Gość: Ciupazka
IP: *.it-net.pl
26.09.03, 19:06
Góral tatrzański - jak nos widzom, tak o nos pisom, ba jako!
Przyzwyczajony do trudnych warunków życia, hardy, lubiący taniec, wódkę i
fajeczkę. Pobożny, ale zarazem skory do bitki i kradzieży. Lubiący bardzo
dutki. Kochający ojczyznę i swobodę, nienawidzący służby w wojsku. Tak prawie
200 lat temu opisywał "górala tatrzańskiego" Franciszek Klein - zarządca
Kuźnic w Kościeliskach i leśniczy w Bukowinie na początku XIX wieku. Poniżej
drukujemy fragmenty jego rękopisu, przetłumaczone z języka niemieckiego przez
dr St. Eliasza Radzikowskiego.
Góral tatrzański ma wzrost mierny, silne kości i mięśnie, jasną zdrową cerę
twarzy i bardzo białe zęby, które zawdzięcza jedzeniu "moskala" i żuciu
żywicy. Góral od dzieciństwa wytrzymały jest na wpływy powietrzne, dlatego
latem i zimą używa jednakiego odzienia: w największy upał jak i w najcięższe
zimno nosi mały okrągły kapelusz, ciemną "cuhę", białe spodnie, na co sam
sukno sobie sporządza, które to oba odzienia nie mają podszewki. Krótka
koszula pokrywa mu ledwo pierś, nosi pas i "kierpce", z boku zawiesza na
rzemieniu nabitym guzikami skórzaną torbę, która mu służy za poduszkę i nigdy
jej nie zdejmuje z siebie, do niej wkłada krótką fajeczkę, pieniądze i inne
drobiazgi, które znalazł lub też ukradł.
Na plecach nosi inną torbę, sporządzoną z sukna białego, wielkości
dostatecznej do ukrycia dwu lub trzech zajęcy; osłania go ona w razie
niepogody i służy do przechowywania pożywienia, które zabiera ze sobą na
wyprawy na cały tydzień. Góral zwykł od święta głowę (włosy) obficiej, niż
zazwyczaj namaszczać. Koszulę wdziewa krótszą, czyściejszą i ozdobioną żółtą,
mosiężną, wielka spinką, od której zwisają krótkie łańcuszki mosiężne. W
półciała przepasuje się szerokim pasem rzemiennym, nabijanym małymi rozmaitej
barwy guzikami. Mały okrągły czarny kapelusz otacza pasek z czerwonej
wstążki, za którym zatknięta wiązanka kwiatów górskich lub też z cisu. Na
nogi wdziewa nowe białe spodnie i kierpce, opatrzone białemi onuckami. To
jest cały strój górala odświętnie ubranego do kościoła lub na inne
uroczystości(...).
Główne pożywienie górali stanowi "moskal", "kluski", ziemniaki; w nieurodzaj
jedzą także zioła, liście i młode szyszki świerkowe, które zowią "majki",
prócz muchomoru jedzą prawie wszystkie rodzaje grzybów bez szkody dla
zdrowia. Zdarza się, że śnieg przysypuje niedojrzały jeszcze owies, łamie go
i gniecie; odcinają wtedy całe kiści tego owsa, suszą ziarno wraz z plewą,
mielą i zjadają! Bydle rzadko u nich pada, nim bowiem do tego przyjdzie,
przerzynają mu gardło i choćby nawet krew nie odchodziła, uważają je za
zdatne do jedzenia(...).
Wódkę i mocny węgierski tytoń "basiak" lubią namiętnie, tym dzielą się
chętnie, a fajeczka obchodzi z ust do ust, nie pomijając nawet
najpośledniejszego. Taniec, który składa się głównie z koziołków i skoków,
lubią także bardzo. Kto w tańcu najwyżej skacze, ten bywa przez resztę
tańczących szczególnie poważany, służy mu pierwszeństwo w wyborze najlepszej
tancerki lub takiej, która mu się podoba. Takimi wysiłkami zgrzany i potem
oblany tancerz, tarza się potem po ziemi dla ochłody, tak odświeżony i
wzmocniony zaczyna skoki na nowo.
Górale w czasie uprawy roli są bardzo pilni, skoro jednak ta pora przejdzie,
popadają w lenistwo i nic nie robią aż do czasu zbioru owsa i kopania
ziemniaków. Jedni z nich idą na Węgier, inni koczują z bydłem na pastwiskach
w górach. Inni starają się znaleźć jeszcze wygodniejszy sposób życia,
zarabiać kradzieżą.
Największą ozdobą w mniemaniu górali są włosy, które raz, dwa razy na
tydzień, szczególnie w niedzielę i święta maszczą masłem, sadłem lub innym
tłuszczem, stąd dojmująca i wstrętna woń, zwłaszcza w lecie w kościołach i
innych miejscach zebrania (...).
Górale, a zwłaszcza góralki pilnie uczęszczają do kościoła, szczególnie w dni
świąteczne, a do tego przygotowują się w przededniu i zjawiają się w
najprzedniejszem białem odzieniu.
Posty zachowują ściśle i nigdy ich nie zaniedbują, ale za to bez skrupułu
okradają się nawzajem lub wyrządzają sobie szkody (...).
Na śmierć są obojętni; rzadko ojciec opłakuje dziecko, mąż żonę i na odwrót.
Raczej małżeństwo cieszy się ze śmierci jednego z dwojga, byle tylko coś
zyskać na powtórnym ślubie. Również cieszy się brat i siostra ze śmierci
rodzeństwa, aby więcej odziedziczyć.
O ile góral tutejszy wydaje się być usposobienia dobrodusznego,
przyjacielskiego, o tyle jest on przytem chytry, przebiegły i mściwy. Nawet
przebaczywszy dawno wyrządzoną sobie zniewagę, stara się przy danej
sposobności nie zapominać jej i pomścić(...).
Jeżeli góral poczuwa się do winy i znajdzie się prócz tego w rękach
sprawiedliwości, jest wtedy łagodny, dobroduszny, jak wilk w dole, pełzający
i pokorny. Lecz na wolności w lesie zebrani górale są grubiańscy, butni,
zuchwali i hardzi, a także skłonni do rozlewu krwi. Słów obelżywych mają
dosyć, a poprzedzają one zazwyczaj bijatykę.
Nadzwyczajną trwogę czuje góral przed stanem żołnierskim. Aby go uniknąć,
kaleczy sobie ręce i nogi i obrzyna uszy. Przy poborze wojskowym podaje
przeróżne choroby i przekrzywia ciało w rozmaite postaci i zapuszcza kołtun.
Ojczyznę kocha bardzo. Żołnierze posiwieli w wojsku i którzy by mogli w obcym
kraju w służbie lub też w zakładzie inwalidów wyżyć, wracają do ojczyzny
(...).
A moze tu i teroz dołozycie swoje trzy grose drodzy Forumowice, he???
Pytomy piyknie, śmiało, nie krępujcie sie....chycić ino sie pióra, a ono
juz samo bee wiedziało, co pisać, hehe.