18.02.05, 20:42
Tego tematu jeszcze na PiG nie bylo. Warto zauwazyc, ze europejski "postep"
zawital wreszcie do Polski. Vico powinien byc juz z nim obyty, ale dla reszty
to pewnie temat z natury tych "bulwerujacych".

2005.02.18 17:22
Pierwszy w historii Polski projekt ustawy o eutanazji

Po raz pierwszy w historii Polski powstał projekt ustawy dopuszczający
eutanazję, czyli samobójstwo na życzenie. Jego autorką jest była senator SLD
Maria Szyszkowska.

Temat ten wywołał oburzenie polityków prawicy. Zapowiedzieli oni odrzucenie
projektu, jeżeli trafi on pod obrady parlamentu.

Senator Szyszkowska podkreśla, że trzeba uregulować tę drażliwą kwestię.
Dodała, że w szpitalach zdarzają się przypadki nielegalnej eutanazji. Senator
podkreśliła, że jej projekt precyzuje, kto i w jakich warunkach może
przyspieszyć czyjąś śmierć. Senator wyjaśniła, że prawo do wykonania eutanazji
miałoby tylko 10 anestezjologów "o nieposzlakowanej opinii i mających
certyfikaty Ministerstwa Zdrowia".

Pomysł Marii Szyszkowskiej wywołał burzę. Zdaniem posłów prawicy eutanazja to
barbarzyństwo i zbrodnia.

Szef klubu parlamentarnego SLD Krzysztof Janik uważa, że na temat eutanazji
powinna toczyć się dyskusja, podobnie jak na temat legalizacji związków
homoseksulanych.

Natomiast marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz zapowiedział, że ustawy
zezwalającej na eutanazję do porządku obrad Sejmu nie wprowadzi.

W Europie eutanazja jest dozwolona prawnie w Holandii i Belgii.

www.money.pl/gospodarka/krajswiat/20050218/88806/
Obserwuj wątek
    • vico1 Re: Eutanazja 18.02.05, 22:24
      Liberalizacja zycia powoduje poddawanie pod dyskusje tematow tabu, jest to
      nieuniknione, takze w Polsce. Belgia ma wciaz silne tradycje katolickie i co z
      tego, rzadzacy druga kadencje liberalowie i socjalisci wprowadzili eutanazje na
      wlasna odpowiedzialnosc. Tlumacza, ze i tak po cichu staruszkom skracano zycie,
      a teraz te sprawy reguluje prawo, wiec jest lepiej.
      Malo tego, sa juz sygnaly, ze eutanazja moze obiac takze dzieci. Pod tym
      wzgledem Belgia idzie dalej niz Holandia.

      • klip-klap Re: Eutanazja 18.02.05, 22:29
        , rzadzacy druga kadencje liberalowie i socjalisci wprowadzili eutanazje na
        >
        > wlasna odpowiedzialnosc. Tlumacza, ze i tak po cichu staruszkom skracano zycie,
        >
        > a teraz te sprawy reguluje prawo, wiec jest lepiej.

        Ciekawe wzieli tlumaczenie. Bedzie dokladnie odwrotnie - gorzej. Pedofilia tez
        pokatnie istnieje,ale nikt nie chce jej legalizowac.
    • kimmjiki Re: Eutanazja 18.02.05, 23:06
      robisc napisał:

      > Natomiast marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz zapowiedział, że ustawy
      > zezwalającej na eutanazję do porządku obrad Sejmu nie wprowadzi.

      Standard - co sie pojawi jakis projekt niemily konserwie, SLD sam go blokuje. I to ma byc partia liberalna swiatopogladowo...
      • robisc Re: Eutanazja 18.02.05, 23:46
        kimmjiki napisał:

        > robisc napisał:
        >
        > > Natomiast marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz zapowiedział, że ustawy
        > > zezwalającej na eutanazję do porządku obrad Sejmu nie wprowadzi.
        >
        > Standard - co sie pojawi jakis projekt niemily konserwie, SLD sam go blokuje. I
        > to ma byc partia liberalna swiatopogladowo...

        Rozumiem, ze jestes "za"? Kiedys sam zastawialem sie nad humanitarnym wymiarem
        eutanazji. Przyznam, ze osobiscie nie szokuje mnie prawo belgijskie i
        holenderskie w tym zakresie, ale gdyby przyszlo wprowadzac je w Polsce bylbym
        zdecydowanie przeciwny, poniewaz jak kazde prawo moze miec luki wykorzystywane
        przez oszustow. Kiedy chodzi o ludzkie zycie, to zbyt duze ryzk i zbyt duze
        pieniadze moglby byc w przestepcze procedery zamieszane (ubezpieczenia).
        Tymczasem istnieja mozliwosci farmakologoczne lagodzenia bolu nieuleczalnie
        chorych. Tak mi sie wydaje. Nie wiem, co bym myslal kiedy sam bylbym
        niuleczalnie chory i musial cierpiec latami. Kolejny problem z natury baaardzo
        kontrowersyjych.

        Ostanio znajomy, ktory wiele lat mieszkal w Szwecji opowiadal mi jak przez wieki
        (bodajze jeszcze do popczatkow XIX w.) istnial w tym kraju zwyczaj usmiercania
        starych rodzicow. Szwecja byla az do II WS bardzo biednym, zacofanym krajem i
        takie dzialania od pokolen zwyczajowo byly tam usankcjonowane. Dzisaj Szwedzi
        sie tym zwyczajem oczywiscie nie chwala.
        >
        • kimmjiki Re: Eutanazja 19.02.05, 00:05
          robisc napisał:

          > Rozumiem, ze jestes "za"?

          Przypominam, ze jestem liberalem. A z liberalnego punktu widzenia nie da sie w zaden sposob obronic tego zakazu. W przypadku aborcji czy zwiazkow homoseksualnych mozna sie jeszcze sprzeczac, ale tu sprawa jest calkowicie jednoznaczna - kto jest przeciw legalizacji eutanazji, ten nastaje na moja wolnosc w kwestii jak najbardziej prywatnej, od ktorej wara wszystkim. Koniec, kropka.

          > Przyznam, ze osobiscie nie szokuje mnie prawo belgijskie i
          > holenderskie w tym zakresie, ale gdyby przyszlo wprowadzac je w Polsce bylbym
          > zdecydowanie przeciwny, poniewaz jak kazde prawo moze miec luki
          > wykorzystywane przez oszustow.

          Wymog parokrotnego potwierdzania swojej woli przy swiadkach, odbycia rozmowy z psychologiem i co tam jeszcze w Holandii wprowadzili, redukuje mozliwosc oszustwa praktycznie do zera. Duzo latwiej sfalszowac testament - ale jakos nikt nie zamierza zakazywac sporzadzania testamentow.

          > Tymczasem istnieja mozliwosci farmakologoczne lagodzenia bolu nieuleczalnie
          > chorych.

          Nie zawsze. A nawet jesli - bol to nie wszystko.

          > Tak mi sie wydaje. Nie wiem, co bym myslal kiedy sam bylbym niuleczalnie
          > chory i musial cierpiec latami.

          Skoro sam nie wiesz, to chyba lepiej miec w razie czego furtke.
          • vico1 Re: Eutanazja 19.02.05, 20:13
            kimmjiki napisał:

            > Przypominam, ze jestem liberalem. A z liberalnego punktu widzenia nie da sie
            > w zaden sposob obronic tego zakazu. W przypadku aborcji czy zwiazkow
            > homoseksualnych mozna sie jeszcze sprzeczac, ale tu sprawa jest calkowicie
            > jednoznaczna - kto jest przeciw legalizacji eutanazji, ten nastaje na moja
            > wolnosc w kwestii jak najbardziej prywatnej, od ktorej wara wszystkim.
            > Koniec, kropka.

            W Przypadku Belgii i Holandii inicjatywy legalizacji eutanazji, zwiazkow homo,
            aborcji i legalizacji narkotykow byly inicjowane przez socjalistow. Liberalowie
            ideowo nie mieli nic przeciwko i tak chwilowe koalicje stworzyly prawa ponad
            glowami katolikow.
            Jest demokracja, ale w pryncypialnych sprawach moralnych nie mozna gwalcic
            glebokich przekonan katolikow, ktorych w koncu jest calkiem sporo, nawet na
            Zachodzie.

            > Wymog parokrotnego potwierdzania swojej woli przy swiadkach, odbycia rozmowy
            > z psychologiem i co tam jeszcze w Holandii wprowadzili, redukuje mozliwosc
            > oszustwa praktycznie do zera.

            Nie jest tak dobrze. Zaczyna sie dosc swobodnie interpretowc "permanentny bol
            fizyczny" i znane sa przypadki "eliminowania" ludzi zmeczonych zyciowo, czyli
            de facto pomagania w samobojstwie, w majestacie prawa. Ostatnio jest kilka tego
            typu spraw w sadach, a nie wszystkie sa ujawnione.

            "Zmeczenie zyciem" rozni sie w Polsce i w Beneluksie. Rodziny w Polsce sa
            wielopololeniowe, dziadkowie tradycyjnie maja swoje miejsce w rodzinie, maja
            stale zainteresowanie.
            W Beneluksie mlodziez sie szybko usamodzielnia i pozbywa sie staruszkow lokujac
            ich w domach starcow, najczesciej na koszt panstwa (barokowy socjal).
            Nic dziwnego, ze staruszkom nie chce sie zyc, wtedy "z pomoca" przychodza
            dzieci i uczynni lekarze.

            • kimmjiki Re: Eutanazja 19.02.05, 22:27
              > Jest demokracja, ale w pryncypialnych sprawach moralnych nie mozna gwalcic
              > glebokich przekonan katolikow

              A gdzie tu gwalt? Nikt katolikow do eutanazji nie zmusza.

              > Nie jest tak dobrze. Zaczyna sie dosc swobodnie interpretowc "permanentny bol
              > fizyczny" i znane sa przypadki "eliminowania" ludzi zmeczonych zyciowo, czyli
              > de facto pomagania w samobojstwie

              I co z tego? Jesli tylko odbywa sie to za zgoda samych zainteresowanych, nie widze problemu.
              • vice_versa Wady, Zalety,System wdrozenia,Zarzadzanie jakoscia 20.02.05, 01:53
                Ja tez widze zalety.Krótkoterminowo podwyzsza przychody z tytulu podatku od
                spadków i darowizn. Zmniejsza wydatki na ZUS czy Social Security, jednoczesnie
                obnizajac wydatki na opieke medyczna. W dlugim okresie powinno nastapic
                zwiekszenie produktywnosci pracowników w zwiazku ze spodziewanym odciazeniem z
                opieki.
                Widze kilka problemów. Eutanazja zmniejsza PKB. Obniza przychody z VATu.
                Drastycznie podwyzsza wskazniki ryzyka bankowego. Spadna akcje Mercka, Glaxo i
                Phizera, oraz calego sektora bankowego, co moze doprowadzic do krachu na skale
                1929. Panowie to juz sa naprawde powazne sprawy!!! Przejsciowo moga nastapic
                perturbacje na rynku pracy pielegniarek i nizszego personelu medycznego.
                Personel medyczny powinien znalezc jednak zatrudnienie u koronerów i w
                prosektoriach w zwiazku z natlokiem chetnych. Wzrostu na rynku uslug nalezy
                oczekiwac w sektorze uslug psychologicznych zwiazanych z problemem "straty"
                oraz somnologii stosowanej (w szczególnosci pielegniarki moga miec problem z
                adaptacja do nowych ról spolecznych).

                Bilans jednak jak widac powyzej jest jednoznacznie pozytywny. Dajmy wiec
                wzniosly przyklad, Panowie, zacznijmy od siebie. Robi, powinienes pomyslec o
                przekazaniu tego forum nastepnemu pokoleniu.

                Eutanazjo krocz naprzód! Cmentarze, zyjcie wlasnym zyciem! Urno, w sprawie
                glosowania na Eurokonstytucje oddaje Ci mój glos! Ogniu krocz za mna!
                • robisc Re: Wady, Zalety,System wdrozenia,Zarzadzanie jak 20.02.05, 09:15
                  vice_versa napisał:


                  > Bilans jednak jak widac powyzej jest jednoznacznie pozytywny. Dajmy wiec
                  > wzniosly przyklad, Panowie, zacznijmy od siebie. Robi, powinienes pomyslec o
                  > przekazaniu tego forum nastepnemu pokoleniu.

                  No wiesz...ze 30 lat zamierzam jeszcze byc na chodzie.

                  Swoja droga, gdyb wariant szwedzki, poparty prawem niderlandzkim, znalazl
                  zastosowanie na skale przemyslowa to faktycznie niektore branze czekalby krach,
                  z przezywajacym obecnie boom sektorem farmaceutycznym wlacznie. Rewolucja
                  czekalaby tez ubezpieczenia na zycie, ale tu aktuariusze szybko dokonaliby
                  przeliczen i na nowo skalkulowali skladki. Banki natomiast nie udzielabyby
                  pozyczek ludziom po 60-tce.

                  Nie, jednak masz racje...doszloby w ciagu kilku dziesiecioleci do wyludnienia
                  swiata i calkowitego krachu gospodarczego, szczegolnie wobec spodziewanych
                  nieuchronnych zmian demograficznych. Podobno za 50 lat 60% Chińczyków bedzie
                  mialo powyzej 60 lat.
                • vico1 Re: Wady, Zalety,System wdrozenia,Zarzadzanie jak 20.02.05, 11:13
                  Hitler tez wprowadzil rachunek ekonomiczny przy likwidacje ludzi.
                  • vice_versa Re: Wady, Zalety,System wdrozenia,Zarzadzanie jak 21.02.05, 23:23
                    Vico, czy to ja nie zrozumialem wydzwieku Twojego postu, czy przeoczyles cos w
                    moim? Jesli masz watpliwosci zerknij na nizsze posty. Twój post budzi mój
                    niepokój, nie dlatego ze racji nie masz, tylko dlatego ze znajduje sie pod moim
                    postem i wskazuje na dosc zasadnicze nieporozumienie dotyczace tego co
                    napisalem. Postaram sie pisac jasniej.
                    • vico1 Mialem to tutaj wkleic 21.02.05, 23:34
                      Sorry, nie doczytalem tekstu i przez to nie docenilem zawartej w nim ironii.
                      Poczatek mnie troche zirytowal, pomyslalem, ze popadasz w rutyne zawodowa.

              • vico1 Re: Eutanazja 20.02.05, 11:07
                kimmjiki napisał:

                > A gdzie tu gwalt? Nikt katolikow do eutanazji nie zmusza.

                Nie znasz realiow. ZMUSZA sie. W Belgii jest uniwersytet katolicki (Leuven) sa
                szkoly katolickie (najlepsze) sa tez szpitale katolickie. Lekarzy w szpitalach
                katolickich ZMUSZA sie do respektowania prawa, czyli stosowania eutanazji.
                Sa silne opory, czasem bierny strajk ale lekarze w tych szpitalach ryzykuja
                sankcje prawne.

                > I co z tego? Jesli tylko odbywa sie to za zgoda samych zainteresowanych, nie
                > widze problemu.

                Zadziwiasz mnie. Idziesz nawet dalej niz prawo w Beneluksie.
                • kimmjiki Re: Eutanazja 20.02.05, 12:05
                  > Nie znasz realiow. ZMUSZA sie.

                  No to z tym trzeba walczyc. Ale nie z sama eutanazja.

                  > Zadziwiasz mnie. Idziesz nawet dalej niz prawo w Beneluksie.

                  A coz ja takiego dziwnego powiedzialem? Jesli ktos chce byc zabity, jego sprawa. Panstwu nic do tego, jaki jest powod.
                  • vico1 Re: Eutanazja 20.02.05, 12:29
                    kimmjiki napisał:

                    > No to z tym trzeba walczyc. Ale nie z sama eutanazja.

                    Z tym trudno walczyc. Nie ma w prawie artykulow dla wierzacych i niewierzacych.
                    Dlatego lepiej nie przepychac praw moralnie kontrowersyjnych, bez wypowiedzenie
                    sie roznych grup spolecznych, teologow, pedagogow, lekarzy, a gdy istnieje
                    consensus poprzez referendum.
                    Wtedy i ja bylbym za eutanazja.

                    > A coz ja takiego dziwnego powiedzialem? Jesli ktos chce byc zabity, jego
                    > sprawa. Panstwu nic do tego, jaki jest powod.

                    Powiedziales, ze osoby postronne (zainteresowane) tez moga aktywnie pomagac w
                    eutanazji, tylko wtedy gdy pacjent/ofiara tego sobie zyczy.
                    Nawet w Beneluksie jest zasada - jezeli juz eutanazja, to tylko w przypadku
                    beznadziejnej sytuacji z chronicznym i nie do zniesienie fizycznym bolem.
                    Zmeczenie zyciem nie moze sie skonczyc eutanazja.
                    Jezeli ktos chce popelnic samobojstwo, moze to zrobic, ale na wlasny rachunek,
                    bez pomocy z zewnatrz. Wszedzie w Europie i niech tak pozostanie.

                    • kimmjiki Re: Eutanazja 20.02.05, 12:46
                      vico1 napisał:

                      > Z tym trudno walczyc. Nie ma w prawie artykulow dla wierzacych i
                      > niewierzacych.

                      Mozna takowe wprowadzic. W Polsce od dawna jest przepis, ktory pozwala lekarzowi odmowic przeprowadzenia aborcji, powolujac sie na to, ze poglady mu nie pozwalaja. Co prawda jest on troche niedopracowany (lekarz moze odmowic w panstwowym szpitalu, a kilka godzin pozniej zgodzic sie prywatnie), ale pomysl chyba sluszny.

                      > Nawet w Beneluksie jest zasada - jezeli juz eutanazja, to tylko w przypadku
                      > beznadziejnej sytuacji z chronicznym i nie do zniesienie fizycznym bolem.

                      Coz, ja wystepuje z liberalnego punktu widzenia - nie robi mi zadnej roznicy, czy ktos woli skoczyc z dachu sam, czy poprosic kumpla o kopniecie w tylek. Ale rozwiazania obowiazujace w Beneluksie w zupelnosci mi wystarczaja i o ich rozszerzanie klocic sie nie bede - choc nie mam nic przeciwko, to przyznaje, ze nie jest to juz specjalnie potrzebne.
                      • vico1 Re: Eutanazja 20.02.05, 20:31
                        kimmjiki napisał:

                        > Mozna takowe wprowadzic. W Polsce od dawna jest przepis, ktory pozwala
                        > lekarzowi odmowic przeprowadzenia aborcji, powolujac sie na to, ze poglady mu
                        > nie pozwalaja.

                        Tak wiec wystarczy wykreslic slowo "aborcja" wpisac "eutanacja" i sprawa w
                        Polsce zalatwionawink
                        W Belgii nie wszystko mozna. Belgia jest ograniczona demokracja co nie znaczy,
                        ze gdzie indziej z zasady jest lepiej. Krol, wszechwladne trzy partie
                        polityczne tasujace sie miedzy soba i decydujace ponad glowami obywateli,
                        obowiazek glosowania, brak referendum...Proces usuwania starej, dobrej
                        moralnosci katolickiej z zycia codziennego jest tutaj w koncowej fazie.
                        Obywatele od czasu do czasu sie buntuja: biale marsze, protesty organizacji
                        katolickich, ale elity polityczne maja to w d...

                        • kimmjiki Re: Eutanazja 20.02.05, 22:16
                          > Tak wiec wystarczy wykreslic slowo "aborcja" wpisac "eutanacja" i sprawa w
                          > Polsce zalatwionawink

                          No, mniej wiecejwink.

                          > W Belgii nie wszystko mozna. Belgia jest ograniczona demokracja co nie
                          > znaczy, ze gdzie indziej z zasady jest lepiej. Krol, wszechwladne trzy partie
                          > polityczne tasujace sie miedzy soba i decydujace ponad glowami obywateli

                          Myslisz, ze w Polsce jest lepiej? Krola wprawdzie nie mamy, ale partii cale stado...
          • viper39 Re: Eutanazja 19.02.05, 21:02
            kimmjiki napisał:

            > robisc napisał:
            >
            > > Rozumiem, ze jestes "za"?
            >
            > Przypominam, ze jestem liberalem. A z liberalnego punktu widzenia nie da sie
            w zaden sposob obronic tego zakazu. W przypadku aborcji czy zwiazkow
            homoseksualnych mozna sie jeszcze sprzeczac, ale tu sprawa jest calkowicie
            jednoznaczna - kto jest przeciw legalizacji eutanazji, ten nastaje na moja
            wolnosc w kwestii jak najbardziej prywatnej, od ktorej wara wszystkim. Koniec,
            kropka.
            >

            wcale tego nie trzeba sankcjonowac prawnie, mozesz sie zabic jak chcesz w
            kazdej chwili, skocz z mostu czy wez wiecej tabletek popijaca wodka.. czy ktos
            tego tobie zabrania? nie jak juz bedziesz nie zywy to tobie to zwisa,
            usankcjonowanie prawne wtedy dziala przeciwko tym ktorzy sie z tym nie zgadzaja
            a wiec to ty kolego masz sie przystosowac do wiekszosci bo niestety w tym
            przyadku jestes w mniejszosci.... ot demokracja...
            przepisy w EU sa durnowate nie znaczy to ze kazdy musi je wprowadzac jak malpa

            > > Przyznam, ze osobiscie nie szokuje mnie prawo belgijskie i
            > > holenderskie w tym zakresie, ale gdyby przyszlo wprowadzac je w Polsce by
            > lbym
            > > zdecydowanie przeciwny, poniewaz jak kazde prawo moze miec luki
            > > wykorzystywane przez oszustow.
            >
            > Wymog parokrotnego potwierdzania swojej woli przy swiadkach, odbycia rozmowy
            z psychologiem i co tam jeszcze w Holandii wprowadzili, redukuje mozliwosc
            oszust wa praktycznie do zera. Duzo latwiej sfalszowac testament - ale jakos
            nikt nie zamierza zakazywac sporzadzania testamentow.
            >

            moj kolega powiedzialby to tak "pierdolenie kotka za pomoca mlotka", a znaczy
            to mniej wiecej to ze kazda rzecz mozna roznie zrobic, i swiadkow ustawic
            itd... zycia nikomu nie zwrocisz, po smierci nie mozna zmienic zdania, jak
            powiedzialem zadnego prawa nie potrzeba, chcesz umierac sam umieraj, wcale nie
            musisz zmieniac przepisow, to w belgii i w holandii sa tzw "dowody zycia" czy
            jak to sie nazywa ludzie ze soba nosza dokument ze nie zgadzaja sie na
            eutanazje, a wiec moze nie jest to taki dobry pomysl, pomysl sobie kim, lezysz
            po wypadku w lozku ledwie zywy, zona twoja uzgadnia twoja smierc... pstryk
            swiatlo gasnie... i ktos inny jezdzi twoim trabantem turbo...

            > > Tymczasem istnieja mozliwosci farmakologoczne lagodzenia bolu nieuleczaln
            > ie chorych.
            >
            > Nie zawsze. A nawet jesli - bol to nie wszystko.

            tu widzisz znow to samo, chcesz zrob to sam jakby to powiedzial adam
            slodowy .... nie potrzeba prawa, tu chodzi jednak o cos innego aby usmiercic
            ludzi ktorzy nie moga sami podejmowac decyzji, a ktoz daje drugiej osobie prawo
            do bycia BOGIEM przez piec minut i wydawanie wyroku smierci na kogos innego?
            bo na koncu dnia to o to wlasnie chodzi

            >
            > > Tak mi sie wydaje. Nie wiem, co bym myslal kiedy sam bylbym niuleczalnie
            > > chory i musial cierpiec latami.
            >
            > Skoro sam nie wiesz, to chyba lepiej miec w razie czego furtke.
            >

            furtke? do czego? mylisz pojecia, ty masz prawo wyboru, mozesz zyc lub nie,
            wiec usankcjonowanie prawne daje prawo komus innemu do zabierania zycia, gdybys
            chcial odebrac sobie zycie to mozna to zrobic bez problemu sa przeciez
            samobojstwa...


            PS. o tej szwecji tez kiedys slyszalem ale bylo to zbyt nieprawdopodobne abym
            uwierzyl... a jednak...
            ciekawe ludzie na swiecie maja zwyczaje...
            mnie sie najbardziej podobalo prawo "pierwszej nocy" ktore mial kiedys krol...
            ehhh dobrze byc krolem ... a tak czlowiek musi myslec o eutanazji
            • viper39 Re: Eutanazja cd. 19.02.05, 21:05
              no i cholera polecialo za szybko....

              tak jak kiedys wspomnialem temat ten jest bardzo bulwersujacy i poniewaz
              porusza opinie publiczna w duzej czesci nie rozumiejaca problemu, ten temat
              jest tematem zastepczym aby odciagnac publike od waznych spraw typu orlen czy
              PZU, dlatego oszolomy z sld co jakis czas wpadaja na pomysly tego typu, tu nie
              chodzi o to czy ludzie sie zgodza z tym czy nie wywolac ma to burze, i
              odciagnac od waznych i kluczowych rzeczy.
            • robisc Re: Eutanazja 19.02.05, 21:43
              viper39 napisał:


              > mnie sie najbardziej podobalo prawo "pierwszej nocy" ktore mial kiedys krol...
              > ehhh dobrze byc krolem ...

              nie do konca. jezeli ogladales "Braveheart", to pewnie pamietasz, ze to wlasnie
              to prawo stalo sie zapalnikiem powstania Szkotow, ktore doprowadzilo do
              uzyskania przez Szkocje autonomii. Krol zle skonczyl.
            • kimmjiki Re: Eutanazja 19.02.05, 22:22
              > wcale tego nie trzeba sankcjonowac prawnie, mozesz sie zabic jak chcesz w
              > kazdej chwili

              Teraz moge. Ale jesli zdarzy mi sie np. wypadek samochodowy, z ktorego wyjde sparalizowany? Jesli bede mogl tylko mrugac okiem? Co wtedy mam zrobic? Jesli znasz sposob popelnienia samobojstwa za pomoca powieki, chetnie go poznam. A jesli nie znasz, to badz laskaw nie gadac glupot. Gdyby kazdy zawsze mogl sam, nie byloby w ogole tej dyskusji.

              > moj kolega powiedzialby to tak "pierdolenie kotka za pomoca mlotka", a znaczy
              > to mniej wiecej to ze kazda rzecz mozna roznie zrobic, i swiadkow ustawic

              Podobnie jak przy testamencie. Zacznij sie wiec domagac zakazu pisania testamentow.

              > w belgii i w holandii sa tzw "dowody zycia" czy jak to sie nazywa ludzie ze
              > soba nosza dokument ze nie zgadzaja sie na eutanazje

              A czy ja im bronie?

              > pomysl sobie kim, lezysz po wypadku w lozku ledwie zywy, zona twoja uzgadnia
              > twoja smierc...

              Pomysl sobie Viper, lezysz po wypadku w lozku ledwie zywy, calkowicie sparalizowany... i lezysz tak miesiac, rok, dziesiec lat... Wspaniala perspektywa, prawda? Oczywiscie jesli wolisz to od smierci, prosze bardzo. Ale ja nie wole. I jesli bedzie taka mozliwosc, pierwszy sie zglosze po dokument, ze w takim przypadku chce jak najszybszej eutanazji.

              > tu chodzi jednak o cos innego aby usmiercic
              > ludzi ktorzy nie moga sami podejmowac decyzji

              Nic podobnego.

              > ten temat jest tematem zastepczym aby odciagnac publike od waznych spraw typu
              > orlen czy PZU

              Publika ani PZU ani eutanazja ani troche sie nie interesuje, wiec nie kompromituj sie nawet. Zreszta co tu duzo mowic - sam SLD natychmiast zablokowal projekt ustawy.
              • viper39 Re: Eutanazja 20.02.05, 13:40
                kimmjiki napisał:

                > > wcale tego nie trzeba sankcjonowac prawnie, mozesz sie zabic jak chcesz w
                >
                > > kazdej chwili
                >
                > Teraz moge. Ale jesli zdarzy mi sie np. wypadek samochodowy, z ktorego wyjde
                sparalizowany? Jesli bede mogl tylko mrugac okiem? Co wtedy mam zrobic? Jesli
                znasz sposob popelnienia samobojstwa za pomoca powieki, chetnie go poznam. A
                jesli nie znasz, to badz laskaw nie gadac glupot. Gdyby kazdy zawsze mogl sam,
                nie byloby w ogole tej dyskusji.
                >

                no tak ty chcesz sie zabic a ja nie obaj mozemy mrugac oczami i stoi sobie gosc
                i skad on ma wiedziec ze ja chce zyc a ty nie?
                i ilu takich ktorzy nie chca zyc jest?
                i co ma do tego liberalizm?
                kim nie osmieszaj siebie bo widze ze malo rozumiesz temat ktory nazywa sie
                demokracja, to nie o to chodzi ze "ja chce i juz"
                a tego czy chcesz zyc czy nie to na koncu dnia nie ma juz znaczenia bo jestes
                tam jakims numerkiem ewidencyjnym ZA KTOREGO KTOS PODEJMIE DECYZJE, czy ty
                mozesz to zrozumiec?
                wiem ze nie.
                powtarzam wszystko mozna zaaranzowac nawet smierc mrugajac oczami jak sie chce,

                > > moj kolega powiedzialby to tak "pierdolenie kotka za pomoca mlotka", a zn
                > aczy
                > > to mniej wiecej to ze kazda rzecz mozna roznie zrobic, i swiadkow ustawic
                >
                > Podobnie jak przy testamencie. Zacznij sie wiec domagac zakazu pisania
                testamen
                > tow.
                >

                to nie tak, to o czym mowisz to sprawa tzw Polska, bo w normalnym swiecie
                testament jest honorowany, wiec mylisz pojecia, poza tym i w Polsce sie to juz
                zmienia

                > > w belgii i w holandii sa tzw "dowody zycia" czy jak to sie nazywa ludzie
                > ze
                > > soba nosza dokument ze nie zgadzaja sie na eutanazje
                >
                > A czy ja im bronie?

                robisz z siebie glupka? oni nosza to bo nie chca aby jakis dzieciol na koniec
                dnia przy byle jakiej okazji nie obebral im zycia tylko dlatego ze ma podobne
                poglady do ciebie

                >
                > > pomysl sobie kim, lezysz po wypadku w lozku ledwie zywy, zona twoja uzgad
                > nia
                > > twoja smierc...
                >
                > Pomysl sobie Viper, lezysz po wypadku w lozku ledwie zywy, calkowicie
                sparalizowany... i lezysz tak miesiac, rok, dziesiec lat... Wspaniala
                perspektywa, prawda? Oczywiscie jesli wolisz to od smierci, prosze bardzo. Ale
                ja nie wole. I jesli bedzie taka mozliwosc, pierwszy sie zglosze po dokument,
                ze w takim przypadk
                > u chce jak najszybszej eutanazji.

                to ja juz bylbym niezywy, proste jak gwozdz
                mialem kiedys taki przypadek (jako dzieciak, wypadek samochodowy, ciezki uraz
                glowym dzis zostala blizna malowidoczna jak pamiatka, brak przytomnosci zbyt
                dlugo, itd), nikt nie moze wytlumaczyc jak z tego wyszedlem, byc moze to jeden
                z cudow Boskich, wiec widzisz kim ciezko tobie bedzie wytlumaczyc takim jak ja
                cos idiotycznego o czym nie masz pojecia zupelnie a naczytales sie idiotyzmow
                jakich cymbalow ktorzy w wolnych chwilach nie wiedza co ze swoim czasem robic
                bo to tak mozna nazwac.
                a ja chce zyc, i wiele osob ktore juz nie zyje z powodu tych przepisow chcialo
                zyc, wiec pytanie na ktore nie odpowiedziales "kim ty lub ludzie tobie podobni
                sa aby odgrywac role BOGA w spoleczenstwie? kto dal ci takie prawo?"

                >
                > > tu chodzi jednak o cos innego aby usmiercic
                > > ludzi ktorzy nie moga sami podejmowac decyzji
                >
                > Nic podobnego.

                dokladnie tak, tylko do ciebie to nie dociera
                pozbyc sie nieuleczalnie chorych wykreslic ich z budzetow panstwowych,
                rodzinnych, itd... nie oklamuj sie sam kim

                >
                > > ten temat jest tematem zastepczym aby odciagnac publike od waznych spraw
                > typu
                > > orlen czy PZU
                >
                > Publika ani PZU ani eutanazja ani troche sie nie interesuje, wiec nie
                kompromituj sie nawet. Zreszta co tu duzo mowic - sam SLD natychmiast
                zablokowal projekt ustawy.
                >

                kim kompropmitujesz sie sam stwierdzajac inaczej niz jest, cos co jest jasne
                dla wszystkich,
                SLD zablokowal, bo sonde jaka puscil wystarczyla na to ze nie dosc ze to nie
                przejdzie ale SLD na tym straci

                jesli publika ciebie nie obchodzi to co tutaj robisz? to jest miejsce
                publiczne, to tez mala polityka bo masz wplyw na czyjes decyzje, wiesz ile osob
                nas czyta? czy wiesz ile ludzi szuka odpowiedzi i podpowiedzi na swoje pytania?
                czy wiesz ze media to bardzo silny filar polityczno-opiniotworczy?
                wiec przestan grac poszkodowanego liberala bo sie osmieszasz...
                temat jest idiotyczny ale nadano mu to oficjalny ton tylko dlatego aby odsunac
                ludzi od waznych spraw, ja nie uwazam eutanazji za sprawe, to jest
                niedopuszczalne by ktos inny decydowal o tym czy mam zyc czy nie.
                • kimmjiki Re: Eutanazja 20.02.05, 17:34
                  > no tak ty chcesz sie zabic a ja nie obaj mozemy mrugac oczami i stoi sobie
                  > gosc i skad on ma wiedziec ze ja chce zyc a ty nie?

                  Na przyklad stad, ze mrugajac oczami tez sie mozna porozumiewac. Nie udawaj wiec glupiego i badz laskaw odpowiedziec na moje pytanie - jak popelnic samobojstwo za pomoca powieki? No jak?

                  > i ilu takich ktorzy nie chca zyc jest?

                  Widac sporo, inaczej nie byloby tematu.

                  > i co ma do tego liberalizm?

                  Mowimy o wolnosci, wiec pytanie jest cokolwiek dziwne.

                  > to nie tak, to o czym mowisz to sprawa tzw Polska, bo w normalnym swiecie
                  > testament jest honorowany, wiec mylisz pojecia, poza tym i w Polsce sie to
                  > juz zmienia

                  Mozesz sie wyrazac jasniej? Bo nie rozumiem, o czym w tej chwili mowisz.

                  > oni nosza to bo nie chca aby jakis dzieciol na koniec dnia przy byle jakiej
                  > okazji nie obebral im zycia tylko dlatego ze ma podobne poglady do ciebie

                  Umiescilem w tym watku definicje slowa "eutanazja". Zapoznaj sie z nia i dopiero wtedy dyskutuj.

                  > SLD zablokowal, bo sonde jaka puscil wystarczyla na to ze nie dosc ze to nie
                  > przejdzie ale SLD na tym straci

                  To po co w ogole zaczynali? Nie rob z siebie idioty.

                  > jesli publika ciebie nie obchodzi

                  A gdzie ja cos takiego powiedzialem?

                  > temat jest idiotyczny ale nadano mu to oficjalny ton tylko dlatego aby
                  > odsunac ludzi od waznych spraw

                  Pokaz mi choc jedna gazete (nie liczac brukowcow typu ND), ktora sie tym tematem zainteresowala.

                  > to jest niedopuszczalne by ktos inny decydowal o tym czy mam zyc czy nie.

                  Calkowicie sie z Toba zgadzam. I dlatego wlasnie chce legalizacji eutanazji.
                  • viper39 Re: Eutanazja 20.02.05, 18:26
                    kimmjiki napisał:

                    > > no tak ty chcesz sie zabic a ja nie obaj mozemy mrugac oczami i stoi sobi
                    > e
                    > > gosc i skad on ma wiedziec ze ja chce zyc a ty nie?
                    >
                    > Na przyklad stad, ze mrugajac oczami tez sie mozna porozumiewac. Nie udawaj
                    wiec glupiego i badz laskaw odpowiedziec na moje pytanie - jak popelnic
                    samobojstw o za pomoca powieki? No jak?
                    >

                    narazie kim to ty tu udajesz glupszego niz jestes, ja nie mam zamiaru szukac
                    metod na skrocenie sobie zycia, to twoj problem, ty jednak idziesz dalej,
                    chcesz aby to usankcjonowano prawnie,
                    nie ma metod porozumiewania sie mrugajac oczami bo to jest wolne w
                    interpretacji i zanim gosc sie "wypowie" moze juz byc za pozno na zrozumienie
                    wiec nie strugaj idioty tutaj

                    > > i ilu takich ktorzy nie chca zyc jest?
                    >
                    > Widac sporo, inaczej nie byloby tematu.

                    a tu sie koles mylisz w polsce jest to maly odsetek ludzi zblizajacy sie do 0%
                    bardziej niz nawet do 0.5% czyli tacy jak ty chca zafundowac takim jak ja 99.5%
                    (a moze i wiecej) ustawe ktora moze ich pozbawic zycia, kompletna bzdura, i
                    tylko mozliwa dzieki idiotom ktorzy nie widza czubka swojego nosa

                    >
                    > > i co ma do tego liberalizm?
                    >
                    > Mowimy o wolnosci, wiec pytanie jest cokolwiek dziwne.

                    wcale nie, widzisz jak sadze nie do konca rozumiesz pewne pojecia, liberalizm,
                    eutanazja, oraz demokracja, mimo ze przytoczyles formulke z encyklopedii nadal
                    nie rozumiesz pojecia

                    >
                    > > to nie tak, to o czym mowisz to sprawa tzw Polska, bo w normalnym swiecie
                    >
                    > > testament jest honorowany, wiec mylisz pojecia, poza tym i w Polsce sie t
                    > o
                    > > juz zmienia
                    >
                    > Mozesz sie wyrazac jasniej? Bo nie rozumiem, o czym w tej chwili mowisz.

                    wyraznie napisane, i jest odpowiedzia do twojego poprzedniego postu

                    >
                    > > oni nosza to bo nie chca aby jakis dzieciol na koniec dnia przy byle jaki
                    > ej
                    > > okazji nie obebral im zycia tylko dlatego ze ma podobne poglady do ciebie
                    >
                    > Umiescilem w tym watku definicje slowa "eutanazja". Zapoznaj sie z nia i
                    dopier
                    > o wtedy dyskutuj.
                    >

                    polecam zrozumienie tego co tam napisane, wyraznie masz braki w zrozumieniu
                    tego tematu

                    > > SLD zablokowal, bo sonde jaka puscil wystarczyla na to ze nie dosc ze to
                    > nie
                    > > przejdzie ale SLD na tym straci
                    >
                    > To po co w ogole zaczynali? Nie rob z siebie idioty.

                    hmmm... tak mi sie wydaje ze rozumiec to ty potrafisz proste rzeczy ale nie
                    polityke, dlatego nie rozumiesz po co pewne rzeczy sie dzieja i sa sondowane w
                    opinii publicznej. narazie to robisz z siebie kim nie tylko idiote ale i
                    ignoranta.

                    >
                    > > jesli publika ciebie nie obchodzi
                    >
                    > A gdzie ja cos takiego powiedzialem?

                    przeczytaj swoje poprzedni post, co problem z pamiecia?

                    >
                    > > temat jest idiotyczny ale nadano mu to oficjalny ton tylko dlatego aby
                    > > odsunac ludzi od waznych spraw
                    >
                    > Pokaz mi choc jedna gazete (nie liczac brukowcow typu ND), ktora sie tym
                    tematem zainteresowala.
                    >

                    pokaz mi choc jedna wazniejsza gazete ktora w ostatnim roku tego tematu nie
                    poruszala, od gazet kobiecych, po pisma fachowe w roznych dziedzinach
                    poczynajac od medycyny ... itd...

                    > > to jest niedopuszczalne by ktos inny decydowal o tym czy mam zyc czy nie.
                    >
                    > Calkowicie sie z Toba zgadzam. I dlatego wlasnie chce legalizacji eutanazji.
                    >

                    ty jestes jednak idiota... ja tobie nie mowie ze masz zyc czy umierac, rob co
                    chcesz, nie zabiera tobie nikt tego wyboru, to ty probujesz zabrac mi wybor
                    swoja idiotyczna ustawa i do ciebie nie moze to dotrzec,
                    nie wszystko to co trabia w EU jest dobre, tego nie umiesz jak widac zrozumiec.

                    • kimmjiki Re: Eutanazja 20.02.05, 19:00
                      > narazie kim to ty tu udajesz glupszego niz jestes, ja nie mam zamiaru szukac
                      > metod na skrocenie sobie zycia

                      Mowiles, ze kazdy zawsze moze sam sie zabic. Kazdy, czyli paralityk tez. Wykaz mi zatem, ze faktycznie tak jest albo wycofaj swoje pochopne stwierdzenie.

                      > nie ma metod porozumiewania sie mrugajac oczami bo to jest wolne w
                      > interpretacji i zanim gosc sie "wypowie" moze juz byc za pozno na zrozumienie

                      Chcesz mnie zabic smiechem?
                      216.239.59.104/search?q=cache:R1q0lwrnOjkJ:www.stopklatka.pl/wywiady/wywiad.asp%3Fwi%3D19673+%22mrugaj%C4%85c+okiem%22+sparali%C5%BCowany&hl=pl&lr=lang_pl
                      "To prawdziwa opowieść o życiu redaktora naczelnego francuskiej edycji magazynu "Elle", bardzo przystojnego, energicznego, który został całkowicie sparaliżowany, od stóp do czubka głowy ? za wyjątkiem jednego oka, którym mógł mrugać. Mrugając okiem porozumiewał się ze światem. W ten sposób podyktował całą książkę, w której zawarł to, co myślał leżąc nieruchomo na łóżku."

                      Mam szukac wiecej przykladow?

                      > w polsce jest to maly odsetek ludzi zblizajacy sie do 0%

                      Ale tylko "zblizajacy sie". Odsetek zwolennikow UPR jest niewiele wiekszy - czy wobec tego mozemy ich dyskryminowac?

                      > wyraznie napisane, i jest odpowiedzia do twojego poprzedniego postu

                      Problem w tym, ze nie wiem, na co konkretnie odpowiedziales.

                      > hmmm... tak mi sie wydaje ze rozumiec to ty potrafisz proste rzeczy ale nie
                      > polityke, dlatego nie rozumiesz po co pewne rzeczy sie dzieja

                      Zatem mi wytlumacz, jaki jest sens najpierw zglaszac projekt ustawy, a dopiero potem sondowac, co ludzie o tym mysla. Chetnie wyslucham Pana Eksperta.

                      > > A gdzie ja cos takiego powiedzialem?
                      >
                      > przeczytaj swoje poprzedni post, co problem z pamiecia?

                      Przeczytalem i nie widze.

                      > pokaz mi choc jedna wazniejsza gazete ktora w ostatnim roku tego tematu nie
                      > poruszala

                      Co tu ma do rzeczy ostatni rok? Projekt ustawy pojawil sie kilka dni temu.

                      > ty jestes jednak idiota... ja tobie nie mowie ze masz zyc czy umierac, rob co
                      > chcesz, nie zabiera tobie nikt tego wyboru, to ty probujesz zabrac mi wybor
                      > swoja idiotyczna ustawa i do ciebie nie moze to dotrzec

                      Od razu widac, ze ni w zab nie rozumiesz, o czym rozmawiamy. Jest dokladnie odwrotnie niz mowisz. Jaki ja wybor komukolwiek zabieram? Przeciez ja wlasnie prawa do wyboru sie domagam!
                      • viper39 Re: Eutanazja 20.02.05, 19:35
                        kimmjiki napisał:

                        > > narazie kim to ty tu udajesz glupszego niz jestes, ja nie mam zamiaru szu
                        > kac
                        > > metod na skrocenie sobie zycia
                        >
                        > Mowiles, ze kazdy zawsze moze sam sie zabic. Kazdy, czyli paralityk tez.
                        Wykaz
                        > mi zatem, ze faktycznie tak jest albo wycofaj swoje pochopne stwierdzenie.
                        >

                        proste, jesli dziala twoj mozg to mozesz wstrzymac swoj oddech, wstrzymujac
                        oddech zabierasz tlen potrzebny do przetrwania.. itd.. mozesz naprodukowac
                        sliny duszac/dlawiac sie nia ale to ty sie chcesz usmierac nie ja... wiec
                        kombinuj.. czlowiek jest istota myslaca wiec? czy ja mam byc ograniczeniem dla
                        twojej inwencji tworczej? ja mysle o tym jak przezyc... zyc dobrze...to mnie
                        duzo bardziej interesuje
                        czy wiesz co to znaczy miec w oku smierc? i wyrwac sie jej? bo chec zycia jest
                        wieksza od poddania sie i utraceniu zycia?

                        > > nie ma metod porozumiewania sie mrugajac oczami bo to jest wolne w
                        > > interpretacji i zanim gosc sie "wypowie" moze juz byc za pozno na zrozumi
                        > enie
                        >
                        > Chcesz mnie zabic smiechem?
                        > 216.239.59.104/search?q=cache:R1q0lwrnOjkJ:www.stopklatka.pl/wywiady/wywiad.asp%3Fwi%3D19673+%22mrugaj%C4%85c+okiem%22+sparali%C5%BCowany&hl=pl&lr=lang_pl
                        > "To prawdziwa opowieść o życiu redaktora naczelnego francuskiej edycji
                        magazynu
                        > "Elle", bardzo przystojnego, energicznego, który został całkowicie
                        sparaliżowa
                        > ny, od stóp do czubka głowy ? za wyjątkiem jednego oka, którym mógł mrugać.
                        Mru
                        > gając okiem porozumiewał się ze światem. W ten sposób podyktował całą
                        książkę,
                        > w której zawarł to, co myślał leżąc nieruchomo na łóżku."
                        >
                        > Mam szukac wiecej przykladow?

                        nie musisz... i czy uwazasz ze ta opowiesc ma sie jakkolwiek do tego tematu? bo
                        ja nie widze nic co moze byc tutaj pomocne... widzisz zapomniales o jednym ze
                        ten kto interpretowal jego mruganie czasami nie rozumiejac tego co mowil ten
                        sparalizowany dawal swoja interpretacje na ktora ten mrugajacy czasami
                        przystawal czy udowodnisz ze tak nie bylo? nie nie ma takiej mozliwosci. bo ten
                        ktory mruga moze tylko mrugac...


                        >
                        > > w polsce jest to maly odsetek ludzi zblizajacy sie do 0%
                        >
                        > Ale tylko "zblizajacy sie". Odsetek zwolennikow UPR jest niewiele wiekszy -
                        czy
                        > wobec tego mozemy ich dyskryminowac?
                        >

                        a ktos ich dyskryminuje? przeciez ciebie nikt nie dyskryminuje? nie odbiera
                        tobie zadnego prawa, wrecz przeciwnie nie mowi ci co masz robic. wiec o czym
                        mowisz? czy ktos zabrania w Polsce ludziom glosowac na UPR? czy trzeba
                        usankcjonowania prawnego aby glosowano lub nie glosowano na UPR? nie...

                        > > wyraznie napisane, i jest odpowiedzia do twojego poprzedniego postu
                        >
                        > Problem w tym, ze nie wiem, na co konkretnie odpowiedziales.
                        >
                        > > hmmm... tak mi sie wydaje ze rozumiec to ty potrafisz proste rzeczy ale n
                        > ie
                        > > polityke, dlatego nie rozumiesz po co pewne rzeczy sie dzieja
                        >
                        > Zatem mi wytlumacz, jaki jest sens najpierw zglaszac projekt ustawy, a
                        dopiero
                        > potem sondowac, co ludzie o tym mysla. Chetnie wyslucham Pana Eksperta.
                        >

                        proste.... popatrzec jaka burze to wywola na ulicy i co moze ona (ta ustawa)
                        zrobic z tym co sie juz mowi na ulicy (np PZU Orlen itd)
                        wycofano ja bo zauwazono ze traci sie wiecej niz zyskuje... do tego nie trzeba
                        eksperta

                        > > > A gdzie ja cos takiego powiedzialem?
                        > >
                        > > przeczytaj swoje poprzedni post, co problem z pamiecia?
                        >
                        > Przeczytalem i nie widze.

                        teraz idiote strugasz...

                        >
                        > > pokaz mi choc jedna wazniejsza gazete ktora w ostatnim roku tego tematu n
                        > ie
                        > > poruszala
                        >
                        > Co tu ma do rzeczy ostatni rok? Projekt ustawy pojawil sie kilka dni temu.

                        mowa o tej ustawie i sadowanie rynku zaczyna sie duzo wczesniej ale to pewnie
                        wiesz co? na koniec "straszy" sie ludzi taka ustawa i wtedy dopiero widac
                        konkretne efektry, przeciez zawsze znajdzie sie jakis nawiedzony ktory sie pod
                        ta ustawa podpisze...

                        >
                        > > ty jestes jednak idiota... ja tobie nie mowie ze masz zyc czy umierac, ro
                        > b co
                        > > chcesz, nie zabiera tobie nikt tego wyboru, to ty probujesz zabrac mi wyb
                        > or
                        > > swoja idiotyczna ustawa i do ciebie nie moze to dotrzec
                        >
                        > Od razu widac, ze ni w zab nie rozumiesz, o czym rozmawiamy. Jest dokladnie
                        odwrotnie niz mowisz. Jaki ja wybor komukolwiek zabieram? Przeciez ja wlasnie
                        prawa do wyboru sie domagam!
                        >

                        ty to prawo masz... idz sie powies skocz z mostu ... czy ktos tego tobie
                        zabrania? NIE...

                        ty nie zdajesz sobie sprawy ze to ty chcesz usankcjonowanie prawne czegos co
                        jest graniem z ludzkim zyciem i decydowanie za kogos czy bedzie ta osoba zyla
                        czy nie. bo to o tym mowa w ustawie. na koniec dnia nie umiesz zrozumiec ze TY
                        nie bedziesz mial nic do gadania czy bedziesz zyc czy nie, ktos za ciebie
                        podejmie decyzje, a decyzja ta moze byc podyktowana np przydatnoscia TWOJEJ
                        czesci ciala na jakies badania lub wszczepienie nie uszkodzonej TWOJEJ watroby
                        komus kto moze za to zaplacic, nie wybiegasz tak daleko myslami bo
                        koncentrujesz sie na tym co chcesz teraz bedac zdrowym, wydaje ci sie ze
                        myslisz racjonalnie ale nie wiesz jak racjonalnie bedziesz myslal po wypadku,
                        nie wiesz jak zmienia sie twoje poglady... tego poprostu nie wiesz...
                        to jest twoje gdybanie teraz... i nie zycze tobie abys musial podejmowac taka
                        decyzje w swoim zyciu.

                        hmm nie wiem czy np jestes mysliwym... ale jak masz kolege mysliwego wybierz
                        sie z nim na lowy kiedys, sprobuj strzelic do zwierza jesli nigdy tego nie
                        robiles to mimo ze to zwierze jest do odstrzalu i trzeba jesc.... napisz nam o
                        swoim doswiadczeniu duchowym... o tym jak zabrales zycie istocie... to tylko
                        zwierze...
                        wtedy pogadamy...
                        narazie to wszystko jest teoria ktora wydaje sie prosta ale tak naprawde to nas
                        wszystkich przerasta bo dotyczy zycia ludzkiego.
                        pozniej popatrz na matke ojca brata siostre i spytaj sie sam siebie czy moglbys
                        to im zrobic.
                        i to nadal bedzie teoria...bo tego narazie nie musisz robic to widac po textach
                        ktore piszesz.
                        a pozniej pomysl ze nawet jakbys chcial to zrobic to i tak ogromna wiekszosc
                        tego nie chce... wiec?
                        kto ma racje ty czy wiekszosc? a moze tu nie ma racji? moze jest to proba
                        sankcjonowania czegos co nie powinno byc sankcjonowane? moze w spoleczenstwie
                        ktore sankcjonuje krzywizne bananow ludziom przewraca sie w glowach i czasami
                        trzeba im powiedziec z gory 'LUDZIE OBUDZTA SIE'?????

                        a teraz idz do slownika i przeczytaj sobie co to znaczy "nadinterpretacja"
                        pomaga w mruganiu...



                        • kimmjiki Re: Eutanazja 20.02.05, 22:43
                          viper39 napisał:

                          > proste, jesli dziala twoj mozg to mozesz wstrzymac swoj oddech, wstrzymujac
                          > oddech zabierasz tlen potrzebny do przetrwania.. itd.. mozesz naprodukowac
                          > sliny duszac/dlawiac sie nia

                          Tak, moge jeszcze szybkim mruganiem wywolac drgania skorupy ziemskiej i zawalenie sie na mnie szpitala. Badz laskaw nie opowiadac mi bajek. Zreszta ja pytalem o powieke, a nie pluca czy jame ustna, wiec po raz kolejny dowodzisz, ze nie umiesz czytac ze zrozumieniem. A na moje pytanie nie potrafisz odpowiedziec, bo zwyczajnie jest to niemozliwe. Jakies wnioski?

                          > czy wiesz co to znaczy miec w oku smierc? i wyrwac sie jej? bo chec zycia
                          > jest wieksza od poddania sie i utraceniu zycia?

                          To nie ma nic do rzeczy. Ja nikomu wyboru nie odbieram, wrecz przeciwnie.

                          > ja nie widze nic co moze byc tutaj pomocne... widzisz zapomniales o jednym ze
                          > ten kto interpretowal jego mruganie czasami nie rozumiejac tego co mowil ten
                          > sparalizowany dawal swoja interpretacje na ktora ten mrugajacy czasami
                          > przystawal czy udowodnisz ze tak nie bylo?

                          Jestes po prostu zalosny. Prosta mowa: Mrugaj raz na "nie", dwa razy na "nie rozumiem pytania", trzy razy na "tak". Nawet srednio inteligentny szympans zrozumie i nie ma tu najmniejszego pola do manipulacji.

                          > a ktos ich dyskryminuje? przeciez ciebie nikt nie dyskryminuje? nie odbiera
                          > tobie zadnego prawa, wrecz przeciwnie nie mowi ci co masz robic.

                          Wlasnie w tym problem, ze odbiera. Chyba ze jednak znasz sposob na samodzielne popelnienie samobojstwa za pomoca powieki.

                          > proste.... popatrzec jaka burze to wywola na ulicy

                          Nie wywolalo zadnej. Pies z kulawa noga nie zwrocil na to uwagi.

                          > wycofano ja bo zauwazono ze traci sie wiecej niz zyskuje...

                          To po roku publikacji we "wszystkich wazniejszych gazetach" jeszcze tego nie zdazyli zauwazyc? Krecisz coraz bardziej.

                          > mowa o tej ustawie i sadowanie rynku zaczyna sie duzo wczesniej ale to pewnie
                          > wiesz co? na koniec "straszy" sie ludzi taka ustawa i wtedy dopiero widac
                          > konkretne efektry

                          I jakie niby byly te efekty?

                          > ty to prawo masz... idz sie powies skocz z mostu ... czy ktos tego tobie
                          > zabrania? NIE...

                          Teraz nie. Ale ja caly czas pytam o sytuacje paralityka po wypadku, wiec przestan mi opowiadac, co ja teraz moge. Teraz to ja nie mam zadnego powodu, by ze soba konczyc.

                          > ty nie zdajesz sobie sprawy ze to ty chcesz usankcjonowanie prawne czegos co
                          > jest graniem z ludzkim zyciem i decydowanie za kogos czy bedzie ta osoba zyla
                          > czy nie.

                          Albo nie rozumiesz o czym mowa, albo bezczelnie klamiesz. Tylko nie wiem, kogo Ty chcesz oklamac - chyba samego siebie.

                          > nie wybiegasz tak daleko myslami bo
                          > koncentrujesz sie na tym co chcesz teraz bedac zdrowym, wydaje ci sie ze
                          > myslisz racjonalnie ale nie wiesz jak racjonalnie bedziesz myslal po wypadku,
                          > nie wiesz jak zmienia sie twoje poglady...

                          Jak sie zmienia, to po prostu sie nie zgodze na eutanazje. Ale jesli sie nie zmienia, to chce miec prawo sam o sobie decydowac.

                          > a pozniej pomysl ze nawet jakbys chcial to zrobic to i tak ogromna wiekszosc
                          > tego nie chce... wiec?

                          Wiec ja tej wiekszosci niczego nie narzucam. Badz laskaw polemizowac z moimi pogladami, a nie z tym, co sobie na moj temat ubzdurales.
                          • viper39 Re: Eutanazja 20.02.05, 23:42
                            kimmjiki napisał:

                            > viper39 napisał:
                            >
                            > > proste, jesli dziala twoj mozg to mozesz wstrzymac swoj oddech, wstrzymuj
                            > ac
                            > > oddech zabierasz tlen potrzebny do przetrwania.. itd.. mozesz naprodukowa
                            > c
                            > > sliny duszac/dlawiac sie nia
                            >
                            > Tak, moge jeszcze szybkim mruganiem wywolac drgania skorupy ziemskiej i
                            zawalen
                            > ie sie na mnie szpitala. Badz laskaw nie opowiadac mi bajek. Zreszta ja
                            pytalem
                            > o powieke, a nie pluca czy jame ustna, wiec po raz kolejny dowodzisz, ze nie
                            umiesz czytac ze zrozumieniem. A na moje pytanie nie potrafisz odpowiedziec, bo
                            > zwyczajnie jest to niemozliwe. Jakies wnioski?

                            wniosek jest prosty, zbyt malo znasz swoje cialo aby na ten temat rozmawiac, to
                            po pierwsze, po drugie podajesz bzdurne przyklady na podparcie swoich teorii
                            ktore dowodza ze 99.5% ludzi ma sie przystosowac do jakiegos idioty ktoremu
                            zycie sie znudzilo.

                            >
                            > > czy wiesz co to znaczy miec w oku smierc? i wyrwac sie jej? bo chec zycia
                            > > jest wieksza od poddania sie i utraceniu zycia?
                            >
                            > To nie ma nic do rzeczy. Ja nikomu wyboru nie odbieram, wrecz przeciwnie.

                            to ma duzo do rzeczy,
                            tak odbierasz, jesli wprowadzi sie to prawo, tego jednak nie rozumiesz

                            >
                            > > ja nie widze nic co moze byc tutaj pomocne... widzisz zapomniales o jedny
                            > m ze
                            > > ten kto interpretowal jego mruganie czasami nie rozumiejac tego co mowil
                            > ten
                            > > sparalizowany dawal swoja interpretacje na ktora ten mrugajacy czasami
                            > > przystawal czy udowodnisz ze tak nie bylo?
                            >
                            > Jestes po prostu zalosny. Prosta mowa: Mrugaj raz na "nie", dwa razy na "nie
                            ro
                            > zumiem pytania", trzy razy na "tak". Nawet srednio inteligentny szympans
                            zrozum
                            > ie i nie ma tu najmniejszego pola do manipulacji.

                            znow durnia udajesz....
                            'literka A?' dwa mrugniecia a moze literka B? jedno mrugniecie... facet to ty
                            pieprzysz jak potluczony, teraz wiem dlaczego chcesz eutanazji,
                            ... malo rozumiesz...

                            >
                            > > a ktos ich dyskryminuje? przeciez ciebie nikt nie dyskryminuje? nie odbie
                            > ra
                            > > tobie zadnego prawa, wrecz przeciwnie nie mowi ci co masz robic.
                            >
                            > Wlasnie w tym problem, ze odbiera. Chyba ze jednak znasz sposob na
                            samodzielne
                            > popelnienie samobojstwa za pomoca powieki.

                            nadal nie rozumiesz nic, albo zrozumiec nie chcesz

                            >
                            > > proste.... popatrzec jaka burze to wywola na ulicy
                            >
                            > Nie wywolalo zadnej. Pies z kulawa noga nie zwrocil na to uwagi.

                            rzeczywiscie... a o czym np tutaj rozmawiamy? ile takich jak my rozmawia o tym?
                            ile kazan w kosciolach o tym bylo wiesz? ooo pojecia nie masz... typowe dla
                            ciebie


                            >
                            > > wycofano ja bo zauwazono ze traci sie wiecej niz zyskuje...
                            >
                            > To po roku publikacji we "wszystkich wazniejszych gazetach" jeszcze tego nie
                            zdazyli zauwazyc? Krecisz coraz bardziej.
                            >

                            ty rzeczywiscie masz problemy z koncypowaniem gosciu rozumiesz tylko to co
                            potrafisz albo chcesz zrozumiec.

                            > > mowa o tej ustawie i sadowanie rynku zaczyna sie duzo wczesniej ale to pe
                            > wnie
                            > > wiesz co? na koniec "straszy" sie ludzi taka ustawa i wtedy dopiero widac
                            >
                            > > konkretne efektry
                            >
                            > I jakie niby byly te efekty?

                            efekt widac golym okiem, ze nie warto ryzykowac z probami dalszego forsowania
                            tej ustawy bo SLD wali juz nosem w dol, i proby zaslony dymnej ktora mialaby
                            powstac w skutek tak idiotycznego pomyslu jak eutanazja bylyby gorsze niz
                            edukacje cymbala szyszkowskiej, czy jak jej tam obronczyni hoseksualistow
                            to wlasnie o to chodzi,

                            >
                            > > ty to prawo masz... idz sie powies skocz z mostu ... czy ktos tego tobie
                            > > zabrania? NIE...
                            >
                            > Teraz nie. Ale ja caly czas pytam o sytuacje paralityka po wypadku, wiec
                            przestan mi opowiadac, co ja teraz moge. Teraz to ja nie mam zadnego powodu, by
                            ze so ba konczyc.
                            >

                            no to jak tobie tego nikt nie zabrania to o co walczysz? co sie przejmujesz
                            paralitykiem po wypadku? czy oni na wozkach jada pod sejm chcac zmiany ustawy?
                            widziales takich? widziales petycje od nich? no przeciez moga oczami mrugac, i
                            te petycje pisac? widziales takie petycje w Polsce? NIE, bo ich nie ma. to tacy
                            jak ty probowali to forsowac aby byc moze usmiercic tych co mrugaja oczami....

                            > > ty nie zdajesz sobie sprawy ze to ty chcesz usankcjonowanie prawne czegos
                            > co
                            > > jest graniem z ludzkim zyciem i decydowanie za kogos czy bedzie ta osoba
                            > zyla
                            > > czy nie.
                            >
                            > Albo nie rozumiesz o czym mowa, albo bezczelnie klamiesz. Tylko nie wiem,
                            kogo
                            > Ty chcesz oklamac - chyba samego siebie.

                            ja rozumiem, to zdaje sie ty nie masz pojecia na jaki temat dyskutujesz,
                            popatrz jak ta ustawa dziala w belgii, i dowiesz sie dokladnie o czym mowie,
                            nie o twoja decyzje chodzi czlowieku niedoinformowany, ale o decyzje ktora ktos
                            podejmie dla ciebie bo ta ustawa takie cos dopuszcza, w momencie kiedy sam nie
                            jestes w stanie nic powiedziec, i mozesz mrugac tym jednym okiem ktos za ciebie
                            podejmuje te decyzje bo nie jestes w stanie sie podpisac po nia. jasne czy malo
                            jasne? to jak widze kim sam juz zdarzyles we wlasne klamstwa uwierzyc

                            >
                            > > nie wybiegasz tak daleko myslami bo
                            > > koncentrujesz sie na tym co chcesz teraz bedac zdrowym, wydaje ci sie ze
                            > > myslisz racjonalnie ale nie wiesz jak racjonalnie bedziesz myslal po wypa
                            > dku,
                            > > nie wiesz jak zmienia sie twoje poglady...
                            >
                            > Jak sie zmienia, to po prostu sie nie zgodze na eutanazje. Ale jesli sie nie
                            zm
                            > ienia, to chce miec prawo sam o sobie decydowac.

                            no wiesz to moze byc juz za pozno, tego sie odwrocic nie da i mozesz wtedy
                            mrugac oczkiem i walic kod morea calymi dniami i tak ciebie wtedy nie uslyszy
                            nikt i doszlismy do sedna... jak sie zmieni to zmienisz zdanie... pal licho z
                            toba chciales masz... a co z tymi co nie chcieli? im zycia nie zwrocisz

                            >
                            > > a pozniej pomysl ze nawet jakbys chcial to zrobic to i tak ogromna wieksz
                            > osc
                            > > tego nie chce... wiec?
                            >
                            > Wiec ja tej wiekszosci niczego nie narzucam. Badz laskaw polemizowac z moimi
                            po
                            > gladami, a nie z tym, co sobie na moj temat ubzdurales.
                            >

                            a wiec laskawie dyskutujemy o tym, bo jakos nie widze innego tematu tutaj,
                            tylko wokolo eutanazje widac...
                            ja nie narzucam tobie pogladow swoich, ja nie pozwalam tobie narzucic twoich
                            pogladow, to ze sie na eutanazje nie zgadzam tak samo jak wiekszosc tego swiata
                            (to juz nie chodzi tylko o Polske) to fakt, proste .... sa powody dla ktorych
                            ja nie zgadzam sie, moga one byc podobne lub inne niz innych ludzi ale to nadal
                            wiekszosc, a w demokracji to wiekszosc decyduje... wiec na cale szczescie (mam
                            nadzieje) to do Polski nie dotrze (mowie o tym glupim prawie)...

                            a ty jak juz bedziesz znudzony mruganiem zawsze mozesz wybrac sie do Belgii i
                            zamrugac im aby cie usmiercili... proste czyz nie?

                            • kimmjiki Re: Eutanazja 21.02.05, 00:12
                              > wniosek jest prosty, zbyt malo znasz swoje cialo aby na ten temat rozmawiac

                              Bach! Zwaliles mnie z nog tym tekstem. Chyba powinienem isc sie napic, bo na trzezwo raczej sie nie dogadamy.
                              A co do reszty - skasuj wszystkie "nie rozumiesz", "nie znasz sie" itp. a na ich miejsca wstaw tlumaczenie tego, czego niby nie rozumiem. Inaczej nie widze sensu kontynuowania tej dyskusji, bo zaczyna mi to przypominac rozmowe z magnetofonem.
                              • viper39 Re: Eutanazja 21.02.05, 01:29
                                kimmjiki napisał:

                                > > wniosek jest prosty, zbyt malo znasz swoje cialo aby na ten temat rozmawi
                                > ac
                                >
                                > Bach! Zwaliles mnie z nog tym tekstem. Chyba powinienem isc sie napic, bo na
                                tr
                                > zezwo raczej sie nie dogadamy.
                                > A co do reszty - skasuj wszystkie "nie rozumiesz", "nie znasz sie" itp. a na
                                ic
                                > h miejsca wstaw tlumaczenie tego, czego niby nie rozumiem. Inaczej nie widze
                                se
                                > nsu kontynuowania tej dyskusji, bo zaczyna mi to przypominac rozmowe z
                                magnetof
                                > onem.
                                >

                                kim to ze sie mozesz napic to wiem, bo wydaje mi sie ze odpisujesz po pijaku
                                czlowieku, bo logiki w twoich wypowiedziach brakuje

                                kim ty na kazdy argument odpowiadasz tak samo, masz racje gada sie z toba jak z
                                zacinajaca sie plyta...
                                to ze nie rozumiesz to jest fakt
                                to ze nie chcesz zaakceptowac innego punktu widzenia to tez fakt
                                to ze nie mozesz zaakceptowac tego ze ogromna wiekszosc nie chce zaakceptowac
                                czegos to tez fakt

                                a nie rozumiesz jednego.
                                tlumacze tobie jedna rzecz, ktorej nadal nie zrobiles idz poczytaj projekt i
                                poczytaj ustawe w belgii dowiesz sie na co sie ludzie nie zgadzaja. zobacz
                                jakie rzeczy sa mozliwe ... dyskutujesz o czyms o czym nie masz pojecia, bo nie
                                umiesz nawet zrozumiec przez samego siebie podanej definicji eutanazji.
                                pytasz gdzie o tym pisza?
                                np w gazecie z ladnym zdjeciem idiotki szyszkowskiej, bo jak mozna nazwac ja?
                                jej pomysly sa idiotyczne, wiec?

                                Eutanazji nie będzie

                                • Powstał projekt ustawy o eutanazji (18-02-05, 07:30)

                                Pierwszy w Polsce projekt ustawy zezwalającej na eutanazję nie ma szans na
                                przejście przez Sejm

                                O projekcie donosi wczorajsze "Życie Warszawy". Jego autorką jest senator Maria
                                Szyszkowska (niezrzeszona, kiedyś w SLD). Proponuje, aby osoba śmiertelnie
                                chora lub dotknięta ogromnym cierpieniem fizycznym i psychicznym miała prawo
                                wystąpić o przerwanie życia. Zgodę na eutanazję wydawałoby dziesięciu
                                anestezjologów o nieposzlakowanej opinii, z certyfikatami Ministerstwa Zdrowia.
                                Pacjent musiałby podpisać oświadczenie, a samej eutanazji można by dokonać
                                dopiero cztery tygodnie później. Projekt najpewniej zostanie wyłącznie na
                                papierze. Dlaczego? Szyszkowska wystąpiła z SLD pod koniec stycznia, trudno jej
                                będzie liczyć na wsparcie byłych kolegów. Tym bardziej że na poparcie całego
                                klubu nie mogą liczyć nawet sztandarowe projekty SLD. Ustawa zezwalająca na
                                aborcję padła, choć miała poparcie władz klubu SLD i większości posłów lewicy.


                                ty jednak kim nie jestes w stanie przyjac do wiadomosci rzeczy oczywistych,
                                dyskutowac nie mozesz bo nie masz argumentow za, wiec?
                                wiec rzeczywiscie nie wysilaj sie bo jestes jak katarynka,
                                a sam jednak przyznajesz ze nikt tobie niczego nie zabrania. choc nadal chcesz
                                aby bylo, w razie czego sie rozmyslisz. logika szympansa?

                                popatrz na to kto podejmuje decyzje... widzisz? umiesz czytac?? ktos inny nie
                                ta osoba ktora cierpi... czego nie mozesz zrozumiec? czy widzisz mozliwosc
                                pomylki i naduzyc?? bo ja widze.
                                i o to wlasnie chodzi a nie o to czy ty jutro zdecydujesz sie na zycie czy na
                                umieranie, dla mnie nie ma problemu jesli zdecydujesz sie zabic, problemem
                                zaczyna to byc jesli ktos bedzie chcial usankcjonowac to prawnie.
                                • kimmjiki Re: Eutanazja 21.02.05, 15:28
                                  > O projekcie donosi wczorajsze "Życie Warszawy". Jego autorką jest senator
                                  > Maria Szyszkowska (niezrzeszona, kiedyś w SLD). Proponuje, aby osoba
                                  > śmiertelnie chora lub dotknięta ogromnym cierpieniem fizycznym i psychicznym
                                  > __miała__prawo__ wystąpić o przerwanie życia.

                                  Czytaj ostatnie zdanie tyle razy, az je zrozumiesz (w szczegolnosci wyroznione przeze mnie slowa). Wtedy dopiero mozemy kontynuowac dyskusje. W przeciwnym razie - wybacz, ale nie mam zamiaru udowadniac w nieskonczonosc, ze nie jestem wielbladem.
                                  • viper39 Re: Eutanazja 21.02.05, 20:08
                                    kimmjiki napisał:

                                    > > O projekcie donosi wczorajsze "Życie Warszawy". Jego autorką jest senator
                                    > > Maria Szyszkowska (niezrzeszona, kiedyś w SLD). Proponuje, aby osoba
                                    > > śmiertelnie chora lub dotknięta ogromnym cierpieniem fizycznym i psychicz
                                    > nym
                                    > > __miała__prawo__ wystąpić o przerwanie życia.
                                    >
                                    > Czytaj ostatnie zdanie tyle razy, az je zrozumiesz (w szczegolnosci
                                    wyroznione
                                    > przeze mnie slowa). Wtedy dopiero mozemy kontynuowac dyskusje. W przeciwnym
                                    raz
                                    > ie - wybacz, ale nie mam zamiaru udowadniac w nieskonczonosc, ze nie jestem
                                    wie
                                    > lbladem.
                                    >


                                    KIM PRZECZYTAJ CALA USTAWE,
                                    BO NARAZIE WIDZE ZE NIE UMIESZ CZYTAC ZASLEPIONY TWOIMI MNIEMANIAMI A NIE
                                    WIEDZA.
                                    probujesz dyuskutowac o czyms czego nie wiesz. masz racje kim nie jestes
                                    wielbladem jestes zaslepiony w swoich racjach ktorych nie masz.
                                    w jednym sie zgadzam dyskusja z toba jest skonczona
                                    bo dyskusja z kims kto nie rozumie tego co do niego sie mowi oraz nie posiada
                                    wiedzy na dany temat jest smiechem.
                                    ucz sie i czytaj abys nie wychodzil na glupka zbyt czesto


                                    • kimmjiki Re: Eutanazja 22.02.05, 13:12
                                      Nie denerwuj sie tak, po prostu zrob to, o co Cie prosilem. Wiem, ze to moze byc trudne, ale z pewnoscia sie oplaci.
                                      • zielonooka6 Re: Eutanazja 22.02.05, 15:46
                                        kimmjiki napisał:

                                        > Nie denerwuj sie tak, po prostu zrob to, o co Cie prosilem. Wiem, ze to moze
                                        by
                                        > c trudne, ale z pewnoscia sie oplaci.

                                        Wiesz Kim, Viper chcial Ci chyba powiedziec o zagrozeniach zwiazanych z taka
                                        ustawa, ze beda naduzycia i usmierci sie tez takich co chca zyc mimo wszystko .
                                        W sumie wszyscy skonczymy na cmentarzu i o co sie spierac!




                                        • vice_versa Re: Eutanazja 22.02.05, 18:27
                                          zielonooka6 napisała
                                          > W sumie wszyscy skonczymy na cmentarzu i o co sie spierac!

                                          O to droga zielonooka, zeby nas tam przymusowo i zbyt szybko nie umieszczono na
                                          komende: Spocznij! O to, zeby myslec jak dobrze zyc, a nie jak sie kogos
                                          pozbyc. Myslisz, ze czemu kimmjiki ani slowem nie pisnie o róznicy w opiece
                                          hospicyjnej i paliatywnej? Cala rozmowa jest bez sensu jesli kimmjiki uwaza, ze
                                          ustawe uchwala sie dla 2-10 przypadków rocznie które maja swiadomosc, moga sie
                                          porozumiewac z otoczeniem ale nie sa w stanie popelnic samobójstwa.Akademickie
                                          dywagacje w obronie wolnosci jednostki! To jakies skrajny absurd nie majacy nic
                                          wspólnego z tym jak wyglada praktyka w krajach gdzie eutanazje wprowadzono.
                                          Kim np nie dokonuje porównania przypadków w których pomimo obecnego stanu
                                          prawnego odstapiono od karania "pomocnika", nie wszczeto postepowania itp. On
                                          po prostu mówi, ze teraz nie móglby sie zabic gdyby byl sparalizowany. Czemu
                                          wiec nie poda ile przypadków z posród wykonywanych zabiegów jest wywolane
                                          totalnym paralizem uniemozliwiajacym samobójstwo? Po prostu dyrdymaly.


                                          • kimmjiki Re: Eutanazja 22.02.05, 22:45
                                            Ja caly czas mowie tylko i wylacznie o eutanazji jako takiej, a nie o tym, jak jest w Belgii czy Holandii. Jesli sa naduzycia, trzeba z nimi oczywiscie walczyc, ale nie wylewajmy dziecka z kapiela.
                                        • kimmjiki Re: Eutanazja 22.02.05, 22:54
                                          > Wiesz Kim, Viper chcial Ci chyba powiedziec o zagrozeniach zwiazanych z taka
                                          > ustawa

                                          Tego sie nie czepiam. Problem w tym, ze on nawet nie probuje zrozumiec, o co mi chodzi, a zamiast tego obraza mnie i probuje mi wmowic cos, czego nie powiedzialem.
                                          • viper39 Re: Eutanazja 23.02.05, 14:16
                                            "• Re: Eutanazja
                                            kimmjiki 22.02.2005 22:45 + odpowiedz

                                            Ja caly czas mowie tylko i wylacznie o eutanazji jako takiej, a nie o tym, jak
                                            jest w Belgii czy Holandii. Jesli sa naduzycia, trzeba z nimi oczywiscie
                                            walczyc, ale nie wylewajmy dziecka z kapiela."

                                            czy walczyc tak jak to sie walczy z korupcja i aferami w Polsce?
                                            bo jesli tak to populacja w Polsce po wprowadzeniu tego prawa zmniejszylaby sie
                                            dramatycznie.
                                            tak jak wspomnial V_V dyrdymaly i nie umiesz nic konkretnego powiedziec na ten
                                            temat, zaslaniasz sie wolnosciami i nie czytales obu ustaw (tej uchwalonej w
                                            beneluxie i tej w Polsce proponowanej)
                                            wiec o czym mowa?


                                            kimmjiki napisał:

                                            > > Wiesz Kim, Viper chcial Ci chyba powiedziec o zagrozeniach zwiazanych z t
                                            > aka
                                            > > ustawa
                                            >
                                            > Tego sie nie czepiam. Problem w tym, ze on nawet nie probuje zrozumiec, o co
                                            mi chodzi, a zamiast tego obraza mnie i probuje mi wmowic cos, czego nie
                                            powiedzialem.
                                            >

                                            aby kogos obrazic trzeba wiedziec ze on to zrozumie, ty tego jakos nie
                                            rozumiesz.
                                            ja rozumiem dokladnie to czego ty chcesz, dokladnie jak powiedzial V_V, pare
                                            przypadkow rocznie ale jaka mozliwosc do oszustw i naduzyc. i tego ty jakos nie
                                            mozesz zrozumiec.
                                            • kimmjiki Re: Eutanazja 23.02.05, 14:32
                                              viper39 napisał:

                                              > tak jak wspomnial V_V dyrdymaly i nie umiesz nic konkretnego powiedziec na
                                              > ten temat, zaslaniasz sie wolnosciami i nie czytales obu ustaw

                                              Ty za to z pewnoscia czytales obydwie i znasz je na wyrywki...

                                              > ja rozumiem dokladnie to czego ty chcesz, dokladnie jak powiedzial V_V, pare
                                              > przypadkow rocznie ale jaka mozliwosc do oszustw i naduzyc.

                                              "Zgodę na eutanazję wydawałoby dziesięciu anestezjologów o nieposzlakowanej opinii, z certyfikatami Ministerstwa Zdrowia. Pacjent musiałby podpisać oświadczenie, a samej eutanazji można by dokonać dopiero cztery tygodnie później."
                                              Opisz mi, jakie mozliwosci naduzyc by to dawalo. Chetnie poslucham.
          • vice_versa Re: Eutanazja 20.02.05, 01:15
            > Przypominam, ze jestem liberalem. A z liberalnego punktu widzenia nie da sie
            > w zaden sposob obronic tego zakazu. W przypadku aborcji czy zwiazkow
            > homoseksualnych mozna sie jeszcze sprzeczac, ale tu sprawa jest calkowicie
            > jednoznaczna - kto jest przeciw legalizacji eutanazji, ten nastaje na moja
            > wolnosc w kwestii jak najbardziej prywatnej, od ktorej wara wszystkim.
            Koniec, kropka.


            Sa ludzie cierpiacy na niedosyt wlasnej osobowosci, ale takim to zadna
            eutanazja nie pomoze. Np. Hitler. Poniewaz jestem liberalem uwazam, ze kazdy
            moze uznawac Hitlera za Liberala. Nie zmienia to w niczym sprawy tzw.
            legitymizacji czyli kwestii powszechnego uznania, ze Hitler liberalem jednak
            nie byl nie zaleznie od tego, ze przyznawal sobie prawa wieksze niz inni
            ludzie. Z liberalnego punktu widzenia mam natomiast prawo do takich porównan.
            Z liberalnego punktu widzenia swiat jest jasny, prosty i przezroczysty, a nie
            jatrzaco-prowokacyjny. To co piszesz jest jednym z najwiekszych manipulacji
            jezykowych. Powtarzasz je jakbys co najmniej wlasnego liberalnego spojrzenia
            nie mógl nam przedstawic. Slowo "legalizacja" ma sie nijak do kwestii. To sie
            nazywa "reglamentacja" zadna tam legalizacja. Legalne jest bowiem wszystko to
            co zabronione nie jest. A samobójstwo zabronione nie jest. Ma do niego prawo
            kazdy i zawsze zalezy to od stanu jego swiadomosci. Nikt tego prawa nie narusza
            i nie jest w stanie zrobic tego skutecznie. Zabronione jest pomocnictwo jako
            forma stadialna przestepstwa. Ale istnieje równiez kontratyp zwany stanem
            wyzszej koniecznosci. Wiec w prawie wszystko jest w porzadku. Odpowiedz na
            pytanie czy kolejna reglamentacja jest w stanie zmienic swiadomosc i praktyke
            stosowania prawa jest dosc oczywista. I to ja nazywam liberalizmem.

            Kazdy kto chce ze swiata uczynic fabryke ludzi na wzór fastfoodów ma we mnie
            przeciwnika na smierc i zycie. Ma tez nade mna przewage. Ja go nie zabije. On
            natomiast moze mnie zabic. To jednak nie znaczy ze ta walka jest nierówna.
            Zawsze wygrywa zycie.

            Kiedy piszesz:

            > kto jest przeciw legalizacji eutanazji, ten nastaje na moja wolnosc w kwestii
            > jak najbardziej prywatnej, od ktorej wara wszystkim. Koniec, kropka

            to stajesz sie smieszny. Mi na nic nikt nie nastaje. Wole tez ludzi zapraszac
            niz mówic "wara". A jak komus ludzie przeszkadzaja w dazeniu do wolnosci to
            tylko znaczy ze sobie na wolnosc nie zasluzyl.
            Pomoc komus w cierpieniu nie jest zadnym naduzyciem a wyrazem empatii. Jesli
            decyzja o samobójstwie nalezy do osoby chorej, to i tak zawsze jest to dramat i
            porazka tych, którzy przy zyciu zostaja. Reglamentacja jest jednak czyms
            wiecej, jest uzurpowaniem sobie prawa do dominujacego pogladu w spoleczenstwie
            oraz do slusznosci tego pogladu, które to aspekty wcale sie pokrywac nie musza.

            Ciekaw jestem czy zajmowales sie kimkolwiek w podeszlym wieku lub ciezko
            chorym. I czy wiesz jak duzo potrafia sobie dac ludzie w takich momentach.
            Wspominam o tym blahym z pozoru elemencie, bo trzeba wiedziec o czym sie mówi.
            A doswiadczenie kogos kto w smierci bliskiej osoby towarzyszyl daje znacznie
            wiecej niz tzw "poglady".
            Ci którzy ze sprawy eutanazji uczynili centralny punkt swojego zycia robiac z
            tego chwyt marketingowy, zródlo slawy i pieniedzy zasluguja na odwrócenie sie
            na piecie. Z przykroscia patrze ze wlasnie to robisz na forum... Trudno.

            Mój poglad nie ogranicza Twojej wolnosci wypowiadania bzdur na tym forum, moje
            pisanie o tym ze piszesz bdury równiez Twojej wolnosci nie ogranicza. Twoja
            wolnosc mozesz ograniczyc jedynie Ty sam. Jesli wolisz by ktos inny ja zdobyl
            za Ciebie za Twoje pieniadze, to nawet o godna smierc nie potrafilbys walczyc.
            Smutne to Twoje zycie, nie ma co.
      • vice_versa Re: Eutanazja 20.02.05, 00:02
        Kimmjiki, ja mam swiatopoglad taki, ze takim co sie zycie innych nie podoba to
        nalezy bezzwlocznie przymusowo na Ksiezyc bez butli wyslac.
        Czy myslisz ze jesli zloze taki projekt do Sejmu to zostanie poddany pod
        glosowanie? Dodam ze jako projekt wewnetrznie sprzeczny i tak nie ma szans na
        uzyskanie wiekszosci, gdyz poslom glosujacym za jego przyjeciem grozilaby
        natychmiastowa eksmisja na Ksiezyc bez wsparcia z zewnatrz. Cimo pewnie znowu
        wykaze sie niezrozumieniem dla swiatkopogladu osób myslacych podobnie do mnie...
        • kimmjiki Re: Eutanazja 20.02.05, 00:38
          vice_versa napisał:

          > Kimmjiki, ja mam swiatopoglad taki, ze takim co sie zycie innych nie podoba
          > to nalezy bezzwlocznie przymusowo na Ksiezyc bez butli wyslac.

          W zycie innych nosa nie wtykam, ale swoim chce rozporzadzac wedle swojej woli. Kto mi tego odmawia, jest wrogiem mojej wolnosci. Kto zrownuje eutanazje z morderstwem, jest dodatkowo ignorantem lub klamca.
          • vice_versa Re: Eutanazja 20.02.05, 01:21
            Rzecz w tym kimmjiki, ze równie dobrze przez REGLAMENTACJE prawa do samobójstwa
            przyznajesz komus innemu prawo do wtykania nosa w Twoje zycie. A jak chcesz sie
            zabic, to nie ma takich okolicznosci bys tego nie mógl zrobic. Sa tylko tacy
            którzy sie sami na te wolnosc nie chca odwazyc. Widocznie umierac z jakichs
            przyczyn nie chca. Ja do tego nosa nie wtykam. Ale z jakiego powodu chca by to
            zrobil za nich kto inny, tego nie rozumiem. Nie ma rzeczy niemozliwych.
            • kimmjiki Re: Eutanazja 20.02.05, 11:58
              > Rzecz w tym kimmjiki, ze równie dobrze przez REGLAMENTACJE prawa do
              > samobójstwa przyznajesz komus innemu prawo do wtykania nosa w Twoje zycie.

              Nic podobnego. Przyznaje prawo do spelnienia mojego zyczenia, nic wiecej.

              > A jak chcesz sie zabic, to nie ma takich okolicznosci bys tego nie mógl
              > zrobic.

              Sa. Jak mozna popelnic samobojstwo, bedac sparalizowanym?
              • klip-klap Re: Eutanazja 20.02.05, 13:09
                To jest reglamentacja, bo dostajesz prawo. Brak reglamentacji jest wtedy jesli w
                prawie karnym pomoc w smierci nie bylaby karana. Oczywiscie druga sytuacja
                stwarza pole do naduzyc,chociaz mozna by pokombinowac z przepisami by to pole
                zmniejszyc.
                • vice_versa Re: Eutanazja 21.02.05, 23:11
                  W prawie karnym jest kontratyp, czyli sytuacja uchylenia bezprawnosci czynu
                  zabronionego przez ustawe karna, pt stan wyzszej koniecznosci. Zbyt dawno
                  mialem prawo karne, by tutaj jakies epistoly pisac i jurysprudencje przytaczac,
                  ale... dla mnie oczywiste jest, ze incydentalne uchylenie karalnosci czynu to
                  jedno, a wprowadzanie i dopuszczanie zastosowania tego na skale przemyslowa,
                  robienia na tym biznesu czy zdobywania slawy to drugie. I to drugie jak
                  najbardziej powinno byc poddawane reglamentacji, bo w tych dzialaniach nie ma
                  nic ze wspólczucia za to jest mnóstwo marketingu znajdujacego usprawiedliwienie
                  w szlachetnych pobudkach dla niskch celów skomercjalizowania smierci czy
                  ulatwienia sobie zycia. Dostepnosc prawnej eutanazji jest wprost zacheta
                  do "pozbywania sie niepotrzebnych", na tej samej zasadzie jak usypianie psów
                  czy schroniska moga byc latwa wymówka dla wlascicieli. Nie wierze kimmjiki w
                  ludzi niepotrzebnych, podobnie jak nie wierze w racjonalnosc pomyslu
                  Szyszkowskiej. Ona akurat ma pewnie czyste intencje, ona tylko jak kazdy
                  socjalista uwaza ze czlowiek jest slaby i ze trzeba mu pomóc. A to sa nonsensy,
                  bo jesli czlowiek czegos pragnie, to nie ma sily by go przed tym powstrzymac, z
                  wyjatkiem zwyklego Dobra. Podobnie nie wierze w ustawy tworzone dla 2
                  przypadków rocznie. A mozna przyjac ze taka jest skala zjawiska- osób które nie
                  maja mozliwosci popelnienia samobójstwa. Wiem natomiast ze dla
                  krótkoterminowego zysku ludzie sa w stanie dokonywac morderstw, dla rozglosu
                  robic rzeczy podle, a dla pieniedzy sa w stanie robic jedno i drugie. I to jest
                  wlasnie casus Twojej "legalizacji".

                  P.S. Polecam Ci siegniecie do danych dotyczacych ilosci hospicjów i opieki
                  paliatywnej w tzw Europie, porównanie tych danych z danymi z naszego kraju,
                  zastanowienie sie z czego wynika róznica (bo róznice w wysokosci PKB na zdrowy
                  rozum, powinny prowadzic do zjawiska odwrotnego) i za jakim modelem optujesz. I
                  czemu w tak nieliberalnym kraju jak USA równiez do tego nikt sie nie pali, a w
                  tak liberalnej jak uwazasz Europie, w której powstalo kilka medyczno-naukowych
                  doktryn prowadzacych do politycznej realizacji masowych zbrodni takie poglady
                  znajduja uznanie.
                  Dolóz do tego równiez róznice w pojmowaniu prawa w wersji pozytywistycznej i
                  prawa naturalnego, zastanów sie czemu liberalnymi sa jednak panstwa które
                  stawiaja na kazuistyke czy equity niz na przepisy i ustawy.
                  To nie jest pomieszanie pojec, to jest osadzenie ich w szerszym kulturowym
                  kontekscie. Kultura natomiast nie ksztaltuje sie przez 20 czy 30 lat. To nie sa
                  bajki, kimmjiki, bronisz paskudnej sprawy, nawet jesli masz "slusznosc" czyli
                  bedzie to nasza przyszlosc, to nie masz racji, bo to bedzie przyszlosc haniebna.
                  • klip-klap Re: Eutanazja 21.02.05, 23:20
                    To do kimmjiki czy do mnie,bo sie pogubilem?

                    Ja zaznaczam,ze jestem na nie,ale raczej z pozycji konserwatywnej.
                    Ciagle sie zreszta zastanawiam.
                    • vice_versa Re: Eutanazja 21.02.05, 23:40
                      Pisalem do Was obydwu, Klip-klap.
                      W prawie m.zd. wszystko jest w porzadku i nie trzeba dokonywac zmian. Co
                      najwyzej mozna dokonac pewnych uszczególowien w doktrynie prawa karnego. Nie
                      wierze, ze w Polsce ktokolwiek bedzie skazany za sprawe eutanazji w rozumieniu
                      encyklopedycznym. Jesli ktos bedzie skazany to ten kto zrobi sobie z eutanazji
                      odskocznie do kariery. A robienie tego uwazam za oburzajace i niegodziwe i jako
                      takie powinno byc poddane reglamentacji, byc zakazane. Mysle tez ze kimmjiki
                      tez sie co do tego zgodzi, jak sadzisz?
                      Moim zdaniem problem wynika tylko i wylacznie z pozytywistycznego ujecia prawa
                      jako tego co jest zapisane w ustawie. Tymczasem prawo tez jest obszarem zmagan
                      pomiedzy madroscia a glupota, a nie slepym wyrokiem Temidy przecinajacej to co
                      wolno od tego czego nie wolno. Ludzie chyba zapomnieli, ze sa takie rzeczy
                      ktore wolno, a mimo to sa glupie, i sa takie których niewolno mimo ze sa madre.
                      Jesli w zyciu chca sie kierowac tym co wolno a czego nie, to to jest zwyczajnie
                      glupie, bo wolno wszystko, ale nie wszystko jest robic madrze.
                      • klip-klap Re: Eutanazja 22.02.05, 11:45
                        vice_versa napisał:

                        > Pisalem do Was obydwu, Klip-klap.
                        > W prawie m.zd. wszystko jest w porzadku i nie trzeba dokonywac zmian. Co
                        > najwyzej mozna dokonac pewnych uszczególowien w doktrynie prawa karnego. Nie
                        > wierze, ze w Polsce ktokolwiek bedzie skazany za sprawe eutanazji w rozumieniu
                        > encyklopedycznym.

                        Z tego co ja pamietam, to do kontratypow zalicza sie dzialalnosc sportowa,
                        lekarska, gdyby byla ks, to pewnie katowska. Nie pamietam czy sama zgoda
                        poszkodowanego wylacza odpowiedzialnosc.

                        Jesli ktos bedzie skazany to ten kto zrobi sobie z eutanazji
                        > odskocznie do kariery. A robienie tego uwazam za oburzajace i niegodziwe i jako
                        >
                        > takie powinno byc poddane reglamentacji, byc zakazane. Mysle tez ze kimmjiki
                        > tez sie co do tego zgodzi, jak sadzisz?

                        Zobaczymy, nawet zwolennik eutanazji nie moze sie godzic na naduzycia.

                        > Moim zdaniem problem wynika tylko i wylacznie z pozytywistycznego ujecia prawa
                        > jako tego co jest zapisane w ustawie. Tymczasem prawo tez jest obszarem zmagan
                        > pomiedzy madroscia a glupota, a nie slepym wyrokiem Temidy przecinajacej to co
                        > wolno od tego czego nie wolno. Ludzie chyba zapomnieli, ze sa takie rzeczy
                        > ktore wolno, a mimo to sa glupie, i sa takie których niewolno mimo ze sa madre.
                        >
                        > Jesli w zyciu chca sie kierowac tym co wolno a czego nie, to to jest zwyczajnie
                        >
                        > glupie, bo wolno wszystko, ale nie wszystko jest robic madrze.

                        Zgadzam sie.
                        Prawo pozytywistyczne to naprawde tylko czesc regul rzadzacych naszym
                        postepowaniem. Ta czesc, ktora bylismy w stanie odkryc i zwerbalizowac. U
                        zrodel leza reguly wyksztalcane przez setki lat.
                  • kimmjiki Re: Eutanazja 22.02.05, 13:25
                    Kolejny, ktory mi przypisuje jakies zbrodnicze zamiary. Tlumacze lopatologicznie, jak chlop krowie na miedzy: Jesli ktos chce popelnic samobojstwo, a nie jest w stanie (np. z powodu paralizu), powinien miec mozliwosc poproszenia kogos o pomoc. I jesli ten ktos spelni jego prosbe, nie powinien byc za to karany (o ile mamy pewnosc, ze nie doszlo do jakiegos naduzycia - to powinny gwarantowac stosowne przepisy). Tyle. Prosze mi nie wmawiac, ze domagam sie czegokolwiek ponad to, co tutaj napisalem.
                    • vice_versa Re: Eutanazja 22.02.05, 18:13
                      Kimmjiki. Ty po prostu nic nie rozumiesz, a jeszcze mniej o eutanazji WIESZ.
                      Wyglaszasz gladkie formulki, tylko zupelnie nie przyjmujesz do wiadomosci, ze
                      PRAKTYKA w krajach które eutanazje zalegalizowaly jest DIAMETRALNIE inna niz to
                      co wypisujesz.
                      Nigdzie nie napisalem, ze przypisuje Ci zbrodnicze zamiary, tak glupiej
                      odpowiedzi na mój post sie nie spodziewalem. Jesli Ty CHCESZ wierzyc ze
                      eutanazje sie wprowadza dla max 10 przypadków rocznie to wierz. Ja to nazywam
                      glupota. Ja Ci tlumacze, ze nawet jesli nie domagasz sie niczego wiecej niz
                      prawa do samobójstwa to i tak nie masz racji bo prawo to masz. A nikt nie pisze
                      ustaw dla tych 10 ciu przypadków które nie moga samobójstwa dokonac. Pisze Ci
                      jak komu dobremu, ze w tym sporze chodzi o cos zupelnie innego, i ze
                      opowiadanie sie po tej stronie jest haniebne. Ale widze ze do Ciebie nie
                      dociera to, ze prawa mozna naduzywac. Nie dociera do Ciebie równiez to, ze
                      historyczne pokrewienstwo do idei nazistowskich nie jest przypadkiem.
                      • kimmjiki Re: Eutanazja 22.02.05, 23:11
                        vice_versa napisał:

                        > Kimmjiki. Ty po prostu nic nie rozumiesz, a jeszcze mniej o eutanazji WIESZ.
                        > Wyglaszasz gladkie formulki, tylko zupelnie nie przyjmujesz do wiadomosci, ze
                        > PRAKTYKA w krajach które eutanazje zalegalizowaly jest DIAMETRALNIE inna niz
                        > to co wypisujesz.

                        Mam nadzieje, ze Vico1 zechce wypowiedziec sie szerzej na ten temat.

                        > Ja Ci tlumacze, ze nawet jesli nie domagasz sie niczego wiecej niz
                        > prawa do samobójstwa to i tak nie masz racji bo prawo to masz. A nikt nie
                        > pisze ustaw dla tych 10 ciu przypadków które nie moga samobójstwa dokonac.

                        Ja moge napisac, za darmo.

                        > Ale widze ze do Ciebie nie dociera to, ze prawa mozna naduzywac.

                        Po to wprowadza sie pewne wymogi, zeby do naduzyc nie dopuscic.

                        > Nie dociera do Ciebie równiez to, ze
                        > historyczne pokrewienstwo do idei nazistowskich nie jest przypadkiem.

                        Nie ma zadnego pokrewienstwa. Ja prosze o prawo do pomocy w samobojstwie, a nie o mordowanie chorych.
                        • vico1 Re: Eutanazja 23.02.05, 00:42
                          Moge podac kilka statystyk.
                          Belgia: srednio 17 meldowanych przypadkow/miesiac, co stanowi 0,3% wszystkich
                          zgonow. Ale ciekawe, 1,5% wszystkich zgonow (5 x wiecej!)przyspiesza sie bez
                          prosby "ofiary". Czyli meldowana eutanazja jest tylko wierzcholkiem gory
                          lodowej.

                          Holandia: srednio 150 meldowanych przypadkow/miesiac, w roku 2002 przypadkow
                          eutanazji bylo 1882, w 2003 roku... 1815. Holendrzy uciszaja swoje sumienie...
                          jest tendencja spadkowa.

                          Moim zdaniem, to co sie dzieje w Belgii jest karygodne. Wiele z meldowanych
                          przypadkow jest formalnie nie w porzadku. Sa postepowania sadowe, w ktorych
                          zamieszane sa takze miejscowe autorytety lekarske. Kilku znanych lekarzy
                          przeprowadzilo eutanazje pomimo, ze pacjent niz cierpial fizycznie, czego
                          wymaga prawo, a tylko byl zmeczony zyciem. No i to, ze czesto nie pyta sie w
                          ogole ofiary.
                          Przy lagodnym prawie (brak miejsc w wiezieniach dla gangsterow) nikt sie
                          specjalnie nie przejmuje konsekwencjami "delikatnego" lamania prawa. Przeciez
                          skrocilo sie tylko cierpienie. Samo to, ze eutanazja jest legalna wielu do niej
                          zacheca, formalna strona nikt sie specjalnie nie przejmuje.
                          Prokuratora przy tym nie bylo...
                        • vice_versa Re: Eutanazja 23.02.05, 13:22
                          > vice_versa napisał:
                          > > Ale widze ze do Ciebie nie dociera to, ze prawa mozna naduzywac.
                          > kimmjiki napisał:
                          > Po to wprowadza sie pewne wymogi, zeby do naduzyc nie dopuscic.

                          Gratuluje Ci dobrego samopoczucia. Powtarzam, prezentujesz tutaj poglady
                          dyletanckie i nie majace nic wspólnego z tym jak wyglada zycie. Mówisz ze prawo
                          uchwalane jest po to zeby go przestrzegac. Ha ha ha ha ha. Takie pojecie o
                          prawie maja moje emeryckie sasiadki. W nosie masz to, ze jest to poglad
                          absurdalny, niedorzeczny i niezyciowy. O konkretach rozmawiac juz nie chcesz.
                          Ani o hospicjach, ani o aktualnym stanie rzeczy tzn ile osób rocznie ma problem
                          z tym ze ze wzgledu na stan zdrowia samobójstwa popelnic nie moga, ile osób
                          zostalo skazanych za pomoc w samobójstwie, ani o aktualnej praktyce w panstwach
                          które eutanazje wprowadzily... To co robisz to gloszenie pustych i
                          nihilistycznych sloganów, czysta ideologia, zero praktyki.Liberalizm to nie sa
                          POGLADY tylko PRAGMATYZM i PRAKTYKA DZIALANIA. Identycznie postepuje z reszta
                          prof Szyszkowska, wiec wróze Ci wielka przyszlosc. Tylko sie na liberalizm nie
                          powoluj, bo nie kazde wolnomyslicielstwo jest liberalizmem.
                          • kimmjiki Re: Eutanazja 23.02.05, 14:09
                            > Mówisz ze prawo
                            > uchwalane jest po to zeby go przestrzegac. Ha ha ha ha ha. Takie pojecie o
                            > prawie maja moje emeryckie sasiadki. W nosie masz to, ze jest to poglad
                            > absurdalny, niedorzeczny i niezyciowy.

                            Jak rozumiem, prawo uchwala sie po to, by go NIE przestrzegac. Hm, na tym chyba powinnismy zakonczyc dyskusje, bo widze, ze do niczego nie dojdziemy.
                            • vice_versa Re: Eutanazja 23.02.05, 17:03
                              Wierz lub nie, prawo dzieli rzeczywistosc taka jaka ona JEST na DOZWOLONA i
                              ZAKAZANA. To na ZAKAZANEJ robi sie pieniadze i to ona stanowi obiekt
                              nadinterpretacji stwarzajac RYNEK, nie na tym co jest dozwolone.

                              OK, konczymy. Nie da sie rozmawiac o regulach generalnych i abstrakcyjnych
                              (prawo) z kims kto wyjatki od reguly chce uczynic prawem powszechnym i modelem
                              stosunków miedzyludzkich. To po prostu jest pomieszanie porzadków. W dodatku
                              ktos kto twierdzi ze jest liberalem, warto zeby przestal oczekiwac od
                              instytucji panstwowych i prawa ze mu te wolnosc zagwarantuje w KAZDEJ sytuacji.
                              Liberalizm wskazuje wlasnie na ceche odwrotna, pomimo nielegalnosci pewnych
                              zachowan niektóre jednostki stac na podjecie walki o poszerzenie zakresu swojej
                              wolnosci. Jesli Twoich bliskich nie byloby na to stac by zmierzyc sie z
                              aparatem panstwowym i szanowaliby przepisy w sytuacji gdy Ty chcialbys juz
                              umrzec, to ja Ci radze zmienic bliskich, to latwiejsze niz zmieniac prawo w
                              celu sankcjonowania prawa jednych osób do odbierania zycia innym osobom. Nie
                              chce byc ofiara czyjegos tchórzostwa przed opresywnym prawem. A moze Ty ich po
                              prostu nie doceniasz, co?
                              • kimmjiki Re: Eutanazja 23.02.05, 23:04
                                > OK, konczymy. Nie da sie rozmawiac o regulach generalnych i abstrakcyjnych
                                > (prawo) z kims kto wyjatki od reguly chce uczynic prawem powszechnym i
                                > modelem stosunków miedzyludzkich. To po prostu jest pomieszanie porzadków.

                                Pomieszaniem jest to, co Ty tu o mnie wygadujesz. "Model stosunkow miedzyludzkich"? A moze jeszcze nowa religia? Albo w ogole nowy porzadek swiata? No dalej, co sie bedziesz hamowac...

                                > Liberalizm wskazuje wlasnie na ceche odwrotna, pomimo nielegalnosci pewnych
                                > zachowan niektóre jednostki stac na podjecie walki o poszerzenie zakresu
                                > swojej wolnosci. Jesli Twoich bliskich nie byloby na to stac by zmierzyc sie
                                > z aparatem panstwowym i szanowaliby przepisy w sytuacji gdy Ty chcialbys juz
                                > umrzec, to ja Ci radze zmienic bliskich

                                Czyli jak prawo mi sie nie podoba, to mam je po prostu olewac? No naprawde, brak mi slow.

                                EOT
                              • klip-klap Re: Eutanazja 23.02.05, 23:53
                                Kimmjiki zawsze wydawal sie takim pragmatykiem, chyba uderzyles we wlasciwe
                                struny. Poniewaz nie zadal pytan bardziej teoretycznych to ja nizej zadaje.

                                > Liberalizm wskazuje wlasnie na ceche odwrotna, pomimo nielegalnosci pewnych
                                > zachowan niektóre jednostki stac na podjecie walki o poszerzenie zakresu swojej
                                >
                                > wolnosci.

                                Taki liberalizm preferujesz ? Czy tez dzialanie ponad prawem ma byc wyjatkiem
                                zastrzezonym dla odwaznych jednostek ?

                                W dodatku
                                > ktos kto twierdzi ze jest liberalem, warto zeby przestal oczekiwac od
                                > instytucji panstwowych i prawa ze mu te wolnosc zagwarantuje w KAZDEJ sytuacji.

                                Bo tu sie zgadzam. Chyba. Modelowym przykladem jest prawo karne - wyliczenie
                                zakazanych czynow,a reszte mozna robic. Gdy zas chce sie wymienic wszystkie
                                prawa jakie przysluguja czy wiekszosc najwazniejszych czyli zapewnic pozytywna
                                wolnosc, to wolnosc w istocie bedzie wezsza i silniej uzalezniona od panstwa.
                                Tak rozumiem ten fragment,chociaz moge nadinterprtowac dla wlasnej wygody.
                            • vico1 Re: Eutanazja 23.02.05, 20:09
                              kimmjiki napisał:

                              > Jak rozumiem, prawo uchwala sie po to, by go NIE przestrzegac.

                              Czasem uchwala sie po to, by nie musiec karac. Gdy pewne zjawiska wymykaja sie
                              spod kontroli. Tak nalezy rozumiec legaliazacje soft drugs w Holandii. Inaczej
                              musieliby uwolnic bandytow i zamknac dealerow i narkomanow. Wiezien nie
                              przybedzie.
                              Podobnie jest z eutanazja. To zjawisko stalo sie zbyt popularne "na czarno".
    • pepe49 Praktyka: Fenigsen - Holandia 19.02.05, 22:19
      Polecam zainteresowanym tematem książkę dra Fenigsena "Eutanazja.." (tytuł
      niepełny, nie mam obok). Niestety, po książkę trzeba fatygować się do
      biblioteki, w księgarniach może nie być.

      Tak wygląda tekst ocenzurowany przez "Onet":

      Proszę wypowiadających się o przeczytanie pracy dra Fenigsena, polskiego Żyda,
      który uciekł w 1968 na Zachód, pracował wiele lat w Holandii i tam napisał o
      książkę o eutanazji.
      W skrócie: w Holandii zabijanie przez lekarzy osób nieuleczalnie chorych bez
      interwencji sądów praktykowane było od początków lat 70-tych. Z początkowego
      zamiaru zabijania straszliwie cierpiących praktyka doszła do zabijania
      wszystkich, którzy sprawiali kłopot lekarzowi.

      Lekarze zabijają więc małe dzieci chore na wodogłowie czy inne choroby
      genetyczne; osoby chore na choroby nieuleczalne, śmiertelne (przynajmniej na
      danym etapie rozwoju medycyny); osoby chore na choroby nieuleczalne lub
      uleczalne, których terapia kosztuje zbyt dużo; osoby stare, chore na cokolwiek.

      Dr Fenigsen zauważył zmianę postaw lekarzy holenderskich. Obecnie postawa "zrób
      wszystko aby wyzdrowiał lub przeżył" została zastąpiona postawą "wylecz albo
      zabij". Lekarze kontynuujący leczenie od jakiegoś punktu czy też zaczynający
      leczenie w "przypadkach beznadziejnych" uważani są przez koleżeństwo za osoby
      aspołeczne.

      Dlatego też tak wielu starych Holendrów kupuje sobie pobyt w niemieckich domach
      starców. Niemcy cierpią jeszcze na szczątki wstydu za eutanazję z czasów rządów
      Narodowo-Socjalistycznej Partii Niemiec.
      W modzie są też katolickie domy starców.

      Praca dra Fenigsena ma w tytule "Eutanazja". Zawiera dużo danych. Rówież raport
      komisji, która podliczyła ofiary z jednego roku(pod koniec lat 80-tych) na ponad
      20 000 ludzi. Cytuję z pamięci.

      Z pomysłem uczynienia bezkarnymi osób zabijających osoby cierpiące należy
      uważać. Rada dla niewierzących: - zabić (?) ale się nie chwalić.
      • pepe49 errata: kraj 19.02.05, 22:33
        Czytałem dane z konca lat 80-tych z Polski. Ankietowani studenci ostatnich lat
        medycyny kilku polskich uczelni byli w większości zdania, że problem nie
        istnieje. Należy zabić.

        Są to obecnie lekarze z kilkunastoletnim stażem. Dla nich pytanie stawiane jest
        źle. Nie "czy", ale "jak". Wola ofiary nie ma znaczenia.

        Sprawę upraszcza bieda. Byłem dwukrotnie świadkiem odmowy wysłania karetki do
        staruszki chorej na serce. Za drugim razem zmarła. Powodem było: brak karetek.
        Potrzebne są dla tych, którzy mają jeszcze szanse pożyć.

        Naprawdę jesteśmy krajem 3. Świata. Kraje zza Odry dopiero zaczynają się
        obsuwać, dla nas UE to jest kopniak w przepaść.
        Jeżeli w bogatej Holandii lekarz zabija pacjenta z oszczędności..

        "Lekarz zabija pacjenta". "Matka zabija swoje dziecko".
        Jakie jeszcze poczucie bezpieczeństwa można zabrać?


        I nasze durnie to przyjmą, bo to postęp i Unia Europejska. Efekt utraty poczucia
        własnej wartości.
        Popatrzmy na Ukrainę, tamtejsi nieszczęśnicy kupią wszystkie takie idee z
        pocałowaniem ueckiego buta. Będzie dużo smutnego śmiechu.
    • kimmjiki Dla przeciwnikow eutanazji - definicja 20.02.05, 12:16
      Mam wrazenie, ze niektorzy z moich adwersarzy nie do konca rozumieja termin "eutanazja". Przytaczam wiec definicje z Encyklopedii PWN:

      EUTANAZJA [gr., 'dobra śmierć'], powodowane współczuciem zabicie człowieka, który cierpi i jest nieuleczalnie chory. Rozróżnia się: eutanazję czynną (śmierć jest spowodowana określonym działaniem) i bierną (śmierć następuje na skutek zaniechania terapii podtrzymującej życie) oraz eutanazję dobrowolną (kiedy występuje świadoma prośba o spowodowanie śmierci) i niedobrowolną (gdy chory nie jest w stanie wyrazić takiej prośby, np. jest nieprzytomny).
      Termin eutanazja bywa błędnie używany, najczęściej w odniesieniu do niektórych ludobójczych praktyk nazistowskich. W III Rzeszy eutanazją (niem. Gnadetod) fałszywie nazywano masowe zabijanie osób psychicznie chorych i kalek. Z inicjatywą eutanazji wystąpił Hitler na początku wojny i powierzył jej kierowanie Ph. Bouhlerowi i K. Brandtowi; za wykonanie akcji (kryptonim T-4), w wyniku której zginęło ok. 70 tys. osób, byli odpowiedzialni lekarze, m.in. V. Brach, K. Gebhardt, W. Höven, J. Mrugovsky, W. Sievers; zginęło również wielu więźniów hitl. obozów koncentracyjnych (akcja pod kryptonimem 14f13) niezdolnych do pracy ze względu na zły stan zdrowia; na okupowanych ziemiach pol. hitlerowcy w ramach eutanazji dokonali mordów m.in. w Chełmie, Choroszczy, Kocborowie, Kościanie. W procesie lekarzy toczącym się przed Amer. Trybunałem Wojsk. w Norymberdze (X 1946?VIII 1947) wszyscy wyżej wymienieni zostali skazani na karę śmierci (wyroki wykonano).
      Etyczny spór o eutanazję (powiązany ze sporem o samobójstwo), zw. niekiedy sporem o prawo do godnej śmierci, trwa od czasów staroż. Grecji, chociaż nieznane były wówczas nowocz. pojęcia eutanazji i samobójstwa: Platon i Arystoteles wyrażali poparcie dla dobrowolnego zakończenia bezsensownych cierpień, natomiast pitagorejczycy bezwzględnie przeciwstawiali się prawu człowieka do odbierania sobie życia; filozofowie chrześc. (zwł. św. Augustyn) już w V w. potępiali samobójstwo oraz wszelkie zabijanie człowieka niewinnego; od tamtych czasów stanowisko Kościoła pozostało nie zmienione; obecnie filozofowie katol. oraz część protest. krytykują próby legalizacji eutanazji; niektórzy jednak teologowie protest. (np. J. Fletcher) uzasadniają stosowanie eutanazji miłością bliźniego. Wśród zwolenników eutanazji dominują utylitaryści.
    • sirland Re: Eutanazja 21.02.05, 10:04
      Osobiście wolałbym sam zadecydować o swoim samobójstwie (całkiem fajny termin
      ukuto-eutanazjawink)

      ALE

      Jak to będzie wyglądało w Polsce?
      Lekarze będą mieli kolejny zastrzyk gotówki. No bo przecież legalnie będzie
      można dostarczać skóry!!! Trudno sobie coś lepszego wyobrazić. Nie mam złudzeń,
      etyka lekarza, przysięga sokratesa, czy jakiegoś innego, dobre...

      Ulga dla budżetu. Taka ustawa to chyba byłby trzon reformy służby zdrowia w
      Polsce.

      Jak już wspomniałem, sam chciałbym decydować o swoim losie. Teraz mam taką
      możliwość. Gdybym miał wypadek i był nieświadomy nie wiem co bym chciał, ale
      nie chciałbym, żeby ktoś o tym decydował.
      Jak mnie boli ząb(Polska, stomatolog drogiwink) mam czasem ochotę go wyrwać.Ale
      jak go wyleczą, to wiem, że bzdury wymyślałem.

      To, że mogę nie być zdolny do podjęcia decyzji to takie same ryzyko, jak to, że
      nie przeżyję nastepnego dnia

      No i Ci, którzy zgadzają się być zamordowani przez lekarzy są skończonymi
      tchórzami. Założę się, że większość nie skoczyłąby z mostu.

      Więc ogólnie przeciw.

      pzdr
      • vico1 Nowa specjalizacja 21.02.05, 13:53
        Dojdzie nowa specjalizacja, bardzo poplatna chociaz dziecinnie
        latwa...eutanazjolog.
    • vico1 Re: Eutanazja 21.02.05, 23:32
      Sorry, nie doczytalem tekstu i przez to nie docenilem zawartej w nim ironii.
      Poczatek mnie troche zirytowal, pomyslalem, ze popadasz w rutyne zawodowa.
    • legal.alien Bede za eutanazja jesli..... 22.02.05, 11:33
      bedzie obowiazkowa dla wszystkich nieudacznych politykow i jesli Szyszkowska
      zglosi sie na ochotnika jako pierwsza kandydatka do uspienia, najlepiej byloby
      gdyby eutanazji poddalo sie cale SLD, Samoobrona, LPR plus reszta tej
      politycznej zgrai.
      • zielonooka6 Re: Bede za eutanazja jesli..... 22.02.05, 12:17
    • goscgazety Re: Eutanazja 23.02.05, 19:54
      Ja też jestem przeciwny eutanazji. Jak mi zbrzydnie życie to popełnie
      samobójstwo i nie chce aby ktos inny za mnie decydował nawet za moja świadomą
      czy tez mniej świadoma wolą.
      W końcu brak eutanazji jest motywacja by prowadzic wiecej nowych badań. To co
      wczoraj było nieuleczalne dzis juz jest. Moze cena za to jest właśnie
      cierpienie tych wszyskich, którzy nie doczekali sie swojego lekarstwa i musieli
      cierpiec do końca.
      Niedawno w mediach głośno było o pewnej operacji na płodzie czy tez ledwo
      narodzonym dziecku, które miało chorobe z którą życie byłoby pasmem cierpień. W
      Holandii to dziecko juz by zostało "zeutanazjonowane" - zabite.
      Inne przypadki to spiaczki; wiele osob wybudza sie jednak nawet po latach.
      Usankcjonawanie eutanazji uczyni jakiekolwiek badania i ponoszenie na to
      kosztow i trudu badań w ogóle nieuzasadnione. I wtedy eutananazja sama siebie
      bedzie usprawiedliwiac, bo przeciez nieuleczalne choroby ciagle beda
      nieuleczalne i beznadziejne. Szkoda poprostu na ten temat rozmawiac...faszyzm.

      Jest jeszcze jeden ciekawy aspekt, na razie to troche jeszcze science fiction w
      publicznej służbie zdrowia, ale zaniedlugo bedzie mozliwe utrzymanie przy zyciu
      samego mozgu, glowy bez reszty ciala ( na malpkach juz cos takiego podobnego
      zrobili, jednak dlugo nie pozyla ) i wszysko bedzie juz tylko kwestia ceny.
      Istny Matrix...
    • klip-klap naduzycia 02.03.05, 14:25
      Nie bede ukrywac,ze najbardziej podoba mi sie pomysl vice_versa. Akurat tu takie
      podejscie bardzo pasuje.

      "A jak wygląda to w praktyce, doskonale pokazał raport, w ubiegłym roku
      przygotowany przez m.in. Grzegorza Górnego i Mariusza Cieślika dla
      "Rzeczpospolitej", Polsatu i "Wprost". Okazuje się, że co piąty zgon w Holandii
      jest wynikiem interwencji lekarzy. 81 procent z nich ma na swoim koncie
      skrócenie życia chorego, z tego 41 procent uczyniło to bez wiedzy i zgody
      pacjenta, a więc przeprowadziło eutanazję niedobrowolną. Twierdzi się, że
      przypadków eutanazji jest w Holandii więcej, bo statystyki nie ujmują
      przyspieszonych zgonów noworodków i pacjentów szpitali psychiatrycznych. W
      Holandii eutanazja zastąpiła opiekę paliatywną. Ile osób w Polsce wie, że w
      parze z rozwojem medycyny nie nastąpił w tym kraju rozwój opieki dla ludzi
      chorych terminalnie? Że pierwsze hospicjum ponad dwadzieścia lat temu zakładał
      tam polski lekarz dr Zbigniew Żylicz? Z jego doświadczeń wynika zaś, że z 80
      procent pacjentów, którzy trafiają do hospicjum i na wstępie proszą o eutanazję,
      ta liczba gwałtownie spada w momencie, gdy otoczy się ich opieką, okaże
      zrozumienie i troskę. Raport pokazuje, że z eutanazją wiążą się poważne
      nadużycia. Wcale nieodosobniona jest presja rodziny, która nie chce zajmować się
      obłożnie chorym. Jeśli do tego doda się jeszcze, że opieka nad takimi osobami w
      ostatniej fazie choroby jest bardzo droga, wynika jasno, że nie chodzi o
      współczucie, troskę, by nieuleczalnie chory nie cierpiał, ale najczęściej tylko
      o to, by nie sprawiał kłopotów... Czy w tej sytuacji może dziwić, że wielu
      sędziwych Holendrów bojąc się własnych szpitali, woli leczyć się w Niemczech?
      Albo że noszą oni przy sobie paszporty życia z odmową eutanazji, by w razie
      zasłabnięcia na ulicy lekarz pomógł mu, a nie uśmiercił?"
      rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050302/publicystyka/publicystyka_a_2.html
      • klip-klap jeszcze jeden fragment 02.03.05, 14:27
        to jest przerazajace

        "Nie jest też niedorzecznością obawa o to, jakie kolejne kroki pociągnie za sobą
        zgoda na eutanazję. Uśmiercanie chorych psychicznie, słabych? Według niemieckiej
        gazety "Süddeutche Zeitung" 40 procent zmarłych w 2000 roku w holenderskich
        szpitalach psychiatrycznych to ofiary eutanazji."
        • pepe49 argumenty szczegółowe 07.03.05, 00:17
          Paszporty życia nic nie dają przy zetknięciu chorego z lekarzem, który jest
          wrażliwy na opinie środowiska. Ta opinia jest raczej jednoznacznie skierowana
          przeciwko przedłużaczom życia za wszelką cenę.

          Podobne opinie o zmianach zdania chorych w wypadku otoczenia ich opieką przez
          lekarza podawał p. Fenigsen. Argumentował również, że powstają cały czas nowe
          leki i terapie, które podwyższają szanse chorych na przeżycie konkretnych chorób.

          Jednak jest to postawa rzadka. Fatalnie mści się przerzucenie przez
          administrację państwową i sądy na lekarzy obowiązków kata państwowego. Chory
          praktycznie nie jest już bezpieczny również w Polsce. Wbrew pozorom lekarzy
          głęboko religijnych lub oddanych przysiędze Hipokratesa (zabraniającej zabijania
          chorego na jego prośbę) jest mało. Ta dyskusja nie jest już dyskusją czysto
          teoretyczną.

          Chciałbym być zrozumiany: dyskutujemy już o praktyce, nie o teorii. Oznacza to,
          że weszliśmy w obszar, w którym zgoda chorego na zabójstwo jest czynnikiem
          najmniej branym pod uwagę, czy to przez zabójcę, czy to przez ogół wykonawców -
          niestety, lekarzy.

          Unia Europejska, która usuwa ze swojego stanowiska quasirządowego katolika,
          fanatycznego ueka, zastępując go masonem (sprawa p. R.Buttiglione) w ogóle nic
          nie pomoże. Raczej rozwiązanie UE by pomogło.

          Zastanawiam się, czy cokolwiek poza modlitwą do Bozi może pomóc. Na uczelniach
          medycznych sprawa jest przegrana już od kilkudziesięciu lat. Podejście
          postępowców dobrze ilustruje list p. kimmjiki, który w odpowiedzi na cytaty z p.
          Fenigsena zacytował definicję eutanazji.
          Nadal ściśle odróżniają zamiary od rezultatów.
          Słowo "wypaczenia" wróci wkrótce do łask wśród uecji. Winni będą pp. Giertych i
          Lepper.
    • sirland Eutanazja i jej wpływ na Naród Polski 05.03.05, 20:44
      podchmielony puszczam wodze fantazjismile))

      kimmijki, ale my wredni jestesmy, że odmiawiamy Ci podejmowania decyzji o sobie.
      Przecież to niezrozumiałe dlaczego pewne zasady się ustala w zyciu, prawda?
      Dlaczego naturysta nie może biegać nago po mieście, albo dlaczego ja muszę iść
      podziemnym przejściem a nie przez skrzyżowanie. Że co? zgorszenie i utrudnienie
      życia innym? Mnie zgarsza zamach na własne zycie, a ktoś Cię będzie musiał
      posprzątać, wiesz jakie to utrudnienie?
      W kulturze chrześcijańskiej, nikt nie jest bogatszy od Ciebie. Masz coś
      najcenniejszego, z życiem nic się nie może równać. Wolisz kulturę azjatycką,
      gdzie najważniejszy jest honor?
      Ale ja nie o tym miałem, tylko o wpływie na nasz krajsmile

      Co się dzieje z człowiekiem na starość? Od dawna ludzie dbali o swoich rodziców
      i się nimi opiekowali. Starszym ludziom należał się szacunek. Inwestowaliśmy w
      dzieci, bo to była inwestycja dla nas i naszych genów.
      Ludzie doszli jednak do wniosku, że rodzicami nie ma się co zajmować, bo to
      zajmuje czas. Lepiej iść do pracy, a wynająć opiekunkę lub wykupić miejsce w
      domu starców.
      Gdy na jaw wychodzi jak brutalnie w domu starców się traktuje ludzi, oburzamy
      się. Polskie domy starców się dopiero zaczynają rozwijać, ale już widać jak
      funkcjonują. Gorzej niż więzienia. Ludzie są tam mniej ważni niż wyposażenie. No
      ale przecież kochane dzieciaki nie wynajmą opiekunki bo ich na to nie stać.
      No ale można coś wymyśleć. Taka eutanazja to jest cośsmile Tyle ludzi wymordowali
      bezprawnie nasi lekarze, teraz będą to mogli robić zgodnie z prawem, czasem
      nadal wbrew, czasem na granicy prawa na skalę przemysłową.
      "Zróbmy dobre przepisy. Załóżmy publiczną agencję która będzie pilnowała
      procederu" NIE ROZŚMIESZAJCIE MNIEsmile)
      Ale gdzie tu szkoda dla gospodarki? Przecież to niższe koszty socjalne...
      Zresztą od gościa możnaby wyciągnąć podpis na zezwolenie do wykorzystania
      narządów, przy eutanazji to pikuś.Wprowadźmy takie prawo!!! Jaka to oszczędność
      dla nas wszystkich!!! Koleś zadecyduje o sobie, przecież to nic złego. Dzięki
      niemu szpital opchnie płuco amerykańskiej klinice z potrzebującym palaczem. A
      szpital zrobi zobie mydełka i zmniejszy wydatki sanitarnesmile Szpitale oddłużone,
      wuala, jakie to proste.


      Może Wam się wydawać, że to puste hasło, ale instytucja rodziny pada. Młodzi
      ludzie nie szanują starszych i wiedzą, że inwestycja w dzieci się nie opłaca.
      Dzieci nic im nie dadzą w przyszłości. Po co rodzić pasożyta, dla przekazania
      genów? Komu jeszcze na tym zależy?
      aborcja, eutanazja, rodzina, życie, religia, jakieś filozoficzne pierdoły i
      wartości, a to przecież poważne polityczne i gospodarcze forum.
      Obiecuję, że już nie będę moralizowałsmile

      pzdr

      • viper39 podsumowanie.... 07.03.05, 17:50
        sirland napisał:

        > podchmielony puszczam wodze fantazjismile))
        >
        > kimmijki, ale my wredni jestesmy, że odmiawiamy Ci podejmowania decyzji o
        sobie
        > .
        > Przecież to niezrozumiałe dlaczego pewne zasady się ustala w zyciu, prawda?
        > Dlaczego naturysta nie może biegać nago po mieście, albo dlaczego ja muszę iść
        > podziemnym przejściem a nie przez skrzyżowanie. Że co? zgorszenie i
        utrudnienie
        > życia innym? Mnie zgarsza zamach na własne zycie, a ktoś Cię będzie musiał
        > posprzątać, wiesz jakie to utrudnienie?
        > W kulturze chrześcijańskiej, nikt nie jest bogatszy od Ciebie. Masz coś
        > najcenniejszego, z życiem nic się nie może równać. Wolisz kulturę azjatycką,
        > gdzie najważniejszy jest honor?
        > Ale ja nie o tym miałem, tylko o wpływie na nasz krajsmile
        >
        > Co się dzieje z człowiekiem na starość? Od dawna ludzie dbali o swoich
        rodziców
        > i się nimi opiekowali. Starszym ludziom należał się szacunek. Inwestowaliśmy w
        > dzieci, bo to była inwestycja dla nas i naszych genów.
        > Ludzie doszli jednak do wniosku, że rodzicami nie ma się co zajmować, bo to
        > zajmuje czas. Lepiej iść do pracy, a wynająć opiekunkę lub wykupić miejsce w
        > domu starców.
        > Gdy na jaw wychodzi jak brutalnie w domu starców się traktuje ludzi, oburzamy
        > się. Polskie domy starców się dopiero zaczynają rozwijać, ale już widać jak
        > funkcjonują. Gorzej niż więzienia. Ludzie są tam mniej ważni niż wyposażenie.
        N
        > o
        > ale przecież kochane dzieciaki nie wynajmą opiekunki bo ich na to nie stać.
        > No ale można coś wymyśleć. Taka eutanazja to jest cośsmile Tyle ludzi wymordowali
        > bezprawnie nasi lekarze, teraz będą to mogli robić zgodnie z prawem, czasem
        > nadal wbrew, czasem na granicy prawa na skalę przemysłową.
        > "Zróbmy dobre przepisy. Załóżmy publiczną agencję która będzie pilnowała
        > procederu" NIE ROZŚMIESZAJCIE MNIEsmile)
        > Ale gdzie tu szkoda dla gospodarki? Przecież to niższe koszty socjalne...
        > Zresztą od gościa możnaby wyciągnąć podpis na zezwolenie do wykorzystania
        > narządów, przy eutanazji to pikuś.Wprowadźmy takie prawo!!! Jaka to
        oszczędność
        > dla nas wszystkich!!! Koleś zadecyduje o sobie, przecież to nic złego. Dzięki
        > niemu szpital opchnie płuco amerykańskiej klinice z potrzebującym palaczem. A
        > szpital zrobi zobie mydełka i zmniejszy wydatki sanitarnesmile Szpitale
        oddłużone,
        > wuala, jakie to proste.
        >
        >
        > Może Wam się wydawać, że to puste hasło, ale instytucja rodziny pada. Młodzi
        > ludzie nie szanują starszych i wiedzą, że inwestycja w dzieci się nie opłaca.
        > Dzieci nic im nie dadzą w przyszłości. Po co rodzić pasożyta, dla przekazania
        > genów? Komu jeszcze na tym zależy?
        > aborcja, eutanazja, rodzina, życie, religia, jakieś filozoficzne pierdoły i
        > wartości, a to przecież poważne polityczne i gospodarcze forum.
        > Obiecuję, że już nie będę moralizowałsmile
        >
        > pzdr
        >

        no to mamy jednego kim-a ktory jest za eutanazja i to on musi sie liczyc a
        reszta jest przeciw eutanazji (no i co z tego) ale trzeba ja wprowadzic bo to
        sie nazywa demokracja...hehehehe

        pomijajac wszystkie mozliwe argumenty w tej dyskusji i zakladajac ze ci przeciw
        eutanazji nie maja racji (co jest absolutnie idiotyczne oczywiscie), to
        poniewaz jestes w zdecydowanej mniejszosci (jedyny popierajacy) powinienes
        zaakceptowac wyniki tego co sie wlasnie stalo,
        ale poniewaz nie dosc ze zaden twoj argument nie byl zdecydowanie dobry, ba
        zaden argument nawet w krajach gdzie to wprowadzono nie jest dobry aby to
        wprowadzic, miejmy nadzieje ze zaden oszolom nigdy tego w Polsce nie wprowadzi,

        gwoli przypomnienia w holandii np trawka jest legalna... czy to znaczy ze to
        jest OK? legalnie moga sie pedaly zaslubic, czy to znaczy ze to jest OK? itd...
        dobrze ze nadal wiekszosc w Polsce czy paru innych krajach na swiecie ma racje
        glosu.

        kim...puknij sie w glowke ale nie palcem ale mlotkiem.


        • plopli Za eutanazją, przeciw przekłamaniom 08.03.05, 10:49
          Chąc wesprzeć Kimmjiki i wyrazić swoją opinię w sprawie będącej tematem tego
          wątku zdecydowanie deklaruję się jako zwolennik eutanazji. Z jednego jedynego
          powodu: jeśli kiedyś nie będę chiał już dalej żyć, a nie będę miał fizycznych
          możliwości sam się tego życia pozbawić, to nie chcę, aby ktoś utrzymywał mnie
          przy nim wbrew mojej woli.

          Nie ozacza to, że z pewnością kiedyś będę w takiej sytuacji, ale jeśli - odpukać
          - tak się stanie, to chciałbym po prostu mieć wybór.

          Chcąc przeciwstawić się różnym konfabulacjom, których dopuścił się viper tylko
          po to, aby nadać większą wage swoim enuncjacjom, wyjaśniam:
          1. W Holandii marihuana nie jest zalegalizowana. Jest tam tylko tak, że jej
          posiadanie, spożywanie i sprzedaż w wyznaczonych miejscach nie są karane. Jest
          to oczywiście pewna schzofrenia, al ma ona silne oparcie aksjologiczne. Oznacza
          to bowiem, że państwo nie popiera zażywania narkotyków (tzw. miękkich), choć nie
          ściga tych, którzy to robią i pragmatycznie uznaje, że obrót takimi środkami
          lepiej kontrolować niż pozostawić światu przestępczemu. Tak czy inaczej, jeśli
          używa się jakichś argumentów, to niech one będą prawdziwe.
          2. We wszystkich krajach europejskich instytucja małżeństwa jest zarezerwowana
          dla par heteroseksualnych. Homoseksualiści mogą zawierać jedynie tzw. związki
          partnerskie. Zresztą nie tylko oni, heteroseksualiści także. Małżeństwa
          homoseksualne dopuszczono tylko w kilku stanach USA i to na podstawie wykłądni
          common law, a nie prawa stanowionego.

          Jak masz pisać kłamstwa pod szumnym tytułem "podsumowanie", to lepiej zamilknij.
          • vico1 Re: Za eutanazją, przeciw przekłamaniom 08.03.05, 12:48
            plopli napisał:

            > Z jednego jedynego powodu: jeśli kiedyś nie będę chiał już dalej żyć, a nie
            > będę miał fizycznych możliwości sam się tego życia pozbawić, to nie chcę, aby
            > ktoś utrzymywał mnie przy nim wbrew mojej woli.

            Kazdy moze decydowac o swoim losie. Problem zaczyna sie dopiero wowczas gdy
            wciagamy w to osoby trzecie, a szczegolnie osoby "zainteresowne", czyli lekarzy
            i rodzine. Ta sytuacja sprzyja naduzyciom, co tez okazalo sie dosc powszechne w
            praktyce. Pytanie, czy mozna zakceptowac prawo, ktore ulatwia naduzycia?
            Powinno byc raczej przeciwnie.
            Tutaj przechodzimy do filozofii tzw. "gedoogbeleid" w Holandii, takze w Belgii -
            chociaz tego slowa sie w Belgii nie uzywa.
            "Gedoogbeleid" ma dlugie tradycje w Holandii i polega na patrzeniu przez palce
            na pewne nieuniknione nieprawidlowosci.
            W sprawie eutanazji jest tak, nielegalna eutanazja istniala (i w mniejszym
            stopniu istnieje dzisiaj), wiec mielismy do wyboru, wypuscic tradycyjnych
            bandytow z wiezien i zapelnic je rodzinami usmierconych i lekarzami, albo
            prawnie ustalic jakies zasady eutanazji...i nie musiec karac.
            Nawet bez wprowadzania prawa eutanazji, w holenderskim i w belgijskim prawie
            jest mozliwosc niescigania przestepstwa jesli nie stoi ono na liscie
            priorytetow. Tak bylo wczesniej z eutanazja i soft drugs. Byl to cicha, ale
            legalna hipokryzja.

            Hipokryzja dotyczaca eutanazji i soft drugs przestala byc cicha. Ustalono pewne
            prawne reguly gry, ale kazdy sobie zdaje sprawe, ze wciaz mamy do czynienia z
            hipokryzja. Czyli uniknieciem koniecznosci karania.
            • pepe49 Za hipokryzją 08.03.05, 14:28
              W Holandii nie ma już hipokryzji. Wszyscy poszli WIĘC o krok dalej.

              Takie przejście jest regułą. Obowiązkiem króla jest znac reguły.
          • viper39 Re: Za eutanazją, ... hipokryta? 08.03.05, 14:51
            plopli napisał:

            > Chąc wesprzeć Kimmjiki i wyrazić swoją opinię w sprawie będącej tematem tego
            > wątku zdecydowanie deklaruję się jako zwolennik eutanazji. Z jednego jedynego
            > powodu: jeśli kiedyś nie będę chiał już dalej żyć, a nie będę miał fizycznych
            > możliwości sam się tego życia pozbawić, to nie chcę, aby ktoś utrzymywał mnie
            > przy nim wbrew mojej woli.

            przeciez ja i nikt tutaj nie zabrania ci sie zabic, zrob to nawet jutro, pies
            cie drapal... nie wciagaj w to osob trzecich... to wszystko.. kumpli
            potrzebujesz do tego?..
            wprowadzenie prawa/przepisu to juz inna rzecz, ktora daje komus innemu na
            decydowanie o wykonaniu tego "wyroku", rozumiesz czy nie? eeee chyba jednak nie


            >
            > Nie ozacza to, że z pewnością kiedyś będę w takiej sytuacji, ale jeśli -
            odpukać
            > - tak się stanie, to chciałbym po prostu mieć wybór.

            wybor masz... ty chcesz miec cos wiecej i tego nie mozesz w swojej glowce
            zrozumiec.

            >
            > Chcąc przeciwstawić się różnym konfabulacjom, których dopuścił się viper tylko
            > po to, aby nadać większą wage swoim enuncjacjom, wyjaśniam:

            czy rzeczywiscie sa to konfabulacje?

            > 1. W Holandii marihuana nie jest zalegalizowana. Jest tam tylko tak, że jej
            > posiadanie, spożywanie i sprzedaż w wyznaczonych miejscach nie są karane. Jest
            > to oczywiście pewna schzofrenia, al ma ona silne oparcie aksjologiczne.
            Oznacza to bowiem, że państwo nie popiera zażywania narkotyków (tzw. miękkich),
            choć nie
            > ściga tych, którzy to robią i pragmatycznie uznaje, że obrót takimi środkami
            > lepiej kontrolować niż pozostawić światu przestępczemu. Tak czy inaczej, jeśli
            > używa się jakichś argumentów, to niech one będą prawdziwe.

            i tu jestes w bledzie, marihuana nie jest zdelegalizowana!!!! a to oznacza ze
            jest legalna bo nie jest zabroniona koles nie umiesz prawa interpretowac. a
            wiec moze brakuje ci jednak tej wiedzy co? mozesz LEGALNIE kupic i LEGALNIE
            miec oraz LEGALNIE ja uzyc...oraz LEGALNIE ja sprzedac. wiec koles to ty tu
            nie wiesz co mowisz...poucz sie i pozniej zabieraj glos

            > 2. We wszystkich krajach europejskich instytucja małżeństwa jest zarezerwowana
            > dla par heteroseksualnych. Homoseksualiści mogą zawierać jedynie tzw. związki
            > partnerskie. Zresztą nie tylko oni, heteroseksualiści także. Małżeństwa
            > homoseksualne dopuszczono tylko w kilku stanach USA i to na podstawie wykłądni
            > common law, a nie prawa stanowionego.

            legalizacja zwiazku jakbys to nie nazwal jest usankcjonowaniem prawnym danego
            zwiazku czy to jest unia czy malzenstwo. nie mozna nazwac malzenstwem dwojga
            pedalow bo samo w sobie byloby to nie prawdziwe, malzenstwo moze byc nadal
            tylko miedzy kobieta a mezczyzna (znajdz pochodzenie slowa malzenstwo to sie
            dowiesz jak ono powststalo...) ale jak widzisz zwiazek zalegalizowany panstwowo
            miedzy dwojgiem ludzi to jest usankcjonowanie prawne dwojga ludzi zyjacych ze
            soba a wiec? tu tez jednak "pusciles baka" swoja geba (czytaj paluszkami) bo
            nie pomyslales o tym.
            w USA wyglada to troche inaczej, zdelegalizowano zwiazki malzenskie pedalow w
            niektorych stanach bo uznano je oraz ceremonie za nie zgodne z konstytucja, i
            okazalo sie ze aby zapobiec dalszemu idiotyzmowi zmieni sie to przepisem
            dodatkowo aby nie bylo mozliwe zawieranie zwiazkow homoseksualnych.
            a cos mi sie wydaje ze tez tylko liznales temat....

            czego nie przytoczyles to np sprawy dr. kevorkina, ktory pomagal w
            samobojstwach w USA, gosc siedzi przegral pare spraw... itd... widzisz a to
            bylaby dla ciebie i kima ciekawa lektura, dlaczego gosc siedzi ....

            >
            > Jak masz pisać kłamstwa pod szumnym tytułem "podsumowanie", to lepiej
            zamilknij
            > .

            sluchaj ciemniaku jeden ktory uwaza sie za oswieconego, poczytaj poucz sie
            zrozum temat a pozniej wlaczaj sie do dyskusji bo narazie za malo wiesz aby
            takie rzeczy wciskac komukolwiek.


            • plopli Lepiej myśleć niż obrażać 08.03.05, 16:29
              viper39 napisał:

              > przeciez ja i nikt tutaj nie zabrania ci sie zabic, zrob to nawet jutro, pies
              > cie drapal... nie wciagaj w to osob trzecich... to wszystko.. kumpli
              > potrzebujesz do tego?..

              Naucz się czytać ze zrozumieniem, zanim zaczniesz kwestionować czyjeś
              wypowoedzi. Napisałem wyraźnie" "nie będę miał fizycznych możliwości sam się
              tego życia pozbawić". Skoro nie rozumiesz, to wyjaśniam: oznacza to, że nie będę
              mógł zrobić tego samemu (np. dlatego, że bedę sparaliżowany od szyi w dół).

              > wprowadzenie prawa/przepisu to juz inna rzecz, ktora daje komus innemu na
              > decydowanie o wykonaniu tego "wyroku", rozumiesz czy nie? eeee chyba jednak nie

              Przede wszystkim piszesz o konkretnych rozwiązaniach, które nie istnieją. Prawo
              w tym zakresie można rozmaicie kształtować. Eutanazję można uzależnić od
              wyraźniej prośby osoby, której dotyczy (apriorycznej lub konkretnej) lub w
              oderwaniu od niej, jeśli dana osoba takiej woli wyrazić nie może. W pierwszym
              wypadku nikt poza samym zainteresowanym nie będzie miał prawa do decydowania tym
              (poza lekarzami, którzy mogą się wyłącznie sprzeciwić - nigdy wyjść z
              incjatywą). Zawsze mozliwe są różne rozwiązania.


              > wybor masz... ty chcesz miec cos wiecej i tego nie mozesz w swojej glowce
              > zrozumiec.

              Jaki ma wybór osoba sparaliżowana od szyi w dół i podłączona do respiratora??
              Może wzorem Swank u Eastwooda odgryzać sobie język, ale metoda ta jest średnio
              skuteczna i mało humanitarna.

              > i tu jestes w bledzie, marihuana nie jest zdelegalizowana!!!! a to oznacza ze
              > jest legalna bo nie jest zabroniona koles nie umiesz prawa interpretowac. a
              > wiec moze brakuje ci jednak tej wiedzy co? mozesz LEGALNIE kupic i LEGALNIE
              > miec oraz LEGALNIE ja uzyc...oraz LEGALNIE ja sprzedac. wiec koles to ty tu
              > nie wiesz co mowisz...poucz sie i pozniej zabieraj glos

              Marihuana nie jest legalna, tyle tylko, że prawo nie przewiduje sankcji za jej
              sprzedaż posiadanie i używanie. Słyszałeś kiedyś o czymś takim jak lex imperfecta?!

              > legalizacja zwiazku jakbys to nie nazwal jest usankcjonowaniem prawnym danego
              > zwiazku czy to jest unia czy malzenstwo. nie mozna nazwac malzenstwem dwojga
              > pedalow bo samo w sobie byloby to nie prawdziwe, malzenstwo moze byc nadal
              > tylko miedzy kobieta a mezczyzna (znajdz pochodzenie slowa malzenstwo to sie
              > dowiesz jak ono powststalo...) ale jak widzisz zwiazek zalegalizowany panstwowo
              >
              > miedzy dwojgiem ludzi to jest usankcjonowanie prawne dwojga ludzi zyjacych ze
              > soba a wiec? tu tez jednak "pusciles baka" swoja geba (czytaj paluszkami) bo
              > nie pomyslales o tym.

              Czy ty potrafisz posługiwać je tylko inwektywami?! ZWIĄZKI PARTNERSKIE TO NIE
              MAŁŻEŃSTWA. JEŚLI WIĘC PISZESZ O DOPUSZCZALNOŚCI MAŁŻEŃSTW HOMOSEKSUALNYCH TO
              KŁAMIESZ CHOĆBYŚ NIE WIEM JAKICH TŁUMACZEŃ UŻYWAŁ OBECNIE, ŻEBY SIĘ TEGO
              WYPRZEĆ. Zrozum wreszcie, że prawne usankcjonowanie związku dwojga osób tej
              samen płci to jest co innego niż małżeństwo.

              > w USA wyglada to troche inaczej, zdelegalizowano zwiazki malzenskie pedalow w
              > niektorych stanach bo uznano je oraz ceremonie za nie zgodne z konstytucja, i
              > okazalo sie ze aby zapobiec dalszemu idiotyzmowi zmieni sie to przepisem
              > dodatkowo aby nie bylo mozliwe zawieranie zwiazkow homoseksualnych.
              > a cos mi sie wydaje ze tez tylko liznales temat....

              1. Sam sobie zaprzeczasz. Albo bowiem "uznano małżeństwa homoseksualne za
              niezgodne z konstytucją", albo "aby im zapobiec zmieni sie przepisy". Drugie
              zdanie sugeruje, że póki co jest to dopuszczalne.
              2. Ponieważ nie zrozumiełeś mojej wypowiedzi więc trochę ją poszerzę. W kilku
              stanach USA doszło do zawarcia związków homoseksualnych. Podstawą do ich
              zawarcia były reguły common law, już dawno zapomniane, ale wyszukane przez
              jakichś prawników i zastosowane do obecnych realiów. (Polegało to na tym, że
              jeżeli dwie osoby oświadczały, że żyją ze sobą jak małżeństwo, to w świetle
              prawa związek taki traktowano jak małżeństwo właśnie). Potem taka interpretacja
              została zakwestionowana przez sądy, czego nigdy nie kwestionowałem. Po prostu
              moja wypowiedź słuzyłą tylko temu, żeby wykazać, ze pisząc o dopuszczalności
              małżeństw homoseksualnych w Europie kłamiesz.

              > czego nie przytoczyles to np sprawy dr. kevorkina, ktory pomagal w
              > samobojstwach w USA, gosc siedzi przegral pare spraw... itd... widzisz a to
              > bylaby dla ciebie i kima ciekawa lektura, dlaczego gosc siedzi ....

              Oczywiście ża siedzi, ponieważ jego zachowanie nie mogłopodlegał ekskulpacji czy
              wręcz egzoneracji w świetle obowiązującego prawa. Stąd też postulat, aby takie
              prawo wprowadzić
              • pepe49 Skutki 08.03.05, 17:31
                Przepraszam, że wtrącam się do dyskusji, ale prośbę przedstawić muszą:

                Prawo
                > w tym zakresie można rozmaicie kształtować. Eutanazję można uzależnić od
                > wyraźniej prośby osoby, której dotyczy (apriorycznej lub konkretnej) lub w
                > oderwaniu od niej, jeśli dana osoba takiej woli wyrazić nie może. W pierwszym
                > wypadku nikt poza samym zainteresowanym nie będzie miał prawa do decydowania ty
                > m
                > (poza lekarzami, którzy mogą się wyłącznie sprzeciwić - nigdy wyjść z
                > incjatywą). Zawsze mozliwe są różne rozwiązania.

                Prawo zmienia normy postępowania. Jeżeli jakaś forma zabójstwa zostanie
                dozwolona, ludzie zrozumieją dozwolenie rozszerzająco.
                Np. zezwolenie na samobójstwa (zniesienie kary) otworzyło drogę do pytania o
                niekaranie za pomoc w samobójstwie.
                Zezwolenie na niekaranie za zabójstwo w samoobronie otworzyło drogę do procesów
                o zabójstwo w pościgu za napastnikiem.
                Odstąpienie od karania lekarzy-zabójców tworzy klimat nieprzychylny tym spośród
                lekarzy, którzy do zabijania nie są skorzy.

                Generalnie, przybędzie zabójstw i to w najgorszym rodzaju: wymagających
                akceptacji urzędnika państwowego.

                Prosze pomyśleć również o takich skutkach ustawy.
                • plopli Re: Skutki 08.03.05, 17:55
                  pepe49 napisał:

                  > Przepraszam, że wtrącam się do dyskusji, ale prośbę przedstawić muszą:
                  >
                  > Prawo
                  > > w tym zakresie można rozmaicie kształtować. Eutanazję można uzależnić od
                  > > wyraźniej prośby osoby, której dotyczy (apriorycznej lub konkretnej) lub
                  > w
                  > > oderwaniu od niej, jeśli dana osoba takiej woli wyrazić nie może. W pierw
                  > szym
                  > > wypadku nikt poza samym zainteresowanym nie będzie miał prawa do decydowa
                  > nia ty
                  > > m
                  > > (poza lekarzami, którzy mogą się wyłącznie sprzeciwić - nigdy wyjść z
                  > > incjatywą). Zawsze mozliwe są różne rozwiązania.
                  >
                  > Prawo zmienia normy postępowania. Jeżeli jakaś forma zabójstwa zostanie
                  > dozwolona, ludzie zrozumieją dozwolenie rozszerzająco.
                  > Np. zezwolenie na samobójstwa (zniesienie kary) otworzyło drogę do pytania o
                  > niekaranie za pomoc w samobójstwie.
                  > Zezwolenie na niekaranie za zabójstwo w samoobronie otworzyło drogę do procesów
                  > o zabójstwo w pościgu za napastnikiem.
                  > Odstąpienie od karania lekarzy-zabójców tworzy klimat nieprzychylny tym spośród
                  > lekarzy, którzy do zabijania nie są skorzy.
                  >
                  > Generalnie, przybędzie zabójstw i to w najgorszym rodzaju: wymagających
                  > akceptacji urzędnika państwowego.
                  >
                  > Prosze pomyśleć również o takich skutkach ustawy.

                  Przy takich założeniach trzeba być przede wszystkim przeciwnikiem kary śmierci,
                  nie wiem jak jest z tym u ciebie.
                  Poza tym takie myślenie uważam za błędne. Po pierwsze życie nie jest wartością
                  absolutną, jest wartością tylko wówczas, kiedy dana osoba (zdrowa psychicznie)
                  uznaje swoje życie za taką wartość. Po drugie, przy twoim myśleniu musielibyśmy
                  zakazać obrony koniecznej i działania w stanie wyższej konieczności, zacząć
                  karać niedoszłych samobójców, a może jeszcze zlikwidować armię, gdyż ludzie
                  narażeni są tam na śmierć. Nie zgadzam się z takim myśleniem.
                  • pepe49 logika i następstwa 09.03.05, 18:15
                    plopli napisał:

                    > pepe49 napisał:
                    >
                    > > Przepraszam, że wtrącam się do dyskusji, ale prośbę przedstawić muszą:
                    > >
                    > > Prawo
                    > > > w tym zakresie można rozmaicie kształtować. Eutanazję można uzależn
                    > ić od
                    > > > wyraźniej prośby osoby, której dotyczy (apriorycznej lub konkretnej
                    > ) lub
                    > > w
                    > > > oderwaniu od niej, jeśli dana osoba takiej woli wyrazić nie może. W
                    > pierw
                    > > szym
                    > > > wypadku nikt poza samym zainteresowanym nie będzie miał prawa do de
                    > cydowa
                    > > nia ty
                    > > > m
                    > > > (poza lekarzami, którzy mogą się wyłącznie sprzeciwić - nigdy wyjść
                    > z
                    > > > incjatywą). Zawsze mozliwe są różne rozwiązania.
                    > >
                    > > Prawo zmienia normy postępowania. Jeżeli jakaś forma zabójstwa zostanie
                    > > dozwolona, ludzie zrozumieją dozwolenie rozszerzająco.
                    > > Np. zezwolenie na samobójstwa (zniesienie kary) otworzyło drogę do pytani
                    > a o
                    > > niekaranie za pomoc w samobójstwie.
                    > > Zezwolenie na niekaranie za zabójstwo w samoobronie otworzyło drogę do pr
                    > ocesów
                    > > o zabójstwo w pościgu za napastnikiem.
                    > > Odstąpienie od karania lekarzy-zabójców tworzy klimat nieprzychylny tym s
                    > pośród
                    > > lekarzy, którzy do zabijania nie są skorzy.
                    > >
                    > > Generalnie, przybędzie zabójstw i to w najgorszym rodzaju: wymagających
                    > > akceptacji urzędnika państwowego.
                    > >
                    > > Prosze pomyśleć również o takich skutkach ustawy.
                    >
                    > Przy takich założeniach trzeba być przede wszystkim przeciwnikiem kary śmierci,


                    Nie oceniam kary śmierci, zauważam jedynie co do czego doprowadzi.


                    > nie wiem jak jest z tym u ciebie.
                    > Poza tym takie myślenie uważam za błędne. Po pierwsze życie nie jest wartością
                    > absolutną,


                    Przy takim założeniu nie będziemy się upierali przy zakazie zabijania. Zakładam,
                    że to właśnie założenie jset przyjmowane przez coraz większą grupę ludzi.
                    Liczoną w miliony.


                    jest wartością tylko wówczas, kiedy dana osoba (zdrowa psychicznie)
                    > uznaje swoje życie za taką wartość.


                    Czyli zatrzymał się Pan na progu zezwolenia na samobójstwo.


                    Po drugie, przy twoim myśleniu musielibyśmy
                    > zakazać obrony koniecznej i działania w stanie wyższej konieczności, zacząć
                    > karać niedoszłych samobójców, a może jeszcze zlikwidować armię, gdyż ludzie
                    > narażeni są tam na śmierć. Nie zgadzam się z takim myśleniem.


                    Ależ zgadza się Pan. Jedynie ocena różni Pana ogląd sytuacji od mojego. Pan
                    akceptuje jedne przyczyny zabijania, ja zaś inne. Wg. definicji wolności
                    sumienia, przedstawionej przez panią filozofkę, profesorkę Szyszkowską, oba te
                    nasze moralne systemy wewnętrzne są równie uprawnione do istnienia - więc i do
                    działania wg. nich.
                    Starałem się przedstawić skutki takich akceptacji, jakie działania wynikną z
                    przyjęcia jakiegoś założenia.
                    Nic więcej.
                    Żadnej oceny.

                    Oburzające, wiem.
              • viper39 Re: Lepiej myśleć niż obrażać 08.03.05, 17:45
                plopli napisał:

                > viper39 napisał:
                >
                > > przeciez ja i nikt tutaj nie zabrania ci sie zabic, zrob to nawet jutro,
                > pies
                > > cie drapal... nie wciagaj w to osob trzecich... to wszystko.. kumpli
                > > potrzebujesz do tego?..
                >
                > Naucz się czytać ze zrozumieniem, zanim zaczniesz kwestionować czyjeś
                > wypowoedzi. Napisałem wyraźnie" "nie będę miał fizycznych możliwości sam się
                > tego życia pozbawić". Skoro nie rozumiesz, to wyjaśniam: oznacza to, że nie
                będę
                > mógł zrobić tego samemu (np. dlatego, że bedę sparaliżowany od szyi w dół).

                glupka rzniesz koles... ja rozumiem o czym ty mowisz, ty rzniesz glupa i nie
                chcesz zrozumiec co ja mowie a ja wyraznie mowie to ze w tej imprezie bedzie
                uczestniczyc ktos wiecej niz ty, a wiec osoba trzecia... to ze ty nie bedziesz
                mial fizycznych mozliwosci to juz nie moj problem to ze komus daje sie prawo do
                wykonania "odstrzalu" kogos to juz niestety moj problem bo ja na to sie nie
                zgadzam tak samo jak wiekszosc ludzi,
                aby zapobiec temu ze w przyszlosci czegos nie bedziesz mogl sam zrobic zrob to
                teraz bo mniemam ze teraz mozesz... czy ja ci bronie?
                jest takie przyslowie "nie odkladaj na pozniej tego co mozesz zrobic teraz"
                wiec na co czekasz?

                >
                > > wprowadzenie prawa/przepisu to juz inna rzecz, ktora daje komus innemu na
                >
                > > decydowanie o wykonaniu tego "wyroku", rozumiesz czy nie? eeee chyba jedn
                > ak nie
                >
                > Przede wszystkim piszesz o konkretnych rozwiązaniach, które nie istnieją.
                Prawo
                > w tym zakresie można rozmaicie kształtować. Eutanazję można uzależnić od
                > wyraźniej prośby osoby, której dotyczy (apriorycznej lub konkretnej) lub w
                > oderwaniu od niej, jeśli dana osoba takiej woli wyrazić nie może. W pierwszym
                > wypadku nikt poza samym zainteresowanym nie będzie miał prawa do decydowania
                tym
                > (poza lekarzami, którzy mogą się wyłącznie sprzeciwić - nigdy wyjść z
                > incjatywą). Zawsze mozliwe są różne rozwiązania.

                prawo jest zawsze nie doskonale i wiele rzeczy mozna zrobic, wiec jesli moze
                kiedys na tyle bedziesz madry to zrozumiesz wlasnie to co powyzej, nie mozna
                usankcjonowac wszystkiego, bo kazdy przepis/prawo itd mozna opacznie
                zinterpretowac, stworzyc precedens itd... czy ty to rozumiesz? rozwiazanie jest
                jedeno i definitywne nie mozna pozniej tego zmienic czlowiek nie zyje...


                >
                >
                > > wybor masz... ty chcesz miec cos wiecej i tego nie mozesz w swojej glowce
                >
                > > zrozumiec.
                >
                > Jaki ma wybór osoba sparaliżowana od szyi w dół i podłączona do respiratora??
                > Może wzorem Swank u Eastwooda odgryzać sobie język, ale metoda ta jest średnio
                > skuteczna i mało humanitarna.

                to juz twoj biznes co zrobisz, nie musisz cytowac filmow....

                >
                > > i tu jestes w bledzie, marihuana nie jest zdelegalizowana!!!! a to oznacz
                > a ze
                > > jest legalna bo nie jest zabroniona koles nie umiesz prawa interpretowac.
                > a
                > > wiec moze brakuje ci jednak tej wiedzy co? mozesz LEGALNIE kupic i LEGALN
                > IE
                > > miec oraz LEGALNIE ja uzyc...oraz LEGALNIE ja sprzedac. wiec koles to ty
                > tu
                > > nie wiesz co mowisz...poucz sie i pozniej zabieraj glos
                >
                > Marihuana nie jest legalna, tyle tylko, że prawo nie przewiduje sankcji za jej
                > sprzedaż posiadanie i używanie. Słyszałeś kiedyś o czymś takim jak lex
                imperfecta?!
                >

                wbrew temu co moze chciales powiedziec, przyznales mi racje, JEST LEGALNA BO
                NIE JEST ZDELEGALIZOWANA, czy w twojej glowce sie to miesci?
                wyobraz sobie ze w Polsce kiedys studiowalem prawo....

                > > legalizacja zwiazku jakbys to nie nazwal jest usankcjonowaniem prawnym da
                > nego
                > > zwiazku czy to jest unia czy malzenstwo. nie mozna nazwac malzenstwem dwo
                > jga
                > > pedalow bo samo w sobie byloby to nie prawdziwe, malzenstwo moze byc nada
                > l
                > > tylko miedzy kobieta a mezczyzna (znajdz pochodzenie slowa malzenstwo to
                > sie
                > > dowiesz jak ono powststalo...) ale jak widzisz zwiazek zalegalizowany pan
                > stwowo
                > >
                > > miedzy dwojgiem ludzi to jest usankcjonowanie prawne dwojga ludzi zyjacyc
                > h ze
                > > soba a wiec? tu tez jednak "pusciles baka" swoja geba (czytaj paluszkami)
                > bo
                > > nie pomyslales o tym.
                >
                > Czy ty potrafisz posługiwać je tylko inwektywami?!

                tak jak ludzie nie zaczynaja sie czepiac.... ty nie umiesz tego wiec dostales
                ta sama bronia....

                > ZWIĄZKI PARTNERSKIE TO NIE
                > MAŁŻEŃSTWA.

                czy rozumiesz slowo MALZENSTWO? wiesz skad sie wywodzi? poczytaj to sie dowiesz
                dlaczego ten zwiazek nie moze byc nazywany MALZENSTWEM.

                > JEŚLI WIĘC PISZESZ O DOPUSZCZALNOŚCI MAŁŻEŃSTW HOMOSEKSUALNYCH TO
                > KŁAMIESZ CHOĆBYŚ NIE WIEM JAKICH TŁUMACZEŃ UŻYWAŁ OBECNIE, ŻEBY SIĘ TEGO
                > WYPRZEĆ.

                mowie o zwiazkach pedalskich

                > Zrozum wreszcie, że prawne usankcjonowanie związku dwojga osób tej
                > samen płci to jest co innego niż małżeństwo.

                ja to rozumiem... ty masz problemy....
                pedaly tego nie rozumieja, oni chca miec te same prawa... a nie moga ich miec.
                bo np sami sobie urodzic dzieci nie moga....proste natura nie pozwala na to..
                ale to nie jest tematem tej dyskusji

                >
                > > w USA wyglada to troche inaczej, zdelegalizowano zwiazki malzenskie pedal
                > ow w
                > > niektorych stanach bo uznano je oraz ceremonie za nie zgodne z konstytucj
                > a, i
                > > okazalo sie ze aby zapobiec dalszemu idiotyzmowi zmieni sie to przepisem
                > > dodatkowo aby nie bylo mozliwe zawieranie zwiazkow homoseksualnych.
                > > a cos mi sie wydaje ze tez tylko liznales temat....
                >
                > 1. Sam sobie zaprzeczasz. Albo bowiem "uznano małżeństwa homoseksualne za
                > niezgodne z konstytucją", albo "aby im zapobiec zmieni sie przepisy". Drugie
                > zdanie sugeruje, że póki co jest to dopuszczalne.

                wcale nie... zdelegalizowano bo ktos nielegalnie probowal to usankcjonowac wiec
                trzeba papier ktory byl wydany zdelegalizowac mimo iz on jest w sumie
                nielegalny, tak to niestety dziala
                nadal jest to nielegalne ale aby nie bylo watpliwosci doda sie przepisy ktory
                wyraznie mowia o nielegalnosci,
                tego jednak nie umiesz zrozumiec, od wiekow malzenstwo bylo rozumiane i
                postrzegane jako zwiazek miedzy kobieta mezczyzna... bo tak tez byl
                zapisywany...

                > 2. Ponieważ nie zrozumiełeś mojej wypowiedzi więc trochę ją poszerzę. W kilku
                > stanach USA doszło do zawarcia związków homoseksualnych.

                tak doszlo....

                > Podstawą do ich
                > zawarcia były reguły common law, już dawno zapomniane, ale wyszukane przez
                > jakichś prawników i zastosowane do obecnych realiów.

                podstawa byla chec i mozliwosc pedala majora jednego miasta, a pozniej sie
                troche rozsypalo...

                > (Polegało to na tym, że
                > jeżeli dwie osoby oświadczały, że żyją ze sobą jak małżeństwo, to w świetle
                > prawa związek taki traktowano jak małżeństwo właśnie). Potem taka
                interpretacja
                > została zakwestionowana przez sądy, czego nigdy nie kwestionowałem.

                bo nikt nie moze tego kwestionowac, w common law (konkubinat) istnieje i
                wyraznie napisane jest w nim mezczyzna i kobieta oraz potomstwo, lecz nie jest
                to w tym samym zdaniu, i to bylo wykorzystane jako mozliwosc....

                > Po prostu
                > moja wypowiedź słuzyłą tylko temu, żeby wykazać, ze pisząc o dopuszczalności
                > małżeństw homoseksualnych w Europie kłamiesz.

                sluchaj jak widzisz nie klamie, uzywasz slowa ktore jakos nie umiesz zrozumiec,
                jestes podobny do kwacha, albgo moja prawda albo wszyscy inni sa be,...
                narazie wedlug tego co napisane to mozna powiedziec ze albo ty klamiesz albo
                krecisz nie znajac faktow. i jedno i drugie wyglada kiepsko... a wiec albo
                naucz sie dobrze k
        • kimmjiki Do Sirlanda i Vipera 08.03.05, 17:39
          sirland napisał:

          > W kulturze chrześcijańskiej, nikt nie jest bogatszy od Ciebie. Masz coś
          > najcenniejszego, z życiem nic się nie może równać.

          Dzialalnosc Kosciola kaze mi w to mocno watpic. Podobnie jak kult swietych meczennikow, ktorzy oddali swoje zycie, wiec chyba najcenniejsze ono nie bylo. Ale niech tam, jako Chrzescijanin pewnie wiesz lepiej. Mam tylko jedno pytanie - czy jestes wobec tego pacyfista i przeciwnikiem kary smierci?

          > Dlaczego naturysta nie może biegać nago po mieście, albo dlaczego ja muszę
          > iść podziemnym przejściem a nie przez skrzyżowanie. Że co? zgorszenie i
          > utrudnienie życia innym? Mnie zgarsza zamach na własne zycie, a ktoś Cię
          > będzie musiał posprzątać, wiesz jakie to utrudnienie?

          viper39 napisał:

          > no to mamy jednego kim-a ktory jest za eutanazja i to on musi sie liczyc a
          > reszta jest przeciw eutanazji (no i co z tego) ale trzeba ja wprowadzic bo to
          > sie nazywa demokracja...hehehehe

          Obie te wypowiedzi dowodza niezrozumienia lub nieznajomosci zasady: "Moja wolnosc konczy sie tam, gdzie zaczyna sie wolnosc innych". No to moze w ten sposob: Wyobrazcie wiec sobie odwrotna sytuacje - eutanazja jest w przypadku ciezkiej choroby lub kalectwa obowiazkowa (jak chocby w "Dr Futurity" Dicka), a ludzie popieraja taki stan rzeczy i tylko tacy nieliczni dziwacy jak Wy, wola skazywac sie na dlugotrwale cierpienie niz umierac. Kosciol Wasze poglady potepia (a w slad za nim wiekszosc politykow), wielu ludzi gorszy ze ktos w ogole moze tak myslec, zas w dyskusji slyszycie co chwila propozycje typu "jak chcesz lezec dziesiec lat bez ruchu, to sobie lez, po co w to angazowac urzednikow i lekarzy". Wyobrazcie to sobie i odpowiedzcie uczciwie - czy w takim przypadku tez byscie tak lekcewazyli kwestie wolnosci i uznawali, ze wiekszosc musi miec racje? Czy rowniez byscie mowili, ze nie ma sensu zmieniac prawa dla kilku osob rocznie?

          > poniewaz jestes w zdecydowanej mniejszosci (jedyny popierajacy) powinienes
          > zaakceptowac wyniki tego co sie wlasnie stalo

          Ty jestes w zdecydowanej mniejszosci w kwestii UE - zaakceptuj wiec, ze do niej weszlismy i przestan ja krytykowac, dobrze? Podobnie w kwestii eurokonstytucji i przyjecia wspolnej waluty - jesli zaczniesz to wszystko popierac, to i ja moge sie ewentualnie zastanowic nad zmiana pogladow w kwestii eutanazji.
          • viper39 Re: Do Sirlanda i Vipera 08.03.05, 18:17
            kimmjiki napisał:

            > sirland napisał:
            >
            > > W kulturze chrześcijańskiej, nikt nie jest bogatszy od Ciebie. Masz coś
            > > najcenniejszego, z życiem nic się nie może równać.
            >
            > Dzialalnosc Kosciola kaze mi w to mocno watpic. Podobnie jak kult swietych
            mecz
            > ennikow, ktorzy oddali swoje zycie, wiec chyba najcenniejsze ono nie bylo.
            Ale
            > niech tam, jako Chrzescijanin pewnie wiesz lepiej. Mam tylko jedno pytanie -
            cz
            > y jestes wobec tego pacyfista i przeciwnikiem kary smierci?

            dobre... niezle...
            odpowiedz... wychowalem sie w wierze katolickiej (chrzescijanin jak wiekszosc
            polakow), jednak nie biore religji i nie rownam jej z moja wiara, religijnosc i
            wiara sa to dwie rzeczy rozne kim, religje tworza ludzie, krzywia je
            interpretacjami, doraznymi korzysciami itd, ale my jako ludzie mamy swoje mozgi
            wiec mozemy je uzywac czyz nie? czyz na tym nie polega piekno wiary?
            ja nadal wierze w Boga, ale uwazam ze kara smierci jest waznym czynnikiem w
            panstwie aby eliminowac lub tylko straszyc czasami tych ktorzy chca np zabic.
            kosciol to religja kim, wiara to cos wiecej niz religja, nie jestem
            pacyfista... nigdy nim nie bylem...
            kary smierci sie nie boje bo ona mnie za nic dosiegnaac nie moze...
            za to eutanazja dosiegnac mnie moze... jesli bedzie takie prawo

            >
            > > Dlaczego naturysta nie może biegać nago po mieście, albo dlaczego ja musz
            > ę
            > > iść podziemnym przejściem a nie przez skrzyżowanie. Że co? zgorszenie i
            > > utrudnienie życia innym? Mnie zgarsza zamach na własne zycie, a ktoś Cię
            > > będzie musiał posprzątać, wiesz jakie to utrudnienie?
            >
            > viper39 napisał:
            >
            > > no to mamy jednego kim-a ktory jest za eutanazja i to on musi sie liczyc
            > a
            > > reszta jest przeciw eutanazji (no i co z tego) ale trzeba ja wprowadzic b
            > o to
            > > sie nazywa demokracja...hehehehe
            >
            > Obie te wypowiedzi dowodza niezrozumienia lub nieznajomosci zasady: "Moja
            wolnosc konczy sie tam, gdzie zaczyna sie wolnosc innych". No to moze w ten
            sposob:
            > Wyobrazcie wiec sobie odwrotna sytuacje - eutanazja jest w przypadku ciezkiej
            choroby lub kalectwa obowiazkowa (jak chocby w "Dr Futurity" Dicka), a ludzie po
            > pieraja taki stan rzeczy i tylko tacy nieliczni dziwacy jak Wy, wola skazywac
            sie na dlugotrwale cierpienie niz umierac. Kosciol Wasze poglady potepia (a w sl
            > ad za nim wiekszosc politykow), wielu ludzi gorszy ze ktos w ogole moze tak
            myslec, zas w dyskusji slyszycie co chwila propozycje typu "jak chcesz lezec
            dziesiec lat bez ruchu, to sobie lez, po co w to angazowac urzednikow i
            lekarzy". Wyobrazcie to sobie i odpowiedzcie uczciwie - czy w takim przypadku
            tez byscie tak lekcewazyli kwestie wolnosci i uznawali, ze wiekszosc musi miec
            racje? Czy rowniez byscie mowili, ze nie ma sensu zmieniac prawa dla kilku osob
            rocznie?
            >

            poniewaz to kwestia bycia w sytuacji, w ktorej nie byles, nie wiesz jakbys
            postapil ja sie ciesze ze takiego wyboru nie ma i nie bylo, dzis pewnie dlatego
            miedzy innymi zyje, kto wie jakby postapil jakis urzednik/lekarz wtedy... on mi
            nie dal zycia i on napewno nie bedzie go zabieral,
            kim to jest gdybanie, ja widzisz znam ten temat z dwoch stron, wole zyc, bo
            wtedy mam opcje, po smierci opcji juz nie ma. ty nie mozesz zrozumiec tego ze
            nie ma juz po tym jednym kroku opcji innych, to wszystko.
            a wypaczenia w prawie sa, bo byly i napewno beda... wiec mozna mowic o
            zagrozeniu zycia

            > > poniewaz jestes w zdecydowanej mniejszosci (jedyny popierajacy) powiniene
            > s
            > > zaakceptowac wyniki tego co sie wlasnie stalo
            >
            > Ty jestes w zdecydowanej mniejszosci w kwestii UE - zaakceptuj wiec, ze do
            niej
            > weszlismy i przestan ja krytykowac, dobrze?

            czyzby? moze w tak a moze nie jest duzo sceptykow... ale ja to akceptuje, jest
            jak jest, czy to zle czy dobrze, ja to akceptuje.
            czy ja uwazam ze Polska traci na tym? pewnie ze tak uwzam ale nadal to akceptuje

            > Podobnie w kwestii eurokonstytucji
            > i przyjecia wspolnej waluty - jesli zaczniesz to wszystko popierac, to i ja
            moge sie ewentualnie zastanowic nad zmiana pogladow w kwestii eutanazji.
            >

            absolutnie konstytucji nie popieram, zabralo mi to troche czasu ale wyobraz
            sobie ze przeczytalem tego gniota, to trzeba byc niespelna rozumu aby to
            podpisac, takie oczywiscie jest moje zdanie, nie cztalem tego w jez.
            francuskim, czytalem to w jez. angielskim, nie wiem czy jest jakas roznica, bo
            zabojady to paskudny narod moze cos nie tak z przekladem, zabieram sie za
            przeczytanie tego raz jeszcze w jez. polskim aby miec pewnosc ze przeklad jest
            dobry. tak jak widzisz nie wierze w dobre intencje EU, zawsze powtarzalem ze
            chodzi im o 38 milionow ludzi jako klientow i pracownikow... nic wiecej... wiem
            ze tym mowie ze nie wierze w naszych politykow... bo nie wierze kim, tak samo
            jak ty nie wierzysz

            nie wierze we wspolna walute, popatrz jak np niemcy i francuzi klada te walute
            na lopatki... popatrz jak chca wyrownania podatkow... itd... to jak ta waluta
            moze byc dobra dla nas? anglicy sie pokapowali w tym i nadal maja funta, no to
            jak? narazie biurokracja wykancza EU, sam o tym wiesz...

            biorac to pod uwage i TY chcesz eutanazji?
            ja dziekuje... wole zyc


            • kimmjiki Re: Do Sirlanda i Vipera 08.03.05, 23:45
              > ja nadal wierze w Boga, ale

              No wlasnie. "Wierze, ale..." - ulubiona fraza wierzacych. Niby swiete ksiegi zawieraja prawde objawiona, a papiez jest nieomylny, ale jak cos sie nie podoba, to zawsze znajdzie sie powod, zeby akurat tego nie przestrzegac.

              > kary smierci sie nie boje bo ona mnie za nic dosiegnaac nie moze...

              A niby czemu? Nie moze byc naduzyc w tej kwestii?

              > poniewaz to kwestia bycia w sytuacji, w ktorej nie byles, nie wiesz jakbys
              > postapil ja sie ciesze ze takiego wyboru nie ma

              To sie ciesz, ale na pytanie sprobuj jednak odpowiedziec.

              > kim to jest gdybanie, ja widzisz znam ten temat z dwoch stron, wole zyc, bo
              > wtedy mam opcje, po smierci opcji juz nie ma. ty nie mozesz zrozumiec tego ze
              > nie ma juz po tym jednym kroku opcji innych, to wszystko.

              Rozumiem to. I zadnego wyboru Ci nie zabieram.

              > absolutnie konstytucji nie popieram

              Czyzbys uwazal, ze znakomita wiekszosc Polakow nie ma racji? No prosze.
              • viper39 Re: Do Sirlanda i Vipera 09.03.05, 13:46
                kimmjiki napisał:

                > > ja nadal wierze w Boga, ale
                >
                > No wlasnie. "Wierze, ale..." - ulubiona fraza wierzacych. Niby swiete ksiegi
                za
                > wieraja prawde objawiona, a papiez jest nieomylny, ale jak cos sie nie
                podoba,
                > to zawsze znajdzie sie powod, zeby akurat tego nie przestrzegac.
                >

                kim, nie wyciagaj czegos z kontekstu, wiera w Boga to nie to samo co religja,
                proste, umiesz to odroznic? bo ja potrafie, ale dotyczy religji a nie Boga,
                papiez jest czlowiekiem a wiec jest omylny co nie znaczy ze moze byc
                autorytetem w wielu sprawach, nie odwracaj kota ogonem bo zachowujesz sie znow
                glupio

                > > kary smierci sie nie boje bo ona mnie za nic dosiegnaac nie moze...
                >
                > A niby czemu? Nie moze byc naduzyc w tej kwestii?
                >

                jest malo prawdopodone (graniczy to z 0%) aby ktos chcial mnie odstrzelic (kara
                smierci oczywiscie) za cos czego nie zrobilem, wiec? nie rozumiem, co masz na
                mysli? ktos mnie o cos oskarzy i juz kula w lep? nie ma tak nie upraszczaj
                sprawy a zarazem nie ironizuj bo sprawa jest zupelnie inna

                > > poniewaz to kwestia bycia w sytuacji, w ktorej nie byles, nie wiesz jakby
                > s
                > > postapil ja sie ciesze ze takiego wyboru nie ma
                >
                > To sie ciesz, ale na pytanie sprobuj jednak odpowiedziec.
                >

                jakie pytanie, bo wydaje mi sie ze juz dawno na nie odpowiedzialem, odpowiedz
                brzmiala nie dla eutanazji, moja argumentacje tez znasz

                > > kim to jest gdybanie, ja widzisz znam ten temat z dwoch stron, wole zyc,
                > bo
                > > wtedy mam opcje, po smierci opcji juz nie ma. ty nie mozesz zrozumiec teg
                > o ze
                > > nie ma juz po tym jednym kroku opcji innych, to wszystko.
                >
                > Rozumiem to. I zadnego wyboru Ci nie zabieram.
                >

                zabierasz jesli eutanazja bylaby wprowadzona, bo wlasnie w tym momencie ktos
                moze podjac decyzje za mnie. i tego kolego nie umiesz zrozumiec, ze to na
                koniec dnia nie ty podejmujesz decyzje ale ktos inny, poza tym ktos inny
                wykonuje te "smierc" za ciebie


                > > absolutnie konstytucji nie popieram
                >
                > Czyzbys uwazal, ze znakomita wiekszosc Polakow nie ma racji? No prosze.
                >

                a wiec znakomina wiekszosc jest podizelona mniej wiecej rowno, wiec nie
                popieranie lub popieranie jest wyrazem mojej prywatnej opinii, jednak miedzy
                znakomita wiekszoscia a mna jest jedna drobna roznica JA CZYTALEM TEGO GNIOTA!
                a znakomina wiekszosc nie ma pojecia o tym co tam jest.
                sa momenty ktore w tej konstytycji czyta sie jak wyjte z PRL-owskiej
                konstytucji (z 1952 roku chyba.,..) o rownosci spolecznej kobiet mezczyzn
                itd... o dazeniach do PELNEGO ZATRUDNIENIA!!!! tak dobrze czytasz tam to jest,
                i jeszcze pare innych bzdur. ale to nie o konstytucji mialo tutaj byc ale o
                eutanazji

                kim tak naprawde nie wiesz co to demokracja, w ktorej kazdy moze miec swoje
                zdanie, ale to wcale nie znaczy ze jedna osoba (lub ulamek % w spoleczenstwie)
                moze narzucac cos wiekszosci.
                • kimmjiki Re: Do Sirlanda i Vipera 10.03.05, 11:42
                  > kim, nie wyciagaj czegos z kontekstu, wiera w Boga to nie to samo co religja

                  Przepraszam, nie zrozumielismy sie.

                  > jest malo prawdopodone (graniczy to z 0%) aby ktos chcial mnie odstrzelic
                  > (kara smierci oczywiscie) za cos czego nie zrobilem, wiec?

                  Moze i malo prawdopodobne, ale mozliwe.

                  > ktos mnie o cos oskarzy i juz kula w lep? nie ma tak nie upraszczaj sprawy

                  Zatem i Ty nie upraszczaj sprawy eutanazji.

                  > jakie pytanie, bo wydaje mi sie ze juz dawno na nie odpowiedzialem

                  Pytalem, co bys zrobil, gdyby eutanazja byla obowiazkowa i popierana przez spoleczenstwo. Czy nie walczylbys o swoja wolnosc?

                  > zabierasz jesli eutanazja bylaby wprowadzona, bo wlasnie w tym momencie ktos
                  > moze podjac decyzje za mnie.

                  Nie moze. Przestan manipulowac.

                  > a wiec znakomina wiekszosc jest podizelona mniej wiecej rowno

                  Jakies 70% popiera konstytucje, wiec po rowno to na pewno nie jest.

                  > kim tak naprawde nie wiesz co to demokracja, w ktorej kazdy moze miec swoje
                  > zdanie, ale to wcale nie znaczy ze jedna osoba (lub ulamek % w
                  > spoleczenstwie) moze narzucac cos wiekszosci.

                  Jak juz mowilem, nikomu niczego nie narzucam. Wrecz przeciwnie, chce zeby kazdy mial swobode wyboru.
          • sirland Re: Do Sirlanda i Vipera 10.03.05, 13:09
            kimmjiki napisał:

            > > W kulturze chrześcijańskiej, nikt nie jest bogatszy od Ciebie. Masz coś
            > > najcenniejszego, z życiem nic się nie może równać.
            >
            > Dzialalnosc Kosciola kaze mi w to mocno watpic.
            Wiesz, to co głosi Kościół i ludzie którzy uprawiają nie są wyznacznikiem.

            Mam tylko jedno pytanie - cz
            > y jestes wobec tego pacyfista i przeciwnikiem kary smierci?
            Pacyfistą nie wiem czy jestemsmile)) Uważam, że kara śmierci nikogo w Polsce nie
            wystraszy i nic nie rozwiąże. Kara jednego miesiąca więzienia jest bardziej
            przerażająca gdy zapadalność i wykonalność tej kary jest nieuchronna.


            Może Ci napiszę inaczej. Jak wspomniałem sam chciałbym mieć możliwość
            zadecydowania o samobójstwie. Ale akceptuję brak takiej możliwości wprowadzonej
            prawnie, ponieważ zdaję sobie sprawę do czego ona doprowadzi.
            I dobrze wiesz, że tak jest.

            Możesz się poświęcić i zaryzykować z jakimś stopniem prawdopodobieństwa, że
            będziesz sparaliżowany, na rzecz tego, że nie dojdzie do wielu nadużyć,
            zabójstw, nie pęknie pewna bariera. A może nawet będziesz zadowolony leżąc, że
            nikt nie podejmie za Ciebie decyzji.Moim zdaniem warto.

            Wspominałeś (albo ktoś inny) w wątku o marihuanie. Jestem za pełną legalizacją.
            Jeśli marihuana ma być nielegalna, nielegalne również powinny być SILNIEJSZE
            narkotyki, takie jak TYTOŃ, ETANOL, KOFEINA. Tak, tak, narkomani są wśród nassmile)

            pzdr
            • klip-klap nieuchronnosc czy wysokosc 10.03.05, 13:32
              > Pacyfistą nie wiem czy jestemsmile)) Uważam, że kara śmierci nikogo w Polsce nie
              > wystraszy i nic nie rozwiąże. Kara jednego miesiąca więzienia jest bardziej
              > przerażająca gdy zapadalność i wykonalność tej kary jest nieuchronna.

              Szczegolnie gdyby to byl miesiac za zabojstwo albo defraudacje miliona dolcow
              wink. Wysokosc kary odstrasza i jest potrzebny iloczyn wysokosci oraz
              nieuchronnosci. Zaden z tych czynnikow nie dziala dobrze bez drugiego .
              • sirland Re: nieuchronnosc!! 10.03.05, 13:48

                > Szczegolnie gdyby to byl miesiac za zabojstwo albo defraudacje miliona dolcow
                > wink. Wysokosc kary odstrasza i jest potrzebny iloczyn wysokosci oraz
                > nieuchronnosci. Zaden z tych czynnikow nie dziala dobrze bez drugiego .
                >
                Nie no oczywiście, że wysokośc odstraszasmile Ale wolę nieuchronna karę
                miesiąca(wstaw sobie 25 latwink) więzienia, niż straszenie karą śmierci, do której
                nie dojdzie.
                Wprowadzenie kary śmierci w obecnym stanie nic nie zmieni.

                pzdr
                pzdr
              • viper39 Re: nieuchronnosc czy wysokosc 10.03.05, 13:54
                klip-klap napisał:

                > > Pacyfistą nie wiem czy jestemsmile)) Uważam, że kara śmierci nikogo w Polsce
                > nie
                > > wystraszy i nic nie rozwiąże. Kara jednego miesiąca więzienia jest bardzi
                > ej
                > > przerażająca gdy zapadalność i wykonalność tej kary jest nieuchronna.
                >
                > Szczegolnie gdyby to byl miesiac za zabojstwo albo defraudacje miliona dolcow
                > wink. Wysokosc kary odstrasza i jest potrzebny iloczyn wysokosci oraz
                > nieuchronnosci. Zaden z tych czynnikow nie dziala dobrze bez drugiego .
                >


                przypomne tylko cos,
                ostatnie 10-15 lat w USA pokazalo ze nieuchronnosc kary i jej wysokosc
                (adekwatna do zbrodni/przestepstwa) moga ograniczyc przestepczosc, nikt juz
                tutaj nie rozprawia nad resocjalizacja bo jest to mit ktory obalony zostal
                dawno. tym podniecaja sie juz tylko zidiociale nacje w EU, ktore niedlugo
                usankcjonuja pieprzenie zwierzat? bo plany aby obnizyc wiek w ktorym sex jest
                legalny np w wieku 12 lat, sa juz na tapecie w trzech krajach EU (Dania,
                Holandia, Belgia), czy wlasnie takie przyklady ma brac Polska?
                w wiezieniach w USA jest okolo 2 milionow ludzi! ale przestepczosc spadla do
                poziomow ktore nigdy dotad nie byly notowane, w 1989 roku w samym NYC bylo
                ponad 1000 morderstw rocznie dzis to jest prawie 10 razy mniej!!!! okolo 100-
                150! poziom przestepczosci w NYC spadl ponizej sredniej krajowej, ba w USA
                przestepczosc spadla dramatycznie jest nizsza niz w EU! za to w EU
                przestepczosc rosnie, liberalizm tez rosnie, wiec moze jednak to tu w USA ma
                sie lepsze lekarstwo na przestepczosc? krzyczy sie o nie humanitarnych USA bo
                wprowadza sie spowrotem kare smierci, ale to dziala tutaj i widac efekty za to
                efektow resocjalizacji humanitarnej (niskie kary itd) nie widac nigdzie.

                wracajac do tematu czyli eutanazji, jesli w USA jest to zabronione i nie chce
                sie tego tutaj wprowadzic bo ludzie widza mozliwosci naduzycia tego, bo i
                obraza to uczucia religijne kazdej grupy religijnej tzn ze moze nie jest to
                dobry pomysl. i to juz nie tylko moje zdanie jest.

                eutanazja to nie jest samobojstwo (niektorzy myla pojecia), i tego pewnie nie
                moze pare osob zrozumiec, eutanazja nie jest tez pomoca w samobojstwie,
                eutanazja to usmiercanie osoby przez osobe trzecia jakby to nie ujac to tak
                jest, i teraz mozna do tego dodac otoczke np "ale ja sie na to zgodzilem" lub
                nie ale to jest jednak osoba trzecia ktora te smierc zadaje i tu juz nie jest
                wazne czy on jest honorowym lekarzem czy ksiedzem czy innym nobilitowanym
                gosciem on podejmuje on wykonuje (lub ktos inny) wyrok, od ktorego nie ma
                odwrotu. a sama prosba o wyrok, to juz pestka, bo jak te prosbe moze powiedziec
                gosc ktory jest w spiaczce? a zapominacie ze to moze byc jednym z punktow
                eutanazji bo np w belgii tak wlasnie jest.
                • sirland Re: nieuchronnosc czy wysokosc 10.03.05, 14:25
                  viper39 napisał:

                  , ktore niedlugo
                  > usankcjonuja pieprzenie zwierzat? bo plany aby obnizyc wiek w ktorym sex jest
                  > legalny np w wieku 12 lat, sa juz na tapecie w trzech krajach EU

                  >
                  > eutanazja to nie jest samobojstwo (niektorzy myla pojecia),
                  To do mniesmile Masz rację, to nie samobójstwo.

                  Zwróciłeś uwage na jedną rzecz. Zakłada się, że wprowadzanie kolejnych
                  liberalnych regulacji, ma miejsce w krajach wysoko rozwiniętych. Więc elementy
                  te stanowią postęp. Czy oby na pewno regulacje wprowadzane w "światłych" krajach
                  są dowodem rozwoju ludzkości.

                  Czy może pewne rzeczy nazywane rozwojem nie są w istocie cofaniem sięsmile

                  pzdr
                  • viper39 Re: nieuchronnosc czy wysokosc 10.03.05, 17:17
                    sirland napisał:

                    > viper39 napisał:
                    >
                    > , ktore niedlugo
                    > > usankcjonuja pieprzenie zwierzat? bo plany aby obnizyc wiek w ktorym sex
                    > jest
                    > > legalny np w wieku 12 lat, sa juz na tapecie w trzech krajach EU
                    >
                    > >
                    > > eutanazja to nie jest samobojstwo (niektorzy myla pojecia),
                    > To do mniesmile Masz rację, to nie samobójstwo.
                    >
                    > Zwróciłeś uwage na jedną rzecz. Zakłada się, że wprowadzanie kolejnych
                    > liberalnych regulacji, ma miejsce w krajach wysoko rozwiniętych. Więc elementy
                    > te stanowią postęp. Czy oby na pewno regulacje wprowadzane w "światłych"
                    krajac
                    > h
                    > są dowodem rozwoju ludzkości.
                    >
                    > Czy może pewne rzeczy nazywane rozwojem nie są w istocie cofaniem sięsmile
                    >
                    > pzdr

                    swietne pytanie, zawsze sie nad tym zastanawiam, i nie umiem odpowiedziec na to
                    pytanie, bo jesli sankcjonujemy np homoseksualizm jako cos normalnego (wbrew
                    naturze jednak) usankcjonujemy (jako spoleczenstwo rozwiniete) eutanazje ktora
                    jest w zasadzie pozbywaniem sie starych i nie wygodnych ludzi aby obnizyc koszt
                    zycia spoleczenstwa... to co badzie nastepne?
                    to nie postep ale rozpasanie malych grup spolecznych media podkrzykuja chcac
                    sie przypodobac spoleczenstwu, i pokazac jakie to one sa swiatowe postepowe
                    itd... czesc ludzi idzie tym samy tropem a reszta nie chcac byc pozwana
                    czarnogrodem mowi ze w zasadzie nie ma nic przeciwko temu... no i tak mamy
                    postep...heheh
    • klip-klap nie 'czy' tylko 'kiedy' 29.03.05, 19:24
      Furtka ulegnie rozbudowaniu. To tylko kwestia czasu.

      "
      Holendrzy chcą rozszerzyć eutanazję
      Holenderskie Ministerstwo Zdrowia wkrótce wyda opinię w sprawie propozycji, aby
      eutanazją objąć także niemowlęta, umysłowo chorych i dotkniętych demencją.

      Sekretarz ds. zdrowia Clemence Ross, który sprzeciwiał się w przeszłości
      rozszerzeniu prawa do eutanazji, ma przesłać parlamentowi w ciągu
      trzech-czterech tygodni opinię resortu - powiedział rzecznik ministerstwa.

      Obecnie w Holandii eutanazja jest dopuszczalna wobec terminalnie chorych
      cierpiących duży ból i proszących o śmierć. Aby ich prośbie stało się zadość,
      muszą wyrazić na to zgodę dwaj lekarze. Wszystkie takie przypadki muszą być
      zgłaszane zewnętrznej komisji złożonej z ekspertów medycznych i etycznych,
      którzy oceniają prawidłowość przebiegu procedury. W roku 2003 zgłoszono 1815
      przypadków eutanazji.

      Ross ma przedstawić rządowe stanowisko w sprawie utworzenia podobnych komisji
      rozpatrujących przypadki ludzi terminalnie chorych, skazanych na wielkie
      cierpienia, ale nie będących w stanie samodzielnie decydować o zakończeniu
      własnego życia. Utworzenie takich komisji popiera holenderskie królewskie
      stowarzyszenia medyczne.

      W styczniu holenderski dziennik medyczny "Nederlands Tijdschrift voor
      Geneeskunde" informował o 22 przypadkach eutanazji śmiertelnie chorych niemowląt
      od roku 1997, w odniesieniu do których ani razu nie interweniowali prokuratorzy.
      W omawianych przypadkach, eutanazji poddano dzieci cierpiące na ciężkie
      rozszczepienie kręgosłupa, urodzonych często z niepełnym mózgiem i nie
      funkcjonującymi organami wewnętrznymi.

      Były to pierwsze szczegółowe doniesienia o nielegalnej praktyce, uważanej przez
      jej zwolenników za etyczną, lecz której - także z moralnych względów -
      sprzeciwiają się inni, przerażeni możliwością legalnego zabijania ludzkich istot.

      Wytyczne dotyczące dopuszczenia do eutanazji niemowląt i małych dzieci znane są
      jako Protokół z Groningen, gdzie zostały po raz pierwszy sformułowane. Według
      nich eutanazja jest dopuszczalna wtedy, kiedy zespół medyczny i lekarze
      niezależni zgadzają się co do tego, że nie da się złagodzić bólu i nie istnieją
      widoki na poprawę stanu zdrowia, a rodzice takiego dziecka uważają, że eutanazja
      byłaby rozwiązaniem najlepszym.

      W raportowanych 22 przypadkach eutanazji niemowląt prokuratorzy uznali, iż
      lekarze kierowali się takimi właśnie zasadami jak w Protokole z Groningem.

      (PAP)
      "
      • viper39 Re: nie 'czy' tylko 'kiedy' 29.03.05, 21:32
        klip-klap napisał:

        > Furtka ulegnie rozbudowaniu. To tylko kwestia czasu.
        >
        > "
        > Holendrzy chcą rozszerzyć eutanazję
        > Holenderskie Ministerstwo Zdrowia wkrótce wyda opinię w sprawie propozycji,
        aby
        > eutanazją objąć także niemowlęta, umysłowo chorych i dotkniętych demencją.
        >
        > Sekretarz ds. zdrowia Clemence Ross, który sprzeciwiał się w przeszłości
        > rozszerzeniu prawa do eutanazji, ma przesłać parlamentowi w ciągu
        > trzech-czterech tygodni opinię resortu - powiedział rzecznik ministerstwa.
        >
        > Obecnie w Holandii eutanazja jest dopuszczalna wobec terminalnie chorych
        > cierpiących duży ból i proszących o śmierć. Aby ich prośbie stało się zadość,
        > muszą wyrazić na to zgodę dwaj lekarze. Wszystkie takie przypadki muszą być
        > zgłaszane zewnętrznej komisji złożonej z ekspertów medycznych i etycznych,
        > którzy oceniają prawidłowość przebiegu procedury. W roku 2003 zgłoszono 1815
        > przypadków eutanazji.
        >
        > Ross ma przedstawić rządowe stanowisko w sprawie utworzenia podobnych komisji
        > rozpatrujących przypadki ludzi terminalnie chorych, skazanych na wielkie
        > cierpienia, ale nie będących w stanie samodzielnie decydować o zakończeniu
        > własnego życia. Utworzenie takich komisji popiera holenderskie królewskie
        > stowarzyszenia medyczne.
        >
        > W styczniu holenderski dziennik medyczny "Nederlands Tijdschrift voor
        > Geneeskunde" informował o 22 przypadkach eutanazji śmiertelnie chorych
        niemowlą
        > t
        > od roku 1997, w odniesieniu do których ani razu nie interweniowali
        prokuratorzy
        > .
        > W omawianych przypadkach, eutanazji poddano dzieci cierpiące na ciężkie
        > rozszczepienie kręgosłupa, urodzonych często z niepełnym mózgiem i nie
        > funkcjonującymi organami wewnętrznymi.
        >
        > Były to pierwsze szczegółowe doniesienia o nielegalnej praktyce, uważanej
        przez
        > jej zwolenników za etyczną, lecz której - także z moralnych względów -
        > sprzeciwiają się inni, przerażeni możliwością legalnego zabijania ludzkich
        isto
        > t.
        >
        > Wytyczne dotyczące dopuszczenia do eutanazji niemowląt i małych dzieci znane

        > jako Protokół z Groningen, gdzie zostały po raz pierwszy sformułowane. Według
        > nich eutanazja jest dopuszczalna wtedy, kiedy zespół medyczny i lekarze
        > niezależni zgadzają się co do tego, że nie da się złagodzić bólu i nie
        istnieją
        > widoki na poprawę stanu zdrowia, a rodzice takiego dziecka uważają, że
        eutanazj
        > a
        > byłaby rozwiązaniem najlepszym.
        >
        > W raportowanych 22 przypadkach eutanazji niemowląt prokuratorzy uznali, iż
        > lekarze kierowali się takimi właśnie zasadami jak w Protokole z Groningem.
        >
        > (PAP)
        > "

        od tego juz niedaleko aby pozbywac sie niewygodnych...
        mozna przeciez kogos uznac za niespelna rozumu, niebezpiecznego dla otoczenia...
        pstryk i 10,000 ludzi niewygodnych juz nie ma....
        no to jest super, idiotyzm totalny
        az ciezko komentowac tak idiotyczne propozycje...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka