obajednacy
08.11.09, 11:50
Moja druga połowa właśnie pojechała na działkę popracować.Gdyby był na kacu to
siedziałby ze mną w domu,a tak pojechał coś tam zrobić wewnątrz budynku.W
tygodniu ciężko pracuje do póżnych godzin ,sobota praca na działce do
pózna,teraz pewnie i niedzielę tak będzie spędzał.Na mój protest powiedział że
nie będzie marnował niedzieli przed telewizorem,chcesz to jedż ze mną.Nigdzie
nie jadę,spędzę dzień przed kompem, albo obejrzę jakiś film.Jesteśmy oboje
nieżle zakręceni.