Dodaj do ulubionych

Detox prywatny czy państwoy

09.11.09, 15:54
Na panstwowym detoxie możesz sie przez 3 godziny prosić o tabletke
przeciw bulowi zęba i będa cie traktować jak więźnia bez praw nawet
są tam problemy by słuchać swojej własnej muzy na mp3 ponieważ moze
sie okazać ze take użądzenia są zabronione . A co moze cie spotkać w
ośrodku prywatnym hmm to samo tylko,że za to zapłacisz Uwaga na
ładnie wygladajace strony internetowe np www.janochy.pl na wstępie
możemy tu zobaczyć kort tenisowy i zoo a co nas czeka po przyjeździe
hmm trafiamy na śmierdzącą wiochę bo jak wiadomo na każdej wiosce są
pola a co się z tym wiąze to takie pole jest nawożone nawozem ,który
niestety śmierdzi jak z ruskiego kibla.Wiocha to wiocha nie dajcie
się skusic na swieze powietrze bo go tam nie zastaniecie . Nigdy nie
opłaca się płacić z góry za cały miesiac w janochach dla przykładu
płaci się 12 tys za miesiac i ja właśnie zapłaciłem tyle za pewna
osobe by jej pomuc i wiecie co się stało zostałem zwyczajnie
oszukany i nie dostałem zwrotu kasy dlatego ,że szef ośrodka
zasłania sie umową w ,której jest napisane ,że wpłata nie podlega
zwrotowi . Więc wyszło ,że za 4 dni leczenia zapłaciłem 12 tys
trochę dużo.Z jakich powodów wyżucaja z takich osrodków - zupełnie z
błachych takich jak palenie papierosów, ochlapanie jakiegoś frajera
np kierownika ośrodka na śmingus dyngus itd.Na miejscu w janochach
trafiamy na niewyszkoluny personel ,który nie potrafo nawiązać
kontaktu z młodzieżą ponieważ nie ma pojęcia o problemie narkomanii
a najgorszy w janochach jest ten zul z krzywym ryjem ktego zdjęcie i
jego przepitej mordy złodzieja można zobaczyć na stronie
www.janochy.pl na tego złodzieja bym uwazał w szczegulnosci bo to
pijak i przekręt
Obserwuj wątek
    • e4ska Re: Detox prywatny czy państwoy 09.11.09, 16:21
      Brain...

      Może by tak założyć jakieś stowarzyszenie, które broniłoby ludzi nabitych w
      butelkę? Nabitych przez rozmaite super ośrodki z super kadrą z super wynikami.
      Takie historie jak twoja, opowiedziana językiem emocjonalnym ;-), to podobno
      normalka w naszym kraju. Ostrzega się klientów przed zawieraniem niekorzystnych
      umów z róznymi cwanymi towarzystwami, ale jakoś zapomina sią ostrzec naiwnych,
      zrozpaczonych ludzi przed cwaniakami z pijackich kurortów.

      Słuchaj - zachowaj dobrze kwity .
      I może udaj się do prawnika... jeśli coś jeszcze zostało ci w kieszeni po cudnym
      drenażu. Jest taki psikus prawny, dzięki ktoremu osoby podpisujace niekorzystna,
      absurdalna umowę moga chociaż po częsci odzyskać kwotę.

      A jak sie traktuje "chorych" pijaków w różniastych ośrodkach czy na oddziałach
      szpitalnych?

      Ludzie racjonalizują: bo to dla mojego zdrowia, bo ja chcę żyć.
      ano.
    • yuraathor Re: Detox prywatny czy państwoy 09.11.09, 17:08
      no uśmiałem się.
      ale i współczuję, współczuje głupoty
      za 12 tysięcy to lepiej było sie wybrac za koło podbiegunowe,
      jedyne miejsce gdzie włada lód.
      tam bys się nie napił ani nie naćpał
      • brainslasher Re: Detox prywatny czy państwoy 09.11.09, 20:05
        yuraathor napisał:

        > no uśmiałem się.
        > ale i współczuję, współczuje głupoty
        > za 12 tysięcy to lepiej było sie wybrac za koło podbiegunowe,
        > jedyne miejsce gdzie włada lód.
        > tam bys się nie napił ani nie naćpał



        "one way ticket"
        No uśmiałem sie z ciebie bo nawet nie czytałeś tego co napisałem
        moze sam byłeś pijany albo naćpany ? Albo poprostu jesteś głupi i
        nie umiesz czytać. To ja tobie współczuje głupoty ponieważ wychodzi
        na to ,że nie umiesz czytać zapraszam spowrotem do 1 klasy .Czy
        napisałem gdzieś ,że to ja miałem problemy z nałogami ?Dobra to
        jak odzyskam czesć pieniedzy to Ci dam i sobie tam pojedziesz na ten
        biegun jak tak bardzo chcesz ale starczy tylko na bilet w jedna
        stronę
        a tak wogóle to ja tobie współczuje głupoty bo
        wypowiadasz sie tak jakbyś wogóle nie czytał tego co napisałem , czy
        było gdzieś słowo o tym ,ze to ja miałem problemy z nałogami ?
        Wnerwia mnie jak ktos sie wypowiada a nie jest w temacie ponieważ
        nawet nie czytał dokładnie tematu na ,który się wypowiada to zwykły
        debilizm i głupota powinni usówać takich z forum .Chyba zrobie
        specjalna ankietę czy usówać takich z forum czy nie sądze ,że jak
        dalej tak będzie i ludzie się będą wypowiadac z czystej złośliwości
        nie czytając dokładnie tematów na forum to takie forum zejdzie na
        psy.
    • czlowieek Re: Detox prywatny czy państwoy 09.11.09, 17:36
      Super powód. Można się porządnie napić po tym wszystkim. Od razu
      będzie ładniej na świecie. I jeszcze ten smród z pola.
      • e4ska Re: Detox prywatny czy państwoy 09.11.09, 18:03
        No przecie gość napisał, że nie on się tam detoksyzował.

        Jasno napisał:
        zapłaciłem tyle za pewna
        osobe by jej pomuc i wiecie co się stało zostałem zwyczajnie
        oszukany i nie dostałem zwrotu kasy dlatego ,że szef ośrodka
        zasłania sie umową w ,której jest napisane ,że wpłata nie podlega
        zwrotowi . Więc wyszło ,że za 4 dni leczenia zapłaciłem 12 tys
        trochę dużo.


        Wyszło po 3 tys. zł za dobę.

        Nie ma się z czego śmiać... ludzie w rozpaczy zaciągają ogromne kredyty. Nie
        dość, że naganiamy klientów rozmaitym ośrodkom pisząc: Sam sobie nie poradzisz -
        a można sobie bez trudu poradzić, wiem po sobie - to jeszcze śmiejemy się, że
        kogoś oskubano.

        Nie pierwszy raz takie rzeczy czyta się na forach. Pewnie, ładniejsze są rzewne
        teksty z gatunku "kolejna rocznica..." - ale podpisywanie cwanych umów to jest
        bardzo poważny problem.

        Zainteresowani powinni wiedzieć, co podpisują i w razie naruszenia regulaminu
        przez pacjenta powinno się odzyskać chociaż część kasy. Bo ośrodek za nic
        własciwie nie odpowiada. Że się pacjent upije już w drodze do domu.... a kogo
        obchodzi skuteczność? Jak osoba nie pije i nie ćpije - o, to wielka zasługa
        tamtejszej kadry, ale jak nadal pije i ćpije - to kadra niewinna jak rączki Piłata.

        Można przecie udać się do sądu - skarży się chirurgów, skarży dentystów,
        urologów się skarży - to może by tak pogonić święte krowy z naszego poletka.

        ?????
        • czlowieek Re: Detox prywatny czy państwoy 09.11.09, 19:02
          ...można także nie wierzyć we wszystkie napisane słowa, biorąc pod
          uwagę ogromną siłę iluzji, baśni, w jakiej tkwi pijący alkoholik...

          ...można pomyśleć o tym, jak wielkim zniewoleniem jest złość, która
          skutkuje agresywnym obrażniem ludzi...

          Ja pomyślałem, że autor wątku nie chce nie pić, i dlatego nie podoba
          mu się w ośrodku, a agresja na forum jest spowodowana brakiem
          pomysłu na to co robić, bo to koniec świata przecież, a w ośrodku
          zamiast utulić i zrozumieć człowieka, trzeba się podporządkować, a
          do tego pole śmierdzi.

          Dzięi e4ska za dobre słowo o blogu :) Potrzeba mi w tym wsparacia.
          • brainslasher Re: Detox prywatny czy państwoy 09.11.09, 19:38
            ... Może tak naucz sie czytać bo ja nie mam problemów z nałogami i
            wyraźnie napisałem ,że zapłaciłem za pewna osobę a nie za siebie
            wiec wychodzi na to ,ze sam masz poteżną siłę Iluzji i baśni bo
            wymyśliłeś ,że to ja się leczyłem a tak na marginesie czy były
            jakies słowa o alkocholu hmm to tez chyba wymyśliłeś.Byłem w kilku
            takich ośrodkach jako osoba odwiedzajaca a nie klient to chyba wiem
            jak to wyglada a baśnie i iluzje zachowaj dla siebie bo sam jesteś
            ich twórcą
          • brainslasher Re: Detox prywatny czy państwoy 09.11.09, 19:40
            czlowieek napisał:

            > ...można także nie wierzyć we wszystkie napisane słowa, biorąc pod
            > uwagę ogromną siłę iluzji, baśni, w jakiej tkwi pijący
            alkoholik...
            >
            > ...można pomyśleć o tym, jak wielkim zniewoleniem jest złość,
            która
            > skutkuje agresywnym obrażniem ludzi...
            >
            > Ja pomyślałem, że autor wątku nie chce nie pić, i dlatego nie
            podoba
            > mu się w ośrodku, a agresja na forum jest spowodowana brakiem
            > pomysłu na to co robić, bo to koniec świata przecież, a w ośrodku
            > zamiast utulić i zrozumieć człowieka, trzeba się podporządkować, a
            > do tego pole śmierdzi.
            >
            > Dzięi e4ska za dobre słowo o blogu :) Potrzeba mi w tym wsparacia.



            ... Może tak naucz sie czytać bo ja nie mam problemów z nałogami i
            wyraźnie napisałem ,że zapłaciłem za pewna osobę a nie za siebie
            wiec wychodzi na to ,ze sam masz poteżną siłę Iluzji i baśni bo
            wymyśliłeś ,że to ja się leczyłem a tak na marginesie czy były
            jakies słowa o alkocholu hmm to tez chyba wymyśliłeś.Byłem w kilku
            takich ośrodkach jako osoba odwiedzajaca a nie klient to chyba wiem
            jak to wyglada a baśnie i iluzje zachowaj dla siebie bo sam jesteś
            ich twórcą

            • e4ska Re: Detox prywatny czy państwoy 09.11.09, 20:28
              Brain, spokojnie.

              Tutaj jest tylko forum. Mocno zapyziałe, jego świetnosć minęła tak ze trzy lata
              temu, a nowa świetność - może nadejdzie, a może nie.

              Nie walcz z tymi, którzy ci odpowiedzieli - ostała ich tutaj maleńka garstka.

              Jednak - jeśli chcesz ostrzec ludzi przed nabijaniem kabzy rozmaitym sprytnym
              ośrodkom - to napisz, co się własciwie stało. Bo może kto przeczyta i nie
              popełni twojego błędu.

              Nawet gdybyś to ty we własnej osobie został wy...ony z ośrodka:
              pamiętaj,ośrodkowi wiedzą, z kim mają do czynienia. Pijak czy narkoman, na
              głodzie - to on mur berliński obaliłby jak nic - dla flaszki czy strzykawki. Wie
              ośrodek, że ludzie na głodzie są szaleni... mogą co potłuc, napluć, wykrzyczeć.
              To specyfika tej choroby jest.

              Pisała tu na forum dziewczyna, która zainwestowała całą swoją bidną kasę na
              takie leczenie, nie wytrzymała, napiła się - paszła won jej zrobili. Ale
              kasy nie oddali. Bo podpisała umowę.

              Jeśli podpisujesz umowę w silnym wzburzeniu - masz np. dziecko uzależnione czy
              kobietę (czy mężczyznę), których kochasz nad życie - to sąd weźmie pod uwagę
              twoje wzburzenie.

              Możesz napisać do samego ministerstwa... możesz iść do prasy (Gazetowych nie
              polecam, chociaż, kto wie...).

              Albo możesz opuścić nisko głowę i nie zrobić nic.

              Twój wybór.

              No i jeśli nie jesteś z konkurencji... bo i tak może być :-)

            • kajda28 Re: Detox prywatny czy państwoy 10.11.09, 08:22
              Brainslalcher ale ty wrażliwy jesteś na swoim punkcie, broń Boże
              aby tylko ciebie nie kojarzyć z żadnymi nałogami i uzależnieniami,
              bo od razu się bronisz stosując atak. Ciekawe dlaczego?
          • e4ska Re: Detox prywatny czy państwoy 09.11.09, 20:41
            Ja tak przeleciałam właściwie, emocjonalnie, muszę się wczytać, żeby coś
            wyciągnąć dla swego umysłowego widzimisię.

            W szybkim przelocie wybierałam to, co dla mnie bliskie.

            Sen.

            W moim mieszkaniu, w starej burżuazyjnej łódzkiej kamienicy, odbywały się
            dziesiątki spotkań filmowych, muzycznych... Montowaliśmy, udżwiękowialiśmy,
            byliśmy fanami tego miasta takim, jakie ono jest teraz.

            Ale ja wtedy jeszcze nie kochałam tego miasta. Teraz dopiero je kocham.

            Śnię wielkie amfilady, widzę zdobione sufity ponad cztery metry nad głową...
            przechodzę jakimiś korytarzami, schody, otwieram wysokie dzrwi i się zachwycam,
            zachwycam, zachwycam... i dziwne, bo zawsze jestem u siebie. Duchowo - jestem u
            siebie.

            no, to tak w wątku o cwanych ośrodkach :-)

            Ale może być i tu.
            • e4ska Powyżej do Czlowieka. 09.11.09, 20:43
              Przepraszam, Brain ;-)
              • deoand Re: Powyżej do Czlowieka. 09.11.09, 21:40
                Dobrze by było jakby autor wątku zapłacił za siebie aby go nauczyli ortografii a
                nie za kogoś aby jego / ją / oduczyli alkoholizmu czy narkomanii ..

                W obu przypadkach szanse powodzenie bliskie zeru !!
                • e4ska Re: Powyżej do Czlowieka. 09.11.09, 22:14
                  Kochany Deo.
                  Czy uważasz, że osoba niepisząca w sposób ortograficzny powinna być skazana na
                  opłacenie 12 tysięcy za cztery dni pobytu w ośrodku Janochy?

                  Tzn. ja wiem, że uważasz. Pytanie było retoryczne. Jeżeli głupi ćwok wybulił 12
                  tys., podpisując beznadziejnie idiotyczną (dla siebie) umowę, oczywiście,
                  stawiając się z góry na przegranej pozycji - to co, ma mordę wsadzić sobie i
                  płacić następnym znawcom problemu?

                  Tylko, drogi Deo: w ten proceder dochodowy powinno wleźć państwo. Albo
                  organizacja międzynarodowa.

                  Bo my som w Unii. A w Unii som tzw. prawa jednostki. Implementowane przez naszą
                  bananową ojczyznę.

                  I się może okazać znienacka, że umowa finansowej treści, podpisana przez osobę w
                  stanie silnego wzburzenia emocjonalnego, jest - kiciu miły - nie tylko nieważna,
                  ale wręcz - do kicia z nią można zalecieć.

                  I może się okazać to samo, co w wypadku domków nieprzyjemnej starości. Że nie
                  wystarczy postawić sobie chatkę na wygnojonym polu, zatrudnić ludzi na
                  umowę-zlecenie, ale jeszcze trzeba spełniać tzw. warunki. Humanitarne -
                  delikatnie mówiąc. Bo teraz to pierwszy lepszy cieciu otwiera placówkę leczenia
                  alkoholików i dobrze mu z tem.

                  Do czasu, Deo, do czasu. Jeszcze ty się nauczysz grzecznie przed pijakiem czapkę
                  zdejmować, bo nie nos dla tabakiery, ale tabakiera dla nosa.
                  :-)
                  ................................................................
                  Aha, nasze głupiątko wyniesło temat na oślą. Jak chcesz, to sobie przeczytaj. Bo
                  o tobie wzmianka ;-)))
                  • deoand Re: Powyżej do Czlowieka. 09.11.09, 23:11
                    No jednak eska mnie dobrze znasz aż dziw bierze .. rzeczywiście tak sądze ...

                    Gościu jakis pewno nowobogacki po zawodówce albo Inżynier z dysleksją
                    hahahah ma ochote płacic w prywatnym ośrodku za kogos co wieje po czterech
                    dniach bo mu się odechciało terapii i zachciało pić ...
                    No to niech sobie płaci ....

                    to samo można miec za friko w państwowym ...

                    W Tuszynie płaci się 850 z góry za trzy dni detoksu i jak zwiejesz to ci tez nie
                    zwracaja ale za terapię nie płacisz z góry za całośc tylko jakos tak na częsci ...

                    ale mamy kapitalizm eska - jak jesteś frajerka to płacisz ...

                    niestety wyleczenia z alkoholizmy wyjatkowo ciężko kupic i tutaj pełna
                    demokracja wytrzeźwiec moze ten co za friko i ten co za pieniądze .

                    Na ogół to sie mnie kłaniają ale jak ja wchodze to ja sie kłaniam - bo jestem
                    dobrze wychowany a kobietom to rzeczywiście kłaniam sie pierwszy choć moje
                    poglądy na alkoholizm kobiet znasz !!!
                    • e4ska Re: Powyżej do Czlowieka. 09.11.09, 23:35
                      Przepraszam cię, Deo. Pewnie to prowokacja jest. Na forach rzecz zwyczajna.

                      Bo akurat o tych Janochach to - jeśli mnie pamięć nie myli - bardzo dobrze
                      pisali zaleczeni pacjenci.

                      Pijak to jest osoba niepełnosprawna.
                      No i tak; w powodzi pierdooł - integracja, mamusia downa (zgodnie z wytycznymi)
                      chce, żeby syn został fryzjerem, szkoła piepszy to wszystko..., bo niby kto
                      chciałby być czesany przez downa, ja nie...

                      To i trzeba ustawowo: pani na prawo, a pan na lewo.

                      Ale z tym płaceniem, Deo - to tak być nie może... Może ja głupia jestem i mam
                      prawo głupią być...


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka