Dodaj do ulubionych

Nie kcem ale musem?

IP: *.it-net.pl 15.06.05, 16:08
O Cimoszce jako kandydacie na Prezydeynta...
"Nie kcem ale musem???" Juz taki jedyn był!


wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2767413.html
Obserwuj wątek
    • hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 16.06.05, 05:52
      A ja jestem za.
      Nigdy,po 1989 ,nie głosowałem na czerwonych.Ale jak pomyslę ,że jeden Kaczor w
      Belwederze,drugi jako premier ,z Giertychem w tle to strach pomyślec co się
      będzie działo.
      • Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem? IP: 84.201.209.* 16.06.05, 08:41
        Jee... to syćko gra politycno... Hale jak bee wyglądoł Cimoszka bez gębusi,
        ftorom jesce do niedowna mioł? He? Godajom, ze słówko sie rzekło - kobyłka
        u płota! I co? Teroz juz wiymy po co Miller zjechoł do Łodzi z USA -
        dać dyrektywy... Z dalsa lepiyj widać, ze Borowski ni mo szans? Jacy
        Wyście som jest biydni teroz bez tego polityka, do tego cynika, w kraju,
        hehe....
        • hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 16.06.05, 08:57
          - Zdania nie zmieniłem, choć dla człowieka myślącego charakterystyczne jest to,
          że myśli, jak ma czas" - powiedział marszałek.

          A ja tam lubię myślących,niż oszołomów z prawicy,którzy marzą tylko by wreszcie
          sie dorwac do władzy upragnionej.Teraz K...MY
          • hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 16.06.05, 09:00
            A do Millera Cimoszowiczowi daleko,czego juz dawał dowody.
            Niech chłop startuje bo w kaczorowo-giertychowsko-lepperowskiej rzeczywisości
            będzie niewesoło.
            • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 16.06.05, 09:03
              To niek nie pieprzy do świata wceśniyj, ze nie bee startowoł i o to nie
              ino jo mom pretynsyje. Sranie w banie , bee wiesna, bedzie lepiyj
              trowka rosła...
              • Gość: xyz Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 16.06.05, 11:04
                Z kuluarowych informacji wynika też, że nowy szef SLD Wojciech Olejniczak
                zawarł umowę z Włodzimierzem Cimoszewiczem, iż zgodzi się odejść z resortu
                rolnictwa i kandydować na szefa Sojuszy pod warunkiem, że marszałek Sejmu
                podejmie prezydenckie wyzwanie. W SLD nie ma zresztą nikogo, kto kwestionowałby
                kandydaturę Cimoszewicza. Nawet szef MON Jerzy Szmajdziński, rezerwowy kandydat
                Sojuszu na prezydenta, robi wszystko, by skłonić marszałka do walki o najwyższy
                urząd.

                Niewykluczone, że gdyby Cimoszewicz przeszedł do II tury wyborów prezydenckich,
                poparłaby go również Partia Demokratyczna - pisze "Rzeczpospolita"

                No i wiadomo o co chodzi, grunt to się umowić i za koryto trzymać.
              • hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 17.06.05, 08:25
                Już nie pomnę ,ciupazka,jak żeś zapowiadala odejście z forum.
                Ale to takie sranie w banie było ,nie?;))
                • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 17.06.05, 08:40
                  A co? Ni moge se na kwile spocąć? He? Nie spocniemy, jaz dońdziemy...
                  Ni mozes sie docekać? Ty racyj pomogoj do stu jancykrystów! A nie wydziwioj...
                  • hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 17.06.05, 09:24
                    Nie chodzi o to .Chodzi o sranie w banie.Hej;)
                    • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 17.06.05, 09:36
                      Jakbyś Ty tego nie robiył, hehe... tu i teroz tyz!
                      • Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 20.06.05, 16:02
                        Tu lepse sranie w banie i co? Cenzury ni ma!


                        ratujpolske.blogspot.com/
                        • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 27.06.05, 17:54
                          Aby do wtorku...
                          • Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 29.06.05, 10:36
                            Taaak! rzekl Marszałek Sejmu Cimoszewicz. Cy to dobrze? Cas pokoze.
                            Jolcia, Jolcia - taaaak! Borowskiemu mina zrzedła i nie dziwota, a beton
                            partyjny sie raduje... Ciekawość jako to dalyj sie potocy, cy ftory
                            zrezygnuje, cy głosy sami se ozbijom jak śklonke!
                            • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 30.06.05, 22:47
                              Cimoszewicz

                              Możno zebiere łon wiela głosow
                              Wiyncy niż jo mom na gowie włosow
                              Tych co sie brzidzom durś politykom
                              Niych zagłosujom - ło to porzykom.
                            • hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 01.07.05, 09:37
                              Mina zrzedła Kaczorowi a w zasadzie wszystkim trzem.Już byli w ogródku ,witali
                              się z fotelem a tu może być wielkie g...o.Postkomunista prezydentem-i co oni
                              biedni zrobią?;)))
                              • Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 01.07.05, 10:44
                                Hepik! Przecie to od wyborców zoleży, a oni narazie siedzom cicho!Tyn sie
                                śmieje ftory sie ostatni śmieje...ino nie wiem, cy nom syćkim bee do
                                śmiychu!
                                • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 01.07.05, 20:05
                                  Mo czyste rynce - wymyte w wodzie
                                  Niy wypominej tego narodzie!
                                  • rita100 Re: Nie kcem ale musem? 01.07.05, 20:48
                                    w kazdym razie ze względu na Jolcie notowania Cimoszki spadły - lepiej by bylo
                                    jakby Cimoszko bez Joli startował, a tak to znów zawarli układy :)
                                    • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 01.07.05, 21:17
                                      Nic nie widzioł? Nic nie słysoł, kie ogónym Miller miysoł??? I temu mo
                                      cyste rynce?
                                      • hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 01.07.05, 21:41
                                        Notgeld do powodzi pije.Do wypowiedzi premiera,która wyrwana z kontekstu była i
                                        już wielokrotnie prostowana.Ale ciemny lud wie swoje.
                                        A poza tym miał rację-trza się było ubiezpeczać,to by kasa z odszkodowań była.
                                        • rita100 Re: Nie kcem ale musem? 01.07.05, 21:44
                                          Miał rację , wiem
                                          ale teraz nie ma racji brać pod reke Jolantę - tu przegrał Cimoszko
                                          • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 01.07.05, 21:47
                                            Jolcie pod pache wraziyli mu "przyjaciele" z betonu!
                                            • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 01.07.05, 23:25
                                              Olek mioł Waniek
                                              Cimoszko Jolka
                                              "Ripley" se stanie?
                                              Pociongnie holka?
                                              Jako magistra ślubnego ciongła
                                              Teroz w wybory Włodka se wprzongła.
                                              • Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 02.07.05, 10:24
                                                Wystarcy mi F. Kraj i to co tam wypisujom na temat "ponadpartyjnego" TW
                                                Carexa. I komu tu wierzyć????

                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=25899864
                                                • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 02.07.05, 10:36
                                                  Jednak Piekarsko komitet wiedzie
                                                  Jolka niy bydzie we niym na przedzie
                                                  Poczontek ło ta nojwyrszo stowka
                                                  Już mo ciekawy - ano huśtowka
                                                  Pewno se w jednym z Millerym łonczy
                                                  "Ważne to zowdy jako se kończy".
                                                  • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 02.07.05, 10:42
                                                    Zdo sie - Piekarsko na mynki przidzie
                                                    Choć mandat posła ze tego bydzie?
                                                  • dupekzoledny Re: Nie kcem ale musem? 02.07.05, 10:44
                                                    jiest genialny kandydat LIWIUSZ ILASZ czy jakoś tak.
                                                    malyny i czysty miodzio.
                                                  • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 02.07.05, 10:50
                                                    Łoj - toż wontek tyn poleci
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28940&w=23692755&v=2&s=0
                                                    Łostro fraszki trza mi klecić.
                                                  • Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 02.07.05, 12:02
                                                    Wybor Prezydynta to nie igraszka,
                                                    a cy w tym pomoze fraszka?
                                                  • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 02.07.05, 12:04
                                                    Dyć niy ło to przeca idzie
                                                    Niy zaszkodzi jak rym bydzie.
                                                  • hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 02.07.05, 16:14
                                                    broneknotgeld napisał:

                                                    > Jednak Piekarsko komitet wiedzie
                                                    > Jolka niy bydzie we niym na przedzie

                                                    Coś ci się pokićkało.Co innego sztab wyborczy co innego komitet wyborczy.Ale od
                                                    hajera przodowego wymagać wiele nie można.
                                                  • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 02.07.05, 16:21
                                                    To ci awans

                                                    Ło cholera
                                                    Ze ślepra na hajera.
                                                  • hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 02.07.05, 19:46
                                                    A w komitecie,obok Jolki, Kazio Kutz.Z krwi i kości Ślonzok.Aż taki głupi czy na
                                                    tyle mądry?
                                                  • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 02.07.05, 21:57
                                                    A Tobie , Ślonzokowi z krwi i kości tyz jako sie widzi??? He?
                                                  • rita100 Re: Nie kcem ale musem? 02.07.05, 22:20
                                                    Kazimierz Kutz - sam powinien startować na prezydenta, a nie z była władza ;)
                                                  • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 02.07.05, 22:28
                                                    On tyz som juz nie wie co fce..., fce być posłem, cy senatorem? A moze
                                                    towarzystwo tych pań mu odpowiada???
                                                  • Gość: hatra Re: Nie kcem ale musem? IP: *.sympatico.ca 02.07.05, 22:45
                                                    W październiku 1991 roku doszło do publicznego ujawnienia sprawy przeszłości
                                                    ojca obecnego marszałka Sejmu i kandydata na prezydenta RP Włodzimierza
                                                    Cimoszewicza. Poseł OKP Jan Beszta-Borowski stwierdził wręcz, że ojciec
                                                    Włodzimierza Cimoszewicza był członkiem "organizacji przestępczej" - Informacji
                                                    Wojskowej.
                                                    Według Beszty-Borowskiego: "Szef Informacji Wojskowej w Wojskowej Akademii
                                                    Technicznej o nazwisku Cimoszewicz miał zwyczaj rozmawiania z ludźmi, trzymając
                                                    w ręku pistolet i obracając nim na palcu cynglowym. Znany jest fakt śmierci
                                                    jednego z podwładnych w wyniku takich rozmów" (cyt. za "Gazetą Wyborczą" z 11
                                                    października 1991 r.). Oświadczenie posła Beszty-Borowskiego wywołało gwałtowną
                                                    publiczną ripostę ze strony Włodzimierza Cimoszewicza. Nazwał Besztę-Borowskiego
                                                    "załganym łobuzem", a w innym tekście (w "Gazecie Współczesnej") stwierdził
                                                    m.in.: "Rozumiem, że dla Borowskiego, jego szefów i was, nierozumnych
                                                    dziennikarzy, babrzących się w takich prowokacjach, wybawcami byli naziści,
                                                    skoro ci, którzy z nimi walczyli, zasługują na miano oprawców. Po wojnie mój
                                                    ojciec przez 30 lat służył w Wojsku Polskim, w tym także w kontrwywiadzie,
                                                    instytucji, jaka jest zawsze i w każdej armii. Wy, którzy opluwacie Go dzisiaj,
                                                    możecie powołać się tylko na fakt służby w tej formacji. Nie przytaczacie, bo
                                                    nie możecie przytoczyć żadnych prawdziwych zarzutów, dotyczących Jego
                                                    postępowania. 'Dowody' Borowskiego są łgarstwem" (cyt. za: Piotr Jakucki
                                                    "Pułkownik Cimoszewicz", "Gazeta Polska" z 4 listopada 1993 r.).
                                                    Oburzony stwierdzeniami W. Cimoszewicza poseł Beszta-Borowski skierował
                                                    przeciwko niemu skargę do sądu, przedstawiając dowody prawdziwości swych
                                                    zarzutów pod adresem ojca Cimoszewicza. W osobnym liście do "Gazety Lokalnej"
                                                    (por. nr 14-15 z 1992 roku) poseł Jan Beszta-Borowski przytoczył uzupełniające
                                                    dane na temat życiorysu ojca Cimoszewicza jeszcze przed objęciem funkcji szefa
                                                    Informacji Wojskowej na WAT. Pisał: "(...) Oto przyszły pułkownik Cimoszewicz w
                                                    czasie wybuchu wojny w 1939 roku, mając lat 22, nie uczestniczy w obronie
                                                    Polski, nie jest żołnierzem Armii Polskiej broniącej ojczyzny przed dwoma
                                                    najeźdźcami. Przeciwnie - już w październiku 1939 r. jest poborcą dostaw
                                                    obowiązkowych w wołkowyskim Rejnopolnamzakie. Czyli jest na służbie jednego z
                                                    zaborców - bolszewików. Rekwirował płody rolne od polskich rolników na rzecz
                                                    najeźdźcy". Jakucki w cytowanym wcześniej artykule powoływał się na zeznania
                                                    świadka Romualda U., który zapamiętał M. Cimoszewicza jako "seksota" (tajnego
                                                    agenta) komisarza kadr, ówczesnego naczelnika kadr w dziale technicznym
                                                    parowozowni w Białymstoku. W 1943 roku Cimoszewicz skończył szkołę pracowników
                                                    politycznych i do końca wojny był w aparacie politycznym. Od kwietnia 1945 roku
                                                    robi błyskawiczną karierę w Informacji Wojskowej - w ciągu 3 lat zostaje
                                                    komendantem w Głównym Zarządzie Informacji, kontrolowanym wówczas przez dwóch
                                                    sowieckich zbrodniarzy, pułkowników NKWD w Polsce: Wozniesieńskiego i
                                                    Skulbaszewskiego, a także szefem Informacji Wojskowej na WAT. Robert Mazurek,
                                                    autor interesująco naszkicowanej sylwetki Włodzimierza Cimoszewicza
                                                    ("Metamorfozy pana C.", "Życie Warszawy" z 31 marca 1997 r.) pisał, że ojciec
                                                    Cimoszewicza "(...) w 1951 r. trafia do Wojskowej Akademii Technicznej. Tam
                                                    aresztuje komendanta uczelni gen. Floriana Grabczyńskiego. Z jego rozkazu
                                                    aresztowano też kilkunastu oficerów WAT, którzy wcześniej byli w AK". Dokonując
                                                    tej bezwzględnej czystki na wyższej uczelni, major Marian Cimoszewicz był w tym
                                                    czasie oficerem bez żadnego wykształcenia. Dopiero kilka lat później - w 1957
                                                    roku, skończył liceum i zdał maturę (!).
                                                    Dodajmy do tego informacje o wcześniejszej roli Mariana Cimoszewicza w
                                                    likwidowaniu oddziałów AK - sam się chwalił podczas spotkania z oficerami
                                                    akademii, że w 1944 r. zlikwidował oddział AK. Według innych źródeł, w 1946 r.
                                                    jako oficer IW kierował grupą likwidującą "bandę" Bohuna (za: P. Jakucki, op.
                                                    cit.). Cimoszewiczowie zamieszkali w domu na Boernerowie (Bemowo), odebranym
                                                    prawowitym właścicielom, których przymusowo wysiedlono z Boernerowa na początku
                                                    lat 50. jako "element politycznie niepewny" ("Gazeta Lokalna" nr 2/104 z lutego
                                                    1996 r.). Żona majora M. Cimoszewicza zaczęła pracę w bibliotece WAT na miejscu
                                                    poprzedniej pracowniczki tej biblioteki Ewy Cecetki-Cymerman, zwolnionej nagle
                                                    bez uzasadnienia w sposób bardzo ordynarny przez M. Cimoszewicza ("Gazeta
                                                    Lokalna" z 27 czerwca 1992 r., nr 12-13/42-43). Porównajmy opisane wyżej fakty z
                                                    gwałtownym zarzucaniem Beszcie-Borowskiemu łgarstwa przez W. Cimoszewicza i
                                                    pokrzykiwaniem o tym, że dla takich jak on "wybawcami byli naziści".
                                                    Włodzimierz Cimoszewicz, występując z taką furią przeciw przypominaniu
                                                    przeszłości ojca, jako motto do swej książki wybrał stwierdzenie Anny Uchlig:
                                                    "Kto przekreśla PRL, ten przekreśla cały mój życiorys". Trzeba przyznać, że
                                                    swoją publiczną identyfikację z PRL-em zaczął bardzo wcześnie. Już jako
                                                    maturzysta w 1968 roku kategorycznie przeciwstawił się napiętnowaniu ówczesnych
                                                    rządów gomułkowskich jako "dyktatury ciemniaków" i uzyskał wydrukowanie
                                                    proreżimowego tekstu swego wypracowania maturalnego na łamach "Życia Warszawy"
                                                    (por. W. Cimoszewicz "Czas odwetu", Białystok 1993 r., s. 40). Wielu jego
                                                    rówieśników było w tym czasie "pałowanych" na rozkaz "ciemniaków". On w pełni
                                                    utożsamiał się z totalitarną dyktaturą. Jakżeby mógł inaczej, wychowany pod
                                                    "opiekuńczymi skrzydłami" pułkownika Cimoszewicza! Od jesieni 1968 roku studiuje
                                                    na Wydziale Prawa w Warszawie i staje się działaczem uczelnianej organizacji
                                                    Związku Młodzieży Socjalistycznej. W 1971 roku wstępuje do PZPR, a w 1972 r.
                                                    zostaje przewodniczącym ZMS na Uniwersytecie Warszawskim. Wchodzi do władz
                                                    Komitetu Uczelnianego PZPR. Nawet swą błyskawiczną karierę w ZMS tłumaczył
                                                    później jako swoisty przykład niezależności, twierdząc, że: "Przynależność do
                                                    ZMS mogła nawet przeszkadzać" (!!!) (W. Cimoszewicz "Czas odwetu", s. 43) - był
                                                    bowiem dużo częściej odpytywany na zajęciach. Kiedy doszło do połączenia -
                                                    pomimo protestu wielu studentów - trzech organizacji studenckich w jeden
                                                    Socjalistyczny Związek Studentów Polskich (SZSP), należał do zdecydowanych
                                                    zwolenników tego połączenia, narzuconego studentom przez partyjną biurokrację i
                                                    został... komisarycznym szefem SZSP na UW. Józef Oleksy wspominał Cimoszewicza z
                                                    owych czasów jako wręcz zwracającego uwagę swoją pryncypialnością. Pisał, że
                                                    wionęło pryncypialnością, gdy tylko Cimoszewicz wchodził na trybunę. Miał
                                                    zaledwie dwadzieścia kilka lat, gdy uzyskał kolejny błyskawiczny awans - został
                                                    sekretarzem Komitetu Uczelnianego PZPR, akurat w czasie pogłębiającego się
                                                    kryzysu politycznego późnego Gierka, w okresie aktywizacji opozycji. O dokonanej
                                                    przez Gierka zmianie konstytucji serwilistycznie uzależniającej Polskę od ZSRS
                                                    wspominał: "Wszyscy mieliśmy skłonność do usprawiedliwiania miękkiej postawy
                                                    wobec Związku Radzieckiego, byliśmy przekonani, że inne zachowania mogłyby być
                                                    groźne dla Polski". W sprawie innego posunięcia ówczesnych władz PZPR -
                                                    zapisania w konstytucji kierowniczej roli PZPR - szczerze przyznawał: "Nas jako
                                                    członków PZPR ani to ziębiło, ani grzało. Nie popadaliśmy przez to w jakiś
                                                    konflikt sami ze sobą" (W. Cimoszewicz, op. cit., s. 53). Poczucie bycia
                                                    członkiem kierowniczej siły, jak widać, wzmacniało dobre samopoczucie szybko
                                                    awansującego działacza partyjnego.
                                                    W 1980 roku został wysłany na
                                                    3 miesiące do pracy w konsulacie w Malmö. We wrześniu tego roku zaś wyjechał na
                                                    stypendium Fulbrighta do USA dzięki decyzji władz PRL, że jego konkurent do
                                                    stypendium, Lamentowicz, powinien się wycofać (op. cit., s. 55). Pozostał wierny
                                                    PZPR-owi w czasach "Solidarności" i po ogłoszeniu stanu wojennego. Podczas
                                                    pobytu na Uniwersytecie Columbia należał do organizacji PZPR przy konsulacie w
                                                    Nowym Jorku. W lutym 1982 roku powrócił do pracy na warszawską uczelnię.
                                                    Według informacji z listy Macierewicza, Cimoszewicz w 1980 roku pod
                                                  • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 03.07.05, 15:14
                                                    Aktualne sondaże:

                                                    Zbigniew Religa 8% Lech Kaczyński 18%Andrzej Lepper 43%Marek Borowski 0%
                                                    Donald Tusk 11%Maciej Giertych 0%Jarosław Kalinowski 0%Henryka Bochniarz 5%
                                                    Stan Tymiński 0%Zbigniew Roliński 0%Leszek Bubel 1% Liwiusz Ilasz 1%
                                                    Włodzimierz Cimoszewicz 5%Dr Jan Pyszko 0%Janusz Korwin Mikke 0%(z FK)

                                                    Ciekawe...w jaki sposób Lepper się tak winduje? I hatry ni ma!?

                                                  • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 03.07.05, 15:49
                                                    Ze Cimoszki na Leppera
                                                    Pewno głosy dali teraz.
                                                  • hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 03.07.05, 18:06
                                                    to chyba na konwencji samobrony ten sondaż robiony-tylko dlaczego tylko
                                                    41%?Begerowa znowu owca się nażarła?
                                                  • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 03.07.05, 18:18
                                                    ...chyba owsa... Ot, demokracja, co fcom i jak fcom to pisom...Socjotechnika,
                                                    manipulacja , a ka prowda i racja???
                                                  • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 03.07.05, 18:30
                                                    Jo w Ii turze widze: Kacora, Leppieja, Tuska i Cimoszke, moze sie co
                                                    przetasuje, nojlepsy bee numer, kie ozegro sie walka między Kacorym a
                                                    Leppiejem. Trza tak przyłozyć, coby za piyrsym razym jedyn a dobry
                                                    wygroł, haj!
                                                  • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 03.07.05, 19:24
                                                    PSL z Samoobronom
                                                    Ponoć jednom teroz bronom.
                                                  • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 03.07.05, 19:47
                                                    Prymier Cimoszewicz

                                                    Toż pamiyntomy czasy prymiera
                                                    A jako skończy swoja kariera?
                                                  • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 04.07.05, 00:38
                                                    Czy po tym jak karierę u mężczyzny premiera Millera?
                                                    Może to w SLD dziedziczne? Hehe...
                                                  • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 04.07.05, 00:45
                                                    ...

                                                    www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050701/publicystyka/publicystyka_a_2.html



                                                  • hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 04.07.05, 04:43
                                                    Tak jak niedobre było skupienie władzy (rząd i prezydent) w tej samej opcji
                                                    politycznej za SLD,tak teraz tragedią pachnie i państwem
                                                    wyznaniowym(Kaczor+Kaczor w koalicji z LPR)Tego możemy nie przeżyć.
                                                  • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 04.07.05, 09:09
                                                    Nie zabacuj o PO, Leppiejak, nej tyj "demokratycnyj opozycji" ze staryj
                                                    rządzącyj dotąd gwardyji. Zmiana musi być. Przezyjymy!!! I do przodka a
                                                    nie do zadka raźnym krockiem. Dotela telom szanse hamowano i marnowano.
                                                    Koniyc z "róbta co fceta!"
                                                    Hej!
                                                  • ciupazka Re: Nie kcem ale musem?... Sukom... 04.07.05, 11:12
                                                    ...fto s nami?


                                                    wiadomosci.onet.pl/1210996,2677,kioskart.html
                                                  • Gość: Jasiu Re: Nie kcem ale musem?... . IP: *.it-net.pl 04.07.05, 14:43
                                                    Świetlana przeszłość?


                                                    www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20050702&id=my12.txt
                                                  • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem?... . 05.07.05, 21:32
                                                    Cimoszko łostro w rankingach jedzie
                                                    Czy z tym czerwone richtig na przedzie?
                                                  • Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem?... . IP: *.it-net.pl 06.07.05, 01:22
                                                    Winszuje, winszuje, Kutz mu wtóruje?!
                                                    Pewnie na cosik licy? Oby sie nie przelicył...
                                                  • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem?... . 07.07.05, 19:59
                                                    By niy rozhuloł se "kur czerwony"
                                                    Potrza powodzi? -Pomoże łonym?
                                                  • Gość: wyborca Re: Nie kcem ale musem?... . IP: *.it-net.pl 07.07.05, 20:33
                                                    A Kutz pomoze? Dej mu Boze!
                                                  • roomtsays Re: Nie kcem ale musem?... . 07.07.05, 21:05
                                                    Od "polityków" broń nas Boże
                                                    Bo już jest źle, a będzie gorzej
                                                    a wtedy nawet i... Hatra nie pomoże.
                                                    Hehehe
                                                    R.
                                                    ;o)))
                                                  • ciupazka Re: Nie kcem ale musem?... . 07.07.05, 22:13
                                                    Hatra przewidziaŁa ŚWIĘTOM WOJNE W EUROPIE, MOZE I PLANUJE U NOS W POLSCE,
                                                    HE?
                                                  • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem?... . 09.07.05, 14:50
                                                    Wyloz

                                                    Toż wysoko karlus boł
                                                    Możno teroz pódzie w doł.
                                                  • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem?... . 09.07.05, 20:50
                                                    Jedyn drugymu tako poklachoł
                                                    Co łon "powodzi słow" sie wystrachoł.
                                                  • Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem?... . IP: *.it-net.pl 10.07.05, 00:51
                                                    Jako wloz, tak i wyloz i ślus?
                                                  • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem?... . 10.07.05, 01:03
                                                    A kijoszek mo dwa końce
                                                    I niy zowdy świyci słońce.
                                                  • Gość: Irek Re: Nie kcem ale musem?... . IP: *.it-net.pl 23.07.05, 19:38
                                                    cimoszenko.forumer.pl/viewtopic.php?t=57
                                                  • hepik1 Re: Nie kcem ale musem?... . 10.07.05, 05:06
                                                    Zagranie było mistrzowskie.
                                                    Pozwoli to twardemu elektoratowi lewicy(a ten całkiem spory-patrząc na wyniki
                                                    poprzednich wyborów)podnieś głowę i skupic ich głosy dla ostatniego mohikanina
                                                    ,walczącego z oszołommi z prawicy,którzy zapowiadaja rozprawienie sie z
                                                    zwolennikami lewicy po wygranych wyborach do parlamentu.
                                                    Dla tych myślących z centrum jest tym ,który potrafił sie oprzeć terrorystom z
                                                    komisji,którzy politycznie rozgrywają swoja tam obecność.
                                                    Kwaśniewska pokazała jak można spokojem i kulturą ich załatwić,Cimoszewicz-że
                                                    nie trzeba sie ich bać i pokazać im gdzie sie zgina dziub pingwina.To sa
                                                    następne głosy.
                                                    To czy miał tak prawo postąpić zgodnie z literą prawa utopi sie w sporach
                                                    ekspertów.Odbiór społeczny będzie taki-że szeryf lewicy rozprawił sie z
                                                    idiotami z komisji i nie zdziwie sie ,gdy w następnym sondażu bedzie miał
                                                    Cimoszewicz poparcie w granicach 40%.
                                                    Jeszcze parę takich ruchów oszołomów i nie będzie potrzebna druga tura wyborów.
                                                  • hepik1 Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie obsikać 10.07.05, 05:11
                                                    Dzisiejsze zachowanie Cimoszewicza przed komisją(internetowe głosowanie na
                                                    portalu GW)

                                                    63%
                                                    podobało mi się (15960)

                                                    36%
                                                    nie podobało mi się (9249)

                                                    1%
                                                    nie mam zdania (292)

                                                    Liczba oddanych głosów: 25501

                                                  • Gość: ciupazka Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob IP: *.it-net.pl 10.07.05, 11:47
                                                    ....za te jego sukcesy:

                                                    www.wprost.pl/drukuj/?O=78242
                                                  • Gość: grzesiu Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob IP: *.it-net.pl 10.07.05, 12:04
                                                    www.afery.prx.pl/CIMOSZEWICZ.html
                                                  • broneknotgeld Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 10.07.05, 13:10
                                                    Czy trefioł do bramki swoji?
                                                    Jeszcze niy wiy choć se boji.
                                                  • hepik1 Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 10.07.05, 17:47

                                                    Prawnik konstytucjonalista prof. Stanisław Gebethner uważa, że marszałek Sejmu
                                                    Włodzimierz Cimoszewicz - z powodu braku bezstronności niektórych jej członków -
                                                    miał prawo odmówić składania zeznań przed komisją śledczą ds. PKN Orlen. Prof.
                                                    Gebethner jest przekonany, że Cimoszewicz postąpił słusznie.
                                                  • Gość: kandydat do stołka Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob IP: *.it-net.pl 10.07.05, 17:59
                                                    Może tak wszyscy zaczniemy postępować? Puknijcie się towarzyszu hepik 1
                                                    w czoło jak go macie
                                                  • hepik1 Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 11.07.05, 04:24

                                                    Stanisław Gebethner,

                                                    profesor Uniwersytetu Warszawskiego

                                                    - Komisja, odmawiając przekazania sprawy wyłączenia członków komisji do
                                                    prezydium Sejmu, nie przestrzega prawa. To jest zupełnie jednoznaczne, że o
                                                    takim wniosku, jaki złożył Cimoszewicz, rozstrzyga prezydium. Jeżeli
                                                    przewodniczący komisji nie chce skierować tam wniosku, to przypuszczam, że
                                                    znajdziemy się w sytuacji pewnego pata. Ekspertyza wykonana przez prawników
                                                    komisji była nieprawidłowa. Do ekspertyz pani mec. Nowaczyk mam liczne
                                                    zastrzeżenia. W tym wypadku błędnie odczytała przepis ustawy.

                                                    Piotr Winczorek

                                                    Profesor Uniwersytetu Warszawskiego

                                                    - Eksperci komisji grubo się pomylili. Po wniosku złożonym przez Cimoszewicza
                                                    przewodniczący powinien zakończyć przesłuchanie i przekazać sprawę do prezydium
                                                    Sejmu. W sytuacji gdy przewodniczący komisji odmawia przekazania sprawy
                                                    prezydium Sejmu, ustawa o komisji śledczej nie dookreśla, kto powinien to
                                                    zrobić. Myślę, że twórcy ustawy wychodzili z założenia, że jest to oczywiste.
                                                  • hepik1 Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 11.07.05, 04:25
                                                    Więcej będzie się pukających w głowę?
                                                  • ciupazka Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 11.07.05, 07:42
                                                    hepik1 napisał:

                                                    > Więcej będzie się pukających w głowę?

                                                    bi.gazeta.pl/im/8/2813/m2813768.jpg
                                                  • hepik1 Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 11.07.05, 08:17
                                                    Na samym dole jest taki dopisek:
                                                    "Wyniki wsród osób,które SŁYSZAŁY o przesłuchaniu Cimoszewicza przed komisją"
                                                  • ciupazka Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 11.07.05, 10:44
                                                    Nie zmienio to postaci rzeczy, bo i tak:


                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2814012.html
                                                    A kieby syćka to oglądali w tvn, to głosowacka była by jesce barzyj
                                                    niekorzystno dlo Cimoszki. Telo!
                                                  • hepik1 Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 11.07.05, 11:32
                                                    Weryfikacja i tak w październiku,bodajże.
                                                  • ciupazka Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 11.07.05, 12:00
                                                    I jesce:

                                                    "Wyraźnie widać, że start Cimoszewicza w kampanii nie wpłynął na zmianę
                                                    stosunku Polaków do SLD. Sojusz to numer jeden wśród partii, na które nie
                                                    chcemy głosować. Taki pogląd ma równo jedna czwarta z nas. SLD wyprzedził nawet
                                                    Samoobronę, której nie poprze 24 proc. Polaków - informuje dziennik.

                                                    Silny negatywny elektorat ma Liga Polskich Rodzin - 11 na stu Polaków nie porze
                                                    partii Romana Giertycha. Niewielką niechęć wyborców notuje Prawo i
                                                    Sprawiedliwość - 5 proc., prawie dwa razy mniej niż lider PiS Lech Kaczyński.
                                                    Po 3 proc. Polaków na pewno nie zagłosuje na Platformę Obywatelską i koalicję
                                                    SdPl-UP-Zieloni 2004, po 2 proc. - na PSL i demokratów.pl. Dwie ostatnie partie
                                                    popiera o wiele mniej Polaków niz PiS i PO - pisze "Rzeczpospolita".

                                                    Sondaż "Rzeczpospolitej" przeprowadziła GfK Polonia między 29 czerwca a 3 lipca
                                                    na 1000-osobowej, reprezentatywnej próbie dorosłych Polaków."

                                                    Nie przejmuj sie hepik, bees som głosowacke robiył na niego niedługo,
                                                    hehe...
                                                    Telo.Pozdr.

                                                  • Gość: hepik Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 12:20
                                                    Na razie historia wygląda tak:
                                                    1.zmienił zdanie- oj niedobrze,poparcie spadnie -wzrost z 22 do 25
                                                    2.wybrał Jolcię-oj niedobrze ,poparcie spadnie -wzrost z 25 do 30%
                                                    3.źle postąpił z biedokami z komisji-fatalnie - wzrost z 30 do ?
                                                    ;))

                                                    A SLD to ja mam głęboko w dupie;) a na Cimoszkę będę głosował:))
                                                  • broneknotgeld Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 11.07.05, 17:55
                                                    Chcesz to se Cimoszki chwol
                                                    SLD mi tyż niy żol.
                                                  • broneknotgeld Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 11.07.05, 17:57
                                                    Kto chce niych Cimoszki chwoli
                                                    SLD se z niym usmoli.
                                                  • hepik1 Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 11.07.05, 20:47
                                                    Gość portalu: hepik napisał(a):

                                                    >
                                                    > 3.źle postąpił z biedokami z komisji-fatalnie - wzrost z 30 do ?

                                                    No i mamy dzisiejszy sondaż na zlecenie Wiadomości I pr TVP-poparcie zmalało do
                                                    35%;))))
                                                  • Gość: Ciupazka Re: Poparcie dla SLD spada... IP: *.it-net.pl 11.07.05, 21:29
                                                    Dopiero co słuchałam dziennika w tvn i podawali najświeższy sondaż. Prym
                                                    wiedzie PIS, pote PO, nwet Leppiej mo leppsy wynik jako SLD i SDLP z UP. Do
                                                    jesieni dalyko...
                                                  • rita100 Re: Poparcie dla SLD spada... 11.07.05, 21:31
                                                    oj, daleko do jesieni, jeszcze sondaże mogą sie zmienić
                                                  • hepik1 Re: Poparcie dla SLD spada... 12.07.05, 04:21
                                                    O prezydencie przyszłym ten wątek ,nie o parlamencie-ciupazka;)
                                                  • ciupazka Re: Poparcie dla SLD spada... 12.07.05, 08:09
                                                    Godos, ze nijak sie to przekłado? Hehe.... Uwidzimy...
                                                  • hepik1 Re: Poparcie dla SLD spada... 12.07.05, 09:20
                                                    No a jak się ma przekładać,kiedy SLD oscyluje na poziomie progu wyborczego a
                                                    Cimoszek w granicach 30%?
                                                    Tak na zdrowy rozum...?
                                                  • hepik1 A kaczorek se marzy... 12.07.05, 09:22
                                                    ...o księżycu...;))
                                                    serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,2815634.html
                                                  • ciupazka Re: A kaczorek se marzy... 12.07.05, 09:26
                                                    Na wszelki wypodek robis kampanie wyborcom Kaczorowi? Hehe... Wiiidzis
                                                    go, zacynos myśleć, hehe...? Dobre. Tak trzymoj , bo nigdy nie wiadomo
                                                    co bedzie...
                                                  • ciupazka Re: Poparcie dla SLD spada... 12.07.05, 10:25
                                                    hepik1 napisał:

                                                    > No a jak się ma przekładać,kiedy SLD oscyluje na poziomie progu wyborczego a
                                                    > Cimoszek w granicach 30%?
                                                    > Tak na zdrowy rozum...?


                                                    Zdrowy rozum powiadasz? To mają niektorzy propozycję odwołania go z
                                                    funkcji Marszałka:


                                                    prawy.pl/czytaj.php?id=3756&dz=nowosci
                                                  • hepik1 Re: Poparcie dla SLD spada... 12.07.05, 21:17
                                                    Taaa.jeśli wg Ciebie Giertych ma jakikolwiek rozum,to juz rozumiem upodobanie
                                                    Twoje do fraszek Notgelda;))
                                                  • hepik1 Re: Poparcie dla SLD spada... 12.07.05, 21:21
                                                    Zresztą jestem za odwołaniem.Bedzie się Cimoszko mógł przedstawiać potem jako
                                                    ofiara krwiożerczej prawicy i poparcie mu skoczy do 40%
                                                  • ciupazka Re: Poparcie dla SLD spada... 13.07.05, 10:46
                                                    hepik1 napisał:

                                                    > Zresztą jestem za odwołaniem.Bedzie się Cimoszko mógł przedstawiać potem jako
                                                    > ofiara krwiożerczej prawicy i poparcie mu skoczy do 40%


                                                    Co świadczyło by tyz o krwiożerczej lewicy, hehe... Pleciesz jak
                                                    Piekarsaki na mękach. a jesce wara Ci nukać mnie Gertychem, bo zawału
                                                    dostane i bees mie mioł na sumieniu. Juz wole Tobie jako jego, choć tyz
                                                    nie trowie, hehe...
                                                  • hepik1 Re: Poparcie dla SLD spada... 15.07.05, 09:23
                                                    Po 21 lipca;
                                                    "Marszałek zyska za to nowy przepis, który pozwoli mu zgłosić wniosek o
                                                    uchylenie pytania, które jego zdaniem "jest nieistotne, bądź niestosowne".
                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2821476.html
                                                    Nie upolują Włodzia;))Za to on ustrzeli dalsze pięć procent;))
                                                  • ciupazka Re: Poparcie dla SLD spada... 15.07.05, 09:31
                                                    No jasne, kie:

                                                    "9 lipca, kiedy marszałek stanął przed komisją, ten przepis jeszcze
                                                    obowiązywał. 26 lipca, kiedy marszałek ponownie powinien stanąć przed komisją,
                                                    te straszne boje będą się musiały zakończyć, bo przedmiotu sporu nie będzie.
                                                    Przepis przestanie istnieć - mówi "Gazecie" konstytucjonalista prof. Piotr
                                                    Winczorek.

                                                    Marszałek zyska za to nowy przepis, który pozwoli mu zgłosić wniosek o
                                                    uchylenie pytania, które jego zdaniem "jest nieistotne, bądź niestosowne".

                                                    Syćko mozno rusyć, hale Włodzimiyrza nie! A niek Wos syćkik do kupy razym
                                                    djasi weznom. Wort pac pałaca i pałac paca!
                                                    Telo.Pozdr.

                                                  • ciupazka Re: Poparcie dla SLD spada... 17.07.05, 14:59
                                                    hepik1 napisał:

                                                    > Po 21 lipca;
                                                    > "Marszałek zyska za to nowy przepis, który pozwoli mu zgłosić wniosek o
                                                    > uchylenie pytania, które jego zdaniem "jest nieistotne, bądź niestosowne".
                                                    > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2821476.html
                                                    > Nie upolują Włodzia;))Za to on ustrzeli dalsze pięć procent;))


                                                    ...zyskał, zyskał i co uzyskał?

                                                    galba.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?58197
                                                  • ciupazka Re: Poparcie dla SLD spada... 19.07.05, 10:22
                                                    hepik1 napisał:

                                                    > Zresztą jestem za odwołaniem.Bedzie się Cimoszko mógł przedstawiać potem jako
                                                    > ofiara krwiożerczej prawicy i poparcie mu skoczy do 40%


                                                    www.cimoszewicz.neostrada.pl/
                                                  • ciupazka Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 12.07.05, 09:52
                                                    hepik1 napisał:

                                                    > Gość portalu: hepik napisał(a):
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > 3.źle postąpił z biedokami z komisji-fatalnie - wzrost z 30 do ?
                                                    >
                                                    > No i mamy dzisiejszy sondaż na zlecenie Wiadomości I pr TVP-poparcie zmalało
                                                    do
                                                    > 35%;))))

                                                    No i mamy też i odźwięk "poparcia" na Forach, przykładowo u nas..., nie
                                                    mówiąc o Krakowie i innych:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=26227028&a=26311772
                                                  • ciupazka Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 12.07.05, 12:06
                                                    Hehe... jazgot, jaze wstyd, niue ino sie obsikali , hale juz i os...i:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=26340042
                                                  • broneknotgeld Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 12.07.05, 21:22
                                                    Możno se ducha jo niy wystrasza
                                                    "Falandyzujom" toż wyszła "kasza".
                                                  • ciupazka Re: Konferencja Cimoszewicza: pieski chcą mnie ob 17.07.05, 14:56
                                                    Kasza nie kasza ale nasza!


                                                    www.afery.prx.pl/CIMOSZEWICZ.html
    • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 17.07.05, 15:23
      I z humorem nie zaszkodzi nikomu, hehge...:


      www.cimoszenko.info/
      • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 17.07.05, 18:55


        > I z humorem nie zaszkodzi nikomu, hehe...:
        >
        >
        > www.cimoszenko.info/


        czerwony życioryz:

        www.cimoszenko.info/zyciorys.html
        • rita100 Re: Nie kcem ale musem? 17.07.05, 22:53
          a słyszeliście jak nazywają Cimoszkę ? - damski fryzjer ;))))
          • hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 18.07.05, 22:04
            Włodzimierz Cimoszewicz zgromadziłby w pierwszej turze wyborów prezydenckich 30
            proc. głosów, a Lech Kaczyński - 23 proc. - wynika z sondażu zrealizowanego w
            ostatni weekend przez Pracownię Badań Społecznych dla "Gazety Wyborczej". W
            poprzednim badaniu (2-3 lipca) Cimoszewicz zebrał 29 proc. głosów, a Kaczyński -
            18 proc.
            • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 18.07.05, 22:32
              Hepik, nadal wierzysz? My nie... no coment. Czytałeś ten humor
              polityczny? Gębusia sama się śmieje... , choć nie ma z czego.
              • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 18.07.05, 22:35
                Hehe...:

                www.cimoszenko.info/
                • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 18.07.05, 23:01
                  Hehe - Cimoszko na fali płynie
                  Łona Szczecina nawet niy minie.
                  • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 18.07.05, 23:30
                    Ty Bronek nie wydziwioj,
                    wystarcy, ze nos dziwi,
                    ze Kutz, Ślonsk? go popiyro...?
                    Hej!
                    • hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 19.07.05, 02:00
                      Kazio Kutz:

                      Po wizycie marszałka w komisji przewidywano, że jego akcje ujemnie odbiją się na
                      jego popularności, tymczasem jest przeciwnie; jego poparcie wzrosło o 8 proc.
                      Włodzimierz Cimoszewicz ma już 35 proc. poparcia i wyprzedza nieomal dwukrotnie
                      kolejnego kandydata (Kaczyńskiego), który ma tylko 19 proc. To zszokowało nawet
                      jednego z najbardziej inteligentnych ludzi prawicy - Aleksandra Halla, który
                      chyba stracił głowę, bo uważa, że Polsce nie jest potrzebna lewica ani prezydent
                      z tej flanki, a to, co dzieje się wokół Cimoszewicza, jego zdaniem jest jeno
                      dowodem "braku wyrobienia politycznego społeczeństwa". Ha! A może jest akurat
                      przeciwnie? Moim zdaniem w przypadku wyborów prezydenckich rzecz nie leży w
                      przynależności partyjnej, a w osobie. To nie jest tak, że jak ktoś jest z
                      prawicy, to jest dobry, a jak z lewicy, to jest zły. I odwrotnie. Istotnie,
                      kandydaci z prawej strony są mniej wyraziści, jacyś wymęczeni swoim
                      partyjnictwem i kreowani na siłę. Owszem, powinni przejmować władzę rządową.
                      Natomiast od kandydata na prezydenta wymaga się nieco wyższych kwalifikacji.
                      Włodzimierz Cimoszewicz je spełnia: jest człowiekiem innego formatu, innego
                      wymiaru intelektualnego i etycznego. Moim zdaniem społeczeństwo odczytuje to
                      znacznie lepiej niż politycy, nawet ci najbardziej rozgarnięci. Mamy więc w tym
                      przypadku przykład mądrości ludzi, a nie ich niedojrzałości. Dla ludzi świat
                      polityki to mętny staw, więc jeśli pojawi się w nim zdrowy szczupak, to na niego
                      stawiają.
                      • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 19.07.05, 08:17
                        Wies, coby jesce za tym scupokiym "wyrazistym"? płynyna ławica zdrowyk
                        rybek... a one syćkie śmierdzom, niestety... A Ślonsk na co licy? Na
                        autonomie??? Obiecanki cacanki...Juz nie roz i nie dwa były i co??? . Komu
                        on wadzi ? Nie dziwota, ze postawa Kutza tako, choć... zaś go i Wos
                        wykiwajom, bees widzioł.
                        • hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 19.07.05, 08:40
                          Powolo,powoli -ciupazka.Olejniczak w 1989 miał 15 lat,to chyba w PZPR
                          sekretarzem nie był?A sekretarze pomalućku beda sie brać na emeryturę i do
                          ziemi.A lewica jest na całym swiecie-nie?
                          A co autonomi -może byłoby nieźle ,gdyby to miało wyglądać tak jak w 1920?

                          "15 lipca 1920 r. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej przyjął ustawę konstytucyjną,
                          ustanawiającą autonomię Śląska. Region, o przyłączenie którego Polska dopiero
                          się starała, bo należał do Niemiec, miał mieć szerokie uprawnienia - odrębny
                          Sejm i Skarb. Z kompetencji Sejmu Śląskiego były wyłączone jedynie polityka
                          zagraniczna, sprawy wojskowe i cła, zaś do Warszawy na potrzeby ogólnokrajowe
                          przekazywano tylko 10 proc. dochodów Skarbu Śląskiego"
                          • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 19.07.05, 08:43
                            A TY jak uwozos? Wy sami nie wiecie co fcecie i mocie totó, co mocie. TEroz
                            przy regionach i samorządności, mozna by Ślonsk ostawić sobie samemu, cy nie,
                            he? Jako Ty uwozos?
                  • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 19.07.05, 10:14
                    broneknotgeld napisał:

                    > Hehe - Cimoszko na fali płynie
                    > Łona Szczecina nawet niy minie.


                    Ladna mi fala, juz niejednego krew zalala...:

                    Maciej Radwan Rybiński - Felieton prawny, ale niepoprawny : Lex Cimoszewicz

                    Niewiem, ilu w Polsce mamy profesorów prawa konstytucyjnego i nie wiem też, czy
                    wszyscy zdążyli się wypowiedzieć w mediach w sprawie konfliktu Włodzimierza
                    Cimoszewicza z komisją śledczą. Wiem jednak, że każdy, który się wypowiadał, a
                    było ich wielu, miał inne zdanie niż wszyscy pozostali. Albo coś jest złego z
                    naszą konstytucją i aktami zależnymi, albo marnie wygląda stan korpusu
                    konstytucjonalistów.

                    Przecież, do cholery, pytanie o racje w konflikcie wokół przesłuchania
                    Cimoszewicza to nie jest pytanie o życie pozagrobowe albo istnienie Pana Boga,
                    czyli kwestia światopoglądowa. Nie jest to też problem życia na Marsie czy
                    pochodzenia piktogramów w zbożu, czyli poglądów. To jest prawo. Jeżeli grono
                    tak zacnych prawników, w sprawie tak w końcu prostej, ma tak rozbieżne zdania,
                    stanowi to pewien powód do niepokoju. Wszyscy mamy do czynienia z prawem i od
                    tego nie ma ucieczki.

                    Jeśli w kwestii stosunków między komisją sejmową i marszałkiem, albo inaczej
                    instancją sądowo-prokuratorską i świadkiem można tak kręcić, albo inaczej - nie
                    można orzec jednoznacznie, po czyjej stronie jest racja, to co dopiero mówić o
                    zwykłym obywatelu, dajmy na to felietoniście, stającym w charakterze świadka
                    przed sądem rejonowym. Chyba że w przypadku świadka-felietonisty profesorowie
                    konstytucjonaliści, gdyby w ogóle chcieli się wypowiadać, śpiewaliby jednym
                    głosem, a w przypadku Cimoszewicza przed komisją nie mogą, bo w grę wchodzi
                    polityka, sympatie polityczne i polityczne afiliacje. Jeśli tak, to proszę mnie
                    od razu skazać, najlepiej na banicję.

                    Początkowo, zachęcony przykładem wielu niekonstytucjonalistów, nieprofesorów i
                    nieprawników, którzy też przy okazji wydali swoje ekspertyzy z zakresu
                    fundamentów państwowoprawnych, sam chciałem wydać własną ekspertyzę. W końcu
                    jeśli marszałek Nałęcz może, od rana do nocy, we wszystkich rozgłośniach
                    radiowych i stacjach telewizyjnych dokonywać egzegezy prawa, to ja też mogę.
                    Nawet poseł Witaszek wydał taką ekspertyzę i słyszałem, że wobec jej
                    zachwycającej trafności Witaszek po szczęśliwym wyborze Włodzimierza
                    Cimoszewicza na prezydenta ma zostać głównym specjalistą do spraw prawa
                    państwowego w kancelarii. Podobno wprowadzenie Witaszka w skład Kancelarii
                    Prezydenta wymaga niewielkich tylko przeróbek Pałacu Prezydenckiego. Głosując
                    na Cimoszewicza, pamiętajcie, że głosujecie na Witaszka.

                    Marszałek Nałęcz, który jest historykiem specjalizującym się w Polsce
                    międzywojennej i miłośnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego, na którego wciąż
                    się powołuje, wypowiadał się w taki sposób, że gdyby robił to przed przewrotem
                    majowym w 1926 r., w nagrodę dostałby od Marszałka osobną celę w Berezie
                    Kartuskiej, twarde łoże i trzy posty w tygodniu. Nie mówiąc o skakaniu żabką.

                    Wobec takiej konkurencji zrezygnowałem z własnej ekspertyzy. Nie chciałem się
                    kompromitować wobec tych wszystkich luminarzy myśli prawniczej, którzy popisali
                    komentarze w mediach. Ja bym tak jednak nie potrafił. Zamiast tego, zająłem się
                    rozważaniem możliwych konsekwencji ustalonego przez dobrze wykształconego
                    prawnika precedensu - czyli Lex Cimoszewicz - dla wszystkich Polaków.

                    Pan marszałek zażądał wyłączenia z przesłuchiwania go w charakterze świadka
                    prawie całej komisji (z wyjątkiem posła Witaszka), ponieważ cała komisja,
                    popierając w wyborach prezydenckich osoby inne niż Włodzimierz Cimoszewicz,
                    mogła nasuwać wątpliwości co do swej bezstronności ze względu na konflikt
                    interesów. Przecież taka zasada, której słuszności ani myślę podważać, nie może
                    w państwie równego dostępu do prawa dotyczyć tylko wyborów prezydenckich i
                    Cimoszewicza. W Polsce, dzień w dzień przed sądami stają dziesiątki, może nawet
                    setki Polaków, czy to w charakterze świadków, czy oskarżonych, i także im musi
                    przysługiwać prawo do skutecznego żądania wyłączenia sędziów. Niech
                    konstytucjonaliści, zwłaszcza ci, którzy przyznawali rację Cimoszewiczowi,
                    wypowiedzą się w sprawie mojej interpretacji prawa.

                    Jeśli chodzi o konflikt interesów, to każdy oskarżony powinien mieć prawo do
                    skutecznego żądania wykluczenia z postępowania sądowego każdego prokuratora z
                    powodu konfliktu interesów. Taki konflikt między prokuratorem a oskarżonym jest
                    oczywisty. W interesie prokuratora jest wyrok skazujący, a w interesie
                    oskarżonego uniewinniający. Powie ktoś, że to nie to samo, bo Cimoszewicz nie
                    był ani oskarżonym, ani nawet podejrzanym, ale tylko świadkiem. Prawda, ale to
                    się mogło w toku przesłuchań zmienić. Zresztą takie prawnicze zawiłości są bez
                    znaczenia, bo chodzi tylko o samą zasadę - jeśli konflikt interesów ma być
                    powodem do wykluczenia z postępowania, to trudno o bardziej jaskrawy przykład
                    takiego konfliktu jak między oskarżeniem i podsądnym.

                    Ale dobrze. Przecież konflikt interesów między składem sędziowskim a
                    większością nie tylko oskarżonych, ale także stron w postępowaniu cywilnym, a
                    także świadków i tu, i tam, jest nagminny. Nasz aparat sądowniczy został
                    sfeminizowany. Większość sędziów, ogromna większość - to kobiety. A pomiędzy
                    kobietami i mężczyznami istnieje fundamentalny konflikt, o czym można sobie
                    przeczytać co tydzień w dodatku "Wysokie Obcasy" do "Gazety Wyborczej". Nie
                    chcę tu robić łatwych żartów o konflikcie interesów między kobietą i mężczyzną,
                    bo może moje felietony czytają także nieletni. Jednak uważam, że każdy
                    mężczyzna, stając przed sądem, musi mieć prawo do wniosku o odwołanie sędziny
                    ze względu na konflikt płci i nieobiektywizm.

                    Dopiero kiedy każdy, jak Cimoszewicz, będzie miał prawo do swobodnego wyboru
                    swoich śledczych, prokuratorów i sędziów, dopiero wtedy nastanie błogosławiona
                    era prawa i porządku. Jednak wtedy to ja się sam wykluczę ze względu na
                    konflikt interesów.




                    • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 19.07.05, 10:26
                      No i o rodzince Cimoszki:


                      www.se.com.pl/se/index.jsp?place=topMenu&news_cat_id=-1&layout=0
                      • hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 19.07.05, 11:03
                        "Dopiero kiedy każdy, jak Cimoszewicz, będzie miał prawo do swobodnego wyboru
                        swoich śledczych, prokuratorów i sędziów..."

                        Demagogia Rybińskiego
                        Komisja przesłuchuje wszystkich w charakterze świadka.

                        Gdyby jeszcze kadencja sejmu potrwała z 4 lata to niewykluczone ,że i Ciebie
                        ciupazka by powołali na świadka,bo napewno w życiu conajmniej raz tankowałas na
                        stacji Orlenu;))
                        • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 19.07.05, 11:40
                          Fige z makiem , pasternakiem juzek pisała , ze jo tankuje ino w Statoilu.
                          Hehe. A Tobie cemu nie wziyni?
                          • hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 19.07.05, 12:36
                            Bo ja na BP.Na dzisiaj 4,09pln.Na Slovnavnafcie 4,01 pln;))
                        • Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem? Piosenka IP: *.it-net.pl 19.07.05, 12:13
                          Piosenka o tow. Cimoszence:

                          Szła Cimeczka do laseczka,
                          do czerwonego ła-cha-cha
                          do czerwonego ła-cha-cha
                          do czerwooonego.

                          Napotkała tam Józeczka
                          bardzo smutnego ła-cha-cha,
                          bardzo smutnego ła-cha-cha,
                          bardzo smuuutnego.

                          Och, Józeczku, Olineczku,
                          Bardzom ci rada ła-ch-cha,
                          Bardzom ci rada ła-ch-cha.
                          Bardzom ciiii rada.

                          Dałabym ci, jakbym chciała,
                          Alem nie chciała ła-cha-cha,
                          Alem nie chciała ła-cha-cha,
                          Alem nieee chciała.
                          Koniec.

                          Piękne, prawda?( Jarząbek)
                          • hepik1 Re: Nie kcem ale musem? Piosenka 19.07.05, 12:37
                            Ładnie nam sie rozwija ta kampania wyborcza tutaj -co nie?:))
                      • Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 19.07.05, 13:13
                        Co robi kandydat za Oceanem? Żeni syna!


                        www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1586&news_id=65104&scroll_article_id=65104&layout=1&p
                        age=text&list_position=1
          • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 19.07.05, 10:51
            rita100 napisała:

            > a słyszeliście jak nazywają Cimoszkę ? - damski fryzjer ;))))


            A popatrz na tę stronkę po imieniu wszystkich!:

            hotnews.pl/artpolska-544.html
            • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 19.07.05, 17:00
              U wos cosi cienko tyn temat leci:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16671&w=26381968
              • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 19.07.05, 17:38
                Toż Cimoszce bydzie klackać
                Nawet kożdo W.C.-kaczka.
                • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 21.07.05, 21:02
                  Wyloz

                  Dość wysoko karlus jest
                  Możno rzić poczasko fest.
                  • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 22.07.05, 18:36
                    Godos, ze wysoko karlus wyloz i ptrzasko rzyć se fest? no to patrzoj co za
                    frela pod nim jest:

                    www.cimoszenko.info/obrazy/zakochani.jpg
                    • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 22.07.05, 19:27
                      Hehe - co inksze we gowie moji
                      Czy sie Kwaśniewski czegosik boji?
                      Co "bez etatu" już ze niym bydzie?
                      Cimoszko zadbo? Czas tyn niy przidzie?
                      • Gość: Gustaw Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 24.07.05, 07:57
                        A tak go widzi niejaki palnick na FK:
                        "To jedyny kandydat na prezydenta, spośród dotychczas aspirujących, który
                        zasługuje na mój głos.
                        Jest to człowiek niezależny w swoim postępowaniu, konkretny, kompetentny i
                        uczciwy. Ponadto ma zdecydowaną osobowość.
                        Jakże bezbarwnie i nijako prezentuje się w zestawieniu z Cimoszewiczem taki
                        Tusk. Meduza i pierdoła do kwadratu, człowiek bez jakichkolwiek osiągnięć,
                        niewolnik swojej profesji (zawodowy politykier).
                        Jak dotąd tylko Cimoszewicz utarł nosa nawiedzonym psychopatom z "komisji".
                        Zdecydowanie przepędził Millera próbującego go popierać.
                        W przypadku rządów oszołomów z PiS i LPR oraz plastusiów z PO prezydent
                        Cimoszewicz gwarantuje minimum równowagi i rozsądku w naszeg durnej Polsce.
                        I jeszcze jedno. Cimoszewicz nie wygląda na człowieka na którego mogliby
                        pohukiwać Putin, Schroeder i spółka. Polsce potrzebny jest prezydent, który nie
                        pozwoli sobie dmuchać w kaszę.
                        Reasumując, będę spokojniejszy o Polskę jeżeli to on zostanie wybrany."

                        • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 24.07.05, 09:57
                          "palnick" to i palnon! Wolno mu, palicka nie załowoł, ach i och,
                          Kieby to jesce tak było....syćko prowdom, ba jako!
                          • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 24.07.05, 11:00
                            Cosik go dusi
                            "Niy chce a musi"
                            I to wystyknie zdo sie za wszysko
                            Sługus ze niego abo panisko?
                            • Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 24.07.05, 11:21
                              Hehe...widze, ze i Bronek inacyj śpiywo
                              kie "paniskiym" go nazywo.
                              • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 25.07.05, 21:53
                                hasło moje nośne i tu:

                                www.cimoszenko.info/index.html
                                • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 27.07.05, 09:16
                                  Ciekawość cy on cyto, co o nim w prasie pisom. Wy se tyz przecytojcie,
                                  zakiela z karteckom w gorzci pódziycie.:

                                  Jan Pietrzak Jak w Kabarecie.

                                  "Ta komuna nas zadręczy. Dzień po dniu podniecone media donoszą o miejscu
                                  Millera na liście wyborczej, o goryczy Oleksego, skrzywdzonego przez
                                  Olejniczaka, o rozterkach Dyducha, pokrzywdzonej Jaskierni, zrozpaczonym
                                  milicjancie Dziewulskim... O tych wszystkich mamutach Peerelu, którym naród
                                  polski w oszołomieniu swym niezmiernym powierzył III Rzeczpospolitą.

                                  Oszołomienie nie bierze się znikąd. Bierze się z mediów, zwłaszcza z radia i
                                  telewizji. Codzienne robienie wody w mózgach, notoryczne wywracanie kota
                                  ogonem, natrętne wciskanie kitu, tak wygląda misja środków "musowego przykazu".
                                  Ważną częścią ich obowiązków jest nieustanne ukazywanie w
                                  telewizorach "czołowego aktywu" przodującej partii. Jak pamiętają starszaki,
                                  dzień bez Gierka w telewizorze był dniem straconym. Chociaż... na pamięć
                                  społeczną nie ma raczej co liczyć. Odbieranie ludziom pamięci to też fragment
                                  misji mediów.

                                  Najnowszym produktem medialnej kampanii reklamowej jest prezydencki kandydat
                                  Włodzimierz Cimoszewicz vel Wołodia Cimoszenko. Jemu to wolne media w
                                  suwerennej Polsce torują drogę do prezydentury, gwarantującej utrzymanie
                                  ciągłości władzy przez sześciuset funkcjonariuszy prezydenckiej kancelarii oraz
                                  obecną Pierwszą Damę. W przewidywaniu nadciągającego rządu uczciwych ludzi
                                  jedyna nadzieja czerwonych to Pałac Prezydencki, skąd można kontrolować
                                  sytuację i chronić interesy Peerelu. Mają ten wariant przećwiczony z rządem
                                  Buzka, którego pożyteczne działania skutecznie niwelował prezydent Kwaśniewski
                                  z prezesem TV Kwiatkowskim. Jeden wetował, drugi szkalował i jakoś przetrwali
                                  komuniści cztery lata bez strat własnych.

                                  Cimoszenko lansowany jest jako kandydat niezależny i ponadpartyjny, co jest
                                  konceptem dość zdumiewającym, a jednak chwytającym część elektoratu. Stąd około
                                  30 proc. poparcia w sondażach. Jak twierdzą znawcy, jest to naturalny elektorat
                                  lewicowy. Dla przykładu uczestnicy mafii paliwowej, aferzyści FOZZ,
                                  niezlustrowani agenci SB, mniejszości seksualne, ateiści, czytelnicy Urbana.
                                  Sporo tego. I wszyscy oni wolą kandydata niezależnego i ponadpartyjnego -
                                  okazuje się, a nie swojskiego komucha. Paradoksy, paradoksy...

                                  Detalicznie biorąc, socjotechnika promocji Cimoszenki przebiegała tak, że
                                  najpierw ogłosił on swe obrzydzenie polityką i politykami oraz powrót do
                                  rezerwatu w Białowieży. Następnie jakieś biuro opinii ogłosiło rezultat badań,
                                  wynoszących go na pierwsze miejsce. W tej sytuacji dał się przebłagać Pierwszej
                                  Damie i zgodził na kandydowanie. Wezwany przez komisję orlenowską - naubliżał
                                  posłom, z wyjątkiem Witaszka i to w zasadzie wystarczyło, by 30 proc.
                                  elektoratu zachwyciło się tym szlachetnym mężczyzną.

                                  Może zostać prezydentem."
        • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 27.07.05, 10:19
          ciupazka napisała:

          >
          >
          > > I z humorem nie zaszkodzi nikomu, hehe...:
          > >
          > >
          > > www.cimoszenko.info/
          >
          >
          > czerwony życioryz:
          >
          > www.cimoszenko.info/zyciorys.html


          Do kompletu WC rodzinka i ślub synka:


          www.tygodnikpodhalanski.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1313
      • Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 28.07.05, 17:56
        Musem? Kto za?


        paski.org/pasek-1.html
      • Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 28.07.05, 23:26
        Aaaa, jest i prawdziwa strona z programem:


        www.sld.org.pl/
        • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 30.07.05, 12:16
          Łod czasu powodzi Cimoszewicz pszaje
          Ślonskowi - to niy som yno jakeś baje.
      • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 30.07.05, 22:31
        I asystenka (narzeczona)dr Frankesteina: szykujemy e u t a n a z j ę
        wszystkim!!! Nic Was nie będzie boleć, kiedy Cimoszenko będzie prezydentem!


        www.cimoszenko.info/obrazy/narzeczona_frankensteina.jpg

        A może ją sklonujemy???
        • Gość: gość Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 31.07.05, 01:00
          Pobawcie się i wybierzcie. Mnie wyszedł Kaczyński.


          www.pbssopot.com.pl/x.php?x=184/Kalkulator-prezydencki.html
          • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 31.07.05, 12:16
            Ordynacki ordynatym?
            Wiela ponoć richtig za tym.
      • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 31.07.05, 17:53
        Nooo, hale tu kiepski momy humor kie to cytomy na F.K.:


        • Skandal !! tow. WC nie zna udzIału ropy rosyjskiej
        urbaneczek 30.07.2005 19:52 + odpowiedz


        Prawdziwy skandal, tow. Cimoszewicz nie wiedział o wielkości udziału
        importu rosyjskiej ropy naftowej do Polski.Twierdzi, że wynosił tylko 50%,
        faktycznie wynosił 95% ( kłóci się o to twierdząc,że ma rację), a był wtedy
        premierem i był odpwiedzialny za politkę energetyczną.
        Twierdził, że nie widzi zagrożenaia dla Polski na rynku dostaw
        ropy,dominującym udziałem Rosji ( według niego to tylko 50% dostaw), to
        skandal!!!!! i to jest minister spraw zagranicznych, były premier?

        • tu jest web page podająca te dane
        urbaneczek 30.07.2005 19:54 + odpowiedz


        arch.rzeczpospolita.pl/a/rz/2002/01/20020114/200201140024.html
        • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 31.07.05, 19:06
          Wielki prawnik besoż zdo sie
          PITa niy mo wcale w nosie
          Rym se prosty som tu klyci
          Mo kandydat coś we .....
          • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 31.07.05, 19:10
            Zaś ze "bestoż" "t" kajś wciyło
            Sie za fraszki wykryńciyło?
            • Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 31.07.05, 19:55
              Bronka fraski jak nozycki
              tnom Cimoszke na kawołecki...
              Hehe...
              • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 01.08.05, 22:36
                Cimochowizna znod żech przi Wigrach
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28940&w=24887779&a=27135501
                Dyć bych łostwioł tam możno szwigra.
                • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 02.08.05, 01:59
                  A kie pocytos to, bees miol szwigry dwa, hehe...


                  www.polskieradio.pl/jedynka/news.asp?iID=4907
                  • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 04.08.05, 15:13
                    Wzięte żywcem z netu:

                    "Bezpartyjny, ponadpartyjny, sprawny, sprawdzony,
                    Tolerancyjny, bezawaryjny, jawny, ksztalcony,

                    Europejski, swiatowy, wiejski, miastowy,
                    Bialowieski, wzorowy gracz gieldowy,

                    Uczciwy, prawy, zwarty, gotowy
                    Puszczanski, krewki żubr salonowy,

                    Minister, premier, marszałek, ordynat
                    Prezio in spe - kolesi prymat

                    Tow.WC

                    Tylko buce głosują na WC"


                    Nei, widzimy, ze zacyno sie, na dobre i na złe, hehe...
                    • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 05.08.05, 16:28
                      Piykny do cudu blog (głośniki)!:


                      galba.blox.pl/html
                      • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? "s o n d a ż e...???" 05.08.05, 16:54
                        Cytat:

                        Gdzie one są
                        Gdzie są wszystkie te sondaże
                        Zabrakło ich
                        A wcześniej było ich tak wiele
                        Schowali je
                        Po różnych szafach i redakcjach
                        Pożarła je
                        Galopująca cimokracja


                        Gdzie są te sondaże
                        Barwne słupki pięknych liczb
                        Wcześniej było ich tak wiele
                        Został po nich tylko smród


                        Gdzie one są?
                        Gdzie one są?
                        Gdzie one są?
                        Gdzie one są?

                        No gdzie te sondaże, gdzie gdzieeeee, no gdzieeeee.., no gdzie te chłopy???
                        • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? "s o n d a ż e...???" 11.08.05, 12:00
                          Niestety, sondaże fatalne... Moze bedzie: niestety nie kcem? Nie musem???

                          galba.blox.pl/html
                          • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 17.08.05, 13:14
                            Nie kcem ? Nie musem??? Moooze????

                            galba.blox.pl/html
                            • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 19.08.05, 13:14
                              Co na to prokuratura????:

                              www.cimoszewicz.hk.pl/
                              • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 19.08.05, 13:16
                                ciupazka napisała:

                                > Co na to prokuratura????:
                                >
                                > www.cimoszewicz.hk.pl/



                                "Włodzimierz Cimoszewicz stawi się dziś w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie.
                                Marszałek postawił wszystko na jedną szalę. Zapowiedział, że jeśli potwierdzi
                                się którykolwiek z zarzutów stawianych mu przez komisję orlenowską, to
                                zrezygnuje z kandydowania na prezydenta RP.
                                Podczas wczorajszej wizyty w Zielonej Górze Cimoszewicz przypomniał, że sejmowa
                                komisja śledcza badająca tzw. sprawę Orlenu skierowała wobec niego już trzy
                                zawiadomienia o rzekomym złamaniu prawa. Pierwsze dotyczy zatajenia prawdy w
                                oświadczeniu majątkowym, drugie – okoliczności przeszukania ABW w mieszkaniu
                                jego byłej asystentki Anny Jaruckiej i trzecie, które w środę złożono w
                                Prokuraturze Krajowej – o składanie fałszywych zeznań przed komisją.
                                –ęJeśli te zarzuty się potwierdzą, zrezygnuję – zapowiedział Cimoszewicz. –
                                Jeśli nie, będę domagał się w przypadku pierwszych dwóch zawiadomień
                                publicznych przeprosin od ich autorów. W przypadku trzeciego zasugeruję
                                prokuraturze podejrzenie o popełnieniu przestępstwa przeciwko wymiarowi
                                sprawiedliwości, czyli złożenia fałszywego oskarżenia – stwierdził marszałek.
                                (wiecej w Trybunie)"
                                ??????????????????????????????????????????????????????????????????????????
                                • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 19.08.05, 21:17
                                  Durś "czyste rynce" w Orlynie myje
                                  Djoboł przi tymu z uciechy wyje.
                                  • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 21.08.05, 11:52
                                    Skiż "czystych grabow" tako utropa?
                                    Czy trza marasić teroz durś chopa?
                                    • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 21.08.05, 12:20
                                      Bronek broni Cimka?
                                      A to ci nowinka...
                                      • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 21.08.05, 18:10
                                        Kampania wyborco na dobre sie zacyno
                                        a cy kozdy kandydat końcy tak jak zacyno???


                                        www.cimoszenko.info/index.html
                                        • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 22.08.05, 18:28
                                          "Tonie jak Titanic" piykne określenie, coby jesce nie som na tyk wyborak
                                          utonon...


                                          serwisy.gazeta.pl/kraj/72,34309,2878339.html?v=3&a=27989217#opinie
                                          • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 23.08.05, 23:07
                                            "Czyste rynce" we Orlynie
                                            Dyć czerwone durś sumiynie.
                                            • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 24.08.05, 10:43
                                              Łon sie yno myli

                                              Myli sie tako - niy trza być bystrym
                                              Jako nasz Olek ze tym magistrym.
                                              • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 24.08.05, 11:20
                                                Fto myli sie roz,
                                                pomyli sie i drugi roz!
                                                • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 24.08.05, 16:42
                                                  Po to urzond - do cholery
                                                  By se robić szło felery!
                                                  • Gość: Ciupazka Re: Nie kcem ale musem? IP: *.it-net.pl 24.08.05, 19:35
                                                    Tyk felerów momy dość
                                                    a cy z inksyk bedzie Gość?
                                                  • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 24.08.05, 22:28
                                                    Zowdy tam kaj piyrszy zesel
                                                    Głośni słychać hexenkesel.
                                                  • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 25.08.05, 14:43
                                                    Kampanijo Cimoszki rusyła,
                                                    Jolcia przemówiyła: "Połący nos Polska"
                                                    a jo myślała, ze kiesyń, hehe...
                                                    Cas cobyk sie jo wyłącyła.


                                                    fakty.interia.pl/news?inf=659797
                                                  • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 25.08.05, 15:58
                                                    "Połonczy nos Poska"???

                                                    "Połonczom nos akcje" - lepsze hasło zdo sie
                                                    Ze jejich co widać? -Polska kajsik mo sie?
                                                  • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 28.08.05, 16:04
                                                    CIMOSZEWICZ • Niech połączy nas Polska Zjednoczona Partia Robotnicza ( PZPR)

                                                    Niech połączy nas Polska” cytoj PZPR – pod takim hasłem Włodzimierz
                                                    Cimoszewicz startuje w wyborach prezydenckich anno domini 2005.
                                                    Billboard z hasłem i zdjęciem kandydata zaprezentowano wczoraj podczas
                                                    posiedzenia komitetu wyborczego Cimoszewicza. I co? módlcie sie do niego,
                                                    cy o niego? Niek go Pon BOCEK ratuje, hehe...
                                                  • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 29.08.05, 17:24
                                                    Z "papiorami" mo durś harce
                                                    Toż jako we gospodarce?

                                                    Feler goni se felera
                                                    Skiż nich yno "czysty" teraz?
                                                  • maxi18 Re: Nie kcem ale musem? 29.08.05, 20:19
                                                    Broneknotgeld,sypiesz jak z rękawa!Brawo!
                                                  • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 29.08.05, 21:37
                                                    Jedni sypiom "oświadczynia"
                                                    A jo fraszka - sie niy zmiynia.
                                                  • estera5 Re: Nie kcem ale musem? do bronkanot... 29.08.05, 23:58
                                                    Jerona!/dobrze napisałam?/Bronek,ja mam męża z Rybnika....diabeł rogaty z tego
                                                    Ślązoko,ale tak piknie nie rymuje!Będziesz kiedy w Poznaniu?
                                                  • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? do bronkanot... 30.08.05, 18:21
                                                    Witej

                                                    Latoś w Poznaniu pewno niy byda
                                                    Możno na forum kedysik przida
                                                    Jak po welunku se uspokoji
                                                    Skuli nożyczek fraszka nabroji.
                                                  • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 30.08.05, 16:16
                                                    broneknotgeld napisał:

                                                    > Z "papiorami" mo durś harce
                                                    > Toż jako we gospodarce?
                                                    >
                                                    > Feler goni se felera
                                                    > Skiż nich yno "czysty" teraz?



                                                    Piykne buty na Forak syjom
                                                    I nic, a nic nie tusujom:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=53&w=25784919
                                                  • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 30.08.05, 18:21
                                                    Ciongnie swoj swojego
                                                    Majom co ze tego?
                                                  • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 01.09.05, 14:45
                                                    Majom, majom , kie im dajom... Hehe
                                                  • hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 03.09.05, 07:40
                                                    Czyż to nie jest wzruszające?
                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2898629.html
                                                    Taka męska przyjaźń między dwoma pułkownikami ze służb specjalnych,zupełnie
                                                    przypadkowo bedących w PO?
                                                    Dobrze wróży ,że po wygranych wyborach znów beda razem pracować dla dobra ojczyzny;)
                                                  • hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 03.09.05, 07:49
                                                    Płk.Brochwicz:
                                                    Deklaruje, że skontaktował ją z Miodowiczem tylko dlatego, że obaj są
                                                    przyjaciółmi. - Nie ma to żadnego związku z naszą wspólną pracą w MSWiA oraz
                                                    działalnością w PO - twierdził.

                                                    Płk.Miodowicz:
                                                    Podkreślił, że nie ma też znaczenia to, że zarówno on, jak i Brochwicz są
                                                    działaczami PO. - Chociaż może lepiej by się stało, gdyby kto inny przyprowadził
                                                    tego świadka przed komisję - przyznał poseł.

                                                    Pieski juz nie tylko sikaja ale srają i maja racje,gówienko sie juz przykleiło
                                                    do lewego buta Cimoszewicza a przecież o to chodziło;))
                                                  • broneknotgeld Re: Nie kcem ale musem? 03.09.05, 09:14
                                                    Ano - wszysko za kolejom
                                                    Już se hepik tu prziklejoł.
                                                  • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 03.09.05, 14:08
                                                    hepik1 napisał:

                                                    > Czyż to nie jest wzruszające?
                                                    > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2898629.html
                                                    > Taka męska przyjaźń między dwoma pułkownikami ze służb specjalnych,zupełnie
                                                    > przypadkowo bedących w PO?
                                                    > Dobrze wróży ,że po wygranych wyborach znów beda razem pracować dla dobra
                                                    ojczy
                                                    > zny;)


                                                    Nobarzyj to Tyś hepiku sie wzrusył,
                                                    Nie dziwota, koleś kolesia nie skrusy!
                                                  • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 03.09.05, 15:01
                                                    Fajne recepisy dlo wyborców:

                                                    Pamiętaj o tym:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/1,59000,2810934.html

                                                    Forum Cimoszewicz - jak zachęcać? Co poradzić?

                                                    Może tak:)

                                                    www.cimoszenko.info/

                                                    my-uczennice-vii-liceum.atspace.com/

                                                    Hehe....
                                                  • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 03.09.05, 18:17
                                                    Braaawo! Braaaawo! Hepik 1 brawoooo!


                                                    sitepalace.com/viilo/pictures.html
                                                  • hepik1 Re: Nie kcem ale musem? 04.09.05, 07:20
                                                    Brochwicz:
                                                    "jak powiedział, do PO "zapisał się niedawno, w tym roku". "PO czasami zwraca
                                                    się do mnie o porady prawne, to wszystko" - zaznaczył.

                                                    Bystry chłopak.Wie co w trawie piszczy i kto bedzie dzielił stanowiska;))
                                                  • ciupazka Re: Nie kcem ale musem? 05.09.05, 11:53
                                                    No, co chcesz , jasne wszystko, a historia kryształów SLD nadal się
                                                    turla...:


                                                    galba.blox.pl/html
                                                  • hepik1 POłkownicy służb specjalnych 06.09.05, 09:21
                                                    Przychodzi baba do lekarza z fałszywką w brzuchu
                                                    -Co Ci(...) dolega kobieto?-pyta lekarz
                                                    -No własnie to Ci(...)-odpowiada baba
                                                    -A w takim razie pomyliłaś babo adres.
                                                    POłkownicy Ci(...) to wyleczą.
                                                  • ciupazka Re: POłkownicy służb specjalnych 06.09.05, 09:36
                                                    Hepik! Wszystko wyreżyserowane, do samej gory...do dołu, czym Ty się
                                                    podniecasz. Metody walki politycznej i o władzę zawsze śmierdziały. Teraz to
                                                    jak dłoni u nas widać.
                                                  • ciupazka Re: Nie kcem, ale musem... 06.09.05, 11:40
                                                    To ta cysto karta kandydata na prezia Cimoszenko?


                                                    www.wprost.pl/ar/?O=80268
                                                  • broneknotgeld Re: Nie kcem, ale musem... 06.09.05, 12:13
                                                    Hehe - Hameryka
                                                    Możno trza porzykać.
                                                  • broneknotgeld Re: Nie kcem, ale musem... 10.09.05, 08:51
                                                    Łostro polecioł karlus we doł
                                                    A tak niydowno na szpicy boł
                                                    Niy darmo prawiom co polityka
                                                    Richtig kapryśno to jest motyka.
                                                  • broneknotgeld Re: Nie kcem, ale musem... 14.09.05, 23:03
                                                    "Niy widza godnych"

                                                    Toż polityczny "trup" jakby chłodny
                                                    Sykoł na koniec - "niy widza godnych".
                                                  • Gość: Ciupazka Re: Nie kcem, ale musem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 17:23
                                                    Hehe..... Nie kcem i nie musem???? Wreście cosik pojon! Hale cy
                                                    zrozumioł???
                                                  • broneknotgeld Re: Nie kcem, ale musem... 16.09.05, 21:33
                                                    Czy spokopioł? Sama zgodni
                                                    Skond se wziyli ci "niygodni"?
                                                  • Gość: Ciupazka Re: Nie kcem, ale musem... IP: *.it-net.pl 19.09.05, 00:53
                                                    Stwierdzenie, ze ni ma godnyk kandydatów to nieprowda, i źle ino o nim
                                                    świadcy, swojom decyzyjom załatwiył na jamynt PZPR i swój elektorat.
                                                    Programu zodnego! Do tego pon Nałęcz pajacował do końca, a przymus ze
                                                    strony społeczeństwa zrobiył swoje, ono nie rade widzi arogancji i
                                                    dumy "głuptoków" zadufanyk w sobie. Nei majom to, co majom, kozi róg!
                                                    Tam ik miyjsce. To sie znacy niek sie ze społeceństwem procesujom, hehe...
                                                    Jednym słowem : w uciykaca!!!
                                                  • broneknotgeld Re: Nie kcem, ale musem... 19.09.05, 07:34
                                                    Znomy takich

                                                    Pierdnom i pitnom
                                                    Ze minom bitnom

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka