12.05, 13:40
      Bullshit.
      Autor dobiera fakty do założonej tezy, obala nieistniejące stereotypy.
      Aby tylko wypracowanie było zgrabne i "nowatorskie". Trudno się przynać, że na
      25-lecie nie ma się nic nowego do powiedzenia.
      Miarą zaangażowania Lennona były billboardy "WAR IS OVER", sympatia do IRA, czy
      właśnie wspomniane piosenki.
      Nikt (może poza autorem) nie określał Lennona męczennikiem, zawsze podkreślano
      jego przekorę i trudny charakter.
      Kolejną bzdurą jest zdanie nt. wokalistek rockowych. Jaka tu zasługa
      Lennona ??? Czy nie mieliśmy Janis Joplin, żeby daleko nie szukać ?
      Kto śpiewał White Rabbit ?

      Jakieś kompletnie nietrafione uwagi nt. Yoko Ono.
      Harrison, jak i reszta Beatlesów nie lubiła Yoko, uważała też ją za mierną
      artystkę. To nie kwestia kobiety w rocku, to problem TEJ kobiety.
      Dorobek Ono jakoś nie przeszedł do kanonu muzyki, a w jej wpływ na rozpad
      Beatlesów nikt (poza autorem) nie wątpi.
    • Gość: P.M. W Edynburgu lotnisko Lennona?! IP: *.lambert.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 14:22
      To ciekawe. Chyba block-buster musial byc nie w pelni swiadomosci jak takie
      zauwazyl. Lotnisko im. Lenona jest ale w Liverpoolu. I nikt nie ukrywal, ze
      patronat nadano ze wzgledow komercyjnych.
    • Gość: Le3nto Lennon sfałszowany IP: *.chello.pl 08.12.05, 16:53
      Hmm, nie wiedziałam że Lenon miał być matka teresą, która swoją droga taże nie była jakoz specilanie święta. W trakim razie niech nie padaja takie głupie artykuły gdzie jest porównywalny do niej, Lenon był tylko rockamanem i to bardzo dobrym, szkoda tylko ze tak szybko odszedł
    • pozlotemu Re: Policyjny serwis informacyjny Prezesa Centrum 08.12.05, 17:34
      Gazeta Wybiorcza pisze:
      >>Zaskakujące, że nazwisko Lennona, wpisane w tę praską legendę, pojawia się w
      opozycji wobec twórcy państwa radzieckiego(Leniena), a przez analogię - wobec
      polityków reprezentujących represyjne systemy władzy.<<

      Zaskakujace chyba tylko tego kto nigdy o Lenonie, czy Leninie wczesniej nie
      slyszal. Widac redakcja pracuje na Radiem Maryja i zostawila dzialke
      poczatkujacym.
    • Gość: Piotr z Daleka Pozyteczny idiota IP: 142.52.81.* 08.12.05, 17:49
      Tak chyba Lenin nazywal ludzi pokroju Lennona. Owszem utalentowany ale
      polityczna sieczka w glowie...
      • Gość: Lecho Lennon - Wietnam IP: *.orasoft.net.pl 08.12.05, 19:30
        To prawda. Wplyw Lennona i innych w latach 60/70 na opinie publiczna spowodowal
        wycofanie sie USA z azji poludniowo-wschodniej (Wietnam i okolice). Kraje te
        wpadly w lapy komunistow , ktorzy kilka milionow ludzi wymordowali a
        klkadziesiat wpedzili w totalna nedze. Takie sa niestety fakty.
        • Gość: mob Re: Lennon - Wietnam IP: *.acn.waw.pl 08.12.05, 20:36
          Wg ciebie ten konflikt można było zakończyć zniszczeniem komunistów? Chyba
          bombami A, ale to by raczej tym kilku milionom niewinnych ludzi raczej nie
          pomogło...

          Chociażby cała Ameryka stanęła murem i poparła wojnę w Wietnamie, finał byłby
          ten sam. A jeżeli w końcu doszłoby do obalenia komunistów, odbyłoby się to tak
          wielkim kosztem, że II wojna wydawałaby się bijatyką w barze.
          • Gość: Lecho Re: Lennon - Wietnam IP: *.orasoft.net.pl 08.12.05, 21:22
            Blad w rozumownaiu. USA przegralo wietnam wylacznie politycznie i medialnie.
            Utrzymanie twardego stanowiska w negocjach gwarantowalo zwyciestwo. W wietnamie
            poludniowym nie bylo tzw. partyzantow. Walczyla regularna armia polnocnego
            wietnamu. Amerykanie zas angazowali swoje sily zupelnie nie tam gdzie powinni.
            Gdyby o celach dla Phantomow decydowali wojskowi a nie politycy konflikt
            przebieglby zupelnie inaczej. Duzo by pisac ... Pamietaj, ze upadek systemu
            komunistycznego w europie nastapil wylacznie dlatego, ze Reagan zerwal rozmowy
            rozbrojeniowe z sowietami i trzymal twarde stanowisko.
    • Gość: mee... GDYBY NIE SPIEWAL BYLBY...DEMOKRATA IP: *.avenel01.nj.comcast.net 08.12.05, 18:02
      ...politykiem...przeciwnikiem wojny w wietnamie...legalnosci narkotykow i
      adopcji dzieci przez pederastow...cale szczescie ,ze mial glos...co zreszta tez
      mu przewrocilo w glowie...czesc jego pamieci mimo wszystko go lubie...takie byl
      czas w us...dzisiaj mamy podobny czas w polsce ...-)))
    • Gość: ola Re: Lennon sfałszowany IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.05, 19:09
      jak widac czesto mozna ostatnio trafic na wypowiedzi probujace obalac mity.
      wprost obala mit michnika, publicysci economista mit toma petersa.. ale jak
      widac nielatwo zrobic to precyzyjnie czy przekonywująco.. :-)

      block-buster napisał:

      > Lennon,tak jak dorobek The Beatles jest ponadczasowy.Gdy laduje sie w
      > Edynburgu na lotnisku Johna Lennona od razu widac,jaka role odegral ten
      > dlugowlosy okularnik w kulturze swiatowej.Do blazna mu daleko,alez czy nie
      > blazenstwem byl jego zwiazek z wyjatkowo odrazajaca,jako kobieta,Yoko
      > Ono,ktora mialaby klopoty z zaproszeniem nawet zebraka do swojego lozka?
      > Zreszta zwiazek z ohydna Japonka zabil Johna.Gdyby nie ona - mieszkalby
      > spokojnie w Londynie do dzis i pisal ballady.Nowy Jork okazal sie jego
      > pieklem.Ale i tak,dzieki Ci,Panie Boze,za Johna Lennona...
      • verushka1 Re: Lennon sfałszowany 08.12.05, 19:26
        to bez watpienia wpływ geniuszu dana browna na dzisiejsze spoleczeństwa.. :-)

        Gość portalu: ola napisał(a):

        > jak widac czesto mozna ostatnio trafic na wypowiedzi probujace obalac mity.
        > wprost obala mit michnika, publicysci economista mit toma petersa.. ale jak
        > widac nielatwo zrobic to precyzyjnie czy przekonywująco.. :-)
        >
        > block-buster napisał:
        >
        > > Lennon,tak jak dorobek The Beatles jest ponadczasowy.Gdy laduje sie w
        > > Edynburgu na lotnisku Johna Lennona od razu widac,jaka role odegral ten
        > > dlugowlosy okularnik w kulturze swiatowej.Do blazna mu daleko,alez czy ni
        > e
        > > blazenstwem byl jego zwiazek z wyjatkowo odrazajaca,jako kobieta,Yoko
        > > Ono,ktora mialaby klopoty z zaproszeniem nawet zebraka do swojego lozka?
        > > Zreszta zwiazek z ohydna Japonka zabil Johna.Gdyby nie ona - mieszkalby
        > > spokojnie w Londynie do dzis i pisal ballady.Nowy Jork okazal sie jego
        > > pieklem.Ale i tak,dzieki Ci,Panie Boze,za Johna Lennona...
    • Gość: Piter Re: Lennon sfałszowany IP: *.zabki.net.pl / *.zabki.net.pl 08.12.05, 20:32
      Szanowny Panie! Widac ze Pan czegos nie zrozumial. Nie wszystko daje sie
      rozlozyc na czesci jak samochod. Pana artykul za 25minut zostanie zapomniany -
      Lennon i za nastepne 25lat bedzie pamietany. Powod jest prosty- dawal ludziom
      tego swiata "chwileczke zapomnienia" nie zapedzajac sie w polemike "dlaczego"
      po co i co socjologia po wie na to ze on sypia z Japonka. Takie dyskusje
      proponuje prowadzic w akademickich kuluarach, gdzie grube wrota konserwatyzmu
      nie dopuszczaja nie tylko dobrej muzyki do srodka,ale i samej mysli ze muzyke
      sie slucha DLA PRZYJEMNOSCI!!!!

      Pzdr magister
    • Gość: stan Re: Lennon sfałszowany IP: 24.81.58.* 09.12.05, 00:16
      Ależ to głupi tekst. Lennon odkłamany, bo fiński socjolog kultury tak
      powiedział?!
    • Gość: LesPaul Jerzy Jarniewicz IP: *.sympatico.ca 09.12.05, 02:58
      Autor tego artykulu ma zapewne 25-30 lat, jest lekko otyly i lysiejacy. Nigdy
      wlasciwie nie rozumial dlaczego ludzie krzycza na koncertach....
      To przykre ze taki tekst ukazuje sie w 25 lecie smierci John'a. Gdyby ten
      artykul ukazal sie "przed wyzwoleniem" w Trybunie Ludu to co innego....wyglada
      ze tak na prawde nic sie w Polsce nie zmienilo....
    • Gość: Justyna 18 Re: Lennon sfałszowany IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 14.12.05, 11:14
      Mam 18 lat i jestem już dość zaawansowanym słuchaczem muzyki.Od dawna słyszałam
      o Beatelsach ale nigdy ich tak naprawdę nie słuchałam dopóki nie przyniosła mi
      płyty moja przyjaciółka... I wtedy mój pogląd na nich i na Johna zmienił się
      całkowicie.Uważam że jest on jednym z najbarwniejszych postaci muzyki i od
      czasu kiedy mam jego płytę zaczynam wychodzić z depresyjnej muzyki Nirvany i
      dlatego uważam że Lennon mnie trochę leczy i za to jest SUPER!!! No i ten
      uśmieszek...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka