Gość: Ciupazka IP: *.it-net.pl 15.06.05, 16:08 O Cimoszce jako kandydacie na Prezydeynta... "Nie kcem ale musem???" Juz taki jedyn był! wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2767413.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 16.06.05, 05:52 A ja jestem za. Nigdy,po 1989 ,nie głosowałem na czerwonych.Ale jak pomyslę ,że jeden Kaczor w Belwederze,drugi jako premier ,z Giertychem w tle to strach pomyślec co się będzie działo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem? IP: 84.201.209.* 16.06.05, 08:41 Jee... to syćko gra politycno... Hale jak bee wyglądoł Cimoszka bez gębusi, ftorom jesce do niedowna mioł? He? Godajom, ze słówko sie rzekło - kobyłka u płota! I co? Teroz juz wiymy po co Miller zjechoł do Łodzi z USA - dać dyrektywy... Z dalsa lepiyj widać, ze Borowski ni mo szans? Jacy Wyście som jest biydni teroz bez tego polityka, do tego cynika, w kraju, hehe.... Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 16.06.05, 08:57 - Zdania nie zmieniłem, choć dla człowieka myślącego charakterystyczne jest to, że myśli, jak ma czas" - powiedział marszałek. A ja tam lubię myślących,niż oszołomów z prawicy,którzy marzą tylko by wreszcie sie dorwac do władzy upragnionej.Teraz K...MY Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 16.06.05, 09:00 A do Millera Cimoszowiczowi daleko,czego juz dawał dowody. Niech chłop startuje bo w kaczorowo-giertychowsko-lepperowskiej rzeczywisości będzie niewesoło. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 16.06.05, 09:03 To niek nie pieprzy do świata wceśniyj, ze nie bee startowoł i o to nie ino jo mom pretynsyje. Sranie w banie , bee wiesna, bedzie lepiyj trowka rosła... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 16.06.05, 11:04 Z kuluarowych informacji wynika też, że nowy szef SLD Wojciech Olejniczak zawarł umowę z Włodzimierzem Cimoszewiczem, iż zgodzi się odejść z resortu rolnictwa i kandydować na szefa Sojuszy pod warunkiem, że marszałek Sejmu podejmie prezydenckie wyzwanie. W SLD nie ma zresztą nikogo, kto kwestionowałby kandydaturę Cimoszewicza. Nawet szef MON Jerzy Szmajdziński, rezerwowy kandydat Sojuszu na prezydenta, robi wszystko, by skłonić marszałka do walki o najwyższy urząd. Niewykluczone, że gdyby Cimoszewicz przeszedł do II tury wyborów prezydenckich, poparłaby go również Partia Demokratyczna - pisze "Rzeczpospolita" No i wiadomo o co chodzi, grunt to się umowić i za koryto trzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 17.06.05, 08:25 Już nie pomnę ,ciupazka,jak żeś zapowiadala odejście z forum. Ale to takie sranie w banie było ,nie?;)) Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 17.06.05, 08:40 A co? Ni moge se na kwile spocąć? He? Nie spocniemy, jaz dońdziemy... Ni mozes sie docekać? Ty racyj pomogoj do stu jancykrystów! A nie wydziwioj... Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 17.06.05, 09:24 Nie chodzi o to .Chodzi o sranie w banie.Hej;) Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 17.06.05, 09:36 Jakbyś Ty tego nie robiył, hehe... tu i teroz tyz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 20.06.05, 16:02 Tu lepse sranie w banie i co? Cenzury ni ma! ratujpolske.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 29.06.05, 10:36 Taaak! rzekl Marszałek Sejmu Cimoszewicz. Cy to dobrze? Cas pokoze. Jolcia, Jolcia - taaaak! Borowskiemu mina zrzedła i nie dziwota, a beton partyjny sie raduje... Ciekawość jako to dalyj sie potocy, cy ftory zrezygnuje, cy głosy sami se ozbijom jak śklonke! Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 30.06.05, 22:47 Cimoszewicz Możno zebiere łon wiela głosow Wiyncy niż jo mom na gowie włosow Tych co sie brzidzom durś politykom Niych zagłosujom - ło to porzykom. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 01.07.05, 09:37 Mina zrzedła Kaczorowi a w zasadzie wszystkim trzem.Już byli w ogródku ,witali się z fotelem a tu może być wielkie g...o.Postkomunista prezydentem-i co oni biedni zrobią?;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 01.07.05, 10:44 Hepik! Przecie to od wyborców zoleży, a oni narazie siedzom cicho!Tyn sie śmieje ftory sie ostatni śmieje...ino nie wiem, cy nom syćkim bee do śmiychu! Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 01.07.05, 20:05 Mo czyste rynce - wymyte w wodzie Niy wypominej tego narodzie! Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: Nie kcem ale musem? 01.07.05, 20:48 w kazdym razie ze względu na Jolcie notowania Cimoszki spadły - lepiej by bylo jakby Cimoszko bez Joli startował, a tak to znów zawarli układy :) Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 01.07.05, 21:17 Nic nie widzioł? Nic nie słysoł, kie ogónym Miller miysoł??? I temu mo cyste rynce? Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 01.07.05, 21:41 Notgeld do powodzi pije.Do wypowiedzi premiera,która wyrwana z kontekstu była i już wielokrotnie prostowana.Ale ciemny lud wie swoje. A poza tym miał rację-trza się było ubiezpeczać,to by kasa z odszkodowań była. Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: Nie kcem ale musem? 01.07.05, 21:44 Miał rację , wiem ale teraz nie ma racji brać pod reke Jolantę - tu przegrał Cimoszko Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 01.07.05, 21:47 Jolcie pod pache wraziyli mu "przyjaciele" z betonu! Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 01.07.05, 23:25 Olek mioł Waniek Cimoszko Jolka "Ripley" se stanie? Pociongnie holka? Jako magistra ślubnego ciongła Teroz w wybory Włodka se wprzongła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 02.07.05, 10:24 Wystarcy mi F. Kraj i to co tam wypisujom na temat "ponadpartyjnego" TW Carexa. I komu tu wierzyć???? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=25899864 Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 02.07.05, 10:36 Jednak Piekarsko komitet wiedzie Jolka niy bydzie we niym na przedzie Poczontek ło ta nojwyrszo stowka Już mo ciekawy - ano huśtowka Pewno se w jednym z Millerym łonczy "Ważne to zowdy jako se kończy". Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 02.07.05, 10:42 Zdo sie - Piekarsko na mynki przidzie Choć mandat posła ze tego bydzie? Odpowiedz Link Zgłoś
dupekzoledny Re: Nie kcem ale musem? 02.07.05, 10:44 jiest genialny kandydat LIWIUSZ ILASZ czy jakoś tak. malyny i czysty miodzio. Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 02.07.05, 10:50 Łoj - toż wontek tyn poleci forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28940&w=23692755&v=2&s=0 Łostro fraszki trza mi klecić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 02.07.05, 12:02 Wybor Prezydynta to nie igraszka, a cy w tym pomoze fraszka? Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 02.07.05, 12:04 Dyć niy ło to przeca idzie Niy zaszkodzi jak rym bydzie. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 02.07.05, 16:14 broneknotgeld napisał: > Jednak Piekarsko komitet wiedzie > Jolka niy bydzie we niym na przedzie Coś ci się pokićkało.Co innego sztab wyborczy co innego komitet wyborczy.Ale od hajera przodowego wymagać wiele nie można. Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 02.07.05, 16:21 To ci awans Ło cholera Ze ślepra na hajera. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 02.07.05, 19:46 A w komitecie,obok Jolki, Kazio Kutz.Z krwi i kości Ślonzok.Aż taki głupi czy na tyle mądry? Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 02.07.05, 21:57 A Tobie , Ślonzokowi z krwi i kości tyz jako sie widzi??? He? Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: Nie kcem ale musem? 02.07.05, 22:20 Kazimierz Kutz - sam powinien startować na prezydenta, a nie z była władza ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 02.07.05, 22:28 On tyz som juz nie wie co fce..., fce być posłem, cy senatorem? A moze towarzystwo tych pań mu odpowiada??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hatra Re: Nie kcem ale musem? IP: *.sympatico.ca 02.07.05, 22:45 W październiku 1991 roku doszło do publicznego ujawnienia sprawy przeszłości ojca obecnego marszałka Sejmu i kandydata na prezydenta RP Włodzimierza Cimoszewicza. Poseł OKP Jan Beszta-Borowski stwierdził wręcz, że ojciec Włodzimierza Cimoszewicza był członkiem "organizacji przestępczej" - Informacji Wojskowej. Według Beszty-Borowskiego: "Szef Informacji Wojskowej w Wojskowej Akademii Technicznej o nazwisku Cimoszewicz miał zwyczaj rozmawiania z ludźmi, trzymając w ręku pistolet i obracając nim na palcu cynglowym. Znany jest fakt śmierci jednego z podwładnych w wyniku takich rozmów" (cyt. za "Gazetą Wyborczą" z 11 października 1991 r.). Oświadczenie posła Beszty-Borowskiego wywołało gwałtowną publiczną ripostę ze strony Włodzimierza Cimoszewicza. Nazwał Besztę-Borowskiego "załganym łobuzem", a w innym tekście (w "Gazecie Współczesnej") stwierdził m.in.: "Rozumiem, że dla Borowskiego, jego szefów i was, nierozumnych dziennikarzy, babrzących się w takich prowokacjach, wybawcami byli naziści, skoro ci, którzy z nimi walczyli, zasługują na miano oprawców. Po wojnie mój ojciec przez 30 lat służył w Wojsku Polskim, w tym także w kontrwywiadzie, instytucji, jaka jest zawsze i w każdej armii. Wy, którzy opluwacie Go dzisiaj, możecie powołać się tylko na fakt służby w tej formacji. Nie przytaczacie, bo nie możecie przytoczyć żadnych prawdziwych zarzutów, dotyczących Jego postępowania. 'Dowody' Borowskiego są łgarstwem" (cyt. za: Piotr Jakucki "Pułkownik Cimoszewicz", "Gazeta Polska" z 4 listopada 1993 r.). Oburzony stwierdzeniami W. Cimoszewicza poseł Beszta-Borowski skierował przeciwko niemu skargę do sądu, przedstawiając dowody prawdziwości swych zarzutów pod adresem ojca Cimoszewicza. W osobnym liście do "Gazety Lokalnej" (por. nr 14-15 z 1992 roku) poseł Jan Beszta-Borowski przytoczył uzupełniające dane na temat życiorysu ojca Cimoszewicza jeszcze przed objęciem funkcji szefa Informacji Wojskowej na WAT. Pisał: "(...) Oto przyszły pułkownik Cimoszewicz w czasie wybuchu wojny w 1939 roku, mając lat 22, nie uczestniczy w obronie Polski, nie jest żołnierzem Armii Polskiej broniącej ojczyzny przed dwoma najeźdźcami. Przeciwnie - już w październiku 1939 r. jest poborcą dostaw obowiązkowych w wołkowyskim Rejnopolnamzakie. Czyli jest na służbie jednego z zaborców - bolszewików. Rekwirował płody rolne od polskich rolników na rzecz najeźdźcy". Jakucki w cytowanym wcześniej artykule powoływał się na zeznania świadka Romualda U., który zapamiętał M. Cimoszewicza jako "seksota" (tajnego agenta) komisarza kadr, ówczesnego naczelnika kadr w dziale technicznym parowozowni w Białymstoku. W 1943 roku Cimoszewicz skończył szkołę pracowników politycznych i do końca wojny był w aparacie politycznym. Od kwietnia 1945 roku robi błyskawiczną karierę w Informacji Wojskowej - w ciągu 3 lat zostaje komendantem w Głównym Zarządzie Informacji, kontrolowanym wówczas przez dwóch sowieckich zbrodniarzy, pułkowników NKWD w Polsce: Wozniesieńskiego i Skulbaszewskiego, a także szefem Informacji Wojskowej na WAT. Robert Mazurek, autor interesująco naszkicowanej sylwetki Włodzimierza Cimoszewicza ("Metamorfozy pana C.", "Życie Warszawy" z 31 marca 1997 r.) pisał, że ojciec Cimoszewicza "(...) w 1951 r. trafia do Wojskowej Akademii Technicznej. Tam aresztuje komendanta uczelni gen. Floriana Grabczyńskiego. Z jego rozkazu aresztowano też kilkunastu oficerów WAT, którzy wcześniej byli w AK". Dokonując tej bezwzględnej czystki na wyższej uczelni, major Marian Cimoszewicz był w tym czasie oficerem bez żadnego wykształcenia. Dopiero kilka lat później - w 1957 roku, skończył liceum i zdał maturę (!). Dodajmy do tego informacje o wcześniejszej roli Mariana Cimoszewicza w likwidowaniu oddziałów AK - sam się chwalił podczas spotkania z oficerami akademii, że w 1944 r. zlikwidował oddział AK. Według innych źródeł, w 1946 r. jako oficer IW kierował grupą likwidującą "bandę" Bohuna (za: P. Jakucki, op. cit.). Cimoszewiczowie zamieszkali w domu na Boernerowie (Bemowo), odebranym prawowitym właścicielom, których przymusowo wysiedlono z Boernerowa na początku lat 50. jako "element politycznie niepewny" ("Gazeta Lokalna" nr 2/104 z lutego 1996 r.). Żona majora M. Cimoszewicza zaczęła pracę w bibliotece WAT na miejscu poprzedniej pracowniczki tej biblioteki Ewy Cecetki-Cymerman, zwolnionej nagle bez uzasadnienia w sposób bardzo ordynarny przez M. Cimoszewicza ("Gazeta Lokalna" z 27 czerwca 1992 r., nr 12-13/42-43). Porównajmy opisane wyżej fakty z gwałtownym zarzucaniem Beszcie-Borowskiemu łgarstwa przez W. Cimoszewicza i pokrzykiwaniem o tym, że dla takich jak on "wybawcami byli naziści". Włodzimierz Cimoszewicz, występując z taką furią przeciw przypominaniu przeszłości ojca, jako motto do swej książki wybrał stwierdzenie Anny Uchlig: "Kto przekreśla PRL, ten przekreśla cały mój życiorys". Trzeba przyznać, że swoją publiczną identyfikację z PRL-em zaczął bardzo wcześnie. Już jako maturzysta w 1968 roku kategorycznie przeciwstawił się napiętnowaniu ówczesnych rządów gomułkowskich jako "dyktatury ciemniaków" i uzyskał wydrukowanie proreżimowego tekstu swego wypracowania maturalnego na łamach "Życia Warszawy" (por. W. Cimoszewicz "Czas odwetu", Białystok 1993 r., s. 40). Wielu jego rówieśników było w tym czasie "pałowanych" na rozkaz "ciemniaków". On w pełni utożsamiał się z totalitarną dyktaturą. Jakżeby mógł inaczej, wychowany pod "opiekuńczymi skrzydłami" pułkownika Cimoszewicza! Od jesieni 1968 roku studiuje na Wydziale Prawa w Warszawie i staje się działaczem uczelnianej organizacji Związku Młodzieży Socjalistycznej. W 1971 roku wstępuje do PZPR, a w 1972 r. zostaje przewodniczącym ZMS na Uniwersytecie Warszawskim. Wchodzi do władz Komitetu Uczelnianego PZPR. Nawet swą błyskawiczną karierę w ZMS tłumaczył później jako swoisty przykład niezależności, twierdząc, że: "Przynależność do ZMS mogła nawet przeszkadzać" (!!!) (W. Cimoszewicz "Czas odwetu", s. 43) - był bowiem dużo częściej odpytywany na zajęciach. Kiedy doszło do połączenia - pomimo protestu wielu studentów - trzech organizacji studenckich w jeden Socjalistyczny Związek Studentów Polskich (SZSP), należał do zdecydowanych zwolenników tego połączenia, narzuconego studentom przez partyjną biurokrację i został... komisarycznym szefem SZSP na UW. Józef Oleksy wspominał Cimoszewicza z owych czasów jako wręcz zwracającego uwagę swoją pryncypialnością. Pisał, że wionęło pryncypialnością, gdy tylko Cimoszewicz wchodził na trybunę. Miał zaledwie dwadzieścia kilka lat, gdy uzyskał kolejny błyskawiczny awans - został sekretarzem Komitetu Uczelnianego PZPR, akurat w czasie pogłębiającego się kryzysu politycznego późnego Gierka, w okresie aktywizacji opozycji. O dokonanej przez Gierka zmianie konstytucji serwilistycznie uzależniającej Polskę od ZSRS wspominał: "Wszyscy mieliśmy skłonność do usprawiedliwiania miękkiej postawy wobec Związku Radzieckiego, byliśmy przekonani, że inne zachowania mogłyby być groźne dla Polski". W sprawie innego posunięcia ówczesnych władz PZPR - zapisania w konstytucji kierowniczej roli PZPR - szczerze przyznawał: "Nas jako członków PZPR ani to ziębiło, ani grzało. Nie popadaliśmy przez to w jakiś konflikt sami ze sobą" (W. Cimoszewicz, op. cit., s. 53). Poczucie bycia członkiem kierowniczej siły, jak widać, wzmacniało dobre samopoczucie szybko awansującego działacza partyjnego. W 1980 roku został wysłany na 3 miesiące do pracy w konsulacie w Malmö. We wrześniu tego roku zaś wyjechał na stypendium Fulbrighta do USA dzięki decyzji władz PRL, że jego konkurent do stypendium, Lamentowicz, powinien się wycofać (op. cit., s. 55). Pozostał wierny PZPR-owi w czasach "Solidarności" i po ogłoszeniu stanu wojennego. Podczas pobytu na Uniwersytecie Columbia należał do organizacji PZPR przy konsulacie w Nowym Jorku. W lutym 1982 roku powrócił do pracy na warszawską uczelnię. Według informacji z listy Macierewicza, Cimoszewicz w 1980 roku pod Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 03.07.05, 15:14 Aktualne sondaże: Zbigniew Religa 8% Lech Kaczyński 18%Andrzej Lepper 43%Marek Borowski 0% Donald Tusk 11%Maciej Giertych 0%Jarosław Kalinowski 0%Henryka Bochniarz 5% Stan Tymiński 0%Zbigniew Roliński 0%Leszek Bubel 1% Liwiusz Ilasz 1% Włodzimierz Cimoszewicz 5%Dr Jan Pyszko 0%Janusz Korwin Mikke 0%(z FK) Ciekawe...w jaki sposób Lepper się tak winduje? I hatry ni ma!? Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 03.07.05, 15:49 Ze Cimoszki na Leppera Pewno głosy dali teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 03.07.05, 18:06 to chyba na konwencji samobrony ten sondaż robiony-tylko dlaczego tylko 41%?Begerowa znowu owca się nażarła? Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 03.07.05, 18:18 ...chyba owsa... Ot, demokracja, co fcom i jak fcom to pisom...Socjotechnika, manipulacja , a ka prowda i racja??? Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 03.07.05, 18:30 Jo w Ii turze widze: Kacora, Leppieja, Tuska i Cimoszke, moze sie co przetasuje, nojlepsy bee numer, kie ozegro sie walka między Kacorym a Leppiejem. Trza tak przyłozyć, coby za piyrsym razym jedyn a dobry wygroł, haj! Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 03.07.05, 19:24 PSL z Samoobronom Ponoć jednom teroz bronom. Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 03.07.05, 19:47 Prymier Cimoszewicz Toż pamiyntomy czasy prymiera A jako skończy swoja kariera? Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 04.07.05, 00:38 Czy po tym jak karierę u mężczyzny premiera Millera? Może to w SLD dziedziczne? Hehe... Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 04.07.05, 00:45 ... www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050701/publicystyka/publicystyka_a_2.html Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 04.07.05, 04:43 Tak jak niedobre było skupienie władzy (rząd i prezydent) w tej samej opcji politycznej za SLD,tak teraz tragedią pachnie i państwem wyznaniowym(Kaczor+Kaczor w koalicji z LPR)Tego możemy nie przeżyć. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 04.07.05, 09:09 Nie zabacuj o PO, Leppiejak, nej tyj "demokratycnyj opozycji" ze staryj rządzącyj dotąd gwardyji. Zmiana musi być. Przezyjymy!!! I do przodka a nie do zadka raźnym krockiem. Dotela telom szanse hamowano i marnowano. Koniyc z "róbta co fceta!" Hej! Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem?... Sukom... 04.07.05, 11:12 ...fto s nami? wiadomosci.onet.pl/1210996,2677,kioskart.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasiu Re: Nie kcem ale musem?... . IP: *.it-net.pl 04.07.05, 14:43 Świetlana przeszłość? www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20050702&id=my12.txt Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem?... . 05.07.05, 21:32 Cimoszko łostro w rankingach jedzie Czy z tym czerwone richtig na przedzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem?... . IP: *.it-net.pl 06.07.05, 01:22 Winszuje, winszuje, Kutz mu wtóruje?! Pewnie na cosik licy? Oby sie nie przelicył... Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem?... . 07.07.05, 19:59 By niy rozhuloł se "kur czerwony" Potrza powodzi? -Pomoże łonym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wyborca Re: Nie kcem ale musem?... . IP: *.it-net.pl 07.07.05, 20:33 A Kutz pomoze? Dej mu Boze! Odpowiedz Link Zgłoś
roomtsays Re: Nie kcem ale musem?... . 07.07.05, 21:05 Od "polityków" broń nas Boże Bo już jest źle, a będzie gorzej a wtedy nawet i... Hatra nie pomoże. Hehehe R. ;o))) Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem?... . 07.07.05, 22:13 Hatra przewidziaŁa ŚWIĘTOM WOJNE W EUROPIE, MOZE I PLANUJE U NOS W POLSCE, HE? Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem?... . 09.07.05, 14:50 Wyloz Toż wysoko karlus boł Możno teroz pódzie w doł. Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem?... . 09.07.05, 20:50 Jedyn drugymu tako poklachoł Co łon "powodzi słow" sie wystrachoł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem?... . IP: *.it-net.pl 10.07.05, 00:51 Jako wloz, tak i wyloz i ślus? Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem?... . 10.07.05, 01:03 A kijoszek mo dwa końce I niy zowdy świyci słońce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: Nie kcem ale musem?... . IP: *.it-net.pl 23.07.05, 19:38 cimoszenko.forumer.pl/viewtopic.php?t=57 Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Nie kcem ale musem?... . 10.07.05, 05:06 Zagranie było mistrzowskie. Pozwoli to twardemu elektoratowi lewicy(a ten całkiem spory-patrząc na wyniki poprzednich wyborów)podnieś głowę i skupic ich głosy dla ostatniego mohikanina ,walczącego z oszołommi z prawicy,którzy zapowiadaja rozprawienie sie z zwolennikami lewicy po wygranych wyborach do parlamentu. Dla tych myślących z centrum jest tym ,który potrafił sie oprzeć terrorystom z komisji,którzy politycznie rozgrywają swoja tam obecność. Kwaśniewska pokazała jak można spokojem i kulturą ich załatwić,Cimoszewicz-że nie trzeba sie ich bać i pokazać im gdzie sie zgina dziub pingwina.To sa następne głosy. To czy miał tak prawo postąpić zgodnie z literą prawa utopi sie w sporach ekspertów.Odbiór społeczny będzie taki-że szeryf lewicy rozprawił sie z idiotami z komisji i nie zdziwie sie ,gdy w następnym sondażu bedzie miał Cimoszewicz poparcie w granicach 40%. Jeszcze parę takich ruchów oszołomów i nie będzie potrzebna druga tura wyborów. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie obsikać 10.07.05, 05:11 Dzisiejsze zachowanie Cimoszewicza przed komisją(internetowe głosowanie na portalu GW) 63% podobało mi się (15960) 36% nie podobało mi się (9249) 1% nie mam zdania (292) Liczba oddanych głosów: 25501 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciupazka Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob IP: *.it-net.pl 10.07.05, 11:47 ....za te jego sukcesy: www.wprost.pl/drukuj/?O=78242 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzesiu Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob IP: *.it-net.pl 10.07.05, 12:04 www.afery.prx.pl/CIMOSZEWICZ.html Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 10.07.05, 13:10 Czy trefioł do bramki swoji? Jeszcze niy wiy choć se boji. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 10.07.05, 17:47 Prawnik konstytucjonalista prof. Stanisław Gebethner uważa, że marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz - z powodu braku bezstronności niektórych jej członków - miał prawo odmówić składania zeznań przed komisją śledczą ds. PKN Orlen. Prof. Gebethner jest przekonany, że Cimoszewicz postąpił słusznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kandydat do stołka Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob IP: *.it-net.pl 10.07.05, 17:59 Może tak wszyscy zaczniemy postępować? Puknijcie się towarzyszu hepik 1 w czoło jak go macie Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 11.07.05, 04:24 Stanisław Gebethner, profesor Uniwersytetu Warszawskiego - Komisja, odmawiając przekazania sprawy wyłączenia członków komisji do prezydium Sejmu, nie przestrzega prawa. To jest zupełnie jednoznaczne, że o takim wniosku, jaki złożył Cimoszewicz, rozstrzyga prezydium. Jeżeli przewodniczący komisji nie chce skierować tam wniosku, to przypuszczam, że znajdziemy się w sytuacji pewnego pata. Ekspertyza wykonana przez prawników komisji była nieprawidłowa. Do ekspertyz pani mec. Nowaczyk mam liczne zastrzeżenia. W tym wypadku błędnie odczytała przepis ustawy. Piotr Winczorek Profesor Uniwersytetu Warszawskiego - Eksperci komisji grubo się pomylili. Po wniosku złożonym przez Cimoszewicza przewodniczący powinien zakończyć przesłuchanie i przekazać sprawę do prezydium Sejmu. W sytuacji gdy przewodniczący komisji odmawia przekazania sprawy prezydium Sejmu, ustawa o komisji śledczej nie dookreśla, kto powinien to zrobić. Myślę, że twórcy ustawy wychodzili z założenia, że jest to oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 11.07.05, 04:25 Więcej będzie się pukających w głowę? Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 11.07.05, 07:42 hepik1 napisał: > Więcej będzie się pukających w głowę? bi.gazeta.pl/im/8/2813/m2813768.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 11.07.05, 08:17 Na samym dole jest taki dopisek: "Wyniki wsród osób,które SŁYSZAŁY o przesłuchaniu Cimoszewicza przed komisją" Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 11.07.05, 10:44 Nie zmienio to postaci rzeczy, bo i tak: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2814012.html A kieby syćka to oglądali w tvn, to głosowacka była by jesce barzyj niekorzystno dlo Cimoszki. Telo! Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 11.07.05, 11:32 Weryfikacja i tak w październiku,bodajże. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 11.07.05, 12:00 I jesce: "Wyraźnie widać, że start Cimoszewicza w kampanii nie wpłynął na zmianę stosunku Polaków do SLD. Sojusz to numer jeden wśród partii, na które nie chcemy głosować. Taki pogląd ma równo jedna czwarta z nas. SLD wyprzedził nawet Samoobronę, której nie poprze 24 proc. Polaków - informuje dziennik. Silny negatywny elektorat ma Liga Polskich Rodzin - 11 na stu Polaków nie porze partii Romana Giertycha. Niewielką niechęć wyborców notuje Prawo i Sprawiedliwość - 5 proc., prawie dwa razy mniej niż lider PiS Lech Kaczyński. Po 3 proc. Polaków na pewno nie zagłosuje na Platformę Obywatelską i koalicję SdPl-UP-Zieloni 2004, po 2 proc. - na PSL i demokratów.pl. Dwie ostatnie partie popiera o wiele mniej Polaków niz PiS i PO - pisze "Rzeczpospolita". Sondaż "Rzeczpospolitej" przeprowadziła GfK Polonia między 29 czerwca a 3 lipca na 1000-osobowej, reprezentatywnej próbie dorosłych Polaków." Nie przejmuj sie hepik, bees som głosowacke robiył na niego niedługo, hehe... Telo.Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hepik Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 12:20 Na razie historia wygląda tak: 1.zmienił zdanie- oj niedobrze,poparcie spadnie -wzrost z 22 do 25 2.wybrał Jolcię-oj niedobrze ,poparcie spadnie -wzrost z 25 do 30% 3.źle postąpił z biedokami z komisji-fatalnie - wzrost z 30 do ? ;)) A SLD to ja mam głęboko w dupie;) a na Cimoszkę będę głosował:)) Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 11.07.05, 17:55 Chcesz to se Cimoszki chwol SLD mi tyż niy żol. Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 11.07.05, 17:57 Kto chce niych Cimoszki chwoli SLD se z niym usmoli. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 11.07.05, 20:47 Gość portalu: hepik napisał(a): > > 3.źle postąpił z biedokami z komisji-fatalnie - wzrost z 30 do ? No i mamy dzisiejszy sondaż na zlecenie Wiadomości I pr TVP-poparcie zmalało do 35%;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Poparcie dla SLD spada... IP: *.it-net.pl 11.07.05, 21:29 Dopiero co słuchałam dziennika w tvn i podawali najświeższy sondaż. Prym wiedzie PIS, pote PO, nwet Leppiej mo leppsy wynik jako SLD i SDLP z UP. Do jesieni dalyko... Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: Poparcie dla SLD spada... 11.07.05, 21:31 oj, daleko do jesieni, jeszcze sondaże mogą sie zmienić Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Poparcie dla SLD spada... 12.07.05, 04:21 O prezydencie przyszłym ten wątek ,nie o parlamencie-ciupazka;) Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Poparcie dla SLD spada... 12.07.05, 08:09 Godos, ze nijak sie to przekłado? Hehe.... Uwidzimy... Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Poparcie dla SLD spada... 12.07.05, 09:20 No a jak się ma przekładać,kiedy SLD oscyluje na poziomie progu wyborczego a Cimoszek w granicach 30%? Tak na zdrowy rozum...? Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 A kaczorek se marzy... 12.07.05, 09:22 ...o księżycu...;)) serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,2815634.html Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: A kaczorek se marzy... 12.07.05, 09:26 Na wszelki wypodek robis kampanie wyborcom Kaczorowi? Hehe... Wiiidzis go, zacynos myśleć, hehe...? Dobre. Tak trzymoj , bo nigdy nie wiadomo co bedzie... Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Poparcie dla SLD spada... 12.07.05, 10:25 hepik1 napisał: > No a jak się ma przekładać,kiedy SLD oscyluje na poziomie progu wyborczego a > Cimoszek w granicach 30%? > Tak na zdrowy rozum...? Zdrowy rozum powiadasz? To mają niektorzy propozycję odwołania go z funkcji Marszałka: prawy.pl/czytaj.php?id=3756&dz=nowosci Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Poparcie dla SLD spada... 12.07.05, 21:17 Taaa.jeśli wg Ciebie Giertych ma jakikolwiek rozum,to juz rozumiem upodobanie Twoje do fraszek Notgelda;)) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Poparcie dla SLD spada... 12.07.05, 21:21 Zresztą jestem za odwołaniem.Bedzie się Cimoszko mógł przedstawiać potem jako ofiara krwiożerczej prawicy i poparcie mu skoczy do 40% Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Poparcie dla SLD spada... 13.07.05, 10:46 hepik1 napisał: > Zresztą jestem za odwołaniem.Bedzie się Cimoszko mógł przedstawiać potem jako > ofiara krwiożerczej prawicy i poparcie mu skoczy do 40% Co świadczyło by tyz o krwiożerczej lewicy, hehe... Pleciesz jak Piekarsaki na mękach. a jesce wara Ci nukać mnie Gertychem, bo zawału dostane i bees mie mioł na sumieniu. Juz wole Tobie jako jego, choć tyz nie trowie, hehe... Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Poparcie dla SLD spada... 15.07.05, 09:23 Po 21 lipca; "Marszałek zyska za to nowy przepis, który pozwoli mu zgłosić wniosek o uchylenie pytania, które jego zdaniem "jest nieistotne, bądź niestosowne". wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2821476.html Nie upolują Włodzia;))Za to on ustrzeli dalsze pięć procent;)) Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Poparcie dla SLD spada... 15.07.05, 09:31 No jasne, kie: "9 lipca, kiedy marszałek stanął przed komisją, ten przepis jeszcze obowiązywał. 26 lipca, kiedy marszałek ponownie powinien stanąć przed komisją, te straszne boje będą się musiały zakończyć, bo przedmiotu sporu nie będzie. Przepis przestanie istnieć - mówi "Gazecie" konstytucjonalista prof. Piotr Winczorek. Marszałek zyska za to nowy przepis, który pozwoli mu zgłosić wniosek o uchylenie pytania, które jego zdaniem "jest nieistotne, bądź niestosowne". Syćko mozno rusyć, hale Włodzimiyrza nie! A niek Wos syćkik do kupy razym djasi weznom. Wort pac pałaca i pałac paca! Telo.Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Poparcie dla SLD spada... 17.07.05, 14:59 hepik1 napisał: > Po 21 lipca; > "Marszałek zyska za to nowy przepis, który pozwoli mu zgłosić wniosek o > uchylenie pytania, które jego zdaniem "jest nieistotne, bądź niestosowne". > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2821476.html > Nie upolują Włodzia;))Za to on ustrzeli dalsze pięć procent;)) ...zyskał, zyskał i co uzyskał? galba.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?58197 Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Poparcie dla SLD spada... 19.07.05, 10:22 hepik1 napisał: > Zresztą jestem za odwołaniem.Bedzie się Cimoszko mógł przedstawiać potem jako > ofiara krwiożerczej prawicy i poparcie mu skoczy do 40% www.cimoszewicz.neostrada.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 12.07.05, 09:52 hepik1 napisał: > Gość portalu: hepik napisał(a): > > > > > 3.źle postąpił z biedokami z komisji-fatalnie - wzrost z 30 do ? > > No i mamy dzisiejszy sondaż na zlecenie Wiadomości I pr TVP-poparcie zmalało do > 35%;)))) No i mamy też i odźwięk "poparcia" na Forach, przykładowo u nas..., nie mówiąc o Krakowie i innych: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=26227028&a=26311772 Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 12.07.05, 12:06 Hehe... jazgot, jaze wstyd, niue ino sie obsikali , hale juz i os...i: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=26340042 Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 12.07.05, 21:22 Możno se ducha jo niy wystrasza "Falandyzujom" toż wyszła "kasza". Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 17.07.05, 14:56 Kasza nie kasza ale nasza! www.afery.prx.pl/CIMOSZEWICZ.html Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 17.07.05, 15:23 I z humorem nie zaszkodzi nikomu, hehge...: www.cimoszenko.info/ Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 17.07.05, 18:55 > I z humorem nie zaszkodzi nikomu, hehe...: > > > www.cimoszenko.info/ czerwony życioryz: www.cimoszenko.info/zyciorys.html Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: Nie kcem ale musem? 17.07.05, 22:53 a słyszeliście jak nazywają Cimoszkę ? - damski fryzjer ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 18.07.05, 22:04 Włodzimierz Cimoszewicz zgromadziłby w pierwszej turze wyborów prezydenckich 30 proc. głosów, a Lech Kaczyński - 23 proc. - wynika z sondażu zrealizowanego w ostatni weekend przez Pracownię Badań Społecznych dla "Gazety Wyborczej". W poprzednim badaniu (2-3 lipca) Cimoszewicz zebrał 29 proc. głosów, a Kaczyński - 18 proc. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 18.07.05, 22:32 Hepik, nadal wierzysz? My nie... no coment. Czytałeś ten humor polityczny? Gębusia sama się śmieje... , choć nie ma z czego. Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 18.07.05, 23:01 Hehe - Cimoszko na fali płynie Łona Szczecina nawet niy minie. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 18.07.05, 23:30 Ty Bronek nie wydziwioj, wystarcy, ze nos dziwi, ze Kutz, Ślonsk? go popiyro...? Hej! Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 19.07.05, 02:00 Kazio Kutz: Po wizycie marszałka w komisji przewidywano, że jego akcje ujemnie odbiją się na jego popularności, tymczasem jest przeciwnie; jego poparcie wzrosło o 8 proc. Włodzimierz Cimoszewicz ma już 35 proc. poparcia i wyprzedza nieomal dwukrotnie kolejnego kandydata (Kaczyńskiego), który ma tylko 19 proc. To zszokowało nawet jednego z najbardziej inteligentnych ludzi prawicy - Aleksandra Halla, który chyba stracił głowę, bo uważa, że Polsce nie jest potrzebna lewica ani prezydent z tej flanki, a to, co dzieje się wokół Cimoszewicza, jego zdaniem jest jeno dowodem "braku wyrobienia politycznego społeczeństwa". Ha! A może jest akurat przeciwnie? Moim zdaniem w przypadku wyborów prezydenckich rzecz nie leży w przynależności partyjnej, a w osobie. To nie jest tak, że jak ktoś jest z prawicy, to jest dobry, a jak z lewicy, to jest zły. I odwrotnie. Istotnie, kandydaci z prawej strony są mniej wyraziści, jacyś wymęczeni swoim partyjnictwem i kreowani na siłę. Owszem, powinni przejmować władzę rządową. Natomiast od kandydata na prezydenta wymaga się nieco wyższych kwalifikacji. Włodzimierz Cimoszewicz je spełnia: jest człowiekiem innego formatu, innego wymiaru intelektualnego i etycznego. Moim zdaniem społeczeństwo odczytuje to znacznie lepiej niż politycy, nawet ci najbardziej rozgarnięci. Mamy więc w tym przypadku przykład mądrości ludzi, a nie ich niedojrzałości. Dla ludzi świat polityki to mętny staw, więc jeśli pojawi się w nim zdrowy szczupak, to na niego stawiają. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 19.07.05, 08:17 Wies, coby jesce za tym scupokiym "wyrazistym"? płynyna ławica zdrowyk rybek... a one syćkie śmierdzom, niestety... A Ślonsk na co licy? Na autonomie??? Obiecanki cacanki...Juz nie roz i nie dwa były i co??? . Komu on wadzi ? Nie dziwota, ze postawa Kutza tako, choć... zaś go i Wos wykiwajom, bees widzioł. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 19.07.05, 08:40 Powolo,powoli -ciupazka.Olejniczak w 1989 miał 15 lat,to chyba w PZPR sekretarzem nie był?A sekretarze pomalućku beda sie brać na emeryturę i do ziemi.A lewica jest na całym swiecie-nie? A co autonomi -może byłoby nieźle ,gdyby to miało wyglądać tak jak w 1920? "15 lipca 1920 r. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej przyjął ustawę konstytucyjną, ustanawiającą autonomię Śląska. Region, o przyłączenie którego Polska dopiero się starała, bo należał do Niemiec, miał mieć szerokie uprawnienia - odrębny Sejm i Skarb. Z kompetencji Sejmu Śląskiego były wyłączone jedynie polityka zagraniczna, sprawy wojskowe i cła, zaś do Warszawy na potrzeby ogólnokrajowe przekazywano tylko 10 proc. dochodów Skarbu Śląskiego" Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 19.07.05, 08:43 A TY jak uwozos? Wy sami nie wiecie co fcecie i mocie totó, co mocie. TEroz przy regionach i samorządności, mozna by Ślonsk ostawić sobie samemu, cy nie, he? Jako Ty uwozos? Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 19.07.05, 10:14 broneknotgeld napisał: > Hehe - Cimoszko na fali płynie > Łona Szczecina nawet niy minie. Ladna mi fala, juz niejednego krew zalala...: Maciej Radwan Rybiński - Felieton prawny, ale niepoprawny : Lex Cimoszewicz Niewiem, ilu w Polsce mamy profesorów prawa konstytucyjnego i nie wiem też, czy wszyscy zdążyli się wypowiedzieć w mediach w sprawie konfliktu Włodzimierza Cimoszewicza z komisją śledczą. Wiem jednak, że każdy, który się wypowiadał, a było ich wielu, miał inne zdanie niż wszyscy pozostali. Albo coś jest złego z naszą konstytucją i aktami zależnymi, albo marnie wygląda stan korpusu konstytucjonalistów. Przecież, do cholery, pytanie o racje w konflikcie wokół przesłuchania Cimoszewicza to nie jest pytanie o życie pozagrobowe albo istnienie Pana Boga, czyli kwestia światopoglądowa. Nie jest to też problem życia na Marsie czy pochodzenia piktogramów w zbożu, czyli poglądów. To jest prawo. Jeżeli grono tak zacnych prawników, w sprawie tak w końcu prostej, ma tak rozbieżne zdania, stanowi to pewien powód do niepokoju. Wszyscy mamy do czynienia z prawem i od tego nie ma ucieczki. Jeśli w kwestii stosunków między komisją sejmową i marszałkiem, albo inaczej instancją sądowo-prokuratorską i świadkiem można tak kręcić, albo inaczej - nie można orzec jednoznacznie, po czyjej stronie jest racja, to co dopiero mówić o zwykłym obywatelu, dajmy na to felietoniście, stającym w charakterze świadka przed sądem rejonowym. Chyba że w przypadku świadka-felietonisty profesorowie konstytucjonaliści, gdyby w ogóle chcieli się wypowiadać, śpiewaliby jednym głosem, a w przypadku Cimoszewicza przed komisją nie mogą, bo w grę wchodzi polityka, sympatie polityczne i polityczne afiliacje. Jeśli tak, to proszę mnie od razu skazać, najlepiej na banicję. Początkowo, zachęcony przykładem wielu niekonstytucjonalistów, nieprofesorów i nieprawników, którzy też przy okazji wydali swoje ekspertyzy z zakresu fundamentów państwowoprawnych, sam chciałem wydać własną ekspertyzę. W końcu jeśli marszałek Nałęcz może, od rana do nocy, we wszystkich rozgłośniach radiowych i stacjach telewizyjnych dokonywać egzegezy prawa, to ja też mogę. Nawet poseł Witaszek wydał taką ekspertyzę i słyszałem, że wobec jej zachwycającej trafności Witaszek po szczęśliwym wyborze Włodzimierza Cimoszewicza na prezydenta ma zostać głównym specjalistą do spraw prawa państwowego w kancelarii. Podobno wprowadzenie Witaszka w skład Kancelarii Prezydenta wymaga niewielkich tylko przeróbek Pałacu Prezydenckiego. Głosując na Cimoszewicza, pamiętajcie, że głosujecie na Witaszka. Marszałek Nałęcz, który jest historykiem specjalizującym się w Polsce międzywojennej i miłośnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego, na którego wciąż się powołuje, wypowiadał się w taki sposób, że gdyby robił to przed przewrotem majowym w 1926 r., w nagrodę dostałby od Marszałka osobną celę w Berezie Kartuskiej, twarde łoże i trzy posty w tygodniu. Nie mówiąc o skakaniu żabką. Wobec takiej konkurencji zrezygnowałem z własnej ekspertyzy. Nie chciałem się kompromitować wobec tych wszystkich luminarzy myśli prawniczej, którzy popisali komentarze w mediach. Ja bym tak jednak nie potrafił. Zamiast tego, zająłem się rozważaniem możliwych konsekwencji ustalonego przez dobrze wykształconego prawnika precedensu - czyli Lex Cimoszewicz - dla wszystkich Polaków. Pan marszałek zażądał wyłączenia z przesłuchiwania go w charakterze świadka prawie całej komisji (z wyjątkiem posła Witaszka), ponieważ cała komisja, popierając w wyborach prezydenckich osoby inne niż Włodzimierz Cimoszewicz, mogła nasuwać wątpliwości co do swej bezstronności ze względu na konflikt interesów. Przecież taka zasada, której słuszności ani myślę podważać, nie może w państwie równego dostępu do prawa dotyczyć tylko wyborów prezydenckich i Cimoszewicza. W Polsce, dzień w dzień przed sądami stają dziesiątki, może nawet setki Polaków, czy to w charakterze świadków, czy oskarżonych, i także im musi przysługiwać prawo do skutecznego żądania wyłączenia sędziów. Niech konstytucjonaliści, zwłaszcza ci, którzy przyznawali rację Cimoszewiczowi, wypowiedzą się w sprawie mojej interpretacji prawa. Jeśli chodzi o konflikt interesów, to każdy oskarżony powinien mieć prawo do skutecznego żądania wykluczenia z postępowania sądowego każdego prokuratora z powodu konfliktu interesów. Taki konflikt między prokuratorem a oskarżonym jest oczywisty. W interesie prokuratora jest wyrok skazujący, a w interesie oskarżonego uniewinniający. Powie ktoś, że to nie to samo, bo Cimoszewicz nie był ani oskarżonym, ani nawet podejrzanym, ale tylko świadkiem. Prawda, ale to się mogło w toku przesłuchań zmienić. Zresztą takie prawnicze zawiłości są bez znaczenia, bo chodzi tylko o samą zasadę - jeśli konflikt interesów ma być powodem do wykluczenia z postępowania, to trudno o bardziej jaskrawy przykład takiego konfliktu jak między oskarżeniem i podsądnym. Ale dobrze. Przecież konflikt interesów między składem sędziowskim a większością nie tylko oskarżonych, ale także stron w postępowaniu cywilnym, a także świadków i tu, i tam, jest nagminny. Nasz aparat sądowniczy został sfeminizowany. Większość sędziów, ogromna większość - to kobiety. A pomiędzy kobietami i mężczyznami istnieje fundamentalny konflikt, o czym można sobie przeczytać co tydzień w dodatku "Wysokie Obcasy" do "Gazety Wyborczej". Nie chcę tu robić łatwych żartów o konflikcie interesów między kobietą i mężczyzną, bo może moje felietony czytają także nieletni. Jednak uważam, że każdy mężczyzna, stając przed sądem, musi mieć prawo do wniosku o odwołanie sędziny ze względu na konflikt płci i nieobiektywizm. Dopiero kiedy każdy, jak Cimoszewicz, będzie miał prawo do swobodnego wyboru swoich śledczych, prokuratorów i sędziów, dopiero wtedy nastanie błogosławiona era prawa i porządku. Jednak wtedy to ja się sam wykluczę ze względu na konflikt interesów. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 19.07.05, 10:26 No i o rodzince Cimoszki: www.se.com.pl/se/index.jsp?place=topMenu&news_cat_id=-1&layout=0 Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 19.07.05, 11:03 "Dopiero kiedy każdy, jak Cimoszewicz, będzie miał prawo do swobodnego wyboru swoich śledczych, prokuratorów i sędziów..." Demagogia Rybińskiego Komisja przesłuchuje wszystkich w charakterze świadka. Gdyby jeszcze kadencja sejmu potrwała z 4 lata to niewykluczone ,że i Ciebie ciupazka by powołali na świadka,bo napewno w życiu conajmniej raz tankowałas na stacji Orlenu;)) Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 19.07.05, 11:40 Fige z makiem , pasternakiem juzek pisała , ze jo tankuje ino w Statoilu. Hehe. A Tobie cemu nie wziyni? Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 19.07.05, 12:36 Bo ja na BP.Na dzisiaj 4,09pln.Na Slovnavnafcie 4,01 pln;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem? Piosenka IP: *.it-net.pl 19.07.05, 12:13 Piosenka o tow. Cimoszence: Szła Cimeczka do laseczka, do czerwonego ła-cha-cha do czerwonego ła-cha-cha do czerwooonego. Napotkała tam Józeczka bardzo smutnego ła-cha-cha, bardzo smutnego ła-cha-cha, bardzo smuuutnego. Och, Józeczku, Olineczku, Bardzom ci rada ła-ch-cha, Bardzom ci rada ła-ch-cha. Bardzom ciiii rada. Dałabym ci, jakbym chciała, Alem nie chciała ła-cha-cha, Alem nie chciała ła-cha-cha, Alem nieee chciała. Koniec. Piękne, prawda?( Jarząbek) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Nie kcem ale musem? Piosenka 19.07.05, 12:37 Ładnie nam sie rozwija ta kampania wyborcza tutaj -co nie?:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 19.07.05, 13:13 Co robi kandydat za Oceanem? Żeni syna! www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1586&news_id=65104&scroll_article_id=65104&layout=1&p age=text&list_position=1 Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 19.07.05, 10:51 rita100 napisała: > a słyszeliście jak nazywają Cimoszkę ? - damski fryzjer ;)))) A popatrz na tę stronkę po imieniu wszystkich!: hotnews.pl/artpolska-544.html Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 19.07.05, 17:00 U wos cosi cienko tyn temat leci: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16671&w=26381968 Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 19.07.05, 17:38 Toż Cimoszce bydzie klackać Nawet kożdo W.C.-kaczka. Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 21.07.05, 21:02 Wyloz Dość wysoko karlus jest Możno rzić poczasko fest. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 22.07.05, 18:36 Godos, ze wysoko karlus wyloz i ptrzasko rzyć se fest? no to patrzoj co za frela pod nim jest: www.cimoszenko.info/obrazy/zakochani.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 22.07.05, 19:27 Hehe - co inksze we gowie moji Czy sie Kwaśniewski czegosik boji? Co "bez etatu" już ze niym bydzie? Cimoszko zadbo? Czas tyn niy przidzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gustaw Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 24.07.05, 07:57 A tak go widzi niejaki palnick na FK: "To jedyny kandydat na prezydenta, spośród dotychczas aspirujących, który zasługuje na mój głos. Jest to człowiek niezależny w swoim postępowaniu, konkretny, kompetentny i uczciwy. Ponadto ma zdecydowaną osobowość. Jakże bezbarwnie i nijako prezentuje się w zestawieniu z Cimoszewiczem taki Tusk. Meduza i pierdoła do kwadratu, człowiek bez jakichkolwiek osiągnięć, niewolnik swojej profesji (zawodowy politykier). Jak dotąd tylko Cimoszewicz utarł nosa nawiedzonym psychopatom z "komisji". Zdecydowanie przepędził Millera próbującego go popierać. W przypadku rządów oszołomów z PiS i LPR oraz plastusiów z PO prezydent Cimoszewicz gwarantuje minimum równowagi i rozsądku w naszeg durnej Polsce. I jeszcze jedno. Cimoszewicz nie wygląda na człowieka na którego mogliby pohukiwać Putin, Schroeder i spółka. Polsce potrzebny jest prezydent, który nie pozwoli sobie dmuchać w kaszę. Reasumując, będę spokojniejszy o Polskę jeżeli to on zostanie wybrany." Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 24.07.05, 09:57 "palnick" to i palnon! Wolno mu, palicka nie załowoł, ach i och, Kieby to jesce tak było....syćko prowdom, ba jako! Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 24.07.05, 11:00 Cosik go dusi "Niy chce a musi" I to wystyknie zdo sie za wszysko Sługus ze niego abo panisko? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 24.07.05, 11:21 Hehe...widze, ze i Bronek inacyj śpiywo kie "paniskiym" go nazywo. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 25.07.05, 21:53 hasło moje nośne i tu: www.cimoszenko.info/index.html Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 27.07.05, 09:16 Ciekawość cy on cyto, co o nim w prasie pisom. Wy se tyz przecytojcie, zakiela z karteckom w gorzci pódziycie.: Jan Pietrzak Jak w Kabarecie. "Ta komuna nas zadręczy. Dzień po dniu podniecone media donoszą o miejscu Millera na liście wyborczej, o goryczy Oleksego, skrzywdzonego przez Olejniczaka, o rozterkach Dyducha, pokrzywdzonej Jaskierni, zrozpaczonym milicjancie Dziewulskim... O tych wszystkich mamutach Peerelu, którym naród polski w oszołomieniu swym niezmiernym powierzył III Rzeczpospolitą. Oszołomienie nie bierze się znikąd. Bierze się z mediów, zwłaszcza z radia i telewizji. Codzienne robienie wody w mózgach, notoryczne wywracanie kota ogonem, natrętne wciskanie kitu, tak wygląda misja środków "musowego przykazu". Ważną częścią ich obowiązków jest nieustanne ukazywanie w telewizorach "czołowego aktywu" przodującej partii. Jak pamiętają starszaki, dzień bez Gierka w telewizorze był dniem straconym. Chociaż... na pamięć społeczną nie ma raczej co liczyć. Odbieranie ludziom pamięci to też fragment misji mediów. Najnowszym produktem medialnej kampanii reklamowej jest prezydencki kandydat Włodzimierz Cimoszewicz vel Wołodia Cimoszenko. Jemu to wolne media w suwerennej Polsce torują drogę do prezydentury, gwarantującej utrzymanie ciągłości władzy przez sześciuset funkcjonariuszy prezydenckiej kancelarii oraz obecną Pierwszą Damę. W przewidywaniu nadciągającego rządu uczciwych ludzi jedyna nadzieja czerwonych to Pałac Prezydencki, skąd można kontrolować sytuację i chronić interesy Peerelu. Mają ten wariant przećwiczony z rządem Buzka, którego pożyteczne działania skutecznie niwelował prezydent Kwaśniewski z prezesem TV Kwiatkowskim. Jeden wetował, drugi szkalował i jakoś przetrwali komuniści cztery lata bez strat własnych. Cimoszenko lansowany jest jako kandydat niezależny i ponadpartyjny, co jest konceptem dość zdumiewającym, a jednak chwytającym część elektoratu. Stąd około 30 proc. poparcia w sondażach. Jak twierdzą znawcy, jest to naturalny elektorat lewicowy. Dla przykładu uczestnicy mafii paliwowej, aferzyści FOZZ, niezlustrowani agenci SB, mniejszości seksualne, ateiści, czytelnicy Urbana. Sporo tego. I wszyscy oni wolą kandydata niezależnego i ponadpartyjnego - okazuje się, a nie swojskiego komucha. Paradoksy, paradoksy... Detalicznie biorąc, socjotechnika promocji Cimoszenki przebiegała tak, że najpierw ogłosił on swe obrzydzenie polityką i politykami oraz powrót do rezerwatu w Białowieży. Następnie jakieś biuro opinii ogłosiło rezultat badań, wynoszących go na pierwsze miejsce. W tej sytuacji dał się przebłagać Pierwszej Damie i zgodził na kandydowanie. Wezwany przez komisję orlenowską - naubliżał posłom, z wyjątkiem Witaszka i to w zasadzie wystarczyło, by 30 proc. elektoratu zachwyciło się tym szlachetnym mężczyzną. Może zostać prezydentem." Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 27.07.05, 10:19 ciupazka napisała: > > > > I z humorem nie zaszkodzi nikomu, hehe...: > > > > > > www.cimoszenko.info/ > > > czerwony życioryz: > > www.cimoszenko.info/zyciorys.html Do kompletu WC rodzinka i ślub synka: www.tygodnikpodhalanski.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1313 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 28.07.05, 17:56 Musem? Kto za? paski.org/pasek-1.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 28.07.05, 23:26 Aaaa, jest i prawdziwa strona z programem: www.sld.org.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 30.07.05, 12:16 Łod czasu powodzi Cimoszewicz pszaje Ślonskowi - to niy som yno jakeś baje. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 30.07.05, 22:31 I asystenka (narzeczona)dr Frankesteina: szykujemy e u t a n a z j ę wszystkim!!! Nic Was nie będzie boleć, kiedy Cimoszenko będzie prezydentem! www.cimoszenko.info/obrazy/narzeczona_frankensteina.jpg A może ją sklonujemy??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 31.07.05, 01:00 Pobawcie się i wybierzcie. Mnie wyszedł Kaczyński. www.pbssopot.com.pl/x.php?x=184/Kalkulator-prezydencki.html Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 31.07.05, 12:16 Ordynacki ordynatym? Wiela ponoć richtig za tym. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 31.07.05, 17:53 Nooo, hale tu kiepski momy humor kie to cytomy na F.K.: • Skandal !! tow. WC nie zna udzIału ropy rosyjskiej urbaneczek 30.07.2005 19:52 + odpowiedz Prawdziwy skandal, tow. Cimoszewicz nie wiedział o wielkości udziału importu rosyjskiej ropy naftowej do Polski.Twierdzi, że wynosił tylko 50%, faktycznie wynosił 95% ( kłóci się o to twierdząc,że ma rację), a był wtedy premierem i był odpwiedzialny za politkę energetyczną. Twierdził, że nie widzi zagrożenaia dla Polski na rynku dostaw ropy,dominującym udziałem Rosji ( według niego to tylko 50% dostaw), to skandal!!!!! i to jest minister spraw zagranicznych, były premier? • tu jest web page podająca te dane urbaneczek 30.07.2005 19:54 + odpowiedz arch.rzeczpospolita.pl/a/rz/2002/01/20020114/200201140024.html Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 31.07.05, 19:06 Wielki prawnik besoż zdo sie PITa niy mo wcale w nosie Rym se prosty som tu klyci Mo kandydat coś we ..... Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 31.07.05, 19:10 Zaś ze "bestoż" "t" kajś wciyło Sie za fraszki wykryńciyło? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 31.07.05, 19:55 Bronka fraski jak nozycki tnom Cimoszke na kawołecki... Hehe... Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 01.08.05, 22:36 Cimochowizna znod żech przi Wigrach forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28940&w=24887779&a=27135501 Dyć bych łostwioł tam możno szwigra. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 02.08.05, 01:59 A kie pocytos to, bees miol szwigry dwa, hehe... www.polskieradio.pl/jedynka/news.asp?iID=4907 Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 04.08.05, 15:13 Wzięte żywcem z netu: "Bezpartyjny, ponadpartyjny, sprawny, sprawdzony, Tolerancyjny, bezawaryjny, jawny, ksztalcony, Europejski, swiatowy, wiejski, miastowy, Bialowieski, wzorowy gracz gieldowy, Uczciwy, prawy, zwarty, gotowy Puszczanski, krewki żubr salonowy, Minister, premier, marszałek, ordynat Prezio in spe - kolesi prymat Tow.WC Tylko buce głosują na WC" Nei, widzimy, ze zacyno sie, na dobre i na złe, hehe... Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 05.08.05, 16:28 Piykny do cudu blog (głośniki)!: galba.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? "s o n d a ż e...???" 05.08.05, 16:54 Cytat: Gdzie one są Gdzie są wszystkie te sondaże Zabrakło ich A wcześniej było ich tak wiele Schowali je Po różnych szafach i redakcjach Pożarła je Galopująca cimokracja Gdzie są te sondaże Barwne słupki pięknych liczb Wcześniej było ich tak wiele Został po nich tylko smród Gdzie one są? Gdzie one są? Gdzie one są? Gdzie one są? No gdzie te sondaże, gdzie gdzieeeee, no gdzieeeee.., no gdzie te chłopy??? Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? "s o n d a ż e...???" 11.08.05, 12:00 Niestety, sondaże fatalne... Moze bedzie: niestety nie kcem? Nie musem??? galba.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 17.08.05, 13:14 Nie kcem ? Nie musem??? Moooze???? galba.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 19.08.05, 13:14 Co na to prokuratura????: www.cimoszewicz.hk.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 19.08.05, 13:16 ciupazka napisała: > Co na to prokuratura????: > > www.cimoszewicz.hk.pl/ "Włodzimierz Cimoszewicz stawi się dziś w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Marszałek postawił wszystko na jedną szalę. Zapowiedział, że jeśli potwierdzi się którykolwiek z zarzutów stawianych mu przez komisję orlenowską, to zrezygnuje z kandydowania na prezydenta RP. Podczas wczorajszej wizyty w Zielonej Górze Cimoszewicz przypomniał, że sejmowa komisja śledcza badająca tzw. sprawę Orlenu skierowała wobec niego już trzy zawiadomienia o rzekomym złamaniu prawa. Pierwsze dotyczy zatajenia prawdy w oświadczeniu majątkowym, drugie – okoliczności przeszukania ABW w mieszkaniu jego byłej asystentki Anny Jaruckiej i trzecie, które w środę złożono w Prokuraturze Krajowej – o składanie fałszywych zeznań przed komisją. –ęJeśli te zarzuty się potwierdzą, zrezygnuję – zapowiedział Cimoszewicz. – Jeśli nie, będę domagał się w przypadku pierwszych dwóch zawiadomień publicznych przeprosin od ich autorów. W przypadku trzeciego zasugeruję prokuraturze podejrzenie o popełnieniu przestępstwa przeciwko wymiarowi sprawiedliwości, czyli złożenia fałszywego oskarżenia – stwierdził marszałek. (wiecej w Trybunie)" ?????????????????????????????????????????????????????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 19.08.05, 21:17 Durś "czyste rynce" w Orlynie myje Djoboł przi tymu z uciechy wyje. Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 21.08.05, 11:52 Skiż "czystych grabow" tako utropa? Czy trza marasić teroz durś chopa? Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 21.08.05, 12:20 Bronek broni Cimka? A to ci nowinka... Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 21.08.05, 18:10 Kampania wyborco na dobre sie zacyno a cy kozdy kandydat końcy tak jak zacyno??? www.cimoszenko.info/index.html Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 22.08.05, 18:28 "Tonie jak Titanic" piykne określenie, coby jesce nie som na tyk wyborak utonon... serwisy.gazeta.pl/kraj/72,34309,2878339.html?v=3&a=27989217#opinie Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 23.08.05, 23:07 "Czyste rynce" we Orlynie Dyć czerwone durś sumiynie. Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 24.08.05, 10:43 Łon sie yno myli Myli sie tako - niy trza być bystrym Jako nasz Olek ze tym magistrym. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 24.08.05, 11:20 Fto myli sie roz, pomyli sie i drugi roz! Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 24.08.05, 16:42 Po to urzond - do cholery By se robić szło felery! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 24.08.05, 19:35 Tyk felerów momy dość a cy z inksyk bedzie Gość? Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 24.08.05, 22:28 Zowdy tam kaj piyrszy zesel Głośni słychać hexenkesel. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 25.08.05, 14:43 Kampanijo Cimoszki rusyła, Jolcia przemówiyła: "Połący nos Polska" a jo myślała, ze kiesyń, hehe... Cas cobyk sie jo wyłącyła. fakty.interia.pl/news?inf=659797 Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 25.08.05, 15:58 "Połonczy nos Poska"??? "Połonczom nos akcje" - lepsze hasło zdo sie Ze jejich co widać? -Polska kajsik mo sie? Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 28.08.05, 16:04 CIMOSZEWICZ • Niech połączy nas Polska Zjednoczona Partia Robotnicza ( PZPR) Niech połączy nas Polska” cytoj PZPR – pod takim hasłem Włodzimierz Cimoszewicz startuje w wyborach prezydenckich anno domini 2005. Billboard z hasłem i zdjęciem kandydata zaprezentowano wczoraj podczas posiedzenia komitetu wyborczego Cimoszewicza. I co? módlcie sie do niego, cy o niego? Niek go Pon BOCEK ratuje, hehe... Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 29.08.05, 17:24 Z "papiorami" mo durś harce Toż jako we gospodarce? Feler goni se felera Skiż nich yno "czysty" teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
maxi18 Re: Nie kcem ale musem? 29.08.05, 20:19 Broneknotgeld,sypiesz jak z rękawa!Brawo! Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 29.08.05, 21:37 Jedni sypiom "oświadczynia" A jo fraszka - sie niy zmiynia. Odpowiedz Link Zgłoś
estera5 Re: Nie kcem ale musem? do bronkanot... 29.08.05, 23:58 Jerona!/dobrze napisałam?/Bronek,ja mam męża z Rybnika....diabeł rogaty z tego Ślązoko,ale tak piknie nie rymuje!Będziesz kiedy w Poznaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? do bronkanot... 30.08.05, 18:21 Witej Latoś w Poznaniu pewno niy byda Możno na forum kedysik przida Jak po welunku se uspokoji Skuli nożyczek fraszka nabroji. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 30.08.05, 16:16 broneknotgeld napisał: > Z "papiorami" mo durś harce > Toż jako we gospodarce? > > Feler goni se felera > Skiż nich yno "czysty" teraz? Piykne buty na Forak syjom I nic, a nic nie tusujom: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=53&w=25784919 Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 30.08.05, 18:21 Ciongnie swoj swojego Majom co ze tego? Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 01.09.05, 14:45 Majom, majom , kie im dajom... Hehe Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 03.09.05, 07:40 Czyż to nie jest wzruszające? wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2898629.html Taka męska przyjaźń między dwoma pułkownikami ze służb specjalnych,zupełnie przypadkowo bedących w PO? Dobrze wróży ,że po wygranych wyborach znów beda razem pracować dla dobra ojczyzny;) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 03.09.05, 07:49 Płk.Brochwicz: Deklaruje, że skontaktował ją z Miodowiczem tylko dlatego, że obaj są przyjaciółmi. - Nie ma to żadnego związku z naszą wspólną pracą w MSWiA oraz działalnością w PO - twierdził. Płk.Miodowicz: Podkreślił, że nie ma też znaczenia to, że zarówno on, jak i Brochwicz są działaczami PO. - Chociaż może lepiej by się stało, gdyby kto inny przyprowadził tego świadka przed komisję - przyznał poseł. Pieski juz nie tylko sikaja ale srają i maja racje,gówienko sie juz przykleiło do lewego buta Cimoszewicza a przecież o to chodziło;)) Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 03.09.05, 09:14 Ano - wszysko za kolejom Już se hepik tu prziklejoł. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 03.09.05, 14:08 hepik1 napisał: > Czyż to nie jest wzruszające? > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2898629.html > Taka męska przyjaźń między dwoma pułkownikami ze służb specjalnych,zupełnie > przypadkowo bedących w PO? > Dobrze wróży ,że po wygranych wyborach znów beda razem pracować dla dobra ojczy > zny;) Nobarzyj to Tyś hepiku sie wzrusył, Nie dziwota, koleś kolesia nie skrusy! Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 03.09.05, 15:01 Fajne recepisy dlo wyborców: Pamiętaj o tym: forum.gazeta.pl/forum/1,59000,2810934.html Forum Cimoszewicz - jak zachęcać? Co poradzić? Może tak:) www.cimoszenko.info/ my-uczennice-vii-liceum.atspace.com/ Hehe.... Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 03.09.05, 18:17 Braaawo! Braaaawo! Hepik 1 brawoooo! sitepalace.com/viilo/pictures.html Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 04.09.05, 07:20 Brochwicz: "jak powiedział, do PO "zapisał się niedawno, w tym roku". "PO czasami zwraca się do mnie o porady prawne, to wszystko" - zaznaczył. Bystry chłopak.Wie co w trawie piszczy i kto bedzie dzielił stanowiska;)) Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 05.09.05, 11:53 No, co chcesz , jasne wszystko, a historia kryształów SLD nadal się turla...: galba.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 POłkownicy służb specjalnych 06.09.05, 09:21 Przychodzi baba do lekarza z fałszywką w brzuchu -Co Ci(...) dolega kobieto?-pyta lekarz -No własnie to Ci(...)-odpowiada baba -A w takim razie pomyliłaś babo adres. POłkownicy Ci(...) to wyleczą. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: POłkownicy służb specjalnych 06.09.05, 09:36 Hepik! Wszystko wyreżyserowane, do samej gory...do dołu, czym Ty się podniecasz. Metody walki politycznej i o władzę zawsze śmierdziały. Teraz to jak dłoni u nas widać. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Nie kcem, ale musem... 06.09.05, 11:40 To ta cysto karta kandydata na prezia Cimoszenko? www.wprost.pl/ar/?O=80268 Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem, ale musem... 06.09.05, 12:13 Hehe - Hameryka Możno trza porzykać. Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem, ale musem... 10.09.05, 08:51 Łostro polecioł karlus we doł A tak niydowno na szpicy boł Niy darmo prawiom co polityka Richtig kapryśno to jest motyka. Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem, ale musem... 14.09.05, 23:03 "Niy widza godnych" Toż polityczny "trup" jakby chłodny Sykoł na koniec - "niy widza godnych". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Nie kcem, ale musem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 17:23 Hehe..... Nie kcem i nie musem???? Wreście cosik pojon! Hale cy zrozumioł??? Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem, ale musem... 16.09.05, 21:33 Czy spokopioł? Sama zgodni Skond se wziyli ci "niygodni"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Nie kcem, ale musem... IP: *.it-net.pl 19.09.05, 00:53 Stwierdzenie, ze ni ma godnyk kandydatów to nieprowda, i źle ino o nim świadcy, swojom decyzyjom załatwiył na jamynt PZPR i swój elektorat. Programu zodnego! Do tego pon Nałęcz pajacował do końca, a przymus ze strony społeczeństwa zrobiył swoje, ono nie rade widzi arogancji i dumy "głuptoków" zadufanyk w sobie. Nei majom to, co majom, kozi róg! Tam ik miyjsce. To sie znacy niek sie ze społeceństwem procesujom, hehe... Jednym słowem : w uciykaca!!! Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Nie kcem, ale musem... 19.09.05, 07:34 Znomy takich Pierdnom i pitnom Ze minom bitnom Odpowiedz Link Zgłoś