Dodaj do ulubionych

problem czy nie?

02.11.09, 09:53
wczoraj moj maz wypil piwo, poczym pochwalil sie ze to zrobil i
uznal za zaszczyt ze mi to powiedzial i ze ja nie slyszalam ze on to
robi bo bylam tak zajeta buszowaniem w necie
ja na to ze zawsze wolal piwo niz mnie i rozmowe, on na to ze ja
jestem zalosna ze mu nawet jedno piwo wypominam i co sie takiego
stalo, umyl sie i poszedl spac, a ja wparowalam do pokoju i pytam
sie ile bedziemy sie klocic i rozpamietywac jedno piwo, ze zycie
toczy sie dalej, on do mnie co sie stalo ze wypil jedno piwo a ja do
niego co sie stalo jakby nie wypil, jeden ciagnie w jedna strone
drugi w druga i mysle sobie to niech sie obraza wyszlam z pokoju.
planowalam ze nie bede spac z nim wylko wyniose sie do drugiego
pokoju ale jestem za slaba na robienie takich rzeczy jak przyszlam
do niego to sie przytulil jakby nic sie nie stalo rano dalam mu
buziaka bo wychodze pierwsza ..... ale jak mam ragowac dalej?
wiem ze ten watek juz zakladalam ale zawsze wraca jak maz wypije, na
mnie alkohol dziala jak plachta na byka, nie wazne w jakich
ilosciach, o co w tym wszyskim chodzi jak z nim rozmawiac? czy sie
obrazic i czekac tydzien az cos raczy powiedziec? czy ja przesadzam?
on nie widzi problemu ja sie o niego boje ojciec alkoholik bardzo
lubi to robic matka najpierw zagorzala przeciwniczka potem robila i
robi z ojcem dla nich dwa piwa dziennie to nie picie oczywiscie
mowie i rodzicach meza czy to problem?
Obserwuj wątek
    • kajda28 Re: problem czy nie? 02.11.09, 10:27
      Prawdę mówiąc nie wiem w czym masz problem:( chyba że Twój mąz jest
      alkoholikiem, ale jeżeli nie jest to przecież alkohol jest dla
      ludzi. Myślę że masz problem ze sobą, i powinnaś coś z tym zrobić.
      I przestań patrzeć na swojego męża przez pryzmat jego rodziców, on
      jest odrębną osobą.
    • e4ska Re: problem czy nie? 02.11.09, 23:05
      Polecam litanię do Świętej Konsekwencji.
      :-)))

      Święta Konsekwencja wstawia się za tymi, które są konsekwentne. W żadnym wypadku
      nie wstawia się za tymi, które wieczorem jeżą się na zapach piwa - a czemu to
      niby mają wąchać piwne opary... taż koniak lepszy (lampka sztuk jedna), a rano -
      jak przyszlam
      > do niego to sie przytulil jakby nic sie nie stalo rano dalam mu
      > buziaka bo wychodze pierwsza ....


      Toś go konsekwentnie wynagrodziła i jakby czarno na białym wypisała: Tak,
      uwielbiam, kiedy wieczorem pijesz piwo, kochanie... cmok! po prostu lubię się z
      tobą droczyć, kochanie, bom ja głupia baba jest i moje fochy można sobie ...
      teges, cmok.

      A Święta Konsekwencja patrzy i zapamiętuje, i będziesz miała to, co jej
      okazujesz, że lubisz.

      Piwo... poza domem, na imprezie, a nie w domu... W domu to jest herbata, kawa i
      rumianek. Było piwo? nie ma cmok!

      Z pomocą Świętej Konsekwencji możesz mieć wieczory bez piwa. Albo pijaka na
      każdy wieczór. Co sobie konsekwentnie zażyczysz...
      ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka