aizara 14.11.10, 21:34 wiem ze mam problem choć ciągle mowie sobie że go nie mam Pomóżcie TRZY RAZY STAWAŁAM PRZED DRZWIAMI PORADNI ? I MOWIE ZE NIE ZE SOBIE PORADZĘ a jednak robię to samo Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pierzchnia Re: Od czego zacząć 14.11.10, 21:53 Trudno sobie poradzić, gdy człowiek nie ma doświadczenia, w tym względzie. Ważne jest również to, jak głębokie jest Twoje uzależnienie. Wielu uratowało AA, inni szukali innych dróg /z różnym skutkiem/, ale jedno mogę Tobie powiedzieć - dziś czuję się znakomicie, a przecież nie piję. Warto się przełamać i spróbować zaproponowanej metody - przecież jesteś wolnym człowiekiem i zawsze możesz spróbować gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
deoand Re: Od czego zacząć 14.11.10, 21:54 Ano trzeba zacząć od przestania picia , pójścia do Poradni , otworzenia drzwi i zapisania sie i rozmowy z jakimś tam terapeutą - jak z księdzem - moze pomoze -choc watpię - jak nie pomoże to Oddział Zamknięty !!! Odpowiedz Link Zgłoś
czlowieek Re: Od czego zacząć 15.11.10, 00:16 Wiesz... Ja wcale Ci się nie dziwię. Trudno jest przełamywać bariery. Z Twojego punktu widzenia, tak przypuszczam, to jest przyznanie się do życiowej porażki, problem z zaakceptowaniem nowej siebie, innej niż marzyłaś kiedyś, lęk przed tym co będzie, bo jest nieznane, i jak się zapowiada bardzo trudne. Kto Ci obiecał, że będzie zawsze łatwo, ładnie, bez zmian? Ale chyba nie ma wyjścia. Jak nie wiesz kim jesteś, jeśli się wahasz, to nie wiesz co robić z sobą za bardzo. Ale jak już będziesz miała pewność, jak już się nazwiesz alkoholiczką, jak już będziesz chciała nie pić, to poczujesz ulgę. I już będzie wiadomo co robić. Oczywiście dwie rzeczy przede wszystkim – praca nad sobą na terapiach i praca nad sobą w AA. Te dwie rzeczy. Obie bardzo przydatne. Będziesz więc chyba musiała otworzyć te drzwi, a w sensie metaforycznym, także wiele innych. Może okazać się po jakimś czasie, że ten cały alkoholizm, to wcale nie jest tragedia wielka, że można z nim żyć dobrze i długo, a nawet więcej... Może okazać się, że to życie nowe bez alkoholu, trzeźwe, kiedy bez przeszkód kontaktujesz się z rzeczywistością, kiedy już nauczysz się funkcjonować bez alkoholu, może być naprawdę fantastyczną przygodą. Pełno jest ludzi, którzy tak mają. Cieszą się życiem. Pełno takich, którzy nie chcieli przestać pić nie ma między nami. Bo alkoholizm ma to do siebie, że się rozwija. uwaga.onet.pl/174388,reportaze,kiedy_powinna_wlaczyc_sie_nam_czerwona_lampka,wideo_detal.html Obejrzyj to sobie. Pozdrawiam Cię serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
elfkabezhaltera Doskonale ciebie rozumię 15.11.10, 07:27 Ja przez trzy czy cztery lata nie akceptowałem diagnozy lekarza-terapeuty. A stanie przed drzwiami i uciekanie bez wejścia - tak miałem, w różnych sprawach, przez dłuższy czas. Ogólna nie umiejętność załatwiania spraw, "nie umienie" funkcjonowania w życiu. Może pomoże jak weźmiesz kogoś ze sobą - może wstyd przed ucieczką (przy świadku) przemoże irracjonalny strach przed wejściem? Ale wejśc musisz sama ... Wytrwałości życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Od czego zacząć 15.11.10, 08:21 Od odpowiedzi samej sobie na pytanie: czy naprawdę chcesz przestać pić ? Dopiero wtedy dalsze kroki mają sens. Poczytaj w wątku HALT, znajdziesz tam informacje, które byc może pomoga Ci w decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
kuk_krakauer Re: Od czego zacząć 15.11.10, 08:49 Ja "sobie radziłem" kilka lat i o kilka lat za długo piłem. Nie znam osoby, która sama "sobie poradziła". Z alkoholem zacząłem "radzić sobie" dopiero po terapii zamkniętej i po kontynuacji tejże. Bardzo pomaga mi AA. Po prostu wejdź do poradni i powiedz, że już nie dajesz sobie rady. Poddaj sie radom terapeutów. Wierzę, że bedąc z innymi dasz "sobie radę". Sama nigdy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
oryginal23 Re: Od czego zacząć 15.11.10, 09:38 Terapia zamknięta i motywacja. 23. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Od czego zacząć 15.11.10, 12:05 oryginal23 napisał: > Terapia zamknięta i motywacja. > 23. ____________________________. Co masz na mysli z ta "motywacja" - j-23...? A... Ps. Mnie nie tylko zycie uratowala Wspolnota AA, ale dala mi niebo na ziemi jeszcze za zycia...! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Od czego zacząć 16.11.10, 19:00 A może by tak skorzystać z batalistyki średniowiecznej, starożytnej oraz fantasy? Forsowanie bram należy do bardzo widowiskowych zajęć rozmaitych armii i ich dowódców. Czuwając ostatnio przy łóżku chorego raczyłam obejrzeć którąś tam ekranizację epopei Tolkiena. Pokazywano metody zdobywania murów. Osobiście podoba mi się atak z użyciem ognia: robisz sobie żelaznego smoka, wstawiasz mu w protezy beczki z płonącą mazią (u nas może to być smoła, lepik, koktail Mołotowa), po czym bodziesz łbem bestii bramy poradni. Puszczą - jako żywo! więcej inwencji i powodzenia! hej :-) Odpowiedz Link Zgłoś
pierzchnia Re: Od czego zacząć 16.11.10, 19:19 Tak, tego smoka/NFZ/ należy uraczyć Szewczykiem Dratewką albowiem, jak uczy historia - największe zmiany zachodzą po wybuchu. Osobiście nie delektuje się taką literaturą i muszę się przyznać, że powód jest prozaiczny - strach. Otóż jeden ,z wielbicieli tego autora, uwierzył w swoje nadludzkie możliwości i wyskoczył przez okno -wydawało mu się, że jest latającym smokiem. Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Od czego zacząć 16.11.10, 19:40 Ja też nie byłam w stanie zmęczyć Tolkiena, chociaż zmęczyłam dla kasy Harryego Pottera. Film oglądałam w telewizorze, bo czuwałam przy moim tacie. Nie pamiętam, ale dwa albo trzy razy upił się... jakże się wstydził przez całe lata, a naszą rozrywką, tzn. moją i mojego brata było wspominanie o tych wydarzeniach, które ograniczyły się do przyjazdu taty z imprezy i zdychaniu w ubikacji. Teraz myślę, że zwyczajny paw musiał być cholernie przykry w sytuacji, gdy dzieci zawodziły pod drzwiami: Tatusiu, nie umieraj! a żona jegoż, matka moja, była bardziej zdezorientowana bardziej niż kot Monty Pythona. Szczęście nasze, tzn. moje i mojej rodziny, ze w tamtych czasach nie było Internetu. Przecie Ojciec mój - w obliczu takiej klęski - wypełniłby test i poszedłby leczyć się do dochtorów warsiawskich. Otóż jeden ,z wielbicieli tego autora, uwierzył w swoje nadludzkie możliwości i > wyskoczył przez okno -wydawało mu się, że jest latającym smokiem. Zacytowałam niechcący więcej, ale... zawsze kasuję linki odsyłające do stron handlowych. Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Od czego zacząć 16.11.10, 19:44 Tutaj umknęło mi ..dziwnie.. sporo tekstu, ale kto będzie czytał? więc niech zostanie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
wolfigen Re: Od czego zacząć 16.11.10, 19:51 czemu Ty Eska nie poprzestaalaś na 2 rzyganiach w kiblu ?....dziecka byś nie wystraszyla i nie trafila sama do internetowej chłodni dla nałogów na kilka lat. z latami ubywa Ci logiki Eska w tym co tutaj "publikujesz". warsztat nadal niezły, ale sensu za grosz. Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Od czego zacząć 16.11.10, 21:13 czemu Ty Eska nie poprzestaalaś na 2 rzyganiach w kiblu ?. Pisałam o moim tacie. Ponieważ nie pił, sporo mu przepiórek i innych pieczonych lędźwi umknęło, ale za to ma miłość dzieci, wnuków, i ... wstyd gadać, ale i obcych. Żywot mojego taty przeczy czynnikom środowiskowym. Powinien rozpić się całkiem... a nigdy się to nie stało. Bez porad terapeutycznych - dziękują, nie piję. Kiedy się na starość rozchorował, ludzie przychodzą i życzą mu dobrego... Przez długie lata polegałam na tym samym: kiedy groziło mi upicie się, włączał się ucisk skroni. I zawsze tato mój nie upijał się, gorzej... hm... w ogóle, bez porad terapeutycznych, odmawiał picia. On, nawet gdyby w wojsku pracował, to byłby nie pił. Chodzi mi o to, żebyś się, wilczek, nie usprawiedliwiał, ze chlasz cięgiem i pierdzielisz o kształcie ust osób, których na oczy nie widziałeś. To są pijackie fantazje, panie wolficzku. Żaden trzeźwy człowiek nie napisałby czegoś podobnego. A ty napisałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfigen Re: Od czego zacząć 17.11.10, 11:46 wniosek z tego plynie tylko jeden Esko....widać jesteś , jak to mawia krasnal z bawarii, ćwirćpijaczka. nieco przecholowałaś swego czasu w popijaniu, zgubiłaś majtki na rowerze i tyle. a Twoja znajomość tematu Alkoholizm równa jest zeru. i to by tłumaczyło ilość głupot , które tu wypisujesz nieprzerwanie od kilku lat. pomysłaś kobieto forumy......kącik złamanych serc jest gdzie indziej......chiba , że masz skłonności samarytańskie, lub liczysz na mniejsze wymagania w standardzie babskim, pośród alkoholików rodzaju męskiego..tak mi się przypomniało, czemu znielubiłaś swego czasu mego kumpla And'ego. bo On standardy miał bardzo wysokie. i jak pamiętasz zapewne, pobalzakowskie kokietki go nie interesowały. hej Odpowiedz Link Zgłoś
pierzchnia Re: Od czego zacząć 16.11.10, 20:29 W takiej informacji handlowej, dotyczącej sprzedaży smoka /nie mylić ze smoczkiem/ należałoby poinformować domniemanego nabywcę o jego pochodzeniu. Z tego ,co się orientuję, najtańsze są smoki chińskie, z nadwyżką odprowadzaną do ZOO. Taki jak puści pawia to dopiero... Odpowiedz Link Zgłoś
wolfigen Re: Od czego zacząć 16.11.10, 20:37 wedle niektorych alkoholizm to czysta fizjologia. a skoro tak, fizjologia wyrzyganego kaca powinna każdego powtrzymać po 2 razach.......ino , ze nie powstrzymuje jak widać. www.youtube.com/watch?v=VuQI8-PsnuM&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
pierzchnia Re: Od czego zacząć 16.11.10, 21:02 www.youtube.com/watch?v=OpiPes3XPOg Odpowiedz Link Zgłoś
aizara Re: Od czego zacząć 22.11.10, 21:22 No i zaczęłam dziś byłam na pierwszej rozmowie z Psychologiem w środę idę na pierwszą terapie grupową Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Od czego zacząć 23.11.10, 08:30 Jeżeli nie pijesz w tzw " międzyczasie" to jest nadzieja, że się uda. Jeżeli pijesz - to strata czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Od czego zacząć 23.11.10, 12:00 aizara napisała: > No i zaczęłam dziś byłam na pierwszej rozmowie z Psychologiem w środę idę na p > ierwszą terapie grupową __________________. Powodzenia zycze...! A... Ps. Nie zapomnij ze tam otrzymasz "tylko" narzedzia, ktore jednak mozesz wykorzystac praktycznie w swym zyciu codziennym z pomoca uczestnikow Grup AA i ich Programu... Odpowiedz Link Zgłoś
wolfigen Re: Od czego zacząć 23.11.10, 15:22 aizara napisała: > No i zaczęłam dziś byłam na pierwszej rozmowie z Psychologiem w środę idę na p > ierwszą terapie grupową powwodzeniaa, odwagi i cierpliwosci reszta przyjdzie w końcu....aale nie sama. hej Odpowiedz Link Zgłoś