Bardzo dobrze napisana opinia dotyczaca kas fiskalnych i zmian podatkowych proponowanych przez PO:
baczp.salon24.pl/229424,ogromne-koszty-i-klopoty-na-skutek-podwyzki-vat
1. Maksymalna ilość stawek podatkowych ustawionych na urządzeniu to 7
2. Obecnie konfiguracja stawek na większości urządzeń wygląda mniej więcej tak:
1) zwolniona
2) 0%
3) 3%
4) 7%
5) 12% (tak tak - było coś takiego)
6) 22%
3. Nie można usuwać/zmieniać/modyfikować z urządzenia ŻADNYCH stawek na których kiedykolwiek zrealizowana została sprzedaż
4. Można dodawać nowe stawki - jak wynika z punktu 1 oraz 2 dodać w większości urządzeń można tylko jedną stawkę (a przybywają nam przecież 3 nowe stawki ha! ha! ha!)
5. Każde urządzenie fiskalne ma wbudowany moduł pamięci, w którym przechowuje maksymalnie 100.000 zestawów "14 pierwszych znaków nazwy towaru"+"stawka VAT w jakich zostały sprzedane" - po zmianie stawki VAT na dany towar urządzenia odmawiają fiskalizacji takich towarów (należy wtedy zmienić cokolwiek w pierwszych 14 znakach nazwy takiego towaru - przetestowane i działa)
Rozwiązania problemu z punktu 4 są trzy:
I) Wymiana modułu fiskalnego - koszt 1000 zł za urządzenie, do tego niezbędna jest wizyta serwisu (około 150 zł) oraz urzędnika skarbowego w celu odczytu starego modułu fiskalnego i sprawdzenia jego zawartości - czas wykonania około 1 dnia na jedno urządzenie
II) Modyfikacja nieużywanych stawek - możliwa tylko po wizycie i uzyskaniu zgody od urzędnika skarbowego po uprzednim sprawdzeniu zawartości pamięci w urządzeniu i stwierdzeniu że na danej (zmienianej) stawce nie było żadnych - koszt to bodajże około 150 zł za wizytę serwisanta, czas około jednego dnia na sprawdzenie zawartości urządzenia i kilkanaście minut pracy serwisanta
III) Kupno nowego urządzenia

- koszt od 1600-chgw, w przypadku firmy w której pracuję koszt ok. 2600zł/urządzenie + około 150 zł za fiskalizację przez serwisanta
Jak widać interes jest niezwykle korzystny - dla producentów urządzeń jak i serwisów
A teraz dla cierpliwych kwiatuszki na koniec.
Jak się właśnie przed kilkunastoma minutami dowiedziałem w Krakowie, w urzędzie skarbowym urządzeniami fiskalnymi zajmuje się 1 (słownie JEDNA) osoba - TADAM!
Ile jest urządzeń fiskalnych na terenie Krakowa? Ile jest na terenie całego kraju!? (jak ktoś ma takie informacje - to będę za nie wdzięczny)
Słyszałem, że w TV (nie oglądam, więc nie mogę potwierdzić) jakiś mądrala stwierdził, że zmiana stawek VAT to prosta sprawa i może ją wykonać nawet sam właściciel - czy ten idiota miał kiedykolwiek do czynienia z czymś innym niż widły i kupa gnoju?
Gdzie ci specjaliści i eksperci? Czy KTOKOLWIEK robił w ogóle jakiekolwiek badania nad konsekwencjami takiej zmiany dla całej gospodarki? Dla firm małych/dużych? DLA OBYWATELI?
Na rynku działa zapewne kilka milionów urządzeń fiskalnych - ładny kąsek, tylko czasu jakby za mało i na zrobienie samych urządzeń (no chyba że są aż tak wysokie stany magazynowe - hahaha) jak i na zmianę konfiguracji obecnych - nie ma tylu serwisantów

))
Dlaczego wszędzie pisze się/mówi/pokazuje że ta podwyżka ma na celu zwiększenie wpływów z podatku VAT jak ewidentnie zyskają na tym jedynie serwisy i producenci urządzeń.
A już za rok - kolejna podwyżka - tylko o 1 punkt procentowy!
A za dwa ....
A za trzy ....
...... znowu kupujemy nowe urządzenia fiskalne
Panie i Panowie - REFORMA na skalę porównywalną jedynie z ustawą o podpisach elektronicznych opartych na kwalifikowanym certyfikacie

Znawcy tematu wiedzą o co chodzi a reszcie podam jedynie kilka danych - wystarczy je tylko połączyć (pomiędzy poszczególnymi punktami mija kilka lat):
1. ZUS
2. 4 centra certyfikacyjne
3. wprowadzenie Płatnika w ZUS
4. 3 centra certyfikacyjne, 50.000 wydanych certyfikatów
5. zmiana ustawy o podpisie elektronicznym
6. wymaganie przez ZUS podpisywania deklaracji przy pomocy kwalifikowanych certyfikatów wydawanych przez ...
7. 3 centra certyfikacyjne, kilka milionów wydanych certyfikatów
8. TADAM
Ot - reforma jak zwykle!
Ment