Dodaj do ulubionych

Filmowe piractwo w polskim internecie

    • Gość: Marcin Jaskólski Re: Filmowe piractwo w polskim internecie IP: *.gwl.koszalin.pl 14.12.05, 09:30
      Trochę mnie dziwi schemat myślenia przedstawicieli firmy Gutek Film. Stworzenie
      własnej listy dialogowej nie narusza praw autorskich tej firmy. Przypomina mi to
      debatę na temat patentów na oprogramowanie. Naruszeniem praw autorskich byłoby
      udostępnienie bez zgody autora jego dzieła lub wydanie tego dzieła pod własnym
      szyldem (plagiat). Panowie mylą tutaj prawa autorskie z prawami majątkowymi do
      dzieła. Prawa autorskie są NIEZBYWALNE i przysługują autorowi dzieła w momencie
      jego stworzenia.

      Nie ma zapisu prawnego mówiącego o tym, że nie mogę rozprowadzać własnego
      tłumaczenia listy dialogowej filmu. Jest zapis o tym, że nie wolno mi
      rozprowadzać tego filmu w całości bądź fragmentach. Ale lista dialogowa
      stworzona przeze mnie do filmu JEST TYLKO I WYŁĄCZNIE MOJĄ WŁASNOŚCIĄ i mam
      prawo robić z nią, co tylko chcę.

      Panowie z firmy Gutek Film: przeczytajcie dokładnie Ustawę o prawie autorskim i
      prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. (tekst jednolity: Dz. U. Nr 80 z 2000
      r. poz. 904) zanim zaczniecie kogokolwiek atakować.
    • Gość: koko Re: Filmowe piractwo w polskim internecie IP: *.crowley.pl 14.12.05, 09:32
      "Ostatnio w sklepach dostępne są także odtwarzacze DVD, które pozwalają
      połączyć ściągnięty oddzielnie film z listą dialogową, a całość obejrzeć na
      zwykłym telewizorze."

      Bellwood 301A świetnie się sprawuje. Ciekaw jestem jak hulają inne odtwarzacze
      divx-owe.
      • Gość: fakju mista gutek Re: Filmowe piractwo w polskim internecie IP: *.chello.pl 14.12.05, 12:49
        ja mam odtwarzacz Wiwa HD-138B...hula wszystko...polecam
    • vitek25 niech GF zabroni chodzenia pieszo.... 14.12.05, 09:33
      .... bo to narusza prawa autorskie fabryk samochodowych...:P

      debilny jest ten atak na ludzi, którzy sami swoim własnym wysiłkiem, bez
      żadnego celu finansowego, ale bez pytania gutków i duszyńskich tego świata o
      łaskawe pozwolenie, ośmielili się poświęcać swój czas i umiejętności na
      tłumaczenie dialogów...
      smutne skutki rzucenia się kasy na mózg - i do tego bezczelnie nazywają
      to "obroną kultury"...groteskowe! :DD
      bez filmów z GF da się przeżyć....tylko czy GF przezyje bez widzów, których
      obraża...nie sadzę...:PPP
      • Gość: WelcometoDisneyPL "Nie masz kasy - Nie kupuj ale i nie kradnij" IP: *.era.pl 14.12.05, 09:43
        Wkur... mnie na maxa takie teksty !!!!

        Tzn. że jak ktoś nie ma kasy na LEKARSTWA ma zdechnąć ?!
        Tzn. że jak mamy największą w Europie korpucję i szarą strefę to reszta ma
        płacić horrendalne podatki ?!
        Tzn. że jak aktorzy z USA zarabiają horrendalne gaże i czasem sypną na Afrykę
        parę dolców to już trzeba lecieć do EMPIKU i bulić 70 pln za ich filmy ?!

        INTERNET na szczęście weryfikuje cały ten syf i wprowadza B A L A N S.
        Daje szansę żyć jako tako tym co nie mają 500 tyś. na koncie.
        Respect !

        Państwo i wymiar sprawiedliwości zamiast zająć się STRATEGICZNYMI SPRAWAMI i
        OLBRZYMIMI PRZEKRĘTAMI wnika w duperele !

        Kiedy wreszcie ci bogaci debile zrozumieją że PL to biedny kraj i nie można
        wymagać od niego tego samego co od Szwajcarii - a kto ma u nas Internet to z
        niego korzysta :) (dobre łącze też nie jest za darmo !)

        • vitek25 GF obraża własnych widzów 14.12.05, 09:55
          > Państwo i wymiar sprawiedliwości zamiast zająć się STRATEGICZNYMI SPRAWAMI i
          > OLBRZYMIMI PRZEKRĘTAMI wnika w duperele !

          Dokładnie...Chociaż to czy kraj jest biedny, czy nie, to trochę inna sprawa -
          tłumaczenie napisów nie jest żadnym "piractwem", jak to usłużnie pisze GW,
          tylko niezarobkowym zainteresowaniem ludzi, którzy maja do tego pełne prawo!!!!
          I nie muszą pytać o zgodę żadnego Gutka, który zresztą powinien odpowiedzieć
          przed sądem za bezprawne groźby...
        • Gość: Toku To nie wszechmocne, złe państwo, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.05, 11:09
          ani nawet nie skorumpowany i przesiąknięty degrengoladą wymiar sparwiedliwości
          wnika w duperele, ale Gutek Film, pokrzywdzony.

          Jak ktoś od Ciebie, bez Twojej wiedzy "pożyczy" sobie samochód, co by się nim
          przejechac, a działania zawiadomionej przez Ciebie prokuratury i policji
          okresli jako wnikanie w duperele, kiedy zając się trzeba mordercami i
          gwałcicielami, to zapewniam Ciebie, że okreslenia te uznasz nawet nie za
          śmieszne, ale za załosne.

          Tak jak nawet nie śmieszny, ale żałosny jest Twój post, Gościu.
          • Gość: fakju mista gutek Re: To nie wszechmocne, złe państwo, IP: *.chello.pl 14.12.05, 12:56
            Jesteś beznadziejny, Gościu. Czy ktokolwiek zabrał Gutkowi płytę z filmem? A co
            do mojego samochodu to proszę bardzo wstaw go do internetu i rozpowszechnij na
            cały świat. I don't mind.
      • Gość: ffh dłużej czekajcie z premierami IP: 83.8.83.* 14.12.05, 09:58
        Infernal Affairs produkcja: Hongkong gatunek: Dramat, Kryminał

        data premiery: 2005-11-05 (Polska) , 2002-12-12 (Świat)

        I WSZYSTKO W TEMACIE. Wiele filmów z azji nigdy nie wyjdzie w Polsce nawet na
        dvd a ja takich zassysam 80% bo reszta mało mnie interesuje. Mam nadziję że
        koreańscy albo japońscy dystrybutorzy mnie nie będą ścigać :D
      • Gość: jasiu Re: moje 3 grosze z Wielkiej Brytanii IP: *.cable.ubr03.sand.blueyonder.co.uk 14.12.05, 09:59
        Strony z napisami sa mi oczywiscie wiadome. Sciagalem napisy jedynie do filmow
        nie wydanych w Polsce bo ile mozna bylo czekac(np Hitchcocka) lub seriali (np
        24godz.). Nie m a co sie oszukiwac czemu one sluza. Wiadomo ze sporo ludzi
        ogladajacych filmy to malolaty w wieku szkolnym. Skąd mają wziąć pieniądze? W
        koncu nie zarabiaja. Zeby obejrzec wszystko po prostu sciagaja z netu. A wielu
        doroslych tez po prostu nie stac gdy zarabiaja 800zl. Gutek podniosl larum, ale
        prawda jest taka ze te strony z napisami to zwykle kozly ofiarne. Obudzil sie
        rano, zyski nie takie i znalazl kozla. Musi sobie tylko zdac sprawe ze z
        repertuarem ktory wydaje za daleko nie zajedzie, zwlaszcza za takie ceny. Po
        prostu na kino niszowe nie ma az takiego popytu i nigdy nie bedzie. Widocznie
        chlop nie robil badania rynku. Co do cen plyt DVD bo wielu pisze ze sa drogie
        nie do konca to prawda. Ceny poza kilkoma wyjatkami (Warner, Imperial) zeszly
        naprawde nisko (pelne wydania juz od 19zl). Jednak dla Polaka to nadal za duzo.
        Problemem jest to ze w Polsce czesto dystrybucja zajmuja sie nie wytwornie a
        firmy np Imperial wydaje firmy MGM, 20th Century Fox i UA. I tu jest problem bo
        robi to zalosnie przy wysokich cenach. W Polsce za srednia place na jeden film
        trzeba pracowac poltora, dwa dni. W Wielkiej Brytanii 2 godziny. I w WB mozna
        kupic prawie kazdy tytul a w Polsce? Np klasyke dopiero ostatnio zaczeto
        wydawac a i tak w malym stopniu ile mozna bylo czekac na rozne tytuly. Gdy
        wyjezdzalem mialem ok 140 oryginalnych pelnych wydan DVD i zbieralem je przez
        kilka lat, za granica jestem pare miesiecy i mam ok 350 tytulow. Widac mala
        roznice. Sporo kupionych tu ma polskie napisy, a sporo z nich w Polsce jeszcze
        jest niedostepnych (np. MASH czy Tragedia Posejdona). Ceny plyt wachaja sie juz
        od 3 funtow (tyle sie tutaj za parkowanie placi) do ok 15 za nowosci. Co
        tydzien promocje kilkudniowe i ceny spadaja dwukrotnie. W Polsce nigdy takiej
        sytuacji nie bedzie niestety o czym Gutek zapomina. To i tak walka z wiatrakami
        bo strona sie przeniesie na zagraniczny serwer i co on zrobi. Nic.
    • Gość: Gal Ten artukul IP: *.gdynia.mm.pl 14.12.05, 09:38
      jest beznadziejny. Moze autor nie wiedzial ale Gutek zastrasza wlascicieli Napisow i nadto postepuje niezgodnie z prawem w sprawie meritum. Szkoda ze p. Konrad o tym nie napisal.
    • Gość: gość portalu Re: Filmowe piractwo w polskim internecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 09:41
      Lista dialogowa to część tego dzieła. Ten, kto rozpowszechnia inną listę
      dialogową, narusza prawa autorskie - tłumaczy "Gazecie". Birdny P. Fedorowicz
      łamie prawa autorskie swoim Dziennikiem Telewizyjnym.
    • Gość: greg Re: Filmowe piractwo w polskim internecie IP: *.r-195-35-140.essentkabel.com 14.12.05, 09:44
      A moze zamiast krytykowac Gutek-film sam stowrzyl by taki portal -
      profesjonalny - gdzie mozna by bylo znalesc napisy do filmow - z automatu
      mieli by busines jak sie patrzy
      co wy na to panowie
      • Gość: Kevlar To tak jak z podatkami... IP: 148.106.128.* 14.12.05, 09:59
        To tak jak z podatkami...Wysokie podatki-to szara strefa i kombinacje
        podartkowe..... Drogie filmy-piractwo internetowe....Gdyby podatki byly
        niskie...ludzie by nie kombinowali bo by sie nie oplacalo...Duzo by nie
        kosztowalo...Gdyby filmy byly tansze, wiecej osob by kupilo dvd...producent by
        pewnie wyszedl na swoje....a machina sprzedazy by sie nakrecila..ludzie by sie
        przyzwyczaili do w miare niedrogich filmow....Moze niech o tym producenci
        pomysla...
        Rzeczywistosc dziwniejsza od fikcji....
    • Gość: rafvonthorn Re: Filmowe piractwo w polskim internecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 09:58
      A ja chory jestem i nie chce mi się myśleć, ale chciałbym dowiedzieć się co
      sądzicie o prawach autorskich w ogóle? A jakby je znieść i kulturę rozwijaliby
      Ci, którzy mają coś ważnego do powiedzenia, a nie Ci od "lepszego" producenta?
      Oczywiście, że w tej chwili to niemożliwe, ale chcę wiedzieć, co o tym
      sądzicie, na zasadzie intelektualnej rozrywki.
    • sojuz1 Mogę wiedzieć co za specjalista 14.12.05, 09:59
      wymyślił nazwę "Gutek"?
      • Gość: kris Re: Model biznesowy Gutek Film IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.05, 10:41
        Firma Gutek Film chyba źle wybrała sobie model biznesowy, oraz sposób na zwiększenie sprzedaży filmów. Filmy Gutka są dość drogie - 70-90 zł i znikniecie serwisów z napisami nie spowoduje szturmu na sklepy z dvd. Analitycy Gutka nie wzieli pod uwagę polskich realiów finansowych - przeciętny Amerykanin czy Anglik może za swoją pensję kupić nawet 150 filmów na dvd, Polak może mógłby kupić 15-20 (oczywiście nic nie jedząc).
        Druga sprawa, idąc tokiem rozumowania Gutka - czyli twierdzenie, że serwisy z napisami obniżają mu sprzedaż, przede wszystkim powinien zabronić sprzedawania używanych filmów dvd np. przez allegro - to również obniża sprzedaż licencji przez dystrybutorów... Przykład - ja kupuję film od kogoś na allegro, oglądam go... i wystawiam na aukcje, kupuje go ktoś inny, a wcześniej razem ze mną obejrzały go jeszcze dodatkowo dwie osoby a przecież licencja była tylko jedna (a wszystko mimo to nadal jest zgodnie z prawem). Oczywiście, gdyby zabroniono odsprzedaży używanych filmów, byłaby to kolejna paranoja..ale nic mnie nie zdziwi:)
        Kolejny aspekt - ceny filmów na dvd i oszustwa dystrybutorów z tym związne. Dlaczego ten sam film na kasecie wideo jest o połowę tańszy niż na dvd. Przecież produkcja kaset wideo jest przynajmniej kilka razy bardziej kosztowna niż dvd. Więc proszę by dystrybutorzy nie wciskali nam ciemnoty, że to koszt licencji, tantiemy dla aktorów itp. To po prostu ich perfidne działanie.
        A skoro tak jest, że zakupując film czy płytę z muzyką - kupuję w 90% licencje, to czemu np. gdy mi się uszkodzi nośnik, nie mogę dostać od dystrybutora za symboliczne 2-3 zł samej płytki, przecież licencję już wcześniej nabyłem i mam do niej pełne prawa?
        No i generalnie wszystkie te karygodne działania producentów i dystrybutorów nie wiele mają wspólnego z upowszechnianiem kultury (również tej masowej).
        • Gość: kris Re: Model biznesowy Gutek Film IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.05, 10:47
          Jeszcze jedno...należę do grupy miłośników seriali s-f (i nie tylko). Niestety, w Polsce nie były te seriale nigdy wydane, pomimo że np. w USA jest już 9 czy 10 sezon. Ja bym z pocałowaniem ręki Pana Gutka kupił całe sezony Stargate SG-1, BattleStar Galactira, Angel, Buffy, X-Files, Farscape.
          Niestety, nie dane jest mi to :) Trzeba ściągać napisy niestety...
    • Gość: nowicki Re: Filmowe piractwo w polskim internecie IP: *.retsat1.com.pl 14.12.05, 10:07
      A moze tak zamiast bilety w cenie 18zl , zrobic duzo taniej?kina i
      tak zarobia bo wiecej ludzi przyjdzie kupia bilety cole i pop corn.
      A u nas polityka w stylu wygrajmy karajac a nie obnizajac ceny biletu.
      Niech taki gutek-film policzy 2*18zl za bilet+cos na miejscu za okolo15zl
      +10zl dojazd to daje 6ozl.
      A ludzie i tak beda sciagac filmy jak bilety beda po 18zl
      • Gość: fakju mista gutek Re: Filmowe piractwo w polskim internecie IP: *.chello.pl 14.12.05, 13:02
        A co to jest 60 zyla dla takiego krezusa jak Gutek i innych "kierowników"
        zarabiających 10 000 a czasami i 30 000zł na miesiąc? A mnie nie stać na
        kupienie DVD za 100zł. Terefere mr.Gutek.
    • Gość: DOCTOR M NIE ZGADZAM SIE Z PANEM GUTKIEM! IP: *.pl 14.12.05, 10:09
      Z calym szacunkiem do osoby. Jednak:
      1. Tlumaczenie filmow do celow prywatnych i udostepnianie tlumaczen nie jest
      zabronione. Sama, przetlumaczona lista dialogowa, umieszczona w sieci, a nie
      sprzedawana nie jest towarem "kradzionym"
      2. No i najwazniejsze - nie wiem, czy Pan Roman korzystal kiedys z takich
      tlumaczen - najczesciej sa one o wiele, wiele lepsze i zrobione bardziej
      profesjonalnie, z sercem i wyczuciem klimatu filmu, niz tlumaczenia np. p.
      Galazki czy p. Zielinskiego. Oczywiscie trafiaja sie gnioty z bledami, ale
      najczesciej tlumacze-amatorzy mocno pracuja nad swoimi tekstami i moim zdaniem
      robia to o wiele lepiej niz ci, ktorzy zarabiaja na tym ciezkie pieniadze. Nie
      bede przytaczal przykladow - bo jest ich bardzo duzo. A napisy, ktore wchodza w
      klimat filmu niejednokrotnie podbijaja jeszcze jego wartosc i odbior. O tym,
      Pan Roman powinien wiedziec.
      Tlumaczom - amatorom nalezy sie szacunek, a nie walka z nimi.
      Trzeba tylko czerpac z dobrych zrodel, a nie od pseudo-tlumaczy.

      Ja widze to tak - a) rosnie zainteresowanie tematem; b) okazuje sie ze
      tlumacze - amatorzy sa lepszi od zawodowcow ; c) zawodowcy traca prace, bo nikt
      juz nie chce sztampowych tlumaczen ; d) tlumacze - amatorzy zaczynaja wreszcie
      zarabiac na swojej rzetelnej pracy.

      Czyli temat umrze, bo oznaczaloby to mala rewolucje wsrod dystrybutorow, a to
      niemozliwe...
    • Gość: aster Uczą się od górników IP: *.wprost.pl 14.12.05, 10:12
      Jak nie potrafią handlować filmami, to niech się wezmą za marchewkę :o)
    • Gość: pex&kici Re: Filmowe piractwo w polskim internecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 10:13
      nasz kolega mial sklep internetowy z LEGALNYMI filmami dvd w wersji oryginalnej - z dalekiego wschodu (z angielskimi napisami!!) ale i to gutkowi sie nie podobalo, postraszyli go sadem i kazali zamknac swoj interes i zaplacic kare... podobniez wylacznosc ... teraz te napisy... gutkowi sie nudzi na koniec roku ?? powodzenia, teraz na pewno na filmy dystybuowane przez gutka nie pojdziemy - dla zasady :p powodzenia z polityka straszenia !! zalosne ...
    • Gość: Zdegustowany Re: Filmowe piractwo w polskim internecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 10:14
      Jak zwykle wybiórcza musiała pokręcić wszystko.

      1) Nikt się nie włamał na strone gutka, bo szkoda na nich czyichkolwiek palców. Serwer na którym stoi ich strona po prostu nie wytrzymał natłoku odwiedzających, ale dla pana redaktorzyny jest to już "atak hakerów" ;)

      2) Pan redaktorem, podobnie jak i pan Duszyński mają klapki na oczach i nie rozumieją, że napisy pobiera się również w innych celach, np. tłumaczenie dystrybutora jest kiepskie i chcielibyśmy obejrzeć film z jakiś innym, które np. lepiej oddaje dany klimat, albo po prostu sprowadziliśmy sobie film z Niemic czy Angli i na płytce DVD brakuje polskiej wersji językowej. Jest za to dźwięk w DTS-ie i dodatki, które są na ogół kastrowane przez polskich dystrybutorów. O braku reklam na płycie nawet nie wspomne...
    • Gość: miko611 Re: Filmowe piractwo w polskim internecie IP: *.kalmar.se 14.12.05, 10:22
      Piractwo bylo jest i bedzie i nic tego nie zmieni. Jak policja czy inna
      instytucja ma sobie poradzic z "milionem gospodarstw majacych szybki internet" ?
      Jakos tego nie widze. Wydaje mi sie ze chyba sa wazniejsze problemy do
      zwalczenia zagrazajace zdrowiu lub zyciu niz utrudnianie zycia ludziom, ktorych
      czesto nie stac na kupno filmu. Podobnie jest z oprogramowaniem lub telewizja.
      Chcecie wykosic piratow ? - znizcie ceny do takiego poziomu zeby nikomu nie
      chcialo sie sciagac z internetu lub nie oplacalo kupowac "pirata".
      A tak na marginesie: Ogladanie filmow przed premiera tez ma swoj plus, bo jak
      film jest tego warty to ten co kolekcjonuje dobre kino na pewno nabedzie
      orginal ile by nie kosztowal.
    • bloody_ut Re: Filmowe piractwo w polskim internecie 14.12.05, 10:23
      najbardziej mnie boli to, ze tu chodzi o filmy ktorych nie mozna nigdzie
      znalezc, a czesto sa to arcydziela kina. a nie wszystkie gutekfilm rozprowadza,
      wiec sporej czesci tych swietnych filmow nigdy bym nie zobaczyl gdybym nie
      sciagnal ich z internetu. nie mozna mowic tutaj o jakiejs wielkiej szkodzie
      wyrzadzanej dystrybutorowi czy tworcom, skoro gros tych filmow i tak by nie bylo
      w kinach ani na dvd. naturalnie, gutek robi dobra robote sprowadzajac dla
      szerszej widowni ambitne filmy swiatowe, a ja nie chcialbym go 'rabowac', ale
      jak juz mowilem, nie wszystko jest w kinach.
    • Gość: d Złodzieje i paserzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 10:24
      Czytam dyskusje co do piratowania filmów, które się rozwinęły w ostatnich
      dniach na różnych forach, i ogarnia mnie przerażenie - wobec podwójnej
      moralności, jaka panuje wśród internautów. Gdyby komuś skradziono bez pytania
      film z jego komputera, albo samą listę dialogową do tego filmu, byłby święcie
      oburzony i pytał, gdzie jest prawo, gdzie jest policja. Ale kopiować, czy
      mówiąc wprost - kraść rzeczy należące do innych, tak jak te napisy, które są
      chronione przez prawo autorskie - to już jest "wolność internetu", "walka z
      systemem" itp. Ktoś podjął walkę z piractwem, a tu nagle dominuje postawa
      zgwałconego niewiniątka - "jesteśmy biednymi studentami i kopiujemy sobie, bo
      nas nie stać na wygórowane ceny biletów i filmów" - zupełnie tak samo tłumaczą
      się złodzieje samochodowi w dresach, którzy zawsze okazują się "z rozbitych
      rodzin". A przecież przyznajcie się sami przed sobą: kopiujecie bo to jest
      wygodne, bo nie trzeba wychodzić z domu, wstawać od komputera; mało kto z Was
      myśli o tym, ile te filmy naprawdę kosztują. Po prostu kopiuje się, przegrywa,
      wypala, bez zastanawiania się czy to jest dobre czy złe.
      Imponująco-przerażające jest to masowe przyzwolenie dla złodziejstwa, jakie tu
      ma miejsce. Zaczynam sobie uświadamiać, że otacza mnie w Polsce tłum złodziei -
      złodziei nie zastanawiających się na swoim złodziejstwem. Póki co, jeszcze nie
      wybijają szyb w samochodach i nie wyważają drzwi do cudzych domów; na razie
      tylko "ściągają napisy", "wypalają płytki" i uważają, że wszystko jest OK.
      I to w kraju, którego nowe władze wygrały wybory pod hasłami rewolucji
      moralnej - chcecie rewolucji w państwie, ale we własnym komputerze macie zwykłe
      meliny z ukradzionymi przedmiotami, jak paserzy.
      Filmy, które ściągacie z netu, zostały skradzione dystrybutorom, na szkodę ich
      autorów. Są zrabowane tak samo jak samochody, zegarki, obrazy itd.
      A napisy, które umożliwiają dostęp do ukradzionych przedmiotów i o które tu tak
      wszyscy zabiegają, są jak wytrych do cudzych drzwi.
      Złodzieje i paserzy...
      • Gość: krolik kolega chyba ma stoisko DVD na allegro;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 11:17
      • Gość: fakju mista gutek Re: Złodzieje i paserzy... IP: *.chello.pl 14.12.05, 13:11
        "napisy, które umożliwiają dostęp do ukradzionych przedmiotów"??? Co Ty
        pieprzysz człowieku? Jak napisy mogą umożliwić dostęp do filmu? Jak dla mnie to
        możesz się wyprowadzić do Ameryki, w której na pewno nie ma piractwa i piratów.
        Najgorsi są społeczniacy, tacy jak Ty. Swoją drogą ciekawe ile masz mp3 na
        dysku....a nie zapomniałem, że Ty tylko mejle wysyłasz. Żegnam ozięble.
        • Gość: d Re: Złodzieje i paserzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 13:39
          "napisy, które umożliwiają dostęp do ukradzionych przedmiotów" = napisy, które
          umożliwiają zrozumienie sensu filmu.
          Nie zapomnij włączyć mózgu przed wyjściem z domu:)
          • Gość: fakju mista gutek Re: Złodzieje i paserzy... IP: *.chello.pl 14.12.05, 14:02
            Czy to, że ściągnąłem napisy z sieci oznacza, że ściągnąłem (ukradłem wartość
            intelektualną...śmiech na sali) również film?
            • Gość: d Re: Złodzieje i paserzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 14:10
              a skąd masz film? kupiłeś w sklepie? Zresztą twój nick najlepiej oddaje twoją
              rzetelność i kulturę
    • Gość: oski Re: Filmowe piractwo w polskim internecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.05, 10:24
      jesli mnie bylo by stac na kupno filu za 80 zl miesiecznie to moze bym kupil. 2
      sprawa jest fakt iz film umieszczany na necie jest znacznie szybciej dostepny
      niz wersja kinowa w Polsce. Kolejnym problemem jest zakup bubla na ktory zawsze
      mozemy trafic. Pytanie czy napisy tlumaczone przez amatora nie sa jego
      wlasnoscia- on je przecierz tworzy
    • Gość: Chętnie Płacę A może czas wziąć przykład z iTunes ? IP: 194.145.228.* 14.12.05, 10:25
      Chętnie zapłace 5 czy 10 złotych za możliwość ściągnięcia sobie legalnie filmu
      dobrej jakości z szybkiego serweru dystrybutora.

      Trzeba iść do przodu, dostosowywać się do realiów a nie robić płyty w tłoczni i
      rozwozić po sklepach, do których internauci nawet nie zaglądają.

      "Spece" wróżyli iTunes porażkę, i co? Miliony legalnie ściąganych piosenek, kupa
      szmalu, który wraca do producentów i artystów - trzeba tylko chcieć i mieć dobrą
      ofertę a nie narzekać ze ludzie biorą to co leży gratis ....
      • Gość: Malinka Dokladnie, popieram!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 11:21
        W polsce jest taka zasada ze najlepiej powolac kontrole kontroli ewentualnie
        karac ludzi i sadzic sie z nimi zamiast pomyslec co zrobic zeby ludziom
        np. "sciagniecie nielegalne z netu" poprostu sie nie oplacalo.

    • tetee Re: Filmowe piractwo w polskim internecie 14.12.05, 10:28
      Bardzo przykre sa zarzutu o ograniczaniu zycia kulturalnego i kradzieży. Mam
      wrazenie, ze jest chyba odwrotnie. Mysle tez ze z potencjalnymi klientami nie
      powinno sie walczyc tylko wyjsc z dobra oferta naprzeciw. Pan Gutek powinnien
      tez zaczac od zamykania swoich znajomych, a w ogole sam zlamal prawo poniewaz
      nie powiadomil wladz o popelnionym przestepstwie!!!
      Niestety ten Pan nie ma pojecia o dystrybucji filmow dlatego w POlsce nie mamy
      dostepu do dobrego kina. Podam dwa przyklady: ostatnio do naszych kin trafily
      dwa filmy " Jak w niebie" film szwedzki i "Zakochani widza slonie" Islandzki
      (filmy te akurat nie sa rozprowadzane przez Gutka). Zamierzalam wybrac sie na
      nie do kina, ale nie zdazylam (pierwszy byl grany nie dluzej niz tydzien, drugi
      nie wiem czy w ogole). Teraz probuje znalezc je w kinach niekomercyjnych,
      jednak godziny projekcji nie zawsze pasuja, albo sciagnac z internetu (chociaz
      moze ich nie byc), z kolei cena DVD pewnie zwali mnie z nog (jezeli ktos je w
      ogole wyda). Jaki wniosek mozna wyciagnoc z powyzszego: ogolnie nie wiadomo,
      czy bede miala okazje obejrzec te filmy, moze kiedys trafie przez przypadek w
      TV - i Panie Gutek, o zgrozo - bede to miala w cenie abonamentu.
      Inny przyklad wspanialej dzialalnosci naszych zachlannych dystrybutorow: marzy
      mi sie Trylogia DVD Ojca Chrzestnego - wiecie ile kosztuje - ok 200 zł,
      rozumiem, ze klasyka, ale film ten zarobil juz wystarczajaco duzo i mozna by go
      bylo rozprowadzac na zasadzie szerzenia kultury!!! Czy to jest normalne, na
      razie dziekuje Wam bardzo Panowie, jak cena spadnie to kupie, tym czasem
      poogladam sobie sciagniete z netu kopie...
    • Gość: Gość Re: Filmowe piractwo w polskim internecie IP: *.exatel.pl 14.12.05, 10:30
      Z tego co "Gutek" mówi, to nie sprowadzają filmów, bo są dostępne w internecie
      razem z tłumaczeniem listy dialogowej. O jakich prawach autorskich zatem mowa??
      Nie sprowadają filmu, nie kupują praw autorskich. To tak jakbym ja zażądał
      wycofania jakiegoś filmu, bo właśnie wpadłem na pomysł, że chcę taki film sam
      nakręcić.
      To jakaś paranoja, dystrybutor chce by chronić jego prawa, których sam jeszcze
      nie nabył?
      Zupełnie inną kwestią jest to, czy właściciel filmu (praw autorskich) zgadza się
      na rozpowszechnianie polskiej listy dialogowej.
    • Gość: b Re: Filmowe piractwo w polskim internecie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.12.05, 10:33
      Pan Duszyński zapomina, że w polsce można zobaczyć tylko kilka % filmów - resztą
      dystrybutorzy się nie interesują - zostają też seriale, których w polskich
      telewizjach się nie uświadczy i p2p oraz serwisy z napisami pozostają jedyną
      alternatywą.
    • Gość: kruczydlo Re: Filmowe piractwo w polskim internecie IP: *.acn.waw.pl 14.12.05, 10:33
      Kiedy bilet kinowy będzie na moją kieszeń, kiedy film DVD będzie kosztował tyle,
      ile pirat na straganie - wtedy przestanę ściągać filmy z sieci i zacznę kupować
      oryginały. Nie wcześniej. Akcja Gutka w obecnej rzeczywistości jest idiotyczna,
      wymierzona przeciwko normalnym ludziom usiłującym związać koniec z końcem, jak
      ja. Jestem oburzona. To właśnie nadęci puryści, jak Gutek, ograniczają mój
      dostęp do zycia intelektualnego, a nie strony internetowe. Jeśli chcą się bawić
      w wojnę, to niech obniżą ceny biletów. Debile.
    • Gość: mateusz Bojkotować GLUTKA !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 10:36
    • Gość: p i o t r o w y Re: Filmowe piractwo w polskim internecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 10:37
      Ty, Gutek, Smutek, ale skoro Oni sami przetlumaczyli te filmy, to prawa autorskie do tego tlumaczenia
      naleza do nich, do tych "piratow". Czyz nie?.
    • Gość: filmy na DVD Re: Filmowe piractwo w polskim internecie IP: *.intranet.ydp / 217.8.175.* 14.12.05, 10:37
      Zamiast kombinowac i zakazywac, wystarczyoby obnizyc ceny oryginalnych filmow na
      DVD do realnego pulapu i ludziom przestaloby sie oplacac sciagac z sieci bo
      mogliby sobie kupic oryginaly, a tak przy zarobkach rzedu 1k-2k PLN zadko kiedy
      ktos moze sobie pozwolic na zakup jakiejs nowosci na DVD.

      tak samo jest z plytami CD-audio - ceny iscie europejskie....

      ehhh w tym kraju sie nic juz nie zmieni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka