IP: 149.156.12.* 30.12.02, 16:20
Drogi Qbacie-odpowiedz w wątkach o radiu ZET na moje uwagi.
Pozdrawiam noworocznie
Obserwuj wątek
    • t.kubat Re: DO QBATA 01.01.03, 21:05
      Czy naprawde musze? Mialem takie mile swieta, nie chce
      znow pakowac sie w dyskusje po ktorej co najwyzej ktos
      nowy bedzie chcial mnie tu zlinczowac bo mam inny sposob
      widzenia swiata. jesli masz jakies naprawde wazne
      kwestie, do ktorych mam sie ustosunkowac to spisz je w
      krociotka liste a na pewno dam z siebie wszystko. o ile
      rzeczywiscie interesuja Cie moje poglady bo nie po to ,
      zeby wciagac sie w jakas bezsensowana pyskowkae.
      pozdrawiam nowowrocznie i juz nowu w domu qbat
      • Gość: skoczek Re: Do analfabety QBATA IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 01.01.03, 22:22
        t.kubat napisał:

        to spisz je w
        > -----krociotka----
        • krzysiek.jarzyna Re: Do frajera 01.01.03, 22:29
          I czego robisz taką aferę bałwanie?
          Wielki SKANDAL, bo dziennikarzowi - zapewne jeszcze nie do końca
          zregenerowanemu po Sylwestrze - zdarzyło się popełnić błąd ortograficzny.

          Teraz będziesz zgrywał cwaniaczka i ważniaczka i chwalił się kolegom, że
          zjechałeś T. Kubata za błąd ortograficzny

          Puknij się w łeb zanim wyślesz na forum coś równie głupiego.
          • Gość: skoczek Re: Do frajera krzyśka jarzyny IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 01.01.03, 22:46
            Na ciebie też mam baczenie.
            • krzysiek.jarzyna Re: Do frajera krzyśka jarzyny 03.01.03, 00:49
              Gość portalu: skoczek napisał(a):

              > Na ciebie też mam baczenie.

              Zwisa mi to.
      • Gość: koliber Re: DO QBATA IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.03, 10:29
        Ty zacząłeś wyzywając mnie w obu wątkach o radio ZET. Odnosiłeś sie także do
        postów sprzed kilku miesięcy.
        Ja starałem sie na Twoje uwagi odpowedziec merytorycznie.
        Rozumiem więc, że nie chce Ci się ich szukać, czytać, ich nie rozumiesz lub nie
        chcesz zrozumieć.
        A może się zgadzasz.
        Ale Twój wybór. Tylko sam sprowokowałeś mnie do dyskusji.
        Nie zamierzam niczego zbierać w punktach. Po prostu racz przeczytać moje
        odpowiedzi na Twoje posty.
        • tuhanka Re: DO QBATA 02.01.03, 11:55
          Chłopcy, może lepiej byłoby przenieść dyskusję na priva? A poza tym po co
          kolejny rok zaczynać od sporów? Do Qbata - Tomku, nie martw się, choć różnimy
          się w poglądach na pewne kwestie, na lincz tutaj nie pozwolę, dopóki cokolwiek
          będę miała na tym forum do powiedzenia :)) W końcu mamy wolność słowa i
          poglądów - przynajmniej kiedy występujemy jako osoby prywatne :))
        • t.kubat Re: DO QBATA 02.01.03, 21:49
          Nie to nie. ale ja naprawde oprocz epitetow w stylu:
          wywyzsza sie i zjadl wszelkie rozumy po ostatnio:
          analfabeta niewiele znalazlem. a jeszcze bylo cos o
          inteligenckosci radia zet kiedys, o wyrzucaniu ludzi itp.
          Wiele dywagacji, jakis plotek niepoprartych zadnymi
          zrodlami i tradycyjnie sporo przedstawiania wlasnych
          gustow jako ogolnie obowiazujacych prawd. Mam sie z Wami
          spierac ze sie Wam nie podoba np A-teens, Shakira czy
          britni? Ja tez ich specjalnie mocno nie kocham. Kiedys
          byla lepsza muzyka? Byla! Kiedys to radio bylo
          ambitniejsze, na wyzszym poziomie? Owszem! Moze byc
          lepsze - w jakimkolwiek ujeciu czy wzgledzie - niz jest
          teraz? Oczywiscie! Tylko ja wiem, z wlasnego osobistego
          doswiadczenia, ze to nie jest efekt jakiegos spisku
          ciemnych sil, dziwnego zakompleksionego szefa czy checi
          wiecznego chodzenia na latwizne. To radio jest komercyjne
          i sluzy do zarabiania pieniedzy. Przede wszystkim!!!
          Naprawde! Jego szefowie sa rozliczani z zarabianej kasy,
          dzieki ktorej wiele osob, jednych z najlepszych w Polsce
          profesjonalistow moze sie utrzymac. I juz. Ja nie unikam
          dyskusji z Toba, nawet publicznej jesli tak wolisz. Ale
          na argumenty i fakty a nie na epitety i przedstawianie
          wlasnych widzimisie, ze to ja bym zrobil tak a to drugie
          jeszcze inaczej. Na do uslyszenia dobrze radze: wystartuj
          w konkursie do jakiegokolwiek radia i sproboj sie tam
          spelnic. To juz nie bedzie rzucanie luznych tekstow zza
          wegla, nie jakas komputerowa gra czy towarzyska pyskowak
          ale szara rzeczywistosc. I obys przy okazji stracil choc
          polowe frustracji ktore Cie mecza. Pozdrawiam. Qbat
          • Gość: skoczek Ponownie do analfabety QBATA IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 02.01.03, 22:43
            t.kubat napisał:

            > w konkursie do jakiegokolwiek radia i -----sproboj----
            • tuhanka Skoczku, trochę kultury! 02.01.03, 22:57
              Naprawdę proszę, nie obrzucajcie się epitetami. Tomek Kubat przepracował parę
              lat w mediach komercyjnych, zetknął się z rynkiem, na którym trwa walka wielu
              rozgłośni o byt i o profity, więc ma takie, a nie inne spojrzenie na sprawy.
              Nie można go z tego powodu obrażać. Zresztą nie po ortografii (odnośnie wyzwisk
              od analfabetów) nie ocenia się człowieka. Tomek był radiowcem, nadal pracuje w
              mediach elektronicznych, gdzie ortografia nie jest najważniejsza (na antenie
              nie "widać" ortografii, co innego składnia zdań, stylistyka - to da się
              wysłyszeć, a akurat ze składnią chyba Kubat nie ma problemów). Oczywiście, nie
              podoba mi się, że Kubatowi czasem wydaje się, że jest wielkim znawcą mediów,
              podczas, gdy poznał tylko pewien ich wycinek. Moim zdaniem należy rozgraniczyć
              media publiczne, które mają dochody z abonamentu (Polskie Radio, o ile się nie
              mylę, w zeszłym roku dostało ok. 360 mln zł - cytuję z pamięci, więc mogą być
              pewne nieścisłości) i mają ustawowo zapisane obowiązki "misyjne" - a osobno
              potraktować media komercyjne, które faktycznie utrzymują się z reklam. To, że
              media publiczne również ścigają się w pogoni za reklamodawcami to jest
              patologia, no ale trudno. W każdym bądź razie - nawet jeśli różnimy się z
              Kubatem na temat mediów elektronicznych - to pozostańmy przy swoim zdaniu, a
              jeśli mamy dyskutować - to dyskutujmy merytorycznie (odnosi się to do obu
              stron), a nie obrzucajmy się wzajemnie inwektywami.
              No to jak? Koniec z obelgami? Porozmawiamy poważnie?
              Pozdrawiam
              Maria Tuhan
              • Gość: skoczek Tuhanko, o co Ci chodzi? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 02.01.03, 23:07
                tuhanka napisała:

                > Naprawdę proszę, nie obrzucajcie się epitetami. Tomek Kubat przepracował parę
                > lat w mediach komercyjnych, zetknął się z rynkiem, na którym trwa walka wielu
                > rozgłośni o byt i o profity, więc ma takie, a nie inne spojrzenie na sprawy.
                > Nie można go z tego powodu obrażać.

                Kubat musi zdać sobie sprawę z własnych ograniczeń i przeciwstawić się im.
                Analfabeta to po prostu człowiek, który nie umie czytać i pisać, a jemu to
                ostatnie kiepsko wychodzi. Gdyby sprzedawał śruby w sklepie metalowym, miałbym
                w nosie jego umiejętność władania językiem, ale przecież on jest dziennikarzem.

                skoczek
                • tuhanka Re: Tuhanko, o co Ci chodzi? 02.01.03, 23:12
                  Gość portalu: skoczek napisał(a):

                  > tuhanka napisała:
                  >
                  > > Naprawdę proszę, nie obrzucajcie się epitetami. Tomek Kubat przepracował p
                  > arę
                  > > lat w mediach komercyjnych, zetknął się z rynkiem, na którym trwa walka wi
                  > elu
                  > > rozgłośni o byt i o profity, więc ma takie, a nie inne spojrzenie na spraw
                  > y.
                  > > Nie można go z tego powodu obrażać.
                  >
                  > Kubat musi zdać sobie sprawę z własnych ograniczeń i przeciwstawić się im.
                  > Analfabeta to po prostu człowiek, który nie umie czytać i pisać, a jemu to
                  > ostatnie kiepsko wychodzi. Gdyby sprzedawał śruby w sklepie metalowym,
                  miałbym
                  > w nosie jego umiejętność władania językiem, ale przecież on jest
                  dziennikarzem.
                  >
                  > skoczek

                  Drogi Skoczku! Po pierwsze chodzi mi o to, żeby nie obrzucać się agresywnie
                  epitetami, po drugie znam wielu dziennikarzy, nawet prasowych, którzy robią
                  błędy znacznie gorsze - w redakcjach prasowych zwykle jest sito korekty, która
                  to wyłapuje, a w radiu - jak pisałam - błędów ortograficznych nie słychać. Ja
                  sama pracowałam jako dziennikarka, potem w biurze prasowym, z polskiego zawsze
                  byłam w czołówce szkoły - a tak się jakoś składa, że jak jestem zmęczona i na
                  dodatek spieszę się, to czasem wychodzą mi takie potworki gramatyczne (że o
                  literówkach, których faktycznie - jako wzrokowiec - wiele nie popełniam), że
                  sama łapię się za głowę, jak mogłam coś takiego napisać.
                  • Gość: skoczek Re: Tuhanko, o co Ci chodzi? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 02.01.03, 23:14
                    Już wszystko rozumiem. Jakie małpy, taki cyrk - to na temat upadku Radia Zet.

                    skoczek patrzy
              • t.kubat Re: Skoczku, trochę kultury! 02.01.03, 23:56
                Bardzo mi pohlebia Twoja obrona, ale na prawde nie
                mósisz!!! Mnie to zgżewa jak kolejny nawiedzony sobie
                tótai pofolguje. Jesli mu to pomoże w czemkolwiek, da
                hodźby minimum zatyzfakci to na zdrowie. pozdrawiam.
                zepsóty, cyniczny i komercyjny czy jak to malowniczo
                ujełas... :-)))
                qbat
              • Gość: koliber Re: Skoczku, trochę kultury! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 08:30
                Skoczek ma absolutnie raję tępiąc niechlujstwo językowe i ortograficzne.
                Niestety nie czyni tego kulturalnie tak jak Gert tylko czasem używa za dużo
                epitetów. Są one zbędne. Cel uświęca środki, ale nie do końca.
                Odpowiedź Pana KS jest jednak jeszcze mniej kulturalna, a dowcip słowny TK
                słaby.
                Skoczek trzymaj się, ale przestań ludzi wyzywać. Każdy może popełnić błędy i
                nie mogą go one dyskwalifikować, jeśli potrafi się do nich przyznać. A nawet
                jak nie to nie można go wyzywać.
                Pozdrawiam
                Koliber
                • t.kubat Re: Skoczku, trochę kultury! 03.01.03, 15:34
                  Gość portalu: koliber napisał(a):

                  > Skoczek ma absolutnie raję tępiąc niechlujstwo językowe i ortograficzne.

                  nie ma. to jest mimo wszytsko wolny kraj i wolny internet i mam prawo pisac jak
                  chce. Ty i skoczek macie prawo wyciagac z tego wnioski np co do mojego poziomu
                  np wyksztalcenia. ale z pouczaniem i to w takiej formie raczej bym nie
                  przesadzal

                  > Cel uświęca środki, ale nie do końca.

                  przeczytaj raz jeszcze co wyzej napisales. prosze! uwaznie!

                  > Odpowiedź Pana KS jest jednak jeszcze mniej kulturalna, a dowcip słowny TK
                  > słaby.

                  w przeciwienstwie do np Twoich zartow a juz zwlaszcza skoczka, he he

                  > Skoczek trzymaj się, ale przestań ludzi wyzywać. Każdy może popełnić błędy i
                  > nie mogą go one dyskwalifikować, jeśli potrafi się do nich przyznać.

                  czy ja zaprzeczalem? pierwszy blad byl z rozpedu, drugi na zlosc a potem juz
                  sie posypalo ze zlosliwosci. znam mase wartosciowych dyslektykow i mase dupkow -
                  purystow jezykowych. beldy ortograficzne to jedne z mniejszych jakie czlowiek
                  moze popelniac. i dla mnie osobiscie nic nie mowia one o osobie , ktora je
                  popelnila. Natomiast wiele mowi mi czysta upierdliwosc kogos, kto tak
                  wiesniacko je wytyka i osob , ktore takie postepowanie popieraja, "ale nie do
                  konca"

                  pozdrawiam qbat
                  • Gość: koliber Re: Skoczku, trochę kultury! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.03, 09:16
                    t.kubat napisał:

                    > Gość portalu: koliber napisał(a):
                    >
                    > > Skoczek ma absolutnie raję tępiąc niechlujstwo językowe i ortograficzne.
                    >
                    > nie ma. to jest mimo wszytsko wolny kraj i wolny internet i mam prawo pisac
                    >jak chce. Ty i skoczek macie prawo wyciagac z tego wnioski np co do mojego
                    >poziomu np wyksztalcenia. ale z pouczaniem i to w takiej formie raczej bym nie
                    > przesadzal

                    KAŻDY MA PRAWO PISAĆ JAK CHCE. Ale powinno się dążyć do tego by pisać
                    poprawnie. Niechlujstwo językowe to rzecz straszna i gorsza od wulgaryzmów.
                    A forma Skoczka niestety jest fatalna.
                    A co do dyslektyków, jak się wypowiadają publicznie, to niech korzystają ze
                    słownika. Każdy zresztą może sprawdzić czy napisał dobrze. Choć oczywiście na
                    forach internetowych błędy głupie, przypadkowe i literowe mogą się zdarzyć
                    każdemu i nie powinno sie za nie wyzywać, można co najwyżej zwrócić uwagę.

                    > beldy ortograficzne to jedne z mniejszych jakie czlowiek
                    > moze popelniac. i dla mnie osobiscie nic nie mowia one o osobie , ktora je
                    > popelnila.

                    Mnie mówią, ale na podstawie tej jednej przesłanki nie można wyciągać wniosków.

                    Pozdrawiam
                    Koliber
            • krzysiek.jarzyna Re: Ponownie do analfabety QBATA 03.01.03, 00:47
              > Pamiętaj analfabeto - skoczek patrzy.

              Skocz lepiej do kibla, na piwo, na pocztę - gdziekolwiek - tylko zniknij z tego
              forum i przestań podskakiwać, skoczku-wymoczku.
            • Gość: magda Re: Ponownie do analfabety QBATA IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 20:46
              Gość portalu: skoczek napisał(a):

              > t.kubat napisał:
              >
              > > w konkursie do jakiegokolwiek radia i -----sproboj----
              • Gość: skoczek Do magdy IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 04.01.03, 14:48
                Gość portalu: magda napisał(a):

                > To, jak się odzywasz do Kubata, świadczu o tobie i Twoim wychowaniu.

                To, jak Kubat pisze świadczy o nim i jego wychowaniu - wielki pan dziennikarz,
                a słoma z butów mu wystaje. Podoba mu się kicz, intelektualna miernota,
                komercyjny kretynizm i próbuje do swoich gustów przekonać normalnych ludzi. Tak
                to już jest, że ciężar bylejakości ciągnie w dół wszystko bez wyjątku.

                A
                > odzywasz się prymitywnie i po chamsku!

                Dla mnie chamstwem jest nieumiejętność pisania z jednoczesnym pchaniem się na
                piedestał.

                Nie trzeba być super z---
          • Gość: koliber Re: DO QBATA IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 08:40
            Twój wybór. Szanuję go.
            Mam nadzieję, że zapoznałeś się z moimi odpowiedziami w wątkach o radio ZET.
            A ja jako świadomy słuchacz radia od 20 lat mam prawo się na jego temat
            wypowiadać.
            A to, że sam pracowałeś w mediach i widziałeś co sie wyrabia od kuchni nie
            czyni sie w żaden spoób lepszym. Ja nie aspiruje do pracy w mediach
            elektronicznych.
            Cytat z Twoich wyzwisk i moich odpowiedzi, bo jak widzę nie chce Ci się czytać.
            Może inne odpowiedzi tez przeczytasz.

            ) Masochista! Ale dzielny! Nadamy Ci medal z buraka...

            BO Byłem gościem i nie wypadało mi zwracaĆ uwagi gospodarzom ani zmieniać
            fali. A NIESTETY ZWRACAM UWAGE NA TO KOGO, CZEGO KIEDY I GDZIE SŁUCHAM. Jescze
            są tacy słuchacze.

            ) ) Strawny tylko serwis (na dwa głosy- wprawdzie Kuźniar
            ) )ale wtłoczony w ten
            ) ) debilizm gorszy niż w nowej truujce), oczywiście z
            ) podładem muzycznym.
            )
            ) a gorsze jest tylko posiadanie czosnkowego zapachu z ust
            ) i oliwkowego garnituru. Co za zenada! Podklad w
            ) serwisach. Za komuny tego nie bylo i ludziom zylo sie i
            ) informowalo szczesliwiej...

            BARDZO MERYTORYCZNA ODPOWIEDŹ. Podkład w serwisach w radio komercyjnym to jego
            sprawa, ale w radio publicznym nie powinno go być. To przykład mcdonaldyzacji i
            mtvzacji (w złym tego słowa znaczeniu) mediów. Normalnemu człowiekowi
            przeszkadza to w odbiorze wiadomości. A początkowo w radiach komercyjnych też
            tego nie było.

            ) ) O 13.20 Weiss nie w formie przplatany kretyńskimi jinglami.
            ) ) A tak debilna muzyka z komputera (takie artystki ja
            ) Shakira, C. Dion...), chyba
            )
            ) No fakt, dno. Gdzie Bach lub chocby Mozart. Zamiast
            ) skakac po muzycznych gustach od sasa do lasa i grac dla
            ) kilku frustratow przekonanych o swojej wyjatkowosci po
            ) prostu na podstawie badan komercyjne radio gra to czego
            ) chca ludzie.

            TU CI TO WYJAŚNIĘ, NA PRZYKŁADZIE ZACZERPNIĘTYM Z KOSIAKA.
            Tą wypowiedzią zaprzeczasz temu co sądziłem o Twojej inteligencji. Wg Ciebie
            kasa ponad wszystko. Czyli jeżeli ludzie chcą gwałtów, brutalnego seksu, Big
            Brotherów, morderstwa na żywo i Tercetu Egzotycznego to trzeba in to dawać.
            Niech zapomną o Bachu, Mozarcie, Beatlesach, książce, kinie, teatrze. Świetnie.
            Te badania to kiszka, sam o tym powinieneś wiedziec. Ja tam wolę jak "frustrat"
            (czyli prezenter muzyczny z prawdziwego zadarzenia) gra mi z różnych półek
            rzeczy jego zdaniem dobre, niż jak debil albo komputer serwuje mi sieczkę.
            A badania: weźmy Celine Dion i Tori Amos (przykład). Najpierw się zapytamy kogo
            chcieliby częściej słuchać ludzie.(Procenty są wymyślone przeze mnie, celem
            uzmysłowienia pewnego procesu): i mamy 55% C. Dion (bardziej znana) i 45% Tori
            Amos. Więc częściej gramy Dion rzadziej Tori; robimy kolejne badania i mamy 66%
            C.D. i 33% T.A., więc przerzucamy Tori na noc a Celine na dzień i mamy w
            kolejnych badaniach 80% Celiny i 20% Tori. I teraz albo całkiem wyrzucamy Tori
            albo upychamy ja późną nocą.
            A że np. artystki pokroju Tori (której można nie lubić, ale jest to jakaś
            wyrazista i ciekawa postać) mogą być popularne dowodzi przykład LPPrIII.
            Wprawdzie u Kaczora jest ona nieco nadreprezenowana (ale to wynik z
            ograniczenia Kaczora w 3). Tori jest tyle samo u Kaczora, tylko Kaczora jest
            mniej.
            TO JEST NAPRAWDĘ SMUTNE JAK BYŁY ROCKMANN I PERKUSISTA KOSMETYKI MRS PINKI BOI
            SIĘ GRAC NOWOŚCI A WSADZA NA PLAY-LISTĘ LOS KETCHUP (tego powinien się
            wstydzić).
            A wylansowanie kogoś nie z pierwszych stron gazet jest trudniejsze. Więc radia
            idą na łatwiznę.
            A słuchanie na okrągło kilku utworów i wykowawców jest nudne.
            Uff.. Mam niadzieję Qbacie że tylko udajesz, że nie rozumiesz i nie znasz tych
            mechanizmów.

            ) Skandal!!! Powinni grac zestawy dobierane na
            ) forum radio i zbankrutowac, ale jak slicznie za to,w
            ) zgodzie w pozornie wysokim gustem

            TO JEST KWESTIA POGODZENIA. JAKOŚ DAWNIEJ BYŁO DUŻO DOBREJ MUZYKI W RMF I DUŻO
            DOBREJ PUBLICySTYKI W ZETCE. ALE ŻAKOWSKI JUŻ WYPADŁ, BO JEST ZA BARDZO
            INTELEKTUALNY I INTELIGENCKI.
            ) ) tylko raz było U2 i REM (w hitach) tak to sama kaszana,
            ) do tego reklama,
            )
            ) fuuuuuuuuJ!!!! REKLAMA!!!! To juz naprawde dno! Po co? w
            ) komercyjnym radio?

            DO REKLAMY NIC NIE MAM. NIE ZROZUMIAŁEŚ MOJEJ WYPOWIEDZI. Denerwuje, mnie tylko
            ustawiczna autoreklama. A to dlatego, żeby wbić się w pamięć słuchających radia
            nieświadomie jako podładu, by podali tę nazwę w badaniach.
            ) ) zajawki audycji i tak całą godzinę. RZYGAĆ SIĘ CHCE.
            ) Przez cztery godziny? i ciagle nic? Niezly wynik! Gratulacje!

            NO niestety poza serwsem, muzyką, reklamami i zajawkami i autoreklamą nic nie
            było. TO NIE JEST POWÓD DO CHLUBY. To wmawianie słuchaczom, że tego chcą.
            )
            ) Radio dla półgłówków.

            ) i Ci sie nie podoba?
            KOLEJNY TWÓJ INTELIGENTNY EPITET.

            Ja Tobie nie sugeruję, że powinno Ci sie podobać. Ale jeszcze kilka takich
            wypowiedzi. Czyżbyś chciał wpaść w łaski Pana Kozyry i powrócić.
            A w II połowie lat 90-tych nastąpił upadek radia zapoczątkowany przez Agorę,
            Zetkę i RMF. Ostatnią szansą byłą akcja Skowrońskiego. Tu niestety zawaliła
            Olejnik (kasa), chociaż jak popatrzyć na zmiany w 3 to może dobrze zrobiła.
            Kozyra to wyjątkowa kreatura, t) Masochista! Ale dzielny! Nadamy Ci medal z
            buraka...
            BO Byłem gościem i nie wypadało mi zwracaĆ uwagi gospodarzom ani zmieniać
            fali. A NIESTETY ZWRACAM UWAGE NA TO KOGO, CZEGO KIEDY I GDZIE SŁUCHAM. Jescze
            są tacy słuchacze.
            ) ) Strawny tylko serwis (na dwa głosy- wprawdzie Kuźniar
            ) )ale wtłoczony w ten
            ) ) debilizm gorszy niż w nowej truujce), oczywiście z
            ) podładem muzycznym.
            )
            ) a gorsze jest tylko posiadanie czosnkowego zapachu z ust
            ) i oliwkowego garnituru. Co za zenada! Podklad w
            ) serwisach. Za komuny tego nie bylo i ludziom zylo sie i
            ) informowalo szczesliwiej...
            BARDZO MERYTORYCZNA ODPOWIEDŹ. Podkład w serwisach w radio komercyjnym to jego
            sprawa, ale w radio publicznym nie powinno go być. To przykład mcdonaldyzacji i
            mtvzacji (w złym tego słowa znaczeniu) mediów. Normalnemu człowiekowi
            przeszkadza to w odbiorze wiadomości. A początkowo w radiach komercyjnych też
            tego nie było.

            ) ) O 13.20 Weiss nie w formie przplatany kretyńskimi jinglami.
            ) ) A tak debilna muzyka z komputera (takie artystki ja
            ) Shakira, C. Dion...), chyba
            )
            ) No fakt, dno. Gdzie Bach lub chocby Mozart. Zamiast
            ) skakac po muzycznych gustach od sasa do lasa i grac dla
            ) kilku frustratow przekonanych o swojej wyjatkowosci po
            ) prostu na podstawie badan komercyjne radio gra to czego
            ) chca ludzie.
            TU CI TO WYJAŚNIĘ, NA PRZYKŁADZIE ZACZERPNIĘTYM Z KOSIAKA.
            Tą wypowiedzią zaprzeczasz temu co sądziłem o Twojej inteligencji. Wg Ciebie
            kasa ponad wszystko. Czyli jeżeli ludzie chcą gwałtów, brutalnego seksu, Big
            Brotherów, morderstwa na żywo i Tercetu Egzotycznego to trzeba in to dawać.
            Niech zapomną o Bachu, Mozarcie, Beatlesach, książce, kinie, teatrze. Świetnie.
            Te badania to kiszka, sam o tym powinieneś wiedziec. Ja tam wolę jak "frustrat"
            (czyli prezenter muzyczny z prawdziwego zadarzenia) gra mi z różnych półek
            rzeczy jego zdaniem dobre, niż jak debil albo komputer serwuje mi sieczkę.
            A badania: weźmy Celine Dion i Tori Amos (przykład). Najpierw się zapytamy kogo
            chcieliby częściej słuchać ludzie.(Procenty są wymyślone przeze mnie, celem
            uzmysłowienia pewnego procesu): i mamy 55% C. Dion (bardziej znana) i 45% Tori
            Amos. Więc częściej gramy Dion rzadziej Tori; robimy kolejne badania i mamy 66%
            C.D. i 33% T.A., więc przerzucamy Tori na noc a Celine na dzień i mamy w
            kolejnych badaniach 80% Celiny i 20% Tori. I teraz albo całkiem wyrzucamy Tori
            albo upychamy ja późną nocą.
            A że np. artystki pokroju Tori (której można nie lubić, ale jest to jakaś
            wyrazista i ciekawa postać) mogą być popularne dowodzi przykład LPPrIII.
            Wprawdzie u Kaczora jest ona nieco nadreprezenowana (ale to wynik z
            ograniczenia Kaczora w 3). Tori jest tyle samo u Kaczora, tylko Kaczora jest
            mniej.
            TO JEST NAPRAWDĘ SMUTNE JAK BYŁY ROCKMANN I PE
            • Gość: koliber Re: DO QBATA IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 08:54
              Przepraszam za powtórkę cytatu, ale komputer zrobił mi psikusa.
            • t.kubat Re: DO QBATA 03.01.03, 16:15
              Witam i postaram sie zmierzyc z Twoimi zarzutami

              Gość portalu: koliber napisał(a):

              > ja jako świadomy słuchacz radia od 20 lat mam prawo się na jego temat
              > wypowiadać.

              oczywiscie

              > A to, że sam pracowałeś w mediach i widziałeś co sie wyrabia od kuchni nie
              > czyni sie w żaden spoób lepszym.

              oczywiscie. ale gorszym tez nie. po prostu pracujac tyle czasu ( aaaaaz lat
              10!!! ;-)) nie moge sobie pozwolic na ignorowanie wiedzy jak zdobylem przy
              okazji i pisac publicznie opierajac sie tylko o swoje widzimisie


              Ja nie aspiruje do pracy w mediach
              > elektronicznych.

              Twoj wybor, szanuje go

              > Cytat z Twoich wyzwisk i moich odpowiedzi, bo jak widzę nie chce Ci się
              czytać.

              > ) Masochista! Ale dzielny! Nadamy Ci medal z buraka...


              > BARDZO MERYTORYCZNA ODPOWIEDŹ.

              tez mnie ponioslo. zasada oko za oko wygrala z chrzesijanskim wybaczeniem.
              teraz wiec wybaczam i prosze o wybaczenie...


              Podkład w serwisach w radio komercyjnym to jego
              > sprawa, ale w radio publicznym nie powinno go być. To przykład mcdonaldyzacji
              i
              >
              > mtvzacji (w złym tego słowa znaczeniu) mediów. Normalnemu człowiekowi
              > przeszkadza to w odbiorze wiadomości. A początkowo w radiach komercyjnych też
              > tego nie było.

              To Twoja opinia a nie fakt. Teraz moje opinie a nie fakty. Wedlug mnie to taki
              sam postep jak emitowanie muzyki juz nie ze szpul ale np z komputera. zmiana
              jakosci i formy. dla mnie muzyka w tle umiejetnie buduje nastroj i nie
              rozprasza ale pomaga przysowic duzo trudniejsze dla przecietnego sluchacza
              slowo. jakas forma kompromisu. moim zdaniem bardzo udana bez wzgledu na to czy
              rozglosnie jest komercyjna czy publiczna. do tego dla mnie podklad to
              nowoczesnosc a jego brak kojarze z czasami PRLu i celebrowaniem wiadomosci a
              nie ich sprzedawaniem, czego czas nastal dzis wszedzie czy to sie komus podoba
              czy nie.

              (ciach)

              zaprzeczasz temu co sądziłem o Twojej inteligencji. Wg Ciebie
              > kasa ponad wszystko. Czyli jeżeli ludzie chcą gwałtów, brutalnego seksu, Big
              > Brotherów, morderstwa na żywo i Tercetu Egzotycznego to trzeba in to dawać.
              > Niech zapomną o Bachu, Mozarcie, Beatlesach, książce, kinie, teatrze.
              Świetnie.

              Trzeba im dac wszystko co chca, a co nie jest zlamaniem prawa. Takie jest prawo
              popytu i podazy. dziala wszedzie, mediow nie wylaczajac. moze taki moj poglad
              oznacza ze wedlug Ciebie jestem idiota. Trudno. Jakos to przezyje. Ja jakos nie
              zapominam ani o Mozarcie ani o Beatlesach ani o ksiazce, teatrze a zwlaszcza o
              kinie. To na ile jestesmy i pozostajemy soba a na ile zamieniamy sie w produkt
              mediow zalezy wylacznie od nas samych.

              > Te badania to kiszka, sam o tym powinieneś wiedziec. Ja tam wolę
              jak "frustrat"

              Badania to nie kiszka. Gdyby sie nie sprawdzaly w realu nikt by na nie dal kasy
              i metodologie by zmieniono. nie sa idealne, ale na pewno w duzej mierze sa
              prawdziwe bo jednak sie sprawdzaja

              > przyklad dlugi z tori amos i c. dion, ciach

              badania prowadzi sie mniej - wiecej tak: emituje sie grupie wyselekcjonowanych
              osob ( reprezentujacym target ) scinki , bodajze 30 sekundowe roznych utworow,
              a ludzie glosuja, kiedys zapisujac na kartkach a dzis moze elektornicznie na
              ile dany kawalek im sie to podoba a na ile nie. tak powstaja play listy. jesli
              tworzone bylyby tak jak dawniej autorsko rozrzut muzyki bylby fatalny w tym
              sensie, ze malowybredni sluchacze ( wiekszosc ) slyszac wybredna muzyke (
              wiekszosc prezenterow taka wybiera dla swojej chwaly i przyjemnosci ) zmieniali
              by stacje na takie, ktore ich sluchaja i do nich sie dostosowuja. te wybredne
              zbankrutowalyby o czym swiadczy wiele przykladow z przeszlosci

              > TO JEST NAPRAWDĘ SMUTNE JAK BYŁY ROCKMANN I PERKUSISTA KOSMETYKI MRS PINKI
              BOI
              > SIĘ GRAC NOWOŚCI A WSADZA NA PLAY-LISTĘ LOS KETCHUP (tego powinien się
              > wstydzić).

              parenascie milionow ludzi w europie uwielbia Los Ketchup, ja rowniez. miedzy
              innymi dlatego ze to kicz i bardzo dobrze, bo czlwiek nie zyje wylacznie wysoka
              kultura. to zaden wstyd. a poza tym prywatne gusta wojtka j. nie powinny
              wplywac na jego zawodowa prace bo to nie jego radio a jego szefow. jak bedzie
              mial swoje i kupe kasy by je utrzymywac to zapewniam Cie bedzie gral inaczej,
              ambitniej!

              > A wylansowanie kogoś nie z pierwszych stron gazet jest trudniejsze. Więc
              radia
              > idą na łatwiznę.

              Golcowie, Brathanki. Tomek Makowiecki - ludzie nieznani kiedys a wypromowani
              ostatnio miedzy innymi przez radio zet

              > A słuchanie na okrągło kilku utworów i wykowawców jest nudne.
              > Uff.. Mam niadzieję Qbacie że tylko udajesz, że nie rozumiesz i nie znasz
              tych
              > mechanizmów.

              znam dokladnie mechanizmy. ale ja nie oceniam czy sa dobre czy zle. uznaje
              fakt, ze sa i ja ich nie zignoruje

              >
              > TO JEST KWESTIA POGODZENIA. JAKOŚ DAWNIEJ BYŁO DUŻO DOBREJ MUZYKI W RMF I
              DUŻO
              > DOBREJ PUBLICySTYKI W ZETCE.

              Kiedys ludzie jezdzili furmankami a pili zsiadle mleko. czasy sie zmienily bo
              pod wplywem badan sluchaczy radia obnizyly poziom i zwiekszyly sluchalnosc.
              zaczelo sie od stacji Agory, scisle sformatownych wedlug gustow sluchaczy a
              potem to juz niestety poszlo. Ale gdyby nie agora ten pierwszy duzy krok w dol
              i tak zrobilby kto inny. To jest kapitalizm

              ALE ŻAKOWSKI JUŻ WYPADŁ, BO JEST ZA BARDZO
              > INTELEKTUALNY I INTELIGENCKI.

              wypadl bo jest doskonalym dziennikarzem prasowym i nie tak fantastycznym
              radiowym. tak ocenili to sami sluchacze. takie jest moje prywatne zdanie

              > DO REKLAMY NIC NIE MAM. NIE ZROZUMIAŁEŚ MOJEJ WYPOWIEDZI. Denerwuje, mnie
              tylko
              >
              > ustawiczna autoreklama. A to dlatego, żeby wbić się w pamięć słuchających
              radia
              >
              > nieświadomie jako podładu, by podali tę nazwę w badaniach.

              skoro wiesz dlaczego sie to stosuje to dlaczego to potepiasz? jest skuteczne
              wiec dziala i juz!

              > ) Radio dla półgłówków.
              >
              > ) i Ci sie nie podoba?
              > KOLEJNY TWÓJ INTELIGENTNY EPITET.

              tak mnie swierzbila reka i nie moglem sie powstrzymac. sorry, ale sprowokowales
              mnie wczesniejszymi swoimi wypowiedziami

              > Ja Tobie nie sugeruję, że powinno Ci sie podobać. Ale jeszcze kilka takich
              > wypowiedzi. Czyżbyś chciał wpaść w łaski Pana Kozyry i powrócić.

              Tu gdzie jestem teraz podoba mi sie bardziej! A jak bede chcial wrocic do radia
              zet to zadzwonie i zapytam czy to mozlwie a nie bede sie bawil w tego typu
              dziecinade. pisze tu, sprzeczam sie, bo radio nadal mnie kreci. TV to tylko
              dobre miejsce na zarabianie kasy. bez sentymentow jakie mialem podczas pracy w
              radio. One powodowaly straszne frustracje, ktorych juz teraz nie mam. Gdy
              przestalem siebie widziec w danych okolicznosciach cicho i bez ostentacji
              odszedlem z pracy do innej, ktora mnie az tak angazuje jesli chodzi o uczucia
              wyzsze. po prostu daje z siebie wszystko, ale juz nie ideologicznie.
              paradoksalnie w wielu punktach co do upadku radia moglibysmy mnie zblizone
              zdanie. ale ja sie z tymi zmianami godze a Ty chcyba chcesz z nimi wlaczyc tak
              bardzo Cie one dotykaja. Jeszcze bedzie przepieknie, jeszcze bedzie normalnie!
              Pozdrawiam qbat

              • Gość: Janusz Re: DO QBATA IP: proxy / 10.40.1.* 03.01.03, 16:49
                t.kubat napisał:

                > Jeszcze bedzie przepieknie, jeszcze bedzie normalnie!
                > Pozdrawiam qbat

                Obyś miał rację. A że czas podsumowań (i rozliczeń ?)więc czekamy na sygnał z
                centrali. Centrala nas ocali ?
              • Gość: mk Re: DO QBATA IP: *.ltk.com.pl 03.01.03, 17:57
                t.kubat napisał:

                > To Twoja opinia a nie fakt. Teraz moje opinie a nie fakty. Wedlug mnie to
                taki
                > sam postep jak emitowanie muzyki juz nie ze szpul ale np z komputera. zmiana
                > jakosci i formy. dla mnie muzyka w tle umiejetnie buduje nastroj i nie
                > rozprasza ale pomaga przysowic duzo trudniejsze dla przecietnego sluchacza
                > slowo.

                Kompletnie tego nie rozumiem. Muzyka w tle buduje nastroj
                moze w sluchowisku ale nie w wiadomosciach, na litosc Boska!
                Mnie te efekty dzwiekowe doprowadzaja do rozpaczy.
                Szlag mnie trafia, gdy slysze: "Radio ZET - pierwsze
                zrodlo Twoich wiadomosci". Moze zle cytuje ale unikam
                serwisow Zetki, jak tylko moge wiec moze cos przekrecam.
                Te przerywniki mnie dobijaja.
                To samo trUjka: "TrUjka - Twoje pierwsze wiadomosci".
                Tez juz ponad pol roku nie slucham. I to ma "pomoc przyswoic
                duzo trudniejsze dla przecietnego sluchacza slowo"???
                Co za geniusz to wymyslil? Moim zdaniem przeciwnie
                - pomoga bezmyslnie przeczekac "trudniejsze slowo"
                i szybciej dotrwac do ulubionego Los Keczapu

                > do tego dla mnie podklad to nowoczesnosc

                rece opadaja... Toz to czysta pseudonowoczesnosc!

                > a jego brak kojarze z czasami PRLu i celebrowaniem wiadomosci

                Daj spokoj z tym PRLem. Czy ustroj Wielkiej Brytanii
                mial cokolwiek wspolnego z PRL?
                A co z BBC? Nigdy zadnych podkladow
                nie dawali pod wiadomosciami a na brak sluchaczy jakos
                nie narzekaja. I jakos sluchacze kupuja te wiadomosci.
                Jak swiat dlugi i szeroki.

                mk

                • t.kubat Re: DO QBATA 08.01.03, 17:15
                  Gość portalu: mk napisał(a):
                  >
                  > Kompletnie tego nie rozumiem. Muzyka w tle buduje nastroj
                  > moze w sluchowisku ale nie w wiadomosciach, na litosc
                  Boska!

                  ja tu roznicy nie widze. odpowiednie dac rzeczy slowo to
                  raz, odpowiednia forme , czyli papierek do tego cukierka
                  dwa. poniewaz dziala papierek jest wlasciwy

                  > Mnie te efekty dzwiekowe doprowadzaja do rozpaczy.
                  > Szlag mnie trafia, gdy slysze: "Radio ZET - pierwsze
                  > zrodlo Twoich wiadomosci". Moze zle cytuje ale unikam
                  > serwisow Zetki, jak tylko moge wiec moze cos przekrecam.
                  > Te przerywniki mnie dobijaja.
                  > To samo trUjka: "TrUjka - Twoje pierwsze wiadomosci".

                  Wujek dobra rada: wyluzuj! sa w zyciu wieksze stresy i
                  problemy niz forma wiadomosci w radio. Sorry za
                  poufalosc, ale znajdz sobie dziewczyne a wtedy hasla i
                  linery w wiadomoisciach beda Cie zgrewac, czego Ci
                  szczerze zycze

                  > Tez juz ponad pol roku nie slucham. I to ma "pomoc
                  przyswoic
                  > duzo trudniejsze dla przecietnego sluchacza slowo"???
                  > Co za geniusz to wymyslil?

                  zycie!~zycie jest nowela , ktorej nigdy nie masz dosyc!
                  dziala wiec jest! bedzie nieskuteczne i bedzie wnerwiac
                  kogos wiecej niz kilka osob z internetowej listy
                  przestanie funkcjonowac.

                  Moim zdaniem przeciwnie
                  > - pomoga bezmyslnie przeczekac "trudniejsze slowo"
                  > i szybciej dotrwac do ulubionego Los Keczapu

                  tez. i co? to zle? skoro dziala! to nie ja tu pierwszy
                  napisalem ze cel uswieca srodki...

                  > > do tego dla mnie podklad to nowoczesnosc
                  >
                  > rece opadaja... Toz to czysta pseudonowoczesnosc!

                  a dlaczego to Ty jestes aribter elegantiarum? miales
                  jakies widzenie? skad wiesz lepiej?

                  >
                  > Daj spokoj z tym PRLem. Czy ustroj Wielkiej Brytanii
                  > mial cokolwiek wspolnego z PRL?
                  > A co z BBC? Nigdy zadnych podkladow

                  no to masz wybor! sluchaj BBC! Oni sa mistrzami
                  komnserwatywnego podejscia do wszystkiego, ale moim
                  zdaniemw koncu i oni na tym polu skapituluja!

                  > nie dawali pod wiadomosciami a na brak sluchaczy jakos
                  > nie narzekaja. I jakos sluchacze kupuja te wiadomosci.
                  > Jak swiat dlugi i szeroki.
                  >
                  moze dlatego ze jako jedyni sie tak odrozniaja. jak juz
                  bedzie ich dwoje to nici z sily kontrastu hi, hi!

                  pozdrawiam cieplej niz w suwalkach qbat
                  • Gość: Jureek Re: DO QBATA IP: 212.20.131.* 08.01.03, 17:21
                    t.kubat napisał:

                    > zycie!~zycie jest nowela , ktorej nigdy nie masz dosyc!
                    > dziala wiec jest! bedzie nieskuteczne i bedzie wnerwiac
                    > kogos wiecej niz kilka osob z internetowej listy
                    > przestanie funkcjonowac.

                    Pytałem już kiedyś, czy o takie szczegóły jak podkład pod wiadomościami pyta się ludzi w badaniach rynku. Mógłbyś mi odpowiedzieć?
                    Jurek
                    • t.kubat Re: DO QBATA 08.01.03, 17:30
                      Gość portalu: Jureek napisał(a):

                      >
                      > Pytałem już kiedyś, czy o takie szczegóły jak podkład
                      pod wiadomościami pyta si
                      > ę ludzi w badaniach rynku. Mógłbyś mi odpowiedzieć?
                      > Jurek

                      z mojej wiedzy wynika, ze praktycznie o wszystko sie
                      pyta, wszystko sie jakos testuje. jesli mimo tego nie
                      zagra jak trzeba to pomysl znika. jesli zostaje, znaczy
                      ze sluchacze w badaniach go cenia

                      pozdrawiam qbat
                  • Gość: mk Re: DO QBATA IP: *.ltk.com.pl 08.01.03, 18:01
                    t.kubat napisał:

                    > > Gość portalu: mk napisał(a):
                    > >
                    > > Kompletnie tego nie rozumiem. Muzyka w tle buduje nastroj
                    > > moze w sluchowisku ale nie w wiadomosciach, na litosc
                    > > Boska!
                    >
                    > ja tu roznicy nie widze.

                    No, skoro nie widzisz, to nie mamy o czym mowic.

                    > > Mnie te efekty dzwiekowe doprowadzaja do rozpaczy.
                    > > Szlag mnie trafia, gdy slysze: "Radio ZET - pierwsze
                    > > zrodlo Twoich wiadomosci". Moze zle cytuje ale unikam
                    > > serwisow Zetki, jak tylko moge wiec moze cos przekrecam.
                    > > Te przerywniki mnie dobijaja.
                    > > To samo trUjka: "TrUjka - Twoje pierwsze wiadomosci".
                    >
                    > Wujek dobra rada: wyluzuj! sa w zyciu wieksze stresy i
                    > problemy niz forma wiadomosci w radio. Sorry za
                    > poufalosc, ale znajdz sobie dziewczyne a wtedy hasla i
                    > linery w wiadomoisciach beda Cie zgrewac, czego Ci
                    > szczerze zycze

                    Tak. To moze byc recepta na radio typu ZET, Eska, RMF
                    czy trUjka w dzien. A tak powaznie to z Toba na serio
                    mozna porozmawiac o radiu niekomercyjnym?

                    > > Tez juz ponad pol roku nie slucham. I to ma "pomoc
                    > > przyswoic
                    > > duzo trudniejsze dla przecietnego sluchacza slowo"???
                    > > Co za geniusz to wymyslil?
                    >
                    > zycie!~zycie jest nowela , ktorej nigdy nie masz dosyc!
                    > dziala wiec jest! bedzie nieskuteczne i bedzie wnerwiac
                    > kogos wiecej niz kilka osob z internetowej listy
                    > przestanie funkcjonowac.

                    Jesli ktos nie rozumie wiadomosci BEZ podkladu muzycznego
                    to muzyczka mu nagle intelektu przysporzy??? Oprzytomni?
                    Zajarzy? Zastanow sie, co mowisz!

                    > > Moim zdaniem przeciwnie
                    > > - pomoga bezmyslnie przeczekac "trudniejsze slowo"
                    > > i szybciej dotrwac do ulubionego Los Keczapu
                    >
                    > tez. i co? to zle? skoro dziala! to nie ja tu pierwszy
                    > napisalem ze cel uswieca srodki...

                    O! Zgodziles sie ze mna! Wlasnie o to chodzi, by ludzie
                    jakos przetrwali te wiadomosci a nie zawracanie glowy
                    z jakims zrozumieniem. Ale takie chwyty sa dobre
                    i zrozumiale w radiu komercyjnym. A my tu
                    o Programie III PR.

                    > > > do tego dla mnie podklad to nowoczesnosc
                    > >
                    > > rece opadaja... Toz to czysta pseudonowoczesnosc!
                    >
                    > a dlaczego to Ty jestes aribter elegantiarum? miales
                    > jakies widzenie? skad wiesz lepiej?

                    Takie mam odczucie. Arbiter elegantiarum, znaczy sie, to Ty...

                    > > Daj spokoj z tym PRLem. Czy ustroj Wielkiej Brytanii
                    > > mial cokolwiek wspolnego z PRL?
                    > > A co z BBC? Nigdy zadnych podkladow
                    >
                    > no to masz wybor! sluchaj BBC! Oni sa mistrzami
                    > komnserwatywnego podejscia do wszystkiego, ale moim
                    > zdaniemw koncu i oni na tym polu skapituluja!

                    Oni sa mistrzami konserwatyzmu tego, co dobre.
                    Oni nie sa konserwatystami. BBC Radio 1 jest
                    konsewatywne? A BBC 1Xtra sluchales?
                    Mowiac o BBC masz pewnie na mysli World Sevice,
                    ktory moznaby posadzac o jakis konserwatyzm.
                    Ale i ten program mocno sie zmienia.
                    Big Bena nie nadaja juz od wielu lat,
                    czego ja akurat nie moge odzalowac.

                    > > nie dawali pod wiadomosciami a na brak sluchaczy jakos
                    > > nie narzekaja. I jakos sluchacze kupuja te wiadomosci.
                    > > Jak swiat dlugi i szeroki.
                    > >
                    > moze dlatego ze jako jedyni sie tak odrozniaja. jak juz
                    > bedzie ich dwoje to nici z sily kontrastu hi, hi!

                    Spoko. Nie sa jedyni. Zapewniam.

                    > pozdrawiam cieplej niz w suwalkach qbat

                    Pozdrawiam serdecznie

                    mk
                    • Gość: t.kubat Re: DO QBATA IP: *.chello.pl 08.01.03, 20:02
                      Gość portalu: mk napisał(a):

                      > > ja tu roznicy nie widze.
                      >
                      > No, skoro nie widzisz, to nie mamy o czym mowic.

                      moze mnie przekonasz?
                      moze ta roznica jednak gdzies jest? sprobuj

                      A tak powaznie to z Toba na serio
                      > mozna porozmawiac o radiu niekomercyjnym?

                      mozna. ale ten watek dotyczy generalnie radia
                      komercyjnego, konkretnie zet. w tym tonie ( ton nadaje
                      radio zet ) odpowiadam


                      > Jesli ktos nie rozumie wiadomosci BEZ podkladu muzycznego
                      > to muzyczka mu nagle intelektu przysporzy??? Oprzytomni?
                      > Zajarzy? Zastanow sie, co mowisz!

                      ale ja nie twierdze, ze potencjalny sluchacz swiadomie
                      dzieki muzyczce cos zlapie. dzieki podkladowi, haslom i
                      calej tej oprawie ma wiedziec, w razie jakis sondazy, ze
                      wiadomosci w danej rozglosni sa "profesjonalne i
                      swiatowe". nielicznych inteligentnych nie trzeba tak
                      kupowac. wiekszosc niestety tak. tym nielicznym i tak to
                      z reguly nie przeszkadza, bo czym tu sie denerowowac?

                      >
                      > > > Moim zdaniem przeciwnie
                      > > > - pomoga bezmyslnie przeczekac "trudniejsze slowo"
                      > > > i szybciej dotrwac do ulubionego Los Keczapu
                      > >
                      > > tez. i co? to zle? skoro dziala! to nie ja tu pierwszy
                      > > napisalem ze cel uswieca srodki...
                      >
                      > O! Zgodziles sie ze mna! Wlasnie o to chodzi, by ludzie
                      > jakos przetrwali te wiadomosci a nie zawracanie glowy
                      > z jakims zrozumieniem. Ale takie chwyty sa dobre
                      > i zrozumiale w radiu komercyjnym. A my tu
                      > o Programie III PR.

                      O nie! tym razem nie rozmawiamy o PR III Prosze....
                      UUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU!

                      >
                      > Takie mam odczucie. Arbiter elegantiarum, znaczy sie,
                      to Ty...

                      nigdy w zyciu. ja tlumacze pewne reguly. rzadko jakies
                      chwale a jakies ganie. po prostu tlumacze ze sa jakie i
                      po co. To Ty piszesz o zjawiskach MNIE sie TO nie podoba
                      i dlatego TO w ogole jest zle i bez sensu

                      > Oni sa mistrzami konserwatyzmu tego, co dobre.
                      > Oni nie sa konserwatystami.

                      Brytyjczycy sa zazwyczaj konserwatystami formy
                      generalnie. sluchajac i ogladajac BBC mam wrazenie, ze
                      jesli chodzi o forme zdecydowanie nie sa w awangardzie.
                      ale to moja prywatna opinia


                      > Spoko. Nie sa jedyni. Zapewniam.

                      Bogu dziekujcie ducha nie gascie!

                      >
                      > > pozdrawiam cieplej niz w suwalkach qbat
                      >
                      > Pozdrawiam serdecznie
                      >
                      > mk

                      to ja raz jeszcze i spadam Pa! qbat
                      • Gość: mk Re: DO QBATA IP: *.ltk.com.pl 08.01.03, 20:59
                        Gość portalu: t.kubat napisał(a):

                        > ale ten watek dotyczy generalnie radia
                        > komercyjnego, konkretnie zet. w tym tonie ( ton nadaje
                        > radio zet ) odpowiadam

                        O kurde! A ja wyskoczylem z Trojka...

                        > O nie! tym razem nie rozmawiamy o PR III Prosze....
                        > UUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU!

                        Na prawde nie o Trojce??? No tak, przeciez Koliber
                        tu chcial o Radio ZET z Toba pogawedzic a ja
                        czytajac nowe posty przeoczylem to przez chwile.
                        Na tym forum przeciez 90% jest o Trojce.
                        Zagapilem sie...

                        > ja tlumacze pewne reguly. rzadko jakies
                        > chwale a jakies ganie. po prostu tlumacze ze sa jakie i
                        > po co. To Ty piszesz o zjawiskach MNIE sie TO nie podoba
                        > i dlatego TO w ogole jest zle i bez sensu

                        Tia. Ja o czym innym, Ty o czym innym.
                        Do tego Twoje ostatnie zdanie powyzej troche mnie
                        przerasta. Nie bardzo go rozumiem. Ale to nie wazne.

                        > > Oni sa mistrzami konserwatyzmu tego, co dobre.
                        > > Oni nie sa konserwatystami.
                        >
                        > Brytyjczycy sa zazwyczaj konserwatystami formy
                        > generalnie. sluchajac i ogladajac BBC mam wrazenie, ze
                        > jesli chodzi o forme zdecydowanie nie sa w awangardzie.
                        > ale to moja prywatna opinia
                        >
                        >
                        > > Spoko. Nie sa jedyni. Zapewniam.
                        >
                        > Bogu dziekujcie ducha nie gascie!

                        I tym optymistycznym...

                        mk
                        • Gość: koliber Re: DO QBATA i MK IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 00:25
                          MK ma rację i niestety pojedynek z nim przegrywasz.
                          Ale obu Panów ciepło pozdrawiam.
                          A MK jeśli jest konserwatystą to dobrym zanczeniu tego słowa.
                          Koliber
              • Gość: koliber Re: DO QBATA IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 19:52
                O.K.
                W wielu punktach się zgadzamy, w paru nie, wnioski wyciągamy czasem podobne,
                czasem różne.
                Pozostańmy przy swoich zdaniach. O to chodzi.
                Mnie ten "postęp" i kasa za wszelka cenę się nie podoba.

                Pozostaję z szacunkiem
              • Gość: koliber Re: DO QBATA-EOT IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.03, 09:43
                Pozdriawiam i kilka wyjaśnień.
                t.kubat napisał:

                > Witam i postaram sie zmierzyc z Twoimi zarzutami
                >
                > Gość portalu: koliber napisał(a):
                >

                > tez mnie ponioslo. zasada oko za oko wygrala z chrzesijanskim wybaczeniem.
                > teraz wiec wybaczam i prosze o wybaczenie...

                O.K. Nie ma sprawy. Każdemu może się zdarzyć.

                > >Podkład w serwisach w radio komercyjnym to jego
                > > sprawa, ale w radio publicznym nie powinno go być. To przykład
                > >mcdonaldyzacji i
                > > mtvzacji (w złym tego słowa znaczeniu) mediów. Normalnemu człowiekowi
                > > przeszkadza to w odbiorze wiadomości. A początkowo w radiach komercyjnych
                > > też tego nie było.
                >
                > To Twoja opinia a nie fakt. Teraz moje opinie a nie fakty. Wedlug mnie to
                >taki sam postep jak emitowanie muzyki juz nie ze szpul ale np z komputera.
                >zmiana jakosci i formy. dla mnie muzyka w tle umiejetnie buduje nastroj i nie
                > rozprasza ale pomaga przysowic duzo trudniejsze dla przecietnego sluchacza
                > slowo. jakas forma kompromisu. moim zdaniem bardzo udana bez wzgledu na to
                >czy rozglosnie jest komercyjna czy publiczna. do tego dla mnie podklad to
                > nowoczesnosc a jego brak kojarze z czasami PRLu i celebrowaniem wiadomosci a
                > nie ich sprzedawaniem, czego czas nastal dzis wszedzie czy to sie komus
                >podoba czy nie.

                WIADOMOŚCI TRZEBA PREZENTOWAĆ PODAWAĆ, a nie sprzedawać. Nie wszystko co nowe
                jest postępem. Postęp to głosili marksiści. Emitowanie muzyki z komputera to
                koszmar. A wiesz drogi Qbacie, że czasem puszcza się jeszcze muzykę z czarnych
                płyt (niektórzy kolecjonerzy takie kupują) czy starych szpul, gdy nie ma
                kompaktów. Ale przyznasz, że głośna muzyczka przy tragicznych wiadomościach to
                nie najlepszy pomysł. A przerwanie nagłe serwisu ("To jest serwis 3") to
                kakofonia.
                > Trzeba im dac wszystko co chca, a co nie jest zlamaniem prawa. Takie jest
                >prawopopytu i podazy. dziala wszedzie, mediow nie wylaczajac. moze taki moj
                >poglad oznacza ze wedlug Ciebie jestem idiota. Trudno. Jakos to przezyje. Ja
                >jakos nie zapominam ani o Mozarcie ani o Beatlesach ani o ksiazce, teatrze a
                >zwlaszcza o kinie. To na ile jestesmy i pozostajemy soba a na ile zamieniamy
                >sie w produkt mediow zalezy wylacznie od nas samych.

                Owszem. Ale trzeba ludziom pokazać, że istnieją inne produkty, wychować. Jak
                tego nie będzie, to innej muzyki niż play-lista będzie słuchało mało osób a
                rock stanie się elitarny jak jazz. Pomijasz rolę edukacyjną mediów.

                > badania prowadzi sie mniej - wiecej tak: emituje sie grupie
                >wyselekcjonowanych
                > osob ( reprezentujacym target ) scinki , bodajze 30 sekundowe roznych
                >utworow, a ludzie glosuja, kiedys zapisujac na kartkach a dzis moze
                >elektornicznie na
                > ile dany kawalek im sie to podoba a na ile nie. tak powstaja play listy.
                >jesli tworzone bylyby tak jak dawniej autorsko rozrzut muzyki bylby fatalny w
                >tym sensie, ze malowybredni sluchacze ( wiekszosc ) slyszac wybredna muzyke (
                > wiekszosc prezenterow taka wybiera dla swojej chwaly i przyjemnosci )
                >zmieniali
                > by stacje na takie, ktore ich sluchaja i do nich sie dostosowuja. te wybredne
                > zbankrutowalyby o czym swiadczy wiele przykladow z przeszlosci

                NIGDY TAKIEJ FORMUŁY NIE ZAAKCEPTUJĘ JAKO SŁUCHACZ. A jak można ocenić utwór
                (np. schody do nieba, czy epitafium) po 30s.

                > parenascie milionow ludzi w europie uwielbia Los Ketchup, ja rowniez. miedzy
                > innymi dlatego ze to kicz i bardzo dobrze, bo czlwiek nie zyje wylacznie
                >wysoka
                > kultura. to zaden wstyd. a poza tym prywatne gusta wojtka j. nie powinny
                > wplywac na jego zawodowa prace bo to nie jego radio a jego szefow. jak bedzie
                > mial swoje i kupe kasy by je utrzymywac to zapewniam Cie bedzie gral inaczej,
                > ambitniej!

                POWINNY WPŁYWAĆ. A kicz O.K. na dyskotece. Napradę podoba Ci się keczap i nie
                rzygasz jak słyszysz go 34 raz. Rozczarowałeś mnie, ale de gustibus. Po wypiciu
                kilku setek można przy nim tańczyć i tyle.

                > > A wylansowanie kogoś nie z pierwszych stron gazet jest trudniejsze. Więc
                > >radia idą na łatwiznę.
                >
                > Golcowie, Brathanki. Tomek Makowiecki - ludzie nieznani kiedys a wypromowani
                > ostatnio miedzy innymi przez radio zet

                Złe przykłady. Golcowie i Brathanki to folko-polo. Makowiecki gwiazda jednego
                sezonu. Ale de gustibus. Wylansować kogoś grającego ambitnie jest ciężko. Ale
                jeszcze ludzie znają (dzieki np. Kaczorowi i Kosiakowi) Flower Kings, Dream
                Theather, Tool, SOAD....
                > > A słuchanie na okrągło kilku utworów i wykowawców jest nudne.
                > > Uff.. Mam niadzieję Qbacie że tylko udajesz, że nie rozumiesz i nie znasz
                > >tych mechanizmów.
                >
                > znam dokladnie mechanizmy. ale ja nie oceniam czy sa dobre czy zle. uznaje
                > fakt, ze sa i ja ich nie zignoruje

                ZGODA. ALE ONE SĄ ZŁE (wg mnie)

                > Kiedys ludzie jezdzili furmankami a pili zsiadle mleko. czasy sie zmienily bo
                > pod wplywem badan sluchaczy radia obnizyly poziom i zwiekszyly sluchalnosc.
                > zaczelo sie od stacji Agory, scisle sformatownych wedlug gustow sluchaczy a
                > potem to juz niestety poszlo. Ale gdyby nie agora ten pierwszy duzy krok w
                > dol i tak zrobilby kto inny. To jest kapitalizm

                Nie ma się czym chwalić. To tym bardziej jest miejsce dla stacji formatowanych
                do jednej muzyki i PR III w dawnej, nieco zmienionej formie.
                A nie ma sensu robic kopii (nawet lepszej) radia komercyjnego. Bo zawsze dla
                słuchaczy papki będzie to zbyt mało komercyjne. A ja lubię kwaśne mleko.

                > > DO REKLAMY NIC NIE MAM. NIE ZROZUMIAŁEŚ MOJEJ WYPOWIEDZI. Denerwuje, mnie
                > tylko
                > > ustawiczna autoreklama. A to dlatego, żeby wbić się w pamięć słuchających
                > >radia nieświadomie jako podładu, by podali tę nazwę w badaniach.
                >
                > skoro wiesz dlaczego sie to stosuje to dlaczego to potepiasz? jest skuteczne
                > wiec dziala i juz!
                >
                > > ) Radio dla półgłówków.

                No właśnie. Niestety coraz bardzie tak. Jak się im wciska muzykę to wciśnie się
                wiadomości. A ten mechanizm obniża jakość radia i już. Takie radio zaczyna się
                tworzyć.

                >ale ja sie z tymi zmianami godze a Ty chcyba chcesz z nimi wlaczyc tak
                > bardzo Cie one dotykaja. Jeszcze bedzie przepieknie, jeszcze bedzie
                >normalnie!

                Ja z większością się nie godzę. Ale za parę lat nastąpi (mam nadzieję) proces
                nieco odwrotny. Uważam, że wszyscy powinniśmy sie tym procesom przeciwstawiać.
                Choć oczywiście zmiany są konieczne.
                > Pozdrawiam qbat
                >
                Z poważaniem
                Koliber
                EOT
                P.S. Ja niestety zawsze będę zwracał uwagę na to, kogo, kiedy i gdzie słucham
                oraz jak, co i o czym do mnie mówi, co i jak gra.
                • t.kubat Re: DO QBATA-moj EOT 08.01.03, 17:07
                  Gość portalu: koliber napisał(a):

                  >
                  > WIADOMOŚCI TRZEBA PREZENTOWAĆ PODAWAĆ, a nie sprzedawać.

                  takie czasy, ze wszystko jest na sprzedaz, a na pewno w
                  radio komercyjnym

                  Nie wszystko co nowe
                  > jest postępem. Postęp to głosili marksiści.

                  Nie. czasami nowe to slepa uliczka co okazuje sie po
                  pewnym czasie. ale byc moze bez zabrniecia w nia nie
                  byloby potrzebnej i trwalej nauczki. Na pewno z nowym nie
                  warto walczyc tylko za to, ze zrywa z jakas tradycja.
                  Takie jest prawo nowego

                  Emitowanie muzyki z komputera to
                  > koszmar. A wiesz drogi Qbacie, że czasem puszcza się
                  jeszcze muzykę z czarnych
                  > płyt (niektórzy kolecjonerzy takie kupują) czy starych
                  szpul, gdy nie ma
                  > kompaktów.

                  sa tez milosnicy starych samochodow, maszyn do pisania i
                  starodrukow. Ludozerka marzy o nowych TDI 4x4, komputrach
                  z pentium 67 i golych babach w necie. zreszta nie tylko
                  ona, czesc elyt rowniez

                  Ale przyznasz, że głośna muzyczka przy tragicznych
                  wiadomościach to
                  > nie najlepszy pomysł. A przerwanie nagłe serwisu ("To
                  jest serwis 3") to
                  > kakofonia.

                  muzyczka ma byc slyszana ale nie zagluszac. a przerywanie
                  seriwsu to przerwanie dla ludozerki monotonii czytanego
                  slowa, ozdobnik, chwila na oddech. I to dziala... Inaczej
                  by tego na calym swiecie nie bylo

                  > Ale trzeba ludziom pokazać, że istnieją inne produkty,
                  wychować. Jak
                  > tego nie będzie, to innej muzyki niż play-lista będzie
                  słuchało mało osób a
                  > rock stanie się elitarny jak jazz. Pomijasz rolę
                  edukacyjną mediów.

                  komercyjne media w zasadzie takie roli nie maja. one sa
                  od zarabiania kasy. przede wszystkim. inaczej padna.
                  poniewaz tworza je ludzie, jak juz raz wspominalem
                  najczesciej o ponadprzecietnej inteligencji czasami
                  staraja sie przemycic cos wiecej. ale nie na tyle duzo by
                  ludozerka zaczela cos podejrzewac i z przeswiadczeniem ze
                  robi sie ja w konie nie przeszla gdzie indziej

                  od edukcji jest radiofonia publiczna, po to sie na nia
                  placi i Twoje czy czyjekolwiek inne srodowisko. Mnie
                  muzyki na poziomie powyzej A - HA i Kombi nauczyl
                  niewidomy przyjaciel z dziecinstwa. Zrobil dla mnie
                  wiecej niz wszystkie radiofonie razem. tacy ludzie
                  spotkani gdzies na zyciowej drodze maja autorytet i sa
                  skuteczni nie RMF czy radio Zet nawet za czasow swoich
                  swietnosci

                  >
                  > NIGDY TAKIEJ FORMUŁY NIE ZAAKCEPTUJĘ JAKO SŁUCHACZ. A
                  jak można ocenić utwór
                  > (np. schody do nieba, czy epitafium) po 30s.

                  wiedzialem, ze Cie to maksymalnie zniesmaczy, ale taka
                  jest prawda. i to tez niestety dziala

                  >
                  > Napradę podoba Ci się keczap i nie
                  > rzygasz jak słyszysz go 34 raz. Rozczarowałeś mnie, ale
                  de gustibus. Po wypiciu
                  >
                  > kilku setek można przy nim tańczyć i tyle.

                  moze mam wiecej luzu i nie traktuje juz radia ze
                  smiertelna powaga bo za dobrze je znam jako forme
                  przekazu. I nie pije w zasadzie, co oznacza znikoma
                  szanse na kariere ale i na trzezwo poskakac sobie w rytm
                  latynoskich dzwiekow uwielbiam! Nawet kiczowatych, jesli
                  daja mi oddech

                  >
                  > Złe przykłady. Golcowie i Brathanki to folko-polo.
                  Makowiecki gwiazda jednego
                  > sezonu. Ale de gustibus.

                  zarzucales ze nikogo komercyjna radiofonia nie lansuje.
                  gdy udowadniam ze jest inaczej zarzucasz, ze lansuje nie
                  tych. pozwol, ze ludzie bioracy kase sami zdecyduja kto
                  sie nadaje a kto nie na idola. Prawdziwi tworcy i tak
                  zazwyczaj dostana swoje 5 minut. Moze po ltach jak np REM
                  ale zawsze

                  >
                  > ZGODA. ALE ONE SĄ ZŁE (wg mnie)

                  a ja ich wole nie oceniac. gdy podrzuce kamyk do gory i
                  on mi spadnie na glowe to bedzie mi przykro i bedzie mnie
                  bolec. ale tak jest, prawa ciazenia nie zmienie, nie ma
                  co sie na nie obrazac i tak strasznie tego przezywac.
                  Podobnie jest z prawem ze (pieniadz) gorszy wypiera
                  (pieniadz)lepszy. zamiast wyrazu w nawiasie wstaw dowolny
                  i zazwyczaj bedzie pasowac


                  > Nie ma się czym chwalić. To tym bardziej jest miejsce
                  dla stacji formatowanych

                  tak ,ale wraz ze wzrastajacym dobrobytem spoleczenstwa

                  > do jednej muzyki i PR III w dawnej, nieco zmienionej
                  formie.

                  nie. bo patrz punkt wyzej. nadchodzi czas SFORMATOWANYCH
                  stacji a nie dla kazdego cos milego.

                  >
                  > Niestety coraz bardzie tak. Jak się im wciska muzykę to
                  wciśnie się
                  >
                  > wiadomości. A ten mechanizm obniża jakość radia i już.

                  No i tu sie zgadzamy. Obniza. Ale to nie wciskanie. To w
                  miare wolny wybor odbiorcy


                  > Ja z większością się nie godzę. Ale za parę lat nastąpi
                  (mam nadzieję) proces
                  > nieco odwrotny. Uważam, że wszyscy powinniśmy sie tym
                  procesom przeciwstawiać.
                  > Choć oczywiście zmiany są konieczne.

                  nie ma co zawracac kijem Wisly. sugeruje cwiczyc
                  cierpliwosc. masz akrat idealne warunki by roziwjac te cnote

                  > Z poważaniem
                  > Koliber
                  > EOT
                  > P.S. Ja niestety zawsze będę zwracał uwagę na to, kogo,
                  kiedy i gdzie słucham
                  > oraz jak, co i o czym do mnie mówi, co i jak gra.

                  Gratulujac wytrwalosci pozdrawiam i do nastepnej dysksji EOT
                  qbat
                  • Gość: Jureek Re: DO QBATA-moj EOT IP: 212.20.131.* 08.01.03, 17:17
                    t.kubat napisał:

                    > muzyczka ma byc slyszana ale nie zagluszac. a przerywanie
                    > seriwsu to przerwanie dla ludozerki monotonii czytanego
                    > slowa, ozdobnik, chwila na oddech. I to dziala... Inaczej
                    > by tego na calym swiecie nie bylo

                    Z tym całym światem to przesadzasz. Mieszkam w Niemczech, stąd wiem, że nie stosuje się tutaj w większości stacji (prywatnych też) muzycznych podkładów. W czeskim radio też tego nie słyszałem.
                    Przypomniała mi się zabawna historia z moją znajomą, która niedawno po kilku latach emigracji wróciła do Polski. Otóż słuchając wiadomości z podkładem muzycznym myślała ona, że niedokładnie dostroiła radio i słyszy w tle inną stację.
                    Więc może jednak nie jest to powszechny kanon, tylko taka moda, która przeminie.
                    Jurek
                    • t.kubat Re: DO QBATA-moj EOT 08.01.03, 17:32
                      Gość portalu: Jureek napisał(a):


                      > Z tym całym światem to przesadzasz.

                      oczywoscie troszke tak. celowo

                      Mieszkam w Niemczech, stąd wiem, że nie sto
                      > suje się tutaj w większości stacji (prywatnych też)
                      muzycznych podkładów. W cze
                      > skim radio też tego nie słyszałem.
                      > Więc może jednak nie jest to powszechny kanon, tylko
                      taka moda, która przeminie

                      moim zdaniem raczje wprost przeciwnie. co bedzie dalej
                      pokaze czas!
                      qbat
                      • Gość: koliber Re: DO QBATA-moj EOT IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 00:10
                        Drogi Qbacie!
                        Część tych zmian zostanie, część przeminie, a wahadło przechyli się w drugą
                        stronę.
                        A radia publicznego nie można mierzyć miarą komercyjnych.
                        Mam nadzieję, że część tych sformułowań przerysowałeś.
                        I czy uważasz, że to w dobrym guście mówić o śmierci iluś tam ludzi z muzyczką
                        w tle.
                        Pozdrawiam
                        P.S.
                        Mam nadzieję, że zależy Ci chociaż czasem na tym czego, kogo, kiedy, gdzie i
                        jak słuchasz
                  • Gość: koliber Re: DO QBATA-moj EOT IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 00:19
                    Akohol jets dla ludzi.
                    Okresowe jego spozywanie poza rauszem daje też doznania smakowe: dobra whisky,
                    wino, koktajle, piwo.
                    WSZYSTKO JEST DLA LUDZI BYLE Z UMIAREM.
                    Picie dobrego alkoholu jest też w pewnym sensie elitarne.
                    Pozdrawiam
                    Koliber
          • thesims Re: DO QBATA 03.01.03, 14:26
            t.kubat napisał:

            > byla lepsza muzyka? Byla! Kiedys to radio bylo
            > ambitniejsze, na wyzszym poziomie? Owszem! Moze byc
            > lepsze - w jakimkolwiek ujeciu czy wzgledzie - niz jest
            > teraz? Oczywiscie! Tylko ja wiem, z wlasnego osobistego
            > doswiadczenia, ze to nie jest efekt jakiegos spisku
            > ciemnych sil, dziwnego zakompleksionego szefa czy checi
            > wiecznego chodzenia na latwizne. To radio jest komercyjne
            > i sluzy do zarabiania pieniedzy. Przede wszystkim!!!

            To oczywiste ze za zmianami w ostatnich latach w zetce stoja wlasciciele radia.
            Byc moze Wojciechowski mial na wzgledzie sukces komercyjny ale mial tez troche
            inna wizje na stworzenie go, poza tym chcial tes stwoorzyc "dobre radio". Czy
            ten
            sukces finansowy osiagna trudno mi powiedziec, natomiast aktualni wlasciciele
            sa zainteresowani tylko i wylacznie sukcesem komercyjnym. Niektorzy sa tylko
            inwestorami finansowymi ktorych samo radio nic nie obchodzi tylko to czy
            zainwestowane przez nich pieniadze zwroca sie w zadawalajacej wysokosci. To
            sklania radio do checi przypodobania sie mainstramowemu odbiorcy, a tym w
            Polsce bynajmniej nie jest inteligent.
            Dziwi mnie tez postawa samych pracownikow zetki ktorzy takie poczynania
            wlascicieli legitymizuja. Jakis czas przy okazji prywatnej rozmowy z takim
            pracownikiem "zostalem uswiadomiony" co do misji zetki oraz jej grupy
            docelowej. He he to byl szok, bardzo to przezylem, bo uwielbialem zetke ponad
            wszystko.
            • t.kubat Re: DO QBATA 03.01.03, 15:26
              thesims napisał:

              > To oczywiste ze za zmianami w ostatnich latach w zetce stoja wlasciciele
              radia.

              oczywiscie! wlasciciele tak! i to jest wlasnie kapitalizm! chca takiego a nie
              innego radia i pracownicy te nakazy wykonuja albo odchodza. to chyba
              normalne...


              > Byc moze Wojciechowski mial na wzgledzie sukces komercyjny ale mial tez
              troche
              > inna wizje na stworzenie go, poza tym chcial tes stwoorzyc "dobre radio".

              tak. ale moim prywatnym zdaniem pracowal nad tym radiem w duzo swobodniejszych
              czasach. mogl na duzo wiecej sobie pozwolic a poza tym byl osoba
              ponadprzecietna w wielu aspektach i po prostu zwyczajnie wiecej mogl. co
              zrobilby teraz, gdyby zyl? to wylacznie spekulacje bez wiekszych podstaw.
              Osobiscie wlasciwie go nie znalem wiec sie nie bede na nie silil


              Czy
              > ten
              > sukces finansowy osiagna trudno mi powiedziec, natomiast aktualni wlasciciele
              > sa zainteresowani tylko i wylacznie sukcesem komercyjnym. Niektorzy sa tylko
              > inwestorami finansowymi ktorych samo radio nic nie obchodzi tylko to czy
              > zainwestowane przez nich pieniadze zwroca sie w zadawalajacej wysokosci. To
              > sklania radio do checi przypodobania sie mainstramowemu odbiorcy, a tym w
              > Polsce bynajmniej nie jest inteligent.

              zgadzam sie ze wszytskim powyzej. tak jest. ale dlaczego to jest zle? to
              njazwyczajniej jest koniecznosc a nie wolny wybor. czasy sie zmieniaja, sami
              ludzie w sensie odbiorcy i tworcy, wymagania rowniez. nie mozna ich ignorowac w
              imie wlasnych przekonan. Olewanie rzeczywistoci w takiej formie jaka jest
              konczy sie schizofrenia...

              > Dziwi mnie tez postawa samych pracownikow zetki ktorzy takie poczynania
              > wlascicieli legitymizuja.

              nie wszyscy. ci, ktorzy sie z tym pradem nie zgadzali zdecydowali sie odejsc

              Jakis czas przy okazji prywatnej rozmowy z takim
              > pracownikiem "zostalem uswiadomiony" co do misji zetki oraz jej grupy
              > docelowej. He he to byl szok, bardzo to przezylem, bo uwielbialem zetke ponad
              > wszystko.

              a teraz juz nie? bo poznales mechanizm jaki rzadzi powstawaniem programu, ktory
              ci odpowiada? wolalbys byc nadal nieuswiadomiony? prawda boli i trzeba nauczyc
              siue z nia zyc a nie stawiac na pozory. a pracownikom sie nie dziw. powszechna
              opinia np o Microsofcie jest na calym swiecie fatalna a w tej firmie pracuja
              tysiace. i co - nie powinny? dlaczego? Nie kazdy widzi sens swojego zycia jako
              walke z wiatrakami albo nieustanne zmagania o lepsze jutro. i dzieki Bogu ze sa
              tacy, ktorzy mimo wszytsko walcza ale bardzie opatrznosci dziekuje za te
              miliony, ktore po prostu robia swoje...

              qbat

              ps Kolibrowi odpowiem jak bede mial troche wiecej czasu bo jego mail jest
              strasznie dlugi
              • tuhanka Re: DO QBATA 03.01.03, 16:33
                Tomku, masz rację, że właściciel ma prawo decydować o produkcie. Tylko że w
                przypadku mediów publicznych właścicielami są słuchacze płacący abonament. A
                kierownictwo firmy ma w nosie opinie właścicieli, którzy nawet nie mogą takich
                menedżerów odwołać, bo brak jest mechanizmów prawnych. Pozostaje nam społeczne
                prawo do krytyki i kierowania wniosków do odpowiednich władz kontrolnych i
                nadzorczych.
                Nawiążę jeszcze do ś.p. nieodżałowanego Andrzeja Woyciechowskiego. Oczywiście,
                kiedy Radio Zet startowało, sytuacja była dość komfortowa - praktycznie brak
                konkurencji, prężnie rozwijający się rynek reklamowy, efekt nowości
                przyciągający ciekawych nowego produktu. Nie wydaje mi się, żeby Zetka nawet
                pod kierownictwem Woyciechowskiego była równie ambitna jak na początku, jednak
                nie wątpię, że byłaby ambitniejsza niż jest obecnie. Dlaczego tak sądzę?
                Niestety, nie miałam możliwości poznać Woyciechowskiego osobiście, jednak z
                różnych wywiadów, wspomnień wyłania mi się obraz człowieka-pasjonata, który
                pragnął przede wszystkim tworzyć swoje dzieło (jakim niewątpliwie było radio)
                jak najlepiej, jak najambitniej, a zysk był dla niego sprawą drugorzędną.
                Dlatego wydaje mi się, że w obecnej sytuacji raczej zaryzykowałby niższe zyski
                na rzecz nieco ambitniejszej ramówki. Oczywiście, nigdy nie można mieć 100%
                pewności...On sam z zaświatów też raczej nam nie odpowie...
                A słuchacze się zmieniają, to prawda, produkt też musi ewoluować. Tylko czemu
                zawsze ma następować równanie w dół?! Ja w ciągu ostatniej dekady zmieniłam
                swoje gusta, ale dlatego, że dojrzałam i żądam czegoś coraz ambitniejszego,
                coraz bardziej wymagającego. Myślę, że czas odwrócić tendencję - tym bardziej,
                że coraz więcej osób w Polsce ma wyższe wykształcenie i zasługują na
                potraktowanie ich bardziej serio, jako osoby naprawdę myślące, a nie jak
                przygłupy, które strawią każdą podaną im papkę.
                Serdecznie pozdrawiam
                Maria Tuhan
                • Gość: Mimi Re: DO QBATA IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 03.01.03, 20:23
                  tuhanka napisała:

                  > Niestety, nie miałam możliwości poznać Woyciechowskiego osobiście, jednak z
                  > różnych wywiadów, wspomnień wyłania mi się obraz człowieka-pasjonata, który
                  > pragnął przede wszystkim tworzyć swoje dzieło (jakim niewątpliwie było radio)
                  > jak najlepiej, jak najambitniej, a zysk był dla niego sprawą drugorzędną.

                  He, he, to dlatego wycyckal Agore, a nastepnie swoich pracownikow (ktorym
                  obiecal akcjonariat - jeszcze tam pare osob jest, ktore to pamietaja).
                  Zapewniam cie, ze kasa nie mu nie smierdziala. Byl natomiast bardzo dobrym
                  dziennikarzem.

                  > Dlatego wydaje mi się, że w obecnej sytuacji raczej zaryzykowałby niższe
                  zyski
                  > na rzecz nieco ambitniejszej ramówki.

                  Problem w tym, ze kosztuje wlasnie ta ambitna produkcja. Nizsze dochody
                  oznaczaja, ze nie ma na nia kasy. Powtorze - to Woyciechowski namascil Kozyre,
                  wybierajac wlasnie jego metody i jego droge rozwoju radia.

                  Mimi
              • thesims Re: DO QBATA 03.01.03, 17:27
                t.kubat napisał:


                >
                > zgadzam sie ze wszytskim powyzej. tak jest. ale dlaczego to jest zle? to
                > njazwyczajniej jest koniecznosc a nie wolny wybor. czasy sie zmieniaja, sami
                > ludzie w sensie odbiorcy i tworcy, wymagania rowniez. nie mozna ich ignorowac
                w

                Sugerujesz ze to koniecznosc ekonomiczna i dostosowania sie do sluchacza a nie
                wolny wybor zmienil zetke. Mysle ze to tylko i wylacznie chec wiekszego zysku
                i byl to jak najbardziej swiadomy wybor wlascicieli (do czego oczywiscie maja
                prawo). Obnizenie pozionu stacji spowodowal ped za cyferkami, przeliczanie
                sluchaczy na minuty czasu reklamowego, walka o procenty z RMFem.
                Skoro z ekonomicznego punktu widzenia maja racje bytu rozglosnie na tak malych
                rynkach jak np Czeska Republika czy Wegry, to prawdopodobie rowniez Zetka nie
                musialaby bankrutowac, chodzby nawet stala sie stacja niszowa.
                Co do podazania za zmieniajacym sie sluchaczem - to chyba bledny argument.
                Zetka nie podazala za sluchaczami tylko wogole zmienila grupe docelowa na
                szersza.
                To oczywiscie moja teoria - teoretyka amatora.


                >
                > a teraz juz nie? bo poznales mechanizm jaki rzadzi powstawaniem programu,
                ktory
                >
                > ci odpowiada? wolalbys byc nadal nieuswiadomiony? prawda boli i trzeba
                nauczyc
                > siue z nia zyc a nie stawiac na pozory. a pracownikom sie nie dziw.

                Nie sluchalbym zetki i tak, bo zmiany z czasem staly sie za duze abym mogl je
                zaakceptowac. te rewelacje o "mechanizmie jaki rzadzi programem" byly gwozdziem
                do trumny. At to ze nie zdaje sobie sprawy z ich dzialania? - no coz jestem
                tylko sluchaczem a nie analitykiem rynku mediow he he. Do tego wobec mojego
                bezgranicznego uwielbienia zetki poczulem sie bardzo urazony (he he) tym, w
                moim owczesnym mniemnaniu cynicznym stwierdzeniem ;-)

                powszechna
                > opinia np o Microsofcie jest na calym swiecie fatalna a w tej firmie pracuja
                > tysiace. i co - nie powinny? dlaczego? Nie kazdy widzi sens swojego zycia
                jako
                > walke z wiatrakami albo nieustanne zmagania o lepsze jutro. i dzieki Bogu ze
                sa
                >
                > tacy, ktorzy mimo wszytsko walcza ale bardzie opatrznosci dziekuje za te
                > miliony, ktore po prostu robia swoje...
                >
                Mnie akurat Microsoft kojarzy sie pozytywnie, a tobie podoba sie obecna zetka.
                Gusta sa rozne bo ludzie sa rozni i chyba nie mozna na ten temat dyskutowac. O
                nic nie zamierzam sie zmagac bo radio i tak odgrywa w moim zyciu marginalna
                role, ale z przyjemoscia i z cieniem satysfakcji wygrzebie i poslucham dzis
                Gwiazdkowego pociagu i czegos w tym stylu zeby powspominac nieboszczeke zetke ;-
                )

                pozdrawiam
                • Gość: Mimi Re: DO QBATA IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 03.01.03, 20:31
                  thesims napisał:

                  > Skoro z ekonomicznego punktu widzenia maja racje bytu rozglosnie na tak
                  malych
                  > rynkach jak np Czeska Republika czy Wegry, to prawdopodobie rowniez Zetka nie
                  > musialaby bankrutowac, chodzby nawet stala sie stacja niszowa.

                  Zetka zatrudnia prawdopodobnie wiecej ludzi, niz piec najwiekszych prywatnych
                  stacji w Czechach i na Wegrzech razem wzietych. Nisza oznacza, ze nie ma na
                  nich pieniedzy! To sie nazywa ekonomia: z czegos trzeba nie tylko zaplacic za
                  koncesje i ZAIKS, ale rowniez utrzymac ludzi, biura, telekomunikacje.

                  > Co do podazania za zmieniajacym sie sluchaczem - to chyba bledny argument.
                  > Zetka nie podazala za sluchaczami tylko wogole zmienila grupe docelowa na
                  > szersza.
                  > To oczywiscie moja teoria - teoretyka amatora.

                  Jak juz to ja sobie ograniczyla... Ze wszystkich (no, prawie) w Warszawie, do
                  doroslych i wyksztalconych.

                  > Mnie akurat Microsoft kojarzy sie pozytywnie

                  I jestes w tym mniemaniu odosobniony. Poszukaj w sieci, zeby sie przekonac, ze
                  jest to najbardziej znienawidzona firma informatyczna swiata. Wiele lat
                  pracowali na taki stan rzeczy. Jesli o to chodzi, Zetce daleko do tak
                  powszechnej niecheci. Na szczescie. Oczywiscie moim zdaniem.

                  Mimi
                  • Gość: obi Re: DO QBATA IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 03.01.03, 20:40
                    Gość portalu: Mimi napisał(a):

                    > Poszukaj w sieci, zeby sie przekonac, ze
                    > jest to najbardziej znienawidzona firma informatyczna swiata. Wiele lat
                    > pracowali na taki stan rzeczy.
                    > Mimi

                    No, ale, jak qrde włączasz komputer, to ci się otwierają łindołsy, nie?
                    I Offica też używasz?
                    Co nie zmienia faktu, że monopolistami to oni są :-((
                • t.kubat Re: DO QBATA 08.01.03, 17:27
                  thesims napisał:
                  >
                  > Sugerujesz ze to koniecznosc ekonomiczna i dostosowania
                  sie do sluchacza a nie
                  > wolny wybor zmienil zetke.

                  ja to wiem. radio w Polsce to bardzo trudny rynek

                  Mysle ze to tylko i wylacznie chec wiekszego zysku
                  > i byl to jak najbardziej swiadomy wybor wlascicieli (do
                  czego oczywiscie maja
                  > prawo). Obnizenie pozionu stacji spowodowal ped za
                  cyferkami, przeliczanie
                  > sluchaczy na minuty czasu reklamowego, walka o procenty
                  z RMFem.

                  to nie jest tylko walka na procenty, ale tez na byc albo
                  nie byc. serio. zwlaszcza ze radio zet ma wlascicela
                  kapitaliste, ktory musi co na nim zarobic, nie ma bata a
                  z drugiej strony jest twor oparty na fundacji, ktora nic
                  nie musi ( no, prawie) i szalony wizjoner. nie ma czego
                  zazdroscic

                  > Skoro z ekonomicznego punktu widzenia maja racje bytu
                  rozglosnie na tak malych
                  > rynkach jak np Czeska Republika czy Wegry, to
                  prawdopodobie rowniez Zetka nie
                  > musialaby bankrutowac, chodzby nawet stala sie stacja
                  niszowa.

                  oplaty za koncesje ( kilka MILIONOW DOLAROW),za
                  nadajniki, na place ponad setki ludzi, ZAIKS itd. to
                  kosztuje. stacja niszowa to moze sobie byc trzyosobowa
                  stacja w stolycy, na slasku czy w krakowie itp.za granica
                  rynek jest mniejszy i mozliwosci dla wszytskich graczy
                  tez. niszowosc oolnopolska? na to stac tylko radia
                  publiczne i ta sciazka zreszta jak widac podazaja

                  > Co do podazania za zmieniajacym sie sluchaczem - to
                  chyba bledny argument.
                  > Zetka nie podazala za sluchaczami tylko wogole zmienila
                  grupe docelowa na
                  > szersza.
                  > To oczywiscie moja teoria - teoretyka amatora.

                  odkad pamietam target jest ten sam : w granicach 18 - 55
                  srednie i wyzsze wyksztalcenie, srednie i duze miasta czy
                  jakos tak. zmiany byly, ale minimalne. wieksza rewolucje
                  ma na koncie RMF, dla radia zet niestety udana, bo
                  wypycha je z uprzednio zdobytych pozycji

                  >
                  > Mnie akurat Microsoft kojarzy sie pozytywnie, a tobie
                  podoba sie obecna zetka.

                  ja jej bronie przed mieszaniem z blote. nie jest to radio
                  moich marzen. juz nie

                  > radio i tak odgrywa w moim zyciu marginalna
                  > role, ale z przyjemoscia i z cieniem satysfakcji
                  wygrzebie i poslucham dzis
                  > Gwiazdkowego pociagu i czegos w tym stylu zeby
                  powspominac nieboszczeke zetke ;

                  czy ja Cie przypadkiem nie znam?
                  pozdrawiam qbat
    • Gość: Jureek Re: DO QBATA IP: 212.20.131.* 08.01.03, 10:43
      Pozwolę sobie podpiąć się pod ten wątek, żeby zadać Kubatowi jako fachowcowi od radia pytanie, na które nie zechcieli mi odpowiedzieć przedstawiciele Rockradia (woleli pyskówki, niż merytoryczną dyskusję).
      Chciałbym dowiedzieć się jak wygląda od strony prawnej granie w radiu utworów wydanych na płytach. Czy jeśli płyta jest na rynku, to radio może zagrać każdy na niej zawarty utwór, czy też konieczne są jakieś uzgodnienia z wydawcą płyty? Odnoszę bowiem wrażenie, że są jakieś uzgodnienia, bo z wydawanych płyt najwyżej 2-3 utwory wybierane są do plejlisty.
      Z góry dziękuję za odpowiedź.
      Jurek
      • Gość: Janusz Re: DO QBATA IP: proxy / 10.40.1.* 08.01.03, 12:21
        Gość portalu: Jureek napisał(a):

        > Pozwolę sobie podpiąć się pod ten wątek, żeby zadać Kubatowi jako fachowcowi
        od
        > radia pytanie, na które nie zechcieli mi odpowiedzieć przedstawiciele
        Rockradi
        > a (woleli pyskówki, niż merytoryczną dyskusję).
        > Chciałbym dowiedzieć się jak wygląda od strony prawnej granie w radiu utworów
        w
        > ydanych na płytach. Czy jeśli płyta jest na rynku, to radio może zagrać każdy
        n
        > a niej zawarty utwór, czy też konieczne są jakieś uzgodnienia z wydawcą
        płyty?
        > Odnoszę bowiem wrażenie, że są jakieś uzgodnienia, bo z wydawanych płyt
        najwyże
        > j 2-3 utwory wybierane są do plejlisty.
        > Z góry dziękuję za odpowiedź.
        > Jurek

        Jeśli mogę. Wydawca po wydaniu plyty typuje które utwory mają największy
        potencjał komercyjny i mogą promować całą płytę. Rozsyłają do rozgłośni singiel
        promocyjny z tym utworem, robią teledysk dla TV. Utwór trafia do plejlisty albo
        nie,w zależności od tego czy pasuje do koncepcji stacji lub jakie radio ma
        układy z danym wydawcą. Po pewnym czasie wychodzi kolejny singiel itd.
        Radio oczywiście ma prawo grać wszystkie utwory z płyty, nie robi tego ponieważ
        z badań wynika że lubimy te utwory które już znamy ( jak w Rejsie )granie tych
        utworów jest bezpieczne dla stacji. Być może radia dostają od wytwórni jedynie
        single promocyjne i nie dysponują nawet całymi albumami. Niesinglowe utwory
        pojawiają się oczywiście w autorskich audycjach w Trójce więc prawnych
        przeszkód nie ma, natomiast radio płaci za prezentowane utwory do ZAIKSu a ten
        rozlicza się z posiadaczami praw autorskich. Tu się mogę jednak mylić, wiem
        natomiast że autorzy autorskich audycji robią listy utworów które prezentują
        może jednak w innym celu. Proszę ewentualnie o poprawki.
        • Gość: Jureek Re: DO QBATA IP: 212.20.131.* 08.01.03, 12:45
          Gość portalu: Janusz napisał(a):

          > Jeśli mogę.

          Oczywiście, że możesz :)

          > Wydawca po wydaniu plyty typuje które utwory mają największy
          > potencjał komercyjny i mogą promować całą płytę. Rozsyłają do rozgłośni singiel
          >
          > promocyjny z tym utworem, robią teledysk dla TV. Utwór trafia do plejlisty albo
          >
          > nie,w zależności od tego czy pasuje do koncepcji stacji lub jakie radio ma
          > układy z danym wydawcą. Po pewnym czasie wychodzi kolejny singiel itd.
          > Radio oczywiście ma prawo grać wszystkie utwory z płyty, nie robi tego ponieważ
          >
          > z badań wynika że lubimy te utwory które już znamy ( jak w Rejsie )granie tych
          > utworów jest bezpieczne dla stacji. Być może radia dostają od wytwórni jedynie
          > single promocyjne i nie dysponują nawet całymi albumami.

          A nie mogą sobie w sklepie kupić? Chociaż chyba nie, przypominam sobie, że na płytach jest napis o zakazie publicznego odtwarzania. (tak na marginesie, to ZAIKS mógłby się zabrać za tych wszystkich dresów, co to na parkingach pod blokami w swoich autach uprawiają głośne "umpa, umpa" - to chyba podpada pod publiczne odtwarzanie?)

          > Niesinglowe utwory
          > pojawiają się oczywiście w autorskich audycjach w Trójce więc prawnych
          > przeszkód nie ma, natomiast radio płaci za prezentowane utwory do ZAIKSu a ten
          > rozlicza się z posiadaczami praw autorskich. Tu się mogę jednak mylić, wiem
          > natomiast że autorzy autorskich audycji robią listy utworów które prezentują
          > może jednak w innym celu. Proszę ewentualnie o poprawki.

          W tym miejscu nasuwa mi się inne pytanie. Czy opłaty na ZAIKS zależą od ilości utworów? Jeśli tak, to miałbym wytłumaczenie na ubogość plejlist w stacjach Agory. Ot, oszczędność.
          Pozdrawiam
          Jurek
        • t.kubat Re: DO QBATA 08.01.03, 16:40
          Gość portalu: Janusz napisał(a):
          ciach!
          > Proszę ewentualnie o poprawki.

          Poprawek nie ma. tak właśnie jest. dodam tylko, że radia
          dostaja od wytwórni oprócz sigli promocyjnych i całych
          plyt zestawy zebranych na jednym krążku najswiezszych
          polecanych utworów roznych wykonawcow. Gra zazwyczaj
          wszedzie to samo w tym samym czasie, bo takie sa uklady z
          firmami fono. qbat
          • Gość: Jureek Re: DO QBATA IP: 212.20.131.* 08.01.03, 17:09
            t.kubat napisał:

            > Poprawek nie ma. tak właśnie jest. dodam tylko, że radia
            > dostaja od wytwórni oprócz sigli promocyjnych i całych
            > plyt zestawy zebranych na jednym krążku najswiezszych
            > polecanych utworów roznych wykonawcow. Gra zazwyczaj
            > wszedzie to samo w tym samym czasie, bo takie sa uklady z
            > firmami fono. qbat

            Czyli jeśli dobrze zrozumiałem, to nie ma formalnych przeciwskazań, żeby stacje radiowe włączały do swoich plejlist również inne utwory z wydanych płyt, niekoniecznie te wybrane przez wytwórnie płytowe?
            Jurek
            • t.kubat Re: DO QBATA 08.01.03, 17:17
              Gość portalu: Jureek napisał(a):

              >
              > Czyli jeśli dobrze zrozumiałem, to nie ma formalnych
              przeciwskazań, żeby stacje
              > radiowe włączały do swoich plejlist również inne
              utwory z wydanych płyt, nieko
              > niecznie te wybrane przez wytwórnie płytowe?
              > Jurek

              Prawnych zadnych, jesli plyta jest juz na rynku i
              kompania muzyczna tego wyraxnie nie zabroni. O ile sie
              nie myle, bo nie ejstem wszechwiedzacy...

              qbat

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka