mistrzyk30
07.08.11, 14:53
Witam,
W dniu 05.08.2011 r. złożono w urzędzie gminy Radzymin, w imieniu mieszkańców Nadmy pismo dotyczce wylania rowu.
Nadma, 03.08.2011 r.
Burmistrz
Miasta i Gminy Radzymin
My niżej podpisani, mieszkańcy Nadmy, posiadający posesje w pobliżu rowu melioracyjnego, biegnącego od strony miejscowości Kobyłka przez ul. Czarna następnie wzdłuż ulic Nowej i Starej w Nadmie do rzeki Czarna, niniejszym składamy skargę na zaniedbania jakich się dopuszczono w zakresie prawidłowej gospodarki wodno-melioracyjnej, których skutkiem są zalania i podtopienia wielu posesji w Nadmie.
Rów melioracyjny, który 31.07.2011 r. stał się powodem powodzi, nie jest przystosowany do odbioru i odprowadzenia takiej ilości wody jaka jest ostatnio do niego wtłaczana od strony miasta Kobyłka.
Rów ten wykopano w okresie międzywojennym w celu odwodnienia i melioracji okolicznych pól uprawnych i gospodarstw zlokalizowanych na terenie Nadmy i niewielkiej części Kobyłki i przez szereg lat należycie spełniał swoja rolę. Problem pojawił się dopiero około 2009 r. od kiedy to miasto Kobyłka zaczęło zrzucać wodę z oczyszczalni ścieków służącej potrzebom nowo wybudowanego osiedla, jak również z rowów melioracyjnych odwadniających znaczny obszar miasta, do rowu melioracyjnego nieprzystosowanego do odbioru takich ilości wód.
I tak sukcesywnie miasto Kobyłka tworząc nową sieć urządzeń melioracyjnych na swoim terenie wprowadza wody do rowu melioracyjnego płynącego przez Nadmę. Na efekty takich działań nie czekaliśmy długo, bo już pierwsze poważne wylania rowu pojawiły się w 2009 r. a w 2010 r. zwiększyła się ich częstotliwość i skala.
Dzieje się tak nie tylko po ulewnym deszczu (03.06.2010r.), ale również w czasie bez opadów, jak miało to miejsce w czasie upalnego, suchego lipca i sierpnia ubiegłego roku.
Jak utrzymują przedstawiciele Urzędu Kobyłka zrzut wody do rowu melioracyjnego znajdującego się na terenie Nadmy odbywa się na podstawie porozumienia zawartego między Gminą Radzymin i Miastem Kobyłka, o którym notabene nikt w urzędzie Gminy Radzymina nawet nie słyszał.
Problem przybrał na sile w 2011 r. kiedy gwałtownie podniósł się poziom wód gruntowych. Brak jakichkolwiek działań konserwujących, pogłębiających rów jest dotkliwie odczuwalny przez nas mieszkańców Nadmy . Zły stan rowu, który w dodatku niedrożny w wielu miejscach bez radykalnej przebudowy musiał doprowadzić do katastrofy, czego namiastkę mieliśmy 31.07.2011r.
W niedzielę 31.07.2011 r. padał deszcz od godz. 16 , rów wylał około godz.20. Deszcz przestał padać, ale wtedy zamiast odetchnąć z ulgą zaniepokoiliśmy się podnoszeniem poziomu i wzmożonym napływem wody ze strony Kobyłki, która zalała nasze posesje. W bezdeszczowy poniedziałek sytuacja uległa jeszcze pogorszeniu. Podczas odwiedzin włodarzy naszego terenu na czele z Burmistrzem Miasta i Gminy Radzymin oraz Starostą Powiatu Wołomińskiego Panem Piotrem Uścińskim, które miały miejsce w dniu 03.08.2011 r. my zdesperowani mieszkańcy Nadmy pokazywaliśmy nasze zalane domostwa i ogródki. Spotkanie nie napełniło nas optymizmem, ponieważ nie padły żadne propozycje poprawy sytuacji , żadne deklaracje działań na przyszłość. Daliśmy upust uzasadnionemu żalowi w zamian nie otrzymując nic.
Dlatego żądamy:
1. radykalnych działań w kierunku odcięcia miasta Kobyłki od przedmiotowego rowu, takiej przebudowy rowu, aby Kobyłka stworzyła własne urządzenie melioracyjne, które odprowadziło by sieć odwodnień do rzeki Czarna, omijając wieś Nadma ,
2. pogłębienia, poszerzenia i udrożnienia rowu na wszystkich przepustach, aby nadmiar wody mógł być przyjęty przez rów,
3. poinformowania nas, kto jest odpowiedzialny za katastrofalny stan odwodnień Nadmy,
4. poinformowania nas, kto będzie pokrywał szkody poczynione przez wylany rów,
5. poinformowania nas, w jakim zakresie i stopniu Gmina Radzymin będzie stroną w dochodzeniu odszkodowań od miasta Kobyłka?
Pisemną odpowiedź na nasze żądania proszę przesłać w terminie określonym w kpa na adres:
Teresa Dąda
ul. Czarna
05-261 Nadma
W załączeniu: 202 podpisy mieszkańców Nadmy