Gość: Rumcajs
IP: 80.72.65.*
02.07.03, 04:06
Ta stara szosa z Zakopanego do Morskiego Oka wiedzie podnozami regli przez
lasy i przytulne polany. Teraz tam cicho i spokojnie, pachnie nagrzanym przez
slonce lasem, czasem wiewiorka przebiegnie droge i przemknie z rzadka
samochod. Szosa - jakto szosa, teraz troche zapomniana i co tu ukrywac -
troche zaniedbana. O szosie mozna zapomniec, ale nie nalezy zapominac o jej
patronie. W tym roku mija 70 lat od smierci Oswalda Balzera (1858-1933) -
historyka prawa, profesora uniwersytetu lwowskiego, czlonka Polskiej Akademii
Umiejetnosci, czlowieka ktory odegral kapitalna role w sporze z Wegrami o
Morskie Oko. Przed sadem rozjemczym w Grazu, ktoremu przewodniczyl prezydent
Szwajcarii Balzer wyglosil mowe obroncza, w rezultacie ktorej sad odrzucil
roszczenia strony wegierskiej i uznal prawa polskie do spornego terytorium.
I tak oto "...wiwat plemie lasze - Morskie Oko nasze!"