Dodaj do ulubionych

jak ING oszukiwał firmy

03.03.09, 19:03
za pb ulotki informacyjne dla chetnych na opcje:
www.pb.pl/images/files/2009/03/425cbdcd-cbca-4cec-afcf-7cbd473e80a6.jpg
szczególnie polecam tą:
www.pb.pl/images/files/2009/03/eae4046c-04ae-4ec0-a60b-c3dcc0877d54.jpg
i tłumaczenie, ze po 6 latach BEZKOREKCYJNEGO umaciania są dalsze
szanse na umacnianie PLN w takim stopniu, żeby zawrzeć umowę opcji.
BANDZIORY
Obserwuj wątek
    • majkelos0 Re: jak ING oszukiwał firmy 03.03.09, 19:04
      PRZEPRASZAM, po 4,5 latach, niewielka to różnica
    • szczurek.polny Bandziory? 03.03.09, 19:10
      Raczej bardzo dobrzy chłopcy. Przeprowadzają odlemingowywanie kraju.
      Operacja może i bolesna, ale w średnim i dłuższym terminie konieczna.
      • majkelos0 Re: Bandziory? 03.03.09, 19:15
        jasne, szkoda, że ty nie zostałes lemingiem, a może właśnie
        zostałeś?????
        te lemingi znają sie na produkcji wędlin, gwoździ, ubrań, opon i
        srubokrętów. Bankowi dają zarobic na przepływach pienięznych przez
        konta, na prowizjach, na odsetkach itp itd, a te bandziory podaja im
        w ramach dobrej, partnerskiej współpracy papier z którego wynika, że
        AT opiera się na nowych zasadach opracowanych tylko przez ING
        zupełnie odwrotne od stu lat doswiadczeń i teori elementarnych
        podstaw AT
        • szczurek.polny Re: Bandziory? 03.03.09, 19:29
          > te lemingi znają sie na produkcji wędlin, gwoździ, ubrań, opon i
          > srubokrętów.
          Nie. Te lemingi mają MBA i znają się na ustawianiu przetargów, zamówieniach
          publicznych, handlu złomem, dotacjach od Unii i różnych dziwnych interesach na
          pograniczu polityki i gospodarki. I popierają Platformę lub komuchów - co na
          jedno zresztą wychodzi. Nie wszystkie, ale jakieś 85% "poszkodowanych".

          Małe firmy robiące wędliny, gwoździe, ubrania i śrubokręty praktycznie nie
          oberwały opcjami. Dostało się paru niewinnym, ale powiedzmy jest to jakieś 15%
          "strat".

          Firmy z Polski nie wyjadą - jedynie zmienią właściciela, co może im wyjść nawet
          na dobre. Będą miały dostęp do najnowszych amerykańskich i izraelskich
          technologii. wink

          I co teraz będzie? Kto będzie popierał "jedynie słuszną opcję proeuropejską"?
          Kto wyłoży kasę pod stołem? Tu jest problem!
          • cojestdoktorku Re: Bandziory? 03.03.09, 19:39
            > Firmy z Polski nie wyjadą - jedynie zmienią właściciela, co może
            im wyjść nawet
            > na dobre. Będą miały dostęp do najnowszych amerykańskich i
            izraelskich
            > technologii. wink


            kolega wierzy że kapitał nie ma narodowości"?

            przecież to dramat, jak tak dalej pójdzie Polacy będą narodem
            pracującym na posadzie od zastępcy kierownika w dół, na żadnej
            wyższej!
            a Ty taki zadowolony....

            a co, że niby nie mogliśmy sobie wcześniej technologii z izraela czy
            usa zakupić?
            doprawdy, ja nie widzę najmniejszych pododów do zadowolenia...
          • majkelos0 Re: Bandziory? 03.03.09, 19:41
            nie do końca jest tak jak piszesz. takiej ulotki banki nie piszą do
            absolwentów MBA, tylko do prostych jak drut włascicieli firm albo
            dyr. finansowych. Osobiście poczułbym sie urazony jakby mi takie
            g.... połozyli na stole jako dokument do decyzji o wielu milionach
            usd
          • boorack Kiedy to było drukowane ? 03.03.09, 20:00
            Pytanie jak w nagłówku. I dwa spostrzeżenia:

            > Firmy z Polski nie wyjadą - jedynie zmienią właściciela, co może im
            > wyjść nawet na dobre. Będą miały dostęp do najnowszych amerykańskich
            > i izraelskich technologii. wink

            Mierzi mnie mentalność amerykanów i ich sposób prowadzenia biznesu. Już wolę
            Niemców, przynajmniej coś produkują a nie zabawiają się w masowanie raportów
            kwartalnych smile

            Odnośnie opcji (i w szczególności - CIRS) - diabeł pewnie tkwi w szczegółach.
            Jeżeli problem firmy to robota pana Wiesia z finansów to sprawa jest jasna i
            firma upada z winy pana Wiesia. Jeżeli zaś akwizytorzy z ING czy Raffeisen w
            ostatniej chwili jeździli nyskami po kraju i nagabywali firmy celowo
            wprowadzając klientów w błąd (i są na to dowody), to powinno się to chyba
            zakwalifikować jako wyłudzenie i ktoś powinien ponieść za to odpowiedzialność
            karną (akwizytor? kierownik akwizytora?) i majątkową (bank?). Podejrzewam że
            każdą niejasną sprawę należałoby rozpatrzyć indywidualnie - niektóre mogłyby się
            na to załapać, przynajmniej tyle wywnioskowałem z niektórych "dramatycznych"
            artykułów w gazetach (o ile nie zostały one za bardzo naciągnięte).
      • youryoss [...] 05.03.09, 22:44
        Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
        • szczurek.polny Re: Bandziory? 05.03.09, 23:27
          smile smile smile
          Mnie się za bardzo odlemingować nie da, bo ja należę do "moherów".
          Stanę sobie z boku i popatrzę, jak nasz Pan Prezes Skrzypek profesjonalnie i
          pedantycznie wykonuje to nieprzyjemne zadanie.
          No cóż, za błędy trzeba płacić, w tym również za głupotę przy urnie wyborczej.
          Sami drogie lemingi wybraliście, więc nie miejcie do nas moherów pretensji.

          A propos, co tam słychać na franku? Ruszył się i jedziemy na 5,20???

          Pozdrawiam i proszę się przyzwyczaić do uczucia dyskomfortu psychicznego.
          Odlemingowywanie niestety będzie trwało bardzo długo.
    • robisc Re: jak ING oszukiwał firmy 03.03.09, 19:58
      ex post kazdy jest madry i pluje sobie w brode; bankowcy i ekonomisci pomylili
      sie srodze i praktycznie w kazdym banku znajdziesz podobna prognoze;

      jak myslisz jaka prognoza kierowal sie PKO BP wciskajac Sphinksowi CIRS-a na
      samej gorce? polski bank, polska firma, a problem jak wszedzie; zyski i premie
      zamroczyly bankowcow, glupota zgubila niektorych managerow w firmach; ale to
      walkowano juz tyle razy, ze szkoda slow
      • kolo1974 Re: jak ING oszukiwał firmy 03.03.09, 20:59
        trafila kosa na kamien -po prostu w tych firmach na stanowiskach pracuja idioci
        (bez odpowiednich kwalifikacji)
        • szczurek.polny Re: jak ING oszukiwał firmy 03.03.09, 23:47
          > w tych firmach na stanowiskach pracuja idioci
          To nie są idioci. To są więksi cwaniacy. Oni już nie jednego przewieźli. I teraz
          nadarzyła im się okazja, żeby dymnąć bank. "Jest interes do zrobienia, ale tylko
          dla znajomych. Bank kupi od ciebie euro po 3,60 a dzisiaj one stoją 3,30.
          Wchodzisz?". Myśleli, że wyciągną kasę z małego powiatowego oddziału banku...

          Nie znam bezpośrednio przypadku, żeby ktoś, kto prowadzi swój własny biznes za
          swoje pieniądze i do tej pory nie wchodził w "szemrane interesy" popłynął na
          opcjach. Tacy ludzie mówili akwizytorom "Panie, nie mam czasu, nic nie rozumiem,
          idź pan gdzie indziej".
          Za to znam przypadki, o których teraz się mówi "no zobacz, nosił wilk razy kilka
          i tego ch..ja w końcu też ponieśli". Jacyś ubecy, dawni cinkciarze, najlepsi
          przyjaciele burmistrza - o ci tak, oni byli pierwszymi klientami banku.

          Ale mi ich nie szkoda.
          • pawel-l Re: jak ING oszukiwał firmy 04.03.09, 07:47
            Popieram szczurka. Każdy w życiu popełnia błędy i powinien za nie
            odpowiadać. Firmy zmienią właściciela, a inteligentni założą nowe i
            lepsze firmy.
            Bankructwo jest dobre i nie należy się go bać.
            • baldazar Re: jak ING oszukiwał firmy 04.03.09, 09:37
              Czy pojmujesz konsekwencje słowa " bankructwo"?
              Pomyśl o liczbie zatrudnionych razy 3.
              Tym osobom należy wypłacić zasiłki albo powiedzieć radźcie sobie
              sami. Weź pod uwagę skalę tych operacji a wtedy uświadomisz sobie,
              że może chodzić o liczbę zatrudnionych pow. miliona....
              To nie jest łatwy wybór..

              Nie bronię osób podejmujących decyzję. Nie ma dla nich odpustu.
              Skutki jednak warto oszacować ...
              • majkelos0 Spelulantom stanowcze nie 04.03.09, 10:21
                łatwo jest ocenić, czy transakcje opcyjne słuzyły zabezpieczeniu
                (ilość tych transakcji, kwota vs volumen obrotu exportowego itp) czy
                spekulacji. "Spelulantom stanowcze nie!" jak mawiał robotnik z
                plakatu z lat osiemdziesiatych. I takich jest pewnie 70-80% i ich
                nalezy olać, niech bankrutują. natomiast ci, którzy nie spekulowali
                ale wykonali, często na sugetsie banku, merytorycznie uzasadnione
                zabezpieczenie, powinni zostać jak najbardziej zabezpieczni w miare
                mozliwości prawnych
    • wolo O opcjach walutowych inaczej 04.03.09, 23:47
      www.rybinski.eu/?p=694&language=pl
      Taki obrazek - zatłoczony bazar w wielkim mieście, gdzie dobra
      wszelkiej maści co raz zmieniają właściciela, „Co trzeba?” nagabuje
      szemrany gość w skórzanej kurtce? „Dolary, złoto kupię
      sprzedam…”, „Gry, programy, filmy”. Zgarbiona staruszka podtyka pod
      nos firanki i obrusy plamoodporne, gdzieś dalej tekturowe pudła z
      chińskimi podkoszulkami…


      „Co potrzeba? Co potrzeba? Mamy wszystko czego potrzebujesz…”
      Dobiegają zewsząd głosy „To może spróbujesz szczęścia?” zapytuje
      niewysoki, z rzadka zarośnięty człowieczek o lisiej twarzy i ciągnie
      do niewielkiego nakrytego suknem stolika. „Czarna przegrywa,
      czerwona wygrywa…” szepcze znacząco patrząc prosto w oczy wzrokiem
      grzechotnika. „Zasady są proste…”, „Kto nie ryzykuje - ten nie
      zarabia…”, „No risk - no gain…”, „Złoto dla zuchwałych…” przebiegają
      myśli przez głowę. Stawiasz najpierw drobne rzeczy, co za szczęście -
      wygrywasz. Grasz więc o dużą stawkę - o wszystko. Przecież w końcu
      masz szczęście… Jak nie Ty to kto???. Szur, szur, szur, - przesuwają
      się karty po stoliku. Przegrałeś… Niemożliwe, po stoliku i „lisim”
      facecie nie ma śladu… Nie masz pieniędzy i masz długi…

      Nie chodzisz na bazar, nie zadajesz się z podejrzanymi typami od gry
      w trzy karty, nie robisz po prostu zakupów na bazarze.
      Przemieszczasz się klimatyzowaną limuzyną, z jednego szklanego
      biurowca do drugiego, cygara, kolacje, duże pieniądze, najlepsze
      garnitury, blichtr.

      Właśnie jedziesz na negocjacje, w sprawie superkontraktu, który
      zagwarantuje Ci że, nic już nie stracisz - a będziesz tylko
      zarabiał. Marmurowe schody i wysmakowane wykończenie sali
      konferencyjnej dużego banku. „Przygotowaliśmy już te kontrakty. Te o
      których rozmawialiśmy wczoraj na bankiecie.” Elegancki młody bankier
      wprawnym ruchem rozkłada na dębowym stole talię umów. „Dużo tego”
      mówisz. „Wiesz - prawnicy przygotowywali, ale nie przejmuj się. Nie
      czytaj tego wszystkiego - szkoda czasu Teraz będzie tylko lepiej…
      Podpisz i po sprawie…” Będziesz zabezpieczony po wsze czasy. Świat
      jest taki piękny…”

      Eleganckie pióro sunie po papierach, kreśląc podpisy. Jeszcze jeden
      podpis, pieczątka. Uff…. Teraz na wakacje.”. Bankier zbiera talie
      podpisanych dokumentów i pakuje do teczek - czarnych i czerwonych…

      „Miłych wakacji” - głośno życzy ci bankier.

      I dodaje już szeptem: „…czarna przegrywa, czerwona wygrywa…”.
      • westham2 Re: O opcjach walutowych inaczej 05.03.09, 09:03
        nie potrzeba opcji:
        www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=5bcf9a98-ae36-42f4-a5a8-4dbf93fad74f&open=sec
      • robisc Re: O opcjach walutowych inaczej 05.03.09, 21:39
        tak mi sie skojarzylo..Ryba byl przeciez glownym ekonomista ING, wiec jak malo
        kto zna sie na prognozach tzw. ekonomistow bankowych smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka