Gość: das spiel ist aus
IP: *.dynamic.mnet-online.de
28.07.09, 07:57
no prosze
ktos nazywa rzeczy po imieniu mieszajac pojecie dobra i zla
wychodzac z zalozenia ze
pan abraham podstawiajac swoja piekna zone sare panu faraonowi
liczyl na to ze zarobi wrabiajac w to niby strach o wlasne zycie
ale pan faraon zrobil co swoje i pogonil lapciucha razem z jego nierzadnica nie placac ani grosza
pozniej podstawil ja nastepnemu korygujac wlasne bledy w kalkulacjach
i jego nastepna ofiara nie uzywajac pani sary zaplacila mu tysiackrotnie za usluge z ktorej nie skorzystala mieszajac jawe z rzeczywistoscia
prosty wniosek ktory plynie z tej nauki dla przyszlych pokolen potomstwa abrahama i pani sary
jest nastepujacy
nie zamiar albo nazwa swiadczy o intencjach glownych aktorow
ale cena ktora trzeba bedzie placic za ich gierki jest decydujaca
a nazywac mozna wszystko jak sie chce
boga szatanem a szatana bogiem
lecz nic to nie zmienia w faktach hierarchii zachowan
piszac krotko i na temat
nie wierze w to zebyscie cokolwiek zrozumieli z tego co napisalem
z nastepujacego powodu
dobrze wiedzac gdzie stoi slup graniczny miedzy dobrem a zlem
ciagle ustawiacie go do gory nogami a myslenie sprawia wam bol ze strachu przed wyborem zobaczenia tego slupa takim jaki jest
w rzeczywistosci bez wzgledu na nazwe i zamiary
ale dla motywacji i lepszego zrozumienia mam dla was niespodzianke
i o niej bedzie wkrotce tylko znow watpie zebyscie to zrozumieli
i nie odkrywajcie landow ktore odkryto dawno przed wami