Dodaj do ulubionych

Promiskuityzm

18.09.11, 21:04
Tak siedzę i się zastanawiam dlaczego ja to robiłem? dlaczego ku... dawałem się rżnąć wielebnym? dlaczego onanizowałem sie na ich oczach w brudnych salach terapeutycznych? Setki osób przeleciały mój mózg. Chyba się zrzygam.

co jest?

dalej uważacie że terapia jest cacy?
Obserwuj wątek
    • blaszany_bembenek Re: Promiskuityzm 18.09.11, 21:19
      No właśnie po co to robiłeś? dobre pytanie!
      • szacki Re: Promiskuityzm 18.09.11, 21:31
        może byłem emocjonalnym ekshibicjonistą? może zbiorowe gwałty na mojej psychice sprawiały mi przyjemność? nie pamiętam. A może nie chcę pamiętać?

        chce poznać inne ofiary terapii zamkniętych. łączmy się!
        • aaugustw Re: Promiskuityzm 18.09.11, 21:38
          szacki napisał:
          > chce poznać inne ofiary terapii zamkniętych. łączmy się!
          _____________________________.
          Masz te "ofiary" tutaj, na tym FU...!
          (z tych poczwar wyrosna kiedys motyle).
          A...
    • aaugustw Re: Promiskuityzm 18.09.11, 21:28
      szacki napisał:
      > ... dalej uważacie że terapia jest cacy?
      _________________________________________________________.
      Miales inne wyjscie, (procz jednorazowego walniecia w kalendarz...!?)
      A...
    • pierzchnia Re: Promiskuityzm 18.09.11, 21:28
      Widać, że terapia poskutkowała skoro dochodzisz do takich wniosków.
      Sukces ma wielu ojców, a strata jest sierotą,
      • deoand Re: Promiskuityzm 18.09.11, 21:34
        Naćpałeś się czy co ?
        • wiesj23 Re: Promiskuityzm 18.09.11, 21:40
          gościu chyba lubi prowokować
      • szacki prawdziwie uzasadnione przekonanie 18.09.11, 21:40
        jaki procent wiedzy na swoj temat posiada przeciętny zjadacz chleba? Życie w niewiedzy to życie w zagrożeniu. Ale przesyt jest równie niebezpieczny. Przedowiedziałem sie na swój temat. Boli.
        • wiesj23 Re: prawdziwie uzasadnione przekonanie 18.09.11, 21:46
          wcale nie musi.Jeżeli to wykorzystasz.
        • blaszany_bembenek Re: prawdziwie uzasadnione przekonanie 18.09.11, 22:03
          Ale przesyt jest równie niebezpieczny

          człowiek z przesytem wiedzy na swój temat nie odpowiada w ten sposób na proste pytanie:

          może byłem emocjonalnym ekshibicjonistą? może zbiorowe gwałty na mojej psychice sprawiały mi przyjemność? nie pamiętam. A może nie chcę pamiętać?
          • szacki Re: prawdziwie uzasadnione przekonanie 18.09.11, 22:09
            człowiek z przesytem wiedzy na swój temat wie że już nie musi odpowiadać na każde pytanie które mu zadadzą
            • blaszany_bembenek Re: prawdziwie uzasadnione przekonanie 18.09.11, 22:17
              nie musi to fakt. Jednak ty odpowiedziałeś!
              • szacki Re: prawdziwie uzasadnione przekonanie 18.09.11, 22:48
                "człowiek z przesytem wiedzy na swój temat nie odpowiada w ten sposób na proste pytanie"

                podaj mi presupozycje tego zdania
                • wiesj23 Re: prawdziwie uzasadnione przekonanie 18.09.11, 23:03
                  szacki zacznij może czytać Tichnera a nie "Słownik wyrazów obcych".
                  Szybciej znajdziesz wspólny język.
                  • szacki Re: prawdziwie uzasadnione przekonanie 18.09.11, 23:12
                    z kim? z Toba? I co? I powiesz mi za Tichnerem jak żyć?
                    • wiesj23 Re: prawdziwie uzasadnione przekonanie 18.09.11, 23:18
                      słowa może górnolotne

                      godnie,odpowiedzialnie,
                      • szacki Re: prawdziwie uzasadnione przekonanie 18.09.11, 23:24
                        doskonale. Zacznę od poniedziałku.
                        • wiesj23 Re: prawdziwie uzasadnione przekonanie 18.09.11, 23:29
                          powodzenia.Na pewno nie zatniesz sie przy goleniu.
                • blaszany_bembenek Re: prawdziwie uzasadnione przekonanie 19.09.11, 08:14
                  " człowiek nie znający siebie, nie potrafi odpowiedzieć konkretnie na pytanie - po co to robił?"
            • blaszany_bembenek Re: prawdziwie uzasadnione przekonanie 19.09.11, 09:35
              Szacki a co sądzisz o ludziach, którzy nie pytani o nic, starają się udzielać odpowiedzi?

              Przesyt to? niedosyt? czy upośledzenie jakieś ;-)
              A może coś jeszcze innego?
              • wiesj23 Re: prawdziwie uzasadnione przekonanie 19.09.11, 09:46
                niedosyt ale czegoś innego
                • blaszany_bembenek Re: prawdziwie uzasadnione przekonanie 19.09.11, 09:50

                  czego? uwagi?
                  • wiesj23 Re: prawdziwie uzasadnione przekonanie 19.09.11, 09:57
                    zainteresowania swoją osobą.Ale to może być niedosyt lub przesyt.
                    • blaszany_bembenek Re: prawdziwie uzasadnione przekonanie 19.09.11, 10:00
                      W obu przypadkach lepiej iść na spacer do lasu, niż narzucać się innym ;-)
                      • wiesj23 Re: prawdziwie uzasadnione przekonanie 19.09.11, 10:17
                        tak to może zrobic osoba świadoma.Ale taka wtedy nie potrzebuje otwierac japy niepotrzebnie.
                        • blaszany_bembenek Re: prawdziwie uzasadnione przekonanie 19.09.11, 10:23
                          Życzmy więc sobie świadomości.
                          Dobrego tygodnia wiejs :-)
                          Czas jakiś będę, powiedzmy, w lesie ;-)
                          • wiesj23 Re: prawdziwie uzasadnione przekonanie 19.09.11, 10:30
                            youtu.be/-z7KtSGjLx0
                            zamiast myśliwego wstaw podleśniczego
                            • wiesj23 Re: prawdziwie uzasadnione przekonanie 19.09.11, 10:34
                              sorry nie obejrzałem do końca
                              • blaszany_bembenek Re: prawdziwie uzasadnione przekonanie 19.09.11, 10:43
                                A ja, dopiero pod wpływem twoich słów, obejrzałam do końca ;-)
                                Nie martw się!
              • szacki Re: prawdziwie uzasadnione przekonanie 19.09.11, 18:23
                Nie można odpowiedzieć na niezadane pytanie. To sprzeczne z logiką. I uprzedzając Twoje kolejne pytanie - zgodzę sie z Kapuścińskim że: "Cywilizacja, która nie zadaje pytań, która wyrzuca poza swój obręb cały — wyrażający się właśnie pytaniami — świat niepokoju, krytycyzmu i poszukiwań, jest cywilizacją stojącą w miejscu, sparaliżowaną, nieruchomą.(...) najłatwiej jest panować nad światem nieruchomym i niemym.
                (Ryszard Kapuściński, Imperium, s. 150).
                • aaugustw Re: prawdziwie uzasadnione przekonanie 19.09.11, 18:40
                  szacki napisał:
                  > Nie można odpowiedzieć na niezadane pytanie. To sprzeczne z logiką. I uprzedzaj
                  > ąc Twoje kolejne pytanie - zgodzę sie z Kapuścińskim że: "Cywilizacja, która n
                  > ie zadaje pytań, która wyrzuca poza swój obręb cały — wyrażający się właś
                  > nie pytaniami — świat niepokoju, krytycyzmu i poszukiwań, jest cywilizacj
                  > ą stojącą w miejscu, sparaliżowaną, nieruchomą.(...) najłatwiej jest panować na
                  > d światem nieruchomym i niemym.
                  > (Ryszard Kapuściński, Imperium, s. 150).
                  ______________________________________________________.
                  Tak to juz jest na tym swiecie "cudow"... - Wszystko sie zmienia...
                  Kiedys w Polsce Zyd handlowal, Niemiec prowadzil wojny, a Polak
                  walczyl o pokoj... - Dzis Polak handluje, Zyd prowadzi wojny, a Niemiec
                  walczy o pokoj...
                  A...
        • aaugustw Przedowiedzeni niedowiedzeni...! 18.09.11, 22:36
          szacki napisał:
          > .... Przedowiedziałem sie na swój temat. Boli.
          _______________________________________.
          Kazde nowonarodzenie boli... - A co do Twojego
          "przedowiedzenia" sie na swoj temat, obawiam
          sie (a nawet jestem tego pewien), ze Tobie tylko
          sie wydaje, ze jestes juz cokolwiek "wiedzacy"... -
          Dlaczego...? - Ano dlatego, ze te Prawde trudno
          jest kazdemu uchwycici, poznac i wprowadzic do zycia...
          A...
          Ps. Bardzo duzo uzaleznionych osob cierpi na manie "Przedowiedzenia"
          • szacki Re: Przedowiedzeni niedowiedzeni...! 18.09.11, 22:57
            "Co każdy wie, wie tylko dla siebie i powinien zachować to w sekrecie. Kiedy tylko to wyjawi, budzi się sprzeczność, a jeżeli wda się w dysputę, wytrąci siebie z równowagi i co w nim najlepszego zostanie, jeżeli nie unicestwione, to w każdym razie zachwiane." Goethe

            wybaczy Pan że nie podniosę rękawicy Majorze
            • e4ska Re: Przedowiedzeni niedowiedzeni...! 18.09.11, 23:09
              STOPNIE PRAWD

              Są prawdy, które mędrzec wszystkim ludziom mówi,
              Są takie, które szepce swemu narodowi;
              Są takie, które zwierza przyjaciołom domu;
              Są takie, których odkryć nie może nikomu.

              A. Mickiewicz
              • szacki Re: Przedowiedzeni niedowiedzeni...! 18.09.11, 23:19
                (..) "a dziad wiedział nie powiedział a to było tak" :)

                ukłony Eska
            • aaugustw Glebokie sekrety, wielkie tajemnice...! 19.09.11, 11:00
              szacki napisał:
              > "Co każdy wie, wie tylko dla siebie i powinien zachować to w sekrecie. Kiedy ty
              > lko to wyjawi, budzi się sprzeczność, a jeżeli wda się w dysputę, wytrąci siebi
              > e z równowagi i co w nim najlepszego zostanie, jeżeli nie unicestwione, to w ka
              > żdym razie zachwiane." Goethe
              >
              > wybaczy Pan że nie podniosę rękawicy Majorze
              _________________________________________________________________.
              Dziekuje za przeslany prezent, prosto od Goethe´go... - Ponizej rewanzuje sie
              takze jego slowami, ktore sam niezdarnie tlumaczylem, a te rękawice w uklonie
              najwiekszym podam panu osobiscie - komendancie... - Jest ona jeszcze czysta
              i biala...!
              Ps. Nasza choroba jest tak wielka, jak wielkie sa jeszcze nasze tajemnice...!
              "Jezeli nie masz tego cos,
              zeby umrzec i sie zmienic,
              bedziesz zawsze szary gosc
              na tej czarnej ziemi ."
              (Goethe)
              ......
              Wenn du das nicht hast,
              dieses Stirb und Werde,
              bist du nur ein trüber Gast
              auf dieser dunklen Erde.
              (Goethe)
              ----
              A...
              • upsididit1 Re: Glebokie sekrety, wielkie tajemnice...! 19.09.11, 13:26
                Gruchacie sobie Panowie jako te synogarlice :)...
                Brzydki on i brzydki on ;).... a taka ładna konwersacja....
                • aaugustw Re: Glebokie sekrety, wielkie tajemnice...! 19.09.11, 15:00
                  upsididit1 napisała:
                  > Gruchacie sobie Panowie jako te synogarlice :)...
                  > Brzydki on i brzydki on ;).... a taka ładna konwersacja....
                  ________________________________________________.
                  Co z tego, skoro Szacki okazal sie bojazliwym dowodca
                  samego siebie i nie przyjmuje ode mnie tej (podniesionej
                  za niego) bialej i jeszcze czystej rekawiczki... - Masz Upsi
                  racje: Brzydki on i brzydki on... - To nie to, co ja przystojny,
                  choc juz nie mlody...! ;-)
                  A...
                  Ps. A wogole to gdzie on jest...? - Uciekl...!? Schowal sie
                  za igle...!? :-?
                  • szacki Re: Glebokie sekrety, wielkie tajemnice...! 19.09.11, 18:07
                    Tak August uciekłem. W pracę. Haruję na Twoją emeryturę.
                    • aaugustw Re: Glebokie sekrety, wielkie tajemnice...! 19.09.11, 18:32
                      szacki napisał:
                      > Tak August uciekłem. W pracę. Haruję na Twoją emeryturę.
                      ______________________________________________________.
                      Bogu niech beda dzieki... - W dzieciach niech Tobie to wynagrodzi,
                      abys rowniez mogl smakowac emerytury i mial kto na nia zarobic !
                      A... ;-)
                    • aaugustw Re: Glebokie sekrety, wielkie tajemnice...! 19.09.11, 21:30
                      szacki napisał:
                      > Tak August uciekłem. W pracę...
                      ....
                      > cierpię ale na brak własnego Ja
                      _______________________________.
                      Nie jest tak zle Szacki, jak to wyglada.
                      Napisales ten watek, aby sprowokowac
                      i zwrocic na siebie wieksza uwage, co
                      zupelnie naturalnym jest - po terapii i
                      w stanie abstynencji... - To odbicie w
                      druga strone musialo nastapic, jak waga
                      w ruchu dazaca do swojej rownowagi...!
                      To, ze "uciekles" w prace to takze jest
                      normalne... - Pomalu wracasz do ludzi,
                      na razie przypominasz mi tego, ktory co
                      minute klaskal w dlonie... - Na zapytanie;
                      czemu to robi? - Odpowiedzial: "W ten
                      sposob odganiam od siebie slonie"...! -
                      Na to inni; Przeciez tu nie ma sloni...!
                      "A nie mowilem" - odpowiedzial...!
                      Widzisz on slonie przepedzil, ale czy
                      problem swoj rozwiazal...!?
                      A...
                      • szacki łonie i słasice 26.09.11, 16:25
                        cztery słonie różowe słonie,
                        każdy kokardkę ma na ogonie
                        ten naćpany, ten pijany
                        obserwują je pawiany

                        ;" idę po chipsy,
                        • aaugustw Re: łonie i słasice 26.09.11, 17:30
                          szacki napisał:
                          > cztery słonie różowe słonie,
                          > każdy kokardkę ma na ogonie
                          > ten naćpany, ten pijany
                          > obserwują je pawiany
                          >
                          > ;" idę po chipsy,
                          _______________________________________________.
                          Wrocilem z basenu...!
                          Ten wierszyk bardziej mi sie podoba, anizeli poprzedni...
                          Do ktorej grupy Ty siebie zaliczyles...!?
                          A...
                          Ps. Poprzedni wiersz mi sie nie podobal, zbyt realistyczny i zyciowo oklepany...!
                          • szacki Re: łonie i słasice 26.09.11, 22:22
                            Wygrałem 2 paczki chipsów wiec zaliczam się się do grupy szczęściarzy ;)

                            • szacki wiersze oklepane tom 6 26.09.11, 22:26
                              to najbardziej realistyczny wierszyk który wyszedł spod mojego długopisu za złoty pięć. Boisz się mierzyć z rzeczywistością Majorze? Treść jest dla Ciebie niewygodna? Budzi złe wspomnienia?
                              • aaugustw Re: wiersze oklepane tom 6 27.09.11, 12:53
                                szacki napisał:
                                > to najbardziej realistyczny wierszyk który wyszedł spod mojego długopisu za zło
                                > ty pięć. Boisz się mierzyć z rzeczywistością Majorze? Treść jest dla Ciebie nie
                                > wygodna? Budzi złe wspomnienia?
                                ______________________.
                                Zle wspomnienia...! :-(
                                A...
                                • szacki się gra się ma 27.09.11, 19:33
                                  August dziś kumulacja w Lotto. Okaże sie kto jest prawdziwym szczęściarzem.

                                  ps. mam miesiąc trzeźwości. brawo!!!
                                  • aaugustw Re: się gra się ma 27.09.11, 19:40
                                    szacki napisał:
                                    > August dziś kumulacja w Lotto. Okaże sie kto jest prawdziwym szczęściarzem.
                                    > ps. mam miesiąc trzeźwości. brawo!!!
                                    ________________________________.
                                    Podzielisz sie...!? ;-)
                                    (w Lotto nie gram, wiec juz wygralem..!)
                                    Gratuluje pierwszej miesiaczki... - Brawo
                                    A...
                            • aaugustw Re: łonie i słasice 27.09.11, 12:52
                              szacki napisał:
                              > Wygrałem 2 paczki chipsów wiec zaliczam się się do grupy szczęściarzy ;)
                              ____________________________________________________________.
                              Do "grupy szczesciarzy" zaliczalbys sie, gdybys podzielil sie z ta wygrana..! ;-)
                              A...
    • blaszany_bembenek Re: Promiskuityzm 19.09.11, 08:10
      szacki, ogoliłeś się?
    • 7zahir Może to Cię zainteresuje Szacki 19.09.11, 13:08
      forum.gazeta.pl/forum/w,210,128985903,128985903,Molestowanie_w_dziecinstwie_co_robic_dalej_.html
      • szacki Re: Może to Cię zainteresuje Szacki 19.09.11, 18:15
        dziękuje " ciociu" ale nie widzę związku
        • 7zahir Re: Może to Cię zainteresuje Szacki 19.09.11, 19:36
          szacki napisał:

          > dziękuje " ciociu" ale nie widzę związku >

          :-))
          A czytałeś wszystkie posty?
    • rauchen Re: Promiskuityzm 19.09.11, 20:12
      gdzies tam obok na jakims watku jest cos o godnosci czlowieka pisane; moze o to chodzi
      kwestia moze tylko ktorej godnosci - tej zewnetrznej czy tej wewnetrznej;
      tobie moze chce sie rzygac bo sie wybebeszyles wewnetrznie i otoczenie uslyszalo;
      innemu chcialoby sie rzygac ze dal sie otoczeniu pokazac zalany, zaszczany i zarzygany.

      Ponadto mysle ze skoro masz wyrzuty sumienia ze tak sie wybebeszyles, to mniej pretensje wlasciwie do samego siebie - za to ze glupi byles.
      Zazwyczaj ludzie podchodza ostraznie do wynaturzania sie - na tyle na ile zdaja sobie sprawe ze z tego w czym siedza to tak ups, nie przechodzi od razu. Do pewnych rzeczy trzeba dojrzec.
      Jak ktos myslal ze mu terapia wyjmie, i sie rzucil jak szczerbaty na mydlo, i sie wynaturzyl az mu sie samemu rzygac chce - coz, naiwnosc nie poplaca a pospiech to wskazany tylko przy lapaniu much.

      Natomiast jest jeszcze jedna rzecz - mysle z malo kto pamieta tak naprawde o co ci chodzilo i jesli myslisz ze te twoje szczegoly tak utkwily w glowach terapeutow ze ksiazki na twoj temat pisza i twoim przykladem sieja na prawo i lewo - takie cos to sie chyba obsesja nazywa.
      • pierzchnia Re: Promiskuityzm 19.09.11, 20:21
        Podobno wiele zaburzeń psychicznych wynika stąd, że chory za bardzo interesował się własną osobą.
        • wiesj23 Re: Promiskuityzm 19.09.11, 20:30
          może nie osoba,a chorobą.A raczej chorobami.
          • pierzchnia Re: Promiskuityzm 19.09.11, 20:37
            www.rozwojduchowy.net/artykuly-87_moje_wlasne_ja_ego_1.html
            • pierzchnia Re: Promiskuityzm 19.09.11, 20:55
              Taki społecznik to nie ma czasu pomyśleć o sobie i pewnie dlatego nie zachoruje.
              Natomiast Mikołaj zajmuje się własnym Ja i dlatego cierpi.
              • szacki Re: Promiskuityzm 19.09.11, 21:20
                cierpię ale na brak własnego Ja
                • pierzchnia Re: Promiskuityzm 19.09.11, 21:29
                  Przecież posiadasz własne Ja.
                  Być może jesteś z siebie niezadowolony i chciałbyś być kimś innym.
                  • aaugustw Re: Promiskuityzm 19.09.11, 21:35
                    pierzchnia napisał:
                    > Przecież posiadasz własne Ja.
                    > Być może jesteś z siebie niezadowolony i chciałbyś być kimś innym.
                    ________________________________________________________.
                    Swoje ja.. stracil na wojnie...!
                    Generalem chcialby byc, pare godzin po terapii - kot jeden...! :-(
                    Chcialbym go dostac w swoje rece na poligonie alkoholikow...! ;-)
                    A...
                    Ps. Sz... - to zart...!
                • rauchen Re: Promiskuityzm 19.09.11, 21:35
                  moge ci moje Ja odsprzedac - to sprzed 6 lat -
                  tylko tym razem sie tak nie wybebeszaj - ani na trzezwo ani po pijaku

                  :)
      • szacki Re: Promiskuityzm 19.09.11, 21:39
        w dupie mam co oni myśleli, pewnie niewiele bo co może myśleć wielebny? (w ośrodkach spotkałem świrów którym nie dorastałem do pięt w szaleństwie więc juz na wstępie odpuściłem sobie stawanie w konkury na szajbę) , jestem zły a nie zawstydzony. Zły na siebie że tak się dałem podejść przydupasom Freuda że śpiewałem jak na pierwszej spowiedzi zamiast trzymać język za zębami, bo to nie oni słuchali to ja słuchałem sam siebie i to co mówiłem dzwoni mi w uszach po dziś dzień. Pozwoliłem żeby moje prywatne syfy ujrzały światło dzienne zamiast spać w najciemniejszych zakamarkach mojej podświadomości. Obudziłem swojego potwora. A on nie ma napisane na metce GUND. Niestety.
        • wiesj23 Re: Promiskuityzm 19.09.11, 21:49
          poboli i przestanie.Właśnie o to chodzi abyś słyszał to co mówisz.
          w ramach polepszenia humoru komuś maskotkę z miłym dźwiękiem
          • pierzchnia Re: Promiskuityzm 19.09.11, 21:56
            Skoro się przejmujesz to jak możesz nie mieć Ja ?
            Teraz tylko powstaje pytanie - czy terapeuci chcieli Tobie rzeczywiście pomóc czy żyli własną iluzją ?
            • wiesj23 Re: Promiskuityzm 19.09.11, 22:09
              nie wiem nic o szackim
              ale tak w skrócie:
              po zakończeniu chlania j....bło pijane ja.Ciekawe z jakiej wysokości?
              a na nowe trzeba step by step
              • pierzchnia Re: Promiskuityzm 19.09.11, 22:13
                Mikołaj pisze raczej o niestabilnej osobowości, a nie o braku Ja.
                • szacki jak robi duszony wąż? huesss huess huess 19.09.11, 22:55
                  Wyobraźcie sobie stragan z warzywami. Codziennie rano przed pracą kupujecie warzywo. Codziennie to samo. Każdego dnia scenariusz sie powtarza Stajecie w kolejce i obserwujecie ludzi, którzy bez mrugnięcia okiem płacą za produkty które dla was są nieosiągalne, nie ze względu na cenę bądź alergie tylko po prostu nie potraficie wymówić ich nazwy.Prosicie o swoje warzywo, płacicie i odchodzicie od kasy. Co czujecie? Co możecie zrobić żeby choć jednego dnia kupić coś innego?
                  • wiesj23 Re: jak robi duszony wąż? huesss huess huess 19.09.11, 23:05
                    pokazuję palcem
                    jezu te twoje alegorie,przenośnie i cholera wie co jeszcze
                  • rauchen Re: jak robi duszony wąż? huesss huess huess 19.09.11, 23:24
                    szukaj, szukaj a znajdziesz - rob bledy ale szukaj; mniej wiecej na tym to polega
                    Boisz sie popelniac bledy - to stoj i patrz sie jak ciele na malowane wrota
                    Myslisz ze wszystkim wszystko bylo dane ot tak sobie, tylko o tobie zapomniano?
                  • pierzchnia Re: jak robi duszony wąż? huesss huess huess 20.09.11, 08:29
                    Dla wszystkich są te warzywa osiągalne tylko nie dla Mikołaja.
                  • e4ska Re: jak robi duszony wąż? huesss huess huess 20.09.11, 08:53
                    Faktycznie, dla wielu nienazwane jest nieosiągalne. Nieosiągalne dla zrozumienia. Czego nie umieją nazwać, tego przecież nie pojmują, tego dla nich nie ma. Choćby stragan był bogaty, wielu i tak zobaczy tylko swoje warzywko - ciągle to samo. I zawsze trawią je w ten sam sposób, zawsze zostawią taką samą kupkę.

                    Ale za to wytrwale stoją w kolejce do twojego warzywniaka i wydziwiają, że ktoś ma inne podniebienie, inny smak... i kaleczą nazwy, próbując określić nieznane im warzywa w cudzym koszyku.

                    Musisz się do tego przyzwyczaić, Mikołaju. Nie częstuj każdego swoimi "nazwami", bo i tak albo wypluje, albo nie strawi.
                  • aaugustw Re: jak robi duszony wąż? huesss huess huess 20.09.11, 10:00
                    szacki napisał:
                    > Wyobraźcie sobie stragan z warzywami. Codziennie rano przed pracą kupujecie wa
                    > rzywo. Codziennie to samo. Każdego dnia scenariusz sie powtarza Stajecie w kole
                    > jce i obserwujecie ludzi, którzy bez mrugnięcia okiem płacą za produkty które d
                    > la was są nieosiągalne, nie ze względu na cenę bądź alergie tylko po prostu nie
                    > potraficie wymówić ich nazwy.Prosicie o swoje warzywo, płacicie i odchodzicie
                    > od kasy. Co czujecie? Co możecie zrobić żeby choć jednego dnia kupić coś innego?
                    ______________________________________________________________.
                    Takim straganem dla mnie jest Wspolnota, zwana AA...!
                    Tam takze przychodza ludzie i nie musza stac w kolejce...
                    Roznica jeszcze jest taka, ze ten moj sklep jest sklepem samoobsugowym,
                    w ktorym znajduje sie wiele, bardzo wiele takich i innych straganow... -
                    Jak nie chce nie musze wogole tam nic mowic, a kiedy tam juz jestem
                    wybieram sobie sam to co mi potrzeba... - Najlepsze w tym wszystkim
                    jest to, ze nic nie musze za to biore placic... - Tam nie ma kas...! ;-)
                    A...
                    • aaugustw Ostroznosc wskazana...! 20.09.11, 17:40
                      Uwazajcie, zaraz tu bedzie sam szef...!
                      A...
                    • szacki Re: jak robi duszony wąż? huesss huess huess 20.09.11, 20:35
                      a to feler westchnął seler ;)
                      • aaugustw Re: jak robi duszony wąż? huesss huess huess 20.09.11, 20:48
                        szacki napisał:
                        > a to feler westchnął seler ;)
                        _______________________.
                        To nie Fehler, jeno Trick,
                        rzekl do zieleniny stary zbik ;-)
                        A...
                      • pierzchnia Re: jak robi duszony wąż? huesss huess huess 20.09.11, 23:01
                        Swoją drogą tak się zastanawiam Mikołaju - czym Ty się właściwie zajmujesz?
                        Z robotą krucho, w naszym kraju...
                        A co byś powiedział na to gdybyś otworzył warzywniak?
                        • e4ska Re: jak robi duszony wąż? huesss huess huess 20.09.11, 23:42
                          Mikołaju - czym Ty się właściwie zajmujesz?

                          A ty? Czym się zajmujesz? Odbyłeś prawidłowy odwyk? a jeśli nie odbyłeś, to na pewno umarłeś? Opisz co nieco... ano nie czekaj, że Mikołaj jest błaznem i wydrukuje pasemka z wypłatą. Z wyszczególnieniem, ile płaci na rozmaitych, którzy biorą, bo zestarzeli się w odpowiednim czasie. Ale gdyby im w ramach katastrofy socjalnej zabrano - heh, zobaczyłbyś, jak potrafią pracować... A to jest możliwe - w ciągu paru lat.

                          Nie nasza to sprawa, co Mikołaj porabia. Wolno mu. Może startować do wyborów. Może wyciepywać ludzików z chałupek. Może w ramach pensji europejskich wyłapywać jeże przy drodze.

                          Może dawać deupy za pieniądze, może! Najważniejsze, że nie mnie czy nie tobie.
                        • pierzchnia Re: jak robi duszony wąż? huesss huess huess 21.09.11, 13:23
                          To już było...
                          • aaugustw Re: jak robi duszony wąż? huesss huess huess 21.09.11, 13:40
                            pierzchnia napisał:
                            > To już było...
                            _______________________________________________.
                            Laskowik poszedl do AA i od lat znowu zyje jak czlowiek..!
                            A...
                            • pierzchnia Re: jak robi duszony wąż? huesss huess huess 21.09.11, 14:05
                              Wiem, Auguście - w końcu jestem z Poznania.
                              Tylko z Bohdanem Smoleniem coś poszło nie tak jak powinno.
                              • aaugustw Re: jak robi duszony wąż? huesss huess huess 21.09.11, 14:15
                                pierzchnia napisał:
                                > Wiem, Auguście - w końcu jestem z Poznania.
                                > Tylko z Bohdanem Smoleniem coś poszło nie tak jak powinno.
                                ____________________________________________________.
                                Tak to jest jak sie mysli, ze samemu da sie z ta choroba rade...!
                                Typowy "duposcisk"...! (widzialem go przypadkowo w reportazu)
                                A...
                      • e4ska Re: jak robi duszony wąż? huesss huess huess 20.09.11, 23:30
                        Ciekawe zadanie: czytać ze zrozumieniem. Jeśli, co pisałeś, Mikołaju, masz bardzo dużo roboty za kasę, powinieneś dodatkowo otworzyć stragan. Prawdziwy, z pietruszką, nie z pojęciami.

                        W latach dziewięćdziesiątych stragany otwierano na potęgę. Ludzie rzucali pracę (całkiem niezłą, nawet nobilitującą), i sprzedawali pietruszkę. Dzisiaj można w ramach stokrotnie opłaconych placów... nie wiem, jak to się w ichnim pietruszkowym języku nazywa... spotkać frustratów, których wiara... pietruszka na straganie. Do czasu. Bo teraz widzą, ze się pomylili. Że zamienili katedrę itd. na stragan z pietruszką. Szycie piżam... Robienie skarpetek.

                        Smutny widok na ich rozpaprane, zadłużone chałupy. Smutne z nimi rozmowy.

                        Zostawić lepiej motyki kopaczom, piły drwalom, stragany babciuszkom...

                        Zostawić terapeutyczne ględzenie tym, którzy w nie wierzą. Ty też wierzyłeś. Ale wtedy byłeś dzieckiem. Szybki przeskok między dzieciństwem a dorosłością? Terapia to namiastka dojrzewania.

                        Jak to się stało, że pierwszy podszedłeś po leki do wielebnego twego? Czy możesz to tutaj wyjaśnić? Ale jak nie chcesz, to nie musisz...
                        Kto cię zgubił? Ty sam? Propaganda?
                        Zresztą - jeśli trwasz, znaczy - jesteś. I za to kochamy Mikołaja Szackiego.
                        :-)
    • boja55 Re: Promiskuityzm 20.09.11, 10:05
      Szacki zrobiłeś już bardzo dużo wyrzucając to co tkwiło w Tobie.Tu nie jest ważne , że słyszeli to terapeuci , najważniejsze jest to , że usłyszałeś to sam.
      Podam Ci moje doświadczenie.Przestałem pić , niby wszystko było cacy , a jednak było mi źle. Trwało to kilkanaście lat i przyszło wyzwolenie.Dla mnie tym wyzwoleniem była praca na Programie AA. Podszedłem do tego najlepiej jak potrafiłem , bez żadnych "zapomnień i zakłamań" . Bolało jak diabli kiedy pisałem moje zachowania z przeszłości które zapomniałem , które zapomnieć chciałem , o których nie chciałem nawet myśleć.Czasami zadaję sobie pytanie po co ja to robię , skoro jest mi już dobrze ? Po głowie chodzi mi PRO i DDA , ale o tym zacznę myśleć kiedy ukończę pracę na Programie AA. Ja nie jestem masochistą , nie lubię się katować , lecz już wiem że jeśli dostałem taką możliwość , to powinienem z niej skorzystać.
      "Prawda nas wyzwoli" , to powiedzenie w moim przypadku się sprawdza.
      Życzę Ci Pogody Ducha .
      • deoand Re: to ona - głupota 21.09.11, 11:49
        Kto cię zgubił? Ty sam? Propaganda?
        Zresztą - jeśli trwasz, znaczy - jesteś. I za to kochamy Mikołaja Szackiego.

        Głupota - ona gubi niejednego narko i alko i nic na to sie nie poradzi !!!!

        Jak Bóg da i odbuduje siłe woli to sie jakos człowiek wydobędzie na powierzchnie a jak akurat Bóg zaśpi to jednego narko czy alko mniej !!!
        • deoand Re: to ona - głupota 21.09.11, 11:51
          A tak apropos promiskuityzmu to ktos tu na FU jeszcze może ???????

          No raz , no dwa ale promiskuityzm to chyba tylko we śnie i w marzeniach !!!!!
        • pierzchnia Re: to ona - głupota 21.09.11, 13:12
          Żeby tylko Wszechmocny Bóg nie dopuścił do fuzji - wspólny warzywniak z Eską to jedna wielka oszczędność - całą zimę, w kożuchu...
          • szacki tęcza 21.09.11, 16:33
            Niczym sie nie zajmuję pierzchnia. Nie muszę. Mam 47 letniego kochanka który tyra na nas dwóch. Całe dnie szwendam sie po galeriach przepieprzając jego korporacyjną kapuchę na fatałaszki. jestem jednym z lepiej ubranych ćpunów w mieście.
            • pierzchnia Re: tęcza 21.09.11, 16:55
              www.youtube.com/watch?v=XdteGk_mW6s
              • szacki mapety bez etykiety 21.09.11, 22:07
                www.youtube.com/watch?v=Wv49RFo1ckQ&feature=relmfu
                • pierzchnia Re: mapety bez etykiety 22.09.11, 09:11
                  Napisz o tym wiersz...
                  • szacki specially for you pierzchnia 22.09.11, 16:14
                    thin, hot, sexy, attractive
                    HCV, herpes and HIV
                    vomit tears of despair
                    because I'm gay
                    this my live- no fair play

                    m.sz.

                    • pierzchnia Re: specially for you pierzchnia 22.09.11, 17:43
                      Można to określić bardzo krótko:
                      Problem z własną tożsamością.
                • 2-lena Re: mapety bez etykiety 22.09.11, 16:22
                  szacki napisał:

                  > www.youtube.com/watch?v=Wv49RFo1ckQ&feature=relmfu
                  ------------------------------------------------------

                  Wow, Bipolar disorder – artist… how nice… :-)
                  Ciekawe, w jakiej dziedzinie sztuki konkretnie? W sztuce życia zapewne ;-)
                  „Niezły z niego/niej artysta”;-)


                  Pozdrawiam serdecznie

                  PS. Przy okazji pozdrawiam Upsi!! Gdzieś Ty była!! ;-)




                  • aaugustw Re: mapety bez etykiety 22.09.11, 16:30
                    > Wow, Bipolar disorder – artist… how nice… :-)
                    > Ciekawe, w jakiej dziedzinie sztuki konkretnie? W sztuce życia zapewne ;-)
                    > „Niezły z niego/niej artysta”;-)
                    > Pozdrawiam serdecznie
                    > PS. Przy okazji pozdrawiam Upsi!! Gdzieś Ty była!! ;-)
                    _______________________________________________________.
                    A Tobie co znowu, Lena...!? - Wycisz sie...!
                    Nie zapominaj o hamulcach...! :-\
                    A...
                    • 2-lena Re: mapety bez etykiety 22.09.11, 18:49
                      aaugustw napisał:

                      > > A Tobie co znowu, Lena...!? - Wycisz sie...!
                      > Nie zapominaj o hamulcach...! :-\
                      > A...
                      --------------------------------------------------
                      Auguście, a cóż z Tobą się dzieje?
                      Nie zrozumiałeś czegoś? Podupadłeś pod moją nieobecność... :-(




                      • aaugustw Re: mapety bez etykiety 22.09.11, 19:52
                        2-lena napisała (do A...):
                        > Auguście, a cóż z Tobą się dzieje?
                        > Nie zrozumiałeś czegoś? ...
                        ________________________________________.
                        Przeczytaj watek obok moze zrozumiesz co ja
                        nie rozumiem, (a raczej kogo ja nie rozumiem)...!
                        A...
            • aaugustw Re: tęcza 21.09.11, 20:05
              szacki napisał:
              > Niczym sie nie zajmuję...
              ________________________________________________.
              Szacki, czy Ty wiesz, ze Ty sie mocno juz zmieniles...! ;-)
              Nie tylko ze wiecej piszesz, ale piszesz otwarcie i pomalu
              juz z zadziorem...!
              A...
              • aaugustw tęcza pelna urazow...! 21.09.11, 20:50
                Szacki, zapomnialem dodac, abys na poczatku nie strzelal z armaty,
                bo jak sam potem widzisz, gluchniesz na dluzszy czas... - Masz czas.
                Tak bedziesz robil, jak sie wprawisz juz w bojach...!
                A... ;-)
            • blaszany_bembenek Re: tęcza 22.09.11, 08:16
              Całe dnie szwendam sie po galeriach przepieprzając jego korporacyjną kapuchę na fatałaszki.

              a warzywa na straganie nazwać nie potrafisz ?
              coś się nie klei.

              płacą za produkty które dla was są nieosiągalne, nie ze względu na cenę bądź alergie tylko po prostu nie potraficie wymówić ich nazwy.
              • szacki ram tam tam ram tam tam 22.09.11, 16:43
                czujesz się niekochany Bembenku? Zapomniany? Odrzucony? Nie potrafisz kontrolować otaczającej Cie rzeczywistości? Upadłeś ze schodów? Przyszedłeś na świat pod pod dwiema sześćdziesięcioświecowymi żarówkami? NIe rozklejaj się. Chcesz, poczęstuję Cie chałwą.
                • blaszany_bembenek Re: ram tam tam ram tam tam 22.09.11, 21:51
                  Chałwy nie lubię :-(
                  Ale możesz poczęstować mnie pasternakiem, roszponką, salsefią, skorzonerą lub szalotką !
                  Ewentualnie, mogłaby być też galaretka w cukrze, lekko wysuszona, niezbyt świeża.
                  • aaugustw Re: ram tam tam ram tam tam 22.09.11, 21:53
                    blaszany_bembenek napisała:
                    > Chałwy nie lubię :-(
                    > Ale możesz poczęstować mnie pasternakiem, roszponką, salsefią, skorzonerą lub s
                    > zalotką !
                    > Ewentualnie, mogłaby być też galaretka w cukrze, lekko wysuszona, niezbyt śwież
                    > a.
                    ___________________________.
                    Mozna z tego zrobic bimber...!? ;-)
                    A...
                    • blaszany_bembenek Re: ram tam tam ram tam tam 22.09.11, 21:57
                      tutaj specjalistą jest pierzchnia! niech on się wypowie...
                      • aaugustw Re: ram tam tam ram tam tam 22.09.11, 22:05
                        blaszany_bembenek napisała:
                        > tutaj specjalistą jest pierzchnia! niech on się wypowie...
                        ______________________________________________________________________.
                        On ostatnio nie pije, obawiam sie, zeby nam tego coktajlu Pierzchnia nie wpieprzyl..! :-(
                        A... ;-)
                        • szacki Mikołaj masz szluga? 22.09.11, 22:34
                          Spotkałem go na trasie pub-dom. Nie musiałem pytać czy ćpa i skąd ma na to forse. Gdy ktoś ma oczy jak szpilki i namalowane na pysku " robię loda za 2 dychy" to nie trzeba pytać o takie rzeczy. Zrobiło mi sie niewyraźnie. Co jakiś czas spotykam ich na ulicy, w autobusie albo na placu w okolicy dworca. Kurde spotykam i nie potrafię przejść obojętnie. Bladzi z podkrążonymi oczami, wychudzeni z postępującą awitaminozą. Oni nie znają nazwy ani jednego warzywa.
                          • upsididit1 Re: Mikołaj masz szluga? 23.09.11, 01:02
                            szacki napisał:

                            > Spotkałem go na trasie pub-dom. Nie musiałem pytać czy ćpa i skąd ma na to fors
                            > e. Gdy ktoś ma oczy jak szpilki i namalowane na pysku " robię loda za 2 dychy"
                            > to nie trzeba pytać o takie rzeczy. Zrobiło mi sie niewyraźnie. Co jakiś czas s
                            > potykam ich na ulicy, w autobusie albo na placu w okolicy dworca. Kurde spotyka
                            > m i nie potrafię przejść obojętnie. Bladzi z podkrążonymi oczami, wychudzeni z
                            > postępującą awitaminozą. Oni nie znają nazwy ani jednego warzywa.

                            Miku, śmiem się zdobyć na poufałość choć się nie znamy- bo ujął mnie ten biały wiersz.
                            Esiątko by wyrzuciło kilka wyrazów, wygładziło i byłby super wiersz. Dla mnie i tak jest super- bez korekty. Lepszy niż wiersze które nazwałeś wierszami.
                            Z poważaniem
                            - A to feler
                            • szacki tatusiu kupię ci nóż tylko nie pij 25.09.11, 23:27
                              Tatuś wrócił do domu pijany
                              mamę chciał zadźgać nożem
                              babcia walnęła pięścią w stół
                              "tak dalej być nie może".
                              Rano na szafce przy łóżku mamy
                              w wazonie stały kwiaty.
                              Słodko mdły zapach tuszować miał
                              wyrzuty sumienia taty.
                              Po szkole zamiast łez i krzyków
                              zastałem w domu cisze.
                              Nikt ojca nie wyzywał od alkoholików
                              bo go nie było- wyszedł.
                              Do szyby przyciskałem nos
                              ściskając rękę mamy.
                              Siedzieliśmy tak długo w noc
                              my często tak czekamy.
                              kiedy już nastał blady świt
                              na klatce słychać HUK
                              a zaraz potem zamka zgrzyt
                              i tupot czyiś nóg.
                              Mama rzucała stosy przekleństw
                              i chciała zamknąć drzwi....
                              Tatuś ją zadźgał jak obiecał
                              zmarła w kałuży krwi ;)

                              m.sz ( natchnienie czerpane z wątku " kochająca mamusia"-
                          • blaszany_bembenek Re: Mikołaj masz szluga? 23.09.11, 08:07
                            Co jakiś czas spotykam ich na ulicy, w autobusie albo na placu w okolicy dworca. Kurde spotykam i nie potrafię przejść obojętnie.

                            Myślę, że mało kto potrafi przejść wobec takich obojętnie.
                            Jeden poczuje litość lub współczucie, drugi wstręt lub nawet nienawiść, trzeci radość, że jego dziecko nie sięga po narkotyki. Ty co czujesz? Nie są ci obojętni, to żadna informacja.
                            Ty dla nich widać, też nie jesteś obojętny.
                            Pamiętasz o co chodzi ćpunowi, gdy zaczepia innych?
                        • szacki Re: ram tam tam ram tam tam 22.09.11, 22:36
                          August ja Cie mogę poczęstować koktajlem ....Mołotowa
                          • aaugustw Re: ram tam tam ram tam tam 23.09.11, 09:36
                            szacki napisał:
                            > August ja Cie mogę poczęstować koktajlem ....Mołotowa
                            _______________________________________________________________.
                            Chetnie przyjme, jako ze dzisiaj zaliczac wole kilometry, zamiast pro_mile...!
                            A...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka