5listopad09
11.11.09, 07:25
Witam.Czytam Was od jakiegoś czasu.Wiem,że mam problem z alkoholem
jednak nie jest to typowe picie,chociaż może mało wiem...Moim
głównym problemem jest piwo.Zdarzało się,że wracając z pracy
kupowałam sobie 4 piwa,wypijałam je i czasami albo mi to starczyło
albo szłam sobie dokupić ale to sporadycznie.Na czym polega mój
problem.Otóż zawsze wracając z jakiegoś spotkania na którym był
alkohol,nieważne w jakich ilościach,otóż zawsze musiałam sobie kupić
do domu piwo.Nie raz nie byłam w stanie wypić nawet pół puszki ale
kupione musiało być.Z tego wynikał kolejny problem,budziłam się rano
i zaczynałam pić to co kupiłam wczoraj(oczywiście rzecz dotyczy
tylko weekendów)obiecując sobie,że wypiję tylko to co mam.Oczywiście
załapywałam smaka i szłam po następne.I tak wyglądały te cholerne
weekendy.Nie pamiętam już kiedy miałam trzeźwy weekend,zaczynając od
piątku kończyłam w niedzielę,żeby w poniedziałek być gotowa do
pracy.W weekend ze Świętem zmarłych przesadziłam i w poniedziałek
nie poszłam do pracy.Załatwianie urlopu na żądanie,ściemnianie o
jakiejś chorobie i w końcu myśl,że chyba to jest to moje dno-
nawaliłam w pracy.Telepawka,kołatanie serca,strach przed nie wiadomo
czym,zero spania.O całej sytuacji wiedzą dwie osoby-moi
przyjaciele.Przyjaciółka mówi mi,że istnieje takie forum i daje
namiary więc was czytam,do tego przekopuję internet w poszukiwaniu
placówki,która mi pomoże.Przyjaciel daje mi namiary na takową w moim
mieście.Ale jeszcze idę po to cholerne piwo w środę,bo przecież mam
urlop,żeby było smieszniej w lodówce stoi jakaś wódka z
zamierzchłych czasów ale wogóle mnie do niej nie ciągnie.W czwartek
5 listopada dzwonię do poradni i umawiam się na wizytę,jestem tam na
drugi dzień o 8 rano i zaczynam moją walkę.Na razie dostałam
antydepresanty na dzień i tabletki na sen.Jutro o 9 moje pierwsze
spotkanie z psychologiem...Minął tydzień bez piwa,przeżyłam pierwszy
trzeźwy weekend.Zobaczymy jak to wszystko się będzie
toczyć.Pozdrawiam Was wszystkich,tak się chciałam wypisać,może
trochę nieskładnie za co przepraszam.